USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Gry / Star Trek: Phoenix - Sesja cz II
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  58  59  60  61  62  »» 
Autor Wiadomość
Dragon
Użytkownik
#61 - Wysłana: 3 Maj 2008 08:53:05
Abrams od razu załapał że znikniecie jego pamiątki to pewnie część jakiegoś kretyńskiego protokołu bezpieczeństwa, czyli majcher leży sobie w magazynie. Już dla żartu powiesił w powietrzu pilnik i cążki, by sprawdzić czy tez znikną jako potencjalne narzędzia zagłady. Po czym wygodnie się ułożył i próbował zasnąć. Gdy już mu się prawie udało usłyszał że jest wywoływany. =/\=Tu Abrams, zrozumiałem, jestem w drodze- odpowiedział energicznie, po czym praktycznie wskoczył w mundur, upewnił się czy wszystko w porządku i wyleciał na korytarz. Wleciał do windy gdzie kazał zawieść się na mostek. Gdy winda dojechała delikatnie wleciał na mostek, podleciał delikatnie do Jurgena i powiedział -czekam na rozkazy
Jurgen
Moderator
#62 - Wysłana: 3 Maj 2008 09:16:47
Dziękuję - odpowiedział Jurgen - Proszę przejąć stanowisko taktyczne.
Po tym odwrócił się w kirunku stanowiska sternika i operacyjnego:
- Chorąży Kostenko, chorąży Schras, prosze zanieść swoje rzeczy do wyznaczonych kajut i wracać jak najszybciej.
Dragon
Użytkownik
#63 - Wysłana: 3 Maj 2008 09:21:31
Zrozumiałem- odpowiedział Abrams i zajął wyznaczone stanowisko.
Jurgen
Moderator
#64 - Wysłana: 3 Maj 2008 09:34:40
Jurgen poczekał aż Kostenko i Schras opuszczą mostek*, "wstał" z fotela kapitańskiego i odwrócił się w kierunku stanowiska taktycznego:
- Panie Abrams, nie wiem, skąd wzięła się ta pomyłka w przydziale, ale wygląda na to, że na czas tej misji będzie pan moim podwładnym. Z pana akt rzeczywiście wynika, że powinien pan być przydzielony do sekcji taktycznej. Po tej lekturze mam nadzieję, że będzie nam się dobrze współpracować. W tej sytuacji mam do pana prośbę. Pan Darnok, który jest szefem ochrony jest w "areszcie domowym" razem zresztą z porucznikiem Xonem. Póki co musimy więc go zastąpić, a dowództwo stwierdziło, że - w razie czego - trzeba będzie sprawdzić nasze umiejętności w walce wręcz, bo zdematerializowało całą broń na pokładzie. - tę część Jurgen powiedziałz nieskrywaną ironią - Zresztą, jak wróci nasz pierwszy oficer, chciałbym, żeby miał go pan na oku. Ja też będę. Nie wiem, czy to część testu czy on po prostu taki jest, ale wolę, żby był pod dyskretna kontrolą. Czy pan ma jakieś pytania albo sugestie?


*zakładam, że tak zrobią, ale nie wiem, czy się tgo doczekamy.
Dragon
Użytkownik
#65 - Wysłana: 3 Maj 2008 10:43:37 - Edytowany przez: Dragon
Abrams spojrzał na Jurgena i odpowiedział mu- Tez mam nadzieje na dobra współpracę, co do walki w ręcz powinienem sobie dać radę i bez grawitacji, przeszedłem kurs zero-g, chociaż nie ma to jak z ciążeniem 1 g. Będę miał na oku Xona, może mi pan zaufać.
Grigorius
Użytkownik
#66 - Wysłana: 4 Maj 2008 15:31:36
Grigorius wyskoczył z turbowindy gdy ta dojechała na czwarty pokład. Wbiegł do maszynowni i odezwał się.
- Odnisłem bagaż sir. Chyba możemy rozpocząć procedury startowe.
Grigorius zajął miejsce przy konsoli.
Madame Picard
Moderator
#67 - Wysłana: 4 Maj 2008 17:19:04 - Edytowany przez: Madame Picard
Mona wróciła na mostek. Podziękowała Jurgenowi za rozdzielenie kwater. Poinformowała załogę przez system wewnętrznej komunikacji o ustaleniach dotyczących lotu. Następnie wezwała na mostek Alex i Shrasa.
- Chor. Kostenko, na komputerze pokładowym znajduje się plan lotu. Proszę go wprowadzić.

