USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Eletryczny model kosmosu - za i przeciw
 Strona:  ««  1  2  3  »» 
Autor Wiadomość
MarcinK
Użytkownik
#31 - Wysłana: 29 Sty 2014 19:35:22
Odpowiedz 
pirogronian:
Zażywanie psychodelików nie tłumaczy, dlaczego te rysunki są tak podobne do wyładowań plazmy

Tłumaczy. Psychodeliki powodują powstawanie najdziwniejszych wizji.
pirogronian
Użytkownik
#32 - Wysłana: 29 Sty 2014 19:57:47
Odpowiedz 
MarcinK:
Psychodeliki powodują powstawanie najdziwniejszych wizji.

Te rysunki nie są dziwne. One są zbieżne z rzeczywistymi rzeczami. Wytłumacz mi, dlaczego spośród wszystkich możliwych motywów, grzybki spowodowały pociąg do rysowania wyładowań plazmowych?
MarcinK
Użytkownik
#33 - Wysłana: 29 Sty 2014 19:59:38
Odpowiedz 
pirogronian:
Wytłumacz mi, dlaczego spośród wszystkich możliwych motywów, grzybki spowodowały pociąg do rysowania wyładowań plazmowych?

Jaki pociąg? Na skałach były rysowane wszelakie dziwaczne formy.
pirogronian
Użytkownik
#34 - Wysłana: 29 Sty 2014 20:03:17 - Edytowany przez: pirogronian
Odpowiedz 
MarcinK:
Na skałach były rysowane wszelakie dziwaczne formy.

Faktycznie. Niemniej jednak w dalszym ciągu podobieństwo znacznej części z nich do wiadomych zjawisk jest zbyt dużą do zignorowania zbieżnością. Poza tym, to nie tylko rysunki naskalne. Stonehenge nie wznoszono raczej na psychodelikach. Tak samo nie powstawały kroniki Sumery czy Asyrii.

Jeszcze jedno - urojenia popsychodeliczne powinny być losowe. Dlaczego więc na całym świecie ludzie rysowali podobne, lub wręcz identyczne rzeczy?
MarcinK
Użytkownik
#35 - Wysłana: 30 Sty 2014 08:44:47 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
pirogronian:
Niemniej jednak w dalszym ciągu podobieństwo znacznej części z nich do wiadomych zjawisk jest zbyt dużą do zignorowania zbieżnością

To podobieństwo jest strasznie naciągane.
Plazma śmieci. Gdybyśmy obserwowali wyładowanie plazmowe z profilu nie widzielibyśmy jego przekroju gdyż oślepiał by nas jego blask i na dodatek żeby zobaczyć je całe musielibyśmy być dość daleko.
Prędzej wizerunek takiego wyładowanie wyglądał by MNIEJ WIĘCEJ tak:


pirogronian:
Jeszcze jedno - urojenia popsychodeliczne powinny być losowe. Dlaczego więc na całym świecie ludzie rysowali podobne, lub wręcz identyczne rzeczy?

Ludzki umysł wszędzie działa tak samo i wszędzie wpada na te same pomysły, stąd podobne rozwiązania u różnych izolowanych od siebie kultur. Stąd też np. występowanie w wielu kulturach podobnych istot mitycznych jak smoki.
pirogronian
Użytkownik
#36 - Wysłana: 30 Sty 2014 11:46:34
Odpowiedz 
MarcinK:
Gdybyśmy obserwowali wyładowanie plazmowe z profilu nie widzielibyśmy jego przekroju gdyż oślepiał by nas jego blask

A skąd ty to wiesz? Byłeś przy tym?

MarcinK:
żeby zobaczyć je całe musielibyśmy być dość daleko.

Byli dostatecznie daleko.

MarcinK:
Ludzki umysł wszędzie działa tak samo i wszędzie wpada na te same pomysły

Zdecyduj się. Przed chwilą argumentowałeś, że pod wpływem chalucynów człowiek tworzy najróżniejsze rzeczy. A teraz mi mówisz, że ludzie są na tyle podobni, że jednak wszędzie rysują to samo? BTW ciekawe ilu naukowców by się z tobą zgodziło, bo jak na razie wspólne motywy w sztuce uznają oni za dowód na pokrewieństwo danych kultur.

