USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Kącik alkoholowy imieniem Seybra. Wejście od lat 18
 Strona:  ««  1  2  ...  6  7  8  9  10  ...  29  30  »» 
Autor Wiadomość
Seybr
Użytkownik
#211 - Wysłana: 10 Cze 2013 15:27:26
Picard:
że niewytrenowana w obchodzeniu

Masz broń, to chyba powinieneś nauczyć się strzelać i co jakiś czas trenować. Ja potrafię strzelać. No ale jak wiesz kontakt mam z bronią, choć tera rzadszy. Wiem jak zachowywać się. Ale takich cywilów jak ja jest mało. Na pewno nie jednego policjanta położył bym na łopatki w celowaniu. Lub był by lepszy w sytuacjach, które widziałem na filmikach w twoich linkach.

Np. mitem jest, jak masz dwie spluwy ta będziesz znacznie lepiej zabijał, celował. Jest to mit. Takie rzeczy sprawdzają się w grach, filmach a nie w życiu. Precyzja strzału jest znacznie większa gdy trzymamy oburącz.
Picard
Użytkownik
#212 - Wysłana: 10 Cze 2013 16:51:06
Seybr:
Masz broń, to chyba powinieneś nauczyć się strzelać i co jakiś czas trenować. Ja potrafię strzelać. No ale jak wiesz kontakt mam z bronią, choć tera rzadszy. Wiem jak zachowywać się. Ale takich cywilów jak ja jest mało. Na pewno nie jednego policjanta położył bym na łopatki w celowaniu. Lub był by lepszy w sytuacjach, które widziałem na filmikach w twoich linkach.

Widzę, że zwyczajnie nie oglądałeś filmu, który zalinkowany jest w pierwszym artykule. Pokazano tam ludzi, którzy mieli stały kontakt z bronią, byli dobrymi strzelcami. Dano im pistolety ze ślepakami i wysłano na wykład, w którego trakcie na salę wtargnął uzbrojony napastnik i zaczął strzelać. Rezultaty zawsze były takie same: nawet osoby wytrenowane w strzelaniu do celu, ale nie obyte w posługiwaniu się bronią w sytuacjach kryzysowych, nie uchroniły siebie i innych przed zamachowcem. Najlepszy wynik miała chyba dziewczyna, która zarówno miała czarny pas w sztukach walki jak i miała wcześniejsze doświadczenie z bronią palną: ale nawet ona w większości chybiła celu, najskuteczniejszy trafił jedynie w ramię napastnika, ona sama zaś została sześciokrotnie ,,postrzelona". I te filmy tłumaczą czemu reakcje ludzi są takie a nie inne. Zobacz, warto.

Seybr:
Np. mitem jest, jak masz dwie spluwy ta będziesz znacznie lepiej zabijał, celował. Jest to mit. Takie rzeczy sprawdzają się w grach, filmach a nie w życiu. Precyzja strzału jest znacznie większa gdy trzymamy oburącz.

A, to to każdy chyba wie.
Seybr
Użytkownik
#213 - Wysłana: 10 Cze 2013 17:11:30
Picard

Przeglądam filmiki na tablecie. Ja trenowałem min. na strzelnicy ruchomej. W praktyce też miałem zastosowanie. W warunkach laboratoryjnych możesz wszystko udowodnić. Pierwsza zasada, kto udaje Rambo ten ginie. Kolejna świadomość ze strzelasz prawdziwym pistoletem jest inna niż zabawkami.
Picard
Użytkownik
#214 - Wysłana: 10 Cze 2013 17:29:14
Seybr:
Przeglądam filmiki na tablecie. Ja trenowałem min. na strzelnicy ruchomej. W praktyce też miałem zastosowanie. W warunkach laboratoryjnych możesz wszystko udowodnić. Pierwsza zasada, kto udaje Rambo ten ginie. Kolejna świadomość ze strzelasz prawdziwym pistoletem jest inna niż zabawkami.

Ależ właśnie oto chodzi, że metodami laboratoryjnymi, naukowymi udowodniono tezę, że niezaznajomiona z podbramkowymi sytuacjami osoba, nie potrafiła by się obejść z bronią i nie umiała by zastrzelić napastnika. Czyżbyś kwestionował prawdziwość naukowego patrzenia na świat?

