USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / George Takei - Gejem?
 Strona:  ««  1  2  3  »» 
Autor Wiadomość
Anonim
Anonimowy
#31 - Wysłana: 7 Lis 2005 23:59:51
Odpowiedz 
Z drugiej strony, Pah Wraith, pomysl w ten sposob: czy jakbys trafil do miejsca, gdzie 90% ludzi to geje, to nie wkurzylbys sie i nie powiedzial w pewnym momencie, ze jestes hetero? Czy nadal korzystal z tych darmowych drinkow kupowanych ci przez przystojnych czarnuchow?

Zblizajac sie troche bardziej do glownego watku...

Co my na to? Tak konkretnie?

A co tu mozna powiedziec? "O nie, on jest gejem! niech sie szybko zrobi hetero, bo nie wytrzymam"? Watpie zeby bylo wsrod fanow Star Treka (i jego idealow) wiele osob, ktore by mogly cos takiego palnac. Wsrod inteligentnych ludzi (plci meskiej - kobiety moglyby raczej byc rozczarowane) wiecej powinno juz byc opinii "swietnie, zawsze mi sie podobal, a teraz okazuje sie, ze jest gejem - moje szanse u niego wzrosly z 0.0000000000001% do 0.0000000000002%. To juz cos na start!".

Statystycznie rzecz biorac, takich glosow tez nie powinno byc za wiele.

Jak mysle, temat jest wiec okazja bardziej do powiedzenia swojego zdania w sprawie homoseksualizmu, niz w tym konkretnym przypadku (tu moge, byc moze troche tępawo, powiedziec: nie wygladal mi na geja [tylko co z tego?]).

Jesli chodzi o mnie, to tolerancja - zdecydowanie tak. Aprobata - niemal rownie zdecydowanie - nie. Musze przyznac, ze bardzo niesmaczy mnie oscentacyjne gejostwo. O ile, tak czysto teoretycznie, moglbym pojsc na eroticon i popatrzec sie na dwie panienki robiace to ze soba na scenie (choc nie siedzialbym tam godzinami gapiac sie na nie wielkimi oczami i z wywalonym jezorem), o tyle juz mniej by mnie krecil widok pary (widok golego faceta jakos mnie nie "wlacza" ), a jakbym zobaczyl dwoch facetow uprawiajacych seks, to nie wiem co by bylo szybsze - moj sprint (w przeciwna strone), czy moje - pardon - wymiociny. Nie lubie sie gapic na robaki, gluty, ludzi wazacych powyzej 150kg i pare innych rzeczy, wsrod ktorych znajdzie sie rowniez meskie gejostwo (kobiecy homoseksualizm bardziej mi lezy wizualnie - czemu? domyslcie sie...). Nie znaczy to, ze porownuje homoseksualistow z glutami czy robakami. Tak nie jest. Nie sadze, ze powinno ich sie uwazac za w jakikolwiek sposob gorszych ludzi od nas. Jestem tylko przeciwny adopcji dzieci przez pary homoseksualne - watpie, zebysmy w dzisiejszych czasach mieli wystarczajaca tolerancje na ta "odmiennosc" - takie dzieci mialyby przerypane (oddzielna kwestia to mozliwosc poprawnego rozwoju dziecka wychowywanego bez matki - to juz sie w naturze nie zdarza, bylby to ludzki wymysl). Moze kiedys, ale jeszcze nie teraz.

Gay cluby? Jak najbardziej. Latwiej "im" bedzie znalezc druga polowke, a i "nam" oszczedzi to klopotow i nieporozumien. Publiczne parady? Owszem - czemu nie? Tylko bez seksu (to tyczy sie rowniez parad heteroseksualnych -- pewne rzeczy powinny sie rozgrywac w bardziej intymnej atmosferze, IMO).

Mysle, ze na pewno moglbym miec kumpele - lesbijke i rownie dobrze moglbym miec kolege-geja, gdybym mial absolutna pewnosc ze nie jestem w jego typie i ze uszanuje moja odmienna orientacje (rowniez po pijaku ;-D). Kiedy przystawia sie do mnie kobieta, ktorej nie chce, to mnie to irytuje. Ale gdyby robil to gej, to juz bym sie chyba czul tak nieswojo, jak to tylko mozliwe.

