USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Gry / ST: Nova - sesja
 Strona:  ««  1  2  3  ...  104  105  106  107  108  109  110  »» 
Autor Wiadomość
Eviva
Użytkownik
#3211 - Wysłana: 23 Wrz 2009 18:12:15
Bashir

- Leonardzie, przejmij ambulatorium. - mruknęła Arana i dodała - Jakbym nie wróciła, to do wyzdrowienia doktora Sylara jesteś tu naczelnym.

- Jak każesz.- odparł powściągliwie AHM.

Arana opusciła sekcje medyczna i udała się do kapitana.
Jurgen
Moderator
#3212 - Wysłana: 23 Wrz 2009 18:20:41
Paradoks
Kanna


=/\=Sir, chor. Schaff przygotowuje pełny raport - odpowiedział Sesrik - Niestety, nie udało nam się zbyt dużo osiągnąć. Czarna skrzynka musi zostac przebadana na DS9, my z nszymi komputerami nie damy rady. Udało nam się uruchomić trzy komputery, ale wiesza się od razu po starcie. Na drugim dane są zamazane, ale nie ruszaliśmy go, bo być może fachowcy od odzyskiwania danych poradzą sobie z tym, nie chcieliśmy nic bardziej nabrudzić. Za to trzeci działa, ale udało sie na razie odczytać jedynie kurs okrętu. Będziemy chcieli wykorzystać go później przy potwierdzeniu wyników symulacji, więc konwertujemy dane by były zgodne z programem symulacji.

Po ostatnim pytaniu Ta'nar oboje weszli do laboratorium astrometrycznego. Byli tam Matthews, O'Gallaway, Stradlater, Tang, a poza tym Thorik. Skoro wrak został już odnaleziony, wszyscy zajęci byli przygotowaniem symulacji.
- Sir - Thorik podniósł się znad ekranu - przed chwila wróciłem od chor. Russela. Dokonali tam bardzo ciekawego odkrycia.

Bashir
Eviva


Przyjmijmy, że Arana dotarła już do gabinetu kapitana.
RaulC
Użytkownik
#3213 - Wysłana: 23 Wrz 2009 18:23:23
Sylar oddychał miarowo. Nie miał pojęcia skąd i jak, ale do jego umysłu dotarły strzępy rozmowy z gabinetu Arany. Jego umysł zaczął funkcjonować, ale jeszcze nie był gotów się obudzić.

- Gdybym był na chodzie to sam bym coś wykombinował z tym wirusem. - Pomyślał. - W końcu to ja jestem chory. Ten wirus faktycznie może być zjadliwy i możliwe, że Arana nie musiałaby nawet niczego fabrykować. Muszę się obudzić i powiedzieć jej o tym.
Jurgen
Moderator
#3214 - Wysłana: 23 Wrz 2009 18:27:05 - Edytowany przez: Jurgen
RaulC

[Sylar obudził się, dostrzegając nad sobą AHM, a dalej leżącą po środkach uspokajających Rosalindę i nieprzytomnego Michałowa.
Jeżeli AHM będzie chciał przebadać Sylara, to Sylar nadal jest chory, ale jest już na tyle silny, że powoli może zacząć wstawać.]
Eviva
Użytkownik
#3215 - Wysłana: 23 Wrz 2009 18:27:49
- Słucham, kapitanie. - powiedziała Arana, przekraczajac próg gabinetu
RaulC
Użytkownik
#3216 - Wysłana: 23 Wrz 2009 18:33:40
Sylar otworzył powoli oczy i gdy zobaczył obok AHM wydał mu logiczne polecenie.

