USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Opad szczęki - polityka
 Strona:  ««  1  2  ...  48  49  50  51  52  ...  121  122  »» 
Autor Wiadomość
Dukat
Użytkownik
#1471 - Wysłana: 16 Lis 2011 01:30:07
IDIC:
Kto zasiądzie w Parlamencie, kto utworzy Radę?

To, ze w parlamencie czy Radzie "superpaństwa" będą przedstawiciele "regionów" nie znaczy, że "regiony" będą suwerenne, albo "superpaństwo" nie będzie
suwerenne.

IDIC:
To jest analogia.
Miała ona pokazać, że fakt iż skala/zakres pewnego zjawiska jest coraz większa bynajmniej nie musi oznaczać, że intensywność tego zjawiska wzrasta.

Nie odnosisz się do meritum argumentu: "Kraje członkowskie nie zarabiają co miesiąc nowej suwerenności. Za to regularnie oddają ją po kawałku z ograniczonego i skończonego zasobu."

IDIC:
Płynięcie pod prąd nie jest mile widziane również w NATO.
Czy to oznacza, że NATO też dąży uzyskania państwowości?

NATO jest sojuszem wojskowym, a nie organizacją ingerująca w skład paliwa czy definicje marchewki. I nawet w sprawach militarnych państwa maja pełna swobodę odnośnie tego czy uczestniczą w operacji NATO czy nie. ergo - kula w płot.

IDIC:
Tzn. koszt obsługi administracyjnej dowolnego programu operacyjnego w odniesieniu do całości środków alokowanych na wdrożenie programu?

Ale to NIE jest cały biurokratyczny koszt. Kosztem ponoszonym przez gospodarkę jest tez na przykład koszt przygotowywania programów, które nie są ostatecznie realizowane. Próbujesz maksymalnie zawęzić ilość czynników branych pod uwagę, podczas gdy patologiczne efekty pojawiają się na wielu płaszczyznach.

IDIC:
Po pierwsze: zdajesz się sądzić, że projekty infrastrukturalne oceniane są przez samych tylko nie mających bladego pojecia o inwestycjach urzędasów
otóż tak nie jest
w proces oceny takich projektów zaangażowani są eksperci branżowi

Wydawanie nie swoich pieniędzy jest zwykle nieekonomiczne. Powinna być na ten temat "zasada zaboru". Np. w formie, "istota wydająca nie swoje pieniądze to dobra okazja".

IDIC:
jeśli już - co zdajesz się sugerować - dochodzi przy tym do "szwindla" to jest on naszego rodzimego autorstwa
zgłaszanie pretensji pod adresem Brukseli jest nieuzasadnione

"Okazja czyni Ferengi" - któraś tam Zasada Zaboru. Patologiczny system prowadzi do szwindli, to jest nieunikniony koszt, o którym ja mówię (i dla mnie jest oczywisty), a który Ty ignorujesz twierdzeniem na zasadzie: "system dobry, tylko ludzie ku.ry".

IDIC:
Nazywam je "darmowymi" ponieważ takie właśnie określenie jest standardowym, powszechnie stosowanym ich określeniem.

"Kłamstwo powtórzone 1000 razy staje się prawdą" - któraś tam Zasada Zaboru. A ja mówię: jeżeli ktoś za to bierze pieniądze to nie jest za darmo lub "Darmowa rada rzadko bywa tania." - 59 Zasada Zaboru Ferengi
IDIC:
Oznacza ono, że uczestnicy szkoleń nie muszą - w większości przypadków - pokrywać żadnych kosztów udziału w szkoleniu (w części przypadków - odpłatnośc jest na poziomie 10% wartości szkolenia).

Przeciez wiem. Dostaje propozycje szkoleń "dofinansowanych z UE". Oferują mi transport przez pół Polski, zakwaterowanie, wyżywienie i "darmowe" szkolenie, żebym tylko raczył przyjechać i potwierdzić, że uczestniczyłem, bo to jest im potrzebne do rozliczenia projektu. Żenada. Pewnie i tak dopiszą do listy uczestników o 59% więcej osób niż było i podzielą się latinium, tfu, ojro, z hotelem i kateringiem.
IDIC:
A pani, z którą rozmawiasz, płacze, ponieważ uczestniczyła w projekcie, którego nie potrafili "dobrze zrobić" nasi, rodzimi beneficjenci (tzn. firmy, które wzieły pieniądze po to, aby przygotować projekt szkoleniowy)
to właśnie te nasz polskie firmy, myśląc tylko i wyłącznie o unijnej kasie, nie zadbały o poprzedzenie szkoleń etapem diagnozy potrzeb lokalnego rynku pracy, albo też nie potrafiły tak przeprowadzić szkoleń tak, aby płacząca pani nauczyła się tego, co powinna umieć, aby realnie ułatwiło jej to zdobycie pracy
i to jest dokladnie to, o czym mówiłam: za to, że korzyści nie są takie, jakie mogłyby być, nie ponosi odpowiedzialności UE

Ale na to się marnuje pieniądze! System jet dziurawy i sprzyja naciąganiu. Za to ponoszą odpowiedzialność twórcy systemu - wymyślili system, który nie działa w konfrontacji z rzeczywistością.