Czy homoseksualizm jest normalny? Trudno powiedziec. Zalezy co dla kogo jest "normą". Wyglaszajac opinie na ten temat trzeba byc ostroznym, bo latwo mozna kogos urazic. Calkowicie subiektywnie moge napisac, ze gdybym mogl zmienic swoje preferencje seksualne, to bym tego na 100% nie zrobil - ale tak moze rowniez twierdzic nie jeden gej .

Czasami zdarza mi sie z homoseksualizmu pozartowac, ale mam akurat takie dziwne poczucie humoru - pomimo mojej duzej tolerancyjnosci, uwielbiam zartowac wlasnie z nietolerancyjnosci (w roznych kwestiach). Nigdy jednak nie zamierzam tego robic w sytuacji, gdy moglbym kogos tym urazic.

Homoseksualizmu u osoby publicznej nie uwazam ani za wade, ani za zalete. Wisi mi to i powiewa, kto z kim lubi sypiac (UWAGA: nie dotyczy mojej dziewczyny ). Dopoki nie probuje to wplatac mnie, jest to jego wewnetrzna sprawa.

Z gejow, ktorych podziwiam, a nawet uwielbiam za talent moge wymienic Freddiego Mercurego - Queen to jeden z moich ulubionych zespolow, a Freddie byl w nim arcywaznym elementem.


/Sh1eldeR
Picard
Użytkownik
#32 - Wysłana: 8 Lis 2005 09:31:26 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
gdzie 90% ludzi to geje, to nie wkurzylbys sie i nie powiedzial w pewnym momencie, ze jestes hetero?

Ja na pewno nie! Nie pytał mnie nikt o moją orjentacje więc chwalić się nią przed nikim nie będę. Jak już mówiłem to bardzo intymna sprawa i nikomu nic do tego...
Pah Wraith
Użytkownik
#33 - Wysłana: 8 Lis 2005 17:29:18
Odpowiedz 
Z drugiej strony, Pah Wraith, pomysl w ten sposob:

Odpowiedź brzmi: nie. Co mnie to...?
Anonim
Anonimowy
#34 - Wysłana: 8 Lis 2005 17:58:07
Odpowiedz 
(zakladajac, ze jestes heteroseksualny) naprawde by ci nie przeszkadzalo, gdyby jacys faceci sie do ciebie zalecali?

Mi by przeszkadzalo, ale moze jestem przewrazliwiony - mam kumpli, ktorym nie przeszkadza nagabywanie ich przez nietrzezwe panienki, tudziez panienki ZA MLODE, tudziez niegrzeszace uroda i elokwencja. Rownie dobrze moze im nie przeszkadzac, ze ktos ma "nie taka jak trzeba" (w ich mniemaniu, w celach majacych cos wspolnego z prokreacja ) plec...

/Sh1eldeR
Pah Wraith
Użytkownik
#35 - Wysłana: 8 Lis 2005 18:15:43
Odpowiedz 
Istnieje takie słowo jak: nie, najlepiej z dodatkiem: dziękuję. To ładnie załatwia sprawę w większości przypadków (nachalnych adoratorów/torek). Poza tym, nie wiem, czy od razu wszyscy geje rzucaliby się akurat na mnie, na imprezie też nie wszystkie panny lecą na jednego faceta. Myślę, że sprowadzanie homo- czy heteroseksualizmu wyłącznie do zwierzęcej chuci jest lekkim nieporozumieniem. Nie z każdą ładną dziewczyną od razu chcę "zawrzeć bliższą znajomość", czasem można pogadać bez związku z podrywem, nie?

