USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Gry / Legenda 5 Kręgów (Legend of the Five Rings)
 Strona:  ««  1  2  3  »» 
Autor Wiadomość
theczarek
Użytkownik
#31 - Wysłana: 30 Sier 2006 18:09:56
pitrock

Ano właśnie - dzięki. Goście którzy robili pokaz iaido na avie 05 gadali o samurajach iaidokach z tego co pamiętam albo cóś zle ich zrozumiałem więc myślałem że jest starsze
Q__
Moderator
#32 - Wysłana: 30 Sier 2006 18:10:01 - Edytowany przez: Q__
pitrock
theczarek

Chodzi Tobie zapewne o iaido, ale tej techniki jeszcze wtedy nie było. Podobnie jak aikido zrodziła się stosunkowo niedawno (jakieś sto lat temu )

myślałem że jest starsze

Zarówno iaido jak i aikido powstały w opraciu o znacznie starsze techniki budo...
http://en.wikipedia.org/wiki/Iaido
http://en.wikipedia.org/wiki/Aikido
http://en.wikipedia.org/wiki/Budo

(ps. jak się słusznie mówi "Rokugan to nie Japonia", a my dość daleko odeszliśmy od tematu Legendy 5 Kręgów)
theczarek
Użytkownik
#33 - Wysłana: 30 Sier 2006 18:14:11
w temacie 7th sea to samo było
Q__
Moderator
#34 - Wysłana: 30 Sier 2006 18:23:40 - Edytowany przez: Q__
theczarek

w temacie 7th sea to samo było

Jak tak patrzę, to było nawet gorzej... Tam OT zaczął się od drugiego posta... I sam w niego dzielnie brnąłem
Hazrall
Użytkownik
#35 - Wysłana: 30 Sier 2006 19:50:15 - Edytowany przez: Hazrall
To ja jeszcze dokończe ten off top
Obaj oglądaliśmy "Przyczajonego tygrysa, ukrytego smoka" i "Ninja scroll" jak widzę...

A samuraj też się męczy

Oto jest pytanie czy (jak mi się zdaje, ale "zdaje" właśnie) szkolenie samuraja znacząco przewyższało szkolenie europejskiego rycerza czy też nie...


Tak filmy te same oglądaliśmy I strasznie lubie takie hero fantasy (nie bardziej od treka )

Co do tego meczenia sie obawiam sie Q__
że ci sie tylko zdaje, i niestety tak uważa większość ludzi "Cudze chwalicie a swego nieznanie", i niestety tu plus dla japończyków, bo oni swoją tradycje "rycerską" znają o wiele lepiej od Europejczyków Rycerz trenował walkę wręcz która była równie czy podobnie skuteczna jak techniki japońskie(bardziej defensywna z racji lepszej zbroji), dalej rycerz władał wieloma rodzajami broni(jedynie nie władał łukiem), wyśmienicie jeździł konno( i wyśmienicie walczył konno), był równie utalentowanym szermierzem co jego odpowiednik( te szczątki wiedzy o technikach szermierskich wskazują wcale nie gorszą technikę do japońskiej, tylko bazującą bardziej na pchnięciach niż na cięciach, co jest wymogiem europejskiego stylu walki) , miecz miał trochę gorszy co prawda, ale znowu zbroje lepszą, a co najważniejsze i wcale nie był wyszkolony gorzej(może tylko trochę mniej rygorystycznie, ale nie było kolosalnej różnicy, do rycerskiego fachu szkolono przez całe życie, i nigdy nie przestawano ćwiczyć, bo to oznaczało by śmierć), a taki obraz jest powszechny niestety
Q__
Moderator
#36 - Wysłana: 30 Sier 2006 20:10:15 - Edytowany przez: Q__
Hazrall

Tak filmy te same oglądaliśmy

Fajne filmiki, co.