Umysł ludzki rzeczywiście jednak działa wszędzie tak samo - przetwarza dane z otoczenia. Hipoteza Saturna tłumaczy pochodzenie jednego ze źródeł danych.
MarcinK
Użytkownik
#37 - Wysłana: 30 Sty 2014 11:54:39
Odpowiedz 
pirogronian:
Byli dostatecznie daleko.

A zdajesz sobie sprawę że wraz z odległością szczegóły się zamazują?
pirogronian:
Hipoteza Saturna tłumaczy pochodzenie jednego ze źródeł danych.

Jednocześnie podważając całą naszą obecną wiedzę nie tylko w kwestii fizyki ale też biologii, historii itp.
pirogronian
Użytkownik
#38 - Wysłana: 30 Sty 2014 12:00:03
Odpowiedz 
MarcinK:
A zdajesz sobie sprawę że wraz z odległością szczegóły się zamazują?

Tak, ale rozmawiamy o dostatecznie dużym zjawisku. Szczegóły pioruna jakoś widzisz, mimo, że z reguły jest on daleko od ciebie.

MarcinK:
pirogronian:
Hipoteza Saturna tłumaczy pochodzenie jednego ze źródeł danych.

Jednocześnie podważając całą naszą obecną wiedzę nie tylko w kwestii fizyki ale też biologii, historii itp.

Hehe, i za to ją lubię . W rzeczywistości nie jest tak tragicznie, jak mówisz. Elektryczny model kosmosu, na którym to bazuje, jest akurat po prostu konsekwentnym wykorzystaniem fizyki, bez zamykania oczu na niewygodne fakty i oddziaływania. Biologię i historię wywraca tam, gdzie są one głównie zbiorem naszych domysłów, niż czymś twardo popartym dowodami. Zastępuje te domysły konkretami, popartymi dowodami właśnie - więc jest to zmiana na lepsze, jakby nie patrzeć.
MarcinK
Użytkownik
#39 - Wysłana: 30 Sty 2014 12:09:35
Odpowiedz 
pirogronian:
Zastępuje te domysły konkretami, popartymi dowodami właśnie - więc jest to zmiana na lepsze, jakby nie patrzeć.

Jakimi dowodami? Rysunkami naskalnymi i niedokładnymi zapiskami które często źle odczytujemy?
pirogronian
Użytkownik
#40 - Wysłana: 30 Sty 2014 12:14:36
Odpowiedz 
MarcinK:
Jakimi dowodami? Rysunkami naskalnymi i niedokładnymi zapiskami które często źle odczytujemy?

Zbadałeś to, że tak piszesz, czy zakładasz z góry, że tak musi być? Jeśli to drugie, to wiedz, że tak samo zrobili autorzy obecnie wyznawanej historii tamtych czasów.
MarcinK
Użytkownik
#41 - Wysłana: 30 Sty 2014 12:20:15
Odpowiedz 
pirogronian:
Jeśli to drugie, to wiedz, że tak samo zrobili autorzy obecnie wyznawanej historii tamtych czasów.

Tylko wiesz. Wiele założeń twojej teorii opiera się na domysłach amatorów którzy często starają się udowadniać swoje teorie na siłę, stąd biorą się błędy np. w opisach mitów po prostu przerabiają je na swoją korzyść.
pirogronian
Użytkownik
#42 - Wysłana: 30 Sty 2014 12:22:52 - Edytowany przez: pirogronian
Odpowiedz 
MarcinK:
Wiele założeń twojej teorii opiera się na domysłach amatorów którzy często starają się udowadniać swoje teorie na siłę, stąd biorą się błędy np. w opisach mitów po prostu przerabiają je na swoją korzyść.

Znowu - zbadałeś to, czy zakładasz, że tak musi być? BTW w tzw "świecie nauki" interpretacja na swoją modłę, żeby poprzeć swoją teorię, jest na porządku dziennym. Ci ludzie ("amatorzy") nie mają zbyt wiele do zyskania, więc naciąganie faktów im się zwyczajnie nie opłaca.
MarcinK
Użytkownik
#43 - Wysłana: 30 Sty 2014 13:52:02 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
pirogronian:
ludzie ("amatorzy") nie mają zbyt wiele do zyskania, więc naciąganie faktów im się zwyczajnie nie opłaca.

