USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Kawały
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#151 - Wysłana: 16 Lip 2009 23:00:16
Przypomniał mi się jeden stary dowcip. Tak gdzieś jeszcze z czasów rządów AWSu.


Nowy poseł pyta kolegę:
-Jak ci się to tak udaje, pijesz czały czas po tych bankietach, a żona cię zawsze do domu wpuszcza?
-Bo widzisz, na wszystko trzeba mieć sposób. Kiedy wracam pijany, rozbieram się szybko do naga, przerzucam wszystkie ciuchy nad bramą i dzwonię do domofonu. Żona widzi mnie w kamerze, i żeby uniknąć skandalu nie tylko mnie wpuszcza, ale czasem wciąga za bramę na siłę.

Świeżo upieczony poseł przemyślał słowa kolegi, ale wiedział, że musi je zmodyfikować, bo nie ma (jeszcze) samochodu z szoferem, ani willi, i ledwo co mieszkanie w Warszawie kupił. Wrócił więc z przyjęcia do domu metrem, rozebrał się do naga, zastukał do drzwi (przypomniał sobie, że dzwonek szwankuje, a judasz zatkany, postanowił więc zaskoczyć żonę wrzucając ciuchy znienacka), drzwi się otwarły. Wrzucił w nie ubranie i wtedy usłyszał te straszne słowa "Następna stacja Pole Mokotowskie".
Q__
Moderator
#152 - Wysłana: 9 Wrz 2009 15:01:33
Kapitan Robau - Chuck Norris Star Treka

-The Kelvin’s shields aren’t for keeping weapons out… they’re for keeping Robau in.
-Captain Robau’s tears cure Borg assimilation. Too bad he has never cried.
-The Neutral Zone doesn’t exist to protect the Federation from the Romulans. The Neutral Zone exists to protect the Romulans from Captain Robau.
-The new Enterprise is being built on the ground because Captain Robau plans to lift it into orbit.
-Captain Robau doesn’t use the transporter. He just leaps down to the surface.
-Captain Robau doesn't die. He just takes a pit stop in hell.
-Captain Robau eats duranium and shits photon torpedoes.
-Captain Robau built Indiana Jones's Freedom Fridge in a cave! With a box of scraps!
-Captain Robau never reads menus when eating at a restaurant. Whatever he orders, they better make it.
-When Romulans go to sleep, they double-check their closets for Captain Robau.
-V'Ger needed to merge with its creator, because a higher plane of existence was the only place V'Ger could hide from Captain Robau. V'Ger was wrong.
-Among the Romulan medical community, death is referred to as Robau Syndrome.
-Captain Robau never runs out of Captain Robau jokes.
-The First rule of Captain Robau is: you do not talk about Captain Robau.
-There are only two things that can cut diamonds: other diamonds, and Captain Robau.
-Captain Robau does not Chainsaw Locust in Gears of War, he IS the Chainsaw.
-Captain Robau grinds his coffee with his teeth, and boils the water with his rage.
-Spock is constantly shouting in "The Cage" because he can't hear his own voice over the sound of how awesome Captain Robau is.
-Captain Robau is the walrus, goo goo ka joob.
-Sisko and Picard are arent really bald. They just want to be like Captain Robau.
-Captain Robau wants Tony Stark to deliver him a Jericho missile.
-If Captain Robau and Admiral Bill Adama got into a fight the universe would explode.
-Captain Robau once shot down a Romulan Bird of Prey with his finger by yelling "PEWPEW".
-Captain Robau makes Klingons piss themselves and shit their pants.
-Captain Robau is so tough that when he goes mountain climbing, he's not pulling himself up, he's pulling the mountains down.
-Nero didn't travel back in time to eliminate Jim Kirk. His original plan was to eliminate Captain Robau, but he got scared and settled for an easier target.
-The Kelvin doesn't need deflector shields. Captain Robau simply scares the disruptor beams away.
-The Kelvin doesn't need two warp nacelles to create a symmetrical warp field. Captain Robau simply wills it to happen.
-When Bruce Banner gets mad, he turns into the Incredible Hulk. When the Incredible Hulk gets mad, he turns into Captain Robau.
-Captain Robau never actually gets beamed anywhere. The universe beams itself around him.
-Captain Robau was Jean-Luc Picard and Benjamin Sisko's childhood hero. Kirk had to settle for Jonathan Archer.
-Captain Robau is the perfection towards which the Borg strive.
- That God head thing in Star Trek V wasn't exiled to the center of the galaxy he went to hide from Captain Robau.
- That Borg didn't open a gateway to fluidic space to assimilate species 8472 they did to get away from Captain Robau.
- A Q tried to mess with Captain Robau,he hasn't been seen scince.
- The real reason the Breen are so secritive is that their afraid Captain Robau will come to their planet and bitchslap them around.
-The Cylons were so afraid of Captain Robau that they nuked 12 planets just to kill him. He survived......oops, wrong show...and thats not even my quote.
-Jack Bauer wears Captain Robeau pyjamas.
-Captain Robau doesn't do time travel. All he has to do is look at the future and the future comes over to ask what he wants. Captain Robau is just that badass.
-Humanity didn't come together in peace after First Conntact with the Vulcans because of finding out aliens exist. They did it because they knew if they didn't Captain Robau would will himself back and time and kick their asses, and then sleep with their wives.

