USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Dożywocie?
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#61 - Wysłana: 17 Paź 2005 19:36:39
fakt aseksualizm jest bez wądpienia jakimś zaburzeniem instynktów

W takim razie Wolkanie są totalnie zaburzeni gdyż swe popędy uznają za pierwotne , zwierzęce oraz nielogiczne i jako takie prawie całkowicie wykluczają je ze swego życia. Powodów dla , których ktoś nie podejmuje żadnej formy aktywności seksualnej może być strasznie dużo i nie widzę w tym nic chorego. Natomiast co do wyjątkowego , pozytywnego aspektu celibatu względem jednostek o zwichrzonej seksualności mówiłem w kontekście nie podejmowania żadnej aktywności w dziedzinie życia erotycznego - w tym tej szkodliwej - przez osoby , które wiedzą , że ich pragnienia są postrzegane w danym kręgu kulturowym jako co najmniej nie naturalne. Np. geje żyjący w celibacie...
Pah Wraith
Użytkownik
#62 - Wysłana: 17 Paź 2005 20:12:48
Zabijanie niewinnych ludzi w majestacie prawa jest nieetyczne.

Niewinnych?? Gwałciciel lub pedofil to w twoim świecie niewinny człowiek? A jeśli masz na myśli pomyłki systemu, to niestety, gdzie drwa rąbią.


Chcesz im zrobic dobrze? Oni powinni siedziec w zamkcieciu na tym swiecie, odizolowani od wszystkiego co dobre a nie zwyczajnie sobie umrzec.

Normalnie bym się z tym zgodził i np. w USA (o których już wzmiankowałem) posłałbym sk... na najcięższe roboty dożywotnio, ewentualnie zamknąlbym w celi 1 m na 1 m tak, by się nawet położyć nie dało (chińskie więzienia). Niestety to wszystko kosztuje, a społeczeństwo nie powinno łożyć na takie coś.
Co więcej, ja podkreślam, że mi nie chodzi o karę lecz ostateczną eliminację. Zaręczam, że podczas oczekiwania na egzekucję i tuż przed nią będzie miał kilogramy w portkach. (patrz. "Zielona Mila")
WarLock II
Użytkownik
#63 - Wysłana: 17 Paź 2005 21:32:46 - Edytowany przez: WarLock II
W takim razie Wolkanie są totalnie zaburzeni gdyż swe popędy uznają za pierwotne , zwierzęce oraz nielogiczne i jako takie prawie całkowicie wykluczają je ze swego życia.

Nie są zaburzeni ponieważ to zupełnie inna rasa, możliwe że w ich przypadku aseksualność przez większą częsc życia to norma, a rządze pojawiają się jedynie w okresie Pon'Farr (chyba tak to się nazywało).

Natomiast co do wyjątkowego , pozytywnego aspektu celibatu

Jest różnica pomiędzy celibatem a aseksualnością - celibat jest naszą decyzją o niepodjemowaniu aktywności seksualnej, natomiast aseksualnosć to poprostu brak (a nie pochamowanie) instynktów. I własnie ten brak instynktów jest zaburzeniem, ponieważ każdy organizm daży do reprodukcji - ma to genetycznie uwarunkowane.
Barusz
Użytkownik
#64 - Wysłana: 17 Paź 2005 21:34:23
Niewinnych?? Gwałciciel lub pedofil to w twoim świecie niewinny człowiek? A jeśli masz na myśli pomyłki systemu, to niestety, gdzie drwa rąbią.

Tak. Ich czyny są bezprawne i podłe, ale oni nie. Przerabiamy to tu od początku - nie sterują swoją wolą. I jeszcze raz przypominam - ci ludzie ze Szwecji dobrowolnie poddawali się kastracji. Bo bardzo chcieli z tym zerwać.

niestety, gdzie drwa rąbią.

