USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Gry / ST: Nova - sesja
 Strona:  ««  1  2  ...  101  102  103  104  105  ...  109  110  »» 
Autor Wiadomość
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#3061 - Wysłana: 15 Wrz 2009 23:30:36
Bashir

Mnie frachtowe nie obchodziły. Udało mi się nakłonić szefa urzędującego w pobliżu układu Dorvam, na utworzenie komórki, która miała eliminować prominentnych oficerów Najwyższego Dowództwa....o innych akcjach Maquis prawie nic nie wiem.....
Bashir
Moderator
#3062 - Wysłana: 16 Wrz 2009 00:02:41
La Roche tylko coś niewyraźnie chrząknął, niezadowolony z przebiegu rozmowy, zrobił pauzę dając szansę na wypowiedź swoim oficerom.
kanna
Użytkownik
#3063 - Wysłana: 16 Wrz 2009 08:42:48 - Edytowany przez: kanna
Alucard87
Eviva


Ta'nar usłyszała wezwanie z Ambolatorium i zaklęła w duchu.
- Znalazła sobie moment.. - pomyslała zezłoszcona - mam tylko nadzieje, że nie będzie chodziło o te durne szczpionki.

Popatrzyła na Thiza, zawód na jej twarzy był wyraźnie widoczny.
- Muszę iść - powiedziała z żalem wstając - Dziękuję za frytki. I za ... zrozumienie.

Poszła do Ambolatorium
Jurgen
Moderator
#3064 - Wysłana: 16 Wrz 2009 13:23:39
FederacyjneMSZ
Paradoks
Bashir


- Czy uważa pan, że jest możliwość, by Kardassianie albo Maquis stali za atakami na frachtowce? - zapytał Jurgen uważnie obserwując gościa. W tym momencie żałował, że nie było tu Ta'nar.

kanna
Eviva


Andorianka dotarła do ambulatorium.

Madame Picard

W kajucie na Rosalindę czekała wiadomośc od Sesrika.
kanna
Użytkownik
#3065 - Wysłana: 16 Wrz 2009 14:08:48
Eviva

Ta'nar weszła do Ambolatorium.

- Wzywała mnie pani - powiedziała obojętnym tonem.
Eviva
Użytkownik
#3066 - Wysłana: 16 Wrz 2009 14:12:36
kanna

- Niestety nie miałam innego wyjście. Chodzi o pana Chase,a - odparła Arana - Proszę mi powiedzieć, czy to, co posłałam pani na jego temat, coś pomogło?
Madame Picard
Moderator
#3067 - Wysłana: 16 Wrz 2009 14:13:45
Jurgen

Rosalinda po wejściu do kwatery wlożyła vole z powrotem do klatki, nalała zwierzakom świeżej wody i usiadła, żeby odczytać wiadomość, której nadejście zasygnalizował komputer.
kanna
Użytkownik
#3068 - Wysłana: 16 Wrz 2009 14:25:16 - Edytowany przez: kanna
- A więc jednak przejrzała na oczy... - pomyslała Ta'nar - Rosalinda dobrze się spisała.

Eviva
- Pomogło w sensie, że potwierdziło moje spostrzeżenia. Mam wrazenie, że stan Komandora się pogarsza. Ostatnio doszły omamy, halucynacje, wyczuwam od niego przerażenie, szok.. nie rodzi sobie z sytuacją. Boję się o niego.
Eviva
Użytkownik
#3069 - Wysłana: 16 Wrz 2009 15:21:57
kanna

Arana pokiwała głową.