- Panie Abrams, proszę zająć stanowisko operacyjne.
- Wszyscy na stanowiska. Przygotować się do startu.
Wywołała maszynownię, żeby upewnić się, że wszystko jest w porządku. Poleciła wprowadzenie procedur startowych.
- No to startujemy, Jurgen - powiedziała cicho i uśmiechnęła się do swojego tymczasowego Pierwszego.

- Chorąży Kostenko, START!
Jurgen
Moderator
#68 - Wysłana: 4 Maj 2008 19:39:59
Jurgen odwzajemnił uśmiech:
- Jest takie ziemskie powiedzenie "Audentes Fortuna Juvat". Miejmy nadzieję, że będziemy mieli szczęście po naszej stronie...
Bashir
Moderator
#69 - Wysłana: 4 Maj 2008 20:58:26
Torvin już miał zadzwonić do drzwi Xona, ale zawahał się w ostatniej chwili i zwrócił się do Arany:
-Pani ma, mówiąc delikatnie, "żywiołową" naturę. A być może mamy do czynienia z osobą niepoczytalną. Proszę o tym pamiętać.

Torvin zadzwonił i powiedział, teraz już głośno, - Poruczniku. Tu dr Torvin i chorąży Arana. Przyszliśmy zrobić zlecone badania.
Q__
Moderator
#70 - Wysłana: 5 Maj 2008 01:23:29
Kostenko zaczęła przesuwć palcami po konsolici, który byli przytwierdzeni do podłoża poczuli ruch podłoża. Xon zauważył co się dzieje i szybko pofrunął w kierunku fotela. Zdążył w ostatniej chwili.

Naglę ciążenie wróciło, nie było to to zbyt przyjemne uczucie, Wstrząs obudził śpiących. kilka osób poczuło problemy z błędnikiem. Wszystkie nieprzytwierdzone przedmioty pospadały na podłogę tłukąc się.

***

Xon przybrał na fotelu iście monarszą pozę:
-Proszę wejść doktorze. Miejmy za sobą tę zbędną formalność.
kanna
Użytkownik
#71 - Wysłana: 5 Maj 2008 11:07:13 - Edytowany przez: kanna
Kiedy grawitacja wróciła Kesa opadła na brzeg łóżka po czym zwaliła się na pdłogę. To, oczywiście, dość gwałtownie wybiło ją ze stanu medytacji. Poczuła się jak nurek, który wypłynął na powierzchnie bez dekompresjii. Rozcierając stłuczone ramię zastanawiała się, gdzie jest i co sie stało.
Eviva
Użytkownik
#72 - Wysłana: 5 Maj 2008 13:59:24 - Edytowany przez: Eviva
Bashir