Cudze chwalicie a swego nieznanie", i niestety tu plus dla japończyków, bo oni swoją tradycje "rycerską" znają o wiele lepiej od Europejczyków

Napisałem, że nie wiem. Ciekaw byłbym opinii fachowca od szermierki średniowiecznej (jest taki na Forum?), oczywiście najlepiej by znał także, dla porównania, samurajskie metody walki...

Skoro już offtopujemy: temat tradycyjnych europejskich "sztuk walki" to fascynująca, a mało znana dziedzina (której znajomość mogła by zresztą ubarwić grę w typowe FRPG)

http://en.wikipedia.org/wiki/Historical_fencing - nawet w wikipedii jest b. mało na ten temat...
Hazrall
Użytkownik
#37 - Wysłana: 30 Sier 2006 20:50:11 - Edytowany przez: Hazrall
URL - ciekawe porównanie dokonane przez fachowców, i całkiem na temat No jestem w trakcie czytania, a po lekturze podejrzewam że nie będę mieć żadnych pytań
I tak fajne filmiki
E:URL A tu artykuł obalający niezwykłe właściwości mieczy japońskich, i pokazujący że jednak robiono je z tych samych materiałów co miecze innych nacji, przez co podlegały jednak tym samym prawą fizyki: szczerbiły się, i pękały, i łamały się tak samo jak miecze europejskie
Q__
Moderator
#38 - Wysłana: 30 Sier 2006 22:11:34 - Edytowany przez: Q__
Hazrall

ciekawe porównanie dokonane przez fachowców, i całkiem na temat

Owszem, bardzo interesujące (i ile podobieństw).

ps. a tu linki o bushido:
http://en.wikipedia.org/wiki/Bushido
o kendo:
http://en.wikipedia.org/wiki/Kendo
o Battojutsu:
http://en.wikipedia.org/wiki/Batt%C5%8Djutsu
oraz o urzędzie shoguna:
http://en.wikipedia.org/wiki/Shogun
pitrock
Użytkownik
#39 - Wysłana: 31 Sier 2006 21:40:10
Hazrall
A tu artykuł obalający niezwykłe właściwości mieczy japońskich, i pokazujący że jednak robiono je z tych samych materiałów co miecze innych nacji, przez co podlegały jednak tym samym prawą fizyki: szczerbiły się, i pękały, i łamały się tak samo jak miecze europejskie

Wybacz, ale ten artykuł jest bardzo ogólnikowy i napisany przez ewidentnego sceptyka. Jestem skłonny się z wieloma rzeczami zgodzić, ale wiele ważnych aspektów tam pominięto. Jak wiadomo, katany nie da się stworzyć metodami że tak powiem fabrycznymi. To mozolna i długa robota, której nie da się zrobic od razu. Proces może trwać miesiącami nawet. Prawdziwie dobre katany są naprawdę wytrzymałe, ale też nie można im przypisywać nadprzyrodzonych zdolności. Inna sprawa, że inaczej się nią walczy, stosuje się inne techniki itd. itp. Tak jak pisałem wcześniej walka kataną nie zakłada okładania się nią tylko szybkie cięcia we wrażliwe miejsca a ewentualne uderzenia miecz o miecz przypomianają raczej ześlizgiwanie niż bezmyślne walenie.
Q__
Moderator
#40 - Wysłana: 31 Sier 2006 22:25:16
Hazrall

A tu artykuł obalający niezwykłe właściwości mieczy japońskich, i pokazujący że jednak robiono je z tych samych materiałów co miecze innych nacji, przez co podlegały jednak tym samym prawą fizyki: szczerbiły się, i pękały, i łamały się tak samo jak miecze europejskie

pitrock

Prawdziwie dobre katany są naprawdę wytrzymałe, ale też nie można im przypisywać nadprzyrodzonych zdolności

