USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Kawały
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#61 - Wysłana: 24 Lut 2007 22:32:46
Jako, że mamy teraz modę na space opery o rozmaitych lordach (L. McMaster-Bujold, D. Weber, W.J. Williams) oto dawka dowcipów o lordach (tym razem angielskich):

Siedzi trzech lordów w klubie. Po pewnym czasie jeden z nich mówi:
- Pogodę dzisiaj mamy ładną...
Mija pół godziny, drugi mówi:
- Moim zdaniem jest taka sobie...
Mijają dwie godziny i trzeci wstaje:
- Jak się macie kłócić to ja moze wyjdę.


Idzie dwóch lordów przez most nad Tamizą. Patrzą a tu jakiś człowiek unosi sie na falach i krzyczy:
- "NIE UMIEM PŁYWAĆ! NIE UMIEM PŁYWAĆ!"
Jeden lord do drugiego:
- Zobacz co za cham. Ja na przykłąd też nie umiem pływać, a nigdy bym z tego powodu przedstawień w miejscu publicznym nie urządzał.


Kilku angieelskich lordów gra w golfa. Nagle przechodzi kondukt pogrzebowy. Jeden z lordów mówi do pozostałych:
- Przerwijmy na chwilę.
Odszedł na bok, zdjął z głowy czapkę gracza w golfa i stał tak bez ruchu, aż kondukt przeszedł. Potem otarł łzę z oka i powiedział:
- Kontynuujmy.
Po grze jeden z przyjaciół zapytał go:
- To nie moja sprawa, ale znałem Cię dotąd jako człowieka raczej zimnego, a tu nagle takie sentymentalne gesty?
- Cóż, po 20 latach udanego małżeństwa to jej się zwyczajne należało...
Dj peyo
Użytkownik
#62 - Wysłana: 25 Lut 2007 02:23:20
Siedzi trzech lordów w klubie. Po pewnym czasie jeden z nich mówi:
- Pogodę dzisiaj mamy ładną...
Mija pół godziny, drugi mówi:
- Moim zdaniem jest taka sobie...
Mijają dwie godziny i trzeci wstaje:
- Jak się macie kłócić to ja moze wyjdę.


- Cóż, po 20 latach udanego małżeństwa to jej się zwyczajne należało...

Dj peyo
Użytkownik
#63 - Wysłana: 25 Lut 2007 02:25:27
Rozmowa na czacie:
-Kur** znowu jutro rano musze do roboty wstawac. piep****robota
-W niedziele rano??
-Tak. ze tez musialem taka robote du*** sobie znalezc
-A kim jestes?
-Ksiedzem
Q__
Moderator
#64 - Wysłana: 25 Lut 2007 02:33:04 - Edytowany przez: Q__
Dj peyo

-A kim jestes?
-Ksiedzem


Kapłanom ołtarza wszystko się zdarza
Dj peyo
Użytkownik
#65 - Wysłana: 25 Lut 2007 02:56:00
Cytat z Koła Fortuny:
- A teraz Magda odsłoni cztery litery ...
==============================

http://rotfl.pl/img.php?2550.jpg

==============================

Rzeźnik miał syna, mało rozgarnietego, ale jedynego wiec chciał mu przekazać dorobek życia. Prowadzi go do fabryki i mówi:
- zobacz tu jest maszyna, wkładasz do niej barana, wychodzi parówka,kapujesz ?
- nie
- No, kur**, co tu do nierozumienia, baran, maszyna, parówka - kapujesz?
- Nie
- No ja pier*** - patrz tutaj: tu wkładasz barana. Chodź na drugą stronę
- widzisz, wychodzi parówka. Kumasz ?
- Nie, ale tato, a jest taka maszyna gdzie wkłada się parówkę a wychodzi
baran ?
- Tak, kur**, twoja matka!