IDIC:
Rozumiem, że dokonałeś już zgrabnego uogólnienia.
Możesz wierzyć lub nie, ale akurat moje poglądy w kwestiach, o których mowa powyżej, nie wykonały naglej wolty w momecie, kiedy zaczęłam zajmować się zawodowo funduszami
wcześniej pracowałam dla korporacyjnej komerchy i moje poglądy były zbliżone do tych, które prezentuję aktualnie

A to nic dziwnego. Zgodnie z "zasadą zaboru" o 1000 krotnym powtarzaniu kłamstw, ludzie wierzą w te baje. Możliwość zarobienia na tym tylko pogłębia ich wiarę. To prowadzi do katastrofy (co bardziej zapobiegliwi mówią o "zielonej karcie" i emigracji za ocean), to przyszłość, której nie chcemy widzieć. Dysponuję kasetami (takimi z taśmą magnetyczną) z nagraniami sprzed referendum, gdzie toczę dyskusję w radiu z uniofilami. Jeden z nich z braku argumentów bełkotał, że "za 10 lat zobaczymy kto ma racje". Minęło parę lat i jak na razie niestety wychodzi na moje.
IDIC
Użytkownik
#1472 - Wysłana: 16 Lis 2011 21:38:52 - Edytowany przez: IDIC
Dukat:
To, ze w parlamencie czy Radzie "superpaństwa" będą przedstawiciele "regionów" nie znaczy, że "regiony" będą suwerenne, albo "superpaństwo" nie będzie
suwerenne.

a jaka będzie Twoim zdaniem rola parlamentów i rządów poszczególnych państw członkowskich w ramach tego "suwerennego superpaństwa"?
co z poszczególnymi narodami?
i wreszcie: kiedy - szacujesz - możemy spodziewać się, że trend, o którym mówisz doprowadzi do likwidacji państw członkowskich UE i stworzenia jednego suwerennego państwa?

Dukat:
Nie odnosisz się do meritum argumentu: "Kraje członkowskie nie zarabiają co miesiąc nowej suwerenności. Za to regularnie oddają ją po kawałku z ograniczonego i skończonego zasobu."


wolałabym wstrzymać się z odniesieniem się do "merituum" do czasu, kiedy wykażesz, że Twoja teza o systematycznym odbieraniu państwom członkowskim ich suwerenności, kawałek po kawałku, jest w ogóle tezą prawdziwą
może spróbuj na przykładzie Polski i ostatniego 10-lecia
zacznij od określenia wielkości zasobu pt. "suwerenność Polski" na wejściu
następnie oblicz wielkość "kawałka suwerenności" odebranego w każdym powiedzmy 2-letnim interwale
wylicz w ten sposób aktualną wielkość zasobu
jeśli to nie problem nakreśl prognozę, kiedy zasób ulegni wyczerpaniu



Dukat:
NATO jest sojuszem wojskowym, a nie organizacją ingerująca w skład paliwa czy definicje marchewki.

a UE jest sojuszem, którego członkowie umówili się co do tego, że zaakceptują wspólnie wypracowaną definicję marchewki

Dukat:
I nawet w sprawach militarnych państwa maja pełna swobodę odnośnie tego czy uczestniczą w operacji NATO czy nie.

pełną swobodę, powiadasz?
to chyba nie mówimy o tym samym sojuszu

Dukat:
Ale to NIE jest cały biurokratyczny koszt. Kosztem ponoszonym przez gospodarkę jest tez na przykład koszt przygotowywania programów, które nie są ostatecznie realizowane. Próbujesz maksymalnie zawęzić ilość czynników branych pod uwagę, podczas gdy patologiczne efekty pojawiają się na wielu płaszczyznach.

co masz na myśli pisząc, o programach, które nie są ostatecznie realizowane?
programy operacyjne, w których nie zakontraktowano/nie wydatkowano/nie certyfikowano całości środków?
programy, w których nie osięgnięto założonych docelowych wartości wskaźników?
poproszę o konkrety
byłabym też wdzięczna o zdefiniowanie płaszczyzn, o których wspominasz oraz patologicznych efektów na poszczególnych płaszczyznach
o konkrety proszę, ponieważ do takich ogólników, jakimi operujesz, naprawdę trudno się odnieść

Dukat:
Ale na to się marnuje pieniądze! System jet dziurawy i sprzyja naciąganiu. Za to ponoszą odpowiedzialność twórcy systemu - wymyślili system, który nie działa w konfrontacji z rzeczywistością.

niestety ponownie muszę poprosic Cię o konkrety
czy pisząc "system" masz na mysli "przetargi"?
dlaczego uważasz, że ten system sprzyja "naciąganiu"?
ja uważam, że jest wprost przeciwnie
w znacznej mierze dlatego, że konkurenci mogą całkiem skutecznie pilnowac się nawzajem
zrobić przekręt z jednym, podczas gdy na ręcę patrzy Ci dziesięciu innych majacych nadzieję, że zrobisz ten szwindel właśnie z nimi - o, to wcale nie jest łatwe ;)
jeśli twierdzisz coś przeciwnego, to znaczy, że Twoja praktyczna wiedza na temat przetargów jest mocno ograniczona

Dukat:
A ja mówię: jeżeli ktoś za to bierze pieniądze to nie jest za darmo lub

jest za darmo, dla tego, kto korzysta
jeśli bardzi odpowiada Ci określenie "nieodpłatne dla uczetników" to ok

Dukat:
Dostaje propozycje szkoleń "dofinansowanych z UE". Oferują mi transport przez pół Polski, zakwaterowanie, wyżywienie i "darmowe" szkolenie, żebym tylko raczył przyjechać i potwierdzić, że uczestniczyłem, bo to jest im potrzebne do rozliczenia projektu. Żenada. Pewnie i tak dopiszą do listy uczestników o 59% więcej osób niż było i podzielą się latinium, tfu, ojro, z hotelem i kateringiem.

właśnie, dokładnie o tym pisałam
o tej nieuczciwości wielu polskich firm szkoleniowych
ale chyba nie obwiniasz o tę nieuczciwość UE?

