USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Opad szczęki - polityka
 Strona:  ««  1  2  ...  51  52  53  54  55  ...  121  122  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#1561 - Wysłana: 10 Gru 2011 15:20:15
Queerbot
Kor

Panowie, mniej publicystyki... Udawajmy choć powagę...
Queerbot
Użytkownik
#1562 - Wysłana: 10 Gru 2011 15:27:11 - Edytowany przez: Queerbot
Kor:
Jednak jeśli homoseksualizm nie jest wrodzony, lecz się go wybiera (w myśl hasła, które zresztą pewne ruchy swego czasu, może na poły żartem?, kolportowały: nie przekonasz się nim nie spróbujesz)

A kto w ogóle tak twierdzi (że się go wybiera - poza oczywiście środowiskami takimi jak lubelska Odwaga)? Jakie ruchy? Bo jak dla mnie to jest argument tej samej wagi, co mongolska dynastia Qing. W dodatku demagogiczny ogólnik.

Kor:
kto obecnie na pedofilię daje przyzwolenie.

Natomiast to, że w traktacie lizbońskim nie wpisano, że sprawa nie dotyczy pedofilii, to nie znaczy, że daje się na nią przyzwolenie.

Q__:
Panowie, mniej publicystyki... Udawajmy choć powagę...

Trudno mi zachować powagę, kiedy po raz bilionowy czytam, że troska o niedyskryminowanie homoseksualistów otwiera drogę do usankcjonowania pedofilii, zoofilii, koprofilii, mordu.
Q__
Moderator
#1563 - Wysłana: 10 Gru 2011 15:30:53 - Edytowany przez: Q__
Queerbot

Queerbot:
Odwal się socjotechniczny lewaku od człowieka

Nawiasem mówiąc: czy, jako, że system konserwatywno liberalny w stanie czystym nigdzie dziś nie występuje, zwolennicy jego zbudowania też muszą się - nolens volens - zaliczyć do socjotechników?
Queerbot
Użytkownik
#1564 - Wysłana: 10 Gru 2011 15:35:20
Q__:
Nawiasem mówiąc: czy, jako, że system konserwatywno liberalny w stanie czystym nigdzie dziś nie występuje, zwolennicy jego zbudowania też muszą się - nolens volen - zalicyć do socjotechników?

To oczywiste, że każdy system polityczny opiera się na socjotechnice. Nie istnieje jakiś naturalny stan polityczny. Poza tym Kor pisał, że lewicowcy wszędzie widzą ucisk społeczny i starają się go zniszczyć. Dokładnie to samo tyczy się ruchów prawicowych, które wszędzie widzą ucisk lewicy (w radykalnej wersji spisek żydo-masoński).

Kor:
Niestety, ale jak chcesz się z niej wyzwolić, to jedyną ewentualnością jest jakaś dziksza część Afryki, niektóre kraje Azji, może jeszcze lasy deszczowe Ameryki Południowej, tudzież Arktyka

Nie chcę się z tego wyzwolić, czuję się najdoskonalszym produktem tej kultury.
Kor
Użytkownik
#1565 - Wysłana: 10 Gru 2011 15:42:28 - Edytowany przez: Kor
Queerbot:
A kto w ogóle tak twierdzi (że się go wybiera - poza oczywiście środowiskami takimi jak lubelska Odwaga)? Jakie ruchy? Bo jak dla mnie to jest argument tej samej wagi, co mongolska dynastia Qing. W dodatku demagogiczny ogólnik.

Przepraszam, ale czy to nie Ty się święcie oburzałeś - w tym wątku - na moje stwierdzenie, że homoseksualizm jest najpewniej wrodzony? A czym jest niewrodzona tożsamość? Samookreśleniem. A więc wyborem. Kto tak mówi? Lol, mam teraz Ci wyszukać?

Takie teksty trafiają się non stop, szczególnie w szkołach postmodernistycznych, o których dziwowałeś się co mnie w nich razi. Zresztą, czy to nie Ty kłóciłeś się swego czasu na tym forum, że nawet płeć jest kwestią kulturową? O ile pamiętam, tak właśnie było. Więc o co mnie teraz pytasz? Poczucie płci tak, ale preferencja seksualna partnera już nie? Kto tak mówi? M.in. Ty sam, zaskakujące, że o tym nie wiesz.

