USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Kino europejskie
 
Autor Wiadomość
Pah Wraith
Użytkownik
#1 - Wysłana: 19 Sty 2006 00:04:42
Odpowiedz 
Do założenia tego topicu sprowokowała mnie wypowiedź Sh1eldeRa:

Co do francuskiego serialu... coz, nie wiem. Od dawna obowiazywala zasada, ze 90% dobrych filmow kreci sie w Ameryce (mam na mysli wytwornie, a nie plenery). Europejczycy tez coraz wiecej kombinuja i coraz lepiej im to wychodzi, jednak czesto jest to kino jesli nie malo wyraziste, to zbyt ambitne i poruszajace - moim zdaniem - po prostu nieciekawe kwestie. Co z tego, ze film w dobry sposob porusza pewne aspekty filozoficzne, jesli odpowiedz na pytanie "o czym on jest?" brzmi: "o zyciu", czyli o niczym konkretnym?

Dziwi mnie sformułowanie: "dobry film". Na czym miałaby się taka kategoria wartościująca opierać? Czy kino europejskie jest "przeintelektualizowane"?
Ja osobiście miałem przyjemność poznać kilka innych tytułów (mam przyjaciół frankofilów) made in France i muszę przyznać, że nie zawiodłem się na tych obrazach.

Dla mnie to jest tak: kino amerykańskie to coś zupełnie innego nuiż kino europejskie. To, że wykorzystuje się te same nośniki, technologie nie oznacza, że jest to tożsame. Kino europejskie ma zupełnie inną misję fdo spełnienia w moim pojęciu.

O ile kino w USA ma "uczyć i bawić", stawać się nośnikiem nauk i wszelkiego nauczania skierowanego do wszelkich grup dorosłych, o tyle europejskie ma IMHO przede wszystkim opowiadać historie tak, by widz sam mógł dla siebie coś wyciągnąć. Nic co mógłbym nazwać nauką, bardziej zestawem emocji, "strumieniem myśli" (by użyć tego pretensjonalnego sformułowania ). Stąd rzeczywiście można je odebrać jako rozmyte, niewyraźne. Jego uniwersalność może spowodować, że wydaje się iż mówi o niczym.

Najbardziej jednak cenię kino europejskie za to, że pełne jest kontekstów, odniesień do bogatego dorobku kultury europejskiej, ale i orientalnej. Także za to, że operuje ono często wąskimi ujęciami o zamkniętej kompozycji, co można porównać np. do wąskich uliczek miast europejskich - wnosi to uczucie z jednej strony zaciszności, ale tworzy też niezwykłe napięcie.

A co Wy o tym sądzicie?

PS Rozumiem oczywiście pogląd odwrotny na sprawę, bo moi przyjaciele często psioczą na kino amerykańskie
Alek Roj
Użytkownik
#2 - Wysłana: 20 Sty 2006 14:41:41
Odpowiedz 
Najbardziej jednak cenię kino europejskie za to, że pełne jest kontekstów, odniesień do bogatego dorobku kultury europejskiej, ale i orientalnej.
W amerykańskim kinie, powiedziałbym, również odniesień nie brak. Czego dobrym przykładem... Star Trek!
szwagier
Użytkownik
#3 - Wysłana: 21 Sty 2006 01:26:41
Odpowiedz 
Ja w ogóle nie lubię chodzić do kina. A szczególnie nie chodzę na filmy polskie w ogóle...
Nudzi mnie to po prostu...
Zagraniczny to owszem. Pójdę sobie.
Bo fajne są filmy zagraniczne. Wie pan?
Jakoś tak można, wie pan... Jakoś tak...
No ja wiem no... Przeżyć to. Przeżyć. Wie pan... Przeżyć.
A w filmie polskim proszę pana to jest tak: nuda... Nic się nie dzieje proszę pana. Nic. Taka proszę pana... Dialogi niedobre... Bardzo niedobre dialogi są.
Proszę pana... Yyyy... W ogóle brak akcji jest. Nic się nie dzieje.
Proszę pana... Aż dziw bierze, że nie wzorują się na zagranicznych. Proszę pana.
Wie pan... Przecież tam... Niech pan weźmie na przykład aktora, proszę pana... Yyyy... Zagranicznego... To ten aktor zagraniczny proszę pana... To jego twarz coś wie pan... Nie wiem jak tutaj... Trudno mi w tej chwili powiedzieć, wie pan... Coś takiego wyraża... Wie pan... Jakoś tak... No... No wie pan o co mi chodzi.
A polski aktor proszę pana... To jest pustka... Pustka proszę pana... Nic! Absolutnie nic. Załóżmy proszę pana. Że jak polski aktor proszę pana... Gra nie?
Widziałem taką scenę kiedyś... Na przykład, no ja wiem? Na przykład zapala papierosa nie? Proszę pana zapala papierosa... I proszę pana patrzy tak: w prawo... Potem patrzy w lewo... Prosto... I nic... Dłużyzna proszę pana... To jest dłu... po prostu dłu... dłużyzna proszę pana. Dłużyzna..
Proszę pana siedzę sobie proszę pana w kinie... Pan rozumie... I tak patrzę sobie... siedzę se w kinie proszę pana... Normalnie... Patrzę, patrzę na to... No i aż mi się chce wyjść z... kina proszę pana... I wychodzę...
No i panie i kto za to płaci? Pan płaci... Pani płaci... My płacimy... To są nasze pieniądze proszę pana...

cezary
Użytkownik
#4 - Wysłana: 21 Sty 2006 02:15:35
Odpowiedz 
dla mnie to kino polskie umarlo po Kilerze, a po wprowadeniu podatku na kinematografie przestalem wierzyc ze pojawi sie cokolwiek ciekawego.