Żebyś się nie zdziwił. Ludzie chcą być docenieni, w tym celu robią różne rzeczy między innymi wymyślają przeróżne teorie i naciągają fakty by je udowodnić, a gdy ktoś w nie wątpi używają argumentach typu:
pirogronian:
zbadałeś to, czy zakładasz, że tak musi być

A potem cieszą się jak inni ludzie kupią ich teorie.
pirogronian
Użytkownik
#44 - Wysłana: 30 Sty 2014 16:03:01
Odpowiedz 
MarcinK:
Ludzie chcą być docenieni, w tym celu robią różne rzeczy między innymi wymyślają przeróżne teorie i naciągają fakty by je udowodnić, a gdy ktoś w nie wątpi używają argumentach typu:
pirogronian:
zbadałeś to, czy zakładasz, że tak musi być

A potem cieszą się jak inni ludzie kupią ich teorie.

Pomieszałeś kilka rzeczy. Rozumiem więc, że na samym fakcie, że ludzie lubą być doceniani, oraz że istnieje mnóstwo fałszerzy, należy podważyć model elektryczny? Tak się składa, że gdyby zależało im tak na docienieniu, to poszliby w coś mainstreamowego. Tam na pewno by ich "doceniono".

W ogóle, mój drogi: zadane przeze mnie pytanie, odebrane przez ciebie jako odbicie piłki, jest zasadniczo ważne. Bo tak, to się możemy przezucać ogólnikowymi argumentami. Tu potrzebne są konkrety.

A skoro o argumentach mowa: Jestem w połowie tłumaczenia artykułu o Saturnie, gdzie sporo poświęcono jego podobieństwom do słońca. Chodzi m inn o wyładowania w pasie równikowym, podobne do słonecznym (Jowisz, dla kontrastu, posiada je głównie na biegunach), widmo rentgenowskie, również takie, jak na słońcu, oraz generowanie ciepła.
MarcinK
Użytkownik
#45 - Wysłana: 30 Sty 2014 16:11:09
Odpowiedz 
pirogronian:
Rozumiem więc, że na samym fakcie, że ludzie lubą być doceniani, oraz że istnieje mnóstwo fałszerzy, należy podważyć model elektryczny?

Na tym fakcie należy podważyć Saturnowe słońce, do modelu elektrycznego nic nie mam.
pirogronian
Użytkownik
#46 - Wysłana: 30 Sty 2014 16:18:23
Odpowiedz 
MarcinK:
Na tym fakcie należy podważyć Saturnowe słońce, do modelu elektrycznego nic nie mam.

Dobrze. Pamiętaj jednak, że saturnowe słońce wynika bezpośrednio z modelu elektrycznego.
Q__
Moderator
#47 - Wysłana: 30 Sty 2014 16:21:54
Odpowiedz 
MarcinK
Użytkownik
#48 - Wysłana: 30 Sty 2014 17:00:44
Odpowiedz 
Q__:
Też se zrobię offtopa, a co

Amator
Tak się robi Off topa:

Co o tym sądzicie?
http://www.sfora.pl/Uwaga-na-ulicach-Losie-zlizuja -sol-z-jezdni-w-stolicy-a64216


Q__:
Skoro Wy tak ciągle o tym Saturnie, pewnie to Was zaciekawi?

Bardzo dobry pomysł. Stawiam że będzie to coś w stylu Mikrokosmosu.
pirogronian
Użytkownik
#49 - Wysłana: 31 Sty 2014 00:00:57
Odpowiedz 
Ukończyłem tłumaczenie artykułu o Saturnie. Zawiera on sporo ciekawych informacji, m innymi podobieństwa pomiędzy Wenus i Tytanem, zbieżność nachylenia osi obrotu Saturna, Ziemi i Marsa, informacje na temat tego, skąd czerpali twórcy islamskich świątyń oraz J. R. R. Tolkien. Pokazano również pokrótce rozkodowanie "Oka Ra" i przedstawiono nieco szczegółowiej elektro-jądrowe kształtowanie się atmosfery na Wenus (mało osób wie, ale zwykła spawarka wystarczy do zamiany azotu w węgiel i tlen).
Q__
Moderator
#50 - Wysłana: 31 Sty 2014 07:05:29
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Amator

Nie każdy z nas jest Evivą .

