USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Wiedźmin
 Strona:  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  »» 
Autor Wiadomość
MarcinK
Użytkownik
#1 - Wysłana: 3 Cze 2011 17:54:09
Odpowiedz 


Zdziwiło mnie że na forum na którym są tematy o "Bitwa o Los Angles" i "Futurama" nie ma tematu o Wiedźminie. Kilka dni temu, nie było nauczyciela więc cała klasa siedziała w bibliotece i tam przeczytałem kilka rozdziałów "Krwi Elfów", ciekawa historia ale niestety w czerwcu jak zwykle, nie można wypożyczać książek (w tym okresie trzeba zwracać te których nie udaliśmy)

Oprócz książek wiem że powstał film fabularny "Wiedźmin", jednak wszyscy mówią że jest kiepski i że ma złe efekty specjalne (sam nie widziałem).

Powstały również dwie gry komputerowe, osobiście grałem w demo pierwszej części jakieś dwa lata temu.

Dodam że wiedźmin był wielokrotnie parodiowany.
Elaan
Użytkownik
#2 - Wysłana: 3 Cze 2011 18:01:42
Odpowiedz 
MarcinK:
Oprócz książek wiem że powstał film fabularny "Wiedźmin", jednak wszyscy mówią że jest kiepski i że ma złe efekty specjalne

Jeżeli rzeczywiście chcesz poznać świat " Wiedźmina " , stworzony przez Sapkowskiego , to film omijaj szerokim łukiem !
A jeżeli już chcesz go obejrzeć , to zrób to dopiero po przeczytaniu całej wiedźmińskiej sagi - inaczej wyrobił byś sobie fałszywy obraz tych powieści , a są naprawdę warte przeczytania !
MarcinK
Użytkownik
#3 - Wysłana: 3 Cze 2011 18:09:52
Odpowiedz 
Zapomniałem całkiem.

Otóż, Film Wiedźmin miał kontynuację w postaci serialu telewizyjnego "Wiedźmin", który był emitowany w 2002 roku w telewizji polskiej.
Doctor_Who
Użytkownik
#4 - Wysłana: 3 Cze 2011 18:24:46 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
Kontynuację jak kontynuację... film po prostu był okrojonym serialem .

Elaan

Elaan:
jeżeli już chcesz go obejrzeć , to zrób to dopiero po przeczytaniu całej wiedźmińskiej sagi - inaczej wyrobił byś sobie fałszywy obraz tych powieści , a są naprawdę warte przeczytania !

Ze mną było odwrotnie. Najpierw widziałem wersję serialową i mimo wszystkich jej wad oglądałem ją ze trzy razy. Dopiero później sięgnąłem po zbiory opowiadań oraz sagę (opowiadanie ''Wiedźmin'' znałem już wcześniej, z antologii ''Jawnogrzesznica'', ale przyznam, nie przekonało mnie do zagłębienia się w ten świat). Zdaję sobie sprawę z pewnych słabych punktów adaptacji, ale nigdy nie należałem i należeć nie będę do ''szczerbicożerców'', których na dobrą sprawę prywatnie obwiniam o zastopowanie wszelkich prac nad polskim kinem fantasy. Jeżeli jest coś po co warto sięgnąć po serial to choćby muzyka i rola Zamachowskiego.

MarcinK

MarcinK:
wiedźmin był wielokrotnie parodiowany.

Był też całkiem ciekawy ''Wiedźmin z Wielkiego Kijowa''.
Sam sobie myślę, żeby książkowego Wiedźmina odświeżyć, jak również o sięgnięciu po grę, zaczynając od pierwszej części gdyż mój poprzedni sprzęt nie mógł jej pociągnąć.
kanna
Użytkownik
#5 - Wysłana: 3 Cze 2011 19:53:23
Odpowiedz 
Ja zaczęłam prawidłowo, od książek ;) film, mimo powieszonych na nim ton psów, wspominam z ciepłym sentymentem. Zamachowski mi do Jaskra pasował, choć taki fizycznie "niejaskrowy" jest. Potwory chałupnicze do bólu, ale cóż...
Z ciekawostek: wiecie, że Obama dostał w prezencie Wiedźmina 2? Chyba od Tuska, ale głowy nie dam.
Eviva
Użytkownik
#6 - Wysłana: 3 Cze 2011 20:20:17
Odpowiedz 
kanna

Owszem, od Tuska. I książkę też dostał, w przekładzie na angielski oczywiście. To się nazywa propaganda sukcesu
Elaan
Użytkownik
#7 - Wysłana: 3 Cze 2011 20:20:54
Odpowiedz 
kanna:
wiecie, że Obama dostał w prezencie Wiedźmina 2?

