USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Kawały
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  »» 
Autor Wiadomość
PFC_Drake
Użytkownik
#31 - Wysłana: 19 Wrz 2005 12:11:52
Mr. T versus Cpt. Kirk - co prawda dla naszych źle się to spotkanie kończy ale i tak jest baaardzo śmieszne: http://humor.about.com/gi/dynamic/offsite.htm?zi=1/XJ&sdn=humor&zu=htt p://hometown.aol.com/waysted8/tpage1.html
Alek Roj
Użytkownik
#32 - Wysłana: 6 Paź 2005 09:43:15
Gdyby Scotty służył na Enterprise-D w TNG...
Scotty: Nie można zmienić praw fizyki!
Q: A założymy się?
Jaszczur
Użytkownik
#33 - Wysłana: 6 Paź 2005 20:18:02
januszek
Użytkownik
#34 - Wysłana: 6 Paź 2005 20:20:26
W sumie stare... Ale nada jare: 'czekając na FINAŁ Enterprise...'
Pah Wraith
Użytkownik
#35 - Wysłana: 6 Paź 2005 20:57:11
Trochę rysunków
mon
Anonimowy
#36 - Wysłana: 5 Lis 2005 11:26:59
co po w ogóle za strona??? komuś się coś uroiło?
Jo_anka
Użytkownik
#37 - Wysłana: 13 Sty 2006 20:29:49
Troch? rysunk?w
Featured Comic na http://www.startrek.com/startrek/view/features/index.html

We wszystkim nalezy zachowac umiar!

A to sa moje prywatne eksperymenty z "mimika komputerowa". Chce wyprobowac pare przypuszen co do "budowy" innych buziek poza usmiechnieta. "Mimiki" nie stosowalam do tej pory w moich internetowych poczynaniach.
{ :-; :-| :-/ :-\ :-}
Jo_anka
Użytkownik
#38 - Wysłana: 13 Sty 2006 20:35:19
Sorry, jeszcze jedna proba
;-(
Jo_anka
Użytkownik
#39 - Wysłana: 13 Sty 2006 20:41:44
Nie wiem z jakich znakow stworzyc czerona buzke?

A wracajac do "Featured Comic", to dla mnie najzabawniejsza historyjka rysunkowa byl: Dzien Dziekczynienia wdl. Fana Star Treka.
Pah Wraith
Użytkownik
#40 - Wysłana: 14 Kwi 2006 17:43:42 - Edytowany przez: Pah Wraith
"The best of" z http://www.trekmania.net/conference/humour.htm

The Question: "Why did the chicken cross the road?" was posed to those from the Star Trek Universe.......
> WORF: Perhaps it was a good day to die?

> CHAKOTAY: A chicken is a sacred animal to my people. It may have been on a personal quest of enlightenment.

> ODO: Hmmm, I'm not sure, but I shall of course investigate immediately.

> PICARD: The chicken may have been disillusioned with its quality of life....but as a sentient being, it has every right to cross if it so wishes, damn it! The seventh guarantee defines our personal rights, of both choice, and will. And it is the very essence of this philosophy that establishes its personal imperatives.

>QUARK: It's obvious that it saw more lucrative opportunities for profit on the other side.

> LOCUTUS: A futile manoeuvre, any collision with a car and death is immediate.

> KHAN: Do you know the Klingon proverb and tells us chicken is a dish that is best served cold...?

> O'BRIEN: Hmm, I dunno, I'd hahf to give it some thaht...

> SISKO: I don't care about about any damn chickens! Right now I have a station to run, and a Bolian freighter is arriving this morning and Pylon Three is down, so stop wasting my time and return to your post.

> TOMOLAK: Ah yes, chickens....your Federation is certainly at home when it comes to...'chickens'..

> GOWRON: Driven by the throbbing blood in its veins it yearned for glory! - or an honourable death...

> CAPTAIN DATHON: Shakka, when the walls fell....

> O'BRIEN: (Thoughtful and solemn) I saw a chicken crossing the once on Setlik III....and then I saw them, the cars, moving through the streets, killing, destroying, just hitting everything in sight. And then the chicken, it just...disintegrated in front of me on impact. Took me weeks to get over the experience.

> McCOY: For God's sakes. Now the man's talking about chickens!

