USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Ulubiony świąteczny filmowy specjał
 
Autor Wiadomość
Dragon
Użytkownik
#1 - Wysłana: 24 Gru 2010 14:06:42 - Edytowany przez: Dragon
Odpowiedz 
Czy macie jakieś ulubione świąteczne filmy które chętnie oglądacie z okazji świąt.

Ja posiadam trzy świąteczne specjały które muszę sobie oglądnąć w każde święta.

Numerem jeden jest Szklana Pułapka



Najlepszy film świąteczny w historii. Dziejąca się w boże narodzenie historia zdobyła uznanie krytyków i widzów i do dzisiaj pozostaje absolutnym klasykiem kina.

Numerem dwa jest....Szklana Pułapka 2



Film minimalnie gorszy od jedynki ale nadal doskonały. Znowu mamy święta ale przenosimy się z wieżowca na lotnisko gdzie czekają kolejni terroryści nie czujący ducha świąt.

Trzecim filmem jest Star Trek Pokolenia



Wiem że to wygląda dziwnie, ale po raz pierwszy zobaczyłem ten film 24 grudnia ze 4 lata temu i co roku oglądam go w święta. Do tego posiada on bardzo porządną świąteczną scenę.
mozg_kl2
Użytkownik
#2 - Wysłana: 24 Gru 2010 14:45:27
Odpowiedz 
Dragon:
absolutnym klasykiem kina.

I otworzyła drogę do światowej kariery Brucowi. Co sądzisz o części 3 i 4?

Osobiście jestem przeciwnikiem świeckiej tradycji na świeta musi byc kevin. Przejadł mi się ten film już dawno. Obok pozycji które wymieniłes jestem wielkim fanem a nawet fanboyem od małego serii Powrót do przyszłości. Fabuły przedstawiać nie musze ale ma ona w sobie jakąs magię.
biter
Użytkownik
#3 - Wysłana: 24 Gru 2010 16:11:10
Odpowiedz 
Przez ostatnie lata wiele zmieniło się w puszczanych w TV filmach świątecznych. Jaki jest mój ulubiony film. hmmm sądzę że Opowieść Wigilijna z Patrickiem Stewartem w roli głównej. Możliwe ze nie najlepsza adaptacja ale niewątpliwie najbardziej mi odpowiadająca.

Łatwiej powiedzieć mi moje antytypy:
Kevin Sam w Domu 1 i 2
Święta w krzywym Zwierciadle
Tora Tora Tora - Ten film znalazł się tutaj niesprawiedliwie z winy TVNu. Jakkolwiek bardzo dobry to puszczanie go przy okazji każdych świąt ubrzydziło mi go chyba na zawsze.
Śnięty Mikołaj.
Joe Chip
Użytkownik
#4 - Wysłana: 24 Gru 2010 19:56:24 - Edytowany przez: Joe Chip
Odpowiedz 
Dragon:
Ja posiadam trzy świąteczne specjały które muszę sobie oglądnąć w każde święta.

Numerem jeden jest Szklana Pułapka

I puszczanie jej w każde święta się jeszcze nie znudziło? Mnie tak dlatego zamiast "Szklanej...' puszczę w zastępstwie "Dzieci Triady" Johna Woo.

Lista filmów świątecznych:

http://digitaldreamdoor.com/pages/movie-pages/movi e_christmas.html
Doctor_Who
Użytkownik
#5 - Wysłana: 23 Gru 2018 10:02:53 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
Numerem jeden jest bezapelacyjnie Hensonowski Gwiazdkowy prezent - Toy Story przed Toy Story.

Święty Mikołaj z 1985 (po raz pierwszy emitowany u nas na Mikołajki 1996 z okazji startu stacji RTL7) z niezapomnianym Dudleyem Moorem w roli elfa Łatki.

Kevinowi to trzeba dodatkowe nakrycie przy stole postawić, taka tradycja . "W krzywym zwierciadle" z Chasem kiedyś nawet lubiłem. Za to nie przepadam szczególnie za "Świąteczną gorączką" z Arniem.

Z dzieciństwa zapadł mi jeszcze w pamięć film "Jak uratowano Boże Narodzenie" ale sobie go nie powtarzam, bo mógłby okazać się zbyt infantylny i niestrawny .

Klasyka kina polskiego - "Kingsajz", "Miś" (akurat ze świątecznym akcentem na koniec), "Vabank" itp.

Jakoś też ze świętami kojarzą mi się (ze względu na porę emisji w dawnych latach) Burtonowskie "Batmany" (zwłaszcza dwójka za Pingwina i zimowy klimat), "Robocop" i "Powrót do przyszłości".

Ze świątecznymi życzeniami - Doctor_Who.
Q__
Moderator
#6 - Wysłana: 23 Gru 2018 10:26:00 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Doctor_Who

Doctor_Who:
Numerem jeden jest bezapelacyjnie Hensonowski Gwiazdkowy prezent

I dla mnie . Jak pisałem: odrywałem się kiedyś rok w rok od wigilijnego stołu by ową historię po raz kolejny obejrzeć, bo TV powtarzała ją wtedy jak dziś "Keviny...".

W tym roku chyba też sobie obejrzę, acz nie w TV.

ps. Dragon, poprawiłem Ci obrazki.
resetta
Użytkownik
#7 - Wysłana: 23 Gru 2018 12:05:05 - Edytowany przez: resetta
Odpowiedz 
Mnie to chyba przez d;ugi czas ze swietami kojarzyla sie Szklana pulapka... i chyba Deszczowa piosenka i inne stare musicale z lat 30-50. W latach 80, to sie czekalo na ten jakis zachodni hit i pamietam, ze byl to np. Karmazynowy pirat, Zakazana planeta, Czarnoksieznik z krainy Oz albo Wejscie smoka i Indi. Ale dzis to nie ogadam juz tv, a i premiery filmowe, to nie to co jeszcze pare lat temu, kiedy rzeczywiscie czekalo sie na jakis dobry, nowy film, bez mozliwosci zobaczenia go w necie czy tylko na platnej stacji...
Dzisiaj to chyba glownie jakies romansidla leca... Ostatni, ktory mi sie spodobal i ogladalam w swieta to bylo To milosc.
Wyjde na zgredke, ale dzis po prostu za duzo tego wszystkiego do wyboru i w rezultacie nie wybiera sie nic i spowszednialo.
Osobiscie zaluje, ze na tych platforach itp. nie mam dostepu do filmow z XX wieku po calosci i sprzed wojny, i do lat 70.
Chcialabym np. obejrzec Biuro na tranzystorach i nie moge...

Co do Kevinow, pewnie juz znacie:
https://www.youtube.com/watch?v=-e2J7kLZxb0

Mnie jednak puszczanie tego filmu co swieta skutecznie zohydzilo jego ogladanie...
Doctor_Who
Użytkownik
#8 - Wysłana: 23 Gru 2018 19:47:07 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
resetta:
Co do Kevinow

Culkin wystąpił też ostatnio w świątecznym odcinku AVGN:

https://www.youtube.com/watch?v=shwFNKP_mI4

Widać chyba, że z nim lepiej.

resetta:
Wyjde na zgredke,

Czemu? Mimo mniejszego "przebiegu" w pełni się pod tym podpisuję. Kiedyś rzeczywiście jak było mniej kanałów to rzeczywiście czekało z utęsknieniem się na ten okres gwiazdkowo-noworoczny, kiedy wreszcie można było zobaczyć np. "Batmana" (wcześniej szumnie otrąbionego co najmniej dwa tygodnie przed emisją). Powtórek też tylu nie było. Dzisiaj w dobie multum kanałów, HBO, VOD, innych platform, że już o mniej legalnych drogach nie wspomnę jest przesyt i ramówka świąteczna nie różni się w tak istotnym stopniu od cotygodniowej.

A dodajmy to, że jako młodsi widzowie inaczej postrzegaliśmy filