USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Gry / Star Trek: Phoenix - Sesja
 Strona:  ««  1  2  3  ...  30  31  32  33  34  35  36  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#1021 - Wysłana: 23 Kwi 2008 19:15:10
W końcu turbowinda dojechała do celu. A Xon i Darnok - każdy pod eskortą - trafili do pokojów, które komputer wskazał jako ich kwatery.

Xon obojętnie wszedł do środka. Zdjął magnetyczne buty i podał je Jurgenowi w taki sposób jakby chciał go nimi uderzyć. Ale nic takiego nie zaszło. Spokojnie popłynął do środka obszernego saloniku pierwszego oficera i "usiadł" w powietrzu".
Grigorius
Użytkownik
#1022 - Wysłana: 23 Kwi 2008 19:28:42 - Edytowany przez: Grigorius
Grigorius nerwowy wcisnął przycisk przy turbowindzie.
Przytknął ucho do drzwi do kanału turbowindy.
Bzzzt wuuuuuuuuuu.
-Chyba jedzie- powiedział.
Jurgen
Moderator
#1023 - Wysłana: 23 Kwi 2008 19:32:12 - Edytowany przez: Jurgen
Jurgen zabrał buty Xona nie zważając na jego ruch. Zamknął drzwi do jego kwtery i odwrócił się, by zobaczyc, czy Kesa zamknęła Darnoka.
kanna
Użytkownik
#1024 - Wysłana: 23 Kwi 2008 19:43:02 - Edytowany przez: kanna
Kiedy drzwi windy się otworzyły, napięce obezwładniajace Kesę spadło. Poczekała, aż Jurgen i Xon wyjdą, potem puściła przodem Darnoka i wskazała mu drzwi jego kwatery.
- Buty panie Darnok.
Darnok
Użytkownik
#1025 - Wysłana: 23 Kwi 2008 19:53:05 - Edytowany przez: Darnok
Darnok oddawał buty troszkę ze zdziwieniem.
Jakby te buty zwiększały szansę na ewentualną ucieczkę...
parsknął cicho.
Tylko proszę ich nie wąchać. Miałem spocone nogi ostrzegł.

Jeżeli mogę o coś poprosić. Chciałbym jednak zachować te buty ponieważ stan nieważkości nie wpływa na mnie pozytywnie... oczywiście za zgodą Kapitana, jeżeli można...
szybko dodał.
Nie czekając na odpowiedź złapał się łóżka, zawiązał kołdrę tak, by podczas snu nie uderzyć w sufit po czym wszedł do takiej plecionki
Q__
Moderator
#1026 - Wysłana: 23 Kwi 2008 19:54:59
Kesa i Jurgen weszli do turbowindy i ruszyli w drogę powrotną.
Jurgen
Moderator
#1027 - Wysłana: 23 Kwi 2008 19:58:47
- Pokład trzeci - Jurgen rzucił do komputera, gdy byli juz w turbowindzie.
kanna
Użytkownik
#1028 - Wysłana: 23 Kwi 2008 20:11:54 - Edytowany przez: kanna
Kesa zauwazyła ze zdziwieniem, że bolą ja wszystkie mięśnie. Oddychała powoli.
- Jestem taka zmęczona - powiedziała sama do siebie. Wyciągneła buty Darnoka w stronę Jurgena.