No to nudził się na pewno nie będzie .
Seybr
Użytkownik
#8 - Wysłana: 3 Cze 2011 21:10:57 - Edytowany przez: Seybr
Odpowiedz 
kanna:
Z ciekawostek: wiecie, że Obama dostał w prezencie Wiedźmina 2? Chyba od Tuska, ale głowy nie dam.

Tak dostał, gra jest świetna. Jest nie liniowa, można ją ukończyć na wiele sposobów. W trakcie gry podejmujemy decyzję, one mają wpływ na całą rozgrywkę.
Przykładowo upiłem się z kumplami (Widzmin się nawalił), obudziłem się gdzieś goły. Poszedłem do burdelu i burdelmama opowiedziała mi, że chcieliśmy na paniach jeździć jak na koniach. Straciłem trochę cennych rzeczy, wystarczyło pójść do garnizony i bym odzyskał. Ale nie poszedłem, jestem ciekaw jak bym powiedział że nie chcę pić.
Inna opcja pomogłem pojednać dwa trole, żona trola miała focha na to że pomógł ludzkiej kobiecie i spodobał się jej szal. Kiedy dalej ją odnalazłem mogłem ją ubić, ale jej pomogłem i przegoniłem rycerzy.
W dalszych losach, oni przyszli i pomogli bronić miasta. Wiedzmin dobry, wiedzmin coś tam
Wiem że jeszcze raz przejdę grę, ale będę złym wieskiem. Nie pomogę elfce, bo mnie wysterowała i chciała zabić.
Same teksty są dobre, głosy są podkładane dość dobrze, choć mimika twarzy postaci zawodzi.
Lokacje są na wysokim poziomie, jest parę rzeczy do poprawki ale nie przeszkadzają w rozrywce. Czytałem na necie o paru dziwnych błędach w grze, min. jak ktoś robił save to wywalało do windy. Mnie to nie spotkał. Jak ktoś ma pirackiego wieska oraz słabego kompa to ja się nie dziwię. Mi gra odpaliła się na full detalach.

Nie gram w RPG bo nie przepadam za tego typu grami. Wiesiek zmienił moje podejście, ta gra jest świetna. Głownie dla tego bo ma X możliwości przejścia, dialogi są świetne, sam gameplay rządzi. Ta gra zostanie zapisana w świeciejako jedna z lepszych. Moja ocena 9/10. Sama gra jest dla ludzi 18 +, piękne wiedzmy i seks.
Picard
Użytkownik
#9 - Wysłana: 4 Cze 2011 09:00:22 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
kanna:
ilm, mimo powieszonych na nim ton psów, wspominam z ciepłym sentymentem

A ja muszę powiedzieć, że był to chyba najgorszy film jaki w życiu widziałem - tak, tak gorszy nawet od filmu Abramsa, gorszy też od Mrocznego widma, a to już wielkie osiągnięcie. Akcja filmu przypomina mi bajanie trzech podpitych gości, z których każdy ma do opowiedzenia własną, osobną historie i próbują to sklecić w jedną całość, w stanie podchmielenia totalnego. Pewnie to dlatego, że nie czytałem opowiadań - i pewnie już nie przeczytam bo film zdołał mnie do Widzmina skutecznie uprzedzić - ale ni w ząb nie zrozumiałem o co w filmie chodziło.
MarcinK
Użytkownik
#10 - Wysłana: 4 Cze 2011 09:08:32
Odpowiedz 
Widziałem na YT scenę ze smokiem z filmu. Nie wiem co nie pasuje ludziom, smok nie wygląda najgorzej (na poziomie Nowego Yongaryy ). Trzeba jeszcze uwzględnić dwie rzeczy czyli rok produkcji i że film powstał w Polsce, a polskie filmy nie korzystają za często w efektów cyfrowych więc nasi specjaliści od tej techniki nie mają zbyt dużego doświadczenia.
Eviva
Użytkownik
#11 - Wysłana: 4 Cze 2011 10:47:31
Odpowiedz 
Picard