Z drugiej strony, zauważ, że krytykowałem wyraźnie m.in. to co zrobił Takei (z własnej woli czy też nie): ogłoszenie medialne tego faktu. Czy tyle kobiet w różnym wieku bez przerwy go nagabywało, że zmęczony tym wszystkim postanowił wytłumaczyć całemu światu że nie jest zainteresowany? W tym wieku, szczerze wątpię...
Anonim
Anonimowy
#36 - Wysłana: 8 Lis 2005 22:51:20
Odpowiedz 
Masz racje.

Jednak gdybym ja byl gejem i wierzyl w to, ze wszyscy ludzie wokol mnie by ten fakt w pelni tolerowali, "napisalbym to sobie na czole" -gdybym mial mozliwosc, tak jak Takei, to bym to oglosil publicznie, w innym przypadku przytwierdzilbym sobie do czaszki sprezynujace gumowe rece z betonowymi nadgarstkami, czy inny znak rozpoznawczy gejow . W ten sposob byloby mi latwiej. Tak znalezc partnera, jak i zostac znalezionym. Przeciez wiekszosc ludzi (nawet gejow, podejrzewam) ocenia domyslnie wszystkich naokolo siebie jako heteroseksualnych. I to moze przeszkadzac w tworzeniu sie zwiazkow - gdyby ten przystojny brunet wiedzial, ze jestem homo i sam by taki byl, to by moze do mnie podszedl. A tak predzej pomysli ze nie ma co sie naprzykrzac jakiemus heteroseksualiscie.

Ot, taka mysl - powod, dla ktorego byc moze warto byloby oznajmic swiatu swoja rzadziej spotykana orientacje seksualna.

Inny powod - powiedzenie "jestem gejem i jest mi z tym dobrze". Fakt, ze paru cenionych przeze mnie ludzi bylo gejami na pewno nie nastraja mnie do nich negatywnie - raczej podpowiada, ze sa niegorsi, a bywaja duzo lepsi od nas. Gdy slawna osoba przyznaje sie do homoseksualizmu, dziala moim zdaniem na korzysc mu podobnych. Zyskuja oni wieksza akceptacje i powazanie.


Mozna tez powiedziec, ze Takei po prostu mial taki kaprys. Skoro jego seksualnosc to jego sprawa, to rownie dobrze ma prawo zadecydowac, ze chce o tym powiedziec calemu swiatu - jego wybor.

A tak naprawde to mysle, ze nie ma sie czym chwalic. Homoseksualizm to zadne osiagniecie. Niestety ostatnio oglaszanie swoich preferencji stalo sie trendy - w USA trendy jest miec znajomego-geja, a w Europie (np. w Anglii) szczegolnie trendy jest aseksualizm.

Po co robic z tego wielkie halo? Po co sie tak szufladkowac? Hetero-(homo-)/aseksualny? Chyba kazdy miewa rozne okresy w swoim zyciu. Raz jestem hetero, a jak w jakis dzien dajmy na to pokloce sie z narzeczona, nie bedzie mi sie chcialo uprawiac seksu i bede uwazal, ze kobiety to zlo totalne, to nagle zmieniam orientacje na aseksualna?

Nawet jesli to nie jest az tak chwilowe - trwa dluzej, np. w wyniku urazu pozwiazkowego?

Jak już mówiłem to bardzo intymna sprawa i nikomu nic do tego...

Jasne! Choc, jak widac, sa tez ludzie, ktorych bardzo intymne i skryte mysli wolaja "oglos to calemu swiatu"!

Z pewnoscia twoje decyzje w tej sprawie sa bardzo intymna sprawa i tylko ty masz na nie wplyw. Jednak mozesz rownie dobrze zechciec powiedziec to wszystkim dookola.

Wszystko co tu pisze jest miejscami troche sprzeczne. Z jednej strony to dlatego, ze sam dokladnie tego nie rozumiem (nie wiem co mysli gej czy lesbijka), z drugiej - moje mysli bywaja sprzeczne z odczuciami. I tak chwalenie sie swoim aseksualizmem i szufladkowanie sie na sile, tudziez uzywanie slowa "singiel" jest dla mnie dosc irytujace (podobnie jak sciaganie 500 dzwonkow na komorke, 200 tapet i pokrowca w ksztalcie rozowego sweterka, coby jej nie yblo zimno), nie mniej jednak zdecydowanie sadze, ze ludzie maja do tego pelne prawo. O ile nie robia przy tym krzywdy innym, niech robia co chca. Ja im tego nie zabronie (i nie zabronilbym, nawet gdybym mogl).

