USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / (Pseudo) Horrory czyli Flaki i Zombie na Ekranie.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  »» 
Autor Wiadomość
mozg_kl2
Użytkownik
#31 - Wysłana: 11 Sier 2011 12:08:42
Odpowiedz 
By nie zakładac kolejnego tematu wrzuce tutaj

Milla Jovovich i Paul W.S. Anderson oficjalnie w "Residen Evil: Retribution"

Tego należało się spodziewać. Zarówno Milla Jovovich, jak i Paul W.S. Anderson pojawią się na planie "Resident Evil: Retribution". Jovovich raz jeszcze wcieli się w Alice, a Anderson stanie za kamerą.

Szczegóły fabuły wciąż nie są znane. Wiadomo, że akcja tym razem przeniesiona została do Tokio, a wśród bohaterów jest miejsce dla Barry'ego Burtona, byłego członka S.T.A.R.S., oraz Leona Scotta Kennedy'ego agenta rządu USA, byłego policjanta Raccoon City.

Autorem scenariusza jest Anderson.

za filmweb.pl
Toudi
Użytkownik
#32 - Wysłana: 11 Sier 2011 12:10:47
Odpowiedz 
A Tokio nie została zniszczone w trójce albo czwórce?
Mariusz
Użytkownik
#33 - Wysłana: 11 Sier 2011 13:30:50
Odpowiedz 
MarcinK:
A więc czy filmy typu "Piła", "Teksańska Masakra..." i inne filmy o latających flakach zasługują na miano Horroru?
NIE!!

Odkopuję początek wątku, bo coś mi się tam jednak bardzo nie zgadza.
Otóż gore to zdecydowanie JEST horror, i to można nawet powiedzieć że samo sedno horroru.
Tak przynajmniej wynika bodajże ze wszystkich definicji z którymi do tej pory się spotkałem, np. pierwsza lepsza z Wikipedii:

Różnica między horrorem a thrillerem polega na tym, że w horrorze przeważają szokujące i odrażające, przerażające sceny, np. bardzo zdeformowany, ożywiony trup, upiorne, straszące zjawy, lub ukazane kawałki ciał pełne krwi itd. W thrillerze jest skupienie wokół aury tajemniczości i tajemniczej intrygi, która budzi dreszcz emocji u widza, ale nie wywołuje strachu ani odrazy.
mozg_kl2
Użytkownik
#34 - Wysłana: 11 Sier 2011 13:44:02
Odpowiedz 
Toudi:
A Tokio nie została zniszczone w trójce albo czwórce?

W czwórce, Alice z klonami zniszczyła podziemną siedzę Umbrelli w Tokio. Samo miasto istnieje. Z ostateniej sceny RE4 wiadomo, iż Umbrella przetrwała i ma się dobrze. Mało tego ma swoich "wiernych" rekrutów. Zgodnie z gra główna i ostateczna baza Umbrelli jest we wschodniej Rosji, więc przeczuwam że do tego zmierzają. Wkońcu Tokio jest rzut beretem od kamczatki, a Alice juz byłą w Rosji w RE4.
MarcinK
Użytkownik
#35 - Wysłana: 11 Sier 2011 14:42:10
Odpowiedz 
Fabuła trzech ostatnich części RE (apokalipsa, zagłada i Afterlife) strasznie odbiega od fabuły gier.
Ogólnie to chyba tylko "Degeneracja" oddaje wiernie klimat (i nie odbiega zbytnio fabułą) serii.
mozg_kl2
Użytkownik
#36 - Wysłana: 11 Sier 2011 14:58:10
Odpowiedz 
MarcinK:
trzech ostatnich części RE (apokalipsa, zagłada i Afterlife) strasznie odbiega od fabuły gier

Dlatego te filmy sa na podstawie gry a nie jej wierną ekranizacją.
Doctor_Who
Użytkownik
#37 - Wysłana: 19 Lut 2012 17:33:56
Odpowiedz 
Oczywiście popełniłem byka pisząc poprzednie posty. 1000 ways to die oczywiście, nie day.