=====================================

Sprawa sie dzieje na komisariacie policjanci sprawdzają trzeźwość gosci
wiec stawiają krzesło na środku i biorą pierwszego gościa:
Ile widzisz krzeseł?
-dwa
kolejny gość
Ile widzisz krzeseł?
-4
kolejny
Ile widzisz krzeseł?
-przepraszam a w którym rzędzie :]

================================

Wraca facet do domu i od progu krzyczy: - Jessss wygralem w lotto, jest udalo sie SZESC, SZOSTKAAA! wydziera sie zadowolony z siebie. Patrzy, a tu zona siedzi smutna i placze. -Co sie stalo - pyta. Na to żona: - Mama mi dzis umarla. Facet wrzeszczy:
Yessssssssssss Ku*wa KUMULACJA !

================================

1.. Mianownik - kto? co?
2. Dopelniacz - kogo? czego?
3. Celownik - komu? czemu?
4. Biernik - kogo? co?
5. Nadrzędnik - z kim? z czym?
6. Miejscownik - o kim? o czym?
7. Wołacz - o!
8. Intymnik - kto z kim?
9. Wygryznik - kto kogo i dlaczego?
10. Łapownik - kto komu ile?
11. *******- komu? w co?
12. *******materialny - komu? w co? za ile?
13. Powodnik - dlaczego ja?
14. Dziwnik - ke?
15. Rządownik - kwa? kwa?
16. Złodziejnik - komu? gdzie? ile?
17. Politycznik - koalicja? z kim? dlaczego? po co?
18. Powybornik - co ja q...wa zrobilem?

====================================

Z pamiętnika kamikaze:
Dzień pierwszy: lot próbny.

======================================

i na koniec kawalek filozofii

Pewne angielskie przyslowie:

"He who knows & knows that he knows. He is wise, honour him.
He who knows not & knows that he knows not. He is ignorant, teach him.
He who knows not & knows not that he knows not. He is a fool, despise him".

Czyli:
"Ten, kto wie i wie o tym, że wie, jest mądry - szanuj go.
Ten, kto nie wie i wie o tym, że nie wie, jest niedouczony - należy go nauczyć.
Ten, kto nie wie i nie wie o tym, że nie wie - jest głupcem zasługującym na potępienie".
Q__
Moderator
#66 - Wysłana: 25 Lut 2007 03:25:35
To ja jeszcze trochę o lordach:

Lord i lady siedzą przy kolacji, nagle ona mówi:
- Mój mężu, służba plotkuje, że nasza najnowsza pokojówka jest w ciąży.
- To jej kłopot.
- Ale mówią, że z Tobą.
- To mój kłopot.
- Ale jak ja mam się zachować w tej sytuacji?
- To Twój kłopot...


Lord wzywa do siebie lokaja:
- James! Mój serdeczny przyjaciel lord Snowdown jest ciężko chory, można powiedzieć - jest umierający. Idż jak najszybciej do jego domu i dowiedz się jak się miewa.
Minęło pół godziny:
- Byłeś?
- Tak, milordzie.
- Dowiedziałeś się?
- Tak, milordzie.
- Dziękuję ci, jesteś wolny.


I dwie ponoć autentyczne anegdotki dotyczące wypowiedzi znanych osób z czasów gdy uczyły się w Eton:

Na jednej z lekcji nauczyciel powiedział w czasie wykładu:
- Panowie, każdy kiedyś musi umrzeć
Na co młody lord Shaftesbury wstał oburzony:
- Za pozwoleniem, nie jestem każdym!


Na innej z kolei lekcji nauczyciel powiedział:
- Panowie, w obliczu Boga i historii wszyscy ludzie są równi.
Na co książę Bertie (syn królowej Wiktorii, późniejszy król Edward_VII) z lodowatą ironią:
- Matka moja niechętnym okiem patrzy na takie koncepta...
Dj peyo
Użytkownik
#67 - Wysłana: 25 Lut 2007 04:00:15
- To Twój kłopot...

