USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Obcy - jak i dlaczego realnie mogli by wyglądać?
 Strona:  ««  1  2 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#31 - Wysłana: 12 Lut 2013 14:24:43 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
W sumie taka rasa która niczym rzeźbiarze miesza w DNA obcych gatunków tworząc rozumne dzieła sztuki byłaby ciekawym pomysłem, czyż nie?

Ciekawym... i chyba oryginalnym, bo nie przypominam sobie identycznego patentu w zadnej znanej mi SF, choc trafialy sie rozwiazania podobne. Ot np. w trylogii "Ludzie jak bogowie" Sniegowa (a bodaj i w "3001..." Clarke'a) hodowanie realnych wersji fantastycznych stworzen (nierozumnych jednak, a przynajmniej znaczaco mniej rozunych od tworcow) bylo , poniekad, forma sztuki. W hipotetycznym spoleczenstwie Monokosmu w "Fale tlumia wiatr" Strugackich i w Imperium Cetagandy w cyklu barrayarskim McMaster-Bujold projektowanie nowych pokolen bylo postrzegane jako forma artyzmu, ale dotyczylo tylko doskonalenia wlasnego gatunku, nie tworzenia nowych. W cyklu Uplift Brina mozna podejrzewac i element artystycznej rywalizacji miedzy wspomagajacymi, ale nie jest to powiedziane wprost. Zmechy w cyklu "Centrum galaktyki" Benforda i niektore wampiry (zwl. Tzimisce) w grze Wampir: Maskarada uzywaja ludzi jako tworzywa w swojej dzialalnosci artystycznej, ale wiecej to ma wspolnego z makabra niz z genetyka. Najblizej trafienia w sedno jest "Pieszczota" Egana, ale tam chodzi o jednorazowy artystyczny eksces, nie o stworzenie funkcjonujacego gatunku i nie manipulacja DNA jest w uzyciu, a proces chimeryzacji. No i jest jeszcze dzialalnosc Gaji w trylogii Tytan Varley'a...
MarcinK
Użytkownik
#32 - Wysłana: 12 Lut 2013 15:13:23
Odpowiedz 
Q__:
Ciekawym... i chyba oryginalnym

To usuń szybko mojego posta zanim jakiś gryzipiórek podwędzi pomysł.

A tak na serio, gra Spore poniekąd opiera się na podobnym pomyśle- tworzymy rasę według własnego uznania i wyobraźni.
Q__
Moderator
#33 - Wysłana: 12 Lut 2013 15:17:15 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
To usuń szybko mojego posta zanim jakiś gryzipiórek podwędzi pomysł.

Nie ma tu co usuwac... Bedzie dowod na pismie. Jak u kogo znajdziesz potem podobny pomysl bedziesz mogl pozwac za plagiat.
MarcinK
Użytkownik
#34 - Wysłana: 1 Maj 2013 20:34:06
Odpowiedz 
W książce "Język Kosmosu" pojawiły się przykłady teoretycznych form życia nie opartych ma węglu. Książki nie posiadam aktualnie a ta w bibliotece jest strasznie zniszczona więc jadę z pamięci, szczególnie nazwy

Plazmoidy (chyba) organizmy oparte na plazmie żyjące w atmosferach gwiazd. Żywią się energią termiczną.

Nazwy nie pamiętam- wielkie formy życia żyjące w oceanach lub atmosferach gazowych gigantów, energię do życia pobierają z prądów morskich/atmosferycznych

Organizmy oparte na krzemie.

Jeżeli ktoś posiada tę książkę to może pomóc uzupełnić to co napisałem?
soundeng
Użytkownik
#35 - Wysłana: 4 Sty 2014 21:25:31
Odpowiedz 
Ktoś pisze o monolicie, o "świadomości" planety. I właśnie - wydaje się to najciekawsza droga - bo należy chyba wziąć pod uwagę jakąś formę istnienia wymykającą się standardowej percepcji ludzkiej, np. żyjącą np w przestrzeni więcej niż 3-wymiarowej lub zwyczajnie - innej - niedostępnej dla nas bezpośrednio w poznaniu. Taka forma istnienia mogłaby objawiać się w świecie przez nas postrzegalnym czasem wcale, czasem na nieprzewidywalny dla ludzi sposób, jako forma pozornie abstrakcyjna, lub wręcz pozostać całkowicie niezauważona jako element/elementy świata które dobrze znamy a logicznego połączenia między nimi funkcjonującego w ramach struktury "wyższego organizmu" lub "narzędzia" nie jesteśmy w stanie uzasadnić z uwagi na obecny stopień zaawansowania ludzkiego mózgu lub samą naszą -jedynie trójwymiarową - naturę. Należy wziąć pod uwagę paradoks Fermiego, ograniczenia ludzkiej percepcji oraz obiekty takie jak 4 wymiarowy (jednak wciąż istniejący w przestrzeni euklidesowej) - hiperszescian. Sądzę, że ciekawą koncepcją jest postać istoty "wyższej" -Q ze StarTrek New Generation.
Q__
Moderator
#36 - Wysłana: 4 Sty 2014 21:27:16 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
soundeng

Witamy na pokładzie Miło zobaczyć kolejnego Usera piszącego z sensem.

soundeng:
Należy wziąć pod uwagę paradoks Fermiego, ograniczenia ludzkiej percepcji oraz obiekty takie jak 4 wymiarowy (jednak wciąż istniejący w przestrzeni euklidesowej) - hiperszescian.

