USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / to Twoja historia pamietaj
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  »» 
Autor Wiadomość
mozg_kl2
Użytkownik
#151 - Wysłana: 28 Cze 2014 12:28:54
100 lat temu doszło do zamachu na arcyksięcia Austro-Węgier. Wydarzenie to rozpoczęło kryzys lipcowy, który po miesiącu przerodził się w wojnę zwaną Wielką Wojną a później I wojną Światową. Wojna miała skończyć się szybko przed bożym narodzeniem i skończyła tylko 4 lata później zostawiając przemodelowaną Europę.
Q__
Moderator
#152 - Wysłana: 29 Cze 2014 12:19:02
mozg_kl2

mozg_kl2:
100 lat temu doszło do zamachu na arcyksięcia Austro-Węgier.

Media z tej okazji optymistycznie:
http://www.tvn24.pl/europa-100-lat-po-wybuchu-wiel kiej-wojny-nie-ma-wielkich-armii-ani-determinacji- narodow-by-sie-bic,444373,s.html

A przecież... działo się to tak niedawno...
http://all-that-is-interesting.com/the-ten-most-ic onic-photos-of-the-1940s
mozg_kl2
Użytkownik
#153 - Wysłana: 29 Cze 2014 12:43:17
Q__

Co najciekawsze i zapominane w podręcznikach historii to fakt, że do wojny parły Austro-Węgry a Cesarstwo Niemieckie było jej przeciwne. Pisząc moją pracę magisterską dokopałem się do depesz jakie wysyłał sam cesarz niemiecki, aby powstrzymać konflikt. Żeby nie być gołosłownym fragment artykułu

"Austro-Węgry cały czas się zbroiły i w tym wyścigu Rosja nie była w stanie dotrzymać im kroku"[...]Wilhelm II wojny bał się jak ognia. Co prawda cały czas ją prowokował, robiąc marsowe miny, a w niezliczonych tyradach atakował sąsiadów, ale zaraz potem się z tego wycofywał. Na przykład w 1912 r. zapowiadał interwencję we francuskim Maroku, uważając, że Niemcy też powinny mieć udział w kolonizowaniu tego kraju. Ale koniec końców Berlin wysłał tam jedynie starą kanonierkę."

Na wszystko nakładają się relacje rodzinne pomiędzy monarchami, i ich gry o tron. Także, wychodzi że Niemcy trochę niesłusznie zostały wmanewrowane w rolę tego złego, co miało swoje konsekwencje w 20 leciu wojennym i samej 2 wś. Inna ciekawostka jest taka, ze najgorzej na samej wojnie wyszli Węgrzy tracąc 70% swojego terytorium. I to tylko dlatego, żę byli częścią składową/podmiotem monarchii austriackiej.
Q__
Moderator
#154 - Wysłana: 29 Cze 2014 12:58:39
mozg_kl2

mozg_kl2:
Co prawda cały czas ją prowokował, robiąc marsowe miny

Wilhelm II to ogólnie była specyficzna postać... Z jednej strony jego mowa huńska:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Huńska_mowa
I zamiłowanie do militaryzmu, dają dobry przedsmak totalitaryzmów, które rozkwitły po I wś. Z drugiej... Był chyba przykładem człowieka tzw. mocnego w gębie, czego dowodem jak gładko abdykował i wycofał się z polityki...

Najlepiej mu chyba wyszło epitafium, które sam sobie ułożył. Choć też ciut teatralne...
mozg_kl2
Użytkownik
#155 - Wysłana: 29 Cze 2014 14:14:09
Q__

Wilhelm II tez powiedział, że dyby żyła babcia Wiktoria czyli królowa Wiktoria to nie doszłoby do wojny światowej. W końcu Jerzego V i Wilhelma łączyły więzy krwi. Jak i zresztą sporą cześć monarchów, tamtego okresu. "Jej krewni i potomkowie zasiadali na tronach Grecji, Jugosławii, Rosji, Rumunii i Niemiec, a obecnie panują w Wielkiej Brytanii, Szwecji, Norwegii, Belgii, Danii i Hiszpanii."
mozg_kl2
Użytkownik
#156 - Wysłana: 13 Lip 2014 11:36:35
Queerbot
Użytkownik
#157 - Wysłana: 13 Lip 2014 13:50:55
mozg_kl2:
ciekawostki dot Godła

Czy to się czyta jako "ciekawostki . Godła"?

