USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / troche techniki
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
krzychu
Użytkownik
#1 - Wysłana: 27 Sier 2012 02:15:20
Odpowiedz 
mechanizm roznicowy - jest po to gdy w skutek oporow ruchu nie da sie utrzymac jednakowej predkosci obrotowej osi

http://www.youtube.com/watch?v=vBm-SzO3ggE

wal cardana - jest po to zeby przenosic naped nieosiowo

http://www.youtube.com/watch?v=f9a83nakHOg

schemat napedu na przednie kola

drive

ciag dalszy nastapi
Mariusz
Użytkownik
#2 - Wysłana: 27 Sier 2012 11:38:21
Odpowiedz 
No świetnie, tylko kogo interesuje prymitywna technika rodem z cywilizacji przedwarpowych?
krzychu
Użytkownik
#3 - Wysłana: 5 Paź 2012 19:12:56 - Edytowany przez: krzychu
Odpowiedz 
tylko mnie ?

zadanko z mechaniki

mech

chodzi w nim o to

sila P napedza krazek i chcemy okreslic predkosc krazka Vs czyli wystarczy popodstawiac scalkowac i mamy
Mariusz
Użytkownik
#4 - Wysłana: 5 Paź 2012 19:56:13
Odpowiedz 
W sumie to nie o to chodzi żeby mnie to zupełnie nie interesowało, po prostu dziwię się że na forum poświęconym technologii fikcyjnej albo przynajmniej futurystycznej ktoś chce dyskutować o technice doskonale znanej od dawna.

Ale OK, i tak pełno tu najróżniejszego bełkotu, to pozwolę sobię to pociągnąć i zadam zagadkę:

Poza przedstawionym mechanizmem różnicowym, jakie jest inne (powszechnie stosowane) rozwiązanie problemu polegającego na różnej prędkości lewych i prawych kół pojazdu kołowego poruszającego się na zakręcie?
krzychu
Użytkownik
#5 - Wysłana: 5 Paź 2012 20:03:46 - Edytowany przez: krzychu
Odpowiedz 
Mariusz

co moze zastapic mechanizm roznicowy ?

w pociagach i tramwajach stosuje sie rozwiazanie inne
Mariusz
Użytkownik
#6 - Wysłana: 5 Paź 2012 20:15:27 - Edytowany przez: Mariusz
Odpowiedz 
Nie, sorry ale nie mam ochoty wnikać w tamte wzory.
Nie moja dziedzina a na hobbystyczne drążenie nie bardzo mam czas.

Edit: no właśnie rozwiązanie stosowane w pociągach jest odpowiedzią na moją zagadkę.
Edit 2: oczywiście ja znam to rozwiązanie, chodziło mi o to żeby ktoś inny się wykazał.
Kor
Użytkownik
#7 - Wysłana: 5 Paź 2012 22:03:30 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
Pożytek z tego taki, że sobie to sprawdziłem i czegoś się dowiedziałem. Rozwiązanie jest genialnie proste. Średnica kół w pojazdach szynowych zmniejsza się w kierunku zewnętrznym (maleje wraz ze wzrostem odległości od środka pojazdu), co oczywiście pociąga za sobą mniejszy obwód. By wymóc to, żeby pociąg toczył się od strony wewnętrznej łuku na mniejszym kole, na łukach oddala się odpowiednio szyny.

A teraz, żeby nie odlatywać w jakieś krążki, całki i mechanizmy różnicowe, niech ktoś będzie łaskaw mi wytłumaczyć, jak działa maszyna do szycia To oczywiście żart, ale nie pozbawiony ziarna prawdy. Rozwodzimy się często o promach kosmicznych, a gdyby jakiś kataklizm wybił dużą część ludzkości i pozbawił ocalałych źródeł wiedzy, to skrajna większość z nich nie potrafiłaby odtworzyć koncepcji długopisu.