To prawda, że od kiedy coraz więcej badań wskazuje na wrodzoność homoseksualizmu istnieje cały ruch "to nie jest wybór". I bardzo słusznie, bo to jedyna logiczna argumentacja i tylko na tej płaszczyźnie homoseksualizm nie jest po prostu kolejnym zboczeniem. Niemniej pojęcia i ciążenia myśli z dawniejszej szkoły często wplątywane są i w tą argumentację.

Queerbot:
Natomiast to, że w traktacie lizbońskim nie wpisano, że sprawa nie dotyczy pedofilii, to nie znaczy, że daje się na nią przyzwolenie.

Nie, nie. Następny ustęp. Nie pierwszy. Zaznaczyłem dokładnie.

Q__:
Nawiasem mówiąc: czy, jako, że system konserwatywno liberalny w stanie czystym nigdzie dziś nie występuje, zwolennicy jego zbudowania też muszą się - nolens volens - zaliczyć do socjotechników?

Nie, ponieważ nikt nie myśli zaprowadzać tego systemu drogą machinacji socjotechnicznych. To domena lewicy (łączyć idee tolerancji i liberalizmu z masową planistyką społeczną). Przy tym ja nie wyznaję konserwatyzmu liberalnego w stylu korwinowskim tj. niech się narkomani wytrują itp. Daleko mi do tego. Powiedzmy - ograniczałbym ów liberalizm gospodarczy metodą zdroworozsądkową, żadna idea doprowadzona do skrajności nie jest imho dobra.

Czy taki system nie istnieje? Hmmm, no nie wiem czy takiej Szwajcarii nie należałoby uznać za jakąś realizację tej idei. W gruncie rzeczy jej podstawowe założenia pojawiają się same wraz z wzmocnieniem samorządów. Małe społeczności mają to do siebie, że lubią oddychać swobodą, nie znoszą smrodu nadmiernych regulacji. Po prostu rządzą się zdrowym rozsądkiem, bo problemy dotykają ich osobiście.

Queerbot
Queerbot:
Dokładnie to samo tyczy się ruchów prawicowych, które wszędzie widzą ucisk lewicy (w radykalnej wersji spisek żydo-masoński).

No i widzisz, a stąd wyważony liberalizm konserwatywny, z silnymi samorządami, jest najlepszym rozwiązaniem, ponieważ wszystkie te uciski rodzą się za sprawą oderwania idei od rzeczywistości.

A ucisk lewicy jest obecnie powszechny. To prawda, że w dużej mierze dlatego, że ona dominuje. Niektóre odłamy prawactwa (właśnie nieliberalnego) wykazałyby podobny ucisk, gdyby dorwały się do władzy.
Darnok
Użytkownik
#1566 - Wysłana: 10 Gru 2011 15:56:56 - Edytowany przez: Darnok
Q__:
Pytanie kolejne jednak: czy jeśli system faktyczny przejawia dość obrzydliwe cechy, to nie należy się zastanowić nad jego faktyczną zmianą, zamiast mówić "tak, po prostu, jest"?

Przecież "nie wymyślono niczego lepszego" ;)

Queerbot:
, że troska o niedyskryminowanie homoseksualistów

Kto i gdzie Cię dyskryminował? podaj przykład ze swojego życia.
Kor
Użytkownik
#1567 - Wysłana: 10 Gru 2011 15:58:06
Darnok:
Przecież "nie wymyślono niczego lepszego" ;)

Bo w istocie - nie wymyślono.
Darnok
Użytkownik
#1568 - Wysłana: 10 Gru 2011 16:04:43 - Edytowany przez: Darnok
Ja jeszcze do tematu adopcji- ja nie mam nic przeciwko, by para gejów zrobiła dziecku dom, bo to zawsze jest lepsza opcja niż dom dziecka. Ale po co instytucja małżeństwa? przecież homoseksualiści nie zrobią dzieci, nie przyczynią się do ciągłości państwa, dlaczego więc mają ten status osiągnąć? oczywiście takie adoptowane dziecko będzie tworzyć z tatusiami lub mamusiami rodzinę, ale nie z punktu widzenia państwa. Ogólnie jestem przeciwnikiem socjału, ale jak już socjał dawać, to taki, by umożliwił małżeństwu płodzenie dzieci.
Queerbot
Użytkownik
#1569 - Wysłana: 10 Gru 2011 16:06:52 - Edytowany przez: Queerbot
Kor:
Lol, mam teraz Ci wyszukać?