Bardzo ciekawy film, mozg_kl2, ale gdybyś uważnie obejrzał, to byś wiedział, że chodzi raczej o Herb niż Godło. Pada tam jednak kardynalny błąd - herbem Jagiellonów nie była żadna pogoń i nie dlatego znalazła się w herbie RP. Ich herbem dynastycznym był krzyż lotaryński, zwany też czasem jagiellońskim. Ten krzyż pojawia się na tarczy rycerza w pogoni, a dlaczego pogoń była w herbie RP to chyba nie trzeba tłumaczyć.

Innych rzeczy nie wychwyciłem. Nie mogłem się skupić, bo prowadzący mocno eksponował swojego herba.
Elaan
Użytkownik
#158 - Wysłana: 13 Lip 2014 14:12:17 - Edytowany przez: Elaan
mozg_kl2
Queerbot

Herbem rodowym potomków wielkiego księcia Giedymina były tzw. Trzy Słupy.

a

Krzyż lotaryński natomiast stał się herbem królewskim Władysława Jagiełły po objęciu przezeń tronu polskiego.

Co ciekawe, do Lotaryngii znak ten trafił poprzez związek wielkomorawskiego księcia Świętopełka I z władcą Lotaryngii — Zwentiboldem, którego Świętopełk był ojcem chrzestnym.
Queerbot
Użytkownik
#159 - Wysłana: 13 Lip 2014 15:26:52
Elaan:
Herbem rodowym potomków wielkiego księcia Giedymina były tzw. Trzy Słupy.

Ale Jagiellonowie - mimo że teoretycznie jest to gałąź Giedyminowiczów stworzyli za sprawą Jogaiły własną dynastię i własnem herbem się posługiwali (w ich wydaniu krzyż lotaryński jest złoty w niebieskim polu).
Elaan
Użytkownik
#160 - Wysłana: 13 Lip 2014 16:30:39
Queerbot:
stworzyli za sprawą Jogaiły własną dynastię i własnem herbem się posługiwali

Zgadza się, i to właśnie miałam na myśli.
Tyle, że herb ten Jagiełło przyjął dopiero po ślubie z Jadwigą i koronacji, a nie kiedy był jeszcze tylko księciem Litwy.
A poza tym, Jagiellonów nie można nazwać jedynie "teoretyczną" gałęzią rodu Giedyminowiczów.
Jagiełło był wszak wnukiem Giedymina w prostej linii.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#161 - Wysłana: 13 Lip 2014 18:41:27 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
mozg_kl2

dokładnie ta dynastia:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Sachsen-Coburg-Gotha

A co do Wilusia, to babunia Wiktoria by nic nie zdziałała. To nie oni pociągali za sznurki i nie byli odpowiedzialni za I WŚ.
mozg_kl2
Użytkownik
#162 - Wysłana: 13 Lip 2014 20:05:51
Queerbot:
Czy to się czyta jako "ciekawostki . Godła"?

Widząc Twoją odpowiedź byłem bardziej niż pewny ze czegoś znowu nie zrozumiałeś.

Queerbot:
ale gdybyś uważnie obejrzał, to byś wiedział, że chodzi raczej o Herb niż Godło.

28 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r., Godłem Rzeczypospolitej Polskiej jest wizerunek orła białego w koronie w czerwonym polu.

Odwołuje się do terminologii Konstytucji, błędnej acz obowiązującej. Nie pozdrawiam.

FederacyjneMSZ
Elaan

Ciekawy był ten wątek symboli masońskich w herbie/godle Polski. Nawet nie wiedziałem, że loże masońskie odgrywały istotną rolę w elitach II RP.
Q__
Moderator
#163 - Wysłana: 13 Lip 2014 20:32:49 - Edytowany przez: Q__
FederacyjneMSZ

FederacyjneMSZ:
dokładnie ta dynastia

Obrotni ci Wettynowie. Ten np. ma zdaniem rodzimych monarchistów* największe prawa do tronu Polski (gdyby jakimś cudem spełniło się marzenie Korwina o przywróceniu monarchii):

http://pl.wikipedia.org/wiki/Rüdiger_von_Sachsen
http://en.wikipedia.org/wiki/Ruediger,_Margrave_of _Meissen
http://haus-wettin.de/familie/familie_biographien_ start.html
(Na mocy Konstytucji 3 Maja, dodajmy.)