/Sh1eldeR
Picard
Użytkownik
#37 - Wysłana: 20 Lis 2005 16:45:08
Odpowiedz 
Pah Wraith
Użytkownik
#38 - Wysłana: 20 Lis 2005 21:48:50
Odpowiedz 
"Zrobimy z wami co Hitler z Żydami", "Adolf Hitler, Rudolf Hess", "Pedały do gazu!", "Nie oddamy wam Poznania, pedały, zboczeńcy" i rzucali jajkami

Wrażłiwi katoliccy oponenci homoseksualizmu...

"o ile polskie ustawodawstwo przewiduje karę za lżenie z powodu rasy, narodowości czy wyznawanej religii, to nie ma w nim mowy o karaniu za lżenie z powodu orientacji seksualnej"

Słabo mi się robi. Wody...

I jeszcze ten głupek, Siwiec dolewa do oliwy do ognia. Co za matoły.

Swoją drogą, to bardzo symptomatyczne, obywatele mają prawo do zrzeszania się, ale tylko wtedy kiedy dostaną na to pozwolenie...
Alek Roj
Użytkownik
#39 - Wysłana: 20 Lis 2005 22:37:26 - Edytowany przez: Alek Roj
Odpowiedz 
Wrażłiwi katoliccy oponenci homoseksualizmu...

Może się dowiedz, jaki jest rzeczywisty stosunek Kościoła Katolickiego do homoseksualizmu? Otóż jest taki, że KK odrzuca homoseksualizm, a nie homoseksualistów (wyczuwasz różnicę?). Chrześcijanin (prawdziwy, nie "pseudo") nie odtrąca żadnego człowieka, co nie znaczy, że bezwarunkowo aprobuje wszystko, co ten człowiek robi. I to tyle wykładu.
To tak tylko na marginesie, bo nie lubię tego typu ougólnień (i nie tylko dlatego, że sam jestem katolikiem; nie lubię też np. nazywania wszystkich buddystów egoistami itp., w ogóle takie uogólnienia są krzywdzące).

A George Takei? Trochę mi smutno i to wszystko. Bo w sumie to pewnie bardzo fajny gość. A dla mnie chyba na zawsze pozostanie on Hikaru Sulu...
Pah Wraith
Użytkownik
#40 - Wysłana: 20 Lis 2005 22:52:58
Odpowiedz 
Przepraszam, jeśli kogoś uraziłem, po prostu się uniosłem. Choć na swoją obronę, muszę stwierdzić, że piłem raczej do tego, że ci ludzie na pewno w swoim mniemaniu są dobrymi katolikami. Można to było wszak zrozumieć dwojako.

To po prostu z doświadczenia. Sam znam jednego takiego człowieka, któy nie jest zły tak na codzień, ale przez wiele lat twierdził, że bez wahania sadzałby gejów na krześle elektrycznym. Z drugiej strony jest bardzo katolicki... Ostatnio trochę złagodniał.

No i zawsze jest jeszcze sławny homożerca - nasz nowy Prezydent.

Co do Takei'ego, smutno ci bo...?
Alek Roj
Użytkownik
#41 - Wysłana: 20 Lis 2005 23:13:00 - Edytowany przez: Alek Roj
Odpowiedz 
Sam znam jednego takiego człowieka, któy (...) przez wiele lat twierdził, że bez wahania sadzałby gejów na krześle elektrycznym. Z drugiej strony jest bardzo katolicki...
Bardzo katolicki - w czym? w deklaracjach?