MarcinK:
Tak się robi Off topa

Za tak ostrego to już się można w tryby banmszyny dostać.

pirogronian

pirogronian:
Ukończyłem tłumaczenie artykułu

Jak już się bawimy w artykuły to może coś o tym jak się publikuje teksty z zakresu electric universe i jakie spełniają standardy:
http://forums.randi.org/showthread.php?s=a47ef36a1 fd22aef460aa3177ac621cb&t=231624
Oraz artykuł - a nawet suma artykułów o Velikovskym* (autor jest fizykiem i dość cenionym na Zachodzie pisarzem SF):
http://www.jerrypournelle.com/science/velikovsky.h tm
A także krytyka kosmologii plazmowej (autor ma zdecydowanie więcej kontaktu z fizyką niż Thornhill, który nie zajmował się nią od swojego bakalaureatu, aż do momentu gdy zaczął głosić swoje "teorie"**):
http://scientopia.org/blogs/galacticinteractions/2 011/01/15/how-i-know-plasma-cosmology-is-wrong/
http://scientopia.org/blogs/galacticinteractions/c ategory/science-culture/cranks-crackpots/
(Wszystko w ujęciu popularnym i polemicznym, ale wszak takie preferujesz... pewnie dlatego, że nie ma wielu recenzowanych, spełniających naukowe standardy tekstów z dziedziny, którą głosisz. Względem czego proszenie Cię o linki do "Nature" i "Science" byłoby nadmiarem okrucieństwa.)

* uparłem się, bo electric universe to jest czysty velikovskianizm przebrany w szaty fringe plasma cosmology (czego nie kryją sami autorzy):
http://www.rense.com/general63/vel.htm

** cudzysłów, bo po prawdzie i hipotezy, to za dużo by było powiedziane...
pirogronian
Użytkownik
#51 - Wysłana: 31 Sty 2014 09:31:03
Odpowiedz 
Q__:
Wszystko w ujęciu popularnym i polemicznym, ale wszak takie preferujesz...

Nie. Może masz inne wrażenie, ale ja preferuję konkretne dowody. Dla mnie nie jest tylko istotne, jaką formę formalną przyjmie przekaz - czy będzie to artykuł naukowy, czy też tekst popularnonaukowy. A fakty jak na razie są dla mnie jasne: naukowcy, z całym swoim naukowym rygorem, nie potrafią wyjaśnić wyglądu Układu Słonecznego, jaki mamy obecnie. Hipoteza saturniańska, podparta kosmologią plazmy, nie tylko to tłumaczy, ale rozwiazuje jeszcze problem niezrozumiałych do tej pory mitów i pozostałości sztuki prehistorycznej. Nie widzę powodu, żeby to odrzucać tylko dlatego, że nie ma na ten temat recenzowanych artykułów w Science albo Nature... Nawet powiem więcej - spodziewam się, ze ich tam nie będzie. Od czasów Tesli widać tendencję do ignorowania w przestrzeni publicznej na prawdę przełomowych koncepcji.
pirogronian
Użytkownik
#52 - Wysłana: 5 Lut 2014 23:29:27
Odpowiedz 
Przetłumaczyłem pracę A. Peratt'a pt "Evidence for Electrical Currents in Cosmic Plasma", co w moim tłumaczeniu znaczy "Dowody na prądy elektryczne w plazmie kosmicznej". Praca o tyle ciekawa, że porisza np zagadneinie promieniowania synchrotronowego, oraz pokazuje, że różne formacje galaktyczne i pseudogalaktyczne - galaktyki aktywne i kwazary, uznawane dotąd przez standardową kosmologię za niezależne byty, są w istocie kolejnymi etapami tworzenia się galaktyki poprzez reostrykcję plazmową (z-pinch) dwóch równoległych prądów elektrycznych, płynących równolegle do linii pola magnetycznego (oraz do siebie) - tzw prądów Birkelanda. Prądy takie mają średnice większe od galaktyk i przemierzają przestrzeń międzygalaktyczną, przenosząc energię na ogromne odległości. Jest to jeden z głównych postulatów elektrycznego modelu wszechświata. Pracę można pobrać stąd, natomiast jej tłumaczenie stąd. Zastrzegam sobie prawo do popełniania błędów, więc żeby potem nie było, że wprowadziłem w błąd. Błędy natomiast należy oczywiście zgłaszać, będzie miło.

