USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Gry / ST: Nova - sesja
 Strona:  1  2  3  4  5  ...  106  107  108  109  110  »» 
Autor Wiadomość
Jurgen
Moderator
#1 - Wysłana: 16 Sty 2009 09:29:38
Jest rok 2370. Statki klasy Oberth były przestarzałe już na początku XXIV w. ich podstawowym problemem były słabe mozliwości obronne. Mimo to, Flota używała te jednostki. Dopiero w połowie wieku rozpoczęły się prace nad następcą - okrętem klasy Nova. Prototyp oblatany został w 2369 r., dalsze testy ciągnęły się do następnego roku, kiedy to dowództwo nad pierwszą jednostką klasy, USS Nova , powierzone zostało komandorowi Ericowi La Roche. W obsadzie szkieletowej okręt został wysłany na DS9, gdzie zostanie skomletowana załoga i dokonane zostaną ostateczne kalibracje systemów statku...
Jurgen
Moderator
#2 - Wysłana: 16 Sty 2009 09:47:03
Załoga opuściał okręt udając się na stację. Więkkszość oddała się uciechom DS9, tylko kapitan miał spotkać się z dowódcą stacji, kom. Sisco. Na statku pozostała jedynie sekcja inżynieryjna przeprowadzająca skany, m in. porucznik Cobin Thiz, co zapewne nie przypadło mu do gustu.
Tymczasem do maszynowni wszedł rudy Irlandczyk w mundurze sekcji inżynieryjnej. W jednej ręce miał nieodłączny pojemnik na narzędzia, a w drugiej filiżankę z kawą. Ostrożnie położył oba przedmioty na pulpicie komputera i zawołał:
- Jest tu kto?
Bashir
Moderator
#3 - Wysłana: 16 Sty 2009 12:09:49 - Edytowany przez: Bashir
La Roche przeszedł przez śluzę i znalazł się na tak słynnej ostatnio stacji Deep Space 9. Patrzył czy przypadkiem Sisko nie wysłał jakiegoś chorążego po niego. Te przeklęte kadrasjańskie stacje raczej nie wskazują drogi jak na konstrukcjach floty... [MG widzę kogoś? Ewentualnie czy mogę mieć padd z planem stacji? ]
Darnok
Użytkownik
#4 - Wysłana: 16 Sty 2009 14:00:31
Darnok udaje się do mesy/baru, gdzie zamierza zamówić coś do jedzenia, napić się i odpocząć przed misją.
biter
Użytkownik
#5 - Wysłana: 16 Sty 2009 15:22:51 - Edytowany przez: biter
Michałow stał na promenadzie, nie interesowała go Niebiańska świątynia. starał się jak najdokładniej obejrzeć USS Nova, jego nowy okręt.
W niczym nie przypominała jego Excalibura. Nie była ani tak dostojna ani co widać było na pierwszy rzut oka tak wielka. Miał także wątpliwości co do jej piękna ale skoro piał nad nią mechanik, skoro piał nad nią zbrojmistrz Excalibura, gdy tylko powiedział im o nowym przydziale, cóż było począć wsiadł na okręt i przyleciał czekać na przeznaczenie.

stacja zasadniczo go nie pociągała, pociągały go Bajoranki, może to wpłynęło ostatecznie na decyzję. Odwrócił się w końcu od okna i poszedł napić do Quarka.
Madame Picard
Moderator
#6 - Wysłana: 16 Sty 2009 16:44:10
Rosalinda nieco onieśmielona weszła na stację. To był jej pierwszy przydział, nie znała tu nikogo, a na statku też z nikim nie zawarła bliższej znajomości. Pokręciła się trochę po promenadzie, obejrzała ciuchy u Garaka i poszła wreszcie odpocząć do baru u Quarka. W środku dostrzegła oficera taktycznego z jej statku, ale uznała, że nie wypada przysiadać się do oficera wyższego od niej stopniem. Zamówiła lekkiego drinka, usiadła w kącie i zaczęła przeglądać na swoim paddzie bazę danych o gatunkach kwadrantu Gamma.
kanna
Użytkownik
#7 - Wysłana: 16 Sty 2009 17:09:00 - Edytowany przez: kanna
Ta'nar nie była zadowolona.
"Co za durne stanowisko, doradca, kto to własciwie jest? powinnam służyc w ochronie, albo OT tam bym sie mogła wykazać... - myślała. Rozpieła jeszcze bardziej obcisły kominezon, w który była ubrana - bez rękawów i z krótkimi nogawkami przypominał raczej kostium - i zmartwila się co będzie, jak przyjdzie jej chodzić w mundurze. Tu ciągle bylo jej za gorąco... Zebrała długie, białe włosy i spięła je na głowie, żeby odsłonic kark.