Napiszę tylko, że takie podejście świadczy o twojej prawdopodobnej chorobie.
Jaszczur
Użytkownik
#65 - Wysłana: 17 Paź 2005 21:43:32
Barusz, chłopie zadziwiasz mnie!. Podczas naszej ostatniej polemiki twierdziles ze ludzie sa z natury źli.
Barusz
Użytkownik
#66 - Wysłana: 17 Paź 2005 21:46:50
Że państwo jest w pierwszym rzędzie po to, by 'blokować' te nasze aktywności które są skierowane bezpośrednio przeciw bliźnim. Ale to inny temat.
Pah Wraith
Użytkownik
#67 - Wysłana: 17 Paź 2005 22:39:23
a rządze pojawiają się jedynie w okresie Kaar'Paah

Masz na myśli Pon Farr?


Barusz

Po raz kolejny udowodniłeś, że z tobą się nie da rozmawiać.
Barusz
Użytkownik
#68 - Wysłana: 17 Paź 2005 22:49:40
Trudno mi się ustosunkowywać do opini uzasadnianych tak jak powyższa.
WarLock II
Użytkownik
#69 - Wysłana: 17 Paź 2005 23:31:56
Masz na myśli Pon Farr?

Tak - właśnie nie byłem pewien jak to się nazywało, zaraz poprawię.
elbereth
Moderator
#70 - Wysłana: 17 Paź 2005 23:53:09
niestety, gdzie drwa rąbią.

Napiszę tylko, że takie podejście świadczy o twojej prawdopodobnej chorobie.


mozesz mi to objaśnic jakos?
Barusz
Użytkownik
#71 - Wysłana: 17 Paź 2005 23:58:56
Oczywiście. Jeżeli ktoś godzi się, że majestacie prawa pośle na śmierć osobę która nie popełniła bezprawnego czynu to prawdpodobnie jest chory.
Anonim
Anonimowy
#72 - Wysłana: 18 Paź 2005 00:01:16
z tym ze jeśliby istniał jakis system gwarantujący w 100% bez żadnych najmniejszych wątpliwości sprawiedliwosc wyroku to chyba by go juz gdzies zastosowano... jesli taki jest to czemu w polsce i wielu innych krajach sie go nie stosuje?
a tak pozostaje nam pogodzic się z tą małą liczbą (procenty? promile?) osądzonych niesłusznie.

więc Twoje komentarze są chyba zbędnę (i błędne co ważniejsze)
Barusz
Użytkownik
#73 - Wysłana: 18 Paź 2005 00:04:46
Po pierwsze to pisałem już o tym, że z jakiegoś powodu nie chcecie rozróżniać czynów zawinionych i bezprawnych (co jest tu podstawą). Po drugie jeżeli ktoś pisze A jeśli masz na myśli pomyłki systemu, to niestety, gdzie drwa rąbią. to raczej nie ma na pyśli promili. Po trzecie to na czym miałaby polegać błędność moich komentarzy?
Anonim
Anonimowy
#74 - Wysłana: 18 Paź 2005 00:13:46
"błędność" polega na tym ze ktos kto mówi o pomyłkach systemu jako o czyms z czym musimy sie pogodzic nie jest chyba chory.
bo jesli tak to chorzy są wszyscy którzy układają ten system, kodeks etc oraz chorzy są wszyscy którzy w tym systemie pracują. takie są logiczne wnioski z Twoich wypowiedzi niestety.
i jak zwykle zachowujesz sie po swojemu. przyczepiles sie do "promili" pomijając "procenty" które byly w tym samym nawiasie tuż przed "promilami". nie znam odsetka osądzonych niesprawiedliwie więc po to umiescilem tam ten nawias stąd kolejny zbędny komentarz z Twojej strony.
Barusz
Użytkownik
#75 - Wysłana: 18 Paź 2005 00:17:57
Bardziej miałem na myśli powołanie się na powiedzienie "Gdzie drwa rąbią...", IMO wyjątkow głupie. Nie jestem zdekrarowanym przeciwnikiem kary śmierci, ale - jak pisałem od począktu w tym wątku - najpierw musi być za co karać.
Jaszczur
Użytkownik
#76 - Wysłana: 18 Paź 2005 00:53:05
Jeżeli ktoś godzi się, że majestacie prawa pośle na śmierć osobę która nie popełniła bezprawnego czynu to prawdpodobnie jest chory.

