USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Herkules i Xena
 Strona:  1  2  3  »» 
Autor Wiadomość
MarcinK
Użytkownik
#1 - Wysłana: 29 Lip 2011 19:48:13
Odpowiedz 
Patrzę i widzę że nie am tematu o tych dwóch wspaniałych serialach.

Herkules. Serial miał premierę w 1995 roku. Opowiadał o przygodach Herkulesa i jego towarzysza Iolaus-a. W Polsce byłe emitowany na kanale Polsat i AXN Sci-Fi.


Xena: Wojownicza Księżniczka Spin-off Herkulesa. Opowiada o Xenie, która pierwotnie była, morderczynią, piratem itp. staje po stronie dobra. Towarzyszy jej Gabriella. Serial był emitowany w Polsce na Polsacie, co do emisji na innych kanałach nic nie wiem.
Eviva
Użytkownik
#2 - Wysłana: 29 Lip 2011 20:30:28
Odpowiedz 
MarcinK

"Xeny" nie trawiłam od początku. Herkulesa - serial beznadziejny pod względem merytorycznym - oglądałam ze względu na aktorów. Konkretnie Kevina Sorbo, Michaela Hursta i nieżyjącego już niestety Kevina Smitha (nie mylić z reżyserem).
Elaan
Użytkownik
#3 - Wysłana: 29 Lip 2011 20:35:10
Odpowiedz 
Oglądałam oba te seriale i choć momentami były irytujące naiwnością fabuły lub przerysowaniem postaci, to przecież taka jest konwencja bajek .
W sumie stanowiły niezłą rozrywkę i gdyby była okazja pewnie znów bym je obejrzała .
Q__
Moderator
#4 - Wysłana: 29 Lip 2011 20:43:23 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

Coraz ambitniejsza tematyka...

Cóż, z dwojga złego chyba "Xena..." była lepsza. Ale nazwać te seriale wspaniałymi... Cóż... może lepiej de gustibus w istocie...

(Warto natomiast dodać, że to pracując przy nich właśnie słynny duecik K&O stawiał swe pierwsze kroki...)

ps. wiesz przynajmniej, że Raimi ma też na sumieniu seriale "Cleopatra 2525" (wyjątkowo kiczowate, tak bardzo że na swój sposób urocze, postapokaliptyczno-postcyberpunkowe SF) i "Jack of all Trades" (udatnie parodiujący wątki płaszcza i szpady)?
Eviva
Użytkownik
#5 - Wysłana: 29 Lip 2011 20:44:39
Odpowiedz 
Q__:
Jack of all Trades" (udatnie parodiujący wątki płaszcza i szpady)?

Sto razy lepszy od "Cleopatry" - ale ta sprzedała się lepiej ze względu na trzy pary prawie gołych cycków.
Q__
Moderator
#6 - Wysłana: 29 Lip 2011 20:46:48
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
trzy pary prawie gołych cycków

Za to jakie pary .

(A serio: jak zeskrobać te tony kiczu to czasem i w tej "Cleo..." całkiem przyzwoite elementy SF błyskały. My, trekerzy, mamy doświadczenie w takim skrobaniu... Choć owszem, "Jack.." był lepszy, oczywizda.)
Eviva
Użytkownik
#7 - Wysłana: 29 Lip 2011 21:02:19 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Q__

Jakie? Napompowane silikonem, oto jakie.

Jack miał potencjał, pazur, jaja że tak powiem. I fantastyczną piosenkę w czołówce, ze świetnym układem choreograficznym
http://www.youtube.com/watch?v=_VNsjjYRgjc
Alucard87
Użytkownik
#8 - Wysłana: 29 Lip 2011 23:54:11
Odpowiedz 
Eviva
Intro faktycznie świetne. Inspirowane wszak oficjalnym hymnem US Marine Corps i Yankee Doodle - na wskroś amerykańskie

MarcinK
To intro które wkleiłeś jest zrobione przez fana.
Oficjalne (chyba 4 sezon): http://www.youtube.com/watch?v=_dF3VTOcbuo
MarcinK
Użytkownik
#9 - Wysłana: 30 Lip 2011 08:37:37
Odpowiedz 
Q__:
Cleopatra 2525"

Dzięki. Nie mogłem sobie przypomnieć tytułu tego serialu. Leciał na Polsacie gdy miałem może 10 lat.
Q__:
Jack of all Trades"

A tego nie kojarzę.