Wracając zaś do głównego tematu - wczoraj obejrzałem "Teksańską masakrę... - następne pokolenie". W końcu krew, flaki i inne przysmaki.
Film, ogólnie mówiąc nijak się ma do klimatu oryginału, jest to przykład obrazu tak głupiego, że aż śmiesznego. Z tym że to akurat kupa śmiechu z przewagą kupy. Leatherface budzi politowanie niż strach swoimi rykami i przesadnym wymachiwaniem piłą, co sprowadza tę postać w stronę autoparodii.

W ogóle trudno znaleźć powód dla którego film ten można pamiętać 5 minut po wyłączeniu telewizora.
Poza jednym. Czystym szaleństwem pokazanym na ekranie. Nieczęsto się zdarza widzieć taką galerię świrów, postaci typu "chaotyczny zły"; scena rodzinnej kolacji to swoisty odpowiednik gore herbatki u szalonego kapelusznika. Kompletnie nieprzewidywalni.
Jednocześnie psychole żyją wśród nas, chodzą do pracy, zamawiają pizzę. Nigdy nie wiesz, czy sąsiadka lub osoba za którą stoisz w kolejce w sklepie nie trzyma związanej ofiary w bagażniku, hehehe...
Oczywiście nie dorabiam do tego jakiejś naciąganej "ydeologii", bo i wiele filmów rozbiły lepiej to o czym piszę. Ale jednak ta kawalkada czarnego humoru i czystego nonsensu przytrzymała mnie przed ekranem. No i noga na pilota.

Zysk intelektualny żaden, przestraszyć też się nie przestraszyłem, ale bawiłem się wyśmienicie i obśmiałem się jak fretka.

Ja zaś poczytuję sobie "Danse Macabre" imć Kinga i widzę jak niestety książka ta woła o nową jej edycję, a właściwie napisanie od nowa (wiem, że dwa lata temu w USA wyszła nowa wersja, ale z tego co wyczytałem w sieci różni się jedynie dodatkowym rozdziałem. Jeśli ktoś ma dokładniejsze dane, niechże mnie poprawi).

I tak rozprawianie nad odbieganiem universalowko-kaloffovskiej interpretacji monstrum Frankensteina, która to wizja rzuciła się na gros wszelakich późniejszych produkcji od jej pierwowzoru literackiego prosi się o skonfrontowanie jej z kreacją tegoż potwora z adaptacji z Robertem deNiro (dodajmy tu, że adaptacja ta nie dość, że zachowywała te niektóre elementy oryginału zazwyczaj pomijane przez wcześniejszych twórców, to jednocześnie pomija bądź naprawia nieliczne, acz wyśmiewane przez Kinga buraki dzieła Mary Shelley).

Największe jednak zmiany zaszły w TV, zarówno pod względem techniki, FX, przyzwyczajeń widzów jak i obyczajowości.
20-30 lat w przemyśle rozrywkowym, zwłaszcza wizualnym to już nawet nie przepaść, to czasowy ekwiwalent Rowu Mariańskiego.

Weźmy serial inspirowany filmem "Night Stalker", któremu King zarzucał, że na dłuższą metę nie da się utrzymywać zawieszenia niewiary w TV.
Da się - pisał King - uwierzyć raz w detektywa, który staje oko w oko z nadnaturalnym zjawiskiem. Da się nawet po raz drugi. Ale nie da się uwierzyć w przygody śledczego, który mierzy się ze sprawami paranormalnymi tydzień w tydzień. Ciężko dziś poważnie traktować takie stwierdzenie w obliczu chociażby 9 sezonów "Z archiwum X" i tym podobnych produkcji.

Zaś fragmenty o cenzurze niepozwalającej wylewać na małym ekranie hektolitrów krwi, że o seksie nie wspomnę nijak się mają wobec dzisiejszych hitów typu "Czysta krew".