Istnieją strony, które obrazują podstawy działania różnych wynalazków technicznych. Np. taka fajna stronka: http://www.howstuffworks.com Piszą nawet o maszynach do szycia! Kto by pomyślał. http://home.howstuffworks.com/sewing-machine1.htm

Na koniec: podobnie jak z maszynami do szycia i promami kosmicznymi, zanim zabierzemy się za całki dobrze by było postawić najpierw takie na przykład pytanie - jak to się dzieje, że minus razy minus daje plus - i zbadać co na ten temat potrafimy powiedzieć. Jasne, tak nas uczyli w podstawówce, liceum itd. Ktoś zadał sobie może jednak pytanie dlaczego tak jest. Czy to można czymś uzasadnić? Może dowieść?
krzychu
Użytkownik
#8 - Wysłana: 6 Paź 2012 09:48:13 - Edytowany przez: krzychu
Odpowiedz 
polecam darmowy program do rysunku CAD 2D dziala pod windows 7

a9cad

program nosi nazwe A9CAD
Kor
Użytkownik
#9 - Wysłana: 6 Paź 2012 14:09:51
Odpowiedz 
Mariusz
Użytkownik
#10 - Wysłana: 6 Paź 2012 15:43:30
Odpowiedz 
Kor:
Widzieliście ten program? Co o tym sądzicie?
http://superwizjer.tvn.pl/informacje/historia-pewn ego-wynalazku,38692,1.html

Czy tamtemu "wynalazcy" naprawdę wydaje się że wymyślił przekładnię listwową?
Kor
Użytkownik
#11 - Wysłana: 7 Paź 2012 06:08:48 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
Mariusz

Właśnie nie wiem, co mu się wydaje. Jak jednak widać, wydawać zaczyna się coraz większej liczbie osób (obejrzałeś program? bo temat jest stary, pisano o tym nie raz, z tym że tutaj widać inne nastawienie). Okazuje się, że nawet WSI
Mariusz
Użytkownik
#12 - Wysłana: 7 Paź 2012 11:53:53
Odpowiedz 
Obejrzałem i zastanawiam się o co tu naprawdę chodzi.
Przecież nie o ten "wynalazek" który jest trywialny i szanse na jego praktyczne zastosowanie są przyzerowe.
A więc dlaczego angażuje się w to nawet jakiś profesor? Nagłe otępienie umysłowe? A może w tym szaleństwie jest metoda? Skoro ludzie kupują magnetyzery do paliwa (wiem o przypadku kiedy to ktoś dla podwojenia efektu zainstalował dwie sztuki ) to może liczą że i to da się sprzedać? A może liczą że jak narobią medialnego szumu to w końcu jakiś urzędol na odczepnego przyzna im dotacje na te ich "badania naukowe"? Pieniądze podatnika wydaje się na najróżniejsze nonsensy, może więc i oni mają szanse?
Kain
Użytkownik
#13 - Wysłana: 7 Paź 2012 11:57:27
Odpowiedz 
Podobne urządzenie (wykosztowujące zamiast przekładni listowej ślimacznicę) jest stosowane od jakiegoś czasu w F1 - J-Damper. Idea jest ta sama, cel nieco inny - miast absorbować energię powstającą przy zderzeniu wspomaga amortyzację pojazdu.
Toudi
Użytkownik
#14 - Wysłana: 7 Paź 2012 12:04:24
Odpowiedz 
Czy z tym zderzakiem to oni już nie udowodnili, że to lipa? Że pomysł fajny o tyle, że zderzaki, które po przekazaniu energii na kołowrotek (np naładowanie jakiegoś akumulatora) mogły powrócić do pozycji wyjściowej. Ale to tylko przy względnie małych prędkościach. Bo przy dużych bezwładność wewnątrz samochodu i tak byłaby tak samo niebezpieczna dla pasażerów jak i teraz. Bo co to za różnica czy hamowanie nastąpi na półmetrowej strefie zgniotu, która wróci do poprzedniego stanu czy nie?
Mariusz
Użytkownik
#15 - Wysłana: 7 Paź 2012 13:21:18
Odpowiedz 
Kain:
Podobne urządzenie (wykosztowujące zamiast przekładni listowej ślimacznicę) jest stosowane od jakiegoś czasu w F1 - J-Damper. Idea jest ta sama, cel nieco inny - miast absorbować energię powstającą przy zderzeniu wspomaga amortyzację pojazdu.

Ano właśnie, może to jest kluczem do zagadki "o co tu chodzi?"
Rozwiązanie jest tylko podobne, cel też nieco inny, tak więc Łągiewka i spółka szans na wygraną w sądzie raczej nie mają.
Ale mogą liczyć na to że jeżeli wyłożą na prawników odpowiednio dużo kasy (nie swojej, płaci Narodowe Centrum Badań i Rozwoju czyli podatnik) to procesy będą ciągnąć się tak długo że ci z F1 w końcu pójdą na ugodę i kupią to całe badziewie.
Mariusz
Użytkownik
#16 - Wysłana: 7 Paź 2012 13:23:13
Odpowiedz 
Toudi:
Czy z tym zderzakiem to oni już nie udowodnili, że to lipa? Że pomysł fajny o tyle, że zderzaki, które po przekazaniu energii na kołowrotek (np naładowanie jakiegoś akumulatora) mogły powrócić do pozycji wyjściowej. Ale to tylko przy względnie małych prędkościach. Bo przy dużych bezwładność wewnątrz samochodu i tak byłaby tak samo niebezpieczna dla pasażerów jak i teraz. Bo co to za różnica czy hamowanie nastąpi na półmetrowej strefie zgniotu, która wróci do poprzedniego stanu czy nie?

Dokładnie tak. A energii z tego kołowrotka będzie akurat tyle żeby zasilić patefon który odegra marsza żałobnego
Kor
Użytkownik
#17 - Wysłana: 7 Paź 2012 15:36:18 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
Myślę, że trochę upraszczacie. Przecież działanie zderzaka (i strefy zgniotu), to nie jest punkt w czasie. To jest kwestia dynamiki sił w przedziale czasu.

Jest chyba różnica między wytraceniem danej prędkości w czasie t, a w czasie 2t?
Tak samo jak jest różnica między wytraceniem prędkości funkcją liniową, a wytraceniem jej funkcją, dajmy na to, kwadratową.

Czy nie ma np. żadnej różnicy dla pasażerów między tymi dwoma możliwościami:

http://i47.tinypic.com/2w7o8d1.png
krzychu
Użytkownik
#18 - Wysłana: 7 Paź 2012 16:51:49
Odpowiedz 
trzeba by wyjasnic pochodne i calki
krzychu
Użytkownik
#19 - Wysłana: 7 Paź 2012 16:57:00 - Edytowany przez: krzychu
Odpowiedz 
pochodne

zasada jest taka ze jak kat alfa jest wiekszy to dy/dx jest wiekszy

dy/dx - pochodna funkcji y=f(x)

pochodna predkosci to przyspieszenie

calka przyspieszenia to predkosc
Kor
Użytkownik
#20 - Wysłana: 7 Paź 2012 18:35:17 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
krzychu:
trzeba by wyjasnic pochodne i calki

Nie trzeba. Co to w ogóle za pomysł? (zresztą, co to za tłumaczenie? nie wyjaśnisz nikomu całek i pochodny pokazując jakiś tam banalny fakcik z nimi związany*). Oczywiście, że jest różnica. Im większa różnica prędkości na odcinek czasu, tym większe przyspieszenie. A więc tym większe siły działają na pasażerów.

Co mnie obchodzą jakieś pochodne? To, że pochodna prędkości po czasie to jest przyspieszenie, to nie oznacza, że by rozumieć przyspieszenie należy znać się na pochodnych. Przyspieszenie rozumiano na długo przed rachunkiem różniczkowym!

Kolejny raz - maszyny do szycia i promy kosmiczne.

* Już któryś raz robisz to samo. Jakby Ci nie chodziło o promowanie wiedzy, lecz pokazanie, że Ty wiesz. M.in. dlatego zadałem pytanie: jakie uzasadnienie ma to, że minus razy minus równa się plus. Bo już wiele razy w różnych miejscach widziałem ludzi popisujących się znajomością matematyki, którzy - jak się okazało - mieli problemy z rozumieniem jej elementów, lub w ogóle sensu tego co przytaczali.

Np. Jak pewnym ludziom tłumaczyłem, że ilość kombinacji w Dużym Lotku to: (49*48*47*46*45*44)/(6*5*4*3*2*1), to mi zaczynali tłumaczyć (mimo, iż im wyjaśniłem sens! tego równania), że jestem idiotą bo to się liczy z dwumianu Newtona. Zabawne. Już nawet nie chodzi o to, że dwumian Newtona się do tego wyrażenia dla tego wypadku skraca. Chodzi o to, że oni głaskali ten dwumian, a nie rozumieli jego kombinatorycznego sensu (dlaczego np. wzór na te kombinacje w Totku wygląda tak, a nie inaczej; jakie sens ma tu licznik, dlaczego tak wygląda, jaki sens ma mianownik, dlaczego tak wygląda?).