Dukat:
Ale na to się marnuje pieniądze! System jet dziurawy i sprzyja naciąganiu. Za to ponoszą odpowiedzialność twórcy systemu - wymyślili system, który nie działa w konfrontacji z rzeczywistością

system jest w większości naszego rodzimego autorstwa
w wolnej chwili spróbuj prześledzić, które kwestie z zakresu wdrażania programów operacyjnych są regulowane przepisami UE, a które naszymi rodzimymi aktami prawnymi

Dukat:
Minęło parę lat i jak na razie niestety wychodzi na moje.

powiedziałabym raczej, że jesteś nadal przekonany, że masz rację

EDIT:
jeśli chcesz zrobić dobry uczynek, to nie odpisuj - proszę - zbyt szybko
nie mam zbyt duzo czasu na publikowanie sążnistych postów na phoenixowym forum
z drugiej jednakowoż strony moja bojowa natura zmusza mnie do natychmiastowego zajęcia stanowiska w odpowiedzi na Twoje posty
krótko mówiąc: przez Ciebie zaniedbuje swoje pozosłe aktywności ;)
litości, człowieku!
Q__
Moderator
#1473 - Wysłana: 17 Lis 2011 02:37:24
IDIC

Wypowiedż wyglada jakbyś ja pisała nie wiedząc, że Dukat tymczasem zarobił bana. Wątpliwości należy interpretowac na korzyść oskarżonego - tylko dlatego bez ostrzeżenia.
IDIC
Użytkownik
#1474 - Wysłana: 17 Lis 2011 07:17:27 - Edytowany przez: IDIC
Q__:
IDIC

Wypowiedż wyglada jakbyś ja pisała nie wiedząc, że Dukat tymczasem zarobił bana. Wątpliwości należy interpretowac na korzyść oskarżonego - tylko dlatego bez ostrzeżenia.

żeby nie narazic się na zarzut offtopowania, tudzież rozwijania flame'a odpowiedź zamieszczam tutaj
Dukat
Użytkownik
#1475 - Wysłana: 17 Lis 2011 19:55:58
IDIC:
a jaka będzie Twoim zdaniem rola parlamentów i rządów poszczególnych państw członkowskich w ramach tego "suwerennego superpaństwa"?

Przypuszczam, że projekt się rozleci, zanim do tego dojdzie.

IDIC:
i wreszcie: kiedy - szacujesz - możemy spodziewać się, że trend, o którym mówisz doprowadzi do likwidacji państw członkowskich UE i stworzenia jednego suwerennego państwa?

Raczej należy myśleć o wycofaniu się z obecnej sytuacji bez scenariusza jugosłowiańskiego w skali kontynentu.

IDIC:
wolałabym wstrzymać się z odniesieniem się do "merituum" do czasu, kiedy wykażesz, że Twoja teza o systematycznym odbieraniu państwom członkowskim ich suwerenności, kawałek po kawałku, jest w ogóle tezą prawdziwą
może spróbuj na przykładzie Polski i ostatniego 10-lecia
zacznij od określenia wielkości zasobu pt. "suwerenność Polski" na wejściu
następnie oblicz wielkość "kawałka suwerenności" odebranego w każdym powiedzmy 2-letnim interwale
wylicz w ten sposób aktualną wielkość zasobu
jeśli to nie problem nakreśl prognozę, kiedy zasób ulegni wyczerpaniu

Materiał nie na forum, a na doktorat. tymczasem jest oczywiste, ze żadnej nowej suwerenności co miesiąc nie dostajemy, prawda?

IDIC:
pełną swobodę, powiadasz?
to chyba nie mówimy o tym samym sojuszu

Właśnie o tym mówimy. Uważasz, ze kraje NATO zmuszane są do udziału w operacjach wojskowych?

IDIC:
niestety ponownie muszę poprosic Cię o konkrety
czy pisząc "system" masz na mysli "przetargi"?
dlaczego uważasz, że ten system sprzyja "naciąganiu"?
ja uważam, że jest wprost przeciwnie

Z Twojej wypowiedzi wynikało co innego. Twierdzić tylko, że "szwindle" są rodzimego autorstwa i nie można za nie winić systemu. Podobne rozkradanie jest w innych krajach Federacji, tfu, Unii. Raz już nawet cała Rada, tfu Komisja Europejska poleciała ze stołków za korupcje.

IDIC:
w znacznej mierze dlatego, że konkurenci mogą całkiem skutecznie pilnowac się nawzajem
zrobić przekręt z jednym, podczas gdy na ręcę patrzy Ci dziesięciu innych majacych nadzieję, że zrobisz ten szwindel właśnie z nimi - o, to wcale nie jest łatwe ;)
jeśli twierdzisz coś przeciwnego, to znaczy, że Twoja praktyczna wiedza na temat przetargów jest mocno ograniczona

Ci Ferengi robią to inaczej. Dzielą się okazjami. "Ja wygram ten przetarg, a ty tamten", działają grupami. Poza tym kosztem/szwindlem jest zawyżanie kosztów, dopisywanie zbędnych wydatków, bo jest okazja "wyciągnąć kasę".