Barusz, a słyszałeś o czyś takim jak ,,res iudicata,,? Bo chyba nie, czasami sedzia jest ograniczony literą prawa i nie ma wyjscia-musi zasadzic określony wyrok gdyż do tego zobowiązuja go określony normy prawne.Więc napewno nie jest chory.
Barusz
Użytkownik
#77 - Wysłana: 18 Paź 2005 01:06:48
Generalnie nigdy w Polsce i prawie wszędzie w świecie zachodnim nie ma w sprawach karnych obowiązku zasądzenia określonej kary - zawsze jest to np. 2 do 7 lat (wyjątek stanowią USA i pewne sprawy 'narkotykowe'). I zawsze od czasu międzywojnia do zniesienia kary śmierci w 1998 r. występowała ona alternatywnie wraz z innymi karami. Trochę odchodzimy od tematu.
Picard
Użytkownik
#78 - Wysłana: 18 Paź 2005 10:25:01
Nie są zaburzeni ponieważ to zupełnie inna rasa

Rasa , która świadomie odżuciła swą seksualność na drodze społecznych i obyczajowych przemian. Podobnie - tylko nieco bardziej drastycznie - przedstawiał się sprawa w przypadku obcych z jedengo odcinka TNG , którzy na skutek rzeczonych przymian przekształcili się w rodzaj istot właściwie bezpłciowych. W obu przypadkach mieliśmy do czynienia z świadomym procesem aseksulaizacji danej cywilizacji. Nie widze w tym nic złego , pod warunkiem wszak , że nie odbywa się to na zasadzie przymus tak jak w przypadku wspomnianej tu rasy z TNG...
Barusz
Użytkownik
#79 - Wysłana: 18 Paź 2005 11:42:23
Te bezpłuciowe istoty z TNG były tak na prawdę jednopłciowe i mogły się rozmnażać każda z każdą.
Picard
Użytkownik
#80 - Wysłana: 18 Paź 2005 13:05:28
Te bezpłuciowe istoty z TNG

Tak jak ślimaki , zgadza się! Ale owa ich natura nie była wrodzona , była ona wynikiem społecznej i fizycznej rewolucji , która nie każdemu i nie każdej się podobała...
Pah Wraith
Użytkownik
#81 - Wysłana: 18 Paź 2005 18:32:52
Bardziej miałem na myśli powołanie się na powiedzienie "Gdzie drwa rąbią...", IMO wyjątkow głupie.

Użycie przeze mnie tego "powiedzenia", choć nad wyraz okrutne, jest niestety nader adekwatne w tej sytuacji. Jesteś nie tylko pedantem, ale jak rasowy prawnik lubujesz się widać w eufemizmach... :/

I niestety, jakkolwiek ostro, czy niedelikatnie to zabrzmi, na obecną chwilę prawo, a zwłaszcza jego egzekucja, tak IMHO powinny wyglądać. Zorganizowana przestępczość sięgająca najwyższych władz państwowych jest bezpośrednim niebezpieczeństwem dla uczciwych obywateli i trzeba podjąć bardzo zdecydowane kroki, by sobie z tym poradzić. I właśnie tu niestety: "gdzie drwa rąbią..." (poza tym, gdbyś znał to przysłowie - bo to nie jest powiedzenie lecz przysłowie - wiedziałbyś, że mówi ono właśnie o krzywdzie pojedyńczych ludzi koniecznej dla większego dobra, czyli procentów lub promili)


Co do: Nie jestem zdekrarowanym przeciwnikiem kary śmierci, ale - jak pisałem od począktu w tym wątku - najpierw musi być za co karać.

To rozumiem, że powiedziałeś to ot, tak sobie, żeby powiedzieć, a raczej napisać, bo ja chyba wyraźnie powiedziałem, że nie przewiduję czegoś takiego jak "kara śmierci", to po pierwsze.

