USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / paradoks omnipotencji w star-treku
 
Autor Wiadomość
lenny
Anonimowy
#1 - Wysłana: 27 Sty 2006 23:02:26
witam.
podjrzewam ze na moje pytanie odpowiedziec beda mogli tylko prawdziwi maniacy star-treka. ale chyba dobrze trafilem
jestem w trakcie pisania pracy z filozofii, ktorej tematem ma byc 'paradoks omnipotencji' - najprosciej przedstawiony w formie pytania "Czy byt wszechmogący mógłby stworzyć kamień tak ciężki, że nawet on sam nie mógłby go podnieść?". jednym z elementow wypracowania ma byc ukazanie problemu na gruncie popkultury, a tak sie sklada ze na stronie wikipedii wyczytalem cos takiego:
W świecie Star Trek istota znana jako "Q" jest wszechmogąca i do niej odnosi się - zwykle w humorystyczny sposób - wiele z powyższych dyskusji
z tym wlasnie wiaze sie moja prosba: czy moglby ktorys z szanownych forumowiczow przytoczyc mi fragmenty dialogow odnoszacych sie do postawionego problemu? ja ze star trekiem zbyt wiele wspolnego nie mam...
James T Kirk
Użytkownik
#2 - Wysłana: 27 Sty 2006 23:18:38
ja ze star trekiem zbyt wiele wspolnego nie mam...

A to trzeba się nim zainteresować bliżej, naprawdę warto... A tak na serio, co do postawionego przez ciebie pytania, w czasie ,,objawień,, (jak to trafnie określiła Kąśka) członków Kontinuum Q, to raczej traktowali oni ludzi i inne formy zycia jakie napotkali z wyższością, Popisywali sie przed nimi swoja potega , bawiać sie najczęściej nimi i niechetnie przyznawali się do ograniczen. Więc trudno byłoby znaleźć cytaty o które prosisz. Niemniej jednak Q tracili swoje moce, ale nigdy nie na stałe i jezeli dochodziło do takiej utraty to z reguły z formie kary jakie Kontinuum nakładało na tych Q którzy za bardzo rozrabiali.
Pah Wraith
Użytkownik
#3 - Wysłana: 27 Sty 2006 23:18:54 - Edytowany przez: Pah Wraith
Uuu, no temat rzeka

W największym skrócie, Q jest postacią wprowadzoną w pilotowym odcinku serialu Star Trek: Następne Pokolenie, drugiego po oryginalnym Star Trek z lat 60 wcielenia "Gwiezdnej Wędrówki". Postać Q jest odpowiednikiem diablików, złośliwych gnomów, ale na wiele większą skalę. Q zamieszkuje tzw. kontinuum Q, odrębną rzeczywistość, którego populację stanowią byty, które wszystkie nazywają siebie Q (jednak wciąż umiejąc się rozróżnić).

Q to istota wszechpotężna (z naszego punktu widzenia). W zakresie zjawisk fizycznych nic nie jest dla niej niemożliwe. Oznacza to, że może robić, co tylko zechce i niestety najczęściej to robi. Swobodne przemieszczanie się w czasie i przestrzeni, translokacja obiektów i osób, przemienianie jednych obiektów w drugie, możliwość zmiany wydarzeń historycznych to wszystko jest osiągalne dla Q za jednym pstryknięciem palca (dosłownie).

Jednakowoż ta omnipotencja jest dla Q paradoksalnie źródłem znudzenia. Jeden z nich chciał popełnić samobójstwo z tego powodu! Najbardziej znany Q (kreowany przez Johna DeLancie) nudę tą zabijał licznymi kontaktami z wieloma istotami niższymi z galaktyki (i zapewne nie tylko). Najbardziej upodobał sobie załogę kapitana Picarda (z Następnego Pokolenia), któego osobiście nękał w kilkunastu odcinkach stawiając przed nim ciężkie zadanie udowodnienia, iż ludzie jako gatunek zasługują na życie. Jako kryterium wyznaczył "barbarzyńskość" ludzkości. Picard udowadniał po wielokroć, że w XXIV wieku wyrośliśmy już z bezcelowego okrucieństwa i naszych licznych słabostek w duchu prawdziwego humanizmu.


Za dobre źródło cytatów z Q, oraz dokładną historię jego kontaktów z ludźmi uznać należy:

http://en.wikiquote.org/wiki/Star_Trek#Q
http://memory-alpha.org/en/wiki/Q
cezary
Użytkownik
#4 - Wysłana: 28 Sty 2006 16:48:06
natomiast na odpowiedz, czy Q moze stworzyc taki kamien, ktorego nie moglby podniesc odpowiedzi jednoznacznej nie podano.

Warto jednak zwrocic uwage, ze wg. Q ludzie nie moga zrozumiec samej idei Kontinuum, formy jego istnienia, wobec czego odpowiedz na takie pytanie moze tez jest zbyt trudna dla nas
Pah Wraith
Użytkownik
#5 - Wysłana: 28 Sty 2006 18:12:19
Może warto nadmienić, że Q nie są Bogiem. Z pozoru nie jest to jakaś strasznie istotna sprawa, ale jednak. Oznacza to, że mogą mieć pewne ograniczenia. (Inni Q mogą wyrzucić Q z Kontinuum pozbawiając go mocy) Oznacza to IMHO, że jeśli Q chce stwozryć dla siebie ograniczenia, to może, innymi słowy, gdyby ktoś zapytał: "Czy Q może stworzyć kamień tak ciężki, że nie mógłby go podnieść?", odpowiedziałbym... TAK. Co więcej, wydaje mi się również że inny Q mógłby z pewnością stworzyć ten kamień dla innego Q.