Q__
Moderator
#68 - Wysłana: 25 Lut 2007 04:17:20 - Edytowany przez: Q__

Rodzina Addamsów jedzie samochodem. Przejechali kota - wszyscy się cieszą. Potem przejechali psa - znów wybuch radości. W końcu potrącili człowieka. Pięknym łukiem przeleciał nad maską - i znów wszyscy Addamsowie się cieszą. Morticia wychyliła się przez okno by lepiej zobaczyć przelatującego i... nadjeżdzający z przeciwnego kierunku TIR urwał jej głowę. Addamsowie cieszą się jak szaleni, tylko mała Wendsday płacze.
- Dlaczego płaczesz, maleńka? - pyta wujek Fester.
- Bo mamusi głowę urwało, a ja nie widziałam.
Dj peyo
Użytkownik
#69 - Wysłana: 25 Lut 2007 04:44:52
Q__
Moderator
#70 - Wysłana: 25 Lut 2007 12:31:42
I jeszcze jeden z lordem w roli głównej:

Angielski lord płynie statkiem. Statek zaczyna tonać, wszyscy rzucają się wylewać wodę i naprawiać co się da, tylko lord stoi nieporuszony i podziwia widok morza. W koncu po długiej i nieskutecznej akcji ratunkowej zrozpaczeni pasażerowie i marynarze zaczynają sie modlić. Lord dalej stoi nieporuszony. W końcu kapitan nie wytrzymuje i krzyczy:
- Człowieku! Statek tonie! W akcji ratunkowej nam nie pomogłeś! A teraz sie nawet z nami nie modlisz?!
Na co lord spokojnie:
- A co mnie to obchodzi, a bo to mój statek?
Dj peyo
Użytkownik
#71 - Wysłana: 25 Lut 2007 16:59:36
Heh niestety ostatni kawal ma podtekst z zycia wziety
Q__
Moderator
#72 - Wysłana: 25 Lut 2007 17:05:50
Dj peyo

Heh niestety ostatni kawal ma podtekst z zycia wziety

Niestety pasuje to i do wielu jednostek i (niestety) rządów i przywódców, którzy nie umieją patrzeć dalej niż czubek własnego nosa (widać to zwłaszcza w ich podejściu do np. badań kosmicznych).
Seybr
Użytkownik
#73 - Wysłana: 26 Lut 2007 15:32:26
Q__
Moderator
#74 - Wysłana: 26 Lut 2007 15:49:28
Seybr

W ten sposób zapewne Wolkanie pojmują ziemski, bogaty w metafory, sposób mówienia
Jurgen
Moderator
#75 - Wysłana: 26 Lut 2007 18:29:02
W ten sposób zapewne Wolkanie pojmują ziemski, bogaty w metafory, sposób mówienia

Burza z nogami mi sie przypomniała .
Q__
Moderator
#76 - Wysłana: 26 Lut 2007 18:33:13
Jurgen

Burza z nogami mi sie przypomniała

A niby do czego 'piłem'?
Pah Wraith
Użytkownik
#77 - Wysłana: 5 Mar 2007 20:54:07
Z bash.org.pl:

<ktos> przyszła dzisiaj jakaś kobita wkurzona bo nie mamy bezprzewodowych zasilaczy
<ja> czego?
<ktos> tak właśnie spytałem
<ktos> może chce zasilacz do bezprzewodowego routera czy co?
<ktos> a ona ze nie nie, czytałam na waszej stronie o tym, chcę go chcę go
<ktos> wkurzyła się kiedy jej powiedziałem że taka technologia nie istnieje
<ja> heh
<ktos> próbowałem być miły, ale doprowadziła mnie do tego, że powiedziałem ”roszę wrócić za 30 lat”
<ktos> “zdobędziemy tajne pozytronowe osłony defleksyjne i bezprzewodowe zasilacze staną się rzeczywistością”
<ja> tyle zachodu żeby być dupkiem wobec biednej kobiety
<ktos> to ona rzuciła mi w twarz że chce się widzieć z kierownikiem
<ktos> powiedziałem jej że właśnie się teleportował na zebranie firmowe do Tokyo
Q__
Moderator
#78 - Wysłana: 5 Mar 2007 21:02:49
Pah Wraith

powiedziałem jej że właśnie się teleportował na zebranie firmowe do Tokyo

spider
Anonimowy
#79 - Wysłana: 5 Mar 2007 21:07:08
Przecierz jest juz technologia przesyłania energii bezprzewodowo
Q__
Moderator
#80 - Wysłana: 6 Mar 2007 02:26:55
Skoro już "odgrzałem" temat wampirów to i mały wampiryczny dowcip:

Przylatuje wampir do swoich "ziomków" cały w krwi i mówi:
- Widzieliście tą krowę na polu.
- Tak.
- To już jej nie ma.
Przylatuje drugi też cały w krwi i mówi:
- Widzieliście tą dziewczynę na ławeczce.
- Tak.
- To już jej nie ma.
Przylatuje trzeci cały w krwi i mówi:
- Widzieliście ten słup obok ławeczki.
- Tak.
- A ja nie widziałem.
Q__
Moderator
#81 - Wysłana: 1 Kwi 2007 16:34:17 - Edytowany przez: Q__
Dowcip o TechnoMagach z "Babylon 5/Crusade" (po angielsku):

Q. What do the Technomages have in common with a bottle of Domestos?
A. They have both gone beyond the Rim.
Havoc
Użytkownik
#82 - Wysłana: 1 Kwi 2007 18:26:08
Seybr
Użytkownik
#83 - Wysłana: 1 Kwi 2007 22:31:41
Coś o Rosomaku ;].

ale komentarze hahah
Q__
Moderator
#84 - Wysłana: 1 Kwi 2007 22:36:56
Seybr

Coś o Rosomaku ;].

A już myślałem, że chodzi o Wolverine'a. (Pamiętasz, ze kiedyś w komiksach TM-Semic tak tłumaczono jego "ksywę"?)
Seybr
Użytkownik
#85 - Wysłana: 1 Kwi 2007 22:54:31
Q raczej nie pamięta, nigdy nie przepadałem za komiksami.
The_D
Użytkownik
#86 - Wysłana: 1 Kwi 2007 23:36:06
Google też się postarał na 1 kwietnia:
http://www.google.com/tisp/
Q__
Moderator
#87 - Wysłana: 1 Kwi 2007 23:38:50 - Edytowany przez: Q__
Seybr

Q raczej nie pamięta, nigdy nie przepadałem za komiksami.

Starzeję się, skleroza...
Delta
Użytkownik
#88 - Wysłana: 2 Kwi 2007 00:54:16 - Edytowany przez: Delta
Hrabia wprowadził się do nowego zamku.
Dzieci z pobliskiego podwórka pytają się go:
- Czy w zamku jest jakieś straszydło?
- Nie, jestem jeszcze kawalerem.

Jedzie Arab na wielbłądzie trzeci dzień, obok niego ledwo biegnie żona, widać ze już nie daje rady. W pewnym momencie Arab zatrzymuje się i mówi do żony:
- Wracaj do domu i przynieś flamaster
Żona patrzy na niego zdumiona, no ale przecież nie zaprotestuje...
Minęło 6 dni żona, ledwo rusza nogami, wycieńczona wraca z flamastrem. Podaje go mężowi, na co on:
-Namaluj mi na plecach szachownice!
Żona patrzy na niego jak na wariata, ale wykonała polecenie.
Gdy skończyła, mąż do niej:
- A teraz podrap mnie w C4

W nocy jeden facet spać nie może, rzuca się na łóżku i nie wie co zrobić.
Nagle słyszy pukanie do drzwi, otwiera a tam taka malutka śmierć.
Faceta już pot ze strachu zalewa, stoi przerażony.
A śmierć nagle:
- Nie bój nic, ja po chomika.