A po drugie... o jakich ty niewinnych ludziach piszesz? Bardzo mnie to ciekawi. Ja piszę o GWAŁCICIELACH I PEDOFILACH czyli ludziach którzy krzywdzili/krzywdzą kobiety i dzieci. I to są wg ciebie niweinni ludzie???
Pah Wraith
Użytkownik
#82 - Wysłana: 18 Paź 2005 18:33:52
Tak jak ślimaki

Nie całkiem. Ślimaki są obupłciowe, są tzw. obojnakami, a nie są jednopłciowe.
Delta
Użytkownik
#83 - Wysłana: 18 Paź 2005 19:43:33
I niestety, jakkolwiek ostro, czy niedelikatnie to zabrzmi, na obecną chwilę prawo, a zwłaszcza jego egzekucja, tak IMHO powinny wyglądać. Zorganizowana przestępczość sięgająca najwyższych władz państwowych jest bezpośrednim niebezpieczeństwem dla uczciwych obywateli i trzeba podjąć bardzo zdecydowane kroki, by sobie z tym poradzić. I właśnie tu niestety: "gdzie drwa rąbią..."

Pah Wraith, uważasz, że społeczeństwo i tworzone przez nie prawo powinny godzić się na to że z winy wadliwego systemu prawnego można niewinną osobę poddać surowej karze? To ma być prawo? Posługując się Twoim przykładem o zorganizowanej przestepczości, naprawdę sądzisz, że coraz bardziej skorumpowana władza i zorganizowana przestępczość znikną w ten sposób? Przecież jeśli ci, którzy mają stać na straży prawa i porzadku są zamieszani w tego rodzaju działalność przestępczą, to nie bedą się nawzajem skazywać, tym bardziej na bardzo surowe kary. Znajdą sobie kozła ofiarnego, który posłuży im do tego by zapewnić społeczeństwo że uczciwie wykonują swe obowiązki.
I ten kozioł ofiarny wcale nie musi byc winny, wystarczy go wrobić, a prawo proponowane przez Ciebie szybko załatwi resztę. Przykładów na to jest wiele (np. w Chinach za handel narkotykami niemal odrazu trafia się pod mur, a jaka to trudność komuś je podrzucić?). A przestępczość zorganizowana będzie nadal kwitła. Łatwo jest napisać że jakaś część skazanych niesłusznie przez system to koszty do zaakceptowania. A jeśli okazałoby się że w ramach tych kosztów trafiłoby na nas? Też byś się pogodził z losem?
A co do tematu przestępstw seksualnych, to masz rację że powinno się tych ludzi karać (chyba, że są oni chorzy, wtedy niech się ich trwale izoluje od społeczeństwa i leczy) ale proponowany przez Ciebie sposób wykonania egzekucji nie rozwiązuje problemu. Wyeliminujesz tego ktory popełnił takie przestępstwo, ale krzywda już została wyrządzona. A nastepni potencjalni przestepcy pojawią się w chwilę później. Taki sposób nie jest w stanie tego powstrzymać. Nie ma na to stuprocentowej skutecznej metody. Kiedyś słyszałem że wśród przestepców przeprowadzono badania mające określić czy kara jaka grozi za przestepstwo, powstrzymuje ich przed jego dokonaniem. I okazało się że praktycznie wszyscy olali groźbę kary. A wiesz dlaczego? Bo żaden z przestępców nie bierze pod uwagę myśli że zostanie złapany. Gdyby wziął to pod uwagę nie popełniłby przestępstwa.
Nie twierdzę że nie może być surowego prawa, ale to nie znaczy że musi ono tak wyglądać jak wynika z Twojej i kilku innych osób wypowiedzi. Niech skazują na ciężkie roboty. To wbrew pozorom surowsza kara niż np kara śmierci. Niech zaostrzą warunki skracania kar itp. Chorych psychicznie popełniających przestępstwa, niech izolują i leczą. Nie ma idealnego prawodastwa, ale prawo które godzi się na krzywdę powstałą w wyniku niesłusznie skazanego obywatela, nie jest prawem.
Pah Wraith
Użytkownik
#84 - Wysłana: 18 Paź 2005 19:53:42
To ma być prawo? i dalej

Niestety, nie ma ideałów, musimy się z tym wszyscy pogodzić, a im prędzej to zrozumiemy, tym lepiej dla nas... Wprost przeciwnie, życie w tym świecie coraz bardziej przypomina wojnę, a jak wiemy na wojnie giną ludzie. Sam jestem tym przerażony, uważam to za ogromną niesprawiedliwość ze strony losu, najwyraźniej sam nie jestem stworzony do życia w naszych czasach. Star Trek staje się dla mnie odskocznią, ucieczką od świata realnego i tu rzeczywiście sam obawiam się, o swoje zdrowe psychiczne w tym kontekście... Robicie ze mnie jakiegoś potwora, kogoś bez sumienia, ludożercę... a ja po prostu zauważam jak jest i co realnie możnaby z tym zrobić. Co więcej to co napisałeś jest dużo bardziej okrutne, bo wskazuje na to że nie ma w chwili obecnej dobrego wyjścia z tej sytuacji.
Jak mawiali Chińczycy, kiiedy chcieli kogoś przeklnąć: obyś żył w ciekawych czasach.. a nasze sa chyba najciekawszymi od długiego czasu...


