USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Kawały
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7 
Autor Wiadomość
TSan
Użytkownik
#181 - Wysłana: 31 Gru 2010 12:37:44
Odpowiedz 
Na świętach był jak zwykle rodzinny maraton kawałów. Te dwa zrobiły furorę:

Druga nad ranem, wchodzi pijany facet do domu i wrzeszczy:
-Wróciłem, do cholery!
Nic. Idzie dalej, zrzuca buty w kąty i znowu wrzeszczy:
-Wróciłem do cholery!
Dalej nic. Zrzuca ubranie na podłogę i powtórnie wrzeszczy:
-No wróciłem!
Nic. Wchodzi do sypialni, rzuca się na łóżko i wzdycha:
-O jak dobrze, że jestem kawalerem.

Przychodzi kobieta do nieba i szuka swojego męża, który zmarł kilka lat wcześniej. Pomaga jej święty Piotr. Szukają, tu nie, tu nie, tu też nie. Kobieta zmartwiona, bo jak nie ma do piekła widocznie trafił. Święty Piotr się na nią patrzy, patrzy i wreszcie pyta:
-A długo byliście tym małżeństwem?
-No, ze 30 lat bedzie.
-O, to proszę szukać w dziale męczennicy.

Eviva
Użytkownik
#182 - Wysłana: 31 Gru 2010 16:24:31 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Kawał absolutnie nie dla dzieci. Bachory, wont !

Kolokwium z fizyki. Wchodzi pierwszy student. Profesor mówi:
"Jedzie pan autobusem i jest potwornie gorąco. Co pan robi?"
Student odpowiada:
"Otwieram okno."
Profesor:
"Dobrze. Teraz proszę obliczyć, jakie zmiany zajdą w aerodynamice autobusu po otwarciu okna."
Student męczy się jak cholera, kombinuje, ale nic. Wychodzi z palą, załamany
Wchodzi następny. Profesor zadaje mu to samo pytanie, efekt identyczny. Po godzinie wynik meczu wynosi 9:0 dla profesora

Jako ostatnia wchodzi śliczna dziewczyna i dostaje to samo pytanie:
"Jedzie pani autobusem i jest potwornie gorąco. Co pani robi?"
"Zdejmuję bluzkę." odpowiada
"Ale jest strasznie gorąco." męczy ją profesor.
"no to zdejmuję spódnicę"
"Ale upał jest nie do wytrzymania."
warczy prof.
"No to zdejmuję biustonosz"
Profesora zatyka, a studentka kontynuuje:
"Panie profesorze, mogę jeszcze zdjąć majtki. Ale nawet gdyby mieli mnie przelecieć wszyscy faceci w tym autobusie, okna i tak nie otworzę."
Picard
Użytkownik
#183 - Wysłana: 16 Sty 2011 18:21:21
Odpowiedz 
Na terytorium Indian położono drogę żelazną. Wódz postanowił osobiście powitać pierwszy przyjeżdżający pociąg. Stanął na torach podniósł rękę w geście powitania a lokomotywa... nawet nie zwolniła i przejechała po nim jak po łysej kobyle. Ciężko ranny wódz odzyskuje przytomność w swoim tipi, gdy nagle słyszy zza ściany narastający gwizd. Zrywa się na równe nogi, wyskakuje na zewnątrz, patrzy a tu czajnik z gwizdkiem. Zrzuca go na ziemię, kopie, depcze, wali toporkiem. Żona wypada za nim wołając:
- Uspokój się, co robisz???
A wódz na to:
- Zabić gnidę póki mały!!
Eviva
Użytkownik
#184 - Wysłana: 3 Cze 2011 17:32:41
Odpowiedz 
Teraz ja coś napiszę.

