USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Gry / ST: Nova - sesja
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  106  107  108  109  110  »» 
Autor Wiadomość
Jurgen
Moderator
#31 - Wysłana: 16 Sty 2009 20:20:11
RaulC

Tak.

biter

Nie ma za co.

Bashir

- Ocywiście - odpiwedziała Kira i wskazał mu drogę do gabinetu kapitana.
Bashir
Moderator
#32 - Wysłana: 16 Sty 2009 20:36:02
La Roche wszedł pewnym, żołnierskim krokiem do gabinetu. Stanął przed Benjaminem, zasalutował:
-Komandor Erik La Roche melduje się na rozkaz - Dla neutralnemu obserwatorowi wydawać by się mogło, że o to przyszedł młody chorąży zameldować się u dowódcy. Była to jednak tylko poza, jako że na pierwszym roku akademii nieraz przekomarzali kto szybciej awansuje i kto komu będzie salutował. La Roche roześmiał się i już naturalnym, rozluźnionym głosem powiedział:
-Witaj, Ben.
Alucard87
Użytkownik
#33 - Wysłana: 16 Sty 2009 20:39:54
- Ja tu jestem, Szefie! - powiedział Cobin wychodząc zza małego załomu. - Porucznik Cobin Thiz, główny inżynier. Miło mi osobiście poznać.

Zrobił krótką przerwę, wziął z pobliskiego panelu średni PADD i podał O'Brienowi.

Zakładam, że dokładne dane techniczne zostały odpowiednio wcześnie dostarczone, Szefie? Tu są tylko moje obserwacje względem zachowania okrętu. Prawdę powiedziawszy, jak na okręt badawczy, Nova to niezłe cacko. Trzeba tylko naostrzyć przysłowiowe noże. To co, bierzemy się do roboty?
Jurgen
Moderator
#34 - Wysłana: 16 Sty 2009 20:45:26 - Edytowany przez: Jurgen
Alucard87

- Ay, Sir. Dane oczywiście dotarły - odpowiedział O'Brien i rzucił okiem na padd - Widzę, że będziemy mieli nad czym pracować.
Przez chwilę przeglądał zapiski Cobina.
- Może zaczniemy od napędu? - zapytał - Problemami transporterów i replikatorów zajmie się moja ekipa, powinni sobie z tym poradzić.

W czasie krótkiego lotu Cobin, poza drobnostkami, zaobserwował problemy z napędem. O ile silniki manewrowe działały bez zarzutu, a napęd impulsowy wyciągał 94% normy, czyli bardzo dobry wynik jak na "niedotarty" statek, to napęd warp osiągnął ledwo 85%. Do tego pole warp było niestabilne.
Póki co Cobin nie miał okazji przetestować systemów taktycznych, a początkowe testy czujników wypadły zupełnie przyzwoicie. Ich lepsza kalibracja możliwa będzie dopiero przy praktycznym użyciu.
RaulC
Użytkownik
#35 - Wysłana: 16 Sty 2009 21:14:28
Gdy tylko Sylar przekroczył śluzę, Enterprise odleciał w stronę strefy. Pickard chciał jak najszybciej oddalić się od niebezpiecznego konkurenta. Raul tymczasem myślał o swojej nowej szefowej. Jej dziadek, Leonard McCoy, był legendą nie tylko we Flocie ale także wśród lekarzy. Miał nadzieję, że Arana będzie tak samo profesjonalna w swoim zawodzie. W końcu gdyby tak nie było nie zostałaby naczelnym lekarzem ani nie miała w tak młodym wieku wyższego stopnia niż on sam. Słyszał, że jest niesforna, gada tak samo dużo jak dziadek, ale że jest także piękna. Nie był może typem Casanowy, ale większość ludzkich genów powodowała, że jego nie imało się żadne pon far. Jednak nie chciał jeszcze się z nią spotkać. Idąc promenadą znalazł słynny bar Quarka. Znalazł w kieszeni trochę latinum i zupełnie nie po wolkańsku zagrał w dabo zamawiając jednocześnie ziemskie piwo.
Eviva
Użytkownik
#36 - Wysłana: 16 Sty 2009 21:22:20
Tymczasem doktor McCoy siedziała w holodeku i odtwarzała jakąś scenę, która rozumiała tylko ona. Była wściekła.
- Niech to gęś, ale miałam pomysł. - mruczała do siebie, usiłując sobie przypomnieć, co skłoniło ją do wystąpienia o angaż na Novę. Nie przypuszczała, ze zrobią ją naczelnym lekarzem. Zupełnie nie była gotowa na taką odpowiedzialność, ale teraz już klamka zapadła. Żeby przynajmniej szybko wystartowali. Stacja nie podobała się jej zupełnie.
Jurgen
Moderator
#37 - Wysłana: 16 Sty 2009 22:46:53
Bashir

- Witaj Ericu, kopę lat - Ben Sisco wstał, żeby się przywitać - jak tam Twój nowy okręt?