Alucard87:
To intro które wkleiłeś jest zrobione przez fana.

Nie wiem, Xene oglądałem dość dawno i nie pamiętam zbytnio intra.
Eviva
Użytkownik
#10 - Wysłana: 30 Lip 2011 11:01:56 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Alucard87:
Intro faktycznie świetne. Inspirowane wszak oficjalnym hymnem US Marine Corps i Yankee Doodle - na wskroś amerykańskie

A "Jack of All Trades" znaczy w amerykańskim slangu mniejwięcej to samo, co w Polsce "Złota rączka". Chorroba, chętnie obejrzałabym ten serial raz jeszcze - zmarnowano jego potencjał tak samo jak "FireFly" czy nasze "Halo Hans".
Doctor_Who
Użytkownik
#11 - Wysłana: 30 Lip 2011 11:17:54
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
A tego nie kojarzę.

Ja teraz wyjdę może na sapiącego samca , ale jak leciały te seriale, to Jacka zawsze przełączałem i wkurzałem się, że pół show marnowano na tego typka. Wolałem sto razy bardziej Cleopatrę.

Q__:
jak zeskrobać te tony kiczu to czasem i w tej "Cleo..." całkiem przyzwoite elementy SF błyskały

O to, to .
Eviva
Użytkownik
#12 - Wysłana: 30 Lip 2011 11:41:36
Odpowiedz 
Doctor_Who:
Q__:
jak zeskrobać te tony kiczu to czasem i w tej "Cleo..." całkiem przyzwoite elementy SF błyskały

O to, to .

Fakt, że pomysły bywały dobre, ale te trzy cycatki mnie wkurzały tak, że nie byłam w stanie tego oglądać. Chyba jednak nie jestem feministką.
Q__
Moderator
#13 - Wysłana: 30 Lip 2011 12:45:07
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
A tego nie kojarzę.

Emitowany razem z "Cleo...". Po naszemu ochrzcili go... "As wywiadu"...

Eviva

Eviva:
zmarnowano jego potencjał tak samo jak "FireFly" czy nasze "Halo Hans".

"Firefly" to akurat miało wykonanie znacznie powyżej swojego potencjału, bo mimo paru b. bzdurnych założeń wyszedł b. przyzwoity serial. Niestety krótki... Natomiast w "Hallo Hans" o marnowaniu potencjału można jednak mówić...

Eviva:
ale te trzy cycatki mnie wkurzały tak, że nie byłam w stanie tego oglądać. Chyba jednak nie jestem feministką.

Albo wręcz przeciwnie, bo odbierałaś to jako seksizm...
Doctor_Who
Użytkownik
#14 - Wysłana: 30 Lip 2011 13:16:42
Odpowiedz 
Sam nawet lubiłem te seriale.
Pamiętam, że w niedzielę na Polsacie leciała wieczorem jakaś seria Herkulesa, a zaraz potem na C+ niekodowany VOY albo odwrotnie, i jakoś tak było, że końcówka jednego serialu zachodziła parę minut na początek drugiego i był wielki dylemat. Ale ST zwyciężał .
Eviva
Użytkownik
#15 - Wysłana: 30 Lip 2011 14:02:04
Odpowiedz 
Q__:
"Firefly" to akurat miało wykonanie znacznie powyżej swojego potencjału,

Zmarnowano, bo urwano, zamiast dalej ciągnąć. Podobnie jak "Halo Hans", który chociaż kusił się o tematykę ambitniejsza ponad problemy rodzinne w trzech pokojach z kuchnią...