> TUVOK: The fact that you do not know the answer to your query suggests a lack of mental discipline. There are a number of useful and productive mental excercises available, and I have found them highly useful for relaxing and balancing the mind. Using this technique, I am sure the solution to your query will present itself.

> PICARD: ......Conference.

> THE DOCTOR: I am a Doctor, not a sounding board for your inane repartee.

> GARAK: Why, that is a fascinating question. Fortunately I still have a number of friends and former associates on Cardassia... Of course it shan't be an easy task to get an answer out of Central Command, but I shall endeavour to make some subtle enquires.

> WORF: If it were any other chicken, I would kill it where it stands....!

> WORF: Chickens were an economical menace, and were considered a mortal enemy of the empire. An entire fleet was sent to seek out their homeworld, and eradicate them.


oraz:

http://www.trekmania.net/conference/cap4.jpg
http://www.trekmania.net/conference/cap7.jpg
http://www.trekmania.net/conference/cap2.jpg
Alek Roj
Użytkownik
#41 - Wysłana: 14 Kwi 2006 20:48:08
BYĆ ALBO NIE BYĆ...

Jak bohaterowie Star Treka radzą sobie z ponadczasowym pytaniem Szekspira?

(część przetłumaczyłem z angielskiego, większość wymyśliłem sam)

Kirk:
Być albo nie być? Uzbroić fazery,
Podnieść osłony i naprzód - warp 4!

Spock:
Być albo nie być - to alternatywa,
Zaś stan pośredni byłby nielogiczny.

McCoy:
Być albo nie być - co to za pytanie?
Jestem lekarzem, a nie filozofem!

Mudd:
Być albo nie być draniem?
Dobre pytanie!

Anonimowy chorąży:
Być albo nie być... O psiakrew, dostałem!

Romulanin:
Bić się, czy nie bić? Oto jest pytanie,
Bo to, cholera, znów ta Enterprise!

Piccard:
Być albo nie być... Wykonać!

Riker:
Być albo nie być dowódcą okrętu?

Data:
Czuć albo nie czuć - oto jest pytanie!

Worf:
Być albo nie być - to żadne pytanie:
Mój ród zhańbiony, a więc muszę umrzeć!

Borg:
Być albo nie być - to jest nieistotne.
Hamlet zostanie zasymilowany.

LaForge:
Być albo nie być? Co tam! My z Ro Laren
umiemy robić naraz obie rzeczy!

Deanna:
Być albo nie być? Wyczuwam wątpliwość.

Cochrane:
Pić albo nie pić? Nie ma pytań!
Christof
Użytkownik
#42 - Wysłana: 15 Kwi 2006 23:34:57
BYĆ ALBO NIE BYĆ...

Jak bohaterowie Star Treka radzą sobie z ponadczasowym pytaniem Szekspira?


Doktor:
Być albo nie być ? A skąd ja mogę wiedzieć. Jestem lekarzem, nie filozofem.

Quark:
Pić albo nie pić ? Co za pytanie. Wszyscy moi klienci piją.

Chakotay:
Być albo nie być ? Hmm... Będę musiał zapytać mojego zwierzęcego przewodnika.

Khan:
Być albo nie być ? Dla mnie - być, dla Kirka - nie być.
Picard
Użytkownik
#43 - Wysłana: 14 Gru 2006 22:20:52
A to pewien dziwny pierwszy kontakt nawiazany przez załogę Kirk'a:
Domko
Użytkownik
#44 - Wysłana: 15 Gru 2006 11:16:47
"Tractor beam", czyli promień z traktora.
cezary
Użytkownik
#45 - Wysłana: 20 Gru 2006 22:50:59
z moich ulubionych fortune's podczas logowania na linuxa:

---------------------------****------------------- --------

Q: Dlaczego tachion przekroczyl ulice?
A: Poniewaz byl juz na drugiej stronie.