RaulC

Sylar miał szczęście. udało mu się wygrać nieco latinum, co oczywiście wzbudziło zainteresowanie dwóch dziewczyn obsługujących stoły dabo.
Alucard87
Użytkownik
#38 - Wysłana: 16 Sty 2009 22:51:54
Z reaktorem Warp to dość osobliwa sytuacja. Sama reakcja przebiega bardzo sprawnie, optymalnie. Problem musi zachodzić gdzieś na transferze mocy do systemów i generatorów pola. Magnetyczne izolatory plazmowe są sprawne, matryca konwersji antymaterii tak samo. Co to może tak dusić ten silnik... może cewki indukcji pola? Ale to tłumaczyłoby tylko niestabilność pola, a nie efektywność reszty systemów. Trzeba będzie tymczasowo wyłączyć reaktor i przełączyć Novę na zasilanie awaryjne.

Cobin podszedł do głównej konsoli operacyjnej i rozpoczął procedurę wyłączania. Pogwizdywał przy tym ziemską melodię, której tytułu nie mógł za nic sobie przypomnieć.
Bashir
Moderator
#39 - Wysłana: 16 Sty 2009 23:10:05 - Edytowany przez: Bashir
- Mój, nowy, pierwszy okręt... La Roche uścisnął rękę Sisko... - ... ma się dobrze. Mechanicy nad nią właśnie pracują... - usiadł (o ile pamiętam Sisko tam miał krzesło, nie?) -... Jak będziesz miał chwilę popatrz na nią... jest piękna.- zawiesił głos, spuścił wzrok w ziemię. - Powinienem był się odezwać wcześniej. Przykro mi z powodu Jen...
Jurgen
Moderator
#40 - Wysłana: 17 Sty 2009 09:10:43
Bashir

[Sisco, miał krzesło, czasem były tam nawet dwa]

Sisco spoważniał
- Wolf 359 dbyła dla nas wszystkich ciężkim doświadczeniem, ale... - uśmiechnął się - Z czasem pogodziłem się z jej śmiercią, nie mówmy już o tym. Powiedz lepiej, jaką masz załogę?
Jurgen
Moderator
#41 - Wysłana: 17 Sty 2009 09:27:16
Alucard87

