USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Opad szczęki
 Strona:  ««  1  2  ...  54  55  56  57  58  ...  132  133  »» 
Autor Wiadomość
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#1651 - Wysłana: 4 Kwi 2009 15:29:14 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Pięknie, pięknie. Czym jest w tej sytuacji zjawisko narzucania praw przez mniejszość, kiedy są one sprzeczne z systemem wartości większości?

system wartości większości, sam przecież napisałeś że

koro im się nie podoba, nie są zadowoleni to po co chodzą i najczęściej, o zgrozo, nazywają się w swej hipokryzji katolikami? Dlaczego? Może zamknięci w swoich domkach, w relatywiźmie, moralnym rozkładzie wmawiają sobie, że są dobrzy?

system wartości stanowiony przez większość katolików hipokrytów , któremu instytucja KK wręcz przyklaskuje??

jakie są uniwersalne zasady??
terry
Użytkownik
#1652 - Wysłana: 4 Kwi 2009 15:34:52 - Edytowany przez: terry
galaktyczny kurczak

"Może zamknięci w swoich domkach, w relatywiźmie, moralnym rozkładzie wmawiają sobie, że są dobrzy"

a co ma bycie dobrym człowiekiem do realizowania bądż nierealizowania rytuału....Timothy Leary stwierdził że msza to trip...jak ktoś lubi niech chodzi,jak ktoś chodzi z przyzwyczajenia niech to robi...ważne jest że o niczym to nie świadczy,stąd tzw."jednomyślna większość" o której wspomniałeś istnieje w zasadzie jedynie "wirtualnie" w twoim mózgu...kwestia spojrzenia...IMO

Mam pewnien cel w tym pytaniu

jaki...?
galaktyczny kurczak
Użytkownik
#1653 - Wysłana: 4 Kwi 2009 15:50:06
FederacyjneMSZ

system wartości większości, sam przecież napisałeś że

koro im się nie podoba, nie są zadowoleni to po co chodzą i najczęściej, o zgrozo, nazywają się w swej hipokryzji katolikami? Dlaczego? Może zamknięci w swoich domkach, w relatywiźmie, moralnym rozkładzie wmawiają sobie, że są dobrzy?

system wartości stanowiony przez większość katolików hipokrytów , któremu instytucja KK wręcz przyklaskuje??
system wartości stanowiony przez większość katolików hipokrytów , któremu instytucja KK wręcz przyklaskuje??


Nie bardzo wiem, o co chcesz zapytać...

jakie są uniwersalne zasady??

To jest jak pytanie o sens życia. Setki odpowiedzi, trudno to uporządkować. Filozofię Kanta znam odrobinkę, ale jak chcesz to Ci mogę przytoczyć. Ewentualnie coś z filozofii chrześcijańskiej.

terry

a co ma bycie dobrym człowiekiem do realizowania bądż nierealizowania rytuału...

Zło wynika nie z jego realizowania lub nie, ale ze zmienności idei, stachu przed konfrontacją. Wygodnictwa opierającego się na byciu katolikiem kiedy się chce, a nie byciu nim kiedy się nie chce.

jaki...?

Przytoczenie moich słow. Etykietka zaślepionego katolika zaczęła mi ciążyć, nie mówiąc już o konieczności tłumaczenia się z części win kościoła.
terry
Użytkownik
#1654 - Wysłana: 4 Kwi 2009 16:03:37 - Edytowany przez: terry
Zło wynika nie z jego realizowania lub nie, ale ze zmienności idei, stachu przed konfrontacją

Ta zmienności idei jest wg. mnie czymś najzupełniej normalnym,wkońcu ludzie nie są nieomylni..zgodzisz się z tym ostatnim?
Każdy wybiera taką filozofię /religie która sprawia że zyje mu się najwygodniej<w sensie duchowym,społecznych itd>że jest jak najlepiej przystosowany do >Życia< zresztą inaczej nie miałoby to sensu...
Pozatym określanie siebie lub innych jedynym słowem np Katolik jest oderwane od rzeczywistości ...człowieka nigdy niemożna określić > jednym < słowem...
galaktyczny kurczak
Użytkownik
#1655 - Wysłana: 4 Kwi 2009 16:25:16
Ta zmienności idei jest wg. mnie czymś najzupełniej normalnym,wkońcu ludzie nie są nieomylni.