- Wygląda na to, że przeceniłam jego możliwość samokontroli - powiedziała - Jednak czegoś tu nie rozumiem. Ktoś dopuścił go do tej misji, ktos, kto wiedział o wszystkim, bo inaczej nie dostałabym jego akt. Czemu ten ktos tak zaryzykował? Widziałam w życiu wielu ludzi z poharataną psychiką, którzy radzili sobie z przeszłością... Chase wydawał się dostatecznie silny
kanna
Użytkownik
#3070 - Wysłana: 16 Wrz 2009 15:31:56
Eviva

- Nie wiem, czemu został dopuszczony. Ale w tym momencie, to nie jest wazne. - wyjeła padd i podała dr McCoy - Tu jest mój raport. Obejmuje ostatnie godziny. Nie widziałam Komandora, ale emocje które od niego wyczuwam sa przytłaczające. Spędziłam mnóstwo czasu w holodeku, zeby sobie z nimi poradzić. Jeżeli echo jest tak silne, to moge sobie tylko wyobrazić, co on przezywa.

Popatrzyła na Lekarkę
- Ja wiem, że Pani mnie nie lubi i nie ufa moim osądom. Ale obu nam zalezy na bezpieczeństwie osób na okręcie, prawda?
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#3071 - Wysłana: 16 Wrz 2009 15:36:00
Jurgen

Jeżeli frachtowiec byłby potrzebny do danej akcji, to zarówno Kardasjanie jak i Maquis było by zdolne do tego ruchu. Pan może nie pamięta, ale w czasie wojny z wami używaliśmy frachtowców- pułapek. Frachtowce oczywiście wcześniej należały do Federacji...a o jaki frachtowiec chodzi??
Eviva
Użytkownik
#3072 - Wysłana: 16 Wrz 2009 17:53:56
kanna

- Nie lubie mnóstwa osób, to nic osobliwego.- Arana spojrzała na raport i zmarszczyła czoło - W ciągu ostatnich godzin, prawda? wcześniej był mało stabilny, ale panował jakoś nad sobą?
kanna
Użytkownik
#3073 - Wysłana: 16 Wrz 2009 17:59:13
Eviva

- Tak, ostatnio emocje go zalewaja. Traci kontrolę.
Jurgen
Moderator
#3074 - Wysłana: 16 Wrz 2009 18:19:11 - Edytowany przez: Jurgen
FederacyjneMSZ

- Ten konkretny to był bajorański Tomah - odpowiedział Jurgen - Tyle, że on został zniszczony, a nie porwany. Natomiast kilka innych zaginęło bez sladu.

Madame Picard

Ekipa Sesrika zrobiła co się dało. Czarna skrzynka musi zostac przebadana przez fachowców. W sumie udało się uruchomić trzy komputery, ale jeden był tak zniszczony, że nie zachwały się żadne dane (komputer staruje i od razu wiesza się), na jednym dane są zamazane, a z jednego udało sie na razie odczytać jedynie kurs okrętu.
Eviva
Użytkownik
#3075 - Wysłana: 16 Wrz 2009 19:15:16
kanna

- Przyczyna. Musi istnieć przyczyna - Arana przeszła się nerwowo po gabinecie - Nie wykryję jej na odległość. Może się pozbiera..? Nie, szkoda na to liczyć. Co tu robić, do stu Borgów? Jeśli zacznę go wypytywać, zamknie się w sobie jak ostryga.
kanna
Użytkownik
#3076 - Wysłana: 16 Wrz 2009 19:26:41
Eviva

Ta'nar pokręciła głową z niezdowoleniem.
- Na pewno istnieje. Ale nie chodzi o to, żebysmy MY ją znały, tylko o to, żeby Komandor sobie ją uzmysłowił. Jak przychodzi do mnie pacjęnt, to ja po dwóch spotkaniach wiem, co jest jego problemem. Przez nastepne 30 zajmuję sie tym, zeby to pacjent go dostrzegł ... Ja moge mu nawet powiedziec, ale to nic nie zmieni. Musi go znaleźć sam.

Ta'nar oparła się o biurko i śledziła nerwowe ruchy lekarki. Była ciekawa, czy to zaaferowanie, czy bezradność.