http://www.startrekmovie.com/forums/showthread.php ?t=5085
http://www.trekbbs.com/showthread.php?t=76045
The_D
Użytkownik
#153 - Wysłana: 14 Wrz 2009 02:23:39
Coś w miarę świeżego:

Państwo Putinowie przygotowują się do wyjazdu do Polski na obchody 1-go września. Walizki już zapakowane, w zasadzie są gotowi do wyjścia, pani Putinowa pyta jeszcze męża: Wołodia, a gaz ty zakrutił?
Q__
Moderator
#154 - Wysłana: 29 Lip 2010 22:34:26 - Edytowany przez: Q__
W SF trafiają się jasnowidze (tego ineszczęsnika z "Gatunku" litościwie pominę) ale mamy jeszcze precogów Dicka, zdolności Paula w "Diunie" i bohatera tytułowego powieści "The Stochastic Man" Silverberga. Zatem możę dowcip o jasnowidzu?

Jasnowidz mówi do mężczyzny:
- Jest pan ojcem dwójki dzieci.
- Tak pan myśli? - zaśmiał się mężczyzna i sprostował:
- Jestem ojcem trójki dzieci.
- Tak pan myśli? - zaśmiał się jasnowidz.


(kanna, coś czuję, że Ci się spodoba... )
Adek
Użytkownik
#155 - Wysłana: 29 Lip 2010 23:21:23
The D i Q - kawały genialne - z dość wymownym przesłaniem.
TSan
Użytkownik
#156 - Wysłana: 24 Wrz 2010 13:39:58
Dlaczego na Księżycu nie udała sie impreza?
Bo tam nie ma atmosfery.


Takie sobie.
Evelin Siv
Użytkownik
#157 - Wysłana: 25 Wrz 2010 23:10:41
Rozmawiają dzieci w przedszkolu:
– Mój tata jest pilotem – chwali się jeden.
– A mój tata pilotem włącza telewizor – replikuje drugi.

Rozmawiają dzieci w przedszkolu:
– Mój tata jest pilotem – chwali się jeden.
– A mój tata pilotem włącza telewizor – replikuje drugi.

Pewnego dnia mała dziewczynka przyglądała się, jak jej matka zmywa naczynia. Nagle zauważyła kontrastujące z brązowymi włosami matki siwe pasma. Spytała zatem:
– Mamo, dlaczego niektóre pasma Twoich włosów są siwe?
– Za każdym razem gdy mnie zdenerwujesz lub doprowadzisz do płaczu, niektóre moje włosy stają się siwe – powiedziała mama.
Dziewczynka pomyślała przez chwilę i odrzekła:
– To musiałaś nieźle wkurzać babcię.

The_D
Użytkownik
#158 - Wysłana: 26 Wrz 2010 02:11:32
TSan

Słyszałem ten dowcip w dłuższej wersji:

"Załoga pollo 11 urządziła sobie imprezę na księżycu. W pewnym momencie Armstrong zagaduje do Aldrina:
- Wiesz Buzz, niby wszystko jest OK: jest muzyka, są napoje i przekąski, tylko jakoś atmosfery brakuje"
Scully
Użytkownik
#159 - Wysłana: 26 Wrz 2010 02:39:56
Al Capone porwał fizyka, inżyniera i chemika. Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedzielę są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia – i on musi przyjść pierwszy. Jak to zrobicie – wasza sprawa, macie 24 godziny. Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników.
Inżynier kładzie na stół plany ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę elektryczną;
chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego,
niewykrywalnego dopingu;
a fizyk…
…wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem harmonicznym…