Nie oznacza to oczywiście, że książki dziś się czytać nie da, oczywiście, że się da, stanowi ciekawy materiał faktograficzny i zapis swojej epoki (również gdy traktuje o różnych lękach amerykańskiego społeczeństwa lat 50. i 60. czyli o rzeczach które są dla przeciętnego Polaka zwykłą abstrakcją. Choćby po to warto sięgnąć po tę książkę, żeby zrozumieć co stało za powstaniem niektórych filmów).

Zwłaszcza fragmenty o literaturze grozy jako takiej i jej toposach najlepiej znoszą próbę czasu. Ponadto zawiera dość ciekawe wstawki autobiograficzne Autora.

Z nieco innych, acz równie ważnych powodów przydałaby się również reedycja "Rękopisu..." Sapkowskiego, bo wiele informacji o cyklach fantasy, nagrodach, autorach i autorkach itp. solidnie się zdezaktualizowało.
Toudi
Użytkownik
#38 - Wysłana: 19 Lut 2012 21:52:21
Odpowiedz 
Doctor_Who:
Ciężko dziś poważnie traktować takie stwierdzenie w obliczu chociażby 9 sezonów "Z archiwum X" i tym podobnych produkcji.

Ale Akta Dresdena (Dresden Files) skasowali po sezonie... bo się nie przyjęło.

Doctor_Who:
Zaś fragmenty o cenzurze niepozwalającej wylewać na małym ekranie hektolitrów krwi, że o seksie nie wspomnę nijak się mają wobec dzisiejszych hitów typu "Czysta krew".

True Blood dało sobie na luz po drugim sezonie, ale popatrzcie na Spartacusa, tam to dopiero jatka i orgie są.
Seybr
Użytkownik
#39 - Wysłana: 19 Lut 2012 22:44:02
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Dlatego te filmy sa na podstawie gry a nie jej wierną ekranizacją.

Gra ma wielki potencjał, można by na podstawie scenariuszy z gry zrobić dobre filmy. Jak dla mnie film RE to jedna wielka kupa, szczególnie dwie ostatnie części.

Można by było uzupełnić fabułę z gry a nie stworzyć nowy świat RE.
poligon
Użytkownik
#40 - Wysłana: 20 Lut 2012 12:05:11
Odpowiedz 
MarcinK:
Martwica Mózgu i wiele Zombie Movie

Martwica mózgu to parodia nie zauwazyłeś

MarcinK:
-Teksańska Masakra piłą mechaniczna ileś. Cała seria o tym samym chodzi se gość z piłą mechaniczną i zarzyna wszystkich po kolei.

Ten film to i tak sielanka. Ostatnio ogladalem takie coś z Baldwinem, seryny morderca łapał ludzi i filmował ich śmierć włacznie ze zjadaniem przez robaczki. W finałowej scenie zagłodził 2,5 letnie dziecko, wszytstko sfilmowane w przyspieszonym tempie. Zoro w tym sensu było, jakiś przemyslen tylko epatowanie beznadziejna przemoca i zgroza. O logice nie wspomne.
Eviva
Użytkownik
#41 - Wysłana: 20 Lut 2012 18:50:02
Odpowiedz 
Oglądałam sobie wczoraj horror "Potwór z bagien". Owszem zaangażowany jako film grozy, czego tam nie ma... ale charakteryzacja, szczególnie bohatera negatywnego po przemianie, to niech się schowa nieboszczyk Gorn! Myślałam, że pęknę ze śmiechu.
Q__
Moderator
#42 - Wysłana: 15 Mar 2012 23:57:39
Odpowiedz 
A jednak i dziś da się straszyć w klasyczny nie-flakowy sposób:
http://esensja.pl/ksiazka/recenzje/tekst.html?id=1 3643
7z9
Użytkownik
#43 - Wysłana: 16 Mar 2012 17:14:42
Odpowiedz 
"W mroku pod schodami" (1991) - horror który doprowadzał mnie to napadów ostrego śmiechu "Mamuśka" i "Tatuśko" rządzili
Polecam!
Q__
Moderator
#44 - Wysłana: 16 Mar 2012 17:27:24 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
7z9