Radziłabym Ci jednak przeczytać opowiadania, są świetne, aczkolwiek odnośnie filmu lub nie daj Boże serialu zdanie mam takie, jak Ty. Skutecznie spaprano świetny temat.
Jednak nie sądziłam, ze kiedyś powiesz, że coś dla Ciebie jest gorsze od filmu Abramsa
Picard
Użytkownik
#12 - Wysłana: 4 Cze 2011 12:12:26 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
MarcinK:
Widziałem na YT scenę ze smokiem z filmu. Nie wiem co nie pasuje ludziom, smok nie wygląda najgorzej (na poziomie Nowego Yongaryy ). Trzeba jeszcze uwzględnić dwie rzeczy czyli rok produkcji i że film powstał w Polsce, a polskie filmy nie korzystają za często w efektów cyfrowych więc nasi specjaliści od tej techniki nie mają zbyt dużego doświadczenia

Serio Marcin, serio? Czy Ty nie masz innych porównań, czy Ty musisz na każdym kroku odwoływać się do japońszczyzny? A co do samych efektów w Wiedźminie - jakoś bym je przełknął gdyby filmy był lepszy, ale skoro był tragiczny. Same efekty natomiast też dobre nie były - Polska to nie jest dobry kraj na realizowanie filmów fantastycznych, a tłumaczenie się brakiem odpowiedniej technologi, czy ograniczeniami budżetu tylko dobitniej to podkreśla.

Eviva:
Radziłabym Ci jednak przeczytać opowiadania, są świetne, aczkolwiek odnośnie filmu lub nie daj Boże serialu zdanie mam takie, jak Ty. Skutecznie spaprano świetny temat.
Jednak nie sądziłam, ze kiedyś powiesz, że coś dla Ciebie jest gorsze od filmu Abramsa

Dzięki za rekomendacje Eviva, może kiedyś się skuszę. A co do filmu: powiem tak, ,,dzieło" Abramsa było chyba autentycznie najgłupszym filmem jaki w życiu widziałem - głowa mnie boli gdy pomyśle o wszystkich fabularnych absurdach jakie się tam znalazły - ale przynajmniej w przypadku $tar Treka J.J'a wiedziałem o co w filmie chodzi, w przypadku kinowego Wiedźmina, ni w ząb nie rozumiałem o co biega.
MarcinK
Użytkownik
#13 - Wysłana: 4 Cze 2011 12:36:16
Odpowiedz 
Picard:
zy Ty musisz na każdym kroku odwoływać się do japońszczyzny?

Ku ścisłości to była produkcja Koreańsko-Amerykańska

Picard:
Polska to nie jest dobry kraj na realizowanie filmów fantastycznych,

W Polsce mogą powstawać dobre filmy fantastyczne, ale Instytut Sztuki Filmowej daje kasę tylko na pseuodabitne komedie romantyczne i na Wajdę. Sala samobójców, mimo iż powstawały podobne filmy ("Avalon") pokazuje że polak potrafi zrobić dobry film.
Jednak wspomniany przeze mnie ISF, nie chce inwestować w takie produkcje czemu?
Madame Picard
Moderator
#14 - Wysłana: 4 Cze 2011 12:49:20
Odpowiedz 
Filmowy Wiedźmin to nie jest po prostu zły film. To swoiste mistrzostwo w byciu złym filmem. Złych filmów powstają każdego roku dziesiątki (zwłaszcza w Polsce), ale takie nagromadzenie kiczu, bzdury i nieudolności to prawdziwy ewenement i dzieło poniekąd fascynujące. Ostatnim takim wiekopomnym dziełem polskiej kinematografii była słynna Klątwa doliny węży, która doczekała się z czasem statusu filmu kultowego. Wiedźmin jest na znakomitej drodze, aby powtórzyć ten sukces.
Elaan
Użytkownik
#15 - Wysłana: 4 Cze 2011 14:29:47
Odpowiedz 
Picard

Pozwól , że przyłączę się do rekomendacji Evivy - warto poświęcić trochę czasu na te książki .
Po ich przeczytaniu , w porównaniu z filmowym " Wiedźminem " , produkcja Abramsa wydać się może arcydziełem .

MarcinK:
Jednak wspomniany przeze mnie ISF, nie chce inwestować w takie produkcje czemu?

Bo są kosztowniejsze w produkcji , a krąg ich odbiorców [ wg. ISF ] nie gwarantuje zwrotu nakładów - w przeciwieństwie do pseudo-ambitnych komedii " dla gospodyń domowych " .

