USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Gry / Elite Force II
 Strona:  ««  1  2  3  4  »» 
Autor Wiadomość
Kazeite
Użytkownik
#61 - Wysłana: 21 Maj 2007 18:12:17
Odpowiedz 
Sisko, to nieco udoskonalona wersja Kirka, podobnie porywczy i nieodpowiedzialny, a Janeway.... Jak można lubić Kaśkę?

Kolega raczył nie zrozumieć mojego wywodu Przez "bruździł" mam na myśli, że spowodował problemy, z którymi ww musieli się później użerać, czyli Borga i Kardasjan, a co za tym idzie część wojny z Dominium.

Mi się zdawło, że on w nie wierzył i się nimi kierował

Vide zaniechanie akcji wobec Borga, bo spowodowanie rozpadu Kolektywu, a co za tym idzie uratowanie setek innych cywilizacji było jak najbardziej moralne, tak? Albo puszczenie Kardasjanom płazem zlamanie traktatu pokojowego, a co za tym idzie pozwolenie na odbudowanie ich potęgi militarnej też było moralne, tak?
Q__
Moderator
#62 - Wysłana: 21 Maj 2007 22:33:51
Odpowiedz 
Kazeite

Przez "bruździł" mam na myśli, że spowodował problemy, z którymi ww musieli się później użerać, czyli Borga i Kardasjan, a co za tym idzie część wojny z Dominium.

Cóż, nie jest wcale wykluczone, ze fakt iż Sekcja 31 nie pozwoliła Zmiennym wymrzeć tez moze wywołać w przyszłości katastrofalne skutki, a przecież Federacja mogła zniszczyć (wojownicze i oparte na niewolnictwie) Dominium jednym ruchem...

zaniechanie akcji wobec Borga, bo spowodowanie rozpadu Kolektywu, a co za tym idzie uratowanie setek innych cywilizacji było jak najbardziej moralne, tak? Albo puszczenie Kardasjanom płazem zlamanie traktatu pokojowego, a co za tym idzie pozwolenie na odbudowanie ich potęgi militarnej też było moralne, tak?

Cóż. Przypomina się tylko zdanie z pierwszego odcinka AND, że upadek Federacji spowodowany był właśnie przez niezłomna dobroć jej funkcjonariuszy. Tak Picard postępował szlachetnie, ale faktem jest, że szlachetność czasami powoduje nieprzewidziane konsekwencje. Taki np. Machiavelli wręcz dowodził, że czasem należy wręcz postępować jak sk******.

ps. problemy które tu poruszasz są b. skomplikowane i chyba starczą na b. długi OT.
warlock24
Użytkownik
#63 - Wysłana: 22 Maj 2007 00:03:28
Odpowiedz 
a przecież Federacja mogła zniszczyć (wojownicze i oparte na niewolnictwie) Dominium jednym ruchem...

czy na pewno? Wojna z Dominium z tego co wiem toczyła się wyłącznie poza ich terytorium. Czy federacja miałaby dość zasobów aby okupować terytorium Dominium? W 1945 Amerykanie podpisali pokój z Japonią tylko dla tego że mieli już dość, a zdobywanie wysp japońskich kosztowałoby ich o wiele więcej ludzi niż stracili na Pacyfiku przez calą wojnę. Może Federacja chciała jak najszybciej zakończyć wojnę bo wszyscy wiedzieli że pokonali jem;ków ale nie są w stanie ich zniszczyć - tak jak obecnie amerykanie nie są w stanie zabić wszystkich partyzantów w Iraku?
Q__
Moderator
#64 - Wysłana: 22 Maj 2007 04:21:52
Odpowiedz 
warlock24

czy na pewno? Wojna z Dominium z tego co wiem toczyła się wyłącznie poza ich terytorium. Czy federacja miałaby dość zasobów aby okupować terytorium Dominium?