Pytanie też brzmi czy kiedykolwiek byłeś w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, w której to byłeś w stanie przetestować te swoje strzeleckie umiejętności? Jeśli nawet tak to twój jednostkowy przypadek jeszcze niczego nie dowodzi. Trzeba było by grupy kontrolnej - takiej jak na filmie - by przekonać się, że większość ludzi poradziła by sobie z bronią równie dobrze jak Ty.
Seybr
Użytkownik
#215 - Wysłana: 10 Cze 2013 18:00:14
Picard:
naukowymi udowodniono tezę, że niezaznajomiona z podbramkowymi sytuacjami osoba, nie potrafiła by się obejść z bronią i nie umiała by zastrzelić napastnika

Od czego są treningi ? Kolejna sprawa. Lepiej dać się zabić bez obrony, czy próbować bronić ? Wiesz mi nie chodzi np. żeby każdy w tym kraju miał dostęp jak w USA. Tam mamy przesadę.

Picard:
Pytanie też brzmi czy kiedykolwiek byłeś w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, w której to byłeś w stanie przetestować te swoje strzeleckie umiejętności?

Tak, Irak - wystarczy ?

Picard:
Trzeba było by grupy kontrolnej - takiej jak na filmie - by przekonać się, że większość ludzi poradziła by sobie z bronią równie dobrze jak Ty.

Wiesz, opanowanie to podstawa. Metoda na Bruca Willisa nie pomoże. Jestem ciekaw jak by zawodowców tam wsadzili.
Seybr
Użytkownik
#216 - Wysłana: 2 Lip 2013 11:03:38
Zastanawia mnie jedno, dla czego są drogie części do roweru. Tak sobie myślę złożyć rower. Ramy, widziałem kilka. Pozostaje przy swojej wielkiej starej ramie z duraluminium (pomieszana z innymi stopami). Dam do sprawnego lakiernika i zrobi mi cuda. Przedni widelec, amortyzator. Co w nich jest, technologia kosmiczna. Tańsze są komplety do aut. Taniej kupię dobre amortyzatory do Fabii niż jeden widelec. Dobrej klasy to wydatek 2000 tys. zł. Tak mi odpisał sprzedawca. Zębatki, można kupić w różnej cenie, tak samo felgi. Tutaj hulaj dusza. Ale ceny ramy i amortyzatorów mnie przerażają.
Mav
Użytkownik
#217 - Wysłana: 2 Lip 2013 12:42:02 - Edytowany przez: Mav
Seybr

Rower za 10 tysięcy waży 9 kg, a nie 14 lub więcej jak rowery za 2-3 tysiące. Rower za 15 tysięcy waży 8 kg Droższy rower ma carbonową ramę, która się nie wygina jak aluminiowa, jest bardzo sztywna przez co nie ucieka energia podczas pedałowania. Karbonowe części to także kierownica, sztyca, mostek itd. a carbon jest nieporównywalnie mocniejszy od aluminium, więc zwiększa się bezpieczeństwo jak ktoś lubi poszaleć. Rower za 10 - 20 tysięcy, to także najwyższa klasa osprzętu - XTR lub Sram XX, a takie przerzutki, manetki, łańcuchy, korby są bardzo odporne na brud, działają bardzo sprawnie i wytrzymają lata. Drogie koła to lepsze piasty, sztywność, lepsze toczenie.

Miałem okazję jechać na rowerze kolegi za ok 15 tysięcy i naprawdę to zupełnie inna jazda niż takim za 3 tysiące
Seybr
Użytkownik
#218 - Wysłana: 3 Lip 2013 08:49:23
Mav:
Rower za 15 tysięcy waży 8 kg

Jak bym nie miał co robić z kasą czemu nie. Jestem przeciętnym zarabiającym człowiekiem. Prędzej kupię sprzęt do pracy niż taki rower. Tym bardziej, że nowy rower używał bym raz na jakiś czas.

Mav:
Miałem okazję jechać na rowerze kolegi za ok 15 tysięcy i naprawdę to zupełnie inna jazda niż takim za 3 tysiące

Wiesz miałem okazję kierować autem za pół miliona, to inna jazda niż takim za 50 tys. zł

Mav:
Miałem okazję jechać na rowerze kolegi za ok 15 tysięcy i naprawdę to zupełnie inna jazda niż takim za 3 tysiące

Zejdźmy na ziemie. 15 tys. zł - jak bym zarabiał po 8 - 10 tysi to czemu nie :P.