IDIC:
jest za darmo, dla tego, kto korzysta
jeśli bardzi odpowiada Ci określenie "nieodpłatne dla uczetników" to ok

Juz bliżej prawdy, ale nie do końca. Pamietaj: "Darmowa rada rzadko bywa tania" - 59 Zasada Zaboru Ferengi, to znaczy, niby masz darmowe szkolenie, ale zapłacisz za nie na stacji benzynowej. Może nie cała kwotę, ale resztę dopłaci Twoja sąsiadka, która nawet nie korzystała ze szkolenia.

IDIC:
właśnie, dokładnie o tym pisałam
o tej nieuczciwości wielu polskich firm szkoleniowych
ale chyba nie obwiniasz o tę nieuczciwość UE?

UE tworzy system, w którym w ten sposób przepuszcza się pieniądze. Te pieniądze nie są z nikąd, najpierw odbiera się je uczciwie pracującym ludziom.

IDIC:
powiedziałabym raczej, że jesteś nadal przekonany, że masz rację

Bo mam Niektóre negatywne zjawiska przerastają już moje prognozy, okazuje się, ze byłem optymistą.

IDIC:
jeśli chcesz zrobić dobry uczynek, to nie odpisuj - proszę - zbyt szybko

Była doba przerwy przez banana.

IDIC:
z drugiej jednakowoż strony moja bojowa natura zmusza mnie do natychmiastowego zajęcia stanowiska w odpowiedzi na Twoje posty

Mam to samo.

IDIC:
litości, człowieku!

Jestem Kardasianinem, a moja irytacja może oznaczać zainteresowanie
Madame Picard
Moderator
#1476 - Wysłana: 17 Lis 2011 20:02:49
Dukat:
Suwerenność to zdolnośc do SAMODZIELNEGO sprawowania władzy nad określonym terytorium.

Według takiej definicji to jedynym chyba suwerennym państwem byłaby Korea Północna .
Dukat
Użytkownik
#1477 - Wysłana: 17 Lis 2011 20:09:57
Madame Picard:
Według takiej definicji to jedynym chyba suwerennym państwem byłaby Korea Północna

Taka jest definicja "w świecie Idei". Rzeczywistość jest oczywiście bardziej płynna. To w którym momencie "state" jest suwerenny, a w którym nie jest trudne do określenia. Takie USA to przecież na dobrą sprawę "Zjednoczone Państwa Ameryki".
IDIC
Użytkownik
#1478 - Wysłana: 18 Lis 2011 21:25:52
Dukat

Dukat:
Przypuszczam, że projekt się rozleci, zanim do tego dojdzie

hmm ... Belka powiedział niedawno, że nie czuje sie być merytorycznie na siłach, aby kreślić scenariusze w sprawie pt. "Dalsze losy Grecji (w UE)"
prognozowanie przyszłości całego projektu pt. "UE" to zadanie dla sztabu ekspertów
nawet nie będę więc próbowała wchodzić w polemikę "rozleci się czy nie"
wiem jedynie, że aktualnie nie jestem w stanie wyobrazić sobie zdarzenia, którego zaistnienie spowodowałoby rozpad UE

Dukat:
Materiał nie na forum, a na doktorat. tymczasem jest oczywiste, ze żadnej nowej suwerenności co miesiąc nie dostajemy, prawda?

prawda, ale skoro nie możemy wykazać, że nam tej suwerenności nie ubywa, fakt, że co miesiąc nie dostajemy nowej, jest pozbawiony znaczenia

Dukat:
Uważasz, ze kraje NATO zmuszane są do udziału w operacjach wojskowych

myślę, że gdyby nie były w sojuszu, to niekoniecznie angażowałyby się w niektóre konflikty
angażują się, bo są w sojuszu
niby suwerenna decyzja, ale jednak nie do końca
sojusz wywiera nacisk

Dukat:
Twierdzić tylko, że "szwindle" są rodzimego autorstwa i nie można za nie winić systemu. Podobne rozkradanie jest w innych krajach Federacji, tfu, Unii. Raz już nawet cała Rada, tfu Komisja Europejska poleciała ze stołków za korupcje

Nie da się stworzyć całkowicie szczelnego systemu.
Szuka się rozwiązań minimalizujacych ryzyko.
Jaka procedura wydatkowania środków publicznych byłaby - Twoim zdaniem - lepsza od procedur przetargowych?

Dukat:
Może nie cała kwotę, ale resztę dopłaci Twoja sąsiadka, która nawet nie korzystała ze szkolenia

Za to ja swoimi składkami zdrowotnymi zapłacę za jej pobyt w szpitalu

Dukat:
UE tworzy system, w którym w ten sposób przepuszcza się pieniądze. Te pieniądze nie są z nikąd, najpierw odbiera się je uczciwie pracującym ludziom

Wszystkie kraje UE korzystają z funduszy w ramach tego samego systemu.
Takich nadużyć, do jakich dochodzi w Polsce, nie ma np. w Wielkiej Brytanii.
Wynika to z faktu, że kultura biznesu wyspiarzy jest jednak zupełnie inna niż nasza.
I jest to całkiem naturalne - my mamy w tej kwestii spore "zapóźnienia rozwojowe"
odpowiedzialność jest jednak niezaprzeczalnie po naszej stronie

Dukat:
Bo mam Niektóre negatywne zjawiska przerastają już moje prognozy, okazuje się, ze byłem optymistą

Jesteś klasycznym eurosceptykiem, i tyle

Dukat:
Mam to samo.

