USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Gry / Lego Star Trek?
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  »» 
Autor Wiadomość
Scimitar
Użytkownik
#91 - Wysłana: 3 Cze 2009 18:48:05
Odpowiedz 
I tak trzymać!
Sh1eldeR
Użytkownik
#92 - Wysłana: 3 Cze 2009 20:19:28
Odpowiedz 
Scimitar
A słuchaj, jak to jest z kupnem klocków? Słyszałem, że da się teraz zrobić coś takiego, że zamawiasz konkretne części i oni Ci to przesyłają. Pamiętam, że kiedyś połowa zabawy to było polowanie na zestawy tak, by miały odpowiednie części. Była taka mini-tratwa piracka, jeden z najmniejszych zestawów, ale miała aż 16 takich małych, żółtych okrągłych cegiełek (rurek). Ja często robiłem z nich rakiety, czy lufy od dział, a te rurki były dość rzadkie, więc polowałem na ten zestaw. Kiedyś upolowałem na Słowacji i kupiłbym nawet ze dwa czy trzy (to był jeden z najtańszych zestawów), ale był tylko jeden egzemplarz.

Teraz też tak trzeba polować, czy faktycznie można sobie zamówić np. 100 takich części i 10 innych? Słyszałeś coś o tym? Jest to możliwe w Polsce? Ile to może kosztować?

Wczoraj spędziłem parę godzin na brickshelfie i niektóre rzeczy są po prostu nie-sa-mo-wi-te. Np. takie coś. To dokładnie ten styl, w którym ja lubiłem budować. Tylko ciągle brakowało mi części. Wydawało mi się, że miałem ich naprawdę dość dużo, ładnych parę pudełek, ale do zrobienia czegoś takiego za Chiny by nie starczyło (również dlatego, że mam części dwukolorowe). Największe, co kiedykolwiek zbudowałem, to był taki niby Sea Quest (futurystyczny okręt podwodny z serialu Sea Quest DSV). Niby, bo był głównie biało-czarny, bo właśnie takich części miałem najwięcej. Ale kształt uchwyciłem tylko z grubsza -- ot, 4 segmenty, z czego pierwszy trójkątny, a pozostałe tylko lekko "zaokrąglone" na narożnikach, a tak to bardziej prostopadłościenne. Ale miał 2 pokłady i coś koło 200 kropek długości, więc długościowo był porównywalny do tego krążownika. Objętościowo był jednak znacznie mniejszy (szerokość: 18, w niektórych miejscach ciut więcej) a poziom szczegółów nie był nawet blisko tego.

Jeśli da się zamówić z LEGO określone części, to tak się zastanawiam, ile kosztowałyby te potrzebne do czegoś takiego? Możesz to jakoś oszacować? Z dokładnością do powiedzmy 10%?

Boję się zapytać, ile musiało kosztować zrobienie większych kolosów, bo ten, co podlinkowałem, wcale największy nie był. Z tych dużych, jakie wczoraj widziałem, to był wręcz najmniejszy .

To już jest totalny kosmos jeśli chodzi o wielkość.
Scimitar
Użytkownik
#93 - Wysłana: 3 Cze 2009 21:11:27 - Edytowany przez: Scimitar
Odpowiedz 
Sh1eldeR
Teraz też tak trzeba polować, czy faktycznie można sobie zamówić np. 100 takich części i 10 innych? Słyszałeś coś o tym? Jest to możliwe w Polsce? Ile to może kosztować?

Co do kupna - osobiście z jakiś sensownych sklepów internetowych działających na terenie Polski to znam tylko taki - posiada dział części na sztuki, ale nie wszystko niestety tam jest i nie zawsze w wymaganych ilościach. Z tego co wiem są sklepy na allegro które wypuszczają pojedyńcze części na aukcje np. Brickservice (tyle że w tym przypadku tylko lego technic), poza tym warto poszukać na allegro w obrębie tego linku
Z tego co słyszałem można jeszcze zamawiać przez Shop@Home - jest to część oficjalnego serwisu LEGO, tyle że podobno wychodzi to całkiem drogo.
Najprawdopodobniej jest tego znacznie więcej, niemniej znam tylko te stronki..
Jeszcze jednym w miarę sensownym sposobem uzupełniania części jest kupowanie pewnych zestawów (szczególnie obiecująca pod tym względem jest seria LEGO Creator - za dość rozsądną cenę można dostać całkiem sporo fajnych części) po parę sztuk, za jakieś półgodzinki jak się dogrzebię to mogę podrzucić kilka linków z wykazem części.