Obaj macie rację: miecze japońskie były niezwykle finezyjnie wykonane to fakt, ale i podlegały (i do dzis podlegają) prawom fizyki, choć oczywiście nie w legendach i bazującej na nich grze L5K, a o niej jest ten topic
Hazrall
Użytkownik
#41 - Wysłana: 31 Sier 2006 23:30:44
Hmm ciekawe ile czasu potrzeba na zrobienie miecza europejskiego?? O połowę mniej? Tydzień? Bez przesady z tymi katanami, walka nimi nie jest aż tak odmienna od długiego miecza, a unika się uderzania ostrza o ostrze bo się szczerbi, i nie dotyczy to tylko katan ale wszystkich mieczy, co jest oczywiście pomijane i przypisywane umiejętnością wschodnich mistrzów, tak jakby nasi tego nie potrafili i bezmyślnie "okładali sie" , zresztą jest to omówione w pierwszym artykule do jakiego rzuciłem linka, katana ma podobne właściwości (w styl walki) jak połączenie szabla +długi miecz Tylko jest trochę finezyjniejsza A co do wytrzymałości to bujda, miecze rzymskie były wytrzymalsze!!, kowalom rzymskim nie dorównywali mistrzowie japońscy!!, zresztą nikt im nie dorównywał!!, a legendy opiewają tylko katany A miecze europejskie kojarzone są z naostrzonymi "sztabami żelaza" którymi machają tempe niewytrenowane osiłki(dziwne skoro szkolenie na rycerza zaczynało się od 7 roku życia i trwało parę godzin dziennie , ciekawe że wszyscy poddają w wątpliwość wyszkolenie Europejczyka i jego umiejętności szermiercze) zakute w nieruchawe zbroje- w których o dziwo można bez problemu zrobić stujke!! czy od biedy pływać(był opisany przypadek zrzucenia jeźdźca w pełnej zbroi płytowej z mostu do rzeki) , ale nie, japońskie są nieporównywalnie lepsze
Sorry za oftop, po prostu wkurza mnie takie wychwalanie japończyków, a przez to dołowanie własnych osiągnięć, nie mówię że kultura kraju kwitnącej wiśni jest nisza od naszej, jest inna(chętnie bym się tam wybrał ), co nie oznacza lepsza
I pitrock czy sądzisz że jakakolwiek szkoła szermierki zakłada "okładanie sie" Bo przemawiasz strasznymi stereotypami które są wręcz idiotyczne przez debilne w swoich założeniach, nikt się mieczami nie "okładał" tylko taki obraz nam niestety się funduje powszechnie
Q__
Moderator
#42 - Wysłana: 31 Sier 2006 23:41:05
Hazrall

Sorry za oftop

Nie szkodzi...

wkurza mnie takie wychwalanie japończyków, a przez to dołowanie własnych osiągnięć

Po prostu, paradoksalnie lepiej znamy ich historię (pod kątem umiejętności w walce) od naszej...
pitrock
Użytkownik
#43 - Wysłana: 1 Wrz 2006 08:12:12
Hazrall

I pitrock czy sądzisz że jakakolwiek szkoła szermierki zakłada "okładanie sie" Bo przemawiasz strasznymi stereotypami które są wręcz idiotyczne przez debilne w swoich założeniach, nikt się mieczami nie "okładał" tylko taki obraz nam niestety się funduje powszechnie

OK, tu mnie masz. Rzeczywiście, nikt się mieczami nie okłada ponieważ mieczami posługiwali się fachowcy, tak jak dziś samochodami rajdowymi jeżdżą wyczynowcy. Ok Hazrall
, ukłon w Twoim kierunku, że przychylniej niż ja patrzysz na europejskie rycerstwo. Ale uwierz mi że nie opieram swojego zdania na wybujałych legendach czy sprawnie zrealizowanych filmach. Zgadzam się: europejska szermierka i fechtunek jest wspaniałą sztuką władania mieczem.
Ja po prostu podziwiam japońską sztukę walki i ich płatnerzy, którzy w mozolnym procesie wytwarzania ostrza, potrafili stworzyć wspaniałe oręże.
I jeszcze coś Hazrall... Moje opinie były dosyć subiektywne, dlatego się nie zgadzamy, ale nie o to tu chodzi, żeby każdy sobie przytakiwał, bo to by było po prostu nudne.
Q__
Moderator
#44 - Wysłana: 1 Wrz 2006 08:16:19
pitrock

Moje opinie były dosyć subiektywne, dlatego się nie zgadzamy, ale nie o to tu chodzi, żeby każdy sobie przytakiwał, bo to by było po prostu nudne.