Nie dało się tego nie zauważyć.
Stąd moje PS
O banie naprawdę nie wiedziałam.
Głupio wyszło, ale nie chciałam już edytować posta

Dukat:
Jestem Kardasianinem, a moja irytacja może oznaczać zainteresowanie

Zabrzmiało prawie jak zaproszenie
Dukat
Użytkownik
#1479 - Wysłana: 18 Lis 2011 22:37:49
IDIC:
wiem jedynie, że aktualnie nie jestem w stanie wyobrazić sobie zdarzenia, którego zaistnienie spowodowałoby rozpad UE

Czyli mam podpowiedzieć?

IDIC:
prawda, ale skoro nie możemy wykazać, że nam tej suwerenności nie ubywa, fakt, że co miesiąc nie dostajemy nowej, jest pozbawiony znaczenia

Ależ ubywa. Każda ustawa musi być "zgodna z prawem unijnym" - to już ogranicza suwerenność. Musimy jakiegoś biosyfu dodawać do paliwa itd. Zakres regulacji prawem unijnym wzrasta i są plany by wzrastała szybciej.

IDIC:
myślę, że gdyby nie były w sojuszu, to niekoniecznie angażowałyby się w niektóre konflikty
angażują się, bo są w sojuszu
niby suwerenna decyzja, ale jednak nie do końca
sojusz wywiera nacisk

Ale jak nie bierze udziału, albo się wycofuje to nic się nie dzieje. To Polska jest jakaś nadgorliwa w nadstawianiu karku.

IDIC:
Nie da się stworzyć całkowicie szczelnego systemu.

Albo się nie chce.

IDIC:
Jaka procedura wydatkowania środków publicznych byłaby - Twoim zdaniem - lepsza od procedur przetargowych?

Po pierwsze zredukować przelewanie pieniędzy przez biurokrację. Zamiast zabierać i rozdawać, przestać zabierać. Będzie efektywniej.

IDIC:
Za to ja swoimi składkami zdrowotnymi zapłacę za jej pobyt w szpitalu

...i w pewnym momencie nikt już nie panuje nad tym jak z systemu wycieka latinium.

IDIC:
Wszystkie kraje UE korzystają z funduszy w ramach tego samego systemu.
Takich nadużyć, do jakich dochodzi w Polsce, nie ma np. w Wielkiej Brytanii.

Ale wyspiarze pod wieloma względami skutecznie opierają się głupocie. Nie dali się nabrać ani na ojro, ani na Shengen. Wywalczyli sobie bodaj nawięcej wyjątków od federacyjnej, tfu, unijnej głupoty (włącznie z tym, że Polska dopłacała do ich składki).

IDIC:
Jesteś klasycznym eurosceptykiem, i tyle

...i już jestem w szufladce, to irytujące. Uważam się raczej za realistę.
IDIC
Użytkownik
#1480 - Wysłana: 19 Lis 2011 13:13:52 - Edytowany przez: IDIC
Dukat:
Czyli mam podpowiedzieć?

skoro taki z Ciebie analityk, to poproszę
tylko bez ograniczania się do ogólników, jeśli łaska
nie żebym od razu wymagała posłużenia się metodami probablistyczno-statystycznymi
PHA wystarczy

Dukat:
Ależ ubywa. Każda ustawa musi być "zgodna z prawem unijnym" - to już ogranicza suwerenność. Musimy jakiegoś biosyfu dodawać do paliwa itd. Zakres regulacji prawem unijnym wzrasta i są plany by wzrastała szybciej

Ty widzisz to jako "utratę suwerenności", a ja widzę to jako uwzględniające istniejące uwarunkowania działania, mające na celu optymalizację korzyści
opłaca się dopasować do wymogów zaakceptowanych przez wspólnotę nie dlatego, żeby zaspokoić "kaprys" tejże wspólnoty, tylko po to, aby rozszerzyć rynek zbytu na to co oferuję
przykładowo: opłaca się harmonizować normy bezpieczeństwa dla produktów z właściwymi dyrektywami harmonizacji technicznej, bo dzięki temu rynkiem zbytu dla danego produktu będzie rynek wspólnotowy, a nie tylko krajowy

jeśli chodzi o plany, o których piszesz, to jest to - niestety - ponownie informacja trudna do zwryfikowania
kto ma takie plany?
w jaki sposób plany te zostały wyrażone?

Dukat:
Zamiast zabierać i rozdawać, przestać zabierać. Będzie efektywniej.

czyżby kolejny korwinista na pokładzie Phoenixa?
jesli jesteś zwolennikiem gospodarki w 100% wolnorynkowej, to napisz to, proszę od razu
pozwoli to nam na zaoszczędzenie czasu na bezowocne dyskusje, płaszczyzny porozumienia prawdopodobnie bowiem nie znajdziemy


Dukat:
...i już jestem w szufladce, to irytujące. Uważam się raczej za realistę.

po pierwsze:
proszę o niepomijanie emotek przy czytaniu moich postów
używam ich, aby zmodyfikować treść komunikatu werbalnego
użyty przeze mnie emot - miał zasygnalizować, że moja wypowiedź miała mieć charakter żartobliwy
sama z dużym dystansem podchodzę do etykietek "eurosceptyk" i "euroentuzjasta" (nie uważając się przy tym bynajmniej za tego ostatniego)
unoszenie się i stawianie tezy o szufladkowaniu jest w tej sytuacji zupełnie niepotrzebne

po drugie:
zazwyczaj staram się odnosić do konkretnych argumentów, wypowiedzi i zachowań, a nie dokonywać ocen globalnych
tutaj jednak materia na to nie pozwala
a zatem: osobiście nie uznałabym Cię za realistę, a raczej za pewnego rodzaju idealistę
dokonując niezwykle krytycznej oceny rzeczywistości, w której funkcjonujesz, nie analizujesz IMO możliwych alternatyw
kontestujesz stan "Polska w UE", a czy zadałeś sobie pytanie czy scenariusz "Polska poza UE" jest w ogóle - biorąc pod uwagę aktualnie istniejące uwarunkowania - realny?
The_D
Użytkownik
#1481 - Wysłana: 19 Lis 2011 13:48:11
Dukat:
NATO jest sojuszem wojskowym, a nie organizacją ingerująca w skład paliwa czy definicje marchewki

Ale przecież to NATO każe płacić cykliczne lenno, a w dodatku wyznacza przeróżne normy i standardy, amunicji, awioniki itd, w związku z czym np. ogranicza konkurencyjność pozanatowskich ofert w przetargach na dostawy sprzętu.

Dukat:
I nawet w sprawach militarnych państwa maja pełna swobodę odnośnie tego czy uczestniczą w operacji NATO czy nie.

Nie czytałem nigdy statutu NATO ani nie studiowałem byt dokładnie innych opracowań z tym związanych, ale nie chce mi się wierzyć, że jeżeli kiedyś Rosji przyjdzie do głowy napaść na polskę to kraje członkowskie NATO mogą powiedzieć "nie chce mi się" i zrobić powtórkę z 39r.?
Dukat
Użytkownik
#1482 - Wysłana: 19 Lis 2011 16:09:05
The_D:
Ale przecież to NATO każe płacić cykliczne lenno, a w dodatku wyznacza przeróżne normy i standardy, amunicji, awioniki itd, w związku z czym np. ogranicza konkurencyjność pozanatowskich ofert w przetargach na dostawy sprzętu.

Oczywiscie. Ale firmy w cywilnej gospodarc nie musza być tak zunifikowane jak armie na wspólnym froncie. Zresztą unifikacja w NATO też już odbija się czkawką. Przykładowo wady naboju 5.56 są coraz bardziej dotkliwe, a w zasadzie nie ma jak go zmienić w skali całego sojuszu. Brak nabywców ogranicza prace nad nowymi rodzajami amunicji. Kto wie czy nie byłoby zdrowiej gdyby standaryzacja była na mniejszą skalę.

The_D:
Nie czytałem nigdy statutu NATO ani nie studiowałem byt dokładnie innych opracowań z tym związanych, ale nie chce mi się wierzyć, że jeżeli kiedyś Rosji przyjdzie do głowy napaść na polskę to kraje członkowskie NATO mogą powiedzieć "nie chce mi się" i zrobić powtórkę z 39r.?

W zasadzie tak jest. Stosowny fragment traktatu: "wskutek tego zgadzają się one na to, że jeżeli taka zbrojna napaść nastąpi, każda z nich, w wykonaniu prawa do indywidualnej lub zbiorowej samoobrony, uznanego przez artykuł 51 Karty Narodów Zjednoczonych, udzieli pomocy Stronie lub Stronom tak napadniętym, podejmując natychmiast indywidualnie i w porozumieniu z innymi Stronami taką akcję, jaką uzna za konieczną, nie wyłączając użycia siły zbrojnej" - czyli akcja będzie taka, jaka uznają za konieczną, nie wykluczając użycia siły, ale mogą też pomachać chorągiewką. opiera się to na założeniu, że jak państwa chcą się solidarnie bronic, to będą, a jak nie zechcą, to żaden zapis, "że muszą" ich wcale nie zmusi.

IDIC - na twój irytujący wpis odpowiem w przyszłości, miłego weekendu
mozg_kl2
Użytkownik
#1483 - Wysłana: 19 Lis 2011 19:29:54
http://www.bbc.co.uk/news/world-europe-15790452

Rosja tworzy azjatycką wersje Unii Europejskiej.
Dukat
Użytkownik
#1484 - Wysłana: 20 Lis 2011 15:13:03
IDIC:
skoro taki z Ciebie analityk, to poproszę

To zarysujmy czarny scenariusz. Bankrutuja Włochu, Hiszpania i Portugalia. Nikogo już nie stać, żeby je ratować tak jak Grecję w kolejce są następni. Kolejne państwa (prawdopodobnie wyspiarze jako pierwsi) stwierdzają, że trzeba się wypisać z tego cyrku. Zaczyna się wystawianie rachunków: każdy chciałby wypisując się odzyskać swój "wkład" i oczywiście każdy liczy to po swojemu. W najczarniejszej TL podziału dokonujemy czołgami.