Np. takie coś. To dokładnie ten styl, w którym ja lubiłem budować. Tylko ciągle brakowało mi części. Wydawało mi się, że miałem ich naprawdę dość dużo, ładnych parę pudełek, ale do zrobienia czegoś takiego za Chiny by nie starczyło

Cóż robinie czegokolwiek z LEGO w tej skali to niezły wysiłek finansowy, z tego co słyszałem w miarę sensownym sposobem jest wykonanie czegoś takiego w LEGO Digital Designer, z tymże o ile nic się nie zmieniło to zakres części był bardzo ubogi w tym programie - LEGO wypuściło ponad 25tysięcy różnych typów klocków, a tam było tego tylko kilkaset; miałem jeszcze styczność z drugim "fanowskim" programikiem do tworzenia modeli z LEGO - Mike's LEGO Cad, który rzeczywiście prawie że wszystkie klocki zawiera, ale z kolei interfejs intuicyjny to nie jest. Przewagą tych programów jest możliwość zrobienia listy części potrzebnych do zrobienia modelu, oraz na pewno w przypadku tego pierwszego, zdobycia instrukcji.

Jeśli da się zamówić z LEGO określone części, to tak się zastanawiam, ile kosztowałyby te potrzebne do czegoś takiego? Możesz to jakoś oszacować? Z dokładnością do powiedzmy 10%?
Gdyby kupować w sklepach części do takiego krążownika to by wyszło pewnie jakieś 1500 do 2000 zł niestety

Pocieszyć mogę tak, że mały lub średni statek ładnie dopracowany i wykończony może być bardziej uznany niż kolos ze skromną liczbą detali jak na swój rozmiar.
Scimitar
Użytkownik
#94 - Wysłana: 3 Cze 2009 21:18:38
Odpowiedz 
To już jest totalny kosmos jeśli chodzi o wielkość.
muszę przyznać że wrażenie robi niesamowite
Btw. cholernie do Voya podobny
Sh1eldeR
Użytkownik
#95 - Wysłana: 3 Cze 2009 21:25:06
Odpowiedz 
Scimitar
Dzięki za info. I za link do sklepu. Jeśli do klocków wrócę, to na pewnie skorzystam.

W sumie nawet pocieszyłeś mnie z tym kosztorysem tego krążownika. Tzn. tak, to jest dużo kasy jak na zabawkę, ale byłem przygotowany psychicznie właśnie na coś takiego, jak nie gorszego. Jeśli za 2 koła można by nabyć te części w sklepach, to nie jest tak źle. Model jest przecież duży, a taka góra części niesamowicie zasiliłaby moją kolekcję -- jakby wydać rozsądnie tyle kasy (o ile można to nazywać rozsądnym wydatkiem), to można by mieć całkiem niezłą bazę do robienia różnych modeli. Jakbym nagle zdobył tyle części i mógł złożyć coś takiego, to wcale nie trzymałbym długo na półce gotowego okrętu -- wziąłbym się za kolejny (i mógłbym użyć tych części).

Choć fakt faktem, że dla nie pracujących nastolatków to jest zupełnie poza zasięgiem.

Z tymi detalami to fascynuje mnie właśnie to, że oni potrafią zrobić wielką konstrukcję nie rezygnując przy tym z detali. Ale to już wymaga przytłaczającej ilości klocków.

Ja zawsze miałem problem: budować coś dużego, czy coś dokładnego. Dla mnie jakiś statek długi na 100 czy 150 bolców i tak byłby już duży. Jeśli dałoby się coś takiego zrobić w miarę szczegółowo, to byłby to dla mnie bezkompromisowy raj .
Scimitar
Użytkownik
#96 - Wysłana: 3 Cze 2009 21:37:09
Odpowiedz 
Nie ma za co :]

Co do samych części to przede wszystkim trzeba mieć sporo drobiazgów (najlepiej w czarnym kolorze), skosów i płaskich (pozbawionych kropek) płytek reszta to przeważnie robi za wypełniacz

Choć fakt faktem, że dla nie pracujących nastolatków to jest zupełnie poza zasięgiem.