- Oczywiście, doktorze.- powiedziała Arana grzecznie i bez cienia uśmiechu. Miała ochotę dodać, że jeśli ktoś jest na tym statku niezrównoważony, to raczej na pewno nie Xon, ale przypomniała sobie, że przecież nie wie, co pierwszy oficer, który siedział tam w środku z najpaskudniejsza miną, na jaką było go stać, przeskrobał.
- Ciekawe, co by było, gdyby teraz się na mnie rzucił...- pomyślała nie bez dreszczyku przyjemnej emocji - Czy klingoński system walki nadaje się do obrony przed Wolkaninem? -
Nie mogła tego wiedzieć. Na Arktos 4 nie było ani jedenj Wolkanki. One są zbyt chłodne i zbyt logiczne, by popełnić przestępstwo. Była tam za to Klingonka, Worfana, jej współlokatorka z celi...
Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wróciły wspomnienia i znów usłyszała krzyk Worfany:
- W tej chwili wstawaj! I nie waż mi się beczeć, bo złamię ci szczękę! Powiedziałam, że nauczę cię walczyć i nauczę, choćbym miała cię zabić! Będziesz umiała obronić się nawet przez sen! Inaczej nie przetrwasz tu, ty głupia Ziemianko! -
Bolesne były to lekcje, ale z perspektywy czasu była wdzięczna tej okropnej kobiecie z obcej rasy, która w miarę własnych, ponurych doświadczeń nauczyła ją, co robić, żeby przeżyć. Worfany bały się wszystkie więźniarki, i nie bez przyczyny, ale Arana wylądowała w tym miejscu zupełnie bezbronna. Gdyby nie to, że Zwalista klingońska wojowniczka postanowiła wziąć ją pod swoje skrzydła...
Nie, nie ma sensu o tym myśleć. Trzeba zająć się sprawami bieżącymi. W kabinie czekał pacjent i jasne było, że jeśli będzie chciał zaatakować, wybierze słabsze na oko ogniwo. Ją.
Madame Picard
Moderator
#73 - Wysłana: 5 Maj 2008 14:13:54
Mona tylko raz była na mostku podczas startu statku: kiedy USS Hector wracał z drugiej misji na Kronos. Jednak z perspektywy kapitańskiego fotela wyglądało to zupełnie inaczej, nawet jeśli był to tylko fotel na takiej ruderze jak Von Braun. Oczywiście Mona mogła oddać Spruance`owi dowództwo przed startem, ale uznała dowodzenie statkiem w tym momencie za drobne wynagrodzenie wszystkich cieżkich przejść tego dnia. Cokolwiek zdarzy się podczas dalszej podróży, to ona pozostanie tą osobą, która zaprowadziła na statku porządek po aferze z Xonem, ustaliła - wraz z Xonem - plan lotu i doprowadziła statek do startu.
Odpowiedziała Jurgenowi: Ja nie wierzę w szczęście. Tylko we własne siły.
Odczekała jeszcze trochę i wywołała Spruance`a:
=/\= Schaff do Spruance`a. Zaprtaszam na mostek, sir. Chciałabym przekazać dowodzenie statkiem.
Jurgen
Moderator
#74 - Wysłana: 5 Maj 2008 15:24:56
Jurgen odczekał aż Mona zakończy rozmowę z kapitanem i odpwiedziedział:
- Dla Wolkan coś takiego jak szczęście - w rozumieniu ludzi - nie istnieje. Jest to po prostu zbieg okoliczności, na które nie mamy wpływu. W każdym razie wolałbym, żeby ten zbieg okoliczności był dla nas korzystny. Ale aż takim optymistą nie jestem i wolę być przygotowany na każdą - a zwłaszcza na najgorszą ewentulaność...
Bashir
Moderator
#75 - Wysłana: 5 Maj 2008 17:26:14
Torvin wszedł do środka. Starał się wyglądać na pewnego siebie. Wiedział co robi, ale sytuacja która zaszła na mostku w połączeniu z postacią Xona napawała go niepewnością. W ogóle nie przepadał za Wolkanami. Dla niego nielogiczne było tłumienie swoich uczuć do granic wytrzymałości.
Wyjął trikoder medyczny, przeprowadził pierwszy skan, po którym wiele sobie nie obiecywał.
- Teraz założę panu stymulatory korowe. Jeżeli pewne czynniki zakłócają odczyty tricodera to stymulatory odpowiednio ustawione powinny je wyeliminować. Potem zadam panu kilka nieprzyjemnych pytań. Potem podamy panu przez hiposprey ... - zawahał się - środek który ułatwi kolejny skan

Torvin czekał na przyzwolenie Xona i i spoglądał na tricoder.
Q__
Moderator
#76 - Wysłana: 5 Maj 2008 17:36:16 - Edytowany przez: Q__
Bashir

-Doktorze, czy mogę wiedzieć jaki jest cel uzycia hipospray'u? - zapytał Xon - Moja wiedza biologiczna nie wskazuje na konieczność użycia go.
Bashir
Moderator
#77 - Wysłana: 5 Maj 2008 18:35:38 - Edytowany przez: Bashir
Q__
-Podejrzewałem, że będzie pan miał pewne obiekcje. Powiem wprost. Chce pana przeskanować w czasie snu. Jest to wysoce zalecane jeżeli chce pan udowodnić, że jest pan zdrowy. Torvin brzmiał teraz naprawdę pewnie. Jednocześnie założył stymulatory korowe i przeprowadził kolejny skan.
Q__
Moderator
#78 - Wysłana: 5 Maj 2008 18:38:41 - Edytowany przez: Q__
Bashir