IDIC:
Ty widzisz to jako "utratę suwerenności", a ja widzę to jako uwzględniające istniejące uwarunkowania działania, mające na celu optymalizację korzyści
opłaca się dopasować do wymogów zaakceptowanych przez wspólnotę

Śmiało, stosujmy się: http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/europe/e u/8897662/EU-bans-claim-that-water-can-prevent-deh ydration.html
Masakra...

IDIC:
nie dlatego, żeby zaspokoić "kaprys" tejże wspólnoty, tylko po to, aby rozszerzyć rynek zbytu na to co oferuję
przykładowo: opłaca się harmonizować normy bezpieczeństwa dla produktów z właściwymi dyrektywami harmonizacji technicznej, bo dzięki temu rynkiem zbytu dla danego produktu będzie rynek wspólnotowy, a nie tylko krajowy

To są sztuczne ograniczenia hamujące nas w rozwoju. Między innymi dlatego upadają państwa, które jeszcze kilka lat temu stawiano nam za wzór, to dlatego NRD pomimo 20 lat członkostwa w Unii zmaga się z wysokim bezrobociem, a reakcja jest odradzanie się neonazizmu (czyli z deszczu pod rynnę).

IDIC:
jesli jesteś zwolennikiem gospodarki w 100% wolnorynkowej, to napisz to, proszę od razu
pozwoli to nam na zaoszczędzenie czasu na bezowocne dyskusje, płaszczyzny porozumienia prawdopodobnie bowiem nie znajdziemy

100% wolnego rynku istnieje tylko w "świecie idei".

IDIC:
unoszenie się i stawianie tezy o szufladkowaniu jest w tej sytuacji zupełnie niepotrzebne

I tak czuję się zirytowany

IDIC:
a zatem: osobiście nie uznałabym Cię za realistę, a raczej za pewnego rodzaju idealistę
dokonując niezwykle krytycznej oceny rzeczywistości, w której funkcjonujesz, nie analizujesz IMO możliwych alternatyw

Żeby rozważać alternatywy, trzeba mieć świadomość tego, w czym się znajdujemy.

IDIC:
kontestujesz stan "Polska w UE", a czy zadałeś sobie pytanie czy scenariusz "Polska poza UE" jest w ogóle - biorąc pod uwagę aktualnie istniejące uwarunkowania - realny?

Realny, ale trudny, z braku niezależnie myślącej klasy politycznej. Zjawisko obserwowane nie tylko u nas: zawodowi politycy dbający o swoja karierę i swoja kieszeń. Interes kraju daleko w tyle. Przelewanie pieniędzy przez Brukselę i budowana w związku z tym biurokracja to coś co Ferengi nazwaliby "wspaniałą okazją". Z punku widzenia polityka jest to korzystniejsze, przynajmniej w perspektywie czasu życia jego i być może jego dzieci, a później "jakoś to będzie". W razie "w" zostaje złudzenie, że pomoże "zielona karta".
Dukat
Użytkownik
#1485 - Wysłana: 1 Gru 2011 14:31:24
IDIC:
Ty widzisz to jako "utratę suwerenności", a ja widzę to jako uwzględniające istniejące uwarunkowania działania, mające na celu optymalizację korzyści

Czy w świetle ostatnich wydarzeń nadal nie widzisz?
Queerbot
Użytkownik
#1486 - Wysłana: 2 Gru 2011 08:36:41 - Edytowany przez: Queerbot
Dukat:
Czy w świetle ostatnich wydarzeń nadal nie widzisz?

Zgadzam się z Użytkownikiem Dukat. Ostatnie wydarzenia na forum berlińskim w dziwny sposób zbiegły się z oddaniem odcinka autostrady A2. Faktem jest, że ukończenie całej drogi oznaczać będzie de facto i de iure podzielenie kraju eksterytorialną niemiecką autostradą, w wyniku czego północna część Polski zostanie niechybnie wcielona do Republiki Federalnej jako Prusy Wschodnie i Środkowe, południowa natomiast przemianowana na Dependencję Śląsko-Małopolską ze stolicą w Kielcach.

http://1class.strefa.pl/mapa_PL_BLACK_small.gif
ortkaj
Użytkownik
#1487 - Wysłana: 2 Gru 2011 09:52:01
Queerbot

A....to dlatego nie budujemy autostrad. Brak autostrad jest zatem dowodem na głęboki patriotyzm rządzących . Precz z autostradami - zamiast łączyć dzielą.
Dukat
Użytkownik
#1488 - Wysłana: 2 Gru 2011 12:13:31
Queerbot, ja wiem, że dla niektórych nie liczy się nic ponadto, żeby facet z mężem mógł na ulicy zdjąć majtki bezpiecznie.
Q__
Moderator
#1489 - Wysłana: 2 Gru 2011 13:42:41 - Edytowany przez: Q__
Dukat

Mało Ci było 24h?
Dukat
Użytkownik
#1490 - Wysłana: 2 Gru 2011 14:30:26
Szacowny Q__, a co powiesz na bełkotliwy wpis Queerbota?
Q__
Moderator
#1491 - Wysłana: 2 Gru 2011 15:46:09
Czcigodny Dukacie, powiem, że czym innym jest kpina z cudzych poglądów, a czym innym personalne - za przeproszeniem - pods**wanko.
Dukat
Użytkownik
#1492 - Wysłana: 2 Gru 2011 16:57:33
Również kpiłem z poglądów, a głownie z tego, ze ktoś kpi sobie z suwerenności, za to to, żeby "facet z mężem" traktuje jako jakoweś dobro najwyższe.
Queerbot
Użytkownik
#1493 - Wysłana: 2 Gru 2011 17:51:56
Dukat:
głownie z tego, ze ktoś kpi sobie z suwerenności, za to to, żeby "facet z mężem" traktuje jako jakoweś dobro najwyższe.