To jest właśnie w tym dobre - trzeba szybko znaleźć jakieś sensowne źródło dochodu, żeby wyobraźnia nie wpędzała w obłęd
Pisarz
Użytkownik
#97 - Wysłana: 4 Cze 2009 07:48:25
Odpowiedz 
Btw. cholernie do Voya podobny
Albo mi się wydaje, albo u góry można nawet Delta Flyera dostrzec.
Scimitar
Użytkownik
#98 - Wysłana: 4 Cze 2009 08:44:13
Odpowiedz 
Na to by wyglądało.

Tak po dłuższym zastanowieniu się wczoraj myślę że dało by się zrobić okręt typu Sabre z zachowaniem odpowiedniej skali (rzeczywista liczba pokładów itp.), ale i to byłoby kosztowne przedsięwzięcie.
zielu
Użytkownik
#99 - Wysłana: 4 Cze 2009 10:33:21 - Edytowany przez: zielu
Odpowiedz 
Aaa wspomnienia wróciły. Pamiętam jeszcze jak to niedawno (kilka latek) z różnych zestawów namiętnie budowałem różne konstrukcje własnego pomysłu. Miałem "hopla" na punkcie kosmosu i różnych fantastycznych klimatów. Budowało się modele treka (ach mój piękny Voyager ), star wars, pamiętam też, że raz zrobiłem jeden z ziemskich krążowników z Piątego Elementu (ten co do tej złej kuli strzelał z nuków ) i też zbudowałem sobie SeaQuesta. Pamiętam że był masakrycznie długi, na biurku w całości się nie mieścił, do tego dorobiłem sobie jeszcze do niego coś w rodzaju doku , byłem maniakiem wielkości

Do tego dochodziły wszelkiego rodzaju myśliwce, czołgi, pojazdy, nawet zrobiłem kombajn , długo by wymieniać co dzięki wyobraźni zrobiłem z klocków. Zawsze chciałem zbudować sobie mecha, takiego najbardziej przypominającego humanoida ale zawsze miałem problem z ilością klocków także musiałem zawsze iść na kompromis, a rodzice nie zawsze mogli kupić to czego najbardziej chciałem także polowanie na określone części zawsze było utrudnione. Jak minie czas sesji to kto wie i może się zabiorę za jakiś projekt w te wakacje i podzielę się z wami moim dziełem Już od dłuższego czasu korci mnie aby znowu zabrać się za klocki
Dreamweb
Użytkownik
#100 - Wysłana: 4 Cze 2009 10:59:26 - Edytowany przez: Dreamweb
Odpowiedz 
Głowę daję że dawałem kiedyś na forum linka do zdjęć stacji Deep Space Nine z Lego. Ale na złość nie mogę tego teraz znaleźć. Nie było to chyba z Brickshelfa. Model nie był oczywiście w tzw. "minifig scale" (minifig - ludzik z Lego, czyli nie był w skali dostosowanej do rozmiarów ludzików, tylko dużo mniejszy), bo w takiej skali miał by rozmiar sporej wielkości pokoju... Ale wyglądał świetnie.

Q__
I LEGO i pasuje do działu "Gry"... I nawiązuje do mojej staro-nowej fascynacji....

(Tylko z ST nie ma nic wspólnego)


Jurgen

Bardzo dobre. Tylko dlaczego odwołuje się do nieszczęsnego MK3, zamiast do I czy II?


Po pierwsze - dzięki za pochwałę mojego dzieła. Ale nie jest do końca tak jak napisałeś. Budując to, odwoływałem się do wszystkich trzech pierwszych części. To miał być taki misz masz elementów z MK1, 2 i 3. Np. Cage i Kano wyglądają jak z jedynki, Rayden jak z dwójki itd. Kompletna galeria jest tutaj:

http://www.brickshelf.com/cgi-bin/gallery.cgi?f=18 8576 (dwa pierwsze obrazki prowadzą do podkatalogów).