Widzisz, źle zrozumiałeś moje słowa lub też, po raz kolejny, padłem ofiarą "Chodzi mi o to, aby język giętki / Powiedział wszystko, co pomysli głowa".

Ja mam na myśli daleko posunięty relatywizm moralny. Nie zmianę poglądu, to jest naturalne, ale bycie zmiennym niczym chorągiewka (aby nie napisać kobieta...), w zmieniających się sytuacjach by w ten sposób stworzyć sobie życie łatwe i przyjemne. Nie lubię również sytuacji kiedy człowiek boi się samego siebie. Obłudy krytyki, kiedy na co dzień czyni się to samo i w końcu strachu przed samym własnymi poglądami. Jeśli nie potrafimy ich otwarcie wygłaszać, to kim jesteśmy jak nie tchórzami?
Madame Picard
Moderator
#1656 - Wysłana: 4 Kwi 2009 16:26:38
galaktyczny kurczak

Może nie jest to kompleksowa definicja, ale wydaje mi się że rozumiem sens tego słowa.
Z grubsza . Jak to zwykle bywa, diabeł tkwi w szczegółach.
Pomijając już, że w swoich wcześniejszych wypowiedziach piszesz raczej o resocjalizacji niż o socjalizacji, to nie jest prawdą, jakoby Człowiek, nawe z najgorszymi skłonnościami może zostać "naprostowany". Ani socjalizacja ani resocjalizacja nie są cudownym, zawsze działającym tak samo na wszystkich środkiem. Człowiek to nie dyskietka, na którą społeczeństwo wgrywa bez problemu swój program. Jest to dalece bardziej skomplikowane, a po szczegóły odsyłam do dowolnego podręcznika socjologii albo do książki o socjalizacji (Berger, Luckmann "Społeczne tworzenie rzeczywistości").

Co do pojęcia narodu, to też ważne są niuanse, o czym pisałam tutaj:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=6&topic=2448&page=6

Czym jest w tej sytuacji zjawisko narzucania praw przez mniejszość, kiedy są one sprzeczne z systemem wartości większości?
Tyranią mniejszości . A mógłbyś podać jakiś przykład, kiedy mniejszość doprowadziła do ustanowienia prawa, które narusza prawa czy wolności większości?

Zygmunt Freud
No nie mów, serio?
galaktyczny kurczak
Użytkownik
#1657 - Wysłana: 4 Kwi 2009 16:41:02 - Edytowany przez: galaktyczny kurczak
Madame Picard

A mógłbyś podać jakiś przykład, kiedy mniejszość doprowadziła do ustanowienia prawa, które narusza prawa czy wolności większości?

Ja nie mówiłem o naruszeniu prawa większości. Tylko kłócenie się z systemem wartości większości. Przykładem jest zezwolenie na małżeństwa homoseksualne w Hiszpanii.

No nie mów, serio?

A chciałem pokazać, że jestem mądry, no kurcze, no...
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#1658 - Wysłana: 4 Kwi 2009 16:41:09 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Madame Picard

yranią mniejszości . A mógłbyś podać jakiś przykład, kiedy mniejszość doprowadziła do ustanowienia prawa, które narusza prawa czy wolności większości?


Chrześcijanie w Rzymie..

galaktyczny kurczak

Przykładem jest zezwolenie na małżeństwa homoseksualne w Hiszpanii.

Hiszpania jest bardzo podzielonym krajem, 40 % głosowało na socjalistów, którzy uchwalili później ten projekt.
Madame Picard
Moderator
#1659 - Wysłana: 4 Kwi 2009 16:49:59
galaktyczny kurczak

Tylko kłócenie się z systemem wartości większości. Przykładem jest zezwolenie na małżeństwa homoseksualne w Hiszpanii.
Ano właśnie. Istnienie małżeństw homoseksualnych w niczym nie narusza praw większości. Nikt nikogo przecież nie zmusza do wchodzenia w homoseksualny związek, zwłaszcza małżeński .
I na tym polega właśnie sens współczesnych demokracji liberalnych: pozwalamy na wszystko, co nie narusza praw innych. Granicą wolności jest wolność drugiego człowieka.