Zdecydowanie, są to podstawy, o ile mamy poważnie dyskutować na rzeczony temat.

soundeng:
Sądzę, że ciekawą koncepcją jest postać istoty "wyższej" -Q ze StarTrek New Generation.

Trek oferuje nawet kilka takich konceptów, wymieńmy jeszcze V'Gera z TMP czy Borg (póki nie został popsuty z woli wytwórni), nawet Binarów...
Evelin Siv
Użytkownik
#37 - Wysłana: 4 Sty 2014 21:48:52
Odpowiedz 
soundeng:
Ktoś pisze o monolicie, o "świadomości" planety.

Czy przypadkiem nie ma czegoś takiego w Solaris Stanisława Lema? Świadoma planeta! Dawno czytałam, ale chyba dobrze pamiętam
Polecam tak w ogóle - nietuzinkowa pozycja, klasyczna i iście SF
pirogronian
Użytkownik
#38 - Wysłana: 4 Sty 2014 21:55:47
Odpowiedz 
Evelin Siv:
Świadoma planeta!

Powszechnie myli się świadomość z inteligencją. Tymczasem inteligentne mogą być nawet maszyny. Ale czy będą przez to świadome? Nikt nie wie, czym jest świadomość. Jeżeli zaś miarą "istoty" obcego ma być inteligencja, to spokojnie znalazłoby się parę bytów, które by pasowały. Np można by rozszerzyć pojęcie obcej istoty na całe populacje mniej inteligentnych istot. Można by potraktować Ziemię, ze jej całą populacją, nie tylko ludzką, jako żywy organizm. Można by i podciągnąć to pod cały wszechświat. Jak już tu wspomniano - Borg czy Binarowie sa tu dobrym przykładem.
Adek
Użytkownik
#39 - Wysłana: 4 Sty 2014 22:05:19 - Edytowany przez: Adek
Odpowiedz 
pirogronian
Evelin Siv
Jakoś jednak już tak się przyjęło, że ludzkość szuka innych cywilizacji a nie jakiś żyjątek pełzających, tylko innych istot, z którymi można się zapoznać, pogadać i powiedzieć: "Hello How do you do"? Jesteśmy tacy jak wy. Albo np można stoczyć wojnę obronną jeśli takowi zechcą nas podbić. Jakoś jednak zawsze w poszukiwaniach programu "Seti" nikt nie szuka jakiś żabek 100 lat świetlnych stąd czy innych żyjątek. Jak świetnie ujął to jeden z bohaterów "Misji na Marsa": "Po to żyjemy i istniejemy aby się rozwijać i postawić nogę na kolejnej planecie i jeszcze kolejnej".
pirogronian
Użytkownik
#40 - Wysłana: 4 Sty 2014 22:15:19
Odpowiedz 
Adek:
"Po to żyjemy i istniejemy aby się rozwijać i postawić nogę na kolejnej planecie i jeszcze kolejnej".

Jakbym słyszał bodajże Picarda, mówiącego do Borga: "Wy się nie rozwijacie, tylko rozprzestrzeniacie." Obyśmy nie zrobili tego samego błędu ;P (Patrz: Solaris, Niezwyciężony)
Adek
Użytkownik
#41 - Wysłana: 4 Sty 2014 22:50:16
Odpowiedz 
pirogronian:
Jakbym słyszał bodajże Picarda, mówiącego do Borga: "Wy się nie rozwijacie, tylko rozprzestrzeniacie." Obyśmy nie zrobili tego samego błędu ;P (Patrz: Solaris, Niezwyciężony)

Spoko. Jakoś jestem spokojny pod tym względem o rodzaj ludzki. Będziemy się rozwijać bo taka jest natura ewolucji. Dlatego też będziemy kiedyś podbijać inne planety.
pirogronian
Użytkownik
#42 - Wysłana: 4 Sty 2014 22:55:20
Odpowiedz 
Adek:
Będziemy się rozwijać bo taka jest natura ewolucji.

