USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Gry / ST: Nova - sesja
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  106  107  108  109  110  »» 
Autor Wiadomość
kanna
Użytkownik
#61 - Wysłana: 17 Sty 2009 16:17:50
- Nie służyłam wczesniej na statku - odpowiedziała Ta'nar wymijająco.
biter
Użytkownik
#62 - Wysłana: 17 Sty 2009 16:22:42
Michałow pokiwał głową i podniósł szklankę do ust.

Czyli mamy dziewicę. Powiedział do wnętrza szklanki a po chwili przełkną trunek.
Ja służyłem na Ambasadorze. To jest klasa. Prawie jak Galaxy Słowa wypadły mu z ust z trochę zbyt dużą euforią.
kanna
Użytkownik
#63 - Wysłana: 17 Sty 2009 16:29:32
Ta'nar usmiechnęła się lekko.
- Poniekąd - odpowiedziała.
- Czemu sie przeniosłeś z Ambasadora?
biter
Użytkownik
#64 - Wysłana: 17 Sty 2009 16:33:14
Porucznik, Strzelił palcem po destynkcji. Opinia kolegów o Novej no i Bajor. Dla empatki nie było wątpliwości że to Bajor przeważyło.
Byłaś na powierzchni?
Alucard87
Użytkownik
#65 - Wysłana: 17 Sty 2009 16:34:47
Komandorowi La Roche to się nie spodoba. Kanały EPS to zazwyczaj dłuższa naprawa.... - westchnął Cobin.

- No nic... zaczniemy od rdzenia i będziemy skanować i kalibrować każdy zatkany, przepalony, czy jakkolwiek inaczej wadliwy przewód EPS aż do emiterów przy poszyciu.

Po czym podszedł do skrzyni narzędziowej i zaczął szykować narzędzia do pracy.

- Szefie, czy byłaby możliwość wykorzystania skanerów stacji, żeby przyspieszyć wykrycie miejsca awarii?
kanna
Użytkownik
#66 - Wysłana: 17 Sty 2009 16:35:39
- Nie - Ta'nar pokreciła głową - nie znam Bajora i praktyczne żadnych Bajoran. Co Cię tak w nim - w nich - kręci?
biter
Użytkownik
#67 - Wysłana: 17 Sty 2009 17:04:57
Jest piękny, taki zielony i żywy. Są miejsca w których całymi miesiącami nie ma żywej duszy. Przypomniał sobie wzgórza Dahkur i kanion Tanis.

Sami Bajoranie są interesujący z naukowego punktu widzenia, kulturowego. Dokończył i odstawił szklankę.
Może wybierzemy sie na powierzchnię? Za dwie godzinki odlatuje okręt na powierzchnię.
kanna
Użytkownik
#68 - Wysłana: 17 Sty 2009 17:10:27
- Podobny troche do Ziemi, do Andorii wcale - Ta'nar umiechneła się - jeżeli nas nie zaokrętują, to chetnie się wybiorę. Dla mnie jest tu zdecydowanie za gorąco...
biter
Użytkownik
#69 - Wysłana: 17 Sty 2009 17:14:13
Coś czuję że nas nie zaokrętują. Ostatnio jak widziałem nową to miała wygaszony reaktor. Karol powiedział patrząc w stronę gdzie zadokowana była Nova.
Na półkuli północnej jest teraz środek wiosny.
kanna
Użytkownik
#70 - Wysłana: 17 Sty 2009 17:34:29
- Myślisz? Ile czasu zajmuje odpalenie reaktora? chciałabym juz polecieć...
biter
Użytkownik
#71 - Wysłana: 17 Sty 2009 17:41:40
Jeśli to tylko restart to sądzę że mamy jakieś 12 do 15 godzin zależy kiedy wyłączyli. Oczywiście jeśli będą powoli włączać i sprawdzać ale jeśli to naprawy to zapewne co najmniej doba. Osobiście Michałow miał nadzieję że to druga wersja jest prawdziwa.
Bashir
Moderator
#72 - Wysłana: 17 Sty 2009 17:57:44
-Dobrze, Ben. Miło było cię znowu spotkać. Na razie wrócę na Novą zobaczyć jak się spisują mechanicy.
kanna
Użytkownik
#73 - Wysłana: 17 Sty 2009 18:08:27
biter
- Daj znać, keidy będziesz leciał. - powiedziała Ta'nar dopijajac swoje ale.
Jurgen
Moderator
#74 - Wysłana: 17 Sty 2009 18:11:46
Wzrok Jurgena podążyłw kierunku drugiego zadokowanego przy stacji okrętu, smukłej Malinche. Miał nadzieję, że kapitan Sanders miał rację. Excelsior to była długowieczna klasa, więc być może nie wyjdzie z użycia do czasu, gdy będzie mógł się przenieść. Może nawet doczeka czasu, gdy on zostanie dowódcą.
Tymczasem powinien zameldować się u kapitana, ale ten najwyraźniej był u komadnora Sisco. Udał się więc do Quarka, zamówił sok pomarańczowy i usiadł w rogu, tak by mieć na wszytsko oko. Wyciągnął padd i przejżał listę załogi. Kilkoro z nich też było w barze. Przy jednym ze stolików sedziały dwie młode dziewczyny, chor. Bąk i chor. Schaff, a przy barze zauważył, że ich oficer naukowy bajeruje właśnie doradcę.