Tak.

Kor:
Przepraszam, ale czy to nie Ty się święcie oburzałeś - w tym wątku - na moje stwierdzenie, że homoseksualizm jest najpewniej wrodzony?

Jest różnica między stwierdzeniem, że coś jest wrodzone, a stwierdzeniem, że coś jest wrodzonym zaburzeniem hormonalnym (zresztą słusznie zauważyłem, że to demaskuje twój rzekomy postulat DYSKUTOWANIA O PROBLEMIE).

Kor:
Zresztą, czy to nie Ty kłóciłeś się swego czasu na tym forum, że nawet płeć jest kwestią kulturową? O ile pamiętam, tak właśnie było. Więc o co mnie teraz pytasz? Poczucie płci tak, ale preferencja seksualna partnera już nie? Kto tak mówi? M.in. Ty sam, zaskakujące, że o tym nie wiesz.

Sprawą oczywistą jest, że społeczne funkcjonowanie płci jest wytworem kulturowym. Także wiele atrybutów płciowych, które uznawane są za biologiczne (np owłosienie) to w rzeczywistości wtręty kulturowe. Ktoś kiedyś pięknie napisał na tym forum: "Kobieta z owłosionymi nogami, ten widok bardziej mnie odrzuca niż smród świeżo wyjętych flaków z dzika".

Darnok:
Kto i gdzie Cię dyskryminował? podaj przykład ze swojego życia.

Nie jesteś sobie nawet w stanie wyobrazić.
Darnok
Użytkownik
#1570 - Wysłana: 10 Gru 2011 16:11:29 - Edytowany przez: Darnok
Queerbot:
akże wiele atrybutów płciowych, które uznawane są za biologiczne (np owłosienie) to w rzeczywistości wtręty kulturowe.

Tylko że od zawsze kobiety zajmowały się dziećmi, a mężczyźni polowali i wracali w nocy do łóżka, gdzie czekała na nich żona. Ten wzorzec funkcjonuje od zawsze wszędzie, nawet, jak to kobiety rządziły plemionami ( w postaci szamanek i innych religijnych przywódczyń). Społeczne funkcjonowanie płci jest wymuszone przez wrodzone umiejętności- silny instynkt macierzyński matki do noworodka, męskie mięśnie, umiejętność orientacji w terenie, zwiększona brutalność.

Queerbot:
Nie jesteś sobie nawet w stanie wyobrazić.

Oczywiście. Sam jestem ateistą, w Twoich ugrupowaniach politycznych na pewno masz wielu ateistów, którzy to byli straszeni, gwałceni i pobici nie raz. Szkoda, że sam ze swojego doświadczenia i wszystkich ateistów, których znam wiem, że presja społeczeństwa jest tak mała, że właściwie nieodczuwalna. Nie epatuję swoją wiarą (a raczej jej brakiem) i gdy już schodzi temat na religie, to zawsze, nawet dewoci przyjmują to z szacunkiem- bo zanim zaczną mnie nawracać, to dowiedzą się, że jestem normalnym i fajnym człowiekiem. Jeżeli przed Tobą zawsze kroczy Twoja orientacja, to nie dziw się, że ludzie najpierw przypisują Ci metkę zboczeńca, a nie człowieka.
Q__
Moderator
#1571 - Wysłana: 10 Gru 2011 16:13:00
Darnok

Darnok:
Kto i gdzie Cię dyskryminował? podaj przykład ze swojego życia.

Argumentacja ad personam jak i naciąganie rozmówców na zwierzenia odnośnie życia pozaforumowego, które sami by uczynili, gdyby chcieli, nie jest tu mile widziana.
Darnok
Użytkownik
#1572 - Wysłana: 10 Gru 2011 16:15:18 - Edytowany przez: Darnok
Q__:
Argumentacja ad personam jak i naciąganie rozmówców na zwierzenia odnośnie życia pozaforumowego, które sami by uczynili, gdyby chcieli, nie jest tu mile widziana.