Zaś co do drugiej części Twojej wypowiedzi, to zauważam, że kłopoty z rozumieniem trekstu pisanego są zaraźliwe, powtórzę więc jeszcze raz: EGZEKUCJA NIE JEST ŻADNĄ KARĄ - JEST ELIMINACJĄ NIEBEZPIECZNEJ DLA OTOCZENIA JEDNOSTKI.
Barusz
Użytkownik
#85 - Wysłana: 18 Paź 2005 20:12:01
I niestety, jakkolwiek ostro, czy niedelikatnie to zabrzmi, na obecną chwilę prawo, a zwłaszcza jego egzekucja, tak IMHO powinny wyglądać. Zorganizowana przestępczość sięgająca najwyższych władz państwowych jest bezpośrednim niebezpieczeństwem dla uczciwych obywateli i trzeba podjąć bardzo zdecydowane kroki, by sobie z tym poradzić. I właśnie tu niestety: "gdzie drwa rąbią..." (poza tym, gdbyś znał to przysłowie - bo to nie jest powiedzenie lecz przysłowie - wiedziałbyś, że mówi ono właśnie o krzywdzie pojedyńczych ludzi koniecznej dla większego dobra, czyli procentów lub promili)

Ale jak to ma się mieć do tematu (postępowanie z gwałcicielami i pedolilami)?


To rozumiem, że powiedziałeś to ot, tak sobie, żeby powiedzieć, a raczej napisać, bo ja chyba wyraźnie powiedziałem, że nie przewiduję czegoś takiego jak "kara śmierci", to po pierwsze.

Nie. By zaakcentować mój stosunek do tej kary. Można dyskutować nad używaniem tego pojęcia w Polsce, ale np nie w Wietnamie, gdzie jest orzekana za przestępstwa gospodarcze. Pisząc, że nie uznajesz pojęcia 'kara śmierci' po raz kolejny prezentujesz się jako głupiec.


A po drugie... o jakich ty niewinnych ludziach piszesz? Bardzo mnie to ciekawi. Ja piszę o GWAŁCICIELACH I PEDOFILACH czyli ludziach którzy krzywdzili/krzywdzą kobiety i dzieci. I to są wg ciebie niweinni ludzie???

Skoro nie panują nad tym co robią, to są niewinni. Co w końcu nie jest aż takie skomplikowane. Pisałem już o tym - czy karalibyśmy drzewo które przygniotło i zabiło człowieka?



Niestety, nie ma ideałów, musimy się z tym wszyscy pogodzić, a im prędzej to zrozumiemy, tym lepiej dla nas... Wprost przeciwnie, życie w tym świecie coraz bardziej przypomina wojnę, a jak wiemy na wojnie giną ludzie.

Nie wiem gdzie mieszkasz i nie interesuje mnie to, ale np. w moich stronach (Warszawa) to bzdura.
Pah Wraith
Użytkownik
#86 - Wysłana: 18 Paź 2005 21:25:32
Ech, przeciez to rzeczywiście nie ma sensu. Jestem głupkiem. Mam prośbę, spisz wszystkie wyzwiska i docinki jakimi chcesz mnie i moje wypowiedzi obrzucać, a ja ci hurtem powiem, że się z nimi w zupełności zgadzam. Potem zaś wrócę do merytorycznej dyskusji z Użytkownikami Forum. Całość twoich wypowiedzi każdy Forumowicz oceni sobie w zaciszu własnego umysłu.
Barusz
Użytkownik
#87 - Wysłana: 18 Paź 2005 21:29:42
Po to tu piszę, by forumowicze oceniali. Natomiast nie wiem o co chodzi w formule Całość twoich wypowiedzi ; raczej ocenia się poszczególne posty.
Delta
Użytkownik
#88 - Wysłana: 18 Paź 2005 23:37:36
Star Trek staje się dla mnie odskocznią, ucieczką od świata realnego i tu rzeczywiście sam obawiam się, o swoje zdrowe psychiczne w tym kontekście... Robicie ze mnie jakiegoś potwora, kogoś bez sumienia, ludożercę... a ja po prostu zauważam jak jest i co realnie możnaby z tym zrobić.