Do maszynowni wszedł wysoki meżczyzna z lekką nadwagą. Miał ciemne włosy, zaczesane do tyłu. W jedenj ręce trzymał pad, z drugiej - jedno z urządzeń diagnostycznych. Jednym słowem: podporucznik Tom Kowalski. Ze wzgledu na fakt, że Tom był zamknięty w sobie i raczej milczący, jeżeli nie miał nic do powiedzenia, nie była za bardzo lubiany. Nie zmieniało to faktu, że Akademię ukońćzył z dobrymi wynikami, a jego dotychczasowy przebieg służby tylko potwierdzał te wyniki.
- Sir, chyba mamy jakiś trop - zameldował - Z ludźmi szefa O'Briena próbowalismy skalibrować ustawienia transporterów i replikatorów, ale nie dało się. Po każdej kalibracji błąd pojawiał się ponownie. Mamy taką teorię, że sprzęt jest sprawny, a przewody i kanały EPS sa problemem.
Na twarzy O'Briena pojawił się znany wszystkim oglądającym DS9 grymas. Szef popatrzył na Cobina:
- To tłumaczyłoby też problemy z silnikami, o których pan mówił...
Bashir
Moderator
#42 - Wysłana: 17 Sty 2009 10:19:54
Eric wyprostował głowę, już nie patrzył w ziemię.
- Część załogi jeszcze nie spotkałem. W większości to młodziki, pewnie pierwszy raz widzą Kosmos z tak bliska. Nadrabiają zaangażowaniem. - Przerwał ... - Ben, wysyłają nas do gammy? - W oczach paliły mu się iskierki, jak u dziecka spodziewającego się, że za plecami rodzic trzyma prezent.
Jurgen
Moderator
#43 - Wysłana: 17 Sty 2009 10:59:15 - Edytowany przez: Jurgen
Do gammy? - Sisco zapytał zaskoczony - Nie mogę powiedzieć, że ci się dziwię, jednak z tego, co wiem, to na razie nie. Nova to nowy okręt, nie pomyślany do długich misji. No i masz nową załogę. Myślę, że najpierw będą chcieli was... "dotrzeć".
Zrobił chwilę przerwy.
- Nie wiem, czy słyszałeś, ale ostatnio statki handlowe i frachtowce zaczęły znikać w okolicach DNZ i Badlands. Znikanie statków to w sumie nic dziwnego - piraci, anomalie... W ciągu ostatnich dwóch miesięcy aginęło siedem statków. Do tej pory nie udało się znaleźć żadnych śladów. Dopiero ostatnio na orbicie jednej z kolnii pojawiły się fragmenty mogące pochodzić z jednego z frachtowców.
Sisco obrócił ekran komputera, gdzie wyświetlone były dane planety. Nie miała nazwy, jedynie oznaczenie CZ-13-219.
- Gubernatorem kolonii jest Pedro Dominguez, były oficer Floty, od niego dowiesz się sczegółów. Waszym zadaniem będzie zbadanie szczątków i suatlenie, co się stało i czy można łączyć ten okręt z poprzednimi.
Bashir
Moderator
#44 - Wysłana: 17 Sty 2009 11:18:50
Rozczarowanie było tylko chwilowe. To zadanie było również intrygujące. La Roche oparł łokieć na biurku Sisko i dłonią gładził brodę co oznaczać miało, iż sytuacja go niezwykle zainteresowała.
- Co to były za statki? Przewoziły coś szczególnego? Czy to może być robota Kardasjan? Może jakiś krewki Gul wypuszcza się gdzie nie powinien?
Jurgen
Moderator
#45 - Wysłana: 17 Sty 2009 11:29:48 - Edytowany przez: Jurgen
Bashir

- To jest właśnie twoje zadanie - odpowiedział uśmiechnięty Sisco - Kadasjanie to dla wielu osób pewny typ. Z drugej strony, po co? Okręty nie przewoziły nic szczególnego, z pewnością dostaniecie ich listy przewozowe. Może koloniści Kardasjańscy albo Maquis? Im przydałoby się wszystko... W każdym razie sprawa jest delikatna własnie ze względu na Maqius.
Bashir
Moderator
#46 - Wysłana: 17 Sty 2009 11:45:28
-Rozumiem. Wyruszymy jak tylko załoga będzie w komplecie i mechanicy skończą kalibrację systemów. Czy jest coś jeszcze związanego z tą misją o czym powinienem wiedzieć?
Paradoks
Użytkownik
#47 - Wysłana: 17 Sty 2009 11:51:53
Chase leniwie spacerował po promenadzie Stacji. Denerwowały go już puste korytarze Novy, nie miał tam co ze sobą zrobić, miał dość bezczynności i biernego oczekiwania na swój personel. Początkowo planował pomóc porucznikowi Thizowi w pracy, stracił jednak ochotę na jakiekolwiek rozmowy, choćby czysto zawodowe. Chciał się po prostu uwolnić od tego wszystkiego. Może popełniłem błąd decydując się na powrót do Floty, zastanawiał się. W znaczącym stopniu utracił swoją niezależność, nie mógł już pracować nad czym chciał i kiedy chciał. Znów musiał pokornie wypełniać rozkazy przełożonych.