Otóż to, Forum służy dyskusjom, a im są one ciekawsze (i bardziej cywilizowane) tym lepiej.
miszowaty
Użytkownik
#45 - Wysłana: 2 Wrz 2006 22:56:43
Tak..., a więc mój dziewiczy post będzie widniał w kategorii mojego hobby. Ogólnie porównywanie Japonii do Średniowiecznej Europy ma się tak jak temat: "Imperial Star Destroyer VS klasa Galaxy", zderzenie 2 światów "na siłę", jednak w tym przypadku inaczej do powyższego szala przewagi w walce może nie przechylić się na żadną ze stron. Choć podstawy fechtunku w obu przypadkach są bardzo podobne, to jednak istnieją dość spore różnice nazwałbym je "technologiczno- środowiskowymi", tzn. porównanie rycerza w pełnej płycie do samuraja mija się z celem(przy czym samuraj niestety by przegrał), ponieważ japończycy nie walczyli przeciwko rycerstwu w regularnych bitwach. Gdyby tak jednak się stało, to wydaje mi się że samuraje wypełnili by tę "lukę" sposobami walki przeciw rycerzom, jednak nie musieli tego robić ponieważ w jako-takim własnym świecie japończycy osiągnęli mistrzostwo władania bronią(tak jak rycerze w Europie). Japończycy ogólnie stosowali lekko- zbrojne oddziały(samuraje nie posiadali także aż tak dobrych zbroi), a katana służy głównie do wykonywania cięć, przez co radziła sobie świetnie w ostatecznym starciu,gdzie trup ścielił się gęsto(ukłon w stronę japońskich kowali) jednak już problem powoduje przecięcie kolczugi.

wnioski:
-primo- każdy dopasowuje broń w zależności od przeciwnika
-secundo- mistrz walki nie zależnie od wybranej sztuki jest śmiertelnie skuteczny
-tertio- nie bronie rycerzy europejskich ponieważ według mnie bronią się oni sami za siebie.

Ja osobiście jestem maniakiem rycerstwa europejskiego(mam nawet co nie co żelastwa ), co nie znaczy że nie darze szacunkiem japońskich samurai.
Q__
Moderator
#46 - Wysłana: 2 Wrz 2006 23:51:10
miszowaty

mój dziewiczy post

Cieszę się, że w moim topicu...

ps, załóż może jakiś topic o rycerstwie...
miszowaty
Użytkownik
#47 - Wysłana: 2 Wrz 2006 23:56:10
nie nie ja tylko wrzuciłem swoje 3 grosze
Q__
Moderator
#48 - Wysłana: 3 Wrz 2006 00:15:43
miszowaty

Dlaczego nie? Zakładać topic ma prawo każdy, a rycerstwo to ciekawy temat - sam się z chęcią wypowiem...
miszowaty
Użytkownik
#49 - Wysłana: 3 Wrz 2006 16:52:56 - Edytowany przez: miszowaty
a gdzie go umieścić żeby nie zrobić bałaganu Q__?
Q__
Moderator
#50 - Wysłana: 3 Wrz 2006 21:42:35
miszowaty