Scimitar

(btw. Exploriens zakrawa póki co na najbardziej zbliżoną do Treka serię).

Ale bardzo trekowe elementy zawierała też seria UFO - miała bowiem "saucer sections", możliwe do wykorzystania przy budowie okrętów ze ST. A już patrząc na TEN lub TEN zestaw, nie wiem jak wy, ale ja wyraźne trekowe skojarzenia mam.

Ja Lego interesuję się od dziecka, i poza pewnymi przerwami nie przeszło mi to nigdy. A co do ludzi którzy wyżej komentowali że to dziecinada - nie wiem jak Wy, ale ja mając wybór między:

A) zramoleniem i zostaniem tzw. starym prykiem, który potrafi tylko mędzić jak to fajnie było w dzieciństwie i że już niestety się z tego i tamtego wyrosło, a:

B) pozostaniem człowiekiem wiecznie młodym duchem, który mimo zwiększającej się liczby lat na koncie wciąż pozostaje wierny dawnej pasji i czerpie z niej ogromną radość, i zamiast tylko gadać "jak fajnie było kiedyś coś robić" po prostu dalej to robi i nadal jest fajnie

- parafrazując (z pamięci) słowa Rikera z jakiegoś odcinka - given the option between A and B I'd choose B anytime.
Scimitar
Użytkownik
#101 - Wysłana: 4 Cze 2009 22:37:11 - Edytowany przez: Scimitar
Odpowiedz 
zielu
czekam z niecierpliwością :]

Dreamweb
Co do serii UFO... Nie do końca podobają mi się właśnie te okrągłe części niby idealnie do spodka pasujące - głównie ze względu na wielkość, kolor i umiarkowany zakres wykorzystania, no chyba że do obudowania mostka, tak jak to było w tym dużym modelu, który Sh1elder podlinkował... Za to mini światłowody w formie plastikowych podświetlanych rurek (występujące w tym zestawie) bardzo dobrze nadawałyby się do wmontowania w gondolę napędu WARP do jej podświetlenia
Co do samych kształtów to owszem, seria przypomina trochę statki \Federacji, ale raczej z mirror universe

co do komentarzy ludzi odnośnie LEGO - nie wiem co dziecinnego widzicie w bardzo twórczej rozrywce, poza tym pogląd, że LEGO jest tylko dla dzieci jest co najmniej mocno niesprawiedliwy.

Btw. czy przypadkiem tą steampunkową łódź z galerii na BSie nie wrzucałeś kiedyś na Lugpol?
Sh1eldeR
Użytkownik
#102 - Wysłana: 5 Cze 2009 00:13:01
Odpowiedz 
Eee, o zdziecinnieniu to tu chyba nikt nie pisze. Ja to sobie tłumaczę tak: prawdziwego faceta nie definiuje to, że nie bawi się klockami. Ani to, że się bawi. Dorosłość psychiczną człowieka (bo nie tylko chodzi o facetów) definiują jego własne zasady i postępowanie w życiu, a nie to, czy spędza część wolnego czasu na oglądanie Discovery, modelarstwo, czy (bardzo podobne do tego ostatniego, na pewnym poziomie) klocki LEGO.

LEGO w ogóle nie wydają mi się dziecinne, choć zdaję sobie sprawę, że niektórym nie obeznanym w temacie ludziom (czyli pewnie 90% ludzi) mogą się takie wydawać. Mam to gdzieś. 90% ludzi wypowiadających się na temat, o którym nie mają bladego pojęcia, jak najbardziej może się mylić. Prawda nie zawsze jest po stronie większości, co nie?

Projektowanie i konstrukcja modeli LEGO na odpowiednim poziomie w niczym nie przypomina beztroskich, dziecinnych zabaw. Zresztą, LEGO nawet na niskim poziomie i tak są dla dzieci ambitną rozgrywką. Dorośli mają zaś więcej cierpliwości, większą wiedzę techniczną i dbałość o szczegóły (i większy budżet ), co pozwala utrzymać zabawę na równie ambitnym poziomie.