7z9:
W mroku pod schodami" (1991) - horror który doprowadzał mnie to napadów ostrego śmiechu

Znam... Trudno zresztą powiedzieć czy jest to horror sensu stricte, bo elementu zaświatowego tam nie ma, ale slasher jak najbardziej (no i swoista estetyka horroru zachowana).

Zauważmy zresztą, że horror pojęty tak jak w pozycjach o których mowa na początku tego topicu (a także np. w "W mroku..." wlaśnie), coraz mniej staje się trzecim filarem fantastyki, a coraz bardziej swoistą estetyką epatowania obrzydliwością i makabrą (często właśnie z humorystycznymi podtekstami)...
Mariusz
Użytkownik
#45 - Wysłana: 16 Mar 2012 20:14:52
Odpowiedz 
7z9:
"W mroku pod schodami" (1991) - horror który doprowadzał mnie to napadów ostrego śmiechu "Mamuśka" i "Tatuśko" rządzili
Polecam!

W rzeczy samej, to było dobre. Od kilku lat czekam na remake'a, niestety wygląda na to że sprawa została odłożona na bliżej nieokreśloną przyszłość.
BTW: Josef Fritzl i tak był pierwszy.
Q__
Moderator
#46 - Wysłana: 16 Mar 2012 20:25:59
Odpowiedz 
Mariusz

Mariusz:
BTW: Josef Fritzl i tak był pierwszy.

Ale nie przyznawał się do prekursorstwa, skromniś...
ortkaj
Użytkownik
#47 - Wysłana: 3 Kwi 2012 18:09:04
Odpowiedz 
Ludzkość przygotowuje się na inwazję zombie (podobno pierwsza fala ma nadejść z Polski po Euro 2012)
http://m.technologie.gazeta.pl/internet/56,113033, 10723732,Te_domy_przetrwaja_inwazje_zombie.html
Q__
Moderator
#48 - Wysłana: 12 Lip 2012 12:03:46
Odpowiedz 
Aeth o trekowych zombie:
http://domwiedzmy.blogspot.com/2011/09/where-no-zo mbie-has-gone-before.html
(Warto śledzić blogi Trekerów, to zawsze człowiek się czegoś ciekawego dowie...)
Toudi
Użytkownik
#49 - Wysłana: 12 Lip 2012 21:21:35
Odpowiedz 
hmm, jak to się ma do tego:
a
Q__
Moderator
#50 - Wysłana: 12 Lip 2012 22:29:26 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Toudi

Nie wiem, była tam też mowa o SW, a w SW - jak wiemy ze "Szturmowców śmierci" zombie straszyły. To pewnie przez te Starłorsy i nieskuteczną broń z nich.
MarcinK
Użytkownik
#51 - Wysłana: 15 Lip 2012 20:56:49
Odpowiedz 
http://www.scifijapan.com/articles/2012/07/12/sony -pictures-announces-comic-con-2012-exclusives/
Nie znalazłem tematu o RE więc tutaj.
Twórca efektów specjlanych do Godzilla, Mothra, King Ghidorah: Wielka Bitwa Potworów, reżyseruje nowe Resident Evil.
7z9
Użytkownik
#52 - Wysłana: 15 Lip 2012 21:28:05
Odpowiedz 
Ostatnio oglądałem stosunkowo nowy horror (2009r) "Zombie SS".
http://www.filmweb.pl/film/Zombie+SS-2009-486991
Sam film choć na kolana nie powalił myślę że aż taki zły nie był

Osobiście jestem zdania że prawdziwe horrory były produkowane w latach 90tych, ewentualnie 80tych. Te współczesne to już nędzne produkcje.
Q__
Moderator
#53 - Wysłana: 6 Kwi 2013 18:24:13 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Zauważcie, że styl flakowy to nie tylko filmy, ale i literatura, np. Mastertona.