Zadzwoniłem do jednego z klepu w Koszalinie. Panie coś tam mamy, ale większość, części sprowadzamy na zamówienie. Zamówić to ja mogę sobie sam. Inny sklep, mamy. Przyjedzie pan to dobierzemy do potrzeb. Ja że do lasu potrzebuję. Nie lubię jeździć po asfalcie, żadna przyjemność ;]. Od razu zapytał się, czy mam doczynienie z łowiectwem.
Jurgen
Moderator
#219 - Wysłana: 3 Lip 2013 12:47:24
Seybr:
Wiesz miałem okazję kierować autem za pół miliona, to inna jazda niż takim za 50 tys. zł

Dokładnie taka jest różnica.

Mav:
przerzutki, manetki, łańcuchy, korby są bardzo odporne na brud, działają bardzo sprawnie i wytrzymają lata.

Nie do końca. Priorytetem przy drogich częściach napędu jest lekość, sztywność i zmiana biegów pod obciazeniem. Na pewno nie odporność na brud czy zużycie. Np. kaseta 10-rzędowa musi zmieścić się na tym samym bembenku co 8 rzędowa, więc zmiejsza się podkładki między zębatkami i łańcuch, co by o nie nie ocierał. Łańcuch staje się mniej wytrzymały, szybciej się zuzywa "zjadając" zebatki i tarcze. Dalej, mniejsza waga to często efekt zebrania jak największej ilości materiału z elementu, np. tam, gdzie przenoszone są mniejsze obciążenia. Jeżeli więc wycieniowany element dostanie uderzenie, np. gałęzią czy kamieniem, to się złamie, a klasa średnia - już niekoniecznie. Jeżeli producent nie posępi, to komponenty klasy średniej będą dużo wytrzymalsze niż topowe. Przykłądem posępienia było Deore jakieś dwie generacje wstecz, a wytrzymałego produktu - poprzednie Alivio.
Idąc jeszcze dalej można popatrzeć na łożyska korb. W czym zintegrowana oś z zewnętrznymi łożyskami jest lepsza niż zintegrowany pakiet (z kwadratem czy wielowypustem)? Sztywnością bije je na głowę (szersze podparcei i oś o większej średnicy). Natomiast odpornośc na zużywanie jest dużo gorsza (łożyska są na zewnątrz i łapią więcej syfu).

Mav:
Drogie koła to lepsze piasty, sztywność, lepsze toczenie

Problem kół jest dużo bardziej złożony.

Mav:
carbon jest nieporównywalnie mocniejszy od aluminium, więc zwiększa się bezpieczeństwo jak ktoś lubi poszaleć.

To też jest bardziej złożony problem.

Mav:
Rower za 10 tysięcy waży 9 kg, a nie 14 lub więcej jak rowery za 2-3 tysiące. Rower za 15 tysięcy waży 8 kg

Zależy. Góral ważący 8 kg to trochę abstrakcja (Scott Scale dla Frishknechta do Aten ważył 7,7 kg, ale to był specjalnie przygotowany rower na jedną imprezę, a potem do wyrzucenia). Kolarka 8 kg to żaden problem - mój waży mniej i nie kosztował 15 koła, a dałoby się złożyć tak lekki rower taniej niż ja to zrobiłem.

Mav:
Droższy rower ma carbonową ramę, która się nie wygina jak aluminiowa, jest bardzo sztywna przez co nie ucieka energia podczas pedałowania

Akurat ramy karbonowe zazwyczaj są mniej sztywne niz aluminiowe (choć sytuacja cały czas poprawia się - dla włókna węglowego oczywiście). Pierwszą seryjną karbonową ramą, która mogła konkurować sztywnością z aluminiowymi był CR1. Np. ONCE długo jeździło (zwłaszcza czasówki) na aluminiowych Giantach bo karbonowe były zbyt "miękkie". Zresztą pomiar sztywności ramy to też dość złożony problem (ba, trudno w ogóle mówić o sztywności całej ramy, raczej o sztywności poszczególnych jej punktów - swego czasu któryś z belgijskich miesięczników robił takie pomiary)

Seybr:
Ale ceny ramy i amortyzatorów mnie przerażają

Bo porównujesz je do seryjnych samochodów. Sprzęt rowerowy (ten droższy) to mimo wszystko sprzęt sportowy (*turystyczny). Jeżeli chciałbyś porównać taki rower za kilkanaście tysięcy do samochodu to raczej nie do zwykłego kompaktu, SUVa czy klasy średniej ani nawet nie do samochodu klasy Porsche 911. Porównania trzeba szukać by w samochodach rajdowych/wyścigowych (*naprawdę terenowych/ekspedycyjnych). Uzywanie tego sprzętu do jazdy "rekreacyjnej" (bez nastawienia na wynik) trochę mija się z celem.