Nie chcę nazwisk i miejsc. Może być ogólnikowo- problemy w urzędzie, przy adopcji. Bez sensu jest rozmawiać o kimś, kto twierdzi, że jest dyskryminowany, jeżeli nawet nie wiadomo, czy zmyśla. Ja na forum zawsze jestem za kościołem i zdrowym patriotyzmem mimo, że ateistów przykleja się raczej do lewackich studentów oburzonych na kościół. Ja nie byłem dyskryminowany, dlatego nie będę hipokrytą i piewcą wolności religijnej, bo już taką zaznałem.
Queerbot
Użytkownik
#1573 - Wysłana: 10 Gru 2011 16:15:36
Darnok:
męskie mięśnie

Powiedz to jej:

http://1.bp.blogspot.com/-NYlWsc9WFak/Tr0xhggIJiI/AAAAAAAAAKg/JhdtWja3tAA/s1600/female-bodybuilding-pictures3.jpg

Darnok:
Kto i gdzie Cię dyskryminował? podaj przykład ze swojego życia.

A ponieważ sprawa dotyczy rzeczy osobistych i intymnych, które zresztą mogą zostać uznane za przykłady potwierdzające regułę, że dyskryminacja nie istnieje, polecam raporty publikowane przez kph:

http://www.kph.org.pl/publikacje/homofobiczna_mowa _nienawisci.pdf
http://www.kph.org.pl/publikacje/raport_dyskrymina cja_w_zatrudnieniu.pdf
http://www.kph.org.pl/publikacje/raport_przemoc.pd f
http://www.kph.org.pl/publikacje/raport2010_podrec zniki_akademickie.pdf
Darnok
Użytkownik
#1574 - Wysłana: 10 Gru 2011 16:21:15 - Edytowany przez: Darnok
Queerbot:
Powiedz to jej:

Lata ćwiczeń i pani wyżej, czy lata ćwiczeń i pan niżej?
http://www.wilywalnut.com/arnold-schwarzenneger-go al-setter.jpg
Jakiś kolejny głupi argument z Twoich palców poleci?
Co do homofobicznej mowy nienawiści- słuchając metalu i będąc na tych szatańskich koncertach też jestem ofiarą mowy nienawiści ze strony ludzi religijnych. Będąc na woodstocku od razu przypina mi się metkę ćpuna. Może to brutalnie zabrzmi, ale trzeba dorosnąć i zobaczyć w jakim świecie się żyje. Ludzie mówią różne rzeczy, a sami wiemy, jaka jest prawda i to nasze świadectwo powinno być czynnikiem zmieniającym takie negatywne nastawienie. Ja jestem ofiarą lewackich bojówek i Palikota, który się sapie o krzyż, Ty jesteś ofiarą Biedronia i ludzi z platform. Ja jednak nie płaczę z tego powodu i w przeciwieństwie do Ciebie coś zmieniam w tym temacie- swoje najbliższe otoczenie. Gdyby każdy wojujący gej lub lesbijka zmieniali swoje najbliższe otoczenie, to dresy i ludzie starsi mieliby z nami problemy, nikt inny.
Seybr
Użytkownik
#1575 - Wysłana: 10 Gru 2011 16:44:33
Darnok:
Będąc na woodstocku od razu przypina mi się metkę ćpuna.

Ja bywał na szatańskich eventach, gdzie dj`eje to wcielenie zła.

Darnok:
Bez sensu jest rozmawiać o kimś, kto twierdzi, że jest dyskryminowany, jeżeli nawet nie wiadomo, czy zmyśla.

I niech powie z jakiego powodu.

Mówią że kobiety są dyskryminowane w pracy. Istnieją takie zawody gdzie prędzej kobieta dostanie pracę niż mężczyzna. Idz do byle urzędu gminy czy powiatu. Tam bardziej wolą kobiety przy biurkach, może mieć mniejsze kwalifikacje i tak ją prędzej zatrudnią. Ja to przerabiałem, jak zostanę wójtem a na to się zanosi to zrobię z tym porządek heheh ;].
mozg_kl2
Użytkownik
#1576 - Wysłana: 10 Gru 2011 17:09:37
Queerbot:
To była akurat dynastia mandżurska (stąd zresztą marionetkowe cesarstwo Mandżukuo podczas II WŚ). Nawet gdyby była mongolska, nie zmienia to faktu, że w przeszłości taki właśnie model sprawowania władzy panował - zdobywanie dominacji, przewagi, większości, uciskanie itp, natomiast demokracja i parlamentaryzm miały wprowadzić rządy równych.