Pewna mamusia miała synka, o którego wszyscy się bali. Ciągle powtarzali "Co z niego wyrośnie?" itd. W końcu zaprowadziła go do psychologa i poprosiła o diagnostykę. Psycholog wysłuchał jej żalów, następnie postawił na stole kieliszek wina, portmonetkę z drobnymi i książkę.
- Zaraz zobaczymy - mówi cicho do matki - Jeśli wybierze wino, zostanie zwykłym obibokiem. Jeśli portmonetkę, handlowcem lub bankierem. A jeśli książkę, uczonym.
Potem zwraca się do dzieciaka:
- Wybieraj.
Chłopak podszedł do stołu, wypił wino jednym haustem, następnie złapał portmonetkę i książkę i tyle go widzieli.
Matka wydała okrzyk grozy:
- Boże mój, on pójdzie na księdza!
Q__
Moderator
#185 - Wysłana: 27 Cze 2011 16:21:17
Odpowiedz 
Dowcip, niestety zawiera wulgarny wyraz (przekład, częściowy, z inglisza, mój).

-Podobno ma powstać nowy serial Star Trek o przygodach Borg Queen.
-Tak? Ciekawe jakie będzie miał motto?
-Where no whore has gone before!
MarcinK
Użytkownik
#186 - Wysłana: 28 Cze 2011 17:19:22 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
Ojciec mówi do córki.
-Byś się w końcu ożeniła
-Mam wibrator, mężczyzna mi nie potrzebny
Córka wraca do domu wieczorem, ojciec siedzi przy otwartej flaszce wódki a po stole skacze wibrator.
Córka się pyta
-Ojciec co robisz?
-Jak to co? Z zięciem piję!
Q__
Moderator
#187 - Wysłana: 28 Cze 2011 17:52:02
Odpowiedz 
MarcinK

Baardzo subtelne...
Eviva
Użytkownik
#188 - Wysłana: 28 Cze 2011 20:12:51 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Leci amerykański samolot z bombą jądrową na pokładzie. Nagle nawalają mu silniki. Jedyną nadzieja jest odciążenie maszyny.
- Co robić? - panikuje pierwszy pilot
- Gdzie jesteśmy? - pyta drugi.
- Nad Polską.
- To zrzucaj ładunek. Chcieli mieć drugą Japonię, no to będą mieli.
Q__
Moderator
#189 - Wysłana: 17 Lip 2011 14:30:34 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Seybr

Wspomniałeś - w topicu o DS9 - o jednym takim ojcu, to masz coś o naszym ulubieńcu:

Ojciec Dyrektor postanowił zakosztować mocnych wrażeń i wybrał się w góry z zamiarem skłusowania niedźwiedzia. Historię tę można opowiadać długo, ale ja się streszczę. Niedźwiedź został znaleziony, Oj.Dyrek wystrzelił dwa razy, dwa razy spudłował, po czym potknął się, spadł ze skarpy do niewielkiego wąwozu, gubiąc po drodze sztucer. Niedźwiedź jest tuż i staje na tylnych łapach. Rydzyk wznosi oczy ku niebu:
- "Boże, spraw, aby ten niedźwiedź okazał się równie dobrym katolikiem co ja..."
Niedźwiedź zatrzymał się, wzniósł oczy do nieba i mówi:
- "Panie, pobłogosław nas i te Twoje dary...".


Ojciec Dyrektor, w czasie pielgrzymki Radia Maryja do Częstochowy, widzi przy wejściu do sanktuarium góralkę-staruszkę całującą nogi figury ukrzyżowanego Jezusa. Podchodzi więc do niej i zaczyna dialog:
- "Widzę, gaździno, że pobożna jesteście..."
- "A jestem."
- "I pana Jezusa po nóżkach całujecie..."
- "A całuja."
- "A mnie też byście tak całowali?" - rozmarzył się Ojciec Dyrektor.
- "A jużeści! Byleście jak on wisieli!"


O różnych takich:
- Jak się nazywa facet wykorzystujący dzieci?
- Pedofil.
- Jak się nazywa facet wykorzystujący młode kobiety?
- Alfons.
- Jak się nazywa facet wykorzystujący dojrzałe kobiety?
- Żigolak.
- Jak się nazywa facet wykorzystujący zmarłych?
- Nekrofil.
- Wróć, o kimś zapomnieliśmy... A jak się nazywa facet wykorzystujący staruszki?
- Rydzyk!!!