- Pobierz mi krew i zbadaj jaki to wirus. Sam jestem tego ciekaw a do tego może to być potrzebne Aranie.
Paradoks
Użytkownik
#3217 - Wysłana: 23 Wrz 2009 18:36:30 - Edytowany przez: Paradoks
kanna
Jurgen

- Odpowiedziałem: wszystko w porządku. Jeśli moje reakcje emocjonalne tak pani przeszkadzają, postaram się nie czytać więcej harlekinów do poduszki. Chociaż teraz wszystko ma się już ku dobremu, Françoise i Étienne wyznali już sobie miłość i planują ślub. Miejmy tylko nadzieję, że Monique nie stanie na drodze ich miłości - odparł głosem pełnym emocji Chase i po wysłuchaniu Sesrika odpowiedział mu, dając jednocześnie gestem do zrozumienia Ta'nar i Thorukowi, żeby chwilę poczekali.
=/\= Dobrze, kiedy skończycie zabezpieczcie wszystko z powrotem. Wkrótce przekażemy wszystkie materiały DS9. Chase out.
- Chorąży Matthews, za proszę przygotować wszystkie dane dotyczące postępów w pracach. Za chwilę chciałbym je przejrzeć.
- Panie Tang, proszę zająć się naszym gościem - wskazał na Ta'nar - Pani porucznik wspominała o swojej fascynacji mechaniką kwantową. Proszę pokrótce zreferować jej, jak kształtowała teoria dualizmu korpuskularno-falowego na przestrzeni wieków. Będzie wniebowzięta - stwierdził i odwrócił się ponownie do Thorika
- Proszę mówić, poruczniku.


[MG: a gdzie Chase posłał tego Russela? ]

[kanna: Ale to poruszenie Chase'a, miało podkreślić stopień przejęcia akcją jego harlekina, czyli było udawane i służyło wyśmianiu Ta'nar]
kanna
Użytkownik
#3218 - Wysłana: 23 Wrz 2009 18:41:41 - Edytowany przez: kanna
Paradoks

Ta'nar zauwazyła, że Chase jest poruszony. To był dobry znak.

- Zbywa mnie pan, Komandorze. - powiedziała poważnie, przyciszonym głosem - Ale jezeli woli sie Pan trzymac tej konwencji... w tych Harlekinach co pan czyta nie ma miłości. jest krew, przerażneie, strach i smierć. Słowo horror byłoby tu odpowiedniejsze. - spojrzała ma Chase'a badawczo, ze smutkiem.

<Ta'nar poczula to prawdziwe poruszenie, co spod tego sztucznego przebijało >
Eviva
Użytkownik
#3219 - Wysłana: 23 Wrz 2009 18:42:32
RaulC

- Oczywiście, doktorze.- odpowiedział Leonard i zabrał się do roboty.
Madame Picard
Moderator
#3220 - Wysłana: 23 Wrz 2009 18:46:06
Rosalinda czuła się otumaniona po lekach, w głowie jej huczało. Nie pamiętała, co się stało, ani dlaczego znalazła się na łóżku. Uniosła się na łokciu i zawołała słabym głosem:
- Jest tu ktoś? Co się stało?
RaulC
Użytkownik
#3221 - Wysłana: 23 Wrz 2009 19:01:41
Eviva
Madame Picard


- Dziekuję Leonardzie. - Powiedział Sylar i zwrócił się do Rosalindy siadając powoli. - Jestem. Próbowała mnie pani zabić i musieli panią nafaszerować lekami uspokajającymi. Nie wiem co się stało wcześniej.
Madame Picard
Moderator
#3222 - Wysłana: 23 Wrz 2009 19:16:21
RaulC

Rosalindzie po tej informacji niemal zabrakło tchu. Twarz jej zbladła, a oczy nabrały przestraszonego wyrazu. Wyglądała w tym stanie jak przerażone bezradne dziecko.
- Co takiego?! - krzyknęła zduszonym głosem. Przesunęła dłonią po spoconym czole.
- Ostatnie, co pamiętam, to jak Thelin powiedział mi coś zgryźliwego, nie pamiętam już nawet co... A potem nic, tylko przebłyski, tak jakbym nagle zapadła w jakiś koszmarny sen... - spojrzała błagalnie na Sylara. - Doktorze, ja nic nie wiem, nie rozumiem...
RaulC
Użytkownik
#3223 - Wysłana: 23 Wrz 2009 19:22:19
Madame Picard

- Niestety ja też nie. Ale proszę mi powiedzieć czy coś pani zażywała, jakieś leki lub coś pani jadła w ciągu pół godziny przed utratą pamięci? - Spytał rzeczowo.
Jurgen
Moderator
#3224 - Wysłana: 23 Wrz 2009 19:47:28
Paradoks

[Russel zajmował się szczatkami Tomah ze skraju badlands.]