* vide np.:
https://pl-pl.facebook.com/pages/Monarchiści/15971 0077373461

BTW. Równe - acz datujące się od Kongresu Wiedeńskiego - prawa ma jeszcze jedna osoba, ale z nią rodzimym monarchistom stanowczo nie po drodze (co - historycznie patrząc - dziwić nie ma prawa):

http://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Władimirowna_Ro manowa
http://en.wikipedia.org/wiki/Maria_Vladimirovna,_G rand_Duchess_of_Russia
http://www.imperialhouse.ru/eng/imperialhouse/chip dom/maria.html

mozg_kl2

mozg_kl2:
Nie pozdrawiam.

Nie musicie się lubić, ale... Ja bym bardzo prosił powściągać tak otwarte prywatne złośliwości...

mozg_kl2:
Nawet nie wiedziałem, że loże masońskie odgrywały istotną rolę w elitach II RP.

Odgrywały, co zresztą w mocno ironicznej formie przedstawia słynna "Kariera Nikodema Dyzmy":
http://literat.ug.edu.pl/dyzma/0011.htm
Podśmiewając się przy okazji z masonerii żeńskiej, którą ówczesna (i obecna) masoneria tzw. dogmatyczna (zw. też angielską) uznawała za coś gorszego (różniąc się tu od nurtów bardziej liberalnych (Wielkiego Wschodu i - zwłaszcza - "Le Droit Humain").

Odgrywały też zresztą w czasach Oświecenia. I w XIX wieku - expl.:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wolnomularstwo_Narodo we
mozg_kl2
Użytkownik
#164 - Wysłana: 14 Lip 2014 18:23:08
Q__:
Ten np. ma zdaniem rodzimych monarchistów* największe prawa do tronu Polski (gdyby jakimś cudem spełniło się marzenie Korwina o przywróceniu monarchii):

Zależy gdzie ucho przyłożyć bo pewne środowiska monarchistyczne kwestionują prawo Wettinów do tronu Polski twierdząc, że na nim powinien zasiadać ktoś z polskiej szlachty. Wikipedia says "Pytanie, który z rodów jest najbardziej godny tronu, zadawano sobie w kręgach związanych z tym czasopismem rzadko – przeważnie jednak wskazywano na ród Czartoryskich. Ród Czartoryskich do objęcia tronu polskiego miało upoważniać pokrewieństwo z Jagiellonami (wywodzi się on od Olgierda i Giedymina), pokrewieństwo z Burbonami i jego szczególna pozycja polityczna w XIX w". Co ciekawe był i taki wątek "Także dość nieliczni polscy bonapartyści pragnęli restauracji monarchii w Polsce. Argumentowali, że Napoleon Bonaparte jest w Polsce szczególnie popularny i jest wymieniony w polskim hymnie narodowym, a potomek Hieronima Bonaparte, książę Napoleon, nie ma możliwości odegrania żadnej roli w polityce Francji." To z 20 lecia. Obecnie sprawa wygląda tak wikipedia again:"Wśród (przykładowych) katolickich kandydatów wymienieni zostali:

przedstawiciel rodu wywodzącego się, jak Jagiellonowie, od Giedymina I, np. jeden z książąt Czartoryskich
przedstawiciel rodu Burbonów parmeńskich
przedstawiciel rodu Burbonów neapolitańskich
przedstawiciel rodu Koburgów belgijskich
Karol Stefan Habsburg-Lotaryński, książę von Altenburg, syn arcyksięcia Karola Olbrachta Habsburga, właściciela dóbr żywieckich
kandydat wybrany przez naród – założyciel nowej dynastii."

Ciekawe czy Polska kiedyś będzie koroną, znowu. Są kraje, i to współcześnie które dokonały restauracji monarchii.