Otwierając nowe centrum handlowe pewien biznesmen otrzymał wiązankę kwiatów. Zastanowiła go zawartość dołączonego bileciku:
"Będzie nam ciebie brakować - koledzy".
Kiedy próbował odgadnąć od kogo mogą pochodzić te kwiaty zadzwonił telefon. Była to kwiaciarka, która przepraszała, że przesłała niewłaściwa wiązankę.
- Och, nie ma za co - powiedział właściciel supermarketu. - Jestem biznesmenem, wiec wiem, że takie rzeczy się zdarzają.
- No tak - mówi kwiaciarka - ale pańska wiązanka w wyniku tej pomyłki została wysłana na pogrzeb.
- Ciekawe... A co było napisane na bileciku? - zapytał przedsiębiorca.
- "Gratulacje z powodu nowej lokalizacji".

Wpada zomowiec do domu, zagląda do lodówki i pałuje żonę.
Żona przerażona następnego dnia wymyła lodówkę. Zomowiec wpada, zagląda do środka i znów pałuje żonę.
Przez parę dni biedna żona próbowała wszystkich środków, żeby nie denerwować męża. Wypakowała lodówkę jedzeniem, ale nic nie pomagało. Któregoś dnia kiedy mąż ją okładał pałą, zapłakana pyta o co mu w końcu chodzi?
A zomowiec na to: "Ja cię nauczę gasić światło w lodowce!"

Dresiarz z bejsbolem wchodzi do pralni. - Czy jest chleb wiejski?
- Przecież to jest pralnia
Drechu wtłukł pracownikowi pralni.
Następnego dnia drech znów wchodzi do pralni.
- Bagietkę poproszę!
- Chłopie zrozum TO JEST PRALNIA.
Dresiarz znów pobił pracownika pralni.
Trzeciego dnia facet pracujący w pralni kupił 10 gatunków chleba. Znów wchodzi dres.
- Czy macie banany?
- Przecież wczoraj i przedwczoraj chleb chciałeś?
- Cóż... chleb teraz nawet w aptece kupić można...

Noc. Młody Pilot postanawia się zabawić, zamiast poprosić wieże o pozwolenie na lądowanie, mówi do mikrofonu:
- Zgadnij kto?
W odpowiedzi kontroler naziemny gasi wszystkie światła na lotnisku i pyta:
- Zgadnij gdzie?

Ksiądz udziela ostatniego namaszczenia. Wzywa chorego:
- Wyrzeknij się szatana!!
- Nie - odpowiada umierający facet.
- Powtarzam: wyrzeknij się diabła i uczynków jego!
- Nie.
- Dlaczegóż to, w imię wszystkich świętości?!
- Bo zanim się nie zorientuję, dokąd idę, to nie chcę nikogo wkurzać.

Muhammed był znanym ekspertem od dywanów. Jego przyjaciel poprosił go raz, aby mu wycenił starożytne dywany w jego sklepie. Za każdy dywan będzie fundował Muhammedowi wódkę. Muhammed dotyka pierwszego dywanu, zamyka oczy i mówi:
- Perski, XVI wiek, 4000 dolarów - po czym wypija wódkę.
Dotyka drugiego dywanu:
- Syjamski, rzadki okaz, V wiek, 12000 dolarów...
Na drugi dzień budzi się Muhammed w domu - cały poobijany, z podpuchniętym okiem i pyta żony:
- Kochanie, co się wczoraj ze mną stało?
Na to żona:
- To, że wczoraj wróciłeś do domu pijany jak wieprz -w porządku. Że zapaskudziłeś cały przedpokój -w porządku. Że załatwiłeś się do umywalki -jeszcze ok.
Ale kiedy się koło mnie położyłeś, dotknąłeś moich pośladków i wymamrotałeś: "stara mata kokosowa, 5 centów" - to już nie wytrzymałam...