Mandzurowie, są mentalnie zbliżeni do Mongołów. Zreszta sedno sprawy jest takie, żę China przez większość czasu nie rządzili rodowici chińczycy. Niestety kraj ten do czasów przejęcia władzy przez komunistów był krajem rolniczo-farmerskim, na poziomie intelektualnym dzieci w podstawówce. Prosty przyklad, żeby zostać urzędnikiem państwowym trzebabylo napisać wiersz.

Queerbot:
że Amerykanie w związki z tym próbują mniej lub bardziej udolnie łagodzić spory religijne.

I zamiana choinki bożonarodzeniowej na "drzewko wakacyjne", według Ciebie złagodzi te spory? Bo według mnie tworzy tylko sztuczne rozwiązanie problemu.

Q__:
Tylko, że tą metodą to i ustawy norymberskie przeszły... (Hehe, dokonałem reductio ad Hitleri .)

Uprawiasz demagogie, Q. Inna sytuacja była w latach 20 XX wieku, inna jest teraz. Wtedy nie istniał system sądowej kontroli prawa tworzonego przez parlament. Zakładano, nieco naiwnie, że parlament będący emanacją ludu nie będzie działał na jego niekorzyść. Zresztą, z tym prbolemem zetkneli się alianci w trakcie procesów norymberskich. Z jakiego paragrafu skazać niemieckie dowództwo. Po II wojnie szereg krajów, wprowadziło taki system (Trybunały Konstytucyjne), i obecnie nie jest możliwe uchwalenie tego typu prawa.

Kor:
Niemcy nie były gotowe na demokrację, to był błąd, że od nich tego po I WŚ żądano.

Masz wyjątkową łatwosc w wygłaszani poglądów ex catedra. Nazizm niemiecki, jest pochodnąwielu rzeczy, m.in. idiotycznej konferencji pokojowej, która obarczyła całą winą za wojnę Niemcy, choć ten kraj do ostatniej chwili chciał uniknąc wojny. Zresztą tak na to patrząc, Polacy też chyba nie dorośli do demokracji.

Q__:
Argumentacja ad personam jak i naciąganie rozmówców na zwierzenia odnośnie życia pozaforumowego, które sami by uczynili, gdyby chcieli, nie jest tu mile widziana

Mówi to osoba wyciągajaca na forum publiczne orientacji seksualną jednego użytkownika, czy chorobę innego.
Darnok
Użytkownik
#1577 - Wysłana: 10 Gru 2011 17:14:27
Seybr:
Ja to przerabiałem, jak zostanę wójtem a na to się zanosi to zrobię z tym porządek heheh ;].

To gdzie mam szukać pracy? ;)
mozg_kl2
Użytkownik
#1578 - Wysłana: 11 Gru 2011 10:22:17
Dukat
Użytkownik
#1579 - Wysłana: 11 Gru 2011 12:13:22 - Edytowany przez: Dukat
Aleście się naprodukowali przez ten czas... ale jak widzę reakcji na oszczerstwa pod moim adresem nie było. Moderacja ma poprawniepolityczną klapkę na jednym oku?

Darnok:
Ja jeszcze do tematu adopcji- ja nie mam nic przeciwko, by para gejów zrobiła dziecku dom, bo to zawsze jest lepsza opcja niż dom dziecka.

Adopcja ma dziecku zastąpić rodziców, a to byli mama i tata. Robienie eksperymentów z dwoma tatusiami jest niewskazane, jeżeli jesteśmy przeciwni eksperymentom na ludziach.

Queerbot:
Rzekome grzebanie w języku nie istnieje albo istnieje za sprawą ludzi, dla których wartością naczelną jest grzeczność.