Chociaż tu nie mógł narzekać, otrzymał bardzo atrakcyjne stanowisko: „drugi oficer” – to brzmi dumnie. Nigdy nie uważał się za dobrego oficera i zdziwił go fakt, że Dowództwo położyło na jego barki taką odpowiedzialność. Myśl, że znów mógłby popełnić błąd, za który ktoś zapłaciłby życiem paraliżowała go. Na szczęście misje statków tej klasy to raczej nudna eksploracja lub terraformacja planet, Flota nie wysyłałaby takiego okręciku w potencjalnie niebezpieczne obszary. Co znowu nie było takim błogosławieństwem, już podczas lotu tutaj znienawidził widok sufitu swojej kwatery. Miejmy nadzieję, że szybko znajdę sobie jakieś ambitniejsze zajęcie niż studiowanie akt załogi i specyfikacji statku, pomyślał. Bo jeśli tak samo miałaby wyglądać dalsza część misji, to…

W tłumie mignęła mu znajoma twarz. Zdał sobie sprawę, że znalazł się u wejścia opatrzonego napisem „Quark’s”. Nie miał ochoty przysiadać się do swojej przyszłej załogi. Wolał pobyć trochę sam. Skierował się więc dalej, a raczej pozwolił tłumowi popychać się do przodu. Nie zorientował się nawet, kiedy zrobiło się wokół niego tak tłoczno. Ludzi i wszelkiej maści nieziemcy nacierali na niego ze wszystkich stron. Nie miał nic przeciwko temu. Z doświadczenia wiedział, że gdyby ubrał mundur ludzie nie pchali by się tak bezczelnie na Komandora Porucznika Gwiezdnej Floty i pozwoliliby mu iść przodem. Miał jednak na sobie mizerne, cywilne ubranie i nawet komunikator – z tym jednym wolał się nie rozstawać – skrywał pod rozpiętą zużytą, skórzaną kurtką. Chciał czuć się anonimowo, jak jeden z wielu pałętających się tu szarych obywateli Federacji.

W trakcie lotu tutaj poważnie zastanawiał się, czy nie lepiej byłoby w ostatniej chwili złożyć rezygnację. Może to jeszcze za wcześnie? Wiedział jednak dobrze, że gdyby nie wyrwał się z tej „luźnej” pracy na Wolkanie, skutecznie zniszczył by sobie życie. Chociaż co to za życie? Pozostało mu spróbować ułożyć sobie wszystko od nowa. Jeszcze raz. Który to już? Przestał liczyć. Ile zajmie mu jego schrzanienie? Mówią, że ludzkie możliwości są nieograniczone.

Z czasem ludzie dookoła zaczęli go irytować. Jacyś dwaj Tellaryci idących obok niego zaczęli się głośno kłócić i wygrażać sobie rękoma. Jakimś starzec – prawdopodobnie Człowiek – dyskretnie, aczkolwiek nachalnie wpychał się na „jego” miejsce w tłumie. W końcu stało się to nie do zniesienia. Wśród wszystkich tych ludzi czuł się bardzo wyobcowany i w specyficzny sposób samotny. W jednej chwili utorował sobie drogą do najbliższego pomieszczenia, nie zwracając uwagi na złośliwe docinki Tellarytów, którzy niemal go nie stratowali. Gdy wreszcie się uwolnił i zniknął za drzwiami uderzyła go panująca tu cisza. Znajdował się w czymś na kształt ogrodu hydroponicznego. Dookoła zdawało się nie być żywej duszy. Z ulgą usiadł na masywnej ławie, stojącej w cieniu dziwnej winogronopodobnej rośliny.
Jurgen
Moderator
#48 - Wysłana: 17 Sty 2009 12:13:21 - Edytowany przez: Jurgen
Bashir

Sisco pomyślał chwilę, czy o czymś nie zapomniał.
- To już chyba wszystko. Mam nadzieję, że Dominguez powie ci więcej. - wstał, żeby odprowadzić gościa i dodał uśmiechając się - Uważaj na siebie, Ericu. I na okręt. Flota pewnie nie chciałaby, żebys im go zadrapał.
Nagle przypomniał sobie o czymś.
- Jeszcze jedno. Może to za wiele ostrożności, ale może lepiej byłoby, żebyście odlatując poruszali się powoli. Powiedzmy, że chcecie po drodze zbadać Pas Denorios. Jak oddalicie się na tyle, żeby ze stacji nie można było was łatwo obserwować, przyspieszycie.
Darnok
Użytkownik
#49 - Wysłana: 17 Sty 2009 12:24:06 - Edytowany przez: Darnok
Darnok w drodze do baru rozmyślił się. Podszedł do najbliższego panelu komputerowego i wyświetlił drogę do maszynowni (zakładam, że tak prosta czynność nie wymaga interwencji MG). Gdy przyswoił sobie informację, kieruje się tam (do maszynowni).
Jurgen
Moderator
#50 - Wysłana: 17 Sty 2009 12:35:09
Darnok

Oczywiście, że nie. Zakładam, że masz na myśli "naszą" maszynownię? Jeżeli tak, to Winterspoon dotał tam bez problemu.