- A to, co potrzebuje teraz Komandor, to pomoc medyczna. Leki. Chemia. Osobiście ich nie uznaje i nie znosze, ale czasem nie ma wyjścia. Dopiero jak się go ustabilziuje, ja moge cos zdziałać.
Eviva
Użytkownik
#3077 - Wysłana: 16 Wrz 2009 19:35:54
kanna

- Ja też wiem, czgo Chase potrzebuje, ale choć słabo go znam, wiem równiez, że on odmówi przyjęcia pomocy medycznej. A już na pewno farmakoterapii. Ma do tego prawo, a ja wtedy mogę wnioskować o odsunięcie go od pełnienia obowiązków. Tyle, że to nie posunie nas ani krok naprzód. Oczywiście, jeśli naszym celem jest pomoc dla pacjenta.

Arana zatrzymała się i popatrzyła na Ta'nar. Nagle Doradca wydała się jej jakoś mniej nienawistna, bo wyczuwała, że jej też zależy na tym samym.

- Muszę zwabić go jakoś do ambulatorium, ale tak, by zdawało mu się, że przyszedł z własnej woli. - dokończyła.
kanna
Użytkownik
#3078 - Wysłana: 16 Wrz 2009 19:53:44
Eviva

- Słucham??! - Ta'nar sadziła, że się przesłyszała - Przeciez jest pani lekarzem naczelnym, wydaje pani rozkaz i ma byc zrealiowany! To statek, nie przedszkole...
- Moja rola się skończyła. Przekaże raport Kapitanowi i niech on decyduje. Nie da się nikomu pomóc na siłę... Kom. Chase jest dorosły.

Spojrzała na Lekarkę
- Ja przysłałam do Pani Rosalindę. Byłam pewna, że mój oficjalny raport znów Pani zignoruje tak jak poprzednie.
Eviva
Użytkownik
#3079 - Wysłana: 16 Wrz 2009 20:02:04
kanna

- Jest pani psychologiem, do diaska, coś pani musi umieć! - uniosła się Arana - Poza tym nie wiem, jakie są zwyczaje na Andorii, ale na Ziemi mamy zasadę: to pacjent decyduje, czy chce się leczyć, tego nie można nakazać. Dyplomatka też z pani kiepska - nie zdradza się swoich wtyczek.

Odetchnęła głęboko.

- Żeby pomóc Chaso'owi, trzeba do niego dotrzeć, a nie zakuć go w kajdany - dokończyła - myślałam, ze może być pani pomocna, ale widzę, że się myliłam. Żegnam.
kanna
Użytkownik
#3080 - Wysłana: 16 Wrz 2009 20:11:54 - Edytowany przez: kanna
Eviva

- Pani doktor, Kom. Chase mnie organicznie nie znosi. Nie mam szansy być jego terapeutą. Ale martwię sie o niego, jak o każdego członka załogi. Stąd te podchodzy z Rosalindą.
- I myli się pani - leczyc na siłę można, szcególnie jak ktoś sobie zagraża. Terapeutyzowac się nie da.


Ta'nar ukłoniła się i wyszła.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#3081 - Wysłana: 16 Wrz 2009 20:29:05
Jurgen

O ile wiem Maquis nie atakują żadnych bajorańskch przybytków. Wygląda na to, iż Kasta Obsydianowa szykuje jakąś akcje. Mogą na nich przemycać broń dla Kardasjan zamieszkujących Kardasjańską część strefy.A ta broń ma pomóc wiadomo w czym.....
Bashir
Moderator
#3082 - Wysłana: 16 Wrz 2009 20:33:04
[Na Galaxy był w sali odpraw taki ekran nieco większy... zakładam że tutaj też taki jest].

-Komputer, wyświetl nazwy zaginionych statków. Czy któraś z tych nazw jest Panu znana?

Eviva
Użytkownik
#3083 - Wysłana: 16 Wrz 2009 20:35:15
Zostawszy sama Arana przez chwilę burczała do siebie z niezadowoleniem, potem poszła do sąsiedniego pomieszczenia, gdzie AHM dokonywał ostatnich wpisów.

- Co o tym myślisz, Leonardzie? - spytała.

AHM spojrzał na nią nieprzeniknionym wzrokiem hologramu.