Znam wielu 20-paroletnich ludzi, którzy za dobrą zabawę uważają zalanie pały i łażenie po pijaku po clubach, czy tzw. domówkach. Cholera, sam tak nieraz robię i dobrze mi z tym. Nikt mi jednak nie wmówi, że jest to bardziej dojrzałe niż pieczołowita konstrukcja naprawdę dobrych modeli LEGO. A jeśli to jednak jest dojrzałość, to ja dziękuję.

Scimitar
Z tymi gotowymi spodkami to jest jasne. Może ja bym kiedyś użył tych części w jakimś mniej szczegółowym modelu, ale i tak pomiędzy nimi wstawiłbym jakieś sekcje, żeby powiększyć spodek (całość oceniłbyś jako wyglądającą koszmarnie ).

Btw., jeszcze a propos skali... Ja zawsze staram (ekhm, starałem) się robić rzeczy w takiej skali, żeby do środka wlazły figurki. Nie była to jednak "minifig" scale, bo nie odwzorowywałem pokładów 1:1.

Jakbym teraz robił Defianta, to postarałbym się mu dać w środku dwa pokłady, o ile nie jeden, z braku części. A Defiant w DS9 ma ile pokładów? Minimum 4, a może nawet 5-6. Tak więc zadbałbym o zewnętrzne proporcje, ale nie byłbym w stanie zrobić modelu długiego Defianta na 240 bolców (odwzorowując 80 metrów i 4 pokłady), tylko zrobiłbym go poniżej 100 i dał ten jeden pokład, ewentualnie dwa, jeśli by się zmieściły (w takich wypadkach dbam tylko o to, by postacie mogły stać wyprostowane na pokładzie; nie daję im przestrzeni nad głową, ani nie robię grubej na metr podłogi).
Delta
Użytkownik
#103 - Wysłana: 5 Cze 2009 02:42:47
Odpowiedz 
Sh1eldeR
A Defiant w DS9 ma ile pokładów?

Pięć.


A tak swoją drogą, to jak czytam Wasze pełne zapału wypowiedzi, to dochodzę do wniosku, że dużo straciłem, bo jako dzieciak lego to może miałem ze trzy małe pudelka w efekcie chyba za mało frajdy z nich miałem by mnie wciągnęło. Cóż, widać nie można mieć wszystkiego...
Sh1eldeR
Użytkownik
#104 - Wysłana: 5 Cze 2009 02:57:53
Odpowiedz 
Delta
Też pamiętałem, że ma 5. Ale DITL podaje o dziwo 4 i to na żółto -- że niby było to widoczne na diagramie w DS9: The Adversary, więc źródło jakoś tam kanoniczne.

Nie wiem, skąd kojarzyłem to 5. Padło to na ekranie? A może było w manualu? Ty pamiętasz może źródło?

Na temat liczby pokładów i rozmiarów Defianta nie mam jednak zamiaru wdawać się w sporne dyskusje, bo z tymi gabarytami Defianta to sam wiesz jakie są problemy... Jeśli by miał tyle, co widać w FC w porównaniu do E-E (którego przybliżoną długość podawał w filmie Picard), to wyszłoby z 50 metrów, więc nawet przy i 4 pokłady by się nie zmieściły... Burak goni buraka .
Domko
Użytkownik
#105 - Wysłana: 5 Cze 2009 12:00:22
Odpowiedz 
Memory Alpha podaje również 4 pokłady. Jednak jest pewna niekonsekwencja w serialu. Podaję za MA:

The deck layout is from the Star Trek: Deep Space Nine Technical Manual and is largely consistent with the master systems display seen many times on-screen. In addition, three references were made to a "deck 5" during the fourth season: "Way of the Warrior", "Rejoined" and "To the Death". The first two citations were in reference to hull breaches; the third citation had Captain Sisko traveling to "Deck 5, Section 1" via turbolift.

Możliwe, że stąd się wziął u Was pokład 5.
Sh1eldeR
Użytkownik
#106 - Wysłana: 5 Cze 2009 14:12:11 - Edytowany przez: Sh1eldeR
Odpowiedz 
Domko
Pewnie tak. Ja też, jak mówiłem, miałem zakorzenione w pamięci te 5 pokładów.

Może tu nie ma zresztą sprzeczności. Może przez większość okrętu przechodzą 4 pokłady, a tylko gdzieś tam któryś z nich jest podzielony na 2, czy siedzi na pozostałych. Hmm, musiałbym poszperać za przekrojem. Choć jak znam życie, po spojrzeniu na ten przekrój nic się nie rozwiąże .