Tu subiektywny ranking jego "dzieł", bazujący na czytelniczych gustach:
http://www.goodreads.com/list/show/4416.Graham_Mas terton_s_Best
Seybr
Użytkownik
#54 - Wysłana: 6 Kwi 2013 18:38:52
Odpowiedz 
Ślub w stylu zombi ;].

http://www.cdaction.pl/news-31857/dead-island-ript ide-juz-wiadomo-kto-wezmie-slub-w-stylu-zombi-wide o.html

Pomijam że ślub min. dla tego wychodzi nowy Dead Island ;]. Maczeta i na zombi, to co miski lubią ;]. Nie powiem z guna też lubię zabijać umarłych ;].
mozg_kl2
Użytkownik
#55 - Wysłana: 23 Paź 2013 21:21:53
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#56 - Wysłana: 14 Lis 2013 12:58:39
Odpowiedz 
Wywiad z Łukaszem Orbitowskim, najwybitniejszym polskim twórcą horrorów, na zasadzie przeciwieństwa, bo świadomie idzie w kierunku dokładnie odwrotnym do tytułowej konwencji, zacierając wręcz granice horroru i prozy realistycznej:
http://esensja.stopklatka.pl/ksiazka/wywiady/tekst .html?id=17416
Q__
Moderator
#57 - Wysłana: 28 Gru 2013 04:26:07
Odpowiedz 
Z badań nad Zespołem Cotarda:
- w ujęciu naukowym:
http://www.bmj.com/content/335/7633/1305
http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S 0022510X13025665
- popularnonaukowym:
http://www.newscientist.com/article/mg22029392.600 -back-from-the-dead-reversing-walking-corpse-syndr ome.html#.Ur4lsyccZIg
- i narastająco "prasowym":
http://www.prweb.com/releases/2013/10/prweb1125571 5.htm
http://www.independent.co.uk/news/science/reversin g-walking-corpse-syndrome-cotards-syndrome-trigger -found--and-its-a-household-cold-sore-cream-888867 0.html
http://nt.interia.pl/raport-medycyna-przyszlosci/m edycyna/news-zombie-sa-wsrod-nas-kazdy-moze-sie-ni m-stac,nId,1048330
O co tam chodzi? O paskudną chorobę z pogranicza ciężkiej depresji i schizofrenii, na którą cierpiący uważają się - dosłownie! - za żywe trupy. Jeśli chemiczno-fizjologiczny mechanizm jej powstawania jest faktycznie tak prosty jak się wydaje i ktoś w istocie pójdzie w kierunku wieszczonym przez redaktora z Interii, to - drodzy miłośnicy teorii spiskowych - coraz bliżej do wizji zaistnienia takich np. Reaversów.
Q__
Moderator
#58 - Wysłana: 1 Kwi 2014 03:01:25
Odpowiedz 
MMO w stylu słynnych ostatnio Żywych Trupów:
http://www.zombiepandemic.com/
Seybr
Użytkownik
#59 - Wysłana: 1 Kwi 2014 10:17:06
Odpowiedz 
Q__

Gra raczej dla gimbazy.

Ja czekam na to:

https://www.youtube.com/watch?v=J2TSCZqcjR0

Będzie zabawa, będzie się działo i zombi nie będzie mało ;].
Q__
Moderator
#60 - Wysłana: 1 Kwi 2014 11:35:39
Odpowiedz 
Seybr

Seybr:
Gra raczej dla gimbazy

Nastolatkom bardziej by pewnie podeszło TO:

(Precedens już mamy - powieść "Szturmowcy śmierci", mianowicie.)
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  »» 
USS Phoenix forum / Różności / (Pseudo) Horrory czyli Flaki i Zombie na Ekranie.

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!