Aktualnie tłumaczę krótką, ale bardzo interesującą prackę dwóch hiszpanów nt regularnego rozkładu galaktyk w skali supergromad, wg siatki złożonej z ośmiościanów. Sugerowanym wyjaśnieniem takiego rozkładu jest działanie pola magnetycznego, wg nich we wczesnym etapie wzrostu wszechświata, gdy był on jeszcze "gorący". Jeżeli prawdą jest, że wszechświat w dalszym ciągu jest złożony głównie z plazmy (tutaj autorzy mówią, że nastąpiła w jego historii jej rekombinacja do postaci obojętnej), to oznaczałoby, że elektromagnetyzm kształtuje nasz wszechświat w jeszcze rozleglejszej skali, niż sugeruje to Peratt. W porównaniu z tym, koncepcja elektrycznych gwiazd i komet oraz elektromagnetyczne kształtowanie się układów planetarnych to pikuś. Mam nadzieję, że ktoś to sobie weźmie do serca ;)
Adek
Użytkownik
#53 - Wysłana: 6 Lut 2014 00:08:36
Odpowiedz 
pirogronian
Ostatnimi czasy dość interesuję się tą tematyką i często oglądam o tym programy na Discovery Science. Jako fana sci-fi interesuje mnie również złożoność wszechświata, jak powstawał i w jakim kierunku będzie zmierzał czy są światy równoległe, itd.
pirogronian
Użytkownik
#54 - Wysłana: 6 Lut 2014 00:12:30
Odpowiedz 
Adek
Mnie również. Dlatego podjąłem się tłumaczenia tekstów na ten temat. Niektórzy boleją, że mam nieprawomyślne poglądy i podążam za nazbyt, ich zdaniem, niszowymi i radykalnymi teoriami, o których próżno słuchać w mediach, ale ja się tym nie zrażam, bo prawdziwe perły często leżą w błocie
Q__
Moderator
#55 - Wysłana: 6 Lut 2014 09:26:01 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
pirogronian

pirogronian:
Niektórzy boleją, że mam nieprawomyślne poglądy i podążam za nazbyt, ich zdaniem, niszowymi i radykalnymi teoriami, o których próżno słuchać w mediach, ale ja się tym nie zrażam, bo prawdziwe perły często leżą w błocie

Akurat z powodu przekładu Perrata to się cieszę. Praca w pełni mieści się w kryteriach naukowości. Że nieortodoksyjna? Nie szkodzi...

pirogronian:
pokazuje, że różne formacje galaktyczne i pseudogalaktyczne - galaktyki aktywne i kwazary, uznawane dotąd przez standardową kosmologię za niezależne byty, są w istocie kolejnymi etapami tworzenia się galaktyki

Akurat uznawanie kwazarów za obraz młodych galaktyk odbierany z opóźnieniem nie ogranicza się do nurtu plazmowego w kosmologii. Stykałem się z takimi hipotezami jeszcze na etapie podstawówki (tak, już wtedy to czy owo czytałem), acz miały charakter b. luźnych spekulacji związanych z wiekiem tych obiektów.
pirogronian
Użytkownik
#56 - Wysłana: 6 Lut 2014 10:31:23 - Edytowany przez: pirogronian
Odpowiedz 
"odbierany z opóźnieniem" - słowo klucz i podstawowa różnica w postrzeganiu zagadnienia Traktując kwazary jako obiekty bardzo wczesne, mnie samemu by się nasunęło, czy nie są one czasem przodkami galaktyk...

Rozszerzając temat kwazarów i galaktyk... Przetłumaczyłem kolejne dwa teksty, będące kamyczkami do ogródka alternatywnej przyczyny przesunięcia ku czerwieni (choć nikt nie twierdzi, że jedynej słusznej). Chodzi, kolejno, o wydłużony obraz gromad galaktyk i kwazarów, wyglądający dość nienaturalnie, bo sugerujący, że jesteśmy w jakimś sensie w centrum Wszechświata (a to ponoć dawno temu zarzucono). Drugi traktuje o obserwacji kwazara przed galaktyką (czy muszę dodawać, że na podstawie jego redsziftu powinien być daleko za nią?). Linki do artykułów: Palce Boga, Kwazar na tle galaktyki.
Elaan
Użytkownik
#57 - Wysłana: 6 Lut 2014 20:44:49
Odpowiedz 
pirogronian:
Rozszerzając temat kwazarów i galaktyk...