Nieodmiennie mnie to rozkłada

Idzie Jezus przez pustynię z apostołami i naucza:
- Raj jest jak x^2 + 2x + 3...
Tomasz szturcha Jana i pyta:
- Te, o co mu właściwie chodzi?
- Nie wiem, to chyba jakaś parabola.


http://j-klimek.ovh.org/
Q__
Moderator
#160 - Wysłana: 29 Wrz 2010 08:56:02
Dobrym dowcipem jest też określenie:

TCB: The Caffeinated Bitch, AKA Captain Janeway
http://bbs.stardestroyer.net/viewtopic.php?p=656&s id=c7e3066ee1dc1a74dd8f7fe8d0eede9f#p656

Trzeba je chyba spopularyzować na naszym forum .
Evelin Siv
Użytkownik
#161 - Wysłana: 29 Wrz 2010 21:28:38
Jaś odmawia wieczorną modlitwę.
– ...i spraw jeszcze Panie Boże, żeby Ankara była stolicą Finlandii.
– Ależ Jasiu, co ty wygadujesz...?
– Bo widzisz mamusiu, ja tak napisałem na klasówce z geografii.
Q__
Moderator
#162 - Wysłana: 30 Wrz 2010 03:41:35
Jesus Christ Action Figure - w sumie niezły kawał:
Humorystyczne interludium:
http://www.youtube.com/watch?v=haitxwIYj3Y
Ktoś chętny do nabycia?
Q__
Moderator
#163 - Wysłana: 4 Paź 2010 00:37:17 - Edytowany przez: Q__
Ojciec małego Jasia wspomina koledze jakie go upokorzenie na szkolnej wywiadówce spotkało:
-Pani przy wszystkich oburzona powiedziała, że jak spytała na lekcji kto napisał "Pana Tadeusza", to mój Jasiu wstał i powiedział, że to nie on. Nie wiem czemu wszyscy w śmiech. Ja wstaję i mówię, że ręczę za mojego Jasia, bo to jest dobry chłopiec i jak mówi, że nie napisał to na pewno nie on. I znów prawie wszyscy w śmiech, ale wstał taki jeden antysemita i prawie krzyczy: "Niech im pani nie wierzy, ja słyszałem że to są Żydzi, a Żydzi zawsze kłamią. Wiec jak powiedział, że to nie on, to napewno napisał." I znów wszyscy w śmiech, nie wiem dlaczego. Nie wytrzymałem, wstałem i wyszedłem trzaskając drzwiami.
Przyjaciel posiedział w milczeniu, podumał, a w końcu zamyślony powiedział:
-Wiesz, skoro wszyscy tak tego twojego Jasia oskarżają, to może to naprawdę on?
Evelin Siv
Użytkownik
#164 - Wysłana: 4 Paź 2010 09:01:29 - Edytowany przez: Evelin Siv
Q__
To ja znam podobny o zburzeniu Bastylii, żeby go nie spalić, przypomnę sobie i później napiszę

Pani na lekcji historii pyta się Jasia:
- Kto zburzył Bastylię?
- To nie ja proszę pani - odpowiada
- Kto zburzył Bastylię?! - pyta całej klasy
- To nie my proszę pani.
Zdenerwowana nauczycielka kazała przyjść następnego dnia rodzicom do szkoły.
- Proszę państwa, wczoraj na lekcji zapytałam klasę, kto zburzył Bastylię. I wiecie, co odpowiedzieli? Że to nie oni!
- Skoro mówią, że to nie oni to pewnie nie, ale jakby co to my pokryjemy koszty - odpowiadają rodzice.
Załamana historyczka pobiegła do dyrektora.
- Panie dyrektorze, ja nie mogę uczyć w tej szkole. Jak zapytałam klasę, kto zburzył Bastylię odpowiedzieli, że to nie oni. A ich rodzice powiedzieli, że pokryją koszty.
- A która to klasa? - pyta dyrektor
- 2b
-Aaa, jak ja ich znam to nie zapłacą.
TSan
Użytkownik
#165 - Wysłana: 4 Paź 2010 16:04:58
A ten jest dobry:

Żona pyta się męża:
-Kochanie, czy płazy mają mózg?
-Ależ nie, żabciu!
The_D
Użytkownik
#166 - Wysłana: 4 Paź 2010 16:13:34
To ja trochę z innej beczki.