Q__:
Odgrywały, co zresztą w mocno ironiczne

Znalazłem sporo na ten temat. Miały nawet paru premierów. Co ciekawe, jak pisałem swoją pracę dotyczącą 2 RP, to w literaturze naukowej nie ma o tym wzmianki.
Q__
Moderator
#165 - Wysłana: 14 Lip 2014 19:04:01 - Edytowany przez: Q__
mozg_kl2

mozg_kl2:
Zależy gdzie ucho przyłożyć bo pewne środowiska monarchistyczne kwestionują prawo Wettinów do tronu Polski twierdząc, że na nim powinien zasiadać ktoś z polskiej szlachty.

Owszem. Z tych wszystkich kandydatur, które wymieniłeś w XIX wieku dość dużą popularnością cieszyli się Czartoryscy właśnie (bo to i w czasach stanisławowskich wpływowi byli, i za Napoleona, i za Aleksandra I, i potem na emigracji - Hôtel Lambert); z czego najbliżej tronu był ten od Hôtelu właśnie:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Jerzy_Czartorysk i
W czasach obecnych zaś dość mocne poparcie mają też Habsburgowie żywieccy, bo to i cysorz Franz Joseph I dobrze się kojarzy, i taka postać z tego rodu się zaraz przypomina:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_Olbracht_Austri acki
Ojciec Karola Olbrachta miał zresztą realne widoki na polską koronę (ogłosił się przy tym Polakiem, miał polskich zięciów i mistrzowsko grał Chopina):
http://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_Stefan_Habsburg

mozg_kl2:
Miały nawet paru premierów.

A pogrzeb jeszcze choćby w wikipedycznych biografiach polskiej czołówki politycznej gdzieś tak od Sejmu Czteroletniego, przez Księstwo Warszawskie i wczesną Kongresówkę, po Powstanie Listopadowe. Mason na masonie. We władzach Księstwa bodaj ze dwóch nie-wolnomularzy było (albo ktoś zapomniał dopisać ten szczegół akurat w ich biografii).
MarcinK
Użytkownik
#166 - Wysłana: 14 Lip 2014 19:05:49
mozg_kl2:
Ciekawe czy Polska kiedyś będzie koroną, znowu. Są kraje, i to współcześnie które dokonały restauracji monarchii.

I rzadko kiedy wyszło im to na dobre. W większości współczesnych "monarchii" monarchowie nie sprawują realnej władzy. Jakby nie patrzeć do realnej monarchii najbliżej jest Korei Północnej gdzie władza realna przechodzi z ojca na syna.
krzychu
Użytkownik
#167 - Wysłana: 14 Lip 2014 19:21:27 - Edytowany przez: krzychu
Q__
Moderator
#168 - Wysłana: 14 Lip 2014 19:25:03 - Edytowany przez: Q__
MarcinK

MarcinK:
W większości współczesnych "monarchii" monarchowie nie sprawują realnej władzy. Jakby nie patrzeć do realnej monarchii najbliżej jest Korei Północnej gdzie władza realna przechodzi z ojca na syna.

Przypuszczam, że większości skłonnych restytuować monarchię chodzi właśnie o czynnik symboliczno-państwowotwórczy (rodzinę panującą, z którą - mimo wszelkich ew. skandali - łatwiej będzie się utożsamiać niż z kolejnymi premierami czy - obecnie - prezydentami).

Na czym to ma polegać ukazuje np. "Dubler" Heinleina*:

"- U Imperatora! - prawie wrzasnąłem. Jak większość Amerykanów, nie rozumiałem władzy królewskiej, w głębi serca nie aprobowałem jej... a w ogóle czułem skryty lęk przed królami. Właściwie my, Amerykanie, weszliśmy tylnymi drzwiami. Kiedy zamieniliśmy status członka stowarzyszonego na mocy traktatu na zalety pełnego udziału w sprawach Imperium, zostało wyraźnie powiedziane, że instytucje lokalne, nasza własna konstytucja i tak dalej, nie zostaną naruszone. Wyraziliśmy także milczącą zgodę na to, że nigdy żaden z członków rodziny królewskiej nie odwiedzi Ameryki. Może, gdybyśmy byli przyzwyczajeni do monarchii, nie czulibyśmy się tak przytłoczeni. W każdym razie jest pewne, że ,,demokratyczne" kobiety amerykańskie aż się palą, żeby je przedstawiono na dworze."