- Generalnie projekt okrętów, które nas zaatakowały to po prostu podrasowany Hideki. - odpowiedział Thorik, zerkając na Andoriankę. NIe bardzo chciał wchodzić w słowo starszemu oficerowi, ale w końcu to Chase był komandorem - Wszystkie układy został poprawione, ale to żadna nowość, są po prostu wydajniejsze. Poza jednym. Podniósł z tacy leżącej na jednym ze stołów niewielki kawałek materiału przypominający ciemnoszarą gumę.
- To wygląda na materiał tłumiący bądź rozpraszający promieniowanie. Dlatego te statki są słabiej wykrywalne nawet bez urządzeń zakłócających.

Kanna

- Ekhm... - zaczął zdenerwowany Tang - Co konkretnie chciała pani wiedzieć, pani porucznik?
Madame Picard
Moderator
#3225 - Wysłana: 23 Wrz 2009 19:48:24
RaulC

Rosalinda bezradnie pokręciła glową.
- Nic nie jadłam. A leki... Chyba Thelin miał mi coś podać... Nie pamiętam...
Eviva
Użytkownik
#3226 - Wysłana: 23 Wrz 2009 19:49:59
AHM lekko chrząknął.

- Jeśli można - powiedział - Dostała pani szczepionke przeciw andoriańskiej grypie. Wskutek reakcji alergicznej doszło do podraznienia mózgu. Miała pani halucynacje.
Madame Picard
Moderator
#3227 - Wysłana: 23 Wrz 2009 20:01:16
Eviva
RaulC

- O w mordę - wyrwało się odruchowo Rosalindzie. - To jest... przepraszam, doktorze. Tak bardzo mi przykro... Mam nadzieję, że nic się panu nie stało? Nie wiem, jak to możliwe...
Patrzyła na niego przepraszająco wielkimi okrągłymi oczami.
Eviva
Użytkownik
#3228 - Wysłana: 23 Wrz 2009 20:08:08
Madame Picard

- Zupełnie zwyczajnie - oświadczył AHM obojętnie - Nie ma w tym pani winy, miała pani zwidy, choć nie wiem jakie. To przypadek jeden na 200 000. Doktor McCoy wyjasni to lepiej, gdy wróci od kapitana.
Paradoks
Użytkownik
#3229 - Wysłana: 23 Wrz 2009 20:32:30
Jurgen
kanna

- Przeprowadziliście dokładną analizę składu chemicznego tego czegoś? Cały kadłub był pokryty tym materiałem? - zapytał Chase z zainteresowaniem przyglądając się odłamkowi.

[MG: Russel zajmował się Tomah i wśród nich znalazł to dziwne coś? Czy po prostu jednocześnie Chase kazał mu skanować esze Hideki i Tomah?]
Jurgen
Moderator
#3230 - Wysłana: 23 Wrz 2009 20:37:59
Paradoks

- Próbowalismy - odpowiedział zakłopotany Thorik - Ale na razie nie udało nam się tego rozgryźć. materiał był na wszystkich sciągniętych fragmentach, ale pewnośc będziemy mogli mieć dopiero po dokładnej analizie zebranych z pola danych

[Ekipa Russela zajmowała się wszystkimi eszami]
kanna
Użytkownik
#3231 - Wysłana: 23 Wrz 2009 20:49:10
Jurgen
Paradoks

Ta'nar popatrzyła przepraszająco na Tanga.
- Poczekam, aż skończycie, panowie - powiedziała opierając się plecami o ścianę.
Chase ja ignorwał, nic nowego.
Paradoks
Użytkownik
#3232 - Wysłana: 23 Wrz 2009 20:55:19
Jurgen

Chase pokiwał głową i oddał czarny przedmiot w ręce Tellaryty.
- Proszę próbować dalej, to coś wskakuje na najwyższy priorytet. Zaraz po symulacji - dodał i jakby dla podkreślenia tego faktu zbliżył się do Matthews by rzucić okiem na to, co do tej pory udało się ustalić, uprzednio dając Thorikowi do zrozumienia, że może wracać do pracy.