Zauważ, że po wymarciu Zmiennych w Dominium zapanowałby totalny chaos i zarówno Jem'hadar jak i Vorta pozbawieni jednolitego dowództwa pogrążyliby sie w marazmie (pamietajmy, że ich celem było służyć Założycielom) lub krwawej wojnie domowej. Chaos ten można było zresztą jeszcze powiększyć: wszyscy Vorta posiadali tzw. termination implant. Wystarczyło by federacyjni informatycy (z Floty lub Sekcji 31) złamali ich kody i można był zaprogramować samobójstwo także "klasy średniej" Dominium. Zaś Jem'Hadar, choć waleczni nie mieli dość pomyślunku (a za to zbyt dużo agresji) by z sensem się zorganizować. Wykrwalwiliby sie w walkach między sobą w szybkim tempie lub załamali nie mając komu służyć. I przypuszczalnie w ciagu jednego pokolenia (J'H, hodowani sztucznie, zapewne nie mogli w ogóle posiadać potomstwa - zresztą nie widac by dzielili się na płcie) zapewne cała ludność Dominium przestałaby istnieć.

A co do konieczności okupacji... Konieczności tej nie ma. Można było wycofac się do własnego kwadrantu i poczekać, aż sytuacja się uspokoi.

Zaś co do gorźby inwazji jakichś niedobitków - wystarczyło by Sisko przekonał rodaków do nieprzepuszczania statków j'h (ostatecznie wyśwaidczyli mu nawet większą przysługę).
Kazeite
Użytkownik
#65 - Wysłana: 22 Maj 2007 10:30:31
Odpowiedz 
Cóż, nie jest wcale wykluczone, ze fakt iż Sekcja 31 nie pozwoliła Zmiennym wymrzeć tez moze wywołać w przyszłości katastrofalne skutki,
O ile mi wiadomo, Picard nie należy do Sekcji 31, a tym samym ten argument nie ma znaczenia
Q__
Moderator
#66 - Wysłana: 22 Maj 2007 10:51:35
Odpowiedz 
Kazeite

O ile mi wiadomo, Picard nie należy do Sekcji 31, a tym samym ten argument nie ma znaczenia

Nie do końca. Pokazuję tym sposobem, że nawet w lubującym się w "odbrązowianiu" Federacji DS9 nie kwestionowano faktu, że polityka Federacji oparta była o idealizm, nawet jeśli trzymanie się tego idealizmu w niektórych momentach ocierało się wręcz o samobójstwo...
Kazeite
Użytkownik
#67 - Wysłana: 22 Maj 2007 16:26:11
Odpowiedz 
... Ale przecież Sekcja 31 jak najbardziej miała zamiar pozwolić Zmiennym umrzeć?... No chyba że coś źle pamiętam
Q__
Moderator
#68 - Wysłana: 22 Maj 2007 17:57:10
Odpowiedz 
Kazeite

Ale przecież Sekcja 31 jak najbardziej miała zamiar pozwolić Zmiennym umrzeć?

No ale koniec końców Federacja (jako całość) Zmiennych nie eksterminowała, więc moja opinia o polityce Federacji pozostaje w mocy...
Kazeite
Użytkownik
#69 - Wysłana: 23 Maj 2007 00:36:45
Odpowiedz 
No to Federacja jako całość, czy tylko Sekcja 31? Bo nadal nie rozumiem. Najpierw mówiłeś, że Sekcja 31 nie pozwoliła Zmiennym wymrzeć, a teraz że cała Federacja nie eksterminowała zmiennych...
Q__
Moderator
#70 - Wysłana: 23 Maj 2007 01:51:33
Odpowiedz 
Kazeite

Najpierw mówiłeś, że Sekcja 31 nie pozwoliła Zmiennym wymrzeć, a teraz że cała Federacja nie eksterminowała zmiennych...

1. Tak czy owak faktem jest, że Federacja nie stosowała polityki eksterminacji jak i "dobijania" pokonanych...
2. Prawdą jest też, że Sekcja 31 skoro raz zdołała zainfekować Zmiennych mogła ponownie spróbować (duże szanse, że skutecznie) zrobić to samo za plecami władz Federacji, a jednak to przecież nie nastąpiło...
Kazeite
Użytkownik
#71 - Wysłana: 23 Maj 2007 15:02:11
Odpowiedz 
Tak czy owak faktem jest, że Federacja nie stosowała polityki eksterminacji jak i "dobijania" pokonanych...
Ujawnienie machlojek Kardasjan nie podpada pod żadną z tych kategorii.

Notabene, chociaż Picard postanowił pierwotnie nie infekować Hugh inwazyjnym algorytmem który teoretycznie mógłby doprowadzić do eksterminacji Borga jako rasy, to w innym odcinku stwierdził, że przy pierwszej nadarzającej się okazji jednak to zrobi. To tyle, jeżeli chodzi o jego zasady moralne

Prawdą jest też, że Sekcja 31 skoro raz zdołała zainfekować Zmiennych mogła ponownie spróbować (...)
Jednak skoro Picard nadal nie należy do Sekcji 31, ten argument nadal nie ma znaczenia
Q__
Moderator
#72 - Wysłana: 23 Maj 2007 17:56:29
Odpowiedz 
Kazeite

w innym odcinku stwierdził, że przy pierwszej nadarzającej się okazji jednak to zrobi. To tyle, jeżeli chodzi o jego zasady moralne

Przejścia z okresu bycia Locutusem i poczucie winy z powodu masakry jakiej dzięki jego wiedzy zdołał dokonać Borg tak go zmieniły.

Jednak skoro Picard nadal nie należy do Sekcji 31, ten argument nadal nie ma znaczenia

Ma znaczenie, bo Picarda w tym wypadku należy traktowac jako "produkt" okreslonego czasu, określonych warunków i określonej ideologii... To te okolicznosci ukształtowały jego (pierwotną), być może naiwnie idealistyczną postawę...

ps. co do Borga to TNG sugerował, że i Borg (przestając być tak ściśle zunifikowanym kolektywem) stanie sie cywilizacja, z którą można będzie pokojowo się dogadać vide "Descent", niestety potem FC i VOY skierowały wątek Borg na nowy, infantylniejszy kurs. Tak samo Cardassianie, gdyby nie inwazja Dominium (która postawiłą ich po przeciwnej niż Federacja stronie) pozostaliby (zwłaszcza w świetle wydarzeń z "The Chase") kolejnym gatunkiem oraz bliżej dogadującym sie z Federacją... Tak naprawdę winę za kłopoty Kaśki i Sisko nie ponosi Picard, a scenarzyści, którym zachciało się:
1. zepsuć wątek Borg
2. wprowadzić wielosezownową wojnę w DS9.
Póki akcja Treka toczyła się według reguł wyznaczonych przez Roddenberry'ego postępowanie Picarda było tą właściwą metodą działania...
Kazeite
Użytkownik
#73 - Wysłana: 23 Maj 2007 20:00:16
Odpowiedz 
Przejścia z okresu bycia Locutusem i poczucie winy z powodu masakry jakiej dzięki jego wiedzy zdołał dokonać Borg tak go zmieniły.
Zmieniły? Przecież to był ten sam sezon. I to już po "przejściach z okresu bycia Locutusem". "I, Borg" to była połowa piątego sezonu, a "Descent" to był jego koniec. Wparowała admirał Nechayev i mówi "Borg jest wrogiem Federacji. Jak znowu na niego trafisz, zrób to", a Picard posłusznie "Aye aye, sir."

Ma znaczenie, bo Picarda w tym wypadku należy traktowac jako "produkt" okreslonego czasu, określonych warunków i określonej ideologii...
Niemniej jednak nie należy on do Sekcji 31 i nie stosuje ich metod działania, więc nadal nie rozumiem tego nawiązania. Co ma Sekcja 31 do Federacji?

Tak samo Cardassianie, gdyby nie inwazja Dominium (która postawiłą ich po przeciwnej niż Federacja stronie)(...)
Ci sami Kardasjanie, którzy wraz z Romulanami zmontowali tajną operację "zniszczyć planetę Założycieli"?