...a przejawem tej "grzeczności" jest notoryczne używanie obraźliwego określenia "homofob". Oczywiście jest to forma dopuszczalna przez moderację.
Q__
Moderator
#1580 - Wysłana: 11 Gru 2011 23:28:07 - Edytowany przez: Q__
mozg_kl2

mozg_kl2:
Mówi to osoba wyciągajaca na forum publiczne orientacji seksualną jednego użytkownika, czy chorobę innego.

Baardzo miłe . Kłopot jednak w tym, że argumentujesz w tym momencie ad personam (co zresztą poza kanony kultury dyskusji wykracza), a nie odnosisz się do zasady.

Dukat

Dukat:
Aleście się naprodukowali przez ten czas... ale jak widzę reakcji na oszczerstwa pod moim adresem nie było. Moderacja ma poprawniepolityczną klapkę na jednym oku?

Moderacja widzi więcej niż myślisz . To, że technicznie zdjąłem ci bana (wyjechałem na czas jakiś i nie byłem pewien czy zdążę zrobić to, we właściwym czasie), nie znaczy, że czas bana formalnie został skrócony (i masz prawo pisać na forum). Dorzucam ci zatem dobę bana od ostatniego dzisiejszego posta (tylko dobę, bo nie wiem czy zrobiłeś to ze złej woli, czy po prostu zapomniałeś kiedy termin bana upływa). Wrócisz na forum 14.12. po godz. 21...
mozg_kl2
Użytkownik
#1581 - Wysłana: 12 Gru 2011 08:04:55
Q__:
Baardzo miłe . Kłopot jednak w tym, że argumentujesz w tym momencie ad personam (co zresztą poza kanony kultury dyskusji wykracza), a nie odnosisz się do zasady.

Jakie ad personam? Stwierdzam jedynie, że prawisz ludziom morały, a sam masz sporo "za uszami".
Q__
Moderator
#1582 - Wysłana: 12 Gru 2011 12:01:23
mozg_kl2

mozg_kl2:
Stwierdzam jedynie, że prawisz ludziom morały, a sam masz sporo "za uszami".

Kogo mi to przypomina?
mozg_kl2
Użytkownik
#1583 - Wysłana: 12 Gru 2011 12:43:40
Q__:
Kogo mi to przypomina?

Tylko trzy kwestie. Pierwsza Ty jesteś moderatorem ja nie. Druga, to że kiedyś coś miałem za uszami niczego nie zmienia. Stosujesz bardzo małostkową obronę w stylu a bo u nas biją czarnych. Trzecia wymagasz od innych zacznij od siebie.
Q__
Moderator
#1584 - Wysłana: 12 Gru 2011 15:47:34 - Edytowany przez: Q__
mozg_kl2

mozg_kl2:
Pierwsza Ty jesteś moderatorem ja nie.

Zawsze możesz:
1. postawić wniosek o votum nieufności wobec mnie czy jakiegokolwiek innego moda;
2. sam kandydować do tego "zaszczytu" (polegającego na użeraniu się z Userami ).

mozg_kl2:
Druga, to że kiedyś coś miałem za uszami niczego nie zmienia.

Indeed. Zatem moje ew. przewiny też nijak się mają do meritum uwagi jaką wygłosiłem pod adresem Darnoka, prawda? (No, chyba, że uznamy, że jeśli np. złodziej powie, że kradzież jest zła, to odtąd kraść wolno . Albo, że wszystko zależy od tego czy Kali kraść...)

mozg_kl2:
Trzecia wymagasz od innych zacznij od siebie.

Staram się, co i Tobie radzę.
mozg_kl2
Użytkownik
#1585 - Wysłana: 12 Gru 2011 15:59:50
Q__:
1. postawić wniosek o votum nieufności wobec mnie czy jakiegokolwiek innego moda;

Mogę, ale nie chce.

Q__:
2. sam kandydować do tego "zaszczytu" (polegającego na użeraniu się z Userami ).

Nie wiem czy posiadam autorytet do sprawowania tego typu funkcji.

Q__:
Indeed.

Chodziło mi tylko i wyłacznie o "głupią" obronę. Twoje, wypomniane przezemnie, zachowanie było nie fortunne. Ot co. Nie raz przepraszałem za swoje grzeszki. Będzie trzeba to zrobie to po raz kolejny. Nie mam z tym problemu.

