USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Gry / Star Trek: Phoenix - Sesja cz II
 Strona:  ««  1  2  ...  47  48  49  50  51  ...  61  62  »» 
Autor Wiadomość
Darnok
Użytkownik
#1441 - Wysłana: 18 Gru 2008 18:26:40
Darnok rozgląda się
(nie wiem co tam jest, co się dzieje itp. co mam określić?)
Q__
Moderator
#1442 - Wysłana: 18 Gru 2008 18:47:04 - Edytowany przez: Q__
Madame Picard
Eviva

Xon uniósł brwi:
-Chorąży Arana spocznij - wydawał się prawie uśmiechnięty. Po chwili dodał: Seth nieprzytomny, fascynujące...

I dopiero wtedy podszedł do Mony i nieznacznie ujął ją za rękę.

Darnok
Dragon

[Abrams i Darnok znajdują się w korytarzu prowadzącym do hangaru. Widać zatrzaśnięte grodzie i szafkę z awaryjnymi skafandrami kosmicznymi.]
Eviva
Użytkownik
#1443 - Wysłana: 18 Gru 2008 19:10:55
- Fascynujące albo i nie - mruknęła Arana do siebie - Nie odzywa się i tyle, podejrzewam jednak, że diabelnie dobrze wie, co się dookoła dzieje.
Madame Picard
Moderator
#1444 - Wysłana: 18 Gru 2008 20:08:16
Mona była już niemal całkiem spokojna. Uśmiechnęła się nieśmiało do Xona gładząc go delikatnie palcami po ręce. - Zemdlałam, prawda? - spytała już zupełnie przytomnie. - Co się właściwie stało? I co ty robisz na mostku zamiast siedzieć w kajucie?
Darnok
Użytkownik
#1445 - Wysłana: 18 Gru 2008 20:52:09
komputer, jakie uszkodzenia odniósł hangar?
Q__
Moderator
#1446 - Wysłana: 18 Gru 2008 22:17:16
Madame Picard
Darklighter

-Dowodzę odpowiedział Xon - to chyba logiczna konstatacja. I pogłaskał ją od niechcenia po dłoni.

Po chwili przeniósł wzrok na Kovalsky'ego: jak pan się czuje inżynierze?

Darnok

[Dane komputera pokazały, że po ew. otwarciu grodzi można dostać się do hangaru, jednak z obszaru całego korytarza ujdzie powietrze.. Niejasne było jak w takich warunkach wydostać Tortvina z kapsuły bez użycia transportera, skoro zabezpieczenie polem siłowym może zawieść w każdej chwili.]
Jurgen
Moderator
#1447 - Wysłana: 18 Gru 2008 22:27:50
Niejasne było jak w takich warunkach wydostać Tortvina z kapsuły bez użycia transportera, skoro zabezpieczenie polem siłowym może zawieść w każdej chwili

Ja... znaczy Jurgen mówił, co zrobić, ale - oczywiście - nikt nie słuchał.

Jurgen nacisnął przycisk komunikatora i wywołał Abramsa i Darnoka:
=/\= Panie Abrams, panie Darnok, jaka jest wasza sytuacja?
Dragon
Użytkownik
#1448 - Wysłana: 18 Gru 2008 22:31:35
Jurgen
=/\=Jesteśmy przed grodzią do hangaru, ale jak otworzymy gródz to wyssie powietrze z korytarza.
Madame Picard
Moderator
#1449 - Wysłana: 18 Gru 2008 22:43:16
Mona gwałtownie wyrwała rękę z ręki Xona. Szarpnęła się wściekle po łóżku i krzyknęła: Xon, nie zbywaj mnie tak! Co się stało? Dlaczego byłam nieprzytomna? Co się stało ze Spruancem? Co tu się w ogóle dzieje?!
Urwała, bo głos zaczął się jej załamywać. Odwróciła się i wtuliła twarz w poduszkę. Widać było, jak bardzo drży.
Darnok
Użytkownik
#1450 - Wysłana: 19 Gru 2008 15:38:14 - Edytowany przez: Darnok
Mam pomysł Abrams
Darnok chwycił kostium i zaczął go na siebie nakładać
Wejdę tam z drugim skafandrem, gdy kapsuła wyląduje spytaj się dowództwa, czy możliwe jest otoczenie kapsuły polem, które nie pozwoli na wyrównanie ciśnienia. Jeżeli tak, to postaram się tam wejść i dostarczyć skafander doktorowi. Jeżeli nie, pozostaje transport
Po założeniu kostiumu dodał
Odejdź i odseparuj korytarz, chyba nie chcesz, by cię wessało?
Na jego twarzy pojawił się dziwny uśmieszek. Darnok podniósł prawą rękę i podrapał nią hełm.
Eviva
Użytkownik
#1451 - Wysłana: 19 Gru 2008 15:40:38
Ambulatorium

- Dać na uspokojenie? - spytała Arana z powątpiewaniem. Obserwowała tę scenę z mieszanymi uczuciami.
Q__
Moderator
#1452 - Wysłana: 19 Gru 2008 15:45:03 - Edytowany przez: Q__
Madame Picard

Xon przetarł oczy zdumiony. Zauważył, że w ambulatorium nie ma Kovalsky'ego.
-Znów ten czynnik szepnął.

Ujął ponownie Monę za rękę i powiedział:
-Widzisz... Sytuacja jest cokolwiek niepokojąca. Doświadczamy halucynacji i zaburzeń świadomości. Co jakiś czas ktoś z załogi mdleje. Najpierw Ty, potem następni. Utrata przytomności przez Spruance'a sprawiła, że musiałem przejąć dowództwo. Prawdopodobne wydaje się, że mamy tu do czynienia z nieznaną istotą dysponującą technologią poziomu plancktech, która się nami... bawi. - powiedział z trudem dobierając słowa.

Eviva

Wtedy dotarł do niego głos Arany. Podniósł na nią wzrok i powiedział:
-Proszę postępować zgodnie z regułami sztuki medycznej.
Jurgen
Moderator
#1453 - Wysłana: 19 Gru 2008 16:02:46
Q__
Darnok
Dragon
Kanna

Jurgen ziął głęboki oddech i spróbował uporządkować myśli. Ustawił komunikator tak by cały czas słyszeli go Abrams i Darnok.
- Proszę państwa, jezeli mamy sciągnąć doktora na pokład, będę potrzebował opcji. Panie Abrams - powiedział - po piersze, czy macie tam kombinezony? Po drugie, czy dałoby się odciąć jakos korytarz i urządzić tam tymczasową sluzę? Po drugie, czy macie jakiś pomysł, żeby fizycznie zablokować czymś wyrwę w hangarze i uszczelnić ją? Albo przynajmniej zbudować tam awaryjną śluzę, do której zmieściłaby się kapsuła?
Potem odwrócił się do Kesy:
- Pani Keso, proszę mi powiedzieć, czy udałoby się przygotować program, który kaskadowo stawiałby w hangarze i w korytarzu pola siłowe, tzn. jak pierwsze by opadło, on automiatycznie stawiałby nastepne i tak w kółko? Albo czy mamy może niezalezne od systemów statku generatory pól siłowych?Na koniec popatrzył na Alex Kostenko
- Jaki jest nasz przeiwdywany czas wejścia na orbitę Ziemi przy obecnej prędkości i kursie?
kanna
Użytkownik
#1454 - Wysłana: 19 Gru 2008 16:45:47
Jurgen

- Mogę, oczywiście, przygotowac taki program - to prosta sprawa. Nie mamy jednek pewności, że sekwencja kaskadowa zadziała w okreslonej kolejności... systemy sa zawodne.
Jurgen
Moderator
#1455 - Wysłana: 19 Gru 2008 16:58:20
- Tak, wiem, dlatego wolałbym rozwiązanie "fizyczne"... - Jurgen pokiwał głową i ciężko usiadł w fotelu kapitańskim. Przez chwilę siedział bez ruchu. Potem nagle podniósł głowę.
- Jeżeli jednak trzymać się teorii por. Xona, że "bawi" się z nami jakaś obca, potężna istota, to w sumie wszystko jedno, co zrobimy. Bo tak samo, jak uszkodzić komputer, może ona zdezintegrować powiedzmy nową brame hangaru.
Zatrzymał się na chwilę, a potem zaczął mówić jakby do siebie:
- Nie jestem jednak pewny. Nie umiejąc w inny sposób wytłumaczyć tego, co tu się dzieje, założylismy, że to jakaś nniewyjaśnona, czyli właściwie nadnaturalna moc, istota. Bo w tej sytuacji to najbardziej logiczne wyjście. A że komputer kieruje sie logiką, to i on tak zrobił. Tyle, że jest tu pewien błąd w założeniu - wyprostował się w fotelu i złożył dłonie tak, by stykały się opuszkami palców - Utożsamiamy naszą niewiedzę, brak faktów z rzeczywistym, naukową niemozliwością wyjasnienia. Komputer też, bo on nie ma innego wyjścia, jego świat ogranicza się tylko do danych z czujników i ograniczonej ilości informacji w jego pamięci...
Popatrzył na Kesę:
- A być może rozwiązanie istnieje, tylko my go nie znamy. Dlatego wolę mieć każde zabezpieczenie, jakie możemy miec do dyspozycji.
kanna
Użytkownik
#1456 - Wysłana: 19 Gru 2008 17:02:37
Kesa odwzajemniła spojrzenie, zadziwiona. Nigdy wczesniej nie słyszała, żeby Jurgen wygłosił tak długa przemowę.
- Przygotuję program - odpowiedziała
Madame Picard
Moderator
#1457 - Wysłana: 19 Gru 2008 20:03:09
Mona patrzyła na Xona szeroko otwartymi oczami. To, co mówił, brzmiało bardzo niepokojąco, jednak z drugiej strony nagle wszystko zaczęło jej się układać w głowie w logiczną całość.
Przypomniałam sobie coś - powiedziała powoli. - W tej sytuacji to może być ważne... Pamiętam, że w twojej kwaterze, kiedy zaczęłam się ubierać... miałam wrażenie, że coś mi się przygląda... nawet nie mnie, ale jakby... moim emocjom... Nie wiem, jak to wyrazić. Myślę, że ten atak na mnie był związany z... no, szczęściem - Mona spuściła wzrok - które wtedy odczuwałam. To właściwie nawet nie był atak, tylko... jakby to coś chciało mnie po prostu brutalnie odsunąć od siebie...
Chyba mówię bez sensu...
- powiedziała po chwili i zagryzła wargi. Wydawała się w tym momencie zakłopotana i bezradna jak dziecko.
Dragon
Użytkownik
#1458 - Wysłana: 19 Gru 2008 23:35:22
Jurgen
Kombinezony są, śluzę można zrobić polem siłowym, ale to będzie prowizorka, ale myślę że wystarczy.
Darnok
Użytkownik
#1459 - Wysłana: 20 Gru 2008 11:33:44
=/\= Sir =/\= Darnok powiedział to nieco poirytowany, jego pomysł został powielony, w jego założeniu jednak źle
=/\= Zamiast uszczelniać hangar polem siłowym, lepiej otoczyć nim kapsułę, wejdę do środka z kombinezonem i oddam go doktorowi... jeżeli jest tak, jak Pan twierdzi, to nie mogę się zgodzić na wejście Abramsa ze mną- niepotrzebne dodatkowe ofiary. Co do odseparowania, wystarczy odciąć ten korytarz, gdy już tutaj wrócimy po prostu przywróci się normalne warunki. Jest jeszcze opcja transportu, ale przy tych warunkach powinna to być ostateczność. =/\=
Jurgen
Moderator
#1460 - Wysłana: 20 Gru 2008 13:18:22
Darnok
Dragon

Jurgen pokręcił głową i odpowiedział:
=/\= Panowie, chyba nie rozumiecie sytuacji... - powiedział, ale zaraz się opanował - Chorąży Kesa pracuje już nad awaryjnym programem, który pozwoliłby na kaskadowe ustawianie pól siłowych. Z tych samych względów co transportu, wolałbym uniknąć konieczności użycia pól siłowych. Są bardziej podatne na awarie czy ewentualną modyfikację niż fizyczna, materialna bariera. Jeżeli jednak takie rozwiązanie będzie konieczne, spróbujemy go...
Potem zwrócił się do Kesy:
- Będziemy potrzebowali przynajmniej czterech pól siłowych.
kanna
Użytkownik
#1461 - Wysłana: 20 Gru 2008 13:26:08
Jurgen
- Tak jest Sir - odpowiedziała Kesa - za 5 minut program bedzie gotowy, robie ostatnie testy.l
Eviva
Użytkownik
#1462 - Wysłana: 20 Gru 2008 15:17:57
Ambulatorium

Arana patrzyła na Xona i Monę, a przede wszystkim słuchała i starała się zachować poważną minę.

- Sama juz nie wiem, powinnam dać na uspokojenie jej, jemu, czy moze raczej sobie, żeby mogli zostać bez świadków? - mruknęła wreszcie sarkastycznie. W tej sytuacji nie było nikogo, kto mógłby jej doradzić.
Q__
Moderator
#1463 - Wysłana: 22 Gru 2008 20:10:10
Madame Picard
Eviva

Xon popatrzył przenikliwie na Aranę, dając do zozumienia, że usłyszał jej słowa, a potem popatrzył na Monę:
-Fascynujące! Czy to możliwe by nielogiczne emocje były kluczem do zrozumienia zaawansowanej istoty? - zamyślił się. To może być rozwiązanie...

Dragon
Jurgen
Jurgen
kanna

Kapsuła z Torvinem została wciągnięta do hangaru i spoczęła na [podłodze. Przy kontakcie z podłożem było słychać łomot, ale zdaje się być nieuszkodzona.]

Bashir

[Torvin odczuł wstrząś przy lądowaniu i powrót ciążenia.]
Bashir
Moderator
#1464 - Wysłana: 22 Gru 2008 21:19:20
Torvin uświadomiwszy sobie, iż znajduje się z powrotem na pokładzie Von Brauna, wystraszył się. Bał się wrogiej reakcji załogi na jego ucieczka, a także tego iż zostanie wsadzony do celi i przy prawdziwej ewakuacji zostanie pominięty. Przygotował więc hipospray ze środkiem nasennym i czekał na osoby, które z pewnością, jak mniemał, wysłał po niego Xon.
Darnok
Użytkownik
#1465 - Wysłana: 22 Gru 2008 21:42:08 - Edytowany przez: Darnok
Jurgen
=/\= Sir, jesteśmy gotowi wtedy, kiedy Pan
Darnok podał kombinezon Abramsowi
Trzymaj, w razie czego ja unieszkodliwię doktora...
Jurgen
Moderator
#1466 - Wysłana: 23 Gru 2008 08:55:41
=/\= Panie Darnok, czekajcie. - Jurgen popatrzył na Kesę:
- Możemy zaczynać?
kanna
Użytkownik
#1467 - Wysłana: 23 Gru 2008 09:35:14
Jurgen
- Tak jest, Sir. Na Pana rozkaz.
Grigorius
Użytkownik
#1468 - Wysłana: 23 Gru 2008 10:18:33
-To ja wracam na mostek, jakby coś się zepsuło to wołajcie mnie przez komunkator.Grigorius wyszedł z ambulatorium i udał się do windy.
Jurgen
Moderator
#1469 - Wysłana: 23 Gru 2008 10:24:22
kanna
Darnok
Dragon

- Dobrze, zaczynamy - Powiedział Jurgen - Pani Keso, proszę ustawić pola siłowe. Panie Darnok, panie Abrams, jak tylko pola bedą na miejscu, wyciągajcie doktora.
Madame Picard
Moderator
#1470 - Wysłana: 23 Gru 2008 10:30:14 - Edytowany przez: Madame Picard
Czemu nie? - odparła Mona. - Emocje nie są obce większości znanych nam istot, również tych wyjątkowo potężnych.
Zamilkła na chwilę. Bliskość Xona sprawiała, że czuła się bezpiecznie. Jego dotyk uspokajał ją i wracała jej jasność myślenia.
Zastanawia mnie coś innego. - powiedziała powoli. - Notowano wiele przypadków kontaktów z istotami o potężnej mocy. Nigdy jednak nie zaobserwowano, aby znęcały się one bez powodu nad słabszym istotami. Z jednym wyjątkiem: Trelana - "pana na Gothos", który bawił się załogą Enterprise'a pod dowództwem kapitana Kirka. Wniosek z tego, że albo mamy do czynienia z nieznaną dotychczas istotą... albo że jest to istota niedojrzała, jak Trelane... Wydaje mi się, że to jest nawet bardziej prawdopodobne. Odniosłam wrażenie, że emocje ciekawią... to coś. Próbuje się nimi bawić, po chwili odrzuca jak zabawkę, która się nie spodobała, a potem znów do nich wraca. A jeśli tak jest, to może udałoby nam się znaleźć sposób, żeby się bronić...
Mona umilkła i rozejrzała się dookoła siebie.
A właściwie, to czy można by odpiąć mnie od tego łóżka? - spytała - Przecież grawitacja już wróciła...
 Strona:  ««  1  2  ...  47  48  49  50  51  ...  61  62  »» 
USS Phoenix forum / Gry / Star Trek: Phoenix - Sesja cz II

Temat został zamknięty. Nie możesz tutaj odpowiadać.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!