a gdzie go umieścić żeby nie zrobić bałaganu

W dziale "Różności" rzecz jasna...
Q__
Moderator
#51 - Wysłana: 31 Sty 2007 18:52:18
Hazral
Użytkownik
#52 - Wysłana: 31 Sty 2007 22:00:59 - Edytowany przez: Hazral
Hmm Q__ nie obrazisz się, że wrzucę tutaj, moje przemyślenia, odnośnie starej dyskusji na temat katan? (Doleje oliwy do offtopowego ognia) Muszę je tylko poskładać Głównie to walka z utartymi schematami. W które zapewne niewielu z forumowiczów wierzy. Nie znalazłem tematu o rycerstwie, a nie chce ich niepotrzebnie mnożyć. ( Bo jak się nie zdążysz odezwać wrzucam "milczenie oznacza zgodę" )
Q__
Moderator
#53 - Wysłana: 31 Sty 2007 23:12:11
Hazral

nie obrazisz się, że wrzucę tutaj, moje przemyślenia, odnośnie starej dyskusji na temat katan

Oczywiście, ze nie, a katany przecież należą do tematu.
Hazral
Użytkownik
#54 - Wysłana: 31 Sty 2007 23:30:46 - Edytowany przez: Hazral
Ok No to poszło..
Moje przemyślenia* na temat Japońskiej sztuki wojowania i katany:
(* na pewno, niezbyt odkrywcze, ale może ktoś na o jeszcze nie wpadł. I nie uważam się za jakaś wyrocznie, ale temat zgłębiłem, bardziej niż powierzchownie, i przedstawiam moją opinie o katanie, jestem tak obiektywny jak tylko potrafię)
Katana, miecz najlepszy miecz wszech czasów? Czy też może aż tak przereklamowany, że trzeba było specjalnie dla jego wykorzystania porzucić racjonalną taktykę i sposoby wojowania, pozostając w konserwatyzmie, i rezygnacji z podstawowego środka obronnego jakim jest tarcza! (Prawda zawsze jest pośrodku, ważne tylko w którą stronę bardziej )
Od początku. Dlaczego TYLKO(w okresie średniowiecza) w Japonii miecze były lekkie i cienkie w przekroju (a przez to kruche i o słabej sile przełamującej ciosu)? Bo taki miecz jest doskonały i tylko najlepsi na świecie kowale byli go w stanie wykuć! Ha, ha, ha! Pięknie to brzmi, prawda? Szkoda tylko, że jest to nieprawda. Nieprawda, albo raczej, nie do końca prawda, a w dodatku jeszcze, bardzo butna.
Od czego zacząć, od kowali może Najlepsi kowale byli w Japonii... wróć, najlepszymi kowalami byli przecież „swojscy” rzymianie! Glaudius ich produkcji (MASOWEJ!!) jest bardziej skomplikowany i wymaga większych umiejętności wykonania niż katana (tak, tak! nic mi się nie pomyliło! To opinia bronioznawców), posiada więcej warstw, co zapewnia mu jeszcze większą giętkość i sprężystość, a i twardość od katan! I tu wszelka dyskusja jest zbyteczna, katana nie jest najbardziej skomplikowanym ostrzem! Bo co w jej wykonaniu jest trudniejsze, od cieniutkiej i niezwykle giętkiej szpady (to dopiero wyczyn!), zakrzywionej szabli, czy bardziej skomplikowanego „technicznie” glaudiusa, których to konstrukcji jest poniekąd, składową? Nic!
Dalej, lekkość katan, umożliwiająca szybkość i precyzje i... co tam jeszcze, kosztem siły uderzenia i odporności ostrza na złamania*. Co daje nam szybkość i precyzja gdy stajemy naprzeciw wyszkolonego piechura, odzianego w pierwszej klasy pancerz (precyzja na nic nam się nie zda, pancerz nie ma słabych punktów. W przeciwieństwie do japońskich, ale o tym, za chwilę) i tarczę (która sparuje nasze szybsze ciosy, ale oj oj, bo nam się katana połamie! Ciekawe dlaczego się ich nie używało w Japonii )?
Wykorzystywane przez każdą kulturę która była w stanie je wytworzyć, i w noszeniu ich nie przeszkadzały jej warunki klimatu (dlaczego nie mogli go zrobić Japończycy, za chwile).
Dlaczego, każda kultura, znająca miecz, nigdy nie robiła go lekkim i cienkim? -Bo nie umiała? (A szpada?- tylko że w jej czasach porzucono pancerz. Ale jak widać DA SIĘ stworzyć ostrze: lżejsze i cieńsze, szybsze i bardziej precyzyjne od katany, i stworzyli je „durni” Europejczycy) Jest to błędny tok rozumowania.
Dlaczego więc katany są takie, jakie są? Dlaczego w Japonii nie było metalowych zbroi, złożonych z płyt, i kolczug pokrywających całe ciało? -Bo te wszystkie wynalazki były złe i tylko Japończycy mieli racje! Chyba nikt nie jest aż tak naiwny