Madame Picard:
takie nagromadzenie kiczu, bzdury i nieudolności to prawdziwy ewenement i dzieło poniekąd fascynujące.

Zgadzam się w zupełności co do kiczu , bzdury i nieudolności - jednak z fascynacją jest już znacznie gorzej .
Picard
Użytkownik
#16 - Wysłana: 4 Cze 2011 16:55:29
Odpowiedz 
Madame Picard:
Filmowy Wiedźmin to nie jest po prostu zły film. To swoiste mistrzostwo w byciu złym filmem.



MarcinK:
Ku ścisłości to była produkcja Koreańsko-Amerykańska

W każdym razie z Azji.

MarcinK:
Sala samobójców, mimo iż powstawały podobne filmy ("Avalon") pokazuje że polak potrafi zrobić dobry film


Sali...
nie oglądałem - nie lubię filmów o emo nastolatkach, nawet jeśli są to filmy poniekąd ambitne - ale nie jest to na pewno film fantastyczny. Dobry film, dobremu filmowi nie równy - tj. nie każdy gatunek da się w Polsce zrealizować.

Elaan:
w porównaniu z filmowym " Wiedźminem " , produkcja Abramsa wydać się może arcydziełem

Nie przeginaj!
MarcinK
Użytkownik
#17 - Wysłana: 4 Cze 2011 17:18:12
Odpowiedz 
Picard:
. nie każdy gatunek da się w Polsce zrealizować.

Da się każdy. Ale ci co chcą go zrealizować nie dostają kasy, a jak napisałem cała kasa idzie na pseudo ambitne komedie romantyczne. Ale gdyby podobnie jak z "Avalon" stworzyć produkcję międzynarodową? Dajmy na to że Paramount Pictures, budżet przeznaczony na nowego treka abramsa, dała na realizację nowego (polsko-amerykańskiego) wiedźmina.
Elaan
Użytkownik
#18 - Wysłana: 4 Cze 2011 18:41:17
Odpowiedz 
Picard:
Nie przeginaj!

No dobrze , może nie arcydzieło , ale porządny film , klasyfikujący się - jak dla mnie - gdzieś obok ST Last Frontier .
Picard
Użytkownik
#19 - Wysłana: 4 Cze 2011 20:19:07 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
MarcinK:
Da się każdy. Ale ci co chcą go zrealizować nie dostają kasy, a jak napisałem cała kasa idzie na pseudo ambitne komedie romantyczne. Ale gdyby podobnie jak z "Avalon" stworzyć produkcję międzynarodową? Dajmy na to że Paramount Pictures, budżet przeznaczony na nowego treka abramsa, dała na realizację nowego (polsko-amerykańskiego) wiedźmina.

Mówisz tu o produkcji międzynarodowej, a to już nie jest rzecz zależna od Polaków, tylko właśnie od tej tzw. międzynarodówki. Nasz przemysł filmowy ma tu bardzo mało do powiedzenia, i równie mało do zaoferowania. Nie mamy zwyczajnie ani środków, ani technologii aby nakręcić film SF, który nie będzie wyglądał jak TOS. nawet polskie filmy kostiumowe takie jak nieszczęsne Quo Vadis wyglądają mizernie, niczym wersja tegoż filmu z lat 50. Słowem nędza.

Elaan:
No dobrze , może nie arcydzieło , ale porządny film , klasyfikujący się - jak dla mnie - gdzieś obok ST Last Frontier .

Gdzie tam! Ten film to poziom Batmana i Robina.
Elaan
Użytkownik
#20 - Wysłana: 4 Cze 2011 20:39:46
Odpowiedz 
Picard:
Gdzie tam! Ten film to poziom Batmana i Robina.

Teraz Ty nie przeginaj , litości !
Abramszczyznę oglądałam już kilka razy , a Batmana i Robina nie zdołałam przetrawić nawet do połowy - mimo szczerej chęci .
ortkaj
Użytkownik
#21 - Wysłana: 4 Cze 2011 20:54:21
Odpowiedz 
Picard
Picard:
nawet polskie filmy kostiumowe takie jak nieszczęsne Quo Vadis wyglądają mizernie, niczym wersja tegoż filmu z lat 50. Słowem nędza.