Alucard87

O'Brien zastanowił się:
- Myslę, że da się to zrobić... W ten sposób powinniśmy oszczędzić trochę czasu. Sensory stacji powinny uporać się z takim skanem w ciągu jakiś 20 min.
Nacisnął komunikator i wywołał ops:
=/\= Tu O'Brien, czy możecie przeskanować Novę w poszukiwaniu uszkodzonych lub zatkanych kanałów EPS.

[Skan potrwa 20 minut, więc macie chwilę czasu na inne sprawy]
Alucard87
Użytkownik
#75 - Wysłana: 17 Sty 2009 18:23:02 - Edytowany przez: Alucard87
- 20 minut... To może przejdźmy na mostek, zrobimy wstępną diagnostykę systemów taktycznych. Po odpaleniu reaktora będzie można zrobić pełną. Tylko póki co, trzeba wziąć poprawkę na te nieszczęsne kanały. Chodźmy.
Madame Picard
Moderator
#76 - Wysłana: 17 Sty 2009 18:25:38 - Edytowany przez: Madame Picard
Rosalinda uprzejmym uśmiechem pożegnała doradcę, a następnie powiedziała wesoło do Weroniki:
- Nie przejmuj się, każdemu może się zdarzyć drobna gafa.

Uwagę Rosalindy zwrócił hałas przy stole dabo. Zobaczyła wtedy, że jego powodem jest szczęśliwa wygrana mężczyzny o wolkańskich rysach. Rosalinda przyjrzała mu się bliżej i zorientowała się, że to kolejny członek jej nowej załogi. Przeprosiła Weronikę i podeszła bliżej stołu dabo przyglądając się uważnie Sylarowi.

Miała słabość do Wolkan. W Akademii nie było to dla nikogo tajemnicą. Jej przyrodnia siostra była w 1/4 Wolkanką, niedawno poślubiła też Wolkana, a na jej weselu Rosalinda zorientowała się, że wolkańscy mężczyźni nie są wcale tak chłodni, jak się powszechnie uważa, jeśli tylko się ich umiejętnie zachęci... Ziemskie kobiety miały na to swoje sposoby. A Rosalinda była z tymi sposobami obeznana znakomicie.

Oparła się o ścianę pogrążając się w miłych wspomnieniach i rozglądając jednocześnie po sali. Dopiero wtedy dostrzegła w rogu postać pierwszego oficera i aż mimowolnie westchnęła. Widziała go już wprawdzie na zdjęciach, ale rzeczywistość robiła jeszcze mocniejsze wrażenie. Rosalinda po prostu nie mogła oderwać od niego wzroku...

<Ledwie go ujrzała, nieomal zemdlała, skrapiać trzeba było skronie >.
Weronika
Użytkownik
#77 - Wysłana: 17 Sty 2009 18:42:54
Weronika też spoglądnęła na Sylara. Vulcanie wprawdzie jej się podobali, ale nie tak bardzo jak Rosalindzie. Zauważyła, że Rosalinda gapiła się na Vulcanina jak na jakieś bóstwo i w myślach mówiła: Rosalinda zupełnie oszalała jak tego Vulcanina zobaczyła. Pewnie zaraz podejdzie do niego i zacznie konwersacje i ciekawe co jeszcze.
Jeszcze nie wyszliśmy z doku,
A ona już buja w ,,obłoku''.
kanna
Użytkownik
#78 - Wysłana: 17 Sty 2009 18:45:04 - Edytowany przez: kanna
- Ocho - zaśmiała się Ta'nar - trafiony-zestrzelony. Chor. Schaff własnie zainteresowała się naszym Pierwszym. Komandor jest bez szans.
Darnok
Użytkownik
#79 - Wysłana: 17 Sty 2009 18:51:00
Jurgen
Czytałem tylko twoje posty, nie dotarłem na miejsce (bo tego nie napisałeś, ;D), więc zmieniłem zdanie Nie powtórzy się więcej.


Darnok wchodząc do maszynowni rozgląda się za najwyższym rangą technikiem.
Jurgen
Moderator
#80 - Wysłana: 17 Sty 2009 19:32:40
Madame Picard
RaulC

Zachowanie chor. Schaff zwróciło uwagę Jurgena na jeszcze jedną postać - lekarza. Sprawdził na paddzie. Nie był "głównym oficerem medycznym", jak szumnie nazywała to stanowisko Flota, ale miał stopień porucznika... Zajęty Sylarem, dopiero po chwili zauważył, że Rosalinda bacznie mu się przygląda.

Darnok

Nie powtórzy się więcej.

[Nie ma problemu. Na razie macie większą swobodę.]