FederacyjneMSZ

Chrześcijanie w Rzymie...
Ja nowożytne przykłady miałam na myśli .
RaulC
Użytkownik
#1660 - Wysłana: 4 Kwi 2009 16:50:40
galaktyczny kurczak
Ja nie mówiłem o naruszeniu prawa większości. Tylko kłócenie się z systemem wartości większości. Przykładem jest zezwolenie na małżeństwa homoseksualne w Hiszpanii.

Takie podejście nazywa się tolerancja inaczej. HOMOFOB!!!!!!!
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#1661 - Wysłana: 4 Kwi 2009 16:52:40 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
RaulC

HOMOFOB!!!!!!!


spokojnie Towarzyszu, galaktyczny tylko stwierdził fakt a nie wartościował go.

Madame Picard


a nowożytne przykłady miałam na myśli

a nie miało to wpływu na nową żytnią??
Madame Picard
Moderator
#1662 - Wysłana: 4 Kwi 2009 17:04:50
FederacyjneMSZ

Tyle, że my tu o współczesnym modelu demokracji mówimy...
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#1663 - Wysłana: 4 Kwi 2009 17:15:22
Madame Picard

mój błąd przepraszam i proszę o wybaczenie...
terry
Użytkownik
#1664 - Wysłana: 4 Kwi 2009 17:21:24 - Edytowany przez: terry
galaktyczny kurczak

Widzisz, źle zrozumiałeś moje słowa lub też, po raz kolejny, padłem ofiarą
galaxy chick nie rób z siebie ofiaryporozumiewamy się słowami ,a nie równaniami więc luz gitara...

w zmieniających się sytuacjach by w ten sposób stworzyć sobie życie łatwe i przyjemne

i to ma być relatywizm,pewnie znowu "cię nie rozumiem" ale mi to wygląda raczej jak adaptacja,choć jestem na tyle czujny by odróżnić ją ,od bycia "egoistyczną świnią"...choć jak zwykle słowa,słowa,słowa..

Nie lubię również sytuacji kiedy człowiek boi się samego siebie.
zaraz Madame Picard >ciebie< zfreuduje, chcesz o tym porozmawiać?
Eviva
Użytkownik
#1665 - Wysłana: 4 Kwi 2009 18:11:26
galaktyczny kurczak
Przykładem jest zezwolenie na małżeństwa homoseksualne w Hiszpanii.

Mój Boże, a komu to przeszkadza? Tobie? Czy oni Cię zaczepiają i proponują coś niestosownego? Daj ludziom zyć, nikomu przecież krzywdy nie robią.
Slovaak
Użytkownik
#1666 - Wysłana: 4 Kwi 2009 19:14:27
Nawet jeśli lekarz jedynie dostarcza odpowiednie środki, a to pacjent je zażywa jest współodpowiedzialny, przynajmniej w świetle teologii chrześcijańskiej.

A producent broni palnej? Można sie przecież zastrzelić.

A architekt który zaprojektował wieżowiec, a robotnicy którzy go zbudowali? Można przecież skoczyć z bolku.

A producent sznurków/sznurowadeł/nici? Bo przecież można sie powiesić.

Czy oni też są winni mojej decyzji?


Kościół zapatruje się na to inaczej: rozumiejąc istotę boską jako najwyższy autorytet formułuje wniosek, że życie i śmierć leży poza granicami swobodnej decyzji człowieka. Prostą analogią jest stwierdzenie, że to bóg ma byc dawcą życia, analogicznie tylko on może go nam odebrać.


Do naturalnych zaś uprawnień człowieka nie należy zadanie sobie śmierci ani uśmiercanie kogokolwiek


W takim razie zabijać nie można ale i leczyć czyli przedłużać życia też nie można bo człowiek nie może decydować o swoim życiu i śmierci. Przychodzi choroba to trzeba ją przyjąć a nie przeganiać chemikaliami.
galaktyczny kurczak
Użytkownik
#1667 - Wysłana: 4 Kwi 2009 19:38:18
Eviva

Mój Boże, a komu to przeszkadza? Tobie? Czy oni Cię zaczepiają i proponują coś niestosownego? Daj ludziom zyć, nikomu przecież krzywdy nie robią.