Szczególnie od lat 80 -tych, te wcześniejsze jak "Potop", "Faraon" czy "Rękopis znaleziony w Saragossie" były super. Zła seria zaczęła się od "Thais".
Dlatego państwo daje kasę tylko na filmy o problemach współczesnej rodziny, jednostce zagubionej w rzeczywistości lub kombatantach .
W kontekście fantastyki bronią się jedynie produkcje o dużym stopniu umowności np. "Kołysanka". Potraktowania tematu bardziej serio (tzn. z efektami dającymi poczucie realności wydarzeń) kończy się katastrofą i oczekiwaniem na "kultowość".

Ostatnio w Ale Kino powtarzają Wiedżmina i muszę powiedzieć, że za drugim razem serial mnie mniej wkurza a więcej śmieszy. Za pierwszym razem miałem mdłości, bluźniąc w myślach: Sapek czemu nie poczekałeś na Amerykanów !!!?
Picard
Użytkownik
#22 - Wysłana: 4 Cze 2011 22:09:50
Odpowiedz 
Elaan:
Teraz Ty nie przeginaj , litości !
Abramszczyznę oglądałam już kilka razy , a Batmana i Robina nie zdołałam przetrawić nawet do połowy - mimo szczerej chęc

Kicz ten sam - te same kolorki. Fabuła tak samo bzdurna i pełna dziur logicznych. Więc co za różnica?

ortkaj:
Szczególnie od lat 80 -tych, te wcześniejsze jak "Potop", "Faraon" czy "Rękopis znaleziony w Saragossie" były super.

Nawet bardzo super. Np. sceny pojedynku pomiędzy Wołodyjowskim a Kmicicem każdy nam może pozazdrościć - jedna z najlepszych scen szermierczych w dziejach kina. Porównaj to teraz do niedudlonego pojedynku Wołodyjowski vs. Bohun z Ogniem i mieczem. Zresztą to tylko przykład, bo Potop i współczesne mu filmy miały oczywiście dużo więcej do zaoferowania niż tylko tą jedną scenę.

ortkaj:
Dlatego państwo daje kasę tylko na filmy o problemach współczesnej rodziny, jednostce zagubionej w rzeczywistości lub kombatantach

http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201105/1304806048_by_Papier2_500.jpg
Może dlatego fantastyka naukowa w Polsce się nie sprzeda, zwyczajnie boimy się przyszłości?

ortkaj:
Ostatnio w Ale Kino powtarzają Wiedżmina i muszę powiedzieć, że za drugim razem serial mnie mniej wkurza a więcej śmieszy.

Serialu nie widziałem. Znam tylko film a ten jest taki, że pożal się Q!
ortkaj
Użytkownik
#23 - Wysłana: 4 Cze 2011 22:15:34
Odpowiedz 
Picard:
Może dlatego fantastyka naukowa w Polsce się nie sprzeda, zwyczajnie boimy się przyszłości?

No cóż po filmach Szulkina można się bać.
Kowal155
Użytkownik
#24 - Wysłana: 5 Cze 2011 00:15:04
Odpowiedz 
Seybr:
Jak ktoś ma pirackiego wieska oraz słabego kompa to ja się nie dziwię.

Dziwnym trafem mam oryginalnego Wiedźmina 2, kompa w konfiguracji gdzieś pomiędzy minimalnymi, a zalecanymi, stery do grafiki ściągałem jeszcze beta nvidii te najnowsze (aktualnie już w wersji ostatecznej), gra chodzi płynnie na średnich ustawieniach, a na maksymalnych jest po prostu spowolniona, więc w sumie działa nieźle, ale wywala i to dość często (przy przechodzeniu do mapy, robieniu save'a, przechodzeniu do inwentarza itp.) :P W brzydki sposób generalizujesz.

Eviva:
aczkolwiek odnośnie filmu lub nie daj Boże serialu zdanie mam takie, jak Ty. Skutecznie spaprano świetny temat.

Czy film nie był jednak przypadkiem okrojonym serialem? Nie chwalę jednego bądź drugiego, ale serial przynajmniej reprezentował jakąś całość, a film był zlepkiem scen niewiadomego pochodzenia i proweniencji...

MarcinK:
Picard: . nie każdy gatunek da się w Polsce zrealizować. Da się każdy.

Nie da...