A tak na serio, to sam nie wiem o czym piszę
The_D
Użytkownik
#6 - Wysłana: 28 Sty 2006 18:37:34
A w ogóle to odcinków z Q nie ma znowu aż tak dużo. Myślę, że po wyselekcjonowaniu najciekawszych byłoby tego góra 2 wieczory oglądania.
Zaś co do samego paradoksu - żaden ze mnie filozof, ale uważam, że tak postawiony problem jest tak samo sensowny jak pytanie, czy istota wszechmogąca może wymyślić liczbę pierwszą podzielną przez 4. Jak wiadomo liczby pierwsze podzielne przez 4 nie istnieją, tak samo jak nie istnieją kamienie, których byt wszechmogący niemógłby podnieść. W takim wypadku należy albo uściślić pojęcie wszechmocy, albo przyjąć, że byty wszechmogące nie istnieją.
The_D
Użytkownik
#7 - Wysłana: 28 Sty 2006 18:43:06
Ja widzę (http://pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_omnipotencji) Ameryki nie odkryłem
Alek Roj
Użytkownik
#8 - Wysłana: 30 Sty 2006 11:19:00
"Czy byt wszechmogący mógłby stworzyć kamień tak ciężki, że nawet on sam nie mógłby go podnieść?" Cóż, i tak, i nie.
Jak dla mnie, paradoks omnipotencji, upowszechniony w epoce fizyki newtonowskiej (choć pochodzący sprzed niej), do niej się odnosi. Z punktu widzenia teorii względności, nawet dyletancko (tj. przeze mnie) pojmowanej, można sobie wyobrazić dynamiczne (tj. zmieniające się w czasie) zakrzywienie czasoprzestrzeni (niechby i nawet wywołane masą samego kamienia), w którym kamień zostałby zarazem podniesiony i nie podniesiony.
Anonim
Anonimowy
#9 - Wysłana: 30 Sty 2006 13:55:18
dynamiczne (tj. zmieniające się w czasie) zakrzywienie czasoprzestrzeni (niechby i nawet wywołane masą samego kamienia), w którym kamień zostałby zarazem podniesiony i nie podniesiony.

Pojecia zielonego nie mam o czym mowisz.

Smierdzi mi to troche mechanika kwantowa, ale to nic nie daje dla obiektow makroskopowych.

/Sh1eldeR
Jurgen
Moderator
#10 - Wysłana: 30 Sty 2006 14:00:18
A czy w naszym wszechświecie mógłby w ogóle istnieć kamień o nieskończonym ciężarze (a raczej masie)? Bo chyba ilość materii w nim zgromadzonej musiałaby być nieskończona.
A gdyby to był inny wszechświat, wymiar itp, to czy tamtejsza fizyka pozwoliłaby na to?
Wolę nie podejmować takiego wyzwania
Anonim
Anonimowy
#11 - Wysłana: 30 Sty 2006 15:08:47
W zasadzie to ten sam problem, co w dyskusji czy 0.(9)=1...
Znowu ocieramy się o zrozumienie pojęcia nieskończoności, z tym że zamiast rozmawiać o nieskończonej liczbie rozmawiamy o nieskończonej mocy....
Według mnie Q nie jest wszechmocny, gdyż to by zakładało, że nikt nie jest mocniejszy od Q, a tymczasem kontinuum Q jest bardziej potężne od jednego Q (co udowodniło, odbierając moc Q).
nieskończoność + nieskończoność = nieskończoność
więc skoro moc iluś tam Q w kontinuum jest większa niż moc jednego Q, to moc jednego Q nie może być nieskończona....
Może się tak wydawać z naszej perspektywy, ale w końcy jesteśmy tylko "ugly bags of mostly water" jak to o nas powiedziała inna fajna forma życia w TNG...
Jurgen
Moderator
#12 - Wysłana: 30 Sty 2006 15:43:22
W ogóle jesteśmy kiepscy w nieskończonościach
lenny
Anonimowy
#13 - Wysłana: 30 Sty 2006 15:53:00
dziekuje bardzo za odpowiedzi, szczegolnie Pah Wraith'owi. praca w zasadzie napisana, czeka jeszcze na ostateczna korekte. co prawda temat 'Q' jest tam raczej tylko ciekawostka, ale takie wstawki znacznie ozywiaja tekst.
co do samego paradoksu, to ja wybieram rozwiazanie kartezjanskie, niby proste, a w moim mniemaniu trafiajace w samo sedno.

@The_D, poruszyles jedna z wazniejszych kwestii - wlasciwego ujecia terminu. z tego powodu wlasnie wiekszosc prob rozwiazania paradoksu pozostawia niedosyt, bo w rzeczywistosci nie rozwiazujac go (ot, takie sofizmaty).

@Alek Roj - 'kot schrodingera', wspomnialem i o tym, ale ze fizyka to nieszczegolnie moja dziedzina, totez nie wglebialem sie zbyt mocno...
Pah Wraith
Użytkownik
#14 - Wysłana: 31 Sty 2006 11:14:29 - Edytowany przez: Pah Wraith
He he, no, tośmy troszkę dali ciała... Q w VOY "Deathwish" wyraźnie mówi, że Q nie są omnipotentni :/ a jedynie przewyższają inne formy życia znane Federacji o wiele poziomów rozwoju...

Co więcej, mowa jest o Nowej erze i jej początku, ze wskazaniem na pewien moment, w którym Q poznali wszystko - nie mogąc już znaleźć żadnej niewiadomej.

Zdażały się egzekucje na Q.
 
USS Phoenix forum / Różności / paradoks omnipotencji w star-treku

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!