- Jaka relikwia powstanie po śmierci Ojca Dyrektora?
- Całun Toruński.


ps. a to bardzo stare, ale nadal lubię:

Wodzowie indiańskich plemion zebrali się na naradę. Najbardziej szanowany z nich zagaja:
- Moi czerwoni bracia. Co prawda blade twarze zapłaciły nam już odszkodowania za doznane krzywdy. Co prawda zarabiamy miliony na kasynach i na udostępnianiu praw do eksploatacji naszych ziem, ale wciąż jesteśmy obiektem szyderstw. Ludzie wciąż śmieją się z tego jak się nazywamy. Śmieszą ich nasze imiona: Szalony Koń, Siedzący Byk, Rączy Jeleń, Tańcząca Chmura. Musimy zabrać nasze miliony i - wzorem naszych wędrujących po prerii przodków - poszukać sobie nowego miejsca do zamieszkania. Miejsca, w którym tubylcy nazywają się głupiej niż my ...
Zapada krępująca cisza, nikt nie zna odpowiedniego kraju. Nagle jeden z wodzów wydobywa gazetę i czyta:
- "W trakcie posiedzenia komisji śledczej badającej sprawę Lwa R., po przesłuchaniu Kapusty, Gruszka po konsultacji z Ziobrem i Rokitą, zarządził ponowne przesłuchanie Kuny i Żagla" - to z Polski, małego kraju za Wielką Wodą, tam ludzie nazywają się durniej niż my. To musi być raj dla czerwonych!
Doctor_Who
Użytkownik
#190 - Wysłana: 22 Lip 2011 15:21:23
Odpowiedz 
Z przymrużeniem oka. Mam nadzieję, że nikt się nie obrazi .
10 powodów, dla których Piwo jest lepsze niż Religia:

1. Nikt Cię nie zabije za niepicie Piwa.

2. Piwo nie mówi Ci jak uprawiać seks.

3. Piwo nigdy nie wywołało wojny.

4. Nieletni, którzy nie myślą samodzielnie nie są zmuszani do Piwa.

5. Kiedy masz Piwo nie stukasz do drzwi innych ludzi żeby im je dać.

6. Nikt nigdy nie był spalony na stosie, powieszony lub torturowany z powodu preferowanego rodzaju Piwa.

7. Nie musisz czekać 2000 lat na drugie Piwo.

8. Istnieją prawa zabraniające podawanie kłamliwych informacji na etykietach od Piwa.

9. Możesz udowodnić, że masz Piwo.

10. Jeśli poświęciłeś swoje życie Piwu, istnieją organizacje, które mogą Ci pomóc.
Maveral
Użytkownik
#191 - Wysłana: 5 Paź 2011 01:27:08
Odpowiedz 
Nie wiedziałem gdzie to wrzucić, a jako że jest to humorystyczna część YT, to postanowiłem tutaj ;)

http://www.youtube.com/watch?v=B7pRzwunFn8
krzychu
Użytkownik
#192 - Wysłana: 5 Paź 2011 10:00:03
Odpowiedz 
stara zydowska wioska zapanowala starszliwa slusza dzieci umieraja nie ma co jesc starszyzna zebrala sie i ustalili ze pojda do rabina modlic sie o deszcz przychodza i zawodza rabi straszna susza nie mamy co jesc dzieci umieraja pomodl sie z nami o deszcz na to rabi ale wy nie wierzycie rabi jak nie wierzymy pewnie ze wierzymy dzieci umieraja nie mamy co jesc na to rabi tak wierzycie ? a gdzie macie parasole
Q__
Moderator
#193 - Wysłana: 5 Paź 2011 10:49:51
Odpowiedz 
Jak już o Żydach...

Dwaj świetni dyrygenci, Anglik i Rosjanin popijają po udanym koncercie radzieckiej orkiestry w Londynie.
Rosjanin: Nas się oskarża o antysemityzm, tymczasem w mojej orkiestrze 40% muzyków to Żydzi. A w twojej?
Anglik: Nie wiem, nigdy nie liczyłem.
Maveral
Użytkownik
#194 - Wysłana: 22 Paź 2011 08:57:27
Odpowiedz 
Evil Picard sprawił, że popłakałem się ze śmiechu

http://www.youtube.com/watch?v=0vcBNOoZjII
Eviva
Użytkownik
#195 - Wysłana: 22 Paź 2011 09:55:02
Odpowiedz 
Jedzie dwóch Arabów samochodem i nagle jeden do drugiego mówi:
-Ty, wysadź mnie pod ambasadą...
-------