-Panie poruczniku, nie widział pan mojego bath'letu?
Jurgen
Moderator
#1029 - Wysłana: 23 Kwi 2008 20:15:00
Wygląda na to, że potraktowano go jako broń i usunięto z okrętu - odpowiedział Jurgen biorąc buty od Kesy - Nie bardzo rozumiem takie postepowanie dowództwa. Wolałbym osobiście, żeby zostawili broń, a zabrali sobie naszego psychopatycznego pierwszego oficera.
kanna
Użytkownik
#1030 - Wysłana: 23 Kwi 2008 20:25:07 - Edytowany przez: kanna
Kesa oparła się ciężko o ściane turbowindy
- Niedobrze - mruknela - dostałam pozwolenie na zabranie osbistych rzeczy na pokład .
Wciągneła z trudem oddech.
- Wyglada, jakby system regulacji powietrza zawodził, czuje pan?
Jurgen
Moderator
#1031 - Wysłana: 23 Kwi 2008 20:30:47
Nie, nie poczułem - odpowiedział Jurgen i zapytał - Ma pani problemy z oddychaniem? Może doktor Torvin powinien panią zbadać...
kanna
Użytkownik
#1032 - Wysłana: 23 Kwi 2008 20:36:36 - Edytowany przez: kanna
- Nie, własciwie nie. Miałam tylko chwilowe wrażenie, że jest duszno. Z dr Torvinem juz sie poznalismy, nie sadzę, żebym mu sie pozwoliła zbadać. Zreszta nie ma potrzeby.
- Porucznik Shaff czeka na nas na mostku.
Spohkh
Użytkownik
#1033 - Wysłana: 23 Kwi 2008 20:48:18 - Edytowany przez: Spohkh
W ambulatorium tymczasem panował spokój. Seth, korzystając z tego, że doktor Torvin zostawił go samemu sobie, przywiązał się pasem do wspornika bio-łóżka, by nie ulecieć pod sufit, a potem oparł głowę o poręcz i zamknął oczy. Miarowy oddech śpiącej pacjentki działał na niego jak kołysanka - wysiłek ostatnich dni coraz bardziej dawał mu się we znaki. Ta sesja egzaminacyjna była koszmarna, zwłaszcza, że musiał sporo nadrobic. Opuścił wiele wykładów, by móc odwiedzić matkę, i żeby nie zawalić kolokwiów, uczył się po nocach, zamiast spać. Nic dziwnego, ze teraz nie mógł już utrzymac powiek otwartych. W dodatku było coraz bardziej duszno. Wprawdzie atmosfera na Vulcanie jest rzadsza i dzięki temu był odporniejszy na anoksję niż na przykład Ziemianie... Właśnie. Pokonując znużenie sięgnął po maskę tlenową, założył ją na twarz dziewczyny i odkręcił zawór zbiorniczka. Ustawił go w przewidzianej procedurami pozycji, sprawdził wskaźniki i z ulgą ponownie oparł głowę o bok bio-łóżka. Nawet nie wiedział, kiedy zapadł w sen.
Bashir
Moderator
#1034 - Wysłana: 23 Kwi 2008 21:27:40
=/\= Panie Martinez. W tej chwili skaner korowy nie pokazuje żadnych nieprawidłowości. Proponuję aby nasza rozmowa poczekała aż przestanie pan być potrzebny w maszynowni.

Torvin przyjął wiadomość od Genrun. Shaff nie powiadomiła jednak doktora o anulowania rozkazu dotyczącego Xona, więc Torvin przygotowywał aparaturę.

Następnie zauważył śpiącego Setha.

-CHORĄŻY!!! Proszę nie spać na służbie. Jeżeli pan się nie czuje na siłach mogę zwolnić pana ze stanowiska, na które w zasadzie jeszcze nie zdążyłem pana dobrze przyjąć...
Madame Picard
Moderator
#1035 - Wysłana: 23 Kwi 2008 22:37:23
Mona po odejściu wszystkich, musiała chwilę odczekać, żeby opanować nerwy. Po chwili zajęła się wydawaniem rozkazów.

- Panie Shras, zreplikował Pan te buty? Tak? To proszę sprawdzić, kto z załogi jeszcze ich nie ma i im je przesłać.

=/\= Schaff do Torvina. Xon przyjdzie do Pana na badania około godziny później. Poinformuję Pana przed jego przyjściem. Schaff out.

=/\= Schaff do Kovalsky`ego. Startujemy za 2 godziny. Do tego czasu silniki mają być w pełni sprawne. Schaff out.