Doctor_Who:
Ale ST zwyciężał

Bo ST nie może NIE zwyciężać. To champion.
Q__
Moderator
#16 - Wysłana: 30 Lip 2011 14:27:12
Odpowiedz 
Doctor_Who

Doctor_Who:
Ale ST zwyciężał

Bo na tle "Herculesa" to i VOY dobrze wypadnie...
Poklok
Użytkownik
#17 - Wysłana: 30 Lip 2011 14:30:25
Odpowiedz 
Eviva:
Chorroba, chętnie obejrzałabym ten serial raz jeszcze

Proszę bardzo:

http://www.youtube.com/user/AshOfAllTrades
Elaan
Użytkownik
#18 - Wysłana: 30 Lip 2011 14:33:55 - Edytowany przez: Elaan
Odpowiedz 
Q__:
Bo na tle "Herculesa" to i VOY dobrze wypadnie...

A niech mnie Borg zasymiluje ! Porównać Herculesa z Voyagerem ....
Doctor_Who
Użytkownik
#19 - Wysłana: 30 Lip 2011 14:36:14 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
Elaan

Elaan:
A niech mnie Borg zasymiluje !

Offtopując, usłyszałem takie ostatnio geekowskie przekleństwo:

Obyś Vistę z dyskietek instalował!
Alucard87
Użytkownik
#20 - Wysłana: 31 Lip 2011 00:39:54
Odpowiedz 
Eviva:
A "Jack of All Trades" znaczy w amerykańskim slangu mniejwięcej to samo, co w Polsce "Złota rączka".

Nie do końca. Całe powiedzonko brzmi: "Jack of all trades, master of none". Czyli znać się po trochu na wszystkim, ale na niczym w 100%.

Q__:
bo mimo paru b. bzdurnych założeń

Zechciałbyś rozwinąć myśl? Może to moje nieco naiwne, wszystkoprzyjmujące nastawienie do seriali SF (i ogólnie filmów/kina), ale jakoś ewidentnych bzdur w Firefly nie uświadczyłem. Nie musisz tutaj. Jeśli pisałeś o tym w temacie o Firefly, to link też może być

A wracając do tematu:
Ostatnio odświeżam sobie Andromedę. Nawiązanie do zamierzchłej przeszłości kapitana Hunta: http://www.youtube.com/watch?v=h9myMUWeHP4
Q__
Moderator
#21 - Wysłana: 31 Lip 2011 00:59:20 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Poklok
Eviva

Poklok:
http://www.youtube.com/user/AshOfAllTrades

Ha, i w "Jacku.." eksponują cycki...

Alucard87

Alucard87:
ale jakoś ewidentnych bzdur w Firefly nie uświadczyłem

Hmm....
1. Gwiazda co ma -dziesiąt planet, wszystkie ziemiopodobne... Jakie to ma orbity?
2. Reaversi - z jednej strony dzicy krwiożerczy, nawet nie mówią po ludzku, a z drugiej jakoś umieją przebudowywać i użytkować te swoje statki.
3. Czemu na większości planet mamy powtórkę z Dzikiego Zachodu do strojów włącznie? Rozumiem, że konwergencja, podobieństwo... Ale taka identyczność?
Jak dla mnie to wystarcza by nie traktować FF jako prawdziwego SF, bo jest to poziom umowności zbliżony +/- do "X-men 2" (który to film też zresztą lubię).

By była jasność: ma ten serial i swoje b. mocne strony - ciekawych bohaterów, błyskotliwe dialogi, słuszne zauważenie rosnącej znów roli Chin (i ogólnie Dalekiego Wschodu) i wyciągnięcie z tego wniosków, fajnie pomyślaną technologię (choćby ten ich poduszkowiec), filozofię nad którą można podyskutować (opozycyjną zresztą do ST *), wreszcie twórcę pilnującego spoistości universum, czego od pewnego czasu b. brak Trekowi.

-------------------------------------------------- --------------------------------------
* a'propos:
http://www.friesian.com/trek.htm
http://whedonesque.com/comments/11661
http://hubpages.com/hub/Star_Trek_and_Firefly_Insi ders_and_Outsiders
a tu już żarcik:
http://nerdbastards.com/2011/02/17/ten-fights-betw een-firefly-star-trek-characters-nerdbastards-want -to-see/
Eviva
Użytkownik
#22 - Wysłana: 31 Lip 2011 08:13:29
Odpowiedz 
Q__:
Ha, i w "Jacku.." eksponują cycki...

Ale nie są one głównymi bohaterami serialu.