Nie miałem najmniejszego zamiaru Cię obrażać, czy o coś takiego posądzać, przedstawiłem jedynie swój pogląd na ten temat.

Zaś co do drugiej części Twojej wypowiedzi, to zauważam, że kłopoty z rozumieniem trekstu pisanego są zaraźliwe, powtórzę więc jeszcze raz: EGZEKUCJA NIE JEST ŻADNĄ KARĄ - JEST ELIMINACJĄ NIEBEZPIECZNEJ DLA OTOCZENIA JEDNOSTKI.

W Twoich wypowiedziach, jasno dajesz do zrozumienia, że za przestepstwa na tle seksualnym należy się od razu czapa. Motywujesz to tym, że jest to osoba potencjalnie niebezpieczna.
Ale nie bierzesz pod uwagę, że może być przypadek taki o jakim wspominał Barusz, że po prostu ten człowiek jest chory. Dlatego właśnie starałem się wykazać, że proponowana przez Ciebie metoda nie sprawdzi się, bo wyeliminujesz go po fakcie (pomijam tu już problem, czy jest to etyczne jeśli np. ktoś jest rzeczywiście chory). Samego problemu to nie rozwiąże, nadal niestety takie rzeczy będą się działy.
I jeszcze sprawa tego, że kara śmierci to taka permanentna izolacja, jak to określiłeś, i że nie powinno się tego nazywać "karą", bo osoba jej poddana nie ma szans na poprawę. Trafnie to ująłeś, ale sam później wspomniałeś przykład z "Zielonej Mili". Wydaje mi się że tym właśnie sam sobie zaprzeczyłeś. W przypadku kary śmierci, "karą" jest właśnie to oczym wspomniałeś: strach przed wykonaniem egzekucji, a nie sama śmierć, bo potem facetowi jest wszystko jedno.
Właśnie dlatego jestem przeciwny karze śmierci. Człowiek, którego się nią ukarze, otrzyma łagodniejszą karę niż gdyby skazano go na 30 lat cięzkich robót -to jest dopiero niezła pokuta. A chory nie powinien byc karany tylko izolowany i jeśli można, leczony (co z kolei mogłoby rozwiązać problem moralny, skazania kogoś takiego na śmierć).

W jednym przyznaję Ci rację. W tym, że słusznie zauważyłeś, że to co wcześniej napisałem jest jeszcze bardziej okrutne. Niestety żyjemy w takich czasach i niewiele możemy na to poradzić. A Star Trek jest faktycznie dobrą odskocznią.
Mi osobiście podoba się bardzo pomysł zjednoczonej Ziemi i gdy czasem sobie o tym myślę, to dochodzę do wniosku, że wiele dzisiejszych problemów i związanych z nimi nieszczęść takim sposobem można by uniknąć. Cóż, widocznie też nie są to czasy dla mnie. Mam za bardzo idealistyczny pogląd na to.
Pah Wraith
Użytkownik
#89 - Wysłana: 19 Paź 2005 00:10:34
Nie miałem najmniejszego zamiaru Cię obrażać, czy o coś takiego posądzać,

Jasna sprawa, po prostu próbuję wytłumaczyć, żeby nie było wątpliwości.


W Twoich wypowiedziach, jasno dajesz do zrozumienia, że za przestepstwa na tle seksualnym należy się od razu czapa. Motywujesz to tym, że jest to osoba potencjalnie niebezpieczna.

W skrócie: tak. Powiem więcej, ponieważ już dopuściła się czynów lub kolekcjonowała lub produkowała zdjęcia i filmy, jest niebezpieczna.


Ale nie bierzesz pod uwagę, że może być przypadek taki o jakim wspominał Barusz, że po prostu ten człowiek jest chory.

Biorę. I przykro mi, ale niestety w obecnej sytuacji, jaką mamy w Polsce, leczenie takiego kogoś byłoby:
1) za bardzo kosztowne,
2) męczarnią dla personelu,
3) stresem psychicznym dla ofiar (wyjdzie i zrobi to samo, bo tak ludzie będą myśleć)
4) męczarnią dla chorego w trakcie kuracji i po niej.

Jest to taka trochę bardziej wysublimowana wersja skały Tarpejskiej, ale niewątpliwie ma swe zalety.


Samego problemu to nie rozwiąże, nadal niestety takie rzeczy będą się działy.

Nie napisałem o prewencji, bo zupełnie nie mam pojęcia jak wcześnie wykrywać i leczyć skłonności pedofilskie lub do przemocy na tle seksualnym. To jest zawiły i skomplikowany proces. Ja pisałem wyłącznie o tym jak potraktować kogoś kto już jest zboczeńcem i kogoś skrzywdził.


Trafnie to ująłeś, ale sam później wspomniałeś przykład z "Zielonej Mili". Wydaje mi się że tym właśnie sam sobie zaprzeczyłeś. W przypadku kary śmierci, "karą" jest właśnie to oczym wspomniałeś: strach przed wykonaniem egzekucji, a nie sama śmierć, bo potem facetowi jest wszystko jedno.

Tyle że to nie jest sensowna kara. Jako konstrukt z zakresu pedagogiki czy też socjalizacji (także wtórnej) kara jest wzmocnieniem negatywnym, daniem do zrozumienia: tak nie postepuj w przyszłości. W przypadku kary śmierci jest to raczej działanie wstecz: właściwe wzmocnienie następuje zanim wykonana zostanie czynność, z zerową szansą na resocjalizację. To jest nielogiczne. Dlatego ja nie zalecam zabijania ludzi za błędnie zgłoszony kontyngent bydła, jak to było po 2 wojnie światowej w Polskim prawodawstwie tymczasowym. Jednak w przypadku osób o skłonnosciach takich a nie innych, na głowie mam przede wszystkim dobro ofiar byłych i potencjalnych, bo nie mogę sobie moralnie pozwolić na narażenie tych niewinnych, skrzywdzonych kobiet i dzieci na dalszy stres.

"Zielona mila" pokazuje bardzo wiele róznych zjawisk związanych z k.ś. Min. w postaci Billy'ego i z drugiej strony krat, także tego strażnika,nie pamiętam jego nazwiska. Ten pierwszy zresztą był i gwałcicielem i mordercą dzieci, zataem przykład idealny. Obie te osoby były w esencji czystym złem, o którym mówił w prostych słowach John Cofey. "Zabijał je ich własną miłością". Ocenił ich obu i w efekcie zabił, jako narzędzie Boga. Na ile można tu mówić o Bogu, pozostaje kwestią interpretacji i wiary każdego człowieka osobno.
Powoływałem się na strach skazanych w filmie jako na dodatkowym argumentem przemawiającym za "karą śmierci", choć dla mnie jest to sadyzm, ale potrafię zrozumieć np. ojca zgwałconych siostrzyczek, że pragnął by "sk..syn smażył się w piekle".

Na uboczu już de facto, zaznaczę tylko że w więźieniach łapie się nowe kontakty i ulepsza technikę, zatem w przypadku pedofili (o ile fakty nie przedstawiają się podobnie jak w tym filmie sprzed bodajże 2 lat: "Symetria", gdzie pedofila potraktowano nader nieprzyjemnie) nie byłaby to dobra rzecz.
Barusz
Użytkownik
#90 - Wysłana: 19 Paź 2005 00:15:30
Biorę. I przykro mi, ale niestety w obecnej sytuacji, jaką mamy w Polsce, leczenie takiego kogoś byłoby:
1) za bardzo kosztowne,
2) męczarnią dla personelu,
(...)
4) męczarnią dla chorego w trakcie kuracji i po niej.


Dokładnie to samo można powiedzieć o leczeniu osób po siedemdzistątce. Ktoś kto tak myśli jest prawdopodobnie chory.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Dożywocie?

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!