______________

Jak chcesz ludziom przekazywać jakąś wiedzę, to przygotuj się od a do z w jakimś temacie i go po prostu wyłóż. Np. podstawy rachunku różniczkowego. Granica ciągu, funkcji, ciągłość funkcji, iloraz różnicowy, pochodna, związki z trygonometrią (choćby ten tangens), wyjaśnij podstawowe twierdzenie rachunku całkowego (co z tego, że mi powiesz, że całkowanie jest odwrotnością różniczkowania - ja się pytam - dlaczego? ja tego nie wiesz, to nie rozumiesz matematyki i ja jej też nie zrozumiem, znasz tylko fakty i ja poznam tylko fakty) itd. I to jasno wyłóż.
krzychu
Użytkownik
#21 - Wysłana: 7 Paź 2012 19:05:44
Odpowiedz 
ja sobie chce po prostu popisac w moim temacie

a wynik w totku tez licze z dwumianu newtona
Kor
Użytkownik
#22 - Wysłana: 7 Paź 2012 19:08:57 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
krzychu:
a wynik w totku tez licze z dwumianu newtona

Serio? To policz wpierw licznik i powiedz mi - na pierwszy rzut oka, bez dłużej dywagacji, co to za liczba? Najlepiej ją rozpisz w całości tutaj, na forum.

Zresztą ja przecież nie mam nic przeciwko Dwumianowi Newtona. To bardzo użyteczna symbolika. Ale to nie znaczy, że muszę ją stosować dla konkretnego przypadku, jeśli wiem, że pewne rzeczy się skrócą, a własnie po skróceniu uzyskujemy to, co jest sensem operacji (zapis matematyczny zaciera ten sens; jest dłuższy, bo musi być taki, żeby być ogólnym).

Po co masz zapisywać (n/k), czyli: (n!)/(k!*(n-k)!), jeśli sensem tej operacji dla liczenia totolotka jest właśnie to, co wychodzi po skróceniu n! z k!, dopiero następnie podzielonego przez (n-k)!


krzychu:
ja sobie chce po prostu popisac w moim temacie

Temat to dobry pomysł. Ale skoro chciałbyś się swoją fascynacją podzielić, to fajnie by było, żebyś pisał o danych zagadnieniach w miarę przynajmniej dogłębnie. Albo jeśli nie dogłębnie w sensie tłumaczenia jakichś fizycznych czy matematycznych zależności, to chociaż szeroko w sensie ciekawostek np. co dzięki czemuś można liczyć, jaka była historia tego rachunku/odkrycia, gdzie dane odkrycie znajduje zastosowania itd.
krzychu
Użytkownik
#23 - Wysłana: 7 Paź 2012 19:24:19 - Edytowany przez: krzychu
Odpowiedz 
n=49

k=6

n!=1*2*...*n
krzychu
Użytkownik
#24 - Wysłana: 7 Paź 2012 19:29:05 - Edytowany przez: krzychu
Odpowiedz 
Kor
Użytkownik
#25 - Wysłana: 7 Paź 2012 19:38:48 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
krzychu

Nie, nie. Nie o to mi chodzi. Wylicz mi sam licznik np.na kalkulatorze i przepisz nam tutaj tę liczbę. Tak z ciekawości.

Poza tym:

Ja przecież nie mam nic przeciwko Dwumianowi Newtona. To bardzo użyteczna symbolika. Ale to nie znaczy, że muszę ją stosować dla konkretnego przypadku, jeśli wiem, że pewne rzeczy się skrócą. I to własnie po skróceniu uzyskujemy to, co jest sensem tej operacji (zapis matematyczny zaciera ten sens; jest dłuższy, bo musi taki być, żeby być ogólnym i korzystać z notacji silni).

Po co masz zapisywać (n/k), czyli: (n!)/(k!*(n-k)!), jeśli sensem tej operacji dla liczenia totolotka jest właśnie to, co w liczniku wychodzi po skróceniu n! z (n-k)!, dopiero następnie podzielonego przez pozostałe w mianowniku k!