-Nie jest to konieczne doktorze - powiedział Xon spokojnie - my na Wolkanie jesteśmy w stanie zapaść w głęboki sen siła woli. Przyzna Pan, że to rozsądny kompromis. Proszę mi tylko powiedzieć jak długo mam spać.
Eviva
Użytkownik
#79 - Wysłana: 5 Maj 2008 18:48:41
Arana milczała, wodząc oczami od jednego do drugiego. Jeszcze nim przekroczyła próg, złożyła sobie uroczyste przyrzeczenie, że prędzej odgryzie sobie język, niz wyrwie się z czyms niestosownym. Milczenie było tym, co przychodziło jej najtrudniej, wiedziała jednak, że jeśli chce zostać w GF, musi się go nauczyć, choćby tam nawet nie wiedzieć co. Jednak coś w środku aż krzyczało:
- Doktorze, uważaj! -
Xon mówił prawdę, umiał zasnąć na zawołanie. Czemu więc czuła, że za tymi słowami coś się kryje? Całe pomieszczenie przepełniała aż namacalna atmosfera zagrożenie... nie była jednak wcale pewna, czy jej źródłem jest Xon.
- Tylko spokojnie - przestrzegła sama siebie, pilnując się, by nawet nie otworzyć ust -Twoja rzecz to stać, czekać na rozkazy i tyle. -
Miała nadzieję, że się myli i że wszystko jest w najzupełniejszym porządku. Że to tylko pomyłka, że badania wypadną dobrze, Xon stąd wyjdzie i ponownie będzie się nad wszystkimi pastwił.
kanna
Użytkownik
#80 - Wysłana: 7 Maj 2008 20:57:38
Kesa zorientowała się, że grawitacja wróciła, pozbierała się z podłogi i załozyła nowy mundur. Poczuła znajome wibrowanie silników.

- Dziwne - pomyslała - wygląda na to, że ruszyliśmy. Dlaczego nie wezwano mnie na mostek? I gdzie jest mój bath'le??

Wyszła z kajuty i skierowała się do turbowindy.
Madame Picard
Moderator
#81 - Wysłana: 7 Maj 2008 21:17:04
Monę zaczęła niepokoić przedłużająca się nieobecność Kesy. Wywołała ją: =/\= Schaff do Kesy. Co się z Panią dzieje? Natychmiast proszę przyjść na mostek. Potrzebuje Pani specjalnego zaproszenia?
kanna
Użytkownik
#82 - Wysłana: 7 Maj 2008 21:21:26
Kesa usłyszała Monę wywołujaca ją przez komunikator już w turbowindzie. Weszła na mostek, podeszła do Mony i odpowiedziała

Madame Picard
- Melduję się.
Bashir
Moderator
#83 - Wysłana: 7 Maj 2008 21:33:03
Q__
- Może być. Wystarczy nam 15 minut za nim to jednak nastąpi muszę zadać kilka pytań. - Następnie zwrócił się do Arany - Proszę przeprowadzać ciągły skan i zaznaczać, które reakcje organizmu odpowiadają zadawanym pytaniom. Podał jej trikoder i zwrócił się z pełną powagą do Xona. Pytania zadawał chłodno, prawie jak automat. Patrzył się przy tym natrętnym wzrokiem w oczy Xona:
- Czy miał pan ostatnio niepokojące sny lub wizje ? Miał pan trudności z medytacją ? ze snem ? ze skupieniem się? czy jest pan w stanie bezproblemowo tłumić swoje emocje ?
Q__
Moderator
#84 - Wysłana: 7 Maj 2008 21:43:24
Bashir

Xon spokojnie znosił spojrzenie Torvina.:
-Przyznaję, że obecność Nielogicvznych istot z ich prymitywnymi nieokiełznanymi emocjami i brakiem samokontroli rozstraja mnie. Ich zachowanie jest takie nielogiczne. Ten brak wewnętrznej i zewnętrznej dyscypliny... Trudno to znieść.

Natomiast żadne sny ani wizje mnie nie prześladują.
Madame Picard
Moderator
#85 - Wysłana: 7 Maj 2008 21:51:49
- Co się z Panią działo? - burknęła Mona do Kesy. - Potrzebuje Pani zaproszenia z heroldem i fanfarami? Wezwania Pierwszego i moje nie wystarczają? Chciała dodać jeszcze, że powtórzy o jej spóźnieniu Spruance`owi, ale doszła do wniosku, że kapitan ma wystarczająco dużo spraw na głowie. Z drugiej strony nie chciała też znęcać się nad Kesą. - Proszę zająć stanowisko operacyjne. Abrams! A Pan na taktyczne!
Bashir
Moderator
#86 - Wysłana: 7 Maj 2008 21:56:45
Q__
-Mam jeszcze jedno pytanie i może pan wprowadzić się w sen. Kiedy ostatnio przechodził pan pon farr? - Na pozór Torvin zachował spokój, niemniej poziom jego adrenaliny odczuwalnie się zwiększył.
kanna
Użytkownik
#87 - Wysłana: 7 Maj 2008 22:16:27
Kesa spojrzała zdziwiona na rozzłoszczoną Monę. Nie miała pojęcia, o czym Mona mówi i o co sie wścieka.

- Jakie fanfary? - chciała zapytać - Wystarczyło użyc komunikatora... Pamietała, że herod miał cos wspólnego z koniem i jakims instrumentem, ale postanowiła nie zagłębiać tego tematu. zanowtowała sobie w pamięci żeby to później sprawdzić.

Jedno jednak nie dawało jej spokoju...

- Przepraszam - powiedziała - to... taka sytuacja sie więcej nie powtórzy. Wzięła głęboki oddech i zapytała - Czy nie widziała Pani mojego bath'letu? Rozkazała mi Pani usunąć go z widoku, ale nie moge go znaleźć... Nie pamietam gdzie jest.
Madame Picard
Moderator
#88 - Wysłana: 7 Maj 2008 22:38:40
Kesa - powiedziała Mona lodowatym głosem - Czy Pani sprawdza moją cierpliwość? Najpierw por. Jurgen wzywał Panią na mostek, potem ja poleciłam wszystkim zgłosić się na stanowiska... Co się z Panią dzieje? - Mona popatrzyła na nią z ukosa.
A bath'let został tymczasowo usunięty ze statku jako narzędzie potencjalnie niebezpieczne. Dostanie go Pani z powrotem po powrocie z misji. A teraz proszę na stanowisko operacyjne. - wskazała Kesie głową stanowisko, które ta miała zająć.
kanna
Użytkownik
#89 - Wysłana: 7 Maj 2008 23:03:18
Madame Picard
- Tak jest - odpowiedziała Kesa i bez dalszych dyskusji ruszyła w strone stanowiska operacyjnego. Usiadła za konsolą, a myśli jak szlone wirowały w jej umyśle, za nic nie chcąc ułozyć się w logiczną całość.

Jurgen tez mówił o usunięciu bath'letu, ale to mogło oznaczac, że był z Mona w zmowie. Wygladali na zaprzyjaźnionych. Kiedy jednak zabrali bath'let? Nie miała żadnych sladów pmięciowych tego wydarzenia.
I o co chodziło Monie z tymi wezwaniami?

Skupiła się na wskazaniach przyrzadów, ale postanowiła zachować wzglądem Mony i Jurgena daleko posunietą czujność.
Dragon
Użytkownik
#90 - Wysłana: 7 Maj 2008 23:28:31
Abrams wyczuwał coraz bardziej napiętą sytuację pomiędzy Moną a Kesą- Do tego nie jest potrzebne zdolności telepatyczne, tylko czekać aż jedna ugryzie drugą, chociaż może to wina dość zagadkowej sytuacji- pomyślał- Monę musi coś trapić, nawet nie zauważyła że dawno stoję na swoim stanowisku- gdy dyskretnie rozejrzał się po mostku poczuł współczucie do wszystkich którzy mogli czuć się niepewnie ze względu na dziwną sytuację.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  58  59  60  61  62  »» 
USS Phoenix forum / Gry / Star Trek: Phoenix - Sesja cz II

Temat został zamknięty. Nie możesz tutaj odpowiadać.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!