- W pewnym sensie Doradca miała rację -
rzekł - Mozna leczyć przymusowo, niestety dopiero wtedy, gdy komandor Chase na serio zagrozi sobie lub innym. Wtedy można przeprowadzić przymusowe badania i uznać ograniczoną poczytalność, jeśli wyjdą źle. To pozwoliłoby na leczenie. Jednak, o ile wiem, komandor nie zrobił jeszcze nic, co upoważniałoby do podjęcia takich kroków.

- Jak zrobi, to może być już za późno.

- Zatem doradzam użycie podstępu, albo rozmowe w cztery oczy z postawieniem wszystkiego na jedną kartę.


- Najpierw spróbuję wprost - Arana nacisnęła guzik komunikatora - =/\= Komandor Chase proszony jest do ambulatorium Sprawa pilna.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#3084 - Wysłana: 16 Wrz 2009 20:44:13
Bashir

Gerek spokojnie przeglądał, nagle spostrzegł znajoma nazwę.....

Hmmmm Murat....To jednostka należąca kiedyś do mojej 9.Kasty, po mojej dymisji Kasta Obsydianowa zabrała go do tajnej bazy.....od mojego informatora wiem, że w miare regularnie dostarcza Towar Kardasjańskim osadnikom
Paradoks
Użytkownik
#3085 - Wysłana: 16 Wrz 2009 20:54:03
Chase starał nie zwracać na siebie uwagi i zaczął rozcierać skronie, żeby zmusić się do intensywnego myślenia. Nie mógł się wyzbyć wrażenia, że relacje tego Kardasjanina, członka uciekinierów Maquis, jak wywnioskował, są niespójne i dalekie od odpowiedzi na pytania, jakie się mu zadaje.

=/\= Będzie musiało poczekać, jeśli nie jest sytuacją bezpośredniego zagrożenia życia - mruknął oschle Chase, niezadowolony, że przerywa mu się kolejne próby mentalnego doprowadzenia się do porządku - Jestem zajęty.
Eviva
Użytkownik
#3086 - Wysłana: 16 Wrz 2009 20:58:30
Paradoks

=/\= W porządku, można poczekać - Arana nie miała zamiaru naciskać - Proszę jedynie o to, by pan przyszedł, znalazłszy chwilę czasu. Jeśli nie lubi pan atmosfery sekcji szpitalnej, możemy porozmawiać gdziekolwiek.
Paradoks
Użytkownik
#3087 - Wysłana: 16 Wrz 2009 21:07:26 - Edytowany przez: Paradoks
Eviva

=/\= Odezwę się. Chase out. - zamknął kanał, by jak najszybciej powrócić myślami do miejsca w którym się znajduje. Tylko dlaczego McCoy miałoby chodzić konkretnie o niego? Wie więcej niż to przewidywał?
Jurgen
Moderator
#3088 - Wysłana: 16 Wrz 2009 21:33:30
Paradoks
FederacyjneMSZ
Bashir

Jurgen popatrzył na La Roche'a.
- Jeżeli te informacje są pewne, moglibyśmy wstepnie założyć, że z tego własnie powodu zniszczyli go Maquis. Wstępnie - powiedział powoli - Tylko czy to jakoś łączy się z naszą sprawą?
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#3089 - Wysłana: 16 Wrz 2009 21:45:37 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Jurgen

Albo doszło do niekontrolowanej eksplozji napędu, maskowania......
Bashir
Moderator
#3090 - Wysłana: 16 Wrz 2009 21:46:36
La Roche przytaknął Jurgenowi, ale widocznie nad czymś się jeszcze zastanawiał.

-Czy Maquis są zorganizowani w taki sposób, że mógł Pan nie wiedzieć o zmasowanej akcji porywania bądź niszczenia takiej ilości transporterów?
 Strona:  ««  1  2  ...  101  102  103  104  105  ...  109  110  »» 
USS Phoenix forum / Gry / ST: Nova - sesja

Temat został zamknięty. Nie możesz tutaj odpowiadać.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!