Przyleciała na ds9 kilka h temu, prosto z przerwanych wakacjach. Przydział - choć zgodny z jej wykształceniem - był sporym zaskoczeniem.

Weszła do baru, staneła w progu i rozejrzała się. Zdążyła juz przejrzać listę załogi, więc od razu rozpoznała tą dziewczyne z seskcji naukowej.
"Skoro mamy juz pracować razem, to warto się zapoznać..." pomyslała. Podeszła do Rosalindy.

Madame Picard
-Witaj, jestem Ta'nar.
Weronika
Użytkownik
#8 - Wysłana: 16 Sty 2009 17:19:11 - Edytowany przez: Weronika
Weronika cieszyła się ze swojego pierwszego przydziału. Najpierw poszła do baru, bo bardzo lubi takie miejsca - wprawdzie jest z dobrego domu, ale to właśnie w barze czuje się najlepiej. Wcześniej przejrzała akta reszty załogi, jak to ma w zwyczaju najpierw czyta wszystko co się tylko da. Od razu poznała Rosalindę i Ta'nar. Podeszła do nich i powiedziała zdecydowanie:
- Cześć, jestem chorąży Weronika Magdalena Bąk.
Madame Picard
Moderator
#9 - Wysłana: 16 Sty 2009 17:21:23 - Edytowany przez: Madame Picard
Rosalinda wstała i uśmiechnęła się do Ta'nar lekko speszona:
- Dzień dobry, Ma'am.
Po czym uśmiechnęła się do Weroniki:
- Cześć. Jestem Rosalinda Schaff. Pamiętam cię ze statku. Jesteś naszym sternikiem, prawda?
kanna
Użytkownik
#10 - Wysłana: 16 Sty 2009 17:31:23 - Edytowany przez: kanna
Madame Picard

- Usiądźmy - powiedziała Ta'nar - Ma'am to moze na służbie... Ciesze się, że będziemy w jednej sekcji, twoje dane są zachęcające.

Przeniosła wzrok na Weronikę i znmarszczyła brwi z niezadowoleniem. "Cześć?" do oficera starszego stopniem? nie była służbistka, ale pewne granice, jej zdaniem, znać należało."

Weronika

- Witam chorąży Bąk, jestem Porucznik - zaakcentowała słowo - Ta'nar
Weronika
Użytkownik
#11 - Wysłana: 16 Sty 2009 17:49:37 - Edytowany przez: Weronika
Weronika wiedziała, że powinna powiedzieć ,,dzień dobry'', a nie ,,cześć'', ale nawet do nauczycieli (z wyjątkiem tych z Akademii Gwiezdnej Floty) tak mówiła, więc przyzwyczajenie dało o sobie znać. Po chwili się poprawiła:
- Przepraszam, sir. Powinnam powiedzieć ,,dzień dobry''. Przyzwyczaiłam się do życia ,,na luzie''.
Po chwili dodała:
- Tak, jestem sternikiem.
kanna
Użytkownik
#12 - Wysłana: 16 Sty 2009 17:53:46 - Edytowany przez: kanna
Weronika

- Ma'am - poprawiła zimno Weronikę - Jestem płci żeńskiej, jeżeli nie zdążyliście tego zauważyć, chorąży... Oczywiście rozumiem, że rozróżnianie płci u Andorian może byc dla Ludzi skomplikowane - dodała
Weronika
Użytkownik
#13 - Wysłana: 16 Sty 2009 18:05:29
<-Witaj, jestem Ta'nar.
Tak się przedstawiłaś.
Ps: Ja zupełnie nie znam się na Andorianach.>
Q__
Moderator
#14 - Wysłana: 16 Sty 2009 18:05:39 - Edytowany przez: Q__
Po opuszczeniu statku porucznik Caeli z rezygnacją wypisaną na okrągłej boliańskiej twarzy szedł przez promenade. Wszedł na kilka minut do sklepu Garaka.