W każdym razie w LEGO nie mam środków ani na 4, ani tym bardziej na 5 pokładów, więc zrobiłbym max 2.

***

Tak sobie liczyłem proporcje wymiarów Defianta na podstawie danych z DITL-a i wyszło mi (dł/szer/wys):

5.67/4.46/1

Zakładając bardzo optymistycznie, że dwa pokłady upchnąłbym w wysokości równej 12 poziomych "kropek" LEGO (czyli ~10 pionowych; cegiełki jednostkowe vel. kropki nie są sześcianami), to dałoby to wymiary w kropkach:

68/54/12

Byłoby mi bardzo ciężko coś takiego zrobić. Robiłem znacznie dłuższe konstrukcje, ale one były też dużo węższe (ze trzykrotnie).

Z tych suchych wymiarów wynika, że dwupokładowy Defiant jest zupełnie poza moim zasięgiem, ale jak spojrzę na model, to pojawia się nadzieja. Tutaj mam przykładowy schemat z góry. Defiant przez większą część długości nie jest wcale tak szeroki! Część kadłuba za gondolami ma tylko 56% maksymalnej szerokości (czyli w tej skali miałaby 30 kropek). Z kolei ten wysunięty dziób ma w najszerszym miejscu (na samym początku) 20% całkowitej szerokości, czyli 11 kropek (dokładnie 10.8, mogę to zaokrąglić w dół do 10).

Lol właśnie widzę, że proporcje z tego schematu nie zgadzają się z DITL-em (tutaj Def jest węższy). Więc musiałbym poszukać jakichś maksymalnie kanonicznych schematów i sam wszystko poprzeliczać.

Tak czy siak, okręt jest bardzo szeroki, ale nie przez całą długość. Zbudowałem kiedyś taki szeroki lotniskowiec kosmiczny. Niezbyt piękny, ale szeroki na 34 na całej długości, liczącej 64 bolce. I miał 3 pokłady (właściwie to dwa -- dolny to był hangarowy i miał podwójną wysokość). Więc może na styk bym się wyrobił z tym Defiantem...

Nie bardzo widzę możliwość pomieszczenia wszystkiego na jednym pokładzie. Chciałbym zrobić mini hangar (pod spodem), siłownię na dolnym pokładzie lub w tej niższej części z tyłu, torpedownię oraz mostek i jakieś pomieszczenia załogi (na górnym).

Kurde, ale tu jest kombinowania... LEGO jest takie fajne!
Scimitar
Użytkownik
#107 - Wysłana: 5 Cze 2009 15:18:57 - Edytowany przez: Scimitar
Odpowiedz 
Heh, nie mogę doczekać się rezultatów, a od siebie to proponuje pokłady pozłączać półpinami, wtedy będzie można łatwo górę pokładu odczepić żeby wnętrze zobaczyć.
Sh1eldeR
Użytkownik
#108 - Wysłana: 5 Cze 2009 15:21:59
Odpowiedz 
Scimitar
Spoko, o tym akurat zawsze pamiętam. Btw. czy jest jakiś słowniczek LEGOwca? Nie wiem np. co to są półpiny. Nie bardzo wiem, jak się oficjalnie podaje długość... w "bolcach"? Nie wiedziałem też, że skala 1:1 dla ludzików nazywa się "minifig scale".

Po prostu moje czasy zabaw z LEGO przypadają na okres, kiedy praktycznie nie miałem dostępu do Internetu. A przynajmniej nie wiedziałem, że istnieje jakaś społeczność LEGO. Byłem całkowicie odcięty.