Po wspomnianym skróceniu masz w liczniku 49*48*47*46*45*44. Jaki jest tego sens? Masz na początku wszystkie kule (49), po wyciągnięciu jednej - następnych możliwości jest o jedną mniej (48), i tak dalej. Wynikiem tego mnożenia, przy przyjętych warunkach, są wszystkie możliwe uporządkowania kul z wyłączeniem tych, w których kule mogłyby się na różnych miejscach powtarzać (bo jedynym warunkiem jaki wprowadziliśmy, jest zmniejszenie ilości możliwych kul o 1 na każdym kolejnym miejscu; to zaś pokrywa się z interpretacją, że żadna z kul nie może się powtarzać; warto dodać, że można wymyślić i inne interpretacje zgodne z tą mechaniką, ale oznacza to tylko tyle, że ta mechanika odzwierciedla różne procesy).

Niestety to nie odzwierciedla Totolotka. To założenie spełniają np. takie uporządkowania: 1,2,3,4,5,6 i 6,1,5,2,4,3. Ściśle - założenia to spełnia każde uporządkowanie dowolnych sześciu konkretnych różnych od siebie kul (każde takie uporządkowanie tych kul jest liczone jako oddzielne). W Totolotku natomiast nie jest ważna kolejność. Różne uporządkowania tych samych kul są tożsame.

I tutaj przychodzi to, co nam zostało po skróceniu w mianowniku tj. k!. A więc 6*5*4*3*2*1. K! ma ten sens, że wylicza nam na ile sposobów możemy uporządkować dowolne konkretne 6 kul. Pierwsza może się znaleźć na sześciu pozycjach, druga już tylko na pięciu itd. W ten sposób uzyskujemy wszystkie możliwe ustawienia dla dowolnych sześciu konkretnych kul.

Licznik, który wliczał każde możliwe ustawienie każdej możliwej konkretnej szóstki kul do reprezentowanej przez siebie sumy, dzieli się przez mianownik, który stwierdza ile jest możliwych ustawień dowolnej konkretnej szóstki kul i w wyniku mamy ilość niepowtarzalnych szóstek. Wynoszącą koło 14 milionów.
krzychu
Użytkownik
#26 - Wysłana: 7 Paź 2012 19:58:06 - Edytowany przez: krzychu
Odpowiedz 
krzychu
Użytkownik
#27 - Wysłana: 7 Paź 2012 20:01:36 - Edytowany przez: krzychu
Odpowiedz 
tyle jest mozliwych skreslen w totku

musze przyznac ze nie wszystkie wzory rozumiem i umiem wyprowadzic
Kor
Użytkownik
#28 - Wysłana: 7 Paź 2012 20:02:54 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
krzychu

Nie o to mi chodzi. Chodziło mi o wyliczenie liczbowej wartości licznika, czyli n!. Nawet kalkulator windowsa (który ma sporo miejsc po przecinku) musi to wyświetlić tak:

6,082818640342675608722521633213e+62

Potrafisz nadać interpretację tej liczbie?

***************

Widzisz. Ja nie jestem matematykiem, ani nie znam dobrze matematyki. Miałbym problem z tą z liceum, może nawet gimnazjum. Nie żartuję. Wiem jednak tyle, że chociaż nikt nie zna wszystkich, ani nawet większości wyprowadzeń (szczególnie w matematyce wyższej, która ma zatrzęsienie niesłychanie rozbudowanych działów), to matematyka polega nie na pamiętaniu faktów, lecz na ich rozumieniu. Pojmowaniu sensu, znajomości dowodów twierdzeń, umiejętności konstruowania własnych, samodzielnego stawiania tez, zdolności ich sprawdzania itd.
krzychu
Użytkownik
#29 - Wysłana: 7 Paź 2012 20:05:28
Odpowiedz 
no wiem ze w matematyce trzeba sobie czasem poradzic sposobem
Toudi
Użytkownik
#30 - Wysłana: 7 Paź 2012 20:22:53
Odpowiedz 
Kor:
Nie o to mi chodzi. Chodziło mi o wyliczenie liczbowej wartości licznika, czyli n!. Nawet kalkulator windowsa (który ma sporo miejsc po przecinku) musi to wyświetlić tak:

6,082818640342675608722521633213e+62

A mój tak: 49! =
6,08281864×10⁶² czyli
6 082 818 64 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Różności / troche techniki

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!