Zamknęła oczy i usiłowała się zrelaksować tak, jak radziła jej Kesa.
Dragon
Użytkownik
#1036 - Wysłana: 23 Kwi 2008 23:05:05 - Edytowany przez: Dragon
Abrams nie mogąc doczekać się windy uznał że lepiej będzie znowu
iść na nogach, trochę pobiegnę, zaraz, grawitacja, to przelecę jakiś tunel serwisowy, żaden problem-pomyślał nie mogąc doczekać się objęcia ukochanego stanowiska.
Grigorius
Użytkownik
#1037 - Wysłana: 24 Kwi 2008 07:49:12 - Edytowany przez: Grigorius
Bashir

=/\= Doktorze dobrze udam się do maszynowni.
Grigorius poszedł korytarzem do maszynowni, natępnie zajął swoje stanowisko.
Spohkh
Użytkownik
#1038 - Wysłana: 24 Kwi 2008 09:15:28
-Przepraszam, doktorze- Seth poderwał głowę i spojrzał nieprzytomnie na Torvina - Nie śpię. Czekam na pana rozkazy. Co mam robić?
Dragon
Użytkownik
#1039 - Wysłana: 24 Kwi 2008 11:50:07
Abrams ostrożnie wleciał na mostek, kiedy zobaczył że jest coś mało ludzi, powiedział do Shaff- przepraszam, czy czegoś nie przegapiłem?
Bashir
Moderator
#1040 - Wysłana: 24 Kwi 2008 22:11:14
- W zasadzie może pan obudzić Aranę. A potem przeprowadzić diagnostykę sprzętu. Będę w swoim biurze.
Spohkh
Użytkownik
#1041 - Wysłana: 25 Kwi 2008 08:49:28 - Edytowany przez: Spohkh
Tak jest - Seth pochylił się nad śpiącą dziewczyną, jednocześnie myśląc intensywnie - Arana... Arana... skąd ja znam to nazwisko? Czyżby to ta od ogniwa Arany? No nic, wypytam ją później.
Potrzasnął dziewczyną delikatnie, potem trochę mocniej.
- Hej, panienko!- zawołał - Pobudka!
Madame Picard
Moderator
#1042 - Wysłana: 25 Kwi 2008 12:18:18
Mona początkowo miała zamiar zignorować pytanie Abramsa, ale po chwili doszła do wniosku, że w końcu on też ma prawo dowiedzieć się od niej, co zaszło, zanim dowie się z plotek. - Z rozkazu kapitana Picarda część załogi udała się do swoich kwater - powiedziała sucho. Teraz ja tu dowodzę, por. Jurgen jest Pierwszym - dodała. Proszę zająć stanowisko taktyczne.

Po czym wywołała Kesę i Jurgena:
=/\= Możecie wracać na mostek. Shras już przesyła wszystkim zreplikowane buty magnetyczne. Schaff out.

Po chwili wahania wywołała znów Torvina:
=/\= Za chwilę chor. Shras prześle wam buty. Proszę przesłać do mostkowego replikatora dane jakiegoś środka na uspokojenie, sama sobie zreplikuję hipospray... Schaff out..
kanna
Użytkownik
#1043 - Wysłana: 25 Kwi 2008 12:25:01 - Edytowany przez: kanna
Madame Picard
=/\= Zrozumiałam. Wracamy na mostek z por. Jurgenem.
Ból mieśni narastał, a powiertze wydawało sie być coraz gęstsze.
Kesa zamknęła oczy i oparta o ściane turbowindy próbowała się rozluźnić.
Dragon
Użytkownik
#1044 - Wysłana: 25 Kwi 2008 12:50:25
Tak jest-Odpowiedział po czym wzruszył ramionami i podszedł do stanowiska taktycznego, z trudną do ukrycia radością Abrams rozpoczął standardowe procedury pracy na swoim stanowisku.
Jurgen
Moderator
#1045 - Wysłana: 25 Kwi 2008 14:04:11
Jurgen trochę się zdziwił, że Kesa zameldowała się Monie, skoro to on był wyższy stopniem. Nie powiedział jej jednak nic.
- Komputer, mostek.
Eviva
Użytkownik
#1046 - Wysłana: 25 Kwi 2008 14:38:42 - Edytowany przez: Eviva
AMBULATORIUM