Ta... Czy aby koniecznie musisz mieć wroga? To był przykład. Tylko przykład.

Slovaak

Czy oni też są winni mojej decyzji?

Oj, naciągasz to. Rozmazujesz znaczenie. Postulat jest prosty: nie wszyscy są na tyle odporni by odebrać życie, nawet w sytuacji kiedy śmierć pacjenta jest pewna. Zawsze może się zrodzić moralny dylemat.

W takim razie zabijać nie można ale i leczyć czyli przedłużać życia też nie można bo człowiek nie może decydować o swoim życiu i śmierci.

A czy w całej mojej wypowiedzi znalazłeś coś o... przedłużaniu życia? Nie, tego nie było. Kwestia która tu była poruszona to odbieranie sobie życia i otrzymanie życia. Sensem bytu człowieka na ziemi jest istniene i prawe życie, by w ten sposób zyskać życie wieczne. Przynajmniej w świetle teologii katolickiej. Czemu ja to tłumaczę? Idź sobie do jakiegoś teologa, czy katechetki, która mieszka dwa piętra wyżej

terry

bycia "egoistyczną świnią"...choć jak zwykle słowa,słowa,słowa..

Tak właśnie, jaka jest różnica pomiędzy adaptacją, a "egoistyczną świnią"?

zaraz Madame Picard >ciebie< zfreuduje, chcesz o tym porozmawiać?

Czyli wyjdzie na to, że jestem seksulanie niewyżyty...
Slovaak
Użytkownik
#1668 - Wysłana: 4 Kwi 2009 19:45:16
Oj, naciągasz to. Rozmazujesz znaczenie. Postulat jest prosty: nie wszyscy są na tyle odporni by odebrać życie, nawet w sytuacji kiedy śmierć pacjenta jest pewna. Zawsze może się zrodzić moralny dylemat.

Oczywiście że tak i elementem prawa o eutanazji było by prawo lekarza do odmówienia wykonania takiego zabiegu.


A czy w całej mojej wypowiedzi znalazłeś coś o... przedłużaniu życia?

Skoro Bóg zabrania człowiekowi ingerencji w długość swojego życia, konkretniej nie pozwala człowiekowi samemu sobie skrócić życia to i człowiek samemu przedłużać go nie powinien. Bo przecież człowiek nie jest panem swojego życia?

Z drugiej strony ta religia miała 2000 lat na przygotowanie wszelkich odpowiedzi, więc na każde moje pytanie znajdą odpowiedź.
terry
Użytkownik
#1669 - Wysłana: 4 Kwi 2009 19:51:43
galaktyczny kurczak

Tak właśnie, jaka jest różnica pomiędzy adaptacją, a "egoistyczną świnią"?

teraz to żeś mnie zagiął... a ja myślałem że to oczywiste?

Czyli wyjdzie na to, że jestem seksulanie niewyżyty...

nie wiem,i raczejjjj nie chcę wiedzieć:/...kontekst odnosił się do tego co siedzi w podświadomości
Eviva
Użytkownik
#1670 - Wysłana: 4 Kwi 2009 19:53:51
galaktyczny kurczak
Ta... Czy aby koniecznie musisz mieć wroga?

Ja? To Ty szukasz wrogów, gdzie popadnie. A co gorsza, nawet o tym nie wiesz, że sam ich wokół siebie tworzysz.
galaktyczny kurczak
Użytkownik
#1671 - Wysłana: 4 Kwi 2009 20:47:45 - Edytowany przez: galaktyczny kurczak
Slovaak

Z drugiej strony ta religia miała 2000 lat na przygotowanie wszelkich odpowiedzi, więc na każde moje pytanie znajdą odpowiedź.

Więc się na to nie rzucam, polecając ponownie katechetkę z góry.

terry

co siedzi w podświadomości

Freud podkreślał działnie dwóch popędów: Eros i Tanatos. Zabijać się i kogoś nie zamierzam...

Eviva

A co gorsza, nawet o tym nie wiesz, że sam ich wokół siebie tworzysz.