Seybr:
Dam do sprawnego lakiernika i zrobi mi cuda. Przedni widelec, amortyzator. Co w nich jest, technologia kosmiczna

Mogę przemalować moją starą ramę od górala jak chce (lat ok. 20, stal, waży pewnie ponad 4 kg, żadnych współczesnych rozwiązań nie posiada), ale to dalej będzie ta sama rama i nie da rady współczesnej ramie wyścigowej.
A co do amortyzatorów - te wyścigowe muszą godzić kupę sprzecznych elementów, więc płacisz za technologię. Bo to nie jest prosta sprawa, żeby widelec był lekki, sztywny, miał kupę ustawień, blokady, dobrze tłumił, był bezawaryjny i wytrzymały - jednocześnie. Ja widziałem bebechy takiego amorka za 200 zł i SIDa (starego tego produkowanego do 2006 r., przy czym była to maksymalnie uproszczona wersja Race, taki np. World Cup był dużo bardziej skomlikowany). Porównaj sobie silnik od malucha i współczesnego turbodiesla albo silnik turbobenzynowy - będziesz miał skalę porównawczą.
Mav
Użytkownik
#220 - Wysłana: 3 Lip 2013 13:24:23 - Edytowany przez: Mav
Jurgen

Pisalem o MTB bo kolarzowki mnie srednio interesuja. O rowerach mozna dyskutowac godzinami ja tylko tak ogolnikowo cos napisalem. Co do wiekszej sztywnosci aluminium zgodzic sie nie moge. Carbon to material nie oddajacy energi, dlatego ramy carbonowe pekaja a aluminiowe sie wyginaja. Aluminium pracuje, carbon jest sztywny. I jest mocniejszy, wystarczy zobaczyc testy wytrzymalosci, jest to przepasc. Chyba ze mowa o specjalnych czesciach robionych pod najmniejsza wage. Wtedy stosuje sie cienkie warstwy i sa ograniczenia wagowe dla rowerzysty np. do 75 kg.
Seybr
Użytkownik
#221 - Wysłana: 3 Lip 2013 14:29:44
Jurgen:
Dokładnie taka jest różnica.

Tylko że ja nie chce mieć Ferrari, bo mnie nie stać. Jak już przeznaczam kasę na zabawki, to takie w które służą min. mi do pracy. Prędzej wydam 6 tys. zł na obiektyw niż na rower. Mam inne hobby. Rower chcę do lasu, kiedyś robiłem dużo kilometrów. Chętnie bym wsiadł, posadził młodą czy młodego i w trasę lub sam się wybrał. Kamera i wykonał teledysk. Za nastolatka byłem kamikadze.

Jurgen:
To też jest bardziej złożony problem.

Widziałem jak pęka rama z carbonu. Wystarczy źle pukniesz i po ptokach. Co śmieszne w mojej okolicy jest koleś, który takie rzeczy naprawia, w szopie. Z tego co wiem to ma sprzęt i ludzie z Polski przysyłają jemu ramy.

Panowie zdoła kupić części za 3 tysiaki. Ale jakie ? Mam czas na poszukanie. Teraz mam sezon i dużo pracy.
Wczoraj wróciłem z pleneru o 1 w nocy. Byłem w Łebie, zimna woda w morzu ;].

http://www.youtube.com/watch?v=QDuY3k8jCFI&feature =youtu.be

Jurgen

Masz rację, to jak z kamerami. Jednego zadowoli za 2 tysiaki mnie za 12 tysiaków (bez osprzętu). Docelowa 25 (body) no obiektywy z dwa to 10 tys. zł. Widzicie, dla tego nie wydam tyle kasy na rower. No i moja żona by mnie zabiła.
Mav
Użytkownik
#222 - Wysłana: 3 Lip 2013 22:10:17 - Edytowany przez: Mav
Seybr:
Widziałem jak pęka rama z carbonu. Wystarczy źle pukniesz i po ptokach.