Po niedługiej rozmowei z właścicielem ze smętnym uśmieszkiem na ustach opuścił sklep i przemierzał promenadę DS9 chcąc znaleźć sie na statku najszybciej jak to będzie możliwe. Ta stacja i jej rozrywki nie przypadły mu do gustu, Wolał ciszę i spokój.
Weronika
Użytkownik
#15 - Wysłana: 16 Sty 2009 18:15:15
<Chwilunia, ja nie napisałam ,,Ta'nar'' w wypowiedzi mojej postaci, tylko w opisie>
Madame Picard
Moderator
#16 - Wysłana: 16 Sty 2009 18:15:41 - Edytowany przez: Madame Picard
Rosalinda uśmiechnęła się dyskretnie, ale postanowiła przerwać tę wymianę zdań między paniami. Zdawała się nie prowadzić do niczego dobrego.
- Miło mi słyszeć taką opinię - zwróciła się do Ta'nar. - Nasze dziedziny są poniekąd pokrewne, więc na pewno będziemy często pracować razem. Myślicie, że wyślą nas do Kwadrantu Gamma? - Rosalinda westchnęła cichutko. - Miałam nadzieję na przydział bliżej domu. Chciałam zajmować się kulturą Wolkan...

<Weronika: Jak mam zajęcia ze studentami po raz pierwszy, to też mówię: dzień dobry, nazywam się... - co nie znaczy, że mają mi mówić potem po imieniu >.
Weronika
Użytkownik
#17 - Wysłana: 16 Sty 2009 18:33:35
<Madame Picard a wiesz, że w mojej szkole do niektórych nauczycieli/nauczycielek mówimy po imieniu? Serio tak jest. Po za tym nie chodzi mi o te ,,dzień dobry'', tylko o ,,Ta'nar'', bo kanna mnie poprawiła w trakcie rozmowy naszych postaci, a ja w czasie tej rozmowy tego słowa nie użyłam''>
kanna
Użytkownik
#18 - Wysłana: 16 Sty 2009 18:34:25 - Edytowany przez: kanna
- Nie mam pojecia, gdzie nas poślą... ale chciałabym sie już zaokrętować.
<moze przeniesiemy dywagacje o sesji do odpowiedniego tematu , a tu się skupimy na tym, co nasze postacie mówią, a nie dlaczego własnie tak?>
Jurgen
Moderator
#19 - Wysłana: 16 Sty 2009 18:36:04
Bashir

Sisco nie wysłał po Ciebie nikogo. Za to masz padd ze schematem stacji. Poza tym, zawsze możesz poprosić komputer o wyświetlenie takiego schematu (wbrew pozorom stacja ma takie mozliwości).

PS Przypominam, że na razie sami możecie decydować nie tylko, gdzie idziecie, ale też czy tam dotarliście.
Weronika
Użytkownik
#20 - Wysłana: 16 Sty 2009 18:38:35
<Dobra, bo się jeszcze nie daj Boże kłucić zaczniemy>
biter
Użytkownik
#21 - Wysłana: 16 Sty 2009 19:01:56 - Edytowany przez: biter
Michałow wszedł do Quarka w chwili gdy Porucznik Ta'nar musztrowała jego podwładną. Ciekaw był czym Bąk jej podpadła ale wolał nie wchodzić między dwie kobiety. Obok siedziała kolejna załogantka Novy ale imienia i przydziału nie pamiętał, a właściwie nie zamierzał przedwcześnie zapamiętywać, nigdy nie zaśmiecał pamięci zanim było to naprawdę konieczne.

Zlustrował kobiety wzrokiem. Każda była zasadniczo atrakcyjna. siadł przy barze i zamówił bajorańską herbatę Jumja.
Bashir
Moderator
#22 - Wysłana: 16 Sty 2009 19:04:03
-Komputer gdzie znajduję się komandor Sisko ?
Jurgen
Moderator
#23 - Wysłana: 16 Sty 2009 19:30:44 - Edytowany przez: Jurgen
Bashir

Ku zaskoczeniu La Roche'a komputer odpowiedział damskim głosem znanym okrętów Floty:
- Komandor Sisco znajduje się na mostku*.

*Chodzi oczywiście o "Ops", ale tłumaczenie tego inaczej niż mostek byłoby trochę bez sensu.

Biter
Chodzi chyba o jumja tea?
Bashir
Moderator
#24 - Wysłana: 16 Sty 2009 19:44:21
La Roche udał się na mostek. Wjeżdża tą "windą".
-Dzień dobry.
<Kogo widzę? Sisko jest tutaj czy 'u siebie?'>
Jurgen
Moderator
#25 - Wysłana: 16 Sty 2009 19:49:32 - Edytowany przez: Jurgen
Ops

Oczy wszystkich na mostku zwóricły się na gościa. Major Kira podeszła w jego kierunku i nieco arogancko powiedziała:
- Dzień dobry, pa... - urwała, bo zdążyła zauważyć na kołnierzyku nity oznaczające komandora Floty - Komandor La Roche?