-Kto by się tego spodziewał...- wymruczała Arana ni w pięć, ni w dziewięć, po czym usiłowała obrócić się na bok. Uniemożliwiły jej to pasy, którymi była skrępowana. Do jej otumanionej świadomości przebiły jakieś słowa. Jakieś
- Hej, panienko! Pobudka!-
Otworzyła niechętnie oczy i usmiechnęła się sennie.
- Co widzę ja, nowa mordeczka w mieście - powiedziała, z trudem powstrzymując ziewanie - Olla, chico, come te chiama?
Spróbowała podnieść rękę i dotknąć pochylającej się nad nią młodej twarzy, ale otrzeźwiała do reszty zrozumiawszy, że jest przypięta do łóżka.
- A jednak mnie przyskrzynili... choć czemu akurat tutaj, to izba chorych, nie karcer. Pewnie to Xon, za tę zabawę holografem. Facet nie ma poczucia humoru - powiedziała z niesmakiem, po czym rozdarła się tak, jak tylko Arana potrafi - Doktorze! Gdzie pan jest?! Ja jestem już przytomna i można mnie odprowadzić na bryg! Słyszy mnie pan?!
Spohkh
Użytkownik
#1047 - Wysłana: 25 Kwi 2008 15:03:32 - Edytowany przez: Spohkh
- Usłyszał pewnie cały statek. Panienko, proszę tak nie krzyczeć, nie jest pani aresztowana, tylko mamy zerową grawitację... - usiłował tłumaczyć Seth. Pojęcia nie miał, jak tak donośny głos może się zmieścić w tak niedużym i szczupłym ciele.
Eviva
Użytkownik
#1048 - Wysłana: 25 Kwi 2008 18:38:09
Arana oprzytomniała wreszcie do końca i uspokoiła się.
- Po pierwsze, nie jestem żadną panienką, tylko kadetem - powiedziała dobitnie - Po drugie, nazywam się Lilias Arana, a jeśli bardzo chcesz, to możesz mi mówić Lil. No a po trzecie, gadaj wreszcie, skąd tu sie wziąłeś, taki miły i taki przystojny na dodatek? Wolkanin, prawda? Ach, jak ja uwielbiam te wasze diaboliczne twarzyczki... i te uszy w kształcie liści platana...
Uśmiechnęła się czule do zdziwionego chłopaka.
- No dobra, żarty na bok - westchnęła po chwili - Mów, kto jesteś, bo chyba nie mam się do ciebie zwracać "ej, ty", prawda? Jakoś ci na imię dali? -
Bashir
Moderator
#1049 - Wysłana: 25 Kwi 2008 18:45:12 - Edytowany przez: Bashir
Torvin jest w swoim biurze,
=/\=Przyjąłem zwrócił się do Mony. Wklepał co trzeba do konsoli. Następnie zaczął przeglądać akta swoich dwóch podwładnych.

Na pierwszy ogień poszła Lilias Arana. Pewna rzecz go zastanowiła go na tyle, że postanowił nie zostawiać jej samej sobie. Wychylił się z biura w stronę "sickbay" i odezwał się:

-Jeżeli czuje się pani na siłach to proszę podejść... - zorientowawszy się że to nie najlepsze słowo w waunkach 0 grawitacji poprawił się - proszę pojawić się u mnie w biurze.
Q__
Moderator
#1050 - Wysłana: 25 Kwi 2008 19:44:13 - Edytowany przez: Q__
W czasie gdy Mona wydawała pierwsze polecenia Spruance wyraźnie niezadowolony, lecz nie tracąc godności udał się do kapitańskiej kabiny....

***

Odprowadziwszy Darnoka i Xona Jurgen i Kesa wrócili na mostek

kontynnujemy tutaj:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=7&topic=2293
 Strona:  ««  1  2  3  ...  30  31  32  33  34  35  36  »» 
USS Phoenix forum / Gry / Star Trek: Phoenix - Sesja

Temat został zamknięty. Nie możesz tutaj odpowiadać.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!