Nowa gra jest pod wieloma względami rewelacyjna (grafika jak na moje oko miażdży - choć zapewne nie widziałem tytułów z lepszą vide słynny pod tym względem Crysis), fabułę chce się poznawać i ciągnie cały czas do poznawania kolejnych etapów historii, dwie duże alternatywne ścieżki dla aktu II i III dają pole do co najmniej dwukrotnego przejścia (plus kilka inszych decyzji po drodze, które potencjalnie poprzestawiają zakończenie). Nie brakuje jednakowoż paru wad, jak choćby wymienionego wywalania do windy, blokowania skryptów przy QTE (więzienie w Loc Muinne i niemożliwe uwolnienie się z kajdan - czytałem w poradniku, że QTE powinno się tu pojawić lecz za cholerę go nie było, waliłem na ślepo po klawiszach i przy niektórych kombinacjach widać było jakieś majdrowanie przy kajdanach, ale instrukcja do tego QTE nie zechciała się ujawnić na ekranie). Wracając jeszcze do Seybr'a i jego twierdzenia o pirackich kopiach - przykład brata mojej dziewczyny, który ma akurat kompa na pewno nie słabego (niecodziennie wydaje się blisko 2 tysiące na samą grafikę plus pozostałe podzespoły - max detale, uberpróbkowanie, bez zacięcia - ale grę wywalało tak samo jak u mnie mimo, że kopia oryginalna co ma marginalne znaczenie w tym momencie. Pomijam już fakt, że pierwsze piraty na pewno chodziły płynniej bo nie miały DRMu, który został usunięty w pierwszym patchu).


Tak poza tym - Ci którzy Wiedźmina nie czytali, winni nadrobić te braki i to koniecznie polecam
Seybr
Użytkownik
#25 - Wysłana: 5 Cze 2011 08:31:01 - Edytowany przez: Seybr
Odpowiedz 
Kowal155:
W brzydki sposób generalizujesz.

Zobacz jak mam Windows 7 64 bit do tego w cale nie wypasiony sprzęt ale też nie słabeusz. Ja mam dobrze złożonego kompa i cyrków zbytnio z nim nie mam.

Kowal155:
ale wywala i to dość często (przy przechodzeniu do mapy, robieniu save'a, przechodzeniu do inwentarza itp.)

O dziwo mnie nie wywala i gram na wysokich detalach. Od dziwna sytuacja, na jaki masz system ? Wiesz najnowsze sterowniki nie oznaczają poprawnego działania, ja mam kartę ATI. Najwidoczniej mam szczęście a i po łatce działa mi prawidłowo. Ja to mam szczęście ;].
Doctor_Who
Użytkownik
#26 - Wysłana: 5 Cze 2011 13:20:49 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Widziałem na YT scenę ze smokiem z filmu. Nie wiem co nie pasuje ludziom, smok nie wygląda najgorzej (na poziomie Nowego Yongaryy ).

Smok miał zresztą również obrońców, na przykład sam Parowski z ''Fantastyki'' zachwycał się nim w artykule w ''Polityce''.

Co do Yongarrego, nie zachwycił mnie, delikatnie mówiąc (wiem oczywiście, że to jest również potwór ''z historią'', ale próba ''wskrzeszenia'' go wypadła IMHO równie słabo jeżeli nie gorzej jak amerykańska Godzilla).

Seybr

Seybr:
Jak ktoś ma pirackiego wieska oraz słabego kompa to ja się nie dziwię. Mi gra odpaliła się na full detalach.

Coś sugerujesz? Nieładnie. Ja na pewno teraz kupię oryginała, wcześniej nawet nie próbowałem kupić gry ani ściągnąć ze względu na wymagania (przy okazji polecam stronę canurunit - jak dotąd mnie nie zawiodła).

Seybr:
Nie gram w RPG bo nie przepadam za tego typu grami.

Ja z kolei uwielbiam, natomiast nie kręcą mnie absolutnie wojenne FPSy.
Ze strzelanek lubię, a właściwie toleruję praktycznie tylko te, które mają pierwiastek fantastyczny - Doom, FEAR, Vivisector, Jedi Knight, Half Life itp.

Seybr:
Wiem że jeszcze raz przejdę grę, ale będę złym wieskiem.

Ja za każdym razem obiecuję sobie, że będę wrednym sith w KotORze II i nijak mi to nie wychodzi... (a że dużo teraz wyszło restrored content to mnie korci, żeby zagrać jeszcze raz w poszerzoną i bliższą oryginalnym zamierzeniom wersję).

ortkaj

ortkaj:
Sapek czemu nie poczekałeś na Amerykanów !!!?