---------------------------****------------------- --------

Q: What's a light-year?
A: One-third less calories than a regular year.
^^^ tego sie nie da przetlumaczyc

---------------------------****------------------- --------

To be or not to be.
-- Shakespeare
To do is to be.
-- Nietzsche
To be is to do.
-- Sartre
Do be do be do.
-- Sinatra

wesolych SwionT
varden
Anonimowy
#46 - Wysłana: 22 Gru 2006 17:11:57
historja z życia na enterprise e-1701
picard: komandorze data gdzie jesteśmy?
data : kapitanie! to romulańska strefa neutralna
picard : o kur**!
data : ale w okolicy nie ma żadnych wrogich statków.
picard : ok musimy wracać na terytorium federacji.
data : >>głupia mina<<
picard : co znowu ? >>poprawia mundur<<
data : nooo nie możemy panie kapitanie.
picard : jak to ?? >>zapina rozporek<<
data : przegrał pan zakład z admirałem Janeway i jako kare musi pan zostać w romulańskiej strefie neutralnej przez 2 dni.
picard: o kurcze pamiętam zakład był o to czy wytrzymam
jak ktoś bedzie do mnie gadał ,, rezistens is fiuter" (opór jest daremny)
data: noo a potem pan kapitan wził vódke zamknął się w gabinece i upił.
picard: ekhm. komandorze data ile jescze musimy tu zostać??
data : no 17385631729486573 sekund panie kapitanie.
picard: >>poprawia mundur<< dobra trza to trza.
Jakiś koleś z mostku: panie kapitanie odmaskowywują sie 4 romulańskie ptaki wojenne.
picard: luuuuz bracie. >>poprawia mundur<< teleportuj mnie do nich z 10 litrami wódki upije ich a potem zrobimy manewr picarda.
data: jaki manewr?
picard: upić wroga i spierda**

MINI felieton star trek
James T Kirk
Użytkownik
#47 - Wysłana: 23 Gru 2006 19:04:31
Interpretacja słynnego Szekspirowskiego ,,Byc albo niebyć,, w wykonaniu Picarda:-http://magazin.startrek.cz/obrazky/bytcin ebyt.jpg
James T Kirk
Użytkownik
#48 - Wysłana: 23 Gru 2006 19:06:44
Kurde-cos mi dzisiaj nie idzie wstawianie linków :http://magazin.startrek.cz/obrazky/bytcinebyt.jpg
James T Kirk
Użytkownik
#49 - Wysłana: 23 Gru 2006 19:08:41
Dobra-cofam powyzsze dwa posty
Anonim
Anonimowy
#50 - Wysłana: 24 Gru 2006 05:58:08
szwagier
Użytkownik
#51 - Wysłana: 24 Gru 2006 10:27:56
Próbuję to zrozumieć
varden
Anonimowy
#52 - Wysłana: 24 Gru 2006 14:41:05
życie na enterprise e-1701
la forge: panie kapitanie nawaliły transportery na statku!
picard: o kur**! i kto mi teraz będzie przynosił cherbate earl grey do gabinetu?

przypominam że to ma być temat z dowcipami a nie z tylko z linkami. jak już musicie coś wkleić to coś naprade śmiesznego ok?
Picard
Użytkownik
#53 - Wysłana: 23 Lut 2007 11:58:52 - Edytowany przez: Picard

Własnie wynegocjowałem wyjście amerykańskich wojsk z Iraku...
Q__
Moderator
#54 - Wysłana: 23 Lut 2007 12:39:38
Picard

Własnie wynegocjowałem wyjście amerykańskich wojsk z Iraku...

To nawet nie dowcip, bo interwencja jakiejś mądrzejszej siły z zewnątrz na Ziemi by sie przydała...
Picard
Użytkownik
#55 - Wysłana: 23 Lut 2007 13:20:00
Q__

bo interwencja jakiejś mądrzejszej siły z zewnątrz na Ziemi by sie przydała...

Nie ma co liczyc na jakąś wyższą siłe czy Ufoludki- nikt u nas na Ziemi za nas nie posprzata. A,ze na razie sprzatac nikomu specjalnie sie nie chece- bo to nie przynosi profitow- natomist smiecic kazdy by chcial to widac golym okiem- przklady: Stany Zjednoczone bedac najwiekszym trucicielem planety nie podpisaly umowy o ograniczeniu emisji gazow ciepliarnianych- chodź wiadomo,iz to one sa przyczyna pogarszaniasie klimatu na Ziemi- a w Polsce pewna obwodnica ma przebiegac wiadomo, ktoryedy, bo takpodobasie pana ministra. Nigdy nie bylem zielony, ale teraz jestem ze zlosci na ludzka glupote. Jesli nie asteroida to sami znisczymy swoja planete- a wtedy zostanei tylko zacytowac za poeta: ,,Miałeś chamie złoty róg..."
Q__
Moderator
#56 - Wysłana: 23 Lut 2007 13:50:22 - Edytowany przez: Q__
Picard

Nie ma co liczyc na jakąś wyższą siłe czy Ufoludki- nikt u nas na Ziemi za nas nie posprzata.