Bardziej fortunne w kontekście dyskusji jest określenie "suweren z wasalem".
Darnok
Użytkownik
#1494 - Wysłana: 2 Gru 2011 20:01:58 - Edytowany przez: Darnok
Q__:
że czym innym jest kpina z cudzych poglądów, a czym innym personalne - za przeproszeniem - pods**wanko.

A poglądy nie są intymną częścią człowieka? a kpina jest elegancka?
Nie bronię teraz Dukata, ale napisał to jako obrona przed personalnym atakiem- a przeważnie takie obrony są agresywne.
Paradoks
Użytkownik
#1495 - Wysłana: 3 Gru 2011 00:59:14
Darnok:
A poglądy nie są intymną częścią człowieka?

Ale kiedy wygłasza się je publicznie, stają się czymś publicznym. To chyba oczywiste.

Darnok:
a kpina jest elegancka?

Niby czemu nie? Kpina towarzyszy debatom publicznym od ich zarania i - pod względem estetyczny - wydaje się być o wiele ładniejsza od żonglowania suchymi argumentami. Myślę, że komedie Moliera i powiastki Voltaire'a są o wiele ładniejsze, niż niejedna kurtuazyjna dyskusja, o której nikt dziś pamięta. Jeśli trzymają pewien poziom: chodzi o kpinę z poglądów, a nie z osoby je wygłaszającej, jak u Dukata.

Darnok:
Nie bronię teraz Dukata, ale napisał to jako obrona przed personalnym atakiem- a przeważnie takie obrony są agresywne.

Nawet jeśli miałaby to być obrona przed atakiem, to będąc napastliwą sama zasługuje z tego względu na jakąś społeczną sankcję.
Dukat
Użytkownik
#1496 - Wysłana: 3 Gru 2011 01:57:03
Paradoks:
Jeśli trzymają pewien poziom: chodzi o kpinę z poglądów, a nie z osoby je wygłaszającej, jak u Dukata.

Niezłe. Teraz wykaż jeszcze, że kpiłem z osoby, a nie z poglądów
Darnok
Użytkownik
#1497 - Wysłana: 3 Gru 2011 12:35:27 - Edytowany przez: Darnok
Paradoks:
Ale kiedy wygłasza się je publicznie, stają się czymś publicznym. To chyba oczywiste.

A jak ktoś publicznie epatuje swoją seksualnością, to dalej jest to sfera intymna? dla mnie też jest to oczywiste. I teraz odchodząc od osoby Queerbota, to bawią mnie argumenty ludzi z platform, że ich seksualność to ich sprawa.
Paradoks:
Nawet jeśli miałaby to być obrona przed atakiem, to będąc napastliwą sama zasługuje z tego względu na jakąś społeczną sankcję.

No oczywiście, ale dlaczego tylko jedna osoba jest zastraszana?
Queerbot
Użytkownik
#1498 - Wysłana: 3 Gru 2011 14:46:12 - Edytowany przez: Queerbot
Ale czy z tego wszystkiego wynika, że wypowiedzenie i usystematyzowanie teorii politycznych Użytkownika Dukat (który sam ich nie wypowiada, tylko pisze rzeczy w rodzaju ~"teraz chyba widać co stanie się z suwerennością Polski...") jest gorsze i bardziej obraźliwe niż moje poprzednie spostrzeżenia na jego temat?
Dukat
Użytkownik
#1499 - Wysłana: 3 Gru 2011 15:43:26
Queerbot:
Ale czy z tego wszystkiego wynika, że wypowiedzenie i usystematyzowanie teorii politycznych Użytkownika Dukat

Tyle, że nic takiego nie zrobiłeś, tylko kpiłeś, przekręcałeś i osmieszałeś. Gdy podobnie zrobiłem z Twoimi poglądami to od razu wielkie halo, że jesteś obrażany. Żenada.
Paradoks
Użytkownik
#1500 - Wysłana: 3 Gru 2011 16:18:49
Dukat:
Niezłe. Teraz wykaż jeszcze, że kpiłem z osoby, a nie z poglądów

"Dla niektórych nie liczy się nic ponadto" - to odniesienie osobowe, z kontekstu jasno wynika, że wskazujące na konkretną osobę.

Darnok:
No oczywiście, ale dlaczego tylko jedna osoba jest zastraszana?

1. Kto jest zastraszany?
2. Zamieniając "zastraszana" na "krytykowana za swoje zachowanie": dlatego, że tylko jedna atakuje innych użytkowników.

Darnok:
A jak ktoś publicznie epatuje swoją seksualnością, to dalej jest to sfera intymna?

Nie. Ale Queerbot nie epatuje swoją seksualnością, tylko swoimi poglądami nt. seksualności, Dukat atakuje Queerbota jako osobę.
 Strona:  ««  1  2  ...  48  49  50  51  52  ...  121  122  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Opad szczęki - polityka

Temat został zamknięty. Nie możesz tutaj odpowiadać.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!