* mamy chyba problem, bo Rosalinda widziała Winterspoona w barze.
biter
Użytkownik
#51 - Wysłana: 17 Sty 2009 12:49:05
Michałow popijał jakiś mocniejszy trunek podany przez Roma.

Siedząc przy barze miał idealną okazję lustrować wchodzących do pomieszczenia. Zaczynało się schodzić coraz więcej członków załogi Novej. Uznawał to za wspaniałe badanie socjologiczne i kulturowe.
kanna
Użytkownik
#52 - Wysłana: 17 Sty 2009 13:02:53
Rozmowa przy stoliku sie nie kleiła.
Rosalinda była oniesmielona całą syaucja - choc próbowała robic dobrą mine do złej gry - a Weronika była wyraźnie urażona.
- Może za ostro ja potraktowałam? zastanowiła się Ta'nar. Przyzwyczajona była do posłuchu, ale przeciez tu miał pełnic nieco inna rolę.

Weronika
Madame Picard
- Przepraszam, chorąży Bąk, nie planowałam Was urazic - powiedziała wstając od stolika - Panie wybacza, rozejrzę sie po stacji.
Eviva
Użytkownik
#53 - Wysłana: 17 Sty 2009 13:30:43
Doktor McCoy wyszła z holodeku i poszła do ogrodu. Była coraz bardziej zła na sama siebie - raz, że wogóle poszła na studia medyczne, dwa, e głosiła się na ten lot.
W ogrodzie zauważyła siedzącego na ławie mężczyznę, całkiem przystojnego, jak oceniła, ale z mina wyraźnie wskazującą na to, że chce być sam. Usunęła się w kąt, przysiadła na ozdobnym kamieniu i zamknęła oczy,.
Weronika
Użytkownik
#54 - Wysłana: 17 Sty 2009 15:17:44
kanna

- Nie uraziła mnie pani.
kanna
Użytkownik
#55 - Wysłana: 17 Sty 2009 15:34:33
Weronika

- To świetnie - powiedziała Ta'nar i odeszła od stolika."Mała nie ma pojęcia, że jestem empatka - pomyślała"

Podeszła do baru i zamówiła andoriańskie ale.
biter
Użytkownik
#56 - Wysłana: 17 Sty 2009 15:55:31
kanna

Michałow zobaczył zamówienie Doradcy.

sugeruję jednak jakiś tutejszy przysmak koleżanko. Kiwną na Roma by ten podał Ta'nar to co jemu. Warto poznawać nowe kultury a Bajorańska jest niezwykła. Uśmiechną się do dziewczyny.
kanna
Użytkownik
#57 - Wysłana: 17 Sty 2009 16:01:43
Ta'nar zmierzyła Michałowa wzrokiem.
- Ta'nar - przedstawiała się - Witam poruczniku. Czy to, co pijecie zawiera alkohol?
biter
Użytkownik
#58 - Wysłana: 17 Sty 2009 16:09:06
Michałow. Karol wstał i lekko skłonił się koleżance po czym zabełtał lekko płynem.

Szczerze powiedziawszy to zależy od pojęcia alkoholu. Powoduje euforię rozjaśnia umysł poprawia nastrój ale nie powoduje zachwiania błędnika anie tzw. Kaca.
Pociągną lekko ze szklanki,
Lekko słodkie ale jednocześnie pali.

Miał powiedzieć że wyborne ale się powstrzymał.
kanna
Użytkownik
#59 - Wysłana: 17 Sty 2009 16:12:58
- Nie miewam kaca - wyjaśnila Ta'nar uprzejmie - a potem spróbowała napoju.
- Hmm... całkiem niezłe. Widziałes już nasz statek?
biter
Użytkownik
#60 - Wysłana: 17 Sty 2009 16:15:56
Tylko z promenady. Nie pcham się na siłę na niego. Przez głowę przeleciał mu wygląd Novej.
Gdzie wcześniej miałaś przydział?
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  106  107  108  109  110  »» 
USS Phoenix forum / Gry / ST: Nova - sesja

Temat został zamknięty. Nie możesz tutaj odpowiadać.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!