Carbon jest mocniejszy od alumium. Obejrzyj sobie: http://www.youtube.com/watch?v=xreZdUBqpJs

Alu jest slabsze.
Jurgen
Moderator
#223 - Wysłana: 3 Lip 2013 22:30:37 - Edytowany przez: Jurgen
Mav:
dlatego ramy carbonowe pekaja a aluminiowe sie wyginaja

Mav:
Aluminium pracuje, carbon jest sztywny

Seybr:
Widziałem jak pęka rama z carbonu. Wystarczy źle pukniesz i po ptokach

Ja widziałem także połamane ramy aluminiowe, zwłaszcza wyścigowe mniej doświadczonych (wtedy) producentów, jak Author czy Kelly's. Jezeli chodzi o cienkościenne aluminium (polecam Gianta XtC ze stopu 6013, jak puszka od coli), czy wyścigowy karbon, to oba się ugną. na youtube jest filmik, jak ramę karbonową (specek tarmac jeżeli dobrze pamiętam) ściskaja imadłem, ta się ugina i potem wraca do poprzedniego stanu. Dopóki imadło nie przetnie włókien, nic się jej nie stanie. Jak się patrzy, to aż boli, ale warto. Podobnie jest z aluminium.

Swoją drogą, zarówno moja CR1 jak i OCR przeżyły parę kraks przy sporych prędkościach i obu nic się nie stało.

Mav:
Carbon jest mocniejszy od alumium. Jak znajde ten test wytrzymalosci to dam linka. Alu nie ma szans

A stal jest mocniejsza niż aluminium, magnez, karbon i... tytan, tylko, że newiele z tego wynika. Po pierwsze, sama wytrzymałośc materiału to mały pikuś, bo efekt końcowy zależy jeszcze od technologii używanej przez producenta i rodzaju zastosowanego materiału (karbon to nie zawsze to samo, podobnie jak i aluminium). Przy aluminium ogromnie wazny jest stop (np. genialny AluxX Gianta) i końcowa obróbka. Stąd można kupić ramę aluminiowa za 300 zł i za 4500 (swego czasu - Airin Orbei ważący mniej niż 1 kg, wtedy osiągalne jedynie dla najlepszych ram karbonowych). Aluminium ma wytrzymałść (bezwzględną i względną, w stosunku do wagi gorszą niz stal, ale wystarczy cienka scianka na szerokiej rurze i stal nie ma szans) W karbonie ilość warstw/gęstośc czy jak to nazwać, sposób "plecenia" i kształt elementu (włókno weglowe zupełnie inaczej przenosi obciazenia). Stąd np. w aluminium bb30 nie dawało takich możliwości i rezultatów jak przy włóknie węglowym).
Poszukam testu sztywności ram. Niestety jest stary, ale mniej więcej obrazuje, o co mi chodzi.

Mav:
Obejrzyj sobie

To świadczy tylko o tym, że aluminiowy nomad wytrzymał mniejszy nacisk niż karbonowy, a nie ogólnie. A poważnie to poza tą kwestią widzę tu pewien błąd metodyczny pod względem sposobu działania siły, jeżeli można to tak okreslić. Rama najczęściej psuje się od uderzenia/upadku, a nie od przyłożenia stałej, dłuzej działającej siły. Żeby w ten sposób zepsuć ramę, to trzeba by mieć siły jak Greipel albo torowiec jakiś.
Mav
Użytkownik
#224 - Wysłana: 3 Lip 2013 23:18:52 - Edytowany przez: Mav
Jurgen

Wszyscy zawodowcy jeżdżą na karbonowych częściach, jakiś powód musi być, prawda? Nie chodzi tylko o to, że jest lżejszy. Żaden zawodnik, szczególnie MTB, nie ryzykowałby dla dwóch kilogramów słabszego roweru. Nikt nie chcę żeby mu podczas wyścigu coś walneło, bo to może się skończyć ciężką kontuzją. Karbon rządzi.

Jurgen:
Rama najczęściej psuje się od uderzenia/upadku, a nie od przyłożenia stałej, dłuzej działającej siły

Test jest dobry. Podczas wyścigu MTB, na rame działają bardzo duże obciążenia, np. jak z dużą prędkością zawodnik zjeżdża z górki i od razu jest stromy podjazd pod górkę, tak samo jak wjeżdża w dziurę. Ramy są projektowane tak, aby właśnie takie konkretne obciążenia znosiły, a nie np. boczne uderzenie w drzewo.

Jurgen:
Poszukam testu sztywności ram. Niestety jest stary, ale mniej więcej obrazuje, o co mi chodzi.