Żeby jakiś happy end na koniec sagi wlepili ?

Picard

Picard:
Akcja filmu przypomina mi bajanie trzech podpitych gości, z których każdy ma do opowiedzenia własną, osobną historie

Bo to jest film sklecony z fabuły kilku opowiadań, które nabierają sensu dopiero podczas lektury, co więcej powiązania między nimi - np. historią Pavetty, Ciri, Jeża a wojną z Nilfgardem - stają się jasne dopiero po przeczytaniu całej sagi, ale tu już muszę zamilknąć, aby nie spoilerować. Musisz przeczytać.

Picard:
gorszy nawet od filmu Abramsa, gorszy też od Mrocznego widma, a to już wielkie osiągnięcie.

Nie przesadzaj.
Mamy kilka udanych międzynarodowych koprodukcji - Dwa światy, W krainie Władcy Smoków, Tajna misja. Magiczne Drzewo zdobyło Emmy, a to telewizyjny odpowiednik Oscara, więc nie mów, że taka kaplica.

Owszem, przeważają w tej wyliczance filmy dla dzieci i młodzieży, ale to przez to, że fantastyka jest postrzegana przez decydentów jako coś dla dzieci.
Ale przecież w naszej historii mamy np. wybitne poważne obrazy Szulkina i zarazem genialną komedię Kingsajz, która do dziś robi wrażenie scenografiami i efektami sprzed epoki CGI.

Kowal155

Kowal155:
Czy film nie był jednak przypadkiem okrojonym serialem?

Owszem, coś jak kinowa wersja Janosika z Perepeczką (nie porównuję, broń Borg, wykonania).
Przy czym o ile filmu nic nie jest w stanie uratować, to wersja serialowa miała nawet pewien zaprzepaszczony potencjał, przy czym to tylko mój prywatny minority report.

W serialu raziły mnie jednak prywatnie nie tyle zmiany względem oryginału (którego w momencie premiery nie znałem), ile to, że były one całkowicie nieprzemyślane. Otóż choćby w pierwszym odcinku mamy ciężką ''próbę'', której wielu małych wannabe-witcher nie przetrwało, a która polega na porzuceniu na pustkowiu w lesie... kawałek od uczęszczanego gościńca! Falwick jako eks-wiedźmin i kwestia zemsty... No cóż... W takim wypadku scena walki między Geraltem a hrabią winna być zatem kulminacją całego serialu, frakkin' epic duel of the fates , a trwa krócej niż czas w jakim napisałem ten akapit. Takie rzeczy rozkładają historię na łopatki.
Picard
Użytkownik
#27 - Wysłana: 5 Cze 2011 14:34:47
Odpowiedz 
Doctor_Who:
Bo to jest film sklecony z fabuły kilku opowiadań, które nabierają sensu dopiero podczas lektury, co więcej powiązania między nimi - np. historią Pavetty, Ciri, Jeża a wojną z Nilfgardem - stają się jasne dopiero po przeczytaniu całej sagi, ale tu już muszę zamilknąć, aby nie spoilerować. Musisz przeczytać.

Tak czułem, że film został sklecony, z różnych opowiadań. Nic dziwnego, że nie miał sensu - to tak jakby ktoś chciał zrealizować spójny film na podstawie Przygód Sherlocka Holmesa - nie da się, zrobić z tego zwartej fabuły, jeśli poszczególne opowiadania łączy li tylko postać głównego bohatera.

Doctor_Who:
Ale przecież w naszej historii mamy np. wybitne poważne obrazy Szulkina i zarazem genialną komedię Kingsajz, która do dziś robi wrażenie scenografiami i efektami sprzed epoki CGI.