Q__:
Staram się, co i Tobie radzę.

Tez sie staram jak widać na załaczonym obrazku.
Kor
Użytkownik
#1586 - Wysłana: 12 Gru 2011 19:15:22 - Edytowany przez: Kor
Queerbot:
Jest różnica między stwierdzeniem, że coś jest wrodzone, a stwierdzeniem, że coś jest wrodzonym zaburzeniem hormonalnym

Gdzie leży ta różnica?

Pomijając fakt, że nigdzie nie stwierdziłem, że coś jest "wrodzonym zaburzeniem hormonalnym", lecz, że jest wrodzone na drodze zaburzeń hormonalnych matki w okresie ciąży.

Tak walczysz z urojonymi wrogami, że nawet nie odbierasz na odpowiednich falach pojęć jakich ktoś używa. A mógłbyś ich prawidłowe rozumienie wykorzystać w dyskusjach, w których w istocie ktoś bredzi i ich znaczenia fałszuje.

Zaburzenie, to odstępstwo od normy. Norma, to nie jest pojęcie etyczne. To pojęcie statystyczne i/lub funkcjonalne. W pierwszym sensie - norma, to po prosty "typowość" w populacji. W drugim - zachodzenie czegoś tak, jak powinno zachodzić ze względu na jakąś funkcję np. stworzenie młodego organizmu, który będzie miał szansę dalej przekazać geny. To również nie ma nic wspólnego z etyką - chodzi o to jakie funkcje ma coś spełniać, ażeby miało to sens ewolucyjny (to zwykłe rozważania matematyczne).

W przypadku homoseksualizmu, jeśli byłby on skutkiem takich zaburzeń, odstępstwo od normy następowałoby w tych dwóch znaczeniach. Nie oznacza to jednak, że homoseksualista jest jako człowiek kimś gorszym. Nie sytuujemy wartości człowieka w biologii, czy statystyce. Od wieków mamy kulturę, która wypracowała zupełnie inne odniesienia. Oznacza to tylko tyle, że homoseksualizm nie jest najpewniej czymś co ewolucja założyła jako swój "cel", oraz jest pewnym wyjątkiem w populacji. Tu nie ma żadnego wartościowania.

Queerbot:
zresztą słusznie zauważyłem, że to demaskuje twój rzekomy postulat DYSKUTOWANIA O PROBLEMIE

Przeciwnie - to Ty nie chcesz o nim dyskutować. Odrzucasz stwierdzenie poparte badaniami naukowymi, bo... Właściwie dlaczego je odrzucasz?

Nie chciałem tego mówić, ale wykazałeś w tym wątku skrywaną pogardę wobec: osób grubych, osób którym nie wyszło w życiu, osób które jedzą dwie zupy na dzień (tj. korzystających z dostępnych im dóbr), osób, które "nie dają nic od siebie" (w sensie: zajmują się sobą; gładkie ręce a więc pod ścianę?), a teraz jeszcze, przypuszczalnie, dla osób chorych lub po prostu innych na skutek pewnych biologicznych perturbacji.

Nawet nie muszę komentować czyje rozumowania to przypomina.

Queerbot:
Sprawą oczywistą jest, że społeczne funkcjonowanie płci jest wytworem kulturowym.

Ani nie jest sprawą oczywistą, ani - w wielu płaszczyznach - wiadomo, że nie jest to prawdą. Co nie wyklucza rzecz jasna, że istnieją płaszczyzny, w których jest to sprawą kultury.

Queerbot:
Nie jesteś sobie nawet w stanie wyobrazić.

To, że coś przeżyłeś może być płaszczyzną na której można część Twoich twierdzeń zrozumieć. To, że coś przeżyłeś w żaden sposób Cię jednak nie usprawiedliwia. Choćby Cię co dzień w mordę bez przyczyny bili, nadal możesz się okazać gorszym od nich.