O rezultatach to zaczniemy gadać, jak wezmę się do roboty. A raczej nie jak, tylko jeśli. W końcu biorę się do tego już gdzieś od 3 lat i jakoś zebrać nie mogę .
Dreamweb
Użytkownik
#109 - Wysłana: 5 Cze 2009 16:21:53
Odpowiedz 
A co do samego Lego Star Trek - powstanie oficjalnych zestawów jest właściwie niemożliwe, i długo tak pozostanie. Nawet gdyby teoretycznie Lego skusiło się sukcesem kasowym nowego filmu Star Trek, wiąże ich licencja na Star Wars. Czytałem że tego typu licencje zabraniają wydawania w tym samym czasie podobnych tematycznie produktów "innych marek". To dlatego np. nie mieliśmy jednocześnie Lego Spider-Man i Batman. Obie te serie istniały, ale Batman pojawił się parę lat po tym jak skończyła się licencja Lego na Spider-Mana. A że Star Wars jest dla Lego dojną krową która ponoć od lat świetnie się sprzedaje, także o oficjalnych zestawach ST można póki co zapomnieć...
Scimitar
Użytkownik
#110 - Wysłana: 6 Cze 2009 16:39:08
Odpowiedz 
Sh1eldeR
co do odległości to używa się zazwyczaj określenia "stud", ale niemal równie często spotykałem się z określeniem "kropka"
A co do określenia półpin maiłem na myśli takie coś...
Co do słownika pojęć, to jest taki artykuł na stronce www.lugpol.pl...
Dreamweb
Użytkownik
#111 - Wysłana: 24 Cze 2009 08:16:34 - Edytowany przez: Dreamweb
Odpowiedz 
Zupełnie przypadkiem dziś znalazłem - steampunkowy Enterprise:

http://www.flickr.com/photos/24681250@N07/28939931 51/in/photostream/
Q__
Moderator
#112 - Wysłana: 19 Sier 2009 05:30:08
Odpowiedz 
No i w końcu dotarł do mnie, zamówiony parę mies. temu - katalog LEGO 2009. Przeglądam z dużym sentymentem, ale jedno rzuca się w oczy - dużo SW, zero ST ;]

Spora zmiana stylistyki zestawów też widoczna, ale np. LEGO City wiecznie żywe
Q__
Moderator
#113 - Wysłana: 2 Wrz 2009 01:19:28
Odpowiedz 
Scimitar
Użytkownik
#114 - Wysłana: 2 Wrz 2009 11:58:26
Odpowiedz 
Q__:
No i w końcu dotarł do mnie, zamówiony parę mies. temu - katalog LEGO 2009. Przeglądam z dużym sentymentem, ale jedno rzuca się w oczy - dużo SW, zero ST ;]

Nie wiem czy tutaj była o tym mowa, ale z tego co wiem kontrakt, który Lego podpisało z SW podobno zabrania produkowania przez Lego zestawów konkurencji, nawet 10 lat po jego wygaśnięciu.
Cóż mam nadzieję że za jakiś czas Lego renegocjuje warunki kontraktu, ale nie wydaje mi się żeby to szybko nastąpiło - z własnego doświadczenia wiem, że zestawy z logiem SW schodzą z stale zawrotną prędkością (w stosunku do reszty), chociaż ciekaw jestem jak to teraz wygląda po wypuszczeniu 3 serii Space Police (zbiera/ła bardzo dużo pochlebnych recenzji)
Sh1eldeR
Użytkownik
#115 - Wysłana: 2 Wrz 2009 12:53:23
Odpowiedz 
Scimitar
Wow, dzięki za info o nowej Space Police -- ta seria to jakaś rewelacja! Za moich czasów kosmiczne zestawy nie były oficjalnie uzbrojone, a tutaj nie dość, że w opisach piszą o laserach, to jeszcze są one ewidentnie widoczne. Sam design nowej SP też bardzo mi się podoba. Pierwszy raz kliknąłem na zestaw 5972 i pomyślałem, że coś im się totalnie pomyliło, bo w ogóle nie wygląda na policyjny sprzęt... a to był statek-"ciężarówka" tych złych (w tej roli wygląda super, jeszcze to ukryte działo z tyłu!). Większość zestawów jest naprawdę dobrych. Ten największy, Enforcer (5974) jest zrobiony w super stylu, który rzadko widuje się w zestawach Lego.
Q__
Moderator
#116 - Wysłana: 2 Wrz 2009 16:21:19
Odpowiedz 
Sh1eldeR