Co do Takei'ego, smutno ci bo...?
Bo pewne sprawy po prostu odbieram jako smutne. Powiedzmy, że i ja znałem paru różnych ludzi - nieważne. Druga przyczyna ma charakter czysto religijny - też nieważne (tj. ważne, ale niestotne dla tego forum). Pogadajmy lepiej o SF, to dla mnie weselszy temat.
Pah Wraith
Użytkownik
#42 - Wysłana: 20 Lis 2005 23:52:37
Odpowiedz 
Bardzo katolicki - w czym? w deklaracjach?

Chodzi do Kościoła, wiara jest dla niego bardzo ważna. Nie wiem, w sumie nie umiem go oceniać ani osądzać, bo chyba nie jestem kompetentny.

Pogadajmy lepiej o SF, to dla mnie weselszy temat.

OK, ale wiesz, że to w sumie ważna sprawa...
cezary
Użytkownik
#43 - Wysłana: 21 Lis 2005 14:18:41
Odpowiedz 
bardzo symptomatyczne, obywatele mają prawo do zrzeszania się, ale tylko wtedy kiedy dostaną na to pozwolenie

niezly LoL

znow okazuje sie, ze prawo dziala na korzysl debili i oszolomow, a przeciwko pokojowym obywatelom, ktorzy nic zlego nie robia.
Pije do ostatniego zdania w artykule:
Podobna próba przemarszu, którego w 2004 roku prezydent Poznania nie zakazał, zakończyła się starciami ulicznymi; maszerujących zablokowali wówczas kibice, członkowie Młodzieży Wszechpolskiej i Stowarzyszenia "Koliber"."

Jezeli dobrze wiec rozumiem, osoby o innej orientacji seksualnej (polityczna poprawnosc) maja zakaz zrzeszania sie, bo jełopy z MW i _pseudo_kibice robia wowczas zamieszki?

Osobiscie uwazam, ze pewne rzeczy nalezy zachowac dla siebie - cholere to kogos obchodzi czy jestem ateista czy islamista, czy wole Panie czy dżentelmenów i na koniec czy wole Zozole, czy Krówki. Bylem i jestem przeciwny takim marszom czy zbiorowiskom, ktore z reguly koncza sie jakas burda, ale jednak wolnosc czlowieka jest dla mnie sprawa nadrzedna, jesli wiec ktos lubi - prosze bardzo. Tak dlugo jak nie przeszkadza to mi w moim zyciu, nie zagraza mojej wolnosci - moga sobie nawet ulepic dwa balwany trzymajace sie za rece, na samym srodku Rynku.
Jo.anka
Anonimowy
#44 - Wysłana: 13 Sty 2006 01:00:17
Odpowiedz 
(oddzielna kwestia to mozliwosc poprawnego rozwoju dziecka wychowywanego bez matki - to juz sie w naturze nie zdarza, bylby to ludzki wymysl).

A co ze strusiami?
Dinotrek.
Anonimowy
#45 - Wysłana: 13 Sty 2006 01:51:15
Odpowiedz 
A co ze dinozaurami?
Jurgen
Moderator
#46 - Wysłana: 13 Sty 2006 12:04:35
Odpowiedz 
Dinotrek, czy problem homoseksualizmu istniał wśród dinozaurów? Pytam poważnie
cezary
Użytkownik
#47 - Wysłana: 13 Sty 2006 12:31:41
Odpowiedz 
dinatrek jest przykladem, to chyba jasne
Dinotrek.
Anonimowy
#48 - Wysłana: 13 Sty 2006 14:03:43
Odpowiedz 
Dinozaury też wyginęły, bo były homoseksualistami.

nie mam nic przeciwko dwojgu kochającym się ludziom
nasuwa mi się film z Robinem Williamsem "Ptaki w
klatce" czy jakoś tak, i.... czemu nie pozwolić im mieć
dzieci..... Homoseksualizm nie jest już postrzegany
jako zboczenie lecz uwarunkowanie genetyczne...
Jeszcze "Byc jak John Malkovicz" na końcu dwie
kobiety wychowuja szczęśliwie dziecko, torche
optymizmu..... każdy ma prawo do miłości i jeśli mogą
założyć szczęsliwą i kochającą się rodzine to dlaczego
zabraniać tego? Trochę zrozumienia, ludzie żyjemy w
XXI wieku!!!!!!
WarLock II
Użytkownik
#49 - Wysłana: 13 Sty 2006 16:22:53
Odpowiedz 
Widzę, że dinek trochę wyrósł i dojrzał - nie wiem tylko czy we właściwą stronę ten rozwój się posuwa...