*(katany były wykonane z fatalnej rudy (jedyny wyjątek kilka egzemplarzy zrobionych z rudy pozyskanej meteorytów), często się łamały o czym świadczą eksponaty muzealne noszące ślady przekuć, lub też, paradoksalnie, znikoma ilość złamanych katan, wszystkie złamane były przetapiane, najczęściej na groty do strzał i włóczni, rzadziej na nowe miecze. Ogólnie mała ilość starych katan się zachowała, większość pochodzi z XVI w. kiedy importowano dobre miecze z Chin, i przetapiano je na katany)

Odpowiedz jest bardzo prosta, banalna wręcz: BRAK SUROWCA.
I wszystko jasne!: „Ciężkie i nieruchliwe puchy” w Europie a i Chinach były dobre! Tarcza to również świetny wynalazek! „Ciężkie” (2kg tragedia) miecze (europejskie, chińskie...), szable itp. to jedyna właściwa droga, przy takich środkach obronnych!
To katana była(by) zła, w warunkach poza Japonią! Pancerz (ciężki) na wyspach, nie mógł się równać z tymi z kontynentu, wykonany często ze sklejki z metalowymi elementami, był leki, ale nie o lekkość tu chodzi!. Po prostu nie było wystarczająco surowca, by go wykonać w całości z metalu. Metalowe pancerze są znacznie lepsze od hybryd z Japonii, które miały dużo słabych punktów.
Jednocześnie ostrze musiało być na tyle grube, za sprawą fatalnej jakości materiału się nie łamało jak patyk. Podobnie było z bronią zaczepną, królowały włócznie i łuki, przy produkcji których nie jest wymagana duża ilość surowca. Dla Katany zarzucono używanie tarczy w walce (była w Japonii znana, ale używana tylko by osłonić się przed ostrzałem łuczników. Ale katany mogły się o nie łamać, dlatego ich nie używano!).
Katana była zdrowym kompromisem (lub wręcz kaprysem), w sytuacji ograniczonych zdolności do produkcji pancerza i orężu, w jakiej znalazła się Japonia. Ostrze o stosunkowo dużym zasięgu, bardzo dobrze tnące tkankę, przez co dobre do walk bez pancerza, lekkie przez co nie wymaga dużego nakładu materiałów, ale na tyle masywne by nie pękać co po chwila. A i nie potrzebowało być masywniejsze, te same ograniczenia miały przecież pancerze.
Największym osiągnięciem Japończyków, było rozreklamowanie katany tak, by „ogół” uznawał ją za „najlepsze” ostrze. Które jednak nie nadaje się do walki z opancerzonymi oponentami, a w walce z nie opancerzonymi, sprawuje się nieco gorzej od floretu i szpady (Na które potrzeba jeszcze mniej surowca, pytanie dlaczego Japończycy nie wpadli na takie rozwiązanie?- i znowu najprawdopodobniej za sprawą fatalnej rudy, wykonanie tak cienkiego ostrza było w tamtejszych warunkach niemożliwe). Katana została stworzona specjalnie do walki, ale w specjalnych warunkach, i tylko tam się sprawdza.
A że dzisiaj nikt nie nosi zbroi, może być równie skuteczna, zwłaszcza że surowiec z którego jest dzisiaj wykonywana jest najwyższej klasy, dodatkowo z całym bagażem legend i piękną kulturą wschodu, katana trafiła na podatny grunt.
Więc śmiejmy się z Średniowiecza na kontynencie, i z tych tępych ciężkich „sztab” które nie mogą się mierzyć z kataną