[Sisco jest w swoim gabinecie]
RaulC
Użytkownik
#26 - Wysłana: 16 Sty 2009 19:54:02
Doktor Raul Sylar dostał nowy przydział od kapitana Pickarda. Enterprise przywiózł akurat do kolonii jakichś naukowców i nowego lekarza. Zanim doktor zaczął się zastanawiać jak dostanie się na DS9 Pickard zaproponował mu podwiezienie, ponieważ wybierali się na patrol strefy zdemilitaryzowanej na granicy z Kardasią. Raul skwapliwie skorzystał z zaproszenia nie kryjąc wdzięczności. Po drodze sporo czasu spędził w ambulatorium na z pozoru służbowych rozmowach z doktor Beaverly Crucher. Rozmowy z medycyny zawsze jakoś schodziły na prywatne sprawy, choć wolkanin nie był skory do ujawniania swojego zainteresowania panią doktor. Wyczuł, że Pickard chętnie się go pozbędzie z okrętu. Kapitan tego nie okazał ale był wyraźnie zazdrosny. Wkurzony kazał przyspieszyć do warp 9. Dzięki temu podróż skróciła się z tygodnia do 5 dni. Gdy zadokowali wreszcie przy stacji Pickard pożegnał go z wyraźną ulgą, a doktor Crucher z błyskiem w oku pocałowała w policzek wspinając się na palce.
RaulC
Użytkownik
#27 - Wysłana: 16 Sty 2009 19:58:25
biter
Jurgen
<jumja czy jamja to się chyba wymawia dziamdzia? >
Bashir
Moderator
#28 - Wysłana: 16 Sty 2009 20:00:31
-We własnej osobie. Pani musi być Major Kira Nerys. Chciałbym się widzieć z komandorem Sisko. - Eric pozostał spokojny i pewny siebie. Patrzył prosto w twarz pani major, wyrażając tym chęć jak najszybszego spotkanie się z Benjaminem.
biter
Użytkownik
#29 - Wysłana: 16 Sty 2009 20:02:25
<Jurgen Przepraszam.>
Jurgen
Moderator
#30 - Wysłana: 16 Sty 2009 20:18:11
Jurgen Steier został dostarczony na DS9 przez USS Malinche, na którym służył do tej pory jako oficer taktyczny. Z czymś, co można było chyba określić jako żal popatrzył na korytarz swego byłego okrętu. Okrętu z najpiękniejszej klasy w historii Floty. Ale nie była to tylko kwestia okrętu. Nie było tajemnicą, że choć Steier nie odznaczył się niczym nadzwyczajnym, to był sprawnym i efektywnym oficerem, a kapitan Sanders widział w nim nowego pierwszego po zbliżającym się awansie obecnego pierwszego.
Tymczasem dowództwo postanowiło promować Jurgena, z czego mógłby się cieszyć... gdyby nie nowy przydział - USS Nova, okręt naukowy. Mimo próśb Sandersa dowództwo nie zmieniło swojej decyzji. Na Novie, która miała szczupłą obsadę dowódczą i taktyczną potrzebny był ktoś, kto nie będzie bał się strzelać i będzie potrafił utrzymać dyscyplinę. Zadanie wydawało się tym trudniejsze, że porucznik Spurance, który miał być taktycznym na Novie doznał kontuzji w wyniku wypadku w maszynowni jego dotychczasowego okrętu i w najbliższym czasie z pewnością nie będzie mógł objąć stanowiska. Flota ma kogoś przysłać na jego miejsce, ale na razie Jurgen nie wiedział nawet, kogo.
Dotknął panelu LCARS i zapytał:
- Komputer, czy możesz zlokalizować kom. La Roche'a?
- Komandor La Roche nie znajduje się na okręcie. Jest obecnie na mostku stacji DS9 - odpowiedział komputer.
- Dziękuję - odpowiedział Jurgen i pieszczotliwie pogładził ekran - Żegnaj, Mała.
Poprawił na ramieniu standardową torbę Floty, podniósł z podłogi większą "nieregulaminową" torbę i zszedł ze statku. Idąc korytarzem stacji spojrzał na zadokowany do jednego z pylonów statek, USS Nova i uśmiechnął się dość ironicznie sam do siebie...
 Strona:  1  2  3  4  5  ...  106  107  108  109  110  »» 
USS Phoenix forum / Gry / ST: Nova - sesja

Temat został zamknięty. Nie możesz tutaj odpowiadać.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!