Ale odnośnie opinii o gejach: Faktycznie należy ich tolerować, należy pozwolić im wyrażać swoje uczucia i nie spychać ich poza margines, ale nie przesadzajmy - prawo adopcji było by potwornie krzywdzące dla adoptowanych dzieci, czysta patologia...
elbereth
Moderator
#50 - Wysłana: 13 Sty 2006 16:34:02
Odpowiedz 
ciekawe czy ten dinek to ten sam uzytkownik który wczesniej zabawiala sie naszym kosztem?
bo chyba wątpliwosci nie ma że to czysta prowokacja.

homoseksualizm należy tolerować ale nie nalezy popadać w skrajności bo jak juz to pisałem tolerancja do przesady jest teraz modna ;]
cezary
Użytkownik
#51 - Wysłana: 13 Sty 2006 21:11:40
Odpowiedz 
gwoli scislosci, gdyby ludzie byli odpowiedzialni, nie byloby sierot (drobny procent, ktory mial nieszczescie znalezc sie w tej sytuacji z powodu wypadku bylby prawie zerowy, w zwiazku z chetnymi do adopcji rodzinami, ktore swojego dziecka z powodow, hmm, czysto genetycznych miec nie moga) i tym samym problem adoptowania dzieci przez homoseksualistow rozwiazalby sie sam.

Poniewaz jednak nie od dzis wiadomo, ze delfiny i, przede wszystkim, myszy, przewyzszaja ludzi inteligencja, powstal problem sierot ktory taki znowu prosty nie jest.

O ile wychowywanie przez homoseksualistow dzieci mi osobiscie nie przeszkadza (mozna w koncu uznac, ze rodzice hetero narzucaja dziecku takie a nie inne zachowania i "tlumia" w nim zapedy homoseksualne), o tyle zastanowic sie mozna co czuloby dziecko w spoleczenstwie, w jakim przyszloby mu dorastac, gdzie na prosbe
"Jutro przyjdz z mama do szkoly"
musialoby zapytac "z ktora mama - Markiem czy Jurkiem?".
Dodatkowo nietolerancja takiego dorastajacego dziecka przez inne dzieci doprowadzilaby prawdopodobnie do alienacji, zamkniecia w sobie i depresji na cale zycie, w szczegolnosci, jesli dziecko byloby slabe psychicznie. A poniewaz wiekszosc dzieci, z wlasnego doswiadczenia tak uwazam, jest slabe psychicznie, doprowadzic do takiej tragedii nie byloby trudno.

Psychologiem nie jestem, jednak na moj prosty, techniczny, umysl problem jest taki wlasnie prosty.
WarLock II
Użytkownik
#52 - Wysłana: 13 Sty 2006 22:27:37
Odpowiedz 
Dodatkowo nietolerancja takiego dorastajacego dziecka przez inne dzieci doprowadzilaby prawdopodobnie do alienacji, zamkniecia w sobie i depresji na cale zycie,

Dokładnie tak!! Nie można także zapomnieć o jednej "drobnej" kwestii - naturalny porządek świata zakłada, że rodzice to para heteroseksualna i uważam, że TYLKO taka para jest w stanie wychować zrównoważone emocjonalnie dziecko, ponieważ tylko para heteroseksualna może dać dziecku odpowiednie wzorce.

mozna w koncu uznac, ze rodzice hetero narzucaja dziecku takie a nie inne zachowania i "tlumia" w nim zapedy homoseksualne

I to tłumienie jest jak najbardziej pozytywne i zdrowe!! Będąc przedstawicielem gatunku homo sapiens sapiens jedynym właściwym wyborem jest być heteroseksualistą - tak zdecydowała natura a z nią chyba nie powinno się dyskutować
Pah Wraith
Użytkownik
#53 - Wysłana: 14 Sty 2006 16:38:40
Odpowiedz 
Będąc przedstawicielem gatunku homo sapiens sapiens jedynym właściwym wyborem jest być heteroseksualistą