I potem:

"Zatrzymaliśmy się przy wejściu do sali tronowej, skąd widać było pusty tron na podwyższeniu. Po obu stronach, przez całą długość ogromnej jaskini stali w oczekiwaniu szlachta i dworzanie. Podejrzewam, że Pateel przekazał im jakiś znak, bo rozległ się hymn imperialny i wszyscy jak jeden mąż stanęli na baczność; Pateel sztywny jak robot, ja lekko pochylony, jak przystoi przepracowanemu człowiekowi w średnim wieku, który musi stanąć na baczność, bo musi, a reszta dworu niczym manekiny na wystawie. Mam nadzieję, że nigdy tak naprawdę nie rozstaniemy się z dworzanami - te wspaniałe stroje i dumni halabardnicy tworzą doprawdy imponujący widok.
Gdy wybrzmiały ostatnie nuty hymnu, wyłonił się zza zasłony i zajął miejsce na tronie on - Willem, Książę Orański, Diuk Nassau, Wielki Książę Luksemburga, Rycerz na czele Świętego Imperium Rzymskiego, Admirał-Generał Sił Imperialnych, Doradca Gniazd Marsjańskich, Obrońca Ubogich i, z łaski Bożej, Król Lowlands i Imperator Wszech Planet oraz Przestrzeni Między Nimi.
Nie mogłem widzieć jego twarzy, ale sam symbolizm wywołał we mnie nagły przypływ ciepła i współczucia. Nie czułem już wrogości w stosunku do monarchii."


Ale tu już robimy polityczny offtop...

* więcej o tejże powieści:
http://goldenapplesofthewest.blogspot.com/2013/09/ robert-heinlein-double-star-1956.html

MarcinK:
Jakby nie patrzeć do realnej monarchii najbliżej jest Korei Północnej gdzie władza realna przechodzi z ojca na syna.

Co ciekawe w takiej np. "Diunie" XX-wieczni dyktatorzy zostali przez historiografię przyszłości - na podstawie formy sprawowanych rządów - zaklasyfikowani właśnie jako monarchowie*, choć wszyscy** którzy współcześnie sprawują (+/-) absolutną władzę, nawet jeśli oczekują iście monarszych hołdów i otaczają się monarszym przepychem, wolą udawać wybrańców ludu (i czasem nimi - do pewnego momentu - są; expl. Hitler).
Zauważmy przy tym, że w wypadku Hiszpanii np. zamiana dyktatury na monarchię oznaczała istotne złagodzenie kursu.

* vide "Mesjasz Diuny":

"Jest i inny imperator, na którego chcę, żebyś zwrócił uwagę - niejaki Hitler. Zabił ponad sześć milionów. Całkiem nieźle, jak na tamtą epokę."

i potem:

"- Setka pokoleń będzie leczyć rany zadane przez Dżihad Muad'Diba Trudno mi nawet wyobrazić sobie, że ktoś może mnie kiedyś przewyższyć. - Śmiech wydarł mu się z gardła.
- Co tak bawi Muad'Diba? - spytał Stilgar.
- Nic mnie nie bawi. Po prostu nagle ujrzałem Imperatora Hitlera wygłaszającego mowę w tym stylu. Nie wątpię, że tak mówił."


** pomijając kilku monarchów islamskiego kręgu kulturowego i papieży

Ale... ponownie wchodzimy już w politykę...

krzychu

Pamiętam Trylogię Nikopola (i jej ekranizację), ale niezbyt wiem, co ma do tematu?
krzychu
Użytkownik
#169 - Wysłana: 14 Lip 2014 19:53:12
bo piszecie miedzy innymi o masonach

a oni siedza w tej piramidzie unoszacej sie nad szklanymi domami
mozg_kl2
Użytkownik
#170 - Wysłana: 14 Lip 2014 19:59:33
Q__:
A pogrzeb jeszcze choćby w wikipedycznych biografiach polskiej czołówki politycznej gdzieś tak od Sejmu Czteroletniego, przez Księstwo Warszawskie i wczesną Kongresówkę, po Powstanie Listopadowe. Mason na masonie

grzebałem. np "Na ogólną liczbę 359 posłów na Sejm Czteroletni, aż 74 było masonami (20%).""Pierwszy prezydent Polski Gabriel Narutowicz był wolnomularzem. " Jakby się obrócić można spokojnie zrobić film sensacyjny z polskimi masonami. Kod Narutowicz dla przykładu.