Znajomy ma sklep rowerowy. Sam ma kilka rowerów za ok 30-40 tys. Ściga się zawodowo. Pokazywał prosty test na różnice w sztywności. Wystarczy z boku nogą dusić na pedał i widać jak aluminiowa rama pracuje, a karbonowa prawie wcale.
Seybr
Użytkownik
#225 - Wysłana: 4 Lip 2013 09:14:49 - Edytowany przez: Seybr
Jurgen
Mav

Fajnie się czyta wasze posty, ale ja bym chciał rower do 3 tys. zł. W sumie części.

Tak sobie przeglądam rowery w tej cenie i jest co wybierać. Ale z tego co widzę, wszystko zdziełano w Chinach ;].
Większość w tej cenie nie posiada tylnej amortyzacji. Ja nie należę do osób co podróżują dla rekreacji i widoków. Lubię dawać z siebie wszystko i szybko pokonywać przeszkody terenowe w lesie.
Znając życie w te lato i tak nie kupię. Tylko na zimę.
Picard
Użytkownik
#226 - Wysłana: 13 Lip 2013 22:37:21 - Edytowany przez: Picard
Seybr:
Od czego są treningi ? Kolejna sprawa. Lepiej dać się zabić bez obrony, czy próbować bronić ? Wiesz mi nie chodzi np. żeby każdy w tym kraju miał dostęp jak w USA. Tam mamy przesadę.

Ale przecież w wyżej wymienionym filmie jasno powiedziano Ci jaka jest najlepsza obrona: ucieczka. A ludzie, których testowali byli nie raz wytrenowani w odchodzeniu się z bronią palną i strzelaniem do celu. Powiedź mi tylko po co Ci ów dostęp do broni jest potrzebny skoro udowodniono, że jej posiadanie w istocie nic nie daje? Tak w gwoli ścisłości: broń palną miał mieć też podobnież Krzysztof Olewnik jak i małżeństwo Jaroszewiczów. Nie wiele pomogło w ich przypadku, czyż nie?

Seybr:
Tak, Irak - wystarczy ?

Masz jakiś dowód na poparcie swoje historii? Z kim i kiedy się tam strzelałeś? I jeszcze jedno: jeśli mówisz prawdę to oznacza, że jesteś/byłeś zawodowym żołnierzem i masz rzeczywiste doświadczenie bojowe, a więc nie zaliczasz się do grona zwykłych cywili, którzy nie mają ani twojego treningu, ani twojego doświadczenia bojowego. Więc nie możesz ich przyrównywać do siebie - to zupełnie inne kategorie.

Seybr:
Wiesz, opanowanie to podstawa. Metoda na Bruca Willisa nie pomoże. Jestem ciekaw jak by zawodowców tam wsadzili.

Ale o to właśnie chodzi, że tu nie ma mowy o zawodowcach, tylko o przeciętnym zjadaczu chleba, który ma jakieś tam doświadczenie z bronią. I pada pytanie: czy by sobie w takich sytuacjach poradził? Odpowiedź jest jednoznaczna: NIE! czasami nawet wzięci z zaskoczenia zawodowcy nie są w stanie sobie poradzić z taką sytuacją czego dowidzi przypadek masakry w Ford Hood:
http://wiadomosci.wp.pl/gid,14830149,gpage,8,img,1 4830892,kat,1348,title,Najtragiczniejsze-strzelani ny-ostatnich-lat-w-USA,galeria.html?ticaid=110f06

A WOGÓLE UWAŻAM, ŻE TEMAT POLITYKA POWINIEN ZOSTAĆ ZAMKNIĘTY!
Seybr
Użytkownik
#227 - Wysłana: 14 Lip 2013 09:00:05
Picard:
Ci jaka jest najlepsza obrona: ucieczka.

Kiedy trzeba wiać to wiej. Ale łamaga nie ucieknie. Rambo też nie popłaca. Ale dobry wytrenowany strzelec w punkcie gdzie nie ma wyjścia potrafi się obronić.

Picard:
Powiedź mi tylko po co Ci ów dostęp do broni jest potrzebny skoro udowodniono, że jej posiadanie w istocie nic nie daje?

Mi daje, pomijam bezpieczeństwo w domu. Ktoś wchodzi, rozpoznaje że jest złodziej. Strzelam w nogi i wzywam Policję. Tylko do tego prawo powinno się zmienić w tym kraju. Inaczej na nie widzę sensu.
Inny powód. Strzelnica sportowa i fun, nie rozumiesz tego nie widzę sensu dalszej dyskusji.
Mój 4 letni syn strzela lepiej z wiatrówki niż nie jeden dorosły.