A skąd ty wiesz, jaka jest jej natura? ;) Toć najstarsi górale tego nie wiedzą. W takim np "Niezwyciężonym" Lem fajnie pokazał jeden z możliwych wariantów ewolucji. Bynajmniej nie w kierunku takiego rozwoju, jak to widzisz u ludzi.
Adek
Użytkownik
#43 - Wysłana: 4 Sty 2014 22:56:47
Odpowiedz 
pirogronian:
A skąd ty wiesz, jaka jest jej natura? ;) Toć najstarsi górale tego nie wiedzą. W takim np "Niezwyciężonym" Lem fajnie pokazał jeden z możliwych wariantów ewolucji. Bynajmniej nie w kierunku takiego rozwoju, jak to widzisz u ludzi.

Spierać się nie będę ani wymądrzać w podobny sposób. Po prostu wiem.
Christof
Użytkownik
#44 - Wysłana: 4 Sty 2014 23:29:32
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
A wiesz co w nim siedziało?

Nic żywego ;) Bowman stwierdził, że pomimo całej swej złożoności, monolit nie jest nawet świadom swojego istnienia ;)

MarcinK i Q__

A propo potwornych, inteligentnych roślinek i ich intencji - można tu przytoczyć przykład Toriana z ME. Trudno ocenić jego intencje, można jedynie stwierdzić, że swoich "niewolników" traktował jak narzędzia. Poza tym nie chciał gadać z Shepardem, co nie wyszło mu na dobre Tak czy inaczej ciekawy pomysł na formę życia.

pirogronian

pirogronian:
Jakbym słyszał bodajże Picarda, mówiącego do Borga: "Wy się nie rozwijacie, tylko rozprzestrzeniacie."

To powiedział, o ile mnie pamięć nie myli, Data.
Adek
Użytkownik
#45 - Wysłana: 5 Sty 2014 00:34:36
Odpowiedz 
Christof:
Nic żywego ;) Bowman stwierdził, że pomimo całej swej złożoności, monolit nie jest nawet świadom swojego istnienia ;)

Notabene bardzo lubię "Odyseję kosmiczną" oraz jej drugą część ale 1-ynka chyba jest bardziej tajemnicza. Monolit moim zdaniem był obcą formą życia, potężną i bardzo tajemniczą. W tym filmie pokazano, ze w obliczu zagrożenia możliwa jest współpraca nawet największych wrogów politycznych. Z drugiej jednak strony to trochę bez sensu, że z Ziemii przyszedł komunikat o napiętych stosunkach i zerwaniu stosunków dyplomatycznych między ZSRR a USA a ci miliony kilometrów od Ziemii i skazani na swoją wzajemną pomoc postanawiają wcielić w życie te rozkazy bez mrugnięcia okiem. A co mają kurde wydarzenia na Ziemii do odrębnej i dość tajemniczo skomplikowanej sytuacji astronautów. Polecieli odnaleźć Discovery a nie nagle wcielać w życie w "drugim końcu" kosmosu chore ambicje polityczne polityków. Czyli co obie grupy naukowców mają zabrać swoje zabawki i zerwać współpracę a nawet zginąć w imię jakiegoś napięcia zbrojnego na Ziemii, o którym za miesiąc nikt nie bedzie pamiętać. Dobrze, że Doktor Floyd wyperswadował to jakoś swoim radzieckim kolegom.
Ciekaw jestem czy gdzieś w kosmosie istnieje podobna forma życia do tego monolitu, choć już teraz nie wiem czy ten starzec/młody oficer Bowman to była tą samą formą życia co monolit czy też on ten monolit stworzył, który na końcu pochłonął planetę i eksplodował z niesamowitą siłą tworząc nowe życie?
Christof
Użytkownik
#46 - Wysłana: 5 Sty 2014 15:32:18
Odpowiedz 
Adek

Radzę przeczytać książki - wiele wyjaśniają ;)
ortkaj
Użytkownik
#47 - Wysłana: 22 Sty 2017 11:20:57 - Edytowany przez: ortkaj
Odpowiedz 
takie tam pitu, pitu.....
PS. IMO jeśli już to pitu najrealniejsze.....
http://strefatajemnic.onet.pl/ufo/znany-astronom-s kontaktuja-sie-z-nami-roboty-z-kosmosu/2mx8mj

PS2. No i oczywiście dyletanci napisali Borgowie, żeby ich Borgiowie wzięli.....
Q__
Moderator
#48 - Wysłana: 22 Sty 2017 11:24:38
Odpowiedz 
ortkaj

ortkaj:
IMO jeśli już to pitu najrealniejsze.....

I tak wracamy do powieści "Wspaniała gwiezdna rzeka" Benforda, którą ledwo co pochwaliłem po raz kolejny:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=1529.msg67540# msg67540
 Strona:  ««  1  2 
USS Phoenix forum / Różności / Obcy - jak i dlaczego realnie mogli by wyglądać?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!