Starałem się wziąć pod uwagę wszystkie sprawy, ale donoszę wrażenie że kilka rzeczy mi umknęło. Podejmuję walkę z historycznymi stereotypami, to zadziwiające jak ludzie potrafią bronić swojego zdania nawet bez zbadania sprawy, zazwyczaj katana jest cool i koniec dyskusji
Ps: Jaki jest limit znaków w jednym poście?
Darnok
Użytkownik
#55 - Wysłana: 20 Mar 2007 19:50:32

Oto jest pytanie czy (jak mi się zdaje, ale "zdaje" właśnie) szkolenie samuraja znacząco przewyższało szkolenie europejskiego rycerza czy też nie...


Rycerz sam się opłacał, a z tego co się orientuje to samurają opłacali Właściciele. Przeważnie i tak ryż jedli, miecz jeden starczał i jakieś szmaty i po wielu latach mamy samuraja
starcie któregoś z największych samurajów, a choćby i wsominanego Miyamoto Musashi'ego

Podobno po postawie można ocenić szkołę, dlatego w tym momenice wygrałby prymus
z Lancelotem lub Rolandem

Jak sobie wyobrażacie rycerzy machających mieczem jak toporem to jesteście w błędzie. Podniesienie miecza nad głowę równało się śmierci. Tak samo założenie całej zbroi
Q__
Moderator
#56 - Wysłana: 20 Mar 2007 19:57:10
Darnok

Przeważnie i tak ryż jedli, miecz jeden starczał i jakieś szmaty i po wielu latach mamy samuraja

Zapominasz o kunsztownych zbrojach i wykuwanych w b. skomplikoany sposób mieczach...
Pah Wraith
Użytkownik
#57 - Wysłana: 20 Mar 2007 20:03:02
Hazral
Jakby Cię Connor MacLeod swoją kataną namascił od razu inaczej byś zaspiewał
Hazral
Użytkownik
#58 - Wysłana: 20 Mar 2007 20:03:54 - Edytowany przez: Hazral
Zapominasz o kunsztownych zbrojach Które nie mogły równać się z tymi z europy
wykuwanych w b. skomplikoany sposób mieczach...
Których kucie było mniej skomplikowane od rzymskich gladiusów ( a póżniej przez kuźnie mediolańskie)
Sorry ale musiałem to napisać

Wiecie że polska szabla husarska (zwana też "czarną szablą") stawiana jest przez bronioznawców na równi, a często nawet wyżej od japońskiej katany?
Np. uchwyt dopasowywany indywidualnie do właściciela wraz z genialnym paluchem sprawiają że jest to jedyna broń biała którą można z jednakową łatwością wykonywać wszystkie podstawowe ciosy?
Kataną do wykonywania części ciosów poprawnie potrzeba obydwu rąk, w naszej szabli jest to zbyteczne

Pah Wraith jego katana pękła by na mojej szabli
Q__
Moderator
#59 - Wysłana: 20 Mar 2007 20:10:21
Pah Wraith

Jakby Cię Connor MacLeod swoją kataną namascił od razu inaczej byś zaspiewał

Connor nie był samurajem

Hazral

Wiecie że polska szabla husarska (zwana też "czarną szablą") stawiana jest przez bronioznawców na równi, a często nawet wyżej od japońskiej katany?

W ogóle husaria była fenomenalną formacją. I doskonale spisywała sie w walce.
Pah Wraith
Użytkownik
#60 - Wysłana: 20 Mar 2007 20:19:39
Connor nie był samurajem

Ale uczył się u japońskiego czarnoksiężnika.
 Strona:  ««  1  2  3  »» 
USS Phoenix forum / Gry / Legenda 5 Kręgów (Legend of the Five Rings)

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!