Wiem, wiem, niepoprawne politycznie...
ortkaj
Użytkownik
#196 - Wysłana: 22 Paź 2011 11:35:27
Odpowiedz 
Eviva
W podobnym stylu

Stewardessa proponuje Arabowi drinka, ten odpowiada:
Nie dziękuję, za chwile będę prowadził.
Mariusz
Użytkownik
#197 - Wysłana: 22 Paź 2011 13:03:39
Odpowiedz 
Hodża Nasreddin miał córkę, którą w końcu udało mu się wydać za mąż. Niestety, kilka dni później córka wraca i beczy że mąż ją bije...
Hodża myśli, myśli i myśli... W końcu wstał, pobił córkę z całej siły i odesłał do męża każąc przekazać następującą wiadomość:
"Jeśli ty będziesz bił moją córkę to ja będę bił twoją żonę!"
Enterprise D
Użytkownik
#198 - Wysłana: 22 Paź 2011 13:48:23
Odpowiedz 
Trochę Trekowego humoru:

http://komixxy.pl/szukaj?q=star+trek
Eviva
Użytkownik
#199 - Wysłana: 23 Paź 2011 11:23:55
Odpowiedz 
Wchodzi baca do sklepu i pyta:
- Jest kiełbasa?
- Jest
- odpowiada ekspedientka - Beskidzka.
- Bez cegój?
Q__
Moderator
#200 - Wysłana: 26 Lut 2012 19:43:20
Odpowiedz 
Dowcip filozoficzny:

Descartes has had a bad day and spends the night at his favorite bar trinking a bit too much. The barkeeper asks him: "Do you want some more, Rene?" Descartes goes: "I don't think so" and disappears in that very moment.
Eviva
Użytkownik
#201 - Wysłana: 26 Lut 2012 19:52:54
Odpowiedz 
Informatyk trafił do więzienia za ACTA. Rozgląda się i nie wie co robić. Wtem podchodzi to niego wytatuowany, łysy kolo.
- Grypsujesz? - pyta bez wstępu.
Informatyk odpowiada z urazą:
- Coś pan! Ja w życiu żadnej gry nie zepsułem!
Dragon
Użytkownik
#202 - Wysłana: 26 Lut 2012 20:33:01
Odpowiedz 
Stary Żyd umiera.
Leży na łożu śmierci i się pyta:
-Jest mój syn?
-Jestem ojcze
-Jest mój szwagier?
-Jestem tu
-Jest całe moje kuzynostwo? - Jesteśmy z Tobą
-To kto cholera jest w sklepie?!?!?!
IDIC
Użytkownik
#203 - Wysłana: 9 Mar 2012 22:39:57
Odpowiedz 
to nie kawał ... raczej taka refleksja
przed-weekendowa

Wódka z lodem - atakuje nerki!
Rum z lodem - atakuje wątrobę!
Gin z lodem - atakuje mózg!
Whisky z lodem - atakuje serce!
Wygląda na to, że ten pie*ony lód szkodzi na wszystko!!!
Q__
Moderator
#204 - Wysłana: 9 Mar 2012 23:01:38 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
IDIC

Coś w tych samych klimatach...

Przychodzi elegancki turysta do bacówki i pyta dystyngowanym głosem:
- Baco, co zaproponowalibyście do picia... Coś mocniejszego? Ale z klasą... jakiś koktajl...
- No, Panocku, momy tradycyjny górolski drink "góra tsy".
- Jak to "góra tsy"? Nie słyszałem, możecie podać recepturę?
- Ano, bierzemy śklanecke winka, jednom, moze dwie, góra tsy, wlewamy do garnuska, biezemy kufelek piwka, jeden, moze dwa, góra tsy, dolewomy, a potem kielisecek gorzołki, jeden, moze dwa, góra tsy i setecke śpirytusu, jednom, moze dwie, góra tsy... To wszyćtko mieszomy, gzejonc na łogieńku.
- No i co?
- No i pije się garnusek tego drinka, jeden, moze dwa, góra tsy. I robi sie krocek, jeden, moze dwa, góra tsy.
Eviva
Użytkownik
#205 - Wysłana: 10 Mar 2012 08:07:16
Odpowiedz 
Jestem w nieprzyzwoitym nastroju, zatem...