Samotny facet dostał na urodziny papugę. Od początku, kiedy tylko wniósł klatkę do domu i zdjął z niej zasłonę, zorientował się, że miała okropny nawyk przeklinania, rzucała mięchem co drugie słowo.
Cóż było zrobić - wyrzucić żal, zawsze to jakiś towarzysz, zresztą prezent...
Przez szereg długich dni starał się walczyć ze słownictwem papugi.
Mówił do niej miłe słowa, puszczał łagodną, klasyczną muzykę, robił wszystko, żeby dać papudze dobry przykład... słowem pełna poświęceń terapia. Na próżno.
Pewnego dnia, kiedy papuga wstała lewą nogą i była wyjątkowo niegrzeczna, opryskliwa i obrażała go na każdym kroku, coś w nim pękło.
Zaczął krzyczeć, ale papuga darła się głośniej. Potrząsnął nią i nie dość, że zbluzgała go tak, że wiązanki nie powstydziłby się bywalec tawerny, to jeszcze dostał parę razy dziobem. W akcie desperacji wrzucił ptaka do zamrażarki, zatrzasnął drzwi, oparł się o nie i zsunął w dół.
Papuga rzuciła się kilka razy o ściany zamrażarki, facet usłyszał przytłumiony bełkot i nagle wszystko ucichło.
Facet ochłonął trochę, naszły go wyrzuty sumienia więc otworzył szybko drzwi zamrażarki. Papuga w milczeniu weszła na jego wyciągnięte ramię powiedziała: "Najmocniej przepraszam, że uraziłam pana moim słownictwem i zachowaniem, proszę o przebaczenie - dołożę wszelkich starań, aby się poprawić i nie dopuścić do podobnych scen w przyszłości"
Facet tego się nie spodziewał - taka nagła zmiana była co najmniej szokująca - już otwierał usta chcąc zapytać co spowodowało tak radykalną zmianę, kiedy odezwała się papuga:
"Mogę zapytać co zrobił kurczak?"
Jurgen
Moderator
#89 - Wysłana: 2 Kwi 2007 17:32:50
W nocy jeden facet spać nie może, rzuca się na łóżku i nie wie co zrobić.
Nagle słyszy pukanie do drzwi, otwiera a tam taka malutka śmierć.
Faceta już pot ze strachu zalewa, stoi przerażony.
A śmierć nagle:
- Nie bój nic, ja po chomika.


Dobre.

Noc. Młody Pilot postanawia się zabawić, zamiast poprosić wieże o pozwolenie na lądowanie, mówi do mikrofonu:
- Zgadnij kto?
W odpowiedzi kontroler naziemny gasi wszystkie światła na lotnisku i pyta:
- Zgadnij gdzie?


Ale ten, to jest hicior .

A skoro o papugach było:

Pewna kobieta podczas spowiedzi mowi do swojego powiednika:
-Ojcze mam pewien problem. Otoz mam w domu dwie gadajace papugi, sliczne samiczki i nie wiem dlaczego one tak strasznie bluznia.
-A co takiego mowia? zapytal ksiadz.
Kobitka na to: W kolko powtarzaja: Czesc, jestesmy dziwkami. Chcecie sie zabawic?
Ojciec zniesmaczony mysli i mysli az w koncu mowi:
- ja tez mam dwie gadajace papugi, samce, tylko ze moje cale dnie czytaja Pismo Swiete i odmawiaja rozaniec. Przyprowadz swoje papugi do zakrystii, wpuscimy je do jednej klatki i wtedy moje papuzki oducza twoje mowic brzydko.
Kobieta sie zgodzila i nastepnego dnia przyprowadzila swoje nieznosne papugi.
Wpuscili je do klatki. Papugi ksiedza popatrzyly na nowe towarzystwo, a po chwili odezwaly sie papugi samiczki:
- Czesc, jestesmy dziwkami. Chcecie sie zabawic?
Papugi ksiedza podniosly oczy znad Biblii, popatrzyly sie na siebie i jedna mowi:
-Wyp****** (powiedzmy: wyrzuć) te ksiazke bracie. Nasze modly zostaly wysluchane !
Q__
Moderator
#90 - Wysłana: 2 Kwi 2007 17:48:51 - Edytowany przez: Q__
Jurgen

Papugi ksiedza podniosly oczy znad Biblii, popatrzyly sie na siebie i jedna mowi:
-Wyp****** (powiedzmy: wyrzuć) te ksiazke bracie. Nasze modly zostaly wysluchane !




ps. tu też dałem nowe dowcipy:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=8&topic=804&page=8#7
(od tego posta w dół)
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Kawały

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!