Jaś tłumacząc się na lekcji wychowawczej:
- Kmicic rozwalił kolubrynę, Ordon redutę, a pani tak denerwuje się o tę jedna doniczkę...
Eviva
Użytkownik
#167 - Wysłana: 4 Paź 2010 17:06:57
Tom ja dam kawał rasistowski:

Nowy York. W autobusie siedzi Murzyn i czyta gazetę w jidisz. Nad nim stoją dwaj typowi Żydzi i wymieniają porozumiewawcze spojrzenia. W końcu jeden z nich pochyla się i szepce konfidencjonalnie:
- Panie, po co to panu? Nie starcza, że jesteś pan czarny?
Eviva
Użytkownik
#168 - Wysłana: 26 Paź 2010 19:44:36
I coś do pooglądania dla zainteresowanych, czyli kolejne przygody Kirka i spółki

http://goanimate.com/movie/0wufwJiX4_5g?utm_source =linkshare&uid=07lKfjZiHhKk
TSan
Użytkownik
#169 - Wysłana: 26 Paź 2010 20:07:23
Ten też jest niezły(od brata):

Szedł sobie raz zając przez tory i obcieło mu d*pę. Zdecydował się wrócić, bo może mu sie jeszcze kiedyś przyda. Wraca, zagapił się i mu głowę obcieło. Jaki w tym morał: nie warto tracic głowy dla jakiejs głupiej d*py.

Eviva
Użytkownik
#170 - Wysłana: 26 Paź 2010 20:09:32
TSan

Świetne
TSan
Użytkownik
#171 - Wysłana: 29 Paź 2010 21:48:28
I jeszcze mam polityczny:

Trwaja zapisy do parti Palikota. Palikot chodzi, rozmawia, patrzy. NAgle widzia jakiegoś całkeim zwyczajnego gościa. Podchodzi i pyta się:
-Dlaczego Pan się zapisuje do mojej parti?
-Widzi pan, moża żona jest alkocholiczką, syn narkoman a córka tańczy na rurze w barze GO GO. I wie pan co? Pomyślałem sobie: Teraz to ja wam wstyd zrobię!
Eviva
Użytkownik
#172 - Wysłana: 29 Paź 2010 22:00:35
Coś, co mnie dziś powaliło

Rozmawiają dwaj mężowie.

- Żona traktuje mnie jak Boga.
- To masz szczęście!
- Nie bardzo. Na co dzień nawet we mnie wierzy i ignoruje moje istnienie, przypomina sobie o mnie dopiero wtedy, gdy jej czegoć trzeba.
Adek
Użytkownik
#173 - Wysłana: 29 Paź 2010 22:59:06
Dwoch wariatów bawi się w sklep:
- Poproszę litr chleba.
- Co ty wygadujesz? Mówi się kilogram chleba. Chodź zamienimy się miejscami.
- Poproszę kilogram chleba.
- A dzbanek pan ma?


Dlaczego zmarznięta blondynka chowa się do kąta?
- Bo kąt ma 90 stopni.


- Zabraniam ci używania brzydkich słów - strofuje ojciec syna.
- Ależ tato, tych słów używał Mikołaj Rej!
- No więc już więcej się z nim nie baw!


Notatki młodej damy z podróży statkiem przez ocean:
Poniedziałek: Przedstawiono mi kapitana statku.
Wtorek: Kapitan jest dla mnie bardzo miły.
Środa: Kapitan zaprosił mnie na spacer po pokładzie.
Czwartek: Kapitan zaprosił mnie na kolację do swojej kajuty.
Piątek: Kapitan zagroził, że zatopi statek, jeśli mu się nie oddam.
Sobota: Ufff! Uratowałam sześciuset pasażerów!


- Mamusiu, jezdem w ciąży.
- Bój się Boga! Dwa miesiące przed maturą, a ty mówisz "jezdem"?


Przychodzi baba do ginekologa, rozbiera się i siada na fotel.
- Bardzo mnie boli tam w środku...
Lekarz zaczyna ją badać. Baba:
- Wyżej, jeszcze wyżej...
Lekarz:
- Jeszcze wyżej? Ma pani chyba zapalenie migdałków.