Kino europejskie ma swoje perelki, acz brakuje mu wyczucia, zbytnio uderza w strone filozoficzna, za malo w strone ogolnie pojetej "rozrywki".
Dyplomata
Użytkownik
#5 - Wysłana: 21 Sty 2006 13:43:02
Odpowiedz 
Kino eropejskie ? Filmy francuskie , które mnie zaciekawiły , to
te z Louisem ( np. " Fantomas " ) . Do policzenia
reszty filmów ciekawych ( według mnie ) wystarczyłyby palce
jednej ręki ( no może dwóch , ale po dłuższym namyśle ) .
Dlaczego tak , to klasyfikuję ? Otóz po filmach oczekuję
rozrywki . Stąd , też za najlepsze uważam kino
z Wielkiej Brytanii , a w szczególności seriale sensacyjne
( z domieszką komedii ) , jak np. " Święty " , " Partnerzy " ,
" Rewolwer i melonik " , oraz komediowe - m.in. " Allo , allo " ,
" Co ludzie powiedzą " , " Nasz człowiek w parlamencie " .
Alek Roj
Użytkownik
#6 - Wysłana: 23 Sty 2006 10:31:57 - Edytowany przez: Alek Roj
Odpowiedz 
Nikt nie wspomniał jeszcze Jamesa Bonda!
Jak dotąd również - co mnie dziwi - nie padł temat europejskiego kina SF (sensu stricto). Nie mówię już o "Space:1999" (bo już za dużo mówiłem gdzie indziej)... ale może dla odmiany z grubej rury: "Alphaville" Godarda, czy choćby... nasz polski Szulkin!
Rosja to może nie Europa, ale Tarkowskiemu też udało się popełnić parę niezłych filmików. Kapitalna adaptacja "Solaris" Lema z 1972 (scena "wyjścia" Harey z kajuty przez zamknięte drzwi jest tak mocna, że... twórcy ST niemal skopiowali ją w TMP; zresztą "mechaniczna" por. Aylya w ogóle przypomina trochę "Gości" z "Solaris"), czy "Stalker" z lat 80...
Kto jeszcze mógłby polecić innym jakieś europejskie filmy science fiction?
Pah Wraith
Użytkownik
#7 - Wysłana: 23 Sty 2006 11:30:10
Odpowiedz 
Rosja to może nie Europa

A jednak

Nikt nie wspomniał jeszcze Jamesa Bonda!

To wspólny dorobek USA i GB.
Christof
Użytkownik
#8 - Wysłana: 23 Sty 2006 18:39:55
Odpowiedz 
Wypada chyba wymienić jeszcze pierwszą część "Obcego", która była produkcji GB.
szwagier
Użytkownik
#9 - Wysłana: 24 Sty 2006 23:58:39
Odpowiedz 
5 element... podobno francuski
Karo
Użytkownik
#10 - Wysłana: 25 Sty 2006 23:06:38 - Edytowany przez: Karo
Odpowiedz 
nie ma to jak czeski film a mi się najbardziej ziemia niczyja podobała (wiem że to nie był czeski , czeskie to tak ogólnie lubię )
no i kontrolerzy kino europejskie jest fajne ale jak się na efektach specjalnych nie skupiają bo wtedy zazwyczaj ani efektów ani treści
lenny
Anonimowy
#11 - Wysłana: 30 Sty 2006 16:30:39
Odpowiedz 
O ile kino w USA ma "uczyć i bawić", stawać się nośnikiem nauk i wszelkiego nauczania skierowanego do wszelkich grup dorosłych
zgodze sie, o ile 'usa' zastapimy innym magicznym slowkiem - 'hollywood'. bo kino made in usa, to takze kino poe, solondza, clarka, arakiego, korine, ba, nawet matthew barneya (!). wciaz nie zapominajac o bardziej znanych nazwiskach, typu jarmusch, lynch czy cronenberg. a obrazom tych panow zdecydowanie blizej do ogolnie pojmowanego 'kina europejskiego' niz do kina hollywoodzkiego. warto wspomniec jeszcze o tzw. starych mistrzach, zarowno tych spoza usa (coppola, scorsese, etc.) ale tam tworzacych, oraz rodowitych amerykanach (a 'mimo wszystko' majacych cos do powiedzenia ) - altman, cassevetes... (no i sam wpadam w pulapke, bo to jest hollywood!).
w kazdym badz razie przecietne amerykanskie kino jest swietne na poprawe humoru, seans z grupa znajomych przy piwie czy innych uzywkach kino europejskie, kino z ambicjami, choc czesto sprawia wrazenie przeintelektualizowanego, potrafi dostarczyc niezapomnianych przezyc (vide: jeden z moich ostatnich lepszych takich seansow z rosyjskim 'powrotem' czy dunska 'rekonstrukcja' w roli glownej).

a europejskie kino s-f? polecam polski, kondratiukowski 'big-bang' ale to raczej takie s-f nietypowe
Pah Wraith
Użytkownik
#12 - Wysłana: 30 Sty 2006 22:50:36
Odpowiedz 
zgodze sie, o ile 'usa' zastapimy innym magicznym slowkiem - 'hollywood'

No i masz ci los, padlłem sam ofiarą krzywdzącego uproszczenia... Odmówię trzysta Zdrowasiek za karę Cóż można powiedzieć,, jak tylko: fakt, fakt, fakt. Jak widac kino nie jedno ma imię.
 
USS Phoenix forum / Różności / Kino europejskie

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!