Sh1eldeR:
Wow, dzięki za info o nowej Space Police

Zakładam, że znasz poprzednie "edycje" tej serii, a takze Blacktron (ci źli) i M-Tron
Doctor_Who
Użytkownik
#117 - Wysłana: 2 Wrz 2009 16:33:43
Odpowiedz 
Sh1eldeR
Użytkownik
#118 - Wysłana: 2 Wrz 2009 23:16:35
Odpowiedz 
Q__
Jasne, że znam! Z Blacktrona miałem większość zestawów (nie miałem chyba tylko bazy), a z M-Trona długo się napalałem na wielki, szcześciokołowy pojazd, ale nie udało mi się uzbierać kasy na czas -- wcześniej zniknął z półek . To jednak nie jest Space Police. SPI to były takie niebiesko-czarne konstrukcje z bodajże czerwonymi szybkami, miałem z tego tylko jeden statek. SPII to z kolei takie szaro-czarne zestawy z zielonymi szybkami (tych już miałem parę, udało mi się nawet zdobyć ich największy krążownik). A teraz jest SPIII i moim zdaniem pasuje do serii całkiem dobrze. Kolorystyka i styl zmieniły się dość mocno, ale oba są jak najbardziej OK.
Q__
Moderator
#119 - Wysłana: 3 Wrz 2009 09:00:01 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Sh1eldeR

Sh1eldeR:
Z Blacktrona miałem większość zestawów

Najzabawniejsze zresztą (o czym pewnie i tak wiesz ), że Blacktron to początkowo miała być firma/instytucja? transportowa jak M-Tron (moi ulubieńcy z powodu kolorystyki), a dopiero po wprowadzeniu SP zrobiono z nich "tych złych".

IcePlanet (kreowaną przez jakis czas na centrum polityczne Kosmosu LEGO) pewnie też znasz... (Jak i kolejnych moich ulubieńców - Futuron.)
Scimitar
Użytkownik
#120 - Wysłana: 3 Wrz 2009 21:32:25
Odpowiedz 
Miałem kilka pojazdów z serii Futuron i powiem szczerze należały do moich ulubionych, Ice Planet zawsze odstraszał mnie kolorystyką, ale po tym co jakiś czas temu widziałem na Lugpolu zapragnąłem przeżucić się na tą kolorystykę z moimi własnymi pracami
A M-Tron (Szczególnie mega core magnetizer) to był obiekt moich dziecięcych marzeń, co jakiś czas realizowanych obecnie...
Co do Space Police i Black Tron - jakoś niestety nie miałem z nimi styczności - kosmos nie za bardzo leżał w upodobaniach zakupowych moich rodziców (przy czym i tak jestem bardzo wdzięczny za kilka zestawów Z Classic Space i Futuron)

A tak jeszcze wracając do dyskusji odnośnie Lego ST - konstrukcje Federacji są dość trudne do zrealizowania za pomocą klocków - albo Lego było by zmuszone do wytwarzania nowych części (co zresztą bardzo często robi) do wykonywania choćby krzywizn spodka, gondol, sekcji inżynieryjnej itp., albo powstawały by zestawy nie do końca dobrze wykończone obecnie dostępnymi klockami. W obu przypadkach byłby niezbyt dobrze, bo duże obłe części z bardzo ograniczonym zastosowaniem kiepsko nadają się do jakichkolwiek innych zastosowań w Lego, poza tym znów starsi miłośnicy zarzucali by tworzenie dużej ilości duplowatych badziewi, a wielu z nich kupuje zestawy z SW ze względu na sporo ciekawych klocków w rzadkich kolorach.
Druga opcja z produkowaniem zestawów mało wiernie oddających wygląd okrętów też mogła by wygenerować sporo strat - wciąż grupą najwięcej kupującą klocków są dzieci, a one wybiorą w takim wypadku ładniejsze modele z SW. Poza tym w ST jest mało ciekawych małych okrętów rozmiaru myśliwca a większość zestawów z SW jest właśnie gabarytowo taka...
Zresztą całkiem możliwe że udało by się etatowym twórcom zestawów wymyślić coś co zadowoliłoby obie strony, zresztą nie raz już się zdziwiłem nad pomysłowością niektórych rozwiązań. Czas pokaże, może będziemy kiedyś mieli Lego ST...
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  »» 
USS Phoenix forum / Gry / Lego Star Trek?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!