I osobiście się zastanawiam, czy Twoje teksty o: grubym, pryszczatym, bez szansy na seks, który w życiu nic nie osiągnie; jedzącym dwie zupy dziennie, czującym w sobie czarną pustkę, nic innym nie dającym; branie twierdzenia o zaburzeniach hormonalnych w okresie płodowym za jakąś obrazę (tak jakby ktoś chory, był kimś z definicji gorszym, mniej zasługującym na szacunek); wynurzenia o kulturze judea-chrześcijańsko-grecko-rzymskiej jako czymś obcym, a następnie buńczuczne stwierdzenia, że jeśli nie jest to obce, to Ty jesteś najwyższym wytworem tej kultury, czy to wszystko nie jest dowód okropnego, czarnego resentymentu, jaki Cię toczy od wewnątrz i sprawia, że gdybyś tylko miał możliwość 'dałbyś wszystkim nauczkę' i 'porozstawiał po kątach' co nieustannie pobrzmiewa między Twoimi słowami.

Świat bywa zły i okrutny, ale to nie oznacza, że masz prawo dawać mu nauczkę. Syndrom niespełnionego malarza? Wyluzuj, przemyśl, poustawiaj sobie w głowie. Nikt nie twierdzi, że jest idealnie i że niczego nie należy zmieniać, ale może przyjmij do wiadomości, że zmieniać należy z głową, stopniowo i dyskusją, a nie na bazie nienawiści, rewolucją, siłą lub kłamstwem.

Nie jesteś też żadnym wyjątkiem. Niemal każdy bywa w życiu z jakiegoś powodu "prześladowany", a setki tysięcy osób są przez wiele lat prześladowane stale. Nie dlatego, że są homoseksualistami, czy transwestytami, lecz dlatego, że są ciche, noszą okulary, mają pryszcze, zeza, wolą się uczyć, niż kopać piłkę itd.

Nie tylko najwidoczniej tego nie rozumiesz, siebie czyniąc wyjątkiem, ale pierwszy jesteś powtarzać te rozumowania (wprost je powtórzyłeś - myślałeś, że mnie obrazisz przypisując mi np. fakt bycia grubym).

Kim zatem jesteś? Rozkapryszonym dzieckiem z resentymentem do całego świata? Dorośnij. Mnie również spotykały swego czasu bardzo niemiłe rzeczy. W końcu zrozumiałem, że sam w wielkiej mierze tworzę własne piekło, przydając znaczenia zwykłym bzdurom. I jakimś dziwnym trafem od tego momentu coraz lepiej dogaduję się z ludźmi, także tymi, których kiedyś uważałem za wrogów czy prześladowców.
Q__
Moderator
#1587 - Wysłana: 12 Gru 2011 19:25:25 - Edytowany przez: Q__
mozg_kl2

mozg_kl2:
Chodziło mi tylko i wyłacznie o "głupią" obronę.

A mnie o to, że:
Q__:
nie odnosisz się do zasady

w swojej krytyce. Ergo: robisz to, co zarzucałeś swego czasu Evivie, czyli czepiasz się aby czepiać...
Darnok
Użytkownik
#1588 - Wysłana: 12 Gru 2011 19:36:01
Kor:
: grubym, pryszczatym, bez szansy na seks

Zauważyłeś, że wielu homoseksualistów stosuje takie wybiegi? Biedroń opanował je do perfekcji, a słyszałem to jeszcze z ust innej osoby. Proszą, by nie gadać o ich seksualności a robią fanatycznie wszystko co w ich mocy, by tak było.
Kor
Użytkownik
#1589 - Wysłana: 12 Gru 2011 19:41:19 - Edytowany przez: Kor
Darnok

To syndrom ofiary, po prostu. Można się stać bardzo złym (i pokręconym) człowiekiem przez nieżyczliwość lub wrogość innych ludzi. Szczególnie jak ktoś bierze do siebie każde wypowiedziane słowo, a następnie karmi w sobie resentyment.

A nie ma wątpliwości, że osoby homoseksualne spotykają się z wrogością.
mozg_kl2
Użytkownik
#1590 - Wysłana: 12 Gru 2011 19:49:30
Q__:
robisz to, co zarzucałeś swego czasu Evivie, czyli czepiasz się aby czepiać...

Czepiam się, żeby zwrócic uwagę na pewne sprawy. Ale IMHO nie ma co ciagnać wątku. Peace.
 Strona:  ««  1  2  ...  51  52  53  54  55  ...  121  122  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Opad szczęki - polityka

Temat został zamknięty. Nie możesz tutaj odpowiadać.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!