MarcinK:
I rzadko kiedy wyszło im to na dobre. W większości współczesnych "monarchii" monarchowie nie sprawują realnej władzy. Jakby nie patrzeć do realnej monarchii najbliżej jest Korei Północnej gdzie władza realna przechodzi z ojca na syna.

Nie koniecznie. Nie tak dawno, bo 20 lat temu, Monarchie przywróciła Kambodża. Po latach rządów wojującej lewicy Czerwonych Khmerów, która doprowadziła kraj do ruiny, tylko tak można było zjednoczyć umęczone społeczeństwo. Jest wiele krajów i to w Europie w których monarcha ma realną władzę.

Q__:
Przypuszczam, że większości skłonnych restytuować monarchię chodzi właśnie o czynnik symboliczno-państwowotwórczy (rodzinę panującą, z którą - mimo wszelkich ew. skandali - łatwiej będzie się utożsamiać niż z kolejnymi premierami czy - obecnie - prezydentami).

Tak patrzą na koronę np Brytyjczycy. Niby królowa i dwór kosztuje masę funtów, acz na głowę każdego mieszkańca wysp już nie wiele. Na niszczejący zamek królowej, naród zrobił zrzutę. Wiadomo, że królowa to atrakcja, która się zwróci, a do tego symbol stabilności państwa. Co ciekawe, na wypadek wojny atomowej, w czasach zimnej wojny, najlepiej był przygotowany właśnie dwór. Prezydenci odchodzą, a monarchia trwa.

Q__:
Ale tu już robimy polityczny offtop...

Kiedy bardzo przyjemny i kreatywny, bez gównoburzy.
Q__
Moderator
#171 - Wysłana: 14 Lip 2014 20:52:42 - Edytowany przez: Q__
mozg_kl2

mozg_kl2:
Jakby się obrócić można spokojnie zrobić film sensacyjny z polskimi masonami.

I nawet by się jeden mój cioteczny dziadek zdołał załapać:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Juliusz_Osterwa
Jego już nawet dekodowali:
http://www.grotowski.net/performer/performer-3/ost erwa-hermes-rekonesans

mozg_kl2:
Kiedy bardzo przyjemny i kreatywny, bez gównoburzy.

Indeed. I bardzo mnie to cieszy. Inna sprawa, że jeśli porządnicko przeniesiemy z pewnymi wątkami dyskusji do politycznego topicu, może się okazać, że i tam damy radę kulturalnie dyskutować. A to by był dopiero powód do radości...

ps. Skoro zaś mówiliśmy o widokach na koronę i - parę postów wcześniej - o Romanowach, to ciekawe, że szanse takie miał również ten - dobrze znany z historii - pan:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Konstanty_Pawłowicz_R omanow
Uniemożliwiła mu to... własna babka, która wolała postawić bardziej maksymalistyczne warunki (acz potem - jak wiemy - Polską trochę porządził):
http://pl.wikipedia.org/wiki/Stanisław_August_Poni atowski#Przystąpienie_do_konfederacji_targowickiej
MarcinK
Użytkownik
#172 - Wysłana: 15 Lip 2014 10:23:19
Q__:
Co ciekawe w takiej np. "Diunie" XX-wieczni dyktatorzy zostali przez historiografię przyszłości - na podstawie formy sprawowanych rządów - zaklasyfikowani właśnie jako monarchowie*, choć wszyscy** którzy współcześnie sprawują (+/-) absolutną władzę, nawet jeśli oczekują iście monarszych hołdów i otaczają się monarszym przepychem, wolą udawać wybrańców ludu

Wiesz to niejaki znak czasów. Kto obecnie wziął by na poważnie gościa który twierdzi że władza mu się należy z woli pani z jeziora?
Chociaż już pierwsi władcy mieli z tym problem:
http://youtu.be/eslbPa43XHc?t=2m1s
Q__
Moderator
#173 - Wysłana: 17 Lip 2014 15:44:45 - Edytowany przez: Q__
MarcinK

MarcinK:
Wiesz to niejaki znak czasów. Kto obecnie wziął by na poważnie gościa który twierdzi że władza mu się należy z woli pani z jeziora?