Picard:
Tak w gwoli ścisłości: broń palną miał mieć też podobnież Krzysztof Olewnik jak i małżeństwo Jaroszewiczów.

Możesz mieć broń w szafie a porwać mogą ciebie gdy leżysz na basenie itp. Człowiek nie chodzi cały czas z bronią, to już jest paranoja.

Picard:
Masz jakiś dowód na poparcie swoje historii?

Co mam zrobić skan książeczki wojskowej. To jest dokument. Zawsze mówię, trzeba myśleć racjonalnie. Trzeba szybko myśleć, jest ciężko. Nawet jako kierowca musisz szybko podejmować decyzje.

Picard:
A WOGÓLE UWAŻAM, ŻE TEMAT POLITYKA POWINIEN ZOSTAĆ ZAMKNIĘTY!

Nie krzycz kolego.
Picard
Użytkownik
#228 - Wysłana: 19 Lip 2013 01:15:47
Seybr:
Kiedy trzeba wiać to wiej. Ale łamaga nie ucieknie. Rambo też nie popłaca. Ale dobry wytrenowany strzelec w punkcie gdzie nie ma wyjścia potrafi się obronić.

Problem w tym, że skoro mowa o łamadze to on i tak nie da się rady obronić więc po co mu pistolet? Na filmie, który podałem nie łamagi testowali i tak nie dali sobie rady. Jak napastnik jest przygotowany na akcje zbrojną - a w przypadku zeszłorocznego strzelca z Aurory tak właśnie było - to nawet uzbrojony cywil nic nie zdziała. Ba, w przypadkach konfrontacji z ciężkozbrojnymi i opancerzonymi przeciwnikami nawet zwodowi policjanci muszą wyzywać na pomoc SWAT:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Strzelanina_w_North_H ollywood

Seybr:
Mi daje, pomijam bezpieczeństwo w domu. Ktoś wchodzi, rozpoznaje że jest złodziej. Strzelam w nogi i wzywam Policję. Tylko do tego prawo powinno się zmienić w tym kraju. Inaczej na nie widzę sensu.
Inny powód. Strzelnica sportowa i fun, nie rozumiesz tego nie widzę sensu dalszej dyskusji.
Mój 4 letni syn strzela lepiej z wiatrówki niż nie jeden dorosły.

A miałeś taką sytuacje w prawdziwym życiu? Wchodzi Ci ktoś o drugiej w nocy do pokoju, jesteś zaspany i co strzelasz do tej osoby będąc zaspanym i nie wiedząc kto to jest? Założywszy, że wogóle się obudzisz kiedy ewentualny włamywacz przyjdzie w ,,odwiedziny"... A to, że twój syn dobrze strzela niczego nie dowodzi - nie oznacza to wcale, że dał by sobie radę w stresogennej sytuacji. Ci ludzie na filmiku też dobrze strzelali, ale w chwili próby zawiedli.

Seybr:
Możesz mieć broń w szafie a porwać mogą ciebie gdy leżysz na basenie itp. Człowiek nie chodzi cały czas z bronią, to już jest paranoja.


No, właśnie jak mówię o nie daniu się psychozie strachu. Jeśli nie chodzisz z bronią cały czas to po co ona Ci jest? Jeśli się boisz to na co Ci broń? Nie możesz jej użyć w każdych okolicznościach - np. kiedy śpisz itp. - więc ta broń i tak nie daje gwaranci bezpieczeństwa.

Seybr:
Co mam zrobić skan książeczki wojskowej. To jest dokument. Zawsze mówię, trzeba myśleć racjonalnie. Trzeba szybko myśleć, jest ciężko. Nawet jako kierowca musisz szybko podejmować decyzje.

Problem w tym, że jeśli mówisz prawdę to oznacza to, że masz przeszkolenie wojskowe czyli nie zaliczasz się do kategorii przeciętnego obywatela, a o nich właśnie mówiliśmy.

Seybr:
Nie krzycz kolego.

Trudno krzyczy się przez internet... A POZA TYM UWAŻAM, ŻE TEMAT POLITYKA POWINIEN ZOSTAĆ ZAMKNIĘTY!
MarcinK
Użytkownik
#229 - Wysłana: 6 Sier 2013 18:49:30
Seybr
Użytkownik
#230 - Wysłana: 16 Wrz 2013 10:07:40 - Edytowany przez: Seybr
skasowac.
Seybr
Użytkownik
#231 - Wysłana: 24 Wrz 2013 10:47:21
Szukam auta, funkiel nówka z salonu. Mam zamiar wydać około 60 tyś. zł.