Tak naprawdę winę za kłopoty Kaśki i Sisko nie ponosi Picard,(...)
Oczywiście, jak najbardziej, ale w ramach utworu winę za to ponosi właśnie Picard.
Q__
Moderator
#74 - Wysłana: 23 Maj 2007 20:41:39
Odpowiedz 
Kazeite

Wparowała admirał Nechayev i mówi "Borg jest wrogiem Federacji. Jak znowu na niego trafisz, zrób to", a Picard posłusznie "Aye aye, sir."

No to tu lojalność wobec Federacji i wiara w mądrość dowódców wygrała tu z jego osobistymi obiekcjami...

Ci sami Kardasjanie, którzy wraz z Romulanami zmontowali tajną operację "zniszczyć planetę Założycieli"?

Mówię o zakończeniu tegoż odcinka...

Oczywiście, jak najbardziej, ale w ramach utworu winę za to ponosi właśnie Picard.

Tylko dlatego, że scenarzyści dokonali gwałtownych zwrotów fabularnych...
Kazeite
Użytkownik
#75 - Wysłana: 24 Maj 2007 00:39:19
Odpowiedz 
Mówię o zakończeniu tegoż odcinka...
Na koniec "Die is Cast"? Hm... i znowu nie rozumiem. Inwazja Dominium nie postawiła bynajmniej Kardasjan po żadnej stronie. Mieli pełną swobodę wyboru. Mogli przecież wykorzystać swoją po kryjomu odbudowaną siłę militarną do wsparcia Federacji, prawda? I przecież jakby udało im się tym rajdem zniszczyć Założycieli, to Federacja byłaby im wdzięczna, prawda?

Tylko dlatego, że scenarzyści dokonali gwałtownych zwrotów fabularnych...
Jak najbardziej, ale ja tu mówię o Picardzie, a nie o scenarzystach piszących kwestie postaci Picarda.
Q__
Moderator
#76 - Wysłana: 24 Maj 2007 02:03:16 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Kazeite

Na koniec "Die is Cast"?

Nie, "The Cage"...

Mieli pełną swobodę wyboru. Mogli przecież wykorzystać swoją po kryjomu odbudowaną siłę militarną do wsparcia Federacji, prawda? I przecież jakby udało im się tym rajdem zniszczyć Założycieli, to Federacja byłaby im wdzięczna, prawda?

Cóż, Kardazjanie są różni, jest Dukat, ale jest i Garak... (Zresztą z informacji o STO wynika, że zbliżenie zbliżenie federacyjno-kardazjańskie będzie postępować.)

Jak najbardziej, ale ja tu mówię o Picardzie, a nie o scenarzystach piszących kwestie postaci Picarda.

Zgoda, ale to z ich winy "posągowy" w TNG Picard w świetle wydarzeń z późniejszych serii wyszedł cokolwiek na durnia...
Kazeite
Użytkownik
#77 - Wysłana: 24 Maj 2007 11:17:27
Odpowiedz 
... The Cage? Pilot TOSa? Huh?
Havoc
Użytkownik
#78 - Wysłana: 24 Maj 2007 12:26:52
Odpowiedz 
Picard to przykład gościa, który stawia wyżej własne zasady moralne niż dobro Federacji.
Q__
Moderator
#79 - Wysłana: 24 Maj 2007 15:15:08
Odpowiedz 
Kazeite

... The Cage? Pilot TOSa? Huh?

Pochrzaniło mi się, bo ostatnio jestem cokolwiek przemęczony... "The Chase" oczywiście...

Havoc

Picard to przykład gościa, który stawia wyżej własne zasady moralne niż dobro Federacji.