Oczywiście mam tego świadomość, jednak gdy widzi się ludzką głupotę chciałoby się nieraz by tam w Kosmosie istaniała już taka Federacja jak ta z ST i jeden z jej kapitanów (najlepiej taki "picardowaty do bólu") postanowił złamać Pierwszą Dyrektywę i zająć się bałaganem na Ziemi...

ps. topic z kawałami zrobił nam się strasznie poważny...
Dj peyo
Użytkownik
#57 - Wysłana: 23 Lut 2007 14:14:26 - Edytowany przez: Dj peyo
(najlepiej taki "picardowaty do bólu") postanowił złamać Pierwszą Dyrektywę i zająć się bałaganem na Ziemi...

przykład zdania wewnetrznie sprzecznego
picardowaci co najwyzej moga nagiac I dyrektywe
Q__
Moderator
#58 - Wysłana: 23 Lut 2007 14:30:35 - Edytowany przez: Q__
Dj peyo

1. Marzenia nigdy nie są zbyt logiczne.
2. Picardowi zdarzyło się złamać PD...
Q__
Moderator
#59 - Wysłana: 24 Lut 2007 19:33:22 - Edytowany przez: Q__
Trzy dowcipy:

1.
- Jaka jest różnica pomiędzy TOS, a TNG?
- Motto TOS brzmi: "To Boldly Go Where No Man Has Gone Before", natomiast motto TNG: "To Baldly Go...".


2.
Trzech facetów wybrało się na wycieczkę balonem, jednak w ktorymś momencie gwałtowny wiatr zawiał ich w nieznane okolice. Rozglądali się dookoła, w końcu po dłuższej chwili zobaczyli człowieka jadącego wozem. Zapytali go:
- Gdzie jesteśmy?!?
On zaś po dłuższym namyśle odpowiedział:
- W balonie.
Dwaj z pechowych baloniarzy zaczęli mu wymyślać za tę odpowiedź, jednak trzeci powiedział dobitnie:
- Okażcie temu człowiekowi wiecej szacunku, to musi być wybitny naukowiec...
- Dlaczego?
- Przypomnijcie sobie: dokładnie przemyślał problem, i udzielił prostej, i idealnie precyzyjnej, odpowiedzi, z której jednakże g**** wynika...


3.
-Jak sobie poradzi fizyk i matematyk z problemem płonącego domu?
- Fizyk ugasi dom, matematyk zrobi to samo.
- A jak sobie poradzą z zagadnieniem nie-płonącego domu?
- Fizyk nie zrobi nic. Matematyk sprowadzi zadanie do znanej postaci... (tzn. najpierw podpali, potem ugasi, jeśli Ktoś nie załapał...)
Havoc
Użytkownik
#60 - Wysłana: 24 Lut 2007 21:52:51
Wylądowała amerykańska ekspedycja na Marsie. Astonauci wybrali się na wycieczkę, a gdy wrócili za pół godziny zobaczyli, że mają zaspawane drzwi do rakiety. Porozglądali się i zobaczyli grupkę marsjan, którzy wytykają ich palcami i strasznie się śmieją.
Podchodzi kapitan i mówi:
- dlaczego zaspawaliście drzwi do naszej rakiety?? nie dostaniemy się do środka i nie będziemy mogli odlecieć do domu!!
Jeden z marsjan na to:
- jakoś sobie z drzwiami poradzicie. Skoro Polacy sobie poradzili, to i Wy sobie poradzicie.
Kapitan: - POLACY!!?? Byli tu przed nami?? I poradzili sobie z zaspawanymi drzwiami??
- Ano Polacy. Byli tu szybciej i dali sobie radę z drzwiami. A na dodatek dla wszystkich mieli prezenty!!
- Jakie prezenty??!!
- Nooo mnie tu akurat wtedy nie było. Ale kuzyn opowiadał, że wpi***** się nazywały i każdy dostał!!
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Kawały

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!