Nie napiszesz mi chyba, że jeśli nie zgadzanie się z Tobą w kwestii aborcji jest równoznaczne ze staniem się wrogiem?
Eviva
Użytkownik
#1672 - Wysłana: 4 Kwi 2009 21:07:48
galaktyczny kurczak
Nie napiszesz mi chyba, że jeśli nie zgadzanie się z Tobą w kwestii aborcji jest równoznaczne ze staniem się wrogiem?

Nie pisałam o sobie, Kurczaczku.

Zabijać się i kogoś nie zamierzam...

Nikt z nas nie zamierza. Życie jednak zaskakuje ludzi częściej, niż myślisz.
galaktyczny kurczak
Użytkownik
#1673 - Wysłana: 4 Kwi 2009 21:10:09
Eviva

Nie pisałam o sobie, Kurczaczku.

Czuję się znacznie bardziej spokojny.

Życie jednak zaskakuje ludzi częściej, niż myślisz.

Wychodzi na to, że Freud miał trochę racji.
terry
Użytkownik
#1674 - Wysłana: 4 Kwi 2009 23:13:38 - Edytowany przez: terry
galaktyczny kurczak

Freud podkreślał działnie dwóch popędów: Eros i Tanatos. Zabijać się i kogoś nie zamierzam...

i bardzo dobrze ,tak trzymaj
btw. z tym Freudem to nie ma co przesadzać ,jego niektóre pomysły np. ten tanatos ,
to na dobrą sprawę jedynie "artefakt interpretacyjny",
do którego ja akurat woogóle nie jestem przekonany .
Ze szczerego serca polecam ci Jung'a.Tam dopiero zaczyna się jazda

Nie lubię również sytuacji kiedy człowiek boi się samego siebie.

pamietasz,to napisałeś...mój kontekst był taki żebyś "pogrzebał" w podświadomości,i rozgryzł to...ale nie używaj do tego Freuda.....
zdrówka życzę
Madame Picard
Moderator
#1675 - Wysłana: 24 Kwi 2009 11:01:14
Delta
Użytkownik
#1676 - Wysłana: 24 Kwi 2009 12:36:05
Madame Picard
W trosce o moralność nieletnich...

Ciekawe, jaka tęga głowa ten zakaz wymyśliła.

A z innej beczki: powstanie pierwsze lądowisko, ambasada i hotel dla UFO.
http://www.tvn24.pl/-1,1597098,0,1,pierwsze-ladowi sko-dla-ufo-juz-wkrotce,wiadomosc.html
galaktyczny kurczak
Użytkownik
#1677 - Wysłana: 24 Kwi 2009 13:05:56
Delta

Ciekawe, jaka tęga głowa ten zakaz wymyśliła.

Echo pani Sowińskiej! To dopiero...
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#1678 - Wysłana: 24 Kwi 2009 14:30:13
Eviva
Użytkownik
#1679 - Wysłana: 24 Kwi 2009 14:43:03
FederacyjneMSZ

My też mamy swych talibów, a co! Nie jesteśmy gorsi, z wyglądu to nawet lepsi.

Seks jest niewskazany także przedv małżeństwem.
Chcesz trochę golizny? Weźmiesz gołą pensję.


To był fragment adekwatnej piosenki.
Delta
Użytkownik
#1680 - Wysłana: 24 Kwi 2009 14:50:26 - Edytowany przez: Delta
galaktyczny kurczak
Echo pani Sowińskiej! To dopiero...

Sowińska, Sowińską, ale przecież szefostwo firmy powinno mieć własny rozum, nie?

FederacyjneMSZ
Członk(i) owie LPR w akcji->

Wprawdzie daleko mi do popierania LPR, ale nie mam pojęcia o tym co ludźmi biorącymi udział w takiej imprezie kieruje i nie pochwalam tego, że biorą na nią dzieci. Chyba muszę się z nimi zgodzić, że jest to ze strony tych dorosłych przegięcie.
 Strona:  ««  1  2  ...  54  55  56  57  58  ...  132  133  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Opad szczęki

Temat został zamknięty. Nie możesz tutaj odpowiadać.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!