W maszynwoni Darnok widzi szefa O'Briena, Por. Thiza zajętego osługą reaktora i ppor. Kowalskiego.
Alucard87
Użytkownik
#81 - Wysłana: 17 Sty 2009 19:38:00
Zmierzając w kierunku wyjścia, Cobin zauważył Winterspoona przy drzwaich. Podszedł do niego.
- W czym mogę pomóc, poruczniku?
Bashir
Moderator
#82 - Wysłana: 17 Sty 2009 19:38:20
La Roche pożegnał się z Sisko i udał się na Novą do maszynowni. (Zakładam że trochę czasu mu zejdzie żebym się tam dostać...)
Jurgen
Moderator
#83 - Wysłana: 17 Sty 2009 19:49:15
Bashir

Owszem.

Alucard87

Szef i Kowalsky idą z Cobinem.
Madame Picard
Moderator
#84 - Wysłana: 17 Sty 2009 20:02:46
Rosalinda złowiła spojrzenie Jurgena i uśmiechnęła się delikatnie bawiąc się odruchowo kosmykiem włosów. Natychmiast jednak zdała sobie sprawę, że patrzy na Pierwszego dość uwodzicielsko by uznać to za bezczelność, więc szybko odwróciła się w stronę baru, otrząsnęła się i poprosiła o coś mocnego. Bardzo mocnego.
Jurgen
Moderator
#85 - Wysłana: 17 Sty 2009 20:09:48
Madame Picard

Reakcja chor. Schaff rozbawiła Jurgena. Uśmiechnął się sam do siebie, zdając sobie sprawę z pewnej absurdalności tej sytuacji. Po chwili jednak spoważniał, gdy uświadomił sobie, że choć młdosza stopniem, chor. Schaff ma raptem 3 lata mniej od niego. Łyknął jeszcze nieco soku i z powrotem popatrzył na padd. "To będzie z pewnością ciekawy rejs" pomysłał...
Paradoks
Użytkownik
#86 - Wysłana: 17 Sty 2009 20:22:12
Z ponownego zamyślenia wyrwała Chase’a wchodząca kobieta. Rozpoznał w niej dr McCoy, głównego oficera medycznego na Novie. W trakcie lotu widywał ją raptem kilka razy, nie zamienili też ze sobą żadnego słowa. Sądząc po jej reakcji, a raczej jej braku, nie poznała go. Przez dobre kilkanaście minut panowało milczenie, które zaczynało się stawać dla niego nieco niezręczne. Nie denerwowała go jej obecność, wprost przeciwnie, właściwie naszła go chęć by z kimś porozmawiać, oderwać myśli od tego użalania się nad sobą.
- Pani też gustuje w towarzystwie bajorańskich porostów? Czemu szwęda się Pani po Stacji, tak jak wszyscy? – odezwał się wreszcie, siląc się na ciepły ton głosu.
Eviva
Użytkownik
#87 - Wysłana: 17 Sty 2009 20:33:02
Arana spojrzała na Chase'a jak wyrwana ze snu.
- Bajorańskie czy nie, grunt ze zielone - odparła - Cichutkie toto, czystą wodą żyje, nie plotkuje i nie pyskuje. Co zresztą jeszcze mogłabym robić? W holodeku już byłam, bar mnie nie pociąga, na pokład nie było jeszcze wezwania. Panu, jak widzę, tez nieswojo.
Teraz przypomniała sobie, ze już go widziała, ale mimo to nie mogła sobie jakoś uświadomić, kim on jest.
Paradoks
Użytkownik
#88 - Wysłana: 17 Sty 2009 20:43:43 - Edytowany przez: Paradoks
Chandra. - odparł szybko, nie chciał poruszać z nikim tematu jego samopoczucia - Pani nie należy do personelu Stacji, prawda? Gdzie więc tym razem Flota posyła swoich ludzi? - zapytał, udając zaciekawienie.
Eviva
Użytkownik
#89 - Wysłana: 17 Sty 2009 20:49:59
Arana skrzywiła się z niechęcią.
- A ja wiem? - odparła - Zaokrętowałam się na Novę, do tej pory jednak nie udało mi się dowiedzieć, dokąd ona leci. Mnie to właściwie obojętne. Lecę tylko dlatego, że nie mam nic innego do roboty. Nie chce mi się lecieć, jak diabli mi się nie chce, ale i tak już za późno, by się wycofać, zresztą... jak powiedziałam, co innego mogłabym robić? Polecieć innym statkiem i w innym kierunku? Na to samo wychodzi.
Darnok
Użytkownik
#90 - Wysłana: 17 Sty 2009 21:19:20
James salutuje.
James Winterspoon, szef ochrony i tymczasowy oficer taktyczny, chciałbym się dowiedzieć, jak mają się układy taktyczne.
po chwili uśmiechnął się i dodał
Jeszcze podporucznik, sir
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  106  107  108  109  110  »» 
USS Phoenix forum / Gry / ST: Nova - sesja

Temat został zamknięty. Nie możesz tutaj odpowiadać.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!