Jeden facet miał wypadek i stracił, już wiecie co. Lekarz w szpitalu mówi:
- Możemy panu przeszczepić ten organ, jest taka możliwość. Mały kosztuje 10 tysięcy, średni 20, a duży 30.
Pacjent drapie się po glowie i mówi:
- Spytam żonę.
Po chwili wraca z nosem na kwintę i powiada:
- Żona stwierdziła, że woli remont kuchni...
poligon
Użytkownik
#206 - Wysłana: 12 Mar 2012 15:11:40
Odpowiedz 
Po długim seksie młody chłopak wyciąga się na brzuchu, wyciąga papierosa ze spodni i szuka zapalniczki. Nie może znaleźć, więc pyta dziewczynę, czy ma jakąś.
- Może jakaś jest w górnej szufladzie? - odpowiedziała.
Otworzył szufladę w szafce przy łóżku i znalazł pudełko leżące wprost na oprawionej w ramki fotografii jakiegoś mężczyzny.
Oczywiście zmartwił się.
- To twój mąż? - zapytał nerwowo.
- Nie, głupku - odpowiedziała przytulając się do niego.
- Twój chłopak?
- Nie, skąd - odpowiedziała przygryzając jego ucho.
- No to kto? - zapytał zdezorientowany chłopak.
Dziewczyna odpowiedziała spokojnie:
- To ja przed operacją.
Q__
Moderator
#207 - Wysłana: 13 Mar 2012 01:04:51 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
A ja konsekwentnie o bacy....

Siedzi baca na kamieniu zadumany. Przechodzi turysta. Baca zatrzymuje go i mówi:
- Panocku, muse wom ucynić zwierzenie...
- No to słucham baco.
- Panocku... Ja to mom takiego pzystojnego i dobrego syna. Po mnie, panie, po mnie! Ali on troche psygłupi je... Ale to po matce... Za to silny jaki! Ludzie mówio, ze po kowalu...
Q__
Moderator
#208 - Wysłana: 14 Lut 2014 00:42:42
Odpowiedz 
Papież wyjechał na przejażdżkę samochodową, oczywiście prowadził szofer.
Jednakże papież bardzo nudził się "z tyłu" limuzyny.
Nacisnął guzik interkomu i mówi do kierowcy:
- Chciałbym teraz poprowadzić.
Kierowca miał dylemat, bo nie wolno mu było się zamieniać, ale papież to papież.
- Zgoda - powiedział i przesiedli się.
Gdy tylko za kierowcą zamknęły się drzwi papież ruszył z piskiem opon opuszczając teren Watykanu.
Na prostych osiągał prędkość do 240 km/h, zakręty robił na dwóch kołach, słowem prosił się o interwencje bożą.
Dzięki niebiosom zatrzymał ich policjant.
Stróż prawa podszedł do okna kierowcy (szyby były przyciemniane) i puka.
- Zrobiłem coś nie tak? - pyta papież gdy uchyliło się okno.
- Eee, proszę chwilę poczekać - powiedział speszony policjant i poszedł do samochodu zawiadomić centralę przez radio.
- Halo centrala? Dajcie komisarza!
- Tu komisarz, o co chodzi?
- Zatrzymałem osobistość... co robić?
- Zatrzymałeś premiera? - pyta spokojnym tonem przełożony.
- Nie..
- Prezydenta?! - tym razem dało się słyszeć w jego głosie panikę.
- Nie...
- Boże jedyny! To kogo zatrzymałeś?! - komisarz już prawie płakał z bezsilnej złości.
- Nie wiem, ale papież jest u niego za szofera...
Senok
Użytkownik
#209 - Wysłana: 14 Lut 2014 08:46:05
Odpowiedz 
ma to już swoje lata, ale tak dla przypomnienia w trochę nowej wersji...
zawsze mnie to bawiło .

link - jeśli ktoś też chciałby posłuchać tej rozmowy...

Secretary: - Mr. President, Condoleeza Rice is here to see you.
George B.: - Good, send her in.
Secretary: - Yessir.