Q__:
wreszcie twórcę pilnującego spoistości universum, czego od pewnego czasu b. brak Trekowi.

Może łatwiej jest dopilnować spójności dzieła, co ma 14 odcinków i jeden film, niż takiego, który ma 6 seriali, w tym trzy siedmiosezonowe i 11 filmów?
Q__
Moderator
#23 - Wysłana: 31 Lip 2011 08:55:33 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
Może łatwiej jest dopilnować spójności dzieła, co ma 14 odcinków i jeden film, niż takiego, który ma 6 seriali, w tym trzy siedmiosezonowe i 11 filmów?

Hmm.... Kiedy Trek był jak na mój gust - w sumie - spójny* póki żył Roddenberry.

-------------------------------------------------- -----------------------------------------
* spójność ideowa jest - IMO - istotniejsza od spójności tzw. kanonu....
Eviva
Użytkownik
#24 - Wysłana: 31 Lip 2011 10:55:32
Odpowiedz 
Q__:
Kiedy Trek był jak na mój gust - w sumie - spójny* póki żył Roddenberry.

Nic dziwnego, jako jedyny naprawdę wiedział, jakie są reguły jego uniwersum. Ale on już nie żyje i jeśli żadne z nas nie dozna nawiedzenia przez Wielmożnego Ateistycznego Ducha, to wielu rzeczy się nigdy nie dowiemy.
Q__
Moderator
#25 - Wysłana: 31 Lip 2011 10:59:48 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
Ale on już nie żyje i jeśli żadne z nas nie dozna nawiedzenia przez Wielmożnego Ateistycznego Ducha, to wielu rzeczy się nigdy nie dowiemy.

Eee... Prowda Trzeciego Rodzaju: skoro taki Cawley umie wyczuć o co kaman w Treku, skoro Sawyer i Brin umią, to każdy umi (poza Bermanem i Abramsem ).
Eviva
Użytkownik
#26 - Wysłana: 31 Lip 2011 11:02:04 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Q__:
każdy umi (poza Bermanem i Abramsem ).

Niestety, właśnie oni mają najwięcej do powiedzenia w Treka Nowej Drodze Życia.
Q__
Moderator
#27 - Wysłana: 31 Lip 2011 11:12:55
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
Niestety, właśnie oni mają najwięcej do powiedzenia w Treka Nowej Drodze Życia.

Tylko po co stwierdzasz oczywiste oczywistości?
Eviva
Użytkownik
#28 - Wysłana: 31 Lip 2011 11:18:23
Odpowiedz 
Q__:
Tylko po co stwierdzasz oczywiste oczywistości?

Bo może nie wszyscy mają taką przenikliwość i wiedzę jak nasz Pan i Władca?
Q__
Moderator
#29 - Wysłana: 31 Lip 2011 11:19:15 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Eviva

A to już flood po mojemu...

(Rozumiem, że się nudzisz, znam ten ból, ale nie róbmy z Phoenixa chatu.)
Eviva
Użytkownik
#30 - Wysłana: 31 Lip 2011 11:24:04 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Q__

Słusznie. Ale że jest niedziela, to mi odpuść.

Wracając do Herkulesa, to choć do szału doprowadzało mnie fałszowanie "mitologicznej rzeczywistości" i mieszanie mitów z rozmaitych części świata, to muszę przyznać jednak, że był to serial dobrze zrobiony pod względem technicznym, a główni aktorzy robili, co mogli, by dało się to zjeść bez popitki. Kevin Sorbo (kapitan Andromedy ), jest bardzo miłym aktorem, Michael Hurst wprowadzał konieczny element wesołości i chłopskiego rozsądku, A już Kevin Smith jako Ares był bomba! Grał też Ifiklesa - w obu rolach przystojny i z ogniem wewnętrznym. Szkoda, że tak głupio się zabił.
Efekty mieli naprawdę dobre, szczególnie połączenie człowieka i zwierzęcia wypadło wyjątkowo realistycznie. Dobra też była w tym filmie kaskaderka, a do pewnego momentu kostiumolodzy tez próbowali przynajmniej udawać, ze akcja toczy się w starożytnej Grecji.
 Strona:  1  2  3  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Herkules i Xena

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!