Z punktu widzenia prokreacji tak, z punktu widzenia czysto intelektualnego, niekoniecznie...
Doctor_Who
Użytkownik
#54 - Wysłana: 21 Lip 2008 19:50:16
Odpowiedz 
Osobnicy tak gorliwie potępiający homoseksualistów sami najczęściej okazują się kochającymi inaczej (ameryki nie odkryłem) .

Teraz zróbcie coś takiego, wypiszcie na kartce wszystkich ludzi których znasz, nawet panią Zosię z warzywniaka, już? To teraz wyliczcie od tego 3-5% ile to osób? bardzo wiele, teraz sobie wytypuj kto jest homoseksualistą, ciocia Krysia czy wujek Janek? A może ksiądz albo pani od matematyki? a może (o zgrozo) twój brat albo siostra!

Nie wiem czy tacy, którzy potępiają homoseksualistów czują się źle ze swoja seksualnością że tak bardzo razi ich widok dwóch całujących się facetów, a może "wszędzie dookoła, czyha pokusa goła..."
Eviva
Użytkownik
#55 - Wysłana: 21 Lip 2008 19:53:54
Odpowiedz 
Doctor_Who

Kiedy byłam jeszcze szczeniarą, uczono mnie, że homoseksualizm to grzech śmiertelny, zboczenie i obrzydliwość. Wierzyłam w to (wszyscy byliśmy kiedyś młodzi) póki nie poznałam pary homoseksualistów, uroczych chłopaków o wspaniałych, ciepłych charakterach. Wtedy spróbowałam, po raz pierwszy w zyciu, pomyśleć samodzielnie. Tak mi się to spodobało, że od tej pory ciągle to robię. I jeśli kogoś za coś potępiam, to na pewno nie za to, czy lubi w łóżku chłopców, czy dziewczynki.
Q__
Moderator
#56 - Wysłana: 21 Lip 2008 20:09:39
Odpowiedz 
Doctor_Who

Nie wiem czy tacy, którzy potępiają homoseksualistów czują się źle ze swoja seksualnością że tak bardzo razi ich widok dwóch całujących się facetów

Wobec takiego np. Wojciecha Wierzejskiego zgłaszano takie wątpliowści.
Queerbot
Użytkownik
#57 - Wysłana: 22 Lip 2008 01:32:02
Odpowiedz 
Nie można także zapomnieć o jednej "drobnej" kwestii - naturalny porządek świata zakłada, że rodzice to para heteroseksualna i uważam, że TYLKO taka para jest w stanie wychować zrównoważone emocjonalnie dziecko, ponieważ tylko para heteroseksualna może dać dziecku odpowiednie wzorce.

A skąd się biorą homoseksualiści?
Eviva
Użytkownik
#58 - Wysłana: 22 Lip 2008 07:05:29
Odpowiedz 
Queerbot

I w ilu jak najbardziej heteroseksualnych rodzinach dzieci sa gwałcone i deprawowane?
Seybr
Użytkownik
#59 - Wysłana: 22 Lip 2008 08:46:40
Odpowiedz 
Doctor_Who

Siostra może być les.......

Queerbot

A skąd się biorą homoseksualiści?

Od matki natury .
Spohkh
Użytkownik
#60 - Wysłana: 22 Lip 2008 10:34:23 - Edytowany przez: Spohkh
Odpowiedz 
Seybr
Queerbot

A skąd się biorą homoseksualiści?

Od matki natury


Odpowiedź kryje się w budowie mózgu, a ten różnicuje się we wczesnym życiu płodowym. I choćby teoretycy kościelni postawili się na głowie, nie można tego leczyć. To jakby leczyć pacjenta z situs viscerum inversus.
 Strona:  ««  1  2  3  »» 
USS Phoenix forum / Różności / George Takei - Gejem?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!