[I jak tam idzie ta symulacja? A w ogóle to kiedy poczujemy wreszcie charakterystyczne szarpnięcie towarzyszące dokowaniu? Miało być 10 minut. ]
RaulC
Użytkownik
#3233 - Wysłana: 23 Wrz 2009 21:08:35
Eviva
Madame Picard

- Dziękuję Leonardzie za wyjaśnienia. Dokończ proszę analizę wirusa. - Odpowiedział Sylar po czym zwrócił się do Rosalindy. - Na szczęście udało się panią w ostatniej chwili ode mnie odciągnąć. Reakcje alergiczne bywają nieprzewidywalne. Ale liczę na jakieś zadośćuczynienie.
Sylar uśmiechnął się i mrugnął okiem do dziewczyny przy ostatnim zdaniu.
Madame Picard
Moderator
#3234 - Wysłana: 23 Wrz 2009 21:14:24
RaulC

Rosalinda również się uśmiechnęła, wprawdzie z zakłopotaniem, ale też z ulgą, że nie stało się nic złego i że nie zrobiła Raulowi krzywdy.
- Hmm, pomyślmy... - powiedziała, a w jej oczach pojawiły się wesołe iskierki. - Lubi pan czekoladę? Taką prawdziwą belgijską?
Eviva
Użytkownik
#3235 - Wysłana: 23 Wrz 2009 21:16:49
[MG - co w analizie Leonarda?]
RaulC
Użytkownik
#3236 - Wysłana: 23 Wrz 2009 21:36:47
Madame Picard

- Nie specjalnie. Ale sądzę, że znajdzie się inne rozwiązanie. - Znów mrugnął z uśmiechem. Zakłopotanie dziewczyny bawiło go.
Madame Picard
Moderator
#3237 - Wysłana: 23 Wrz 2009 21:45:57
RaulC

- W takim razie liczę na pana inwencję - odparła Rosalinda już całkiem rozluźniona, a nawet odrobinę zalotna.
RaulC
Użytkownik
#3238 - Wysłana: 23 Wrz 2009 21:54:17
Madame Picard

- Nie ma problemu. Powiedzmy, że mam u pani prywatną przysługę. Mogę potrzebować pani pomocy w prywatnych sprawach. Mam nadzieję, że mi pani pomoże w razie potrzeby. - Powiedział a w jego głosie nie było śladu wesołości.
Jego uwadze nie uszło, że Rosalinda jest blisko zaprzyjaźniona z Araną. Wiedział już o co poprosi Rosalindę, ale na razie jest za wcześnie by ujawniać tak daleko idące plany.
Jurgen
Moderator
#3239 - Wysłana: 23 Wrz 2009 21:55:54
Eviva
Madame Picard
RaulC

Wirus, który zaatakował Sylara to zwykła (znaczy, zwykła, jaka tam ona w XXIV w. jest) ludzka grypa.

Paradoks
kanna

Ekipa już kończy pracę nad symulacją.

[Dokowanie będzie za chwilę, chciałem jakoś rozwiuązac wszystkie aktualne wątki - a póki co czas nam sie u kapitana i pani doktor zatrzymał]
Madame Picard
Moderator
#3240 - Wysłana: 23 Wrz 2009 22:02:08
RaulC

- Oczywiście, jeśli tylko będę mogła pomóc, to chętnie pomogę - odparła Rosalinda z uśmiechem.
 Strona:  ««  1  2  3  ...  104  105  106  107  108  109  110  »» 
USS Phoenix forum / Gry / ST: Nova - sesja

Temat został zamknięty. Nie możesz tutaj odpowiadać.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!