Król Artur musi wyjechać i pozostawić królestwo pod opieką swoich rycerzy okrągłego stołu. Zwołał zebranie informując ich o planach, jakie maja realizować i na końcu dodał by strzegli jego żony - królową Guinevere jak oka w głowie. Jednak nie mając tak wielkiego zaufania do nich postanowił założyć jej pas cnoty. Jednak nie był to taki zwykły pas, a najnowszy wynalazek ówczesnej techniki, z nożami i innymi ucinakami.
Po kilku latach Król Artur powraca do królestwa, zwołuje swych rycerze i sprawdza jak radzili sobie z rządami królestwem. Na koniec każe im zdjąć spodnie i widzi. Każdy ma poharatane genitalia… Tylko jeden Lancelot nietknięty stoi dumnie. No i król dumny ze swego jedynego rycerza nagradza go i stawia wszystkim za przykład. Na koniec zadaje Lancelotowi pytanie: „A co ty na to mój rycerzu???”. Niestety Lancelot milczy…


Dwóch wariatów rozbraja bombę.
-A jak wybuchnie? - pyta jeden.
-Nic nie szkodzi, mam drugą...

Tym razem inny, młody, przystojny hrabia tańczy na balu. Wszystkie arystokratki niemal
mdleją na jego widok, każda chciałaby choć raz z nim zatańczyć. Tańczą więc i tańczą,
a hrabia cały czas milczy. W końcu jedna tancerka pyta się hrabiego:
- Ale Pan hrabia ładnie tańczy?
A on na to:
- NO i Ch*.*,
- Ale Pan hrabia brzydko mówi
A on na to:
- Ale za to ładnie tańczę!

Egzamin z medycyny z rozpoznawania narządów. Na stole przed egzaminatorami skrzynka z otworem na rękę. W niej narządy do rozpoznawania. Wchodzi pierwszy student, wkłada rękę, rozpoznaje nerkę, wyjmuje ją, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi drugi, grzebie, grzebie, w końcu rozpoznaje serce, wyjmuje, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi trzeci, grzebie, grzebie, nie może nic rozpoznać, w końcu mówi:
- Kiełbasa!
- Panie jaka kiełbasa, czyś pan zwariował?!
- No przecież mówię, że kiełbasa.
- Proszę wyjąć.
Student wyjmuje ze skrzynki kiełbasę. Zakłopotani egzaminatorzy postanawiają dać mu w końcu 5, student wychodzi, po czym jeden egzaminator mówi do drugiego:
- Panie docencie, czym myśmy wczoraj tą wódkę zagryzali?!

Oki, może wystarczy
TSan
Użytkownik
#174 - Wysłana: 30 Paź 2010 09:36:33
Heh, mi się jeszcze lekarski przypomniał:

Na egzaminie z medycyny student miał wypisać trzy właściwości mleka matki. No to pisze: jest w 100% procentach naturalne, jest bardzo zdrowe. Myśli i myśli, ale nic mu nie przychodzi do głowy. Koniec egzaminu, a student w ostatnie chwili dopisuje: ma zajefajne opakowanie!
Eviva
Użytkownik
#175 - Wysłana: 30 Paź 2010 10:05:22
Rozmowa:

- Halo, tu sextelefon. Spełnię wszystkie twe najskrytsze pragnienia...
- Gienia, to ja. Wracając kup chleb i mleko.
Evelin Siv
Użytkownik
#176 - Wysłana: 30 Paź 2010 13:12:33
Czym się różni student od kury?
Kura znosi tylko jajka, a student musi znieść wszystko.

Czemu Ala ma kota?
Bo Sierotka Marysia.

Jak się nazywa ser, który wypadł kucharzowi za burtę?
Ser topiony.

Co robi zaatakowany kucharz?
Wzywa posiłki.

Co ma wspólnego łyżka z jesienią?
Je się nią.


Może to takie proste dowcipy, ale mi podoba się ta gra słów
Adek
Użytkownik
#177 - Wysłana: 30 Paź 2010 15:08:50
TSan
Eviva
Evelin Siv
Dowcipy bezbłędne.
The_D
Użytkownik
#178 - Wysłana: 10 Lis 2010 21:54:07
- Co robi Robin Hood w puszczy Sherwood?

- Korzysta z ochrony boru.
Jo_anka
Użytkownik
#179 - Wysłana: 10 Lis 2010 23:07:43
-Kto z Polaków powinien zostać zgłoszony do nagrody Nobla w dziedzinie fizyki?

-O.Tadeusz Rydzyk: za poruszanie ciemnej materii (masy) przy pomocy fal radiowych.
Q__
Moderator
#180 - Wysłana: 10 Lis 2010 23:13:44 - Edytowany przez: Q__
Jo_anka

Genialne

Edit: acz nienowe, jak widzę:
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Kawały

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!