Owszem, INS przykładem... (W dobie odżywających nacjonalizmów to chyba postawa godna namysłu...)
Psyker
Użytkownik
#80 - Wysłana: 2 Cze 2007 15:32:05 - Edytowany przez: Psyker
Odpowiedz 
Wracając do tematu przewodniego - ma ktoś może save'a w misji (submisji) zaraz po tym momencie, co strzelamy z tego działa w statek Idryll w kosmosie w misji z obroną Enterprisa ? Nie mogę za chiny tego przejść więc liczę na save'a .

Jak by ktoś miał to proszę o przesłanie na wojciechusa@interia.pl
Majter
Użytkownik
#81 - Wysłana: 25 Lip 2007 12:19:40
Odpowiedz 
Witam wszystkich! Mam takie pytanko, wie ktoś może jak przejść etap z trującym gazem w świątyni? Za choloere nie wiem jak odszukać miejsce ulatniania się tego cholerstwa. Z góry dzieki za pomoc i pozdrawiam!
Bubu koniokrad
Użytkownik
#82 - Wysłana: 25 Lip 2007 12:25:18
Odpowiedz 
wie ktoś może jak przejść etap z trującym gazem w świątyni

Musisz uzyc trickodera na kolumnach tzn. skierowac go w ich strone. Wyswietla ci sie miejsca, z ktorych ulatnia sie gaz. Pozostaje uzyc fazera.
I nie zapomnij przestawic trybu dzialania trickodera. Tylko w jednym beda widoczne opary (niestety nie pamietam w ktorym)
Trzeba sie spieszyc, bo oznaki zycia szybko spadaja, ale jest to jak najbadrdziej do przejscia
Majter
Użytkownik
#83 - Wysłana: 25 Lip 2007 14:11:10
Odpowiedz 
Hmm... podczas treningu z Tuvokiem musialem przeoczyc kwestie trybu działania trickodera. Jak się go zmienia?

p.s. przepraszam jeżeli moje pytania są uciążliwie lamerskie
Q__
Moderator
#84 - Wysłana: 25 Lip 2007 14:30:22
Odpowiedz 
Majter

przepraszam jeżeli moje pytania są uciążliwie lamerskie

Skoro znajdujesz chętnych do udzielania Ci odpowiedzi nie jest chyba najgorzej
Bubu koniokrad
Użytkownik
#85 - Wysłana: 25 Lip 2007 15:54:10
Odpowiedz 
musialem przeoczyc kwestie trybu działania trickodera. Jak się go zmienia

Niestety dosc dawno w to gralem wiec nie jestem wstanie powiedziec. Ale zagladnij w opcjach konfiguracji do klawiszologii, powinno byc.

przepraszam jeżeli moje pytania są uciążliwie lamerskie

Akurat ten moment moze wprowadzic w zaklopotanie, jest nieczytelnie przedstawiony.
Pah Wraith
Użytkownik
#86 - Wysłana: 7 Mar 2008 22:43:22
Odpowiedz 
Czy ktoś, kto ma EF2 PO ANGIELSKU mógłby mi udostępnić plik
locpak1.pk3
?
znajduje się on w folderze <ściezka dostępu do katalogu gry>\base

Jest to plik lokalizacji gry - zakupiłem swoją dość tanio, tylko że jak uruchomiłem, to się idzie załamać, bo Tuvok mi po szwabsku jedzie
Dragon
Użytkownik
#87 - Wysłana: 7 Mar 2008 22:47:04
Odpowiedz 
Mam EF2 po angielsku, zaraz poszukam
Pah Wraith
Użytkownik
#88 - Wysłana: 7 Mar 2008 22:49:08
Odpowiedz 
Thx, u mnie ten plik zajmuje sporo, bo 185 MB :]
Dragon
Użytkownik
#89 - Wysłana: 7 Mar 2008 22:49:34
Odpowiedz 
Znalazłem, wysłać ci mailem?
Dragon
Użytkownik
#90 - Wysłana: 7 Mar 2008 22:51:57
Odpowiedz 
Fak moge wysłać góra 100 mega
 Strona:  ««  1  2  3  4  »» 
USS Phoenix forum / Gry / Elite Force II

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!