Zapomniałeś o Seksmisji , która z pewnością nie była kręcona z myślą o dzieciach. Ale wszystko to wyjątki potwierdzające regułę - Polska nie jest dobrym krajem do realizacji szeroko pojętych filmów fantastycznych. Możesz mieć racje, że częściowo odpowiedzialne jest za to nastawienie naszych rodzimych filmowców, którzy postrzegają fantastykę jako coś dziecinnego - to albo patrzą w stronę zbyt ambitnego Lema -, ale podejrzewam jednak, że głównie odpowiada za to brak funduszy i odpowiedniej technologii. Jak także to, że film fantastyczny pewnie się i tak nie sprzeda - Wiedźmin zarobił na siebie tylko dlatego, że rozsyłano zaproszenia na seanse do szkół. Pamiętam, jak nas do kina na to dzieło zawlekli, wolał bym już zajęcia.
Kowal155
Użytkownik
#28 - Wysłana: 5 Cze 2011 17:52:46
Odpowiedz 
Seybr
Ja mam jeszcze XP, brat dziewczyny już Win 7 z nvidią 470 na pokładzie, więc grubo ponad zalecane (pozostałych podzespołów nie wymienię bo nie pamiętam, ale o przyzwoitych parametrach).

Powiedziałem, że brzydko generalizujesz, bo na podstawie tylko Twojego jednego doświadczenia stwierdziłeś, że Ci którym działa gorzej na pewno mają pirata (zawrzało we mnie w tym miejscu), albo słabego kompa, co też nie jest prawdą. Forum Wiedźmina jeszcze nie działa, ale jest jakiś system komentarzy i tych o niestabilności wcale nie ma mało. A to, że na ATI gra działa Ci dobrze to Twój idealny fuks Grono posiadaczy tych kart najbardziej narzeka, a CDP RED zaleca im granie w okienku gdy coś nie pasuje (brzydkie zagranie z ich strony), posiadaczom nvidii zalecają najnowsze sterowniki ze względu na to, że były pisane prawie, że specjalnie pod Wiedźmina lub ich duża część była pod to zrobiona. Zanim zainstalowałem betę tych najnowszych miałem jeszcze poprzednie (czyli aktualne ostateczne najnowsze) i na absolutnym minimalu miałem pokaz slajdów! Dopiero stery pisane przez nvidię wraz z CDPR dały grę z satysfakcjionującą płynnością. Kolejne patche usprawniają Wiedźmina coraz bardziej, co nie zmienia faktu, że premierowy Wiedźmin 2 to tak naprawdę wersja beta, gdyż związali sobie ręce pół roku wcześniej dokładnie wyznaczoną datą premiery - miesiąc później wydana nie narobiłaby chryi z aktywacjami, dlckami, paczkami językowymi etc. to tylko problemy z serwerami, samo uruchomienie dużej liczbie klientów się nie udało, nie wspominając już o wpadce z przedpremierowym uruchamianiem edycji kolekcjonerskich. Aktualnie działanie gry na różnych konfiguracjach sprzętowych jest nadal dość losowe, ale problemów jest systematycznie coraz mniej.

Gra rewelka jeśli chodzi o fabułę i grafikę, optymalizacja do chrzanu, choć systematycznie się poprawia (usunięcie DRM z patchem 1.1 niektórym dało wzrost wydajności do 30%!), bug'ów co niemiara (z tych, o których czytałem natrafiłem tylko na część póki co :P).

Mówiąc krótko - w grę warto zagrać przy pewności, że będzie już praktycznie zupełnie usprawniona za jakiś czas (kilka tygodniu lub nawet miesięcy zapewne na wszelkie szlify), w tym czasie ja przejdę sobie jeszcze raz jedyneczkę, żeby zostawić układ fabularny taki jaki chcę, a nie domyślny :P
MarcinK
Użytkownik
#29 - Wysłana: 5 Cze 2011 17:58:39
Odpowiedz 
Picard:
. Możesz mieć racje, że częściowo odpowiedzialne jest za to nastawienie naszych rodzimych filmowców, którzy postrzegają fantastykę jako coś dziecinnego - to albo patrzą w stronę zbyt ambitnego Lema -, ale podejrzewam jednak, że głównie odpowiada za to brak funduszy i odpowiedniej technologii.

Głównym winnym jest Wajda, który mimo braku prawdziwej matury dyktuje jak powinna wyglądać polska kinematografia.
The_D
Użytkownik
#30 - Wysłana: 5 Cze 2011 18:05:37 - Edytowany przez: The_D
Odpowiedz 
Picard:
jeśli poszczególne opowiadania łączy li tylko postać głównego bohatera.

W zasadzie nie tylko postać, ale po prawdzie opowiadania są bardzo serialowe: mamy historię odcinka i kilka wątków wplatanych tu i ówdzie, w tym wątek główny późniejszego cyklu powieści.
 Strona:  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Wiedźmin

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!