(Hangs up. Condi enters.)

Condoleeza: - Good morning, Mr. President.
George B.: - Oh Condoleeza, nice to see you. What's happening?
Condoleeza: - Well, Mr. President, I have the report here about the new leader in China.
George B.: - Great, Condi. Lay it on me.
Condoleeza: - Mr. President, Hu is the new leader of China.
George B.: - Well, that's what I want to know.
Condoleeza: - But that's what I'm telling you, Mr. President.
George B.: - Well, that's what I'm asking you, Condie. Who is the new leader of China?
Condoleeza: - Yes.
George B.: - I mean the fellow's name.
Condoleeza: - Hu.
George B.: - The guy in China.
Condoleeza: - Hu.
George B.: - The new leader of China.
Condoleeza: - Hu.
George B.: - The Chinaman!
Condoleeza: - Hu is leading China, Mr. President.
George B.: - Whaddya' asking me for?
Condoleeza: - I'm telling you Hu is leading China.
George B.: - Well, I'm asking you, Condie. Who is leading China?
Condoleeza: - That's the man's name.
George B.: - That's who's name?
Condoleeza: - Yes.

(Pause.)

George B.: - Will you or will you not tell me the name of the new leader of China?
Condoleeza: - Yes, sir.
George B.: - Yassir? Yassir Arafat is in China? I thought he was in the Middle East.
Condoleeza: - That's correct.
George B.: - Then who is in China?
Condoleeza: - Yes, sir.
George B.: - Yassir is in China?
Condoleeza: - No, sir.
George B.: - Then who is?
Condoleeza: - Yes, sir.
George B.: - Yassir?
Condoleeza: - No, sir.

(Pause. Crumples paper)

George B.: - Condi, you're starting to piss me off now, and it's not 'cause you're black neither. I need to know the name of the new leader of China. So why don't you get me the Secretary General of the United Nations on the phone.
Condoleeza: - Kofi Annan?
George B.: - No, thanks. And Condi, call me George. Stop with that ebonics crap.
Condoleeza: - You want Kofi?
George B.: - No.
Condoleeza: - You don't want Kofi.
George B.: - No. But now that you mention it, I could use a glass of milk. And then get me the U.N.
Condoleeza: - Yes, sir.
George B.: - Not Yassir! The guy at the United Nations.
Condoleeza: - Kofi?
George B.: - Milk! Will you please make that call?
Condoleeza: - And call who?
George B.: - Well, who is the guy at the U.N?
Condoleeza: - No, Hu is the guy in China.
George B.: - Will you stay out of China?!
Condoleeza: - Yes, sir.
George B.: - And stay out of the Middle East! Just get me the guy at the U.N.
Condoleeza: - Kofi.
George B.: - All right! With cream and two sugars. Now get on the phone.

(Condi picks up the phone.)

Condoleeza: - Hello. Rice, here.
George B.: - Rice? Good idea. And get a couple of egg rolls, too, Condi. Maybe we should send some to the guy in China. And the Middle East. Can you get chinese food in the Middle East? I don't know.
Doctor_Who
Użytkownik
#210 - Wysłana: 17 Lis 2018 10:39:53
Odpowiedz 
Tak w ramach archeologii (sam nie pamiętam czasami co pisałem 10 lat temu):

Doctor_Who:
<xxxx> muahaha, matura byla taka banalna...
<yyoy> a o czym pisales ? chlopi czy makbet ?
<xxxx> pfff pewnie ze makbet... byc albo nie byc, rozmowa z czaszka i te sprawy
<yyky> ale to chyba hamlet co ?
<-- xxxx has quit ("Lost terminal")
<yyoy> --

Kiedyś traktowałem to jako zabawny, ale możliwe, że fejk, jednak nie wchodząc w szczegóły, zdarzyło mi się w zeszłym roku odwiedzić starą budę w czasie matur i być świadkiem rozmów maturzystów (i -stek ) oczekujących na egzamin ustny z j. polskiego:

- Ty, kto napisał Hamleta?
- Chyba Makbet, co nie?

Coś we mnie umarło .
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7 
USS Phoenix forum / Różności / Kawały

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!