Moi faworycie. Skoda Rapid Sportback, prawdopodobnie 1.4 TSI Sportback. Przeraża mnie ten silnik TSI. Dalej Kia Ceed 1.4 105 koni. Moja żona upatrzyła sobie Dacie Duster. Mój ojciec ma w ropie. Niby nowa Dacia to tak na prawdę będzie po lifcie. Preferuje benzynę i napęd 4x4. Nie chce Daci bo wiem jak będzie wyglądać. Chlew w środku, bo nie znam myśliwego który by miał czysto. Na Forda Focusa nie patrzę, bo dobra wersja kosztuje, golasa to ja nie chce. Na VW tym bardziej, bo drogi i to jest VW. Skoda produkuje bardziej trwałe auta, niby ta sama technologia.

Macie inne propozycje. Mam zamiar za jakiś czas kupić. Nie wchodzi w grę auto używane, np. roczne. Czemu, bo nie. Bo ma być nowe. Już w śród kolegów, miałem teksty, nie opłaca się itp. Kup np. 3 letniego Passata. Potem wkładaj majątek w naprawy. Nie dziękuję. Może Hyundai I30 ?
Eviva
Użytkownik
#232 - Wysłana: 24 Wrz 2013 12:28:01
Seybr

Ja auta nie szukam, a 60 tys mogę przyjąć
Seybr
Użytkownik
#233 - Wysłana: 24 Wrz 2013 13:48:00
Eviva:
Ja auta nie szukam, a 60 tys mogę przyjąć

Co jak co ale ty pracujesz w środowisku, gdzie łapówki są. Przykro mi ale ja jestem prywaciarz :P.
The_D
Użytkownik
#234 - Wysłana: 24 Wrz 2013 14:32:31
Oj w sektorze prywatnym też się opowieści nasłuchałem, ale to nie rzeczy na forum ;)
Seybr
Użytkownik
#235 - Wysłana: 9 Paź 2013 14:37:01
Jak ktoś tego nie czytał, warto.

Blog dziewczyny chorej na raka. Kiedyś przez przypadek wpadłem na te archiwum.

http://kiedy-umre.blog.pl/page/3/

Nawet osoby po śmierci mogą mieć wpływ na kogoś obcego. Jak często nie szanujemy swojego życia. Ciągle nam mało. Ten blog i takie słowa mówią mi. Ku... jestem bogaty, mam zdrowie. Pieniądze sam zarobię.
Seybr
Użytkownik
#236 - Wysłana: 7 Lis 2013 20:22:13 - Edytowany przez: Seybr
Są cycki jest moc. Klip fajnie zrealizowany. Piękny sarkazm i humor.

http://www.youtube.com/watch?v=rr1DSgjhRqE

Powiem tak. Szkoci czy Anglicy nie potrafili zrobić dobrej wódki, to wypromowali swój ohydny bimber.
Seybr
Użytkownik
#237 - Wysłana: 18 Lis 2013 20:33:46
Mamy dewizówki w okolicy. Pierwszy filmik w tym roku. W drodze kolejny, ale będzie pokojowy. Snajperzy z nich tacy jak z Tuska mąż stanu.

http://www.youtube.com/watch?v=HjmzUGBGC90&feature =youtu.be

Koniec filmu, dzik rodem z Call Of Duty ;].
Q__
Moderator
#238 - Wysłana: 18 Lis 2013 21:19:20
Seybr

Seybr:
tacy jak z Tuska mąż stanu

Czy to jest realizacja moratorium na politykę, hmm?
Seybr
Użytkownik
#239 - Wysłana: 19 Lis 2013 07:19:14
Q__:
Czy to jest realizacja moratorium na politykę, hmm?

Niczym Odo. Mała różnica, on wszędzie widział przemyt a ty politykę :p. Bez przesady, pierwsze porównanie jakie mi na myśl przyszło.
Q__
Moderator
#240 - Wysłana: 19 Lis 2013 07:53:16
Seybr

Seybr:
Niczym Odo. Mała różnica, on wszędzie widział przemyt a ty politykę

Taki los szefów ochrony
 Strona:  ««  1  2  ...  6  7  8  9  10  ...  29  30  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Kącik alkoholowy imieniem Seybra. Wejście od lat 18

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!