W zasadzie mogliby się jeszcze - jak mamy to w Diunie, a i w Królach przeklętych pojawiały się takie akcenty - powoływać na geny, że ich niby lepsze (Dan Brown ze spopularyzowaną przez siebie opowieścią o pochodzeniu Merowingów też się tu, poniekąd, kwalifikuje, acz łączy sankcję genetyczną z obśmianą przez Pythonów sankcją nadprzyrodzoną, co - paradoksalnie - jest sprytniejsze, o czym dalej).

W jakimś sensie stosowali taką argumentację już XX-wieczni dyktatorzy (ew. ich zaplecza), acz bez posługiwania się terminem geny - chodzi tu o podkreślanie (prawdziwego lub wyimaginowanego) geniuszu, obiektywnej lepszości , Hitlera, Stalina (pod jego rządami propaganda tego typu osiągała szczyty), Piłsudskiego czy dynastii Kimów (przy wszelkich różnicach między nimi). W sumie korzeni takiego sposobu uzasadniania swojej władzy można szukać już w propagandzie bonapartyzmu. Tyle, że jest to dość niebezpieczne, bo wtedy zawsze ktoś może tron zagarnąć tym samym dowodząc, że ma geny jeszcze lepsze. Zauważmy zresztą, że - poza Kimami - w żadnym z pozostałych wypadków władców posługujących się taką narracją nie doszło do stworzenia dynastii panującej... ba, zazwyczaj nie było nawet takich prób. (W tym sensie argumentacja nadprzyrodzono-genetyczna, znacznie starsza niż powieść Browna zresztą - znali ją starożytni Egipcjanie, znali antyczni Grecy, których władcy przypisywali sobie boskie pochodzenie, jest poniekąd bezpieczniejsza dla trwania dynastii. O ile... jak słusznie podkreśliłeś - ktoś w nią uwierzy.)
krzychu
Użytkownik
#174 - Wysłana: 17 Lip 2014 17:12:03
jak ktos ma wladze to skad ja ma ? i jak mogl ja zdobyc ?
MarcinK
Użytkownik
#175 - Wysłana: 17 Lip 2014 19:08:20
Q__:
Zauważmy zresztą, że - poza Kimami - w żadnym z pozostałych wypadków władców posługujących się taką narracją nie doszło do stworzenia dynastii panującej

Zauważ że Kimowie w porównaniu z Hitlerem czy Stalinem prowadzą dość spokojną politykę, póki co nikogo nie atakują i siedzą w granicach jakie mają.
krzychu
Użytkownik
#176 - Wysłana: 17 Lip 2014 19:16:35
rok 2005

polacy stracili szanse by siedziec cicho
Q__
Moderator
#177 - Wysłana: 18 Lip 2014 17:15:01
MarcinK

MarcinK:
Zauważ że Kimowie w porównaniu z Hitlerem czy Stalinem prowadzą dość spokojną politykę, póki co nikogo nie atakują i siedzą w granicach jakie mają.

Tak... Ale i Hitler ze Stalinem nie zakładali swej klęski (a śmierć tego drugiego nastąpiła w całkiem podeszłym wieku, w sposób prawie-naturalny). Mimo to prób tego typu nie było...
MarcinK
Użytkownik
#178 - Wysłana: 21 Sier 2014 08:46:13
http://gadzetomania.pl/1711,zaczelo-sie-w-polsce-o rnitopter-boratiniego-maszyna-latajaca-z-xvii-wiek u
Gdyby historia potoczyła się trochę inaczej moglibyśmy stać się potęgą.
Q__
Moderator
#179 - Wysłana: 26 Sier 2014 22:11:32 - Edytowany przez: Q__
MarcinK
Użytkownik
#180 - Wysłana: 27 Sier 2014 20:10:20
Q__
I teraz wyobraź sobie Polskę jako jedyne państwo posiadające machiny latające cięższe od powietrza używane do zrzucania bomb wypełnionych Radem.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  »» 
USS Phoenix forum / Różności / to Twoja historia pamietaj

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!