To ja też dorzucę "trzy grosze" do tematu - tyle, że po polsku.

http://www.zbigniew-modrzejewski.webs.com/teksty/H alton_Arp.htm
pirogronian
Użytkownik
#58 - Wysłana: 6 Lut 2014 21:19:48
Odpowiedz 
Bardzo dobry tekst. Warto go polecić początkującym "w te klocki". Ja osobiście o większości z tych rzeczy już czytałem, nawet pewne polemiki, ale to głównie po angielsku. Materiałów jest ogrom, nie sposób tego ogarnąć . Mimo to, mam kolejkę tłumaczeń i staram się ją realizować.
pirogronian
Użytkownik
#59 - Wysłana: 3 Kwi 2014 14:20:36
Odpowiedz 
Z okazji przetłumaczenia kolejnego artykułu ze strony Thunderbolts.info, przypomnę wciąż nawracający problem astrofizyki: skąd się biorą tak energetyczne cząstki w promieniowaniu kosmicznym? Główny nurt naukowy wciąż twierdzi, że są one napędzane fala uderzeniową po wybuchu supernowej, ew jakimiś dziwacznie poskręcanymi, i nie za bardzo wiadomo skąd wziętymi, polami magnetycznymi. Co ciekawe, na Ziemi ładunki elektryczne przyspiesza się zgoła inaczej, ale astrofizyka wciąż nie chce wziąć tego pod uwagę...
pirogronian
Użytkownik
#60 - Wysłana: 13 Maj 2014 14:34:13 - Edytowany przez: pirogronian
Odpowiedz 
Kontynuacja stąd.

Guauld:
Nie chcę zabrzmieć wulgarnie, ale co to za brednie? Obecność superciężkiego niewidzialnego obiektu w centrum naszej galaktyki to nie spekulacja. Czy gwiazdy tam obecne poruszają się z prędkością kilku milionów kilometrów na godzinę wokół pustki również ze względu na elektromagnetyzm?

Owszem, spekulacja. Żadna ściśle spójna teoria nie przewiduje takich obiektów. Nigdy ich bezpośrednio nie zaobserwowano, a obserwacje pośrednie dadzą się wytłumaczyć bez przywoływania hipotetycznych obiektów. Elektromagnetyzm jest 39 rzędów wielkości silniejszy od grawitacji, więc jakie mechanizmy powinny być brane pod uwagę przy próbach wyjaśniania energetycznych zjawisk (jak choćby duże prędkości gwiazd)? Zwłaszcza, że potwierdzono to symulacjami.

Guauld:
Naprawdę byłbym usatysfakcjonowany jakąś konkretną pracą naukową*. Kiedyś natknąłem się przypadkiem na bardzo ciekawą pracę** dotyczącą błędnego założenia o istnieniu ciemnej materii, popartą rzetelnymi obliczeniami, i taka dyskusja ma wtedy sens (wyszło, że obie teorie są tak samo prawdopodobne).

Na stronie Peratta są linki do prac naukowych:
publikacje własne
publikacje nt plazmowej kosmologii
publikacje nt plazmy w pobliżu Ziemi
książki i czasopisma
Kilka prac Peratta przetłumaczyłem, m inn nt dowodów na obecność międzygalaktycznych prądów elektrycznych w kosmosie.

Guauld:
Natomiast obecnie istniejące teorie astrofizyczne (ze wskazaniem na te o formowaniu się systemów planetarnych) są potocznie przyjmowane za prawdziwe nie bez powodu.

Oczywiście. To za badania nad nimi dostaje się pieniądze i nagrody, podczas, gdy badacze plazmy pozostają w cieniu. Świat naukowy nie jest ani jednolity, oni wolny od nacisków z zewnątrz (w rzeczywistości niezmiernie łatwo nim sterować). Ale jakbym się wgłębił w temat, to bym zszedł na tematy polityczne...
 Strona:  ««  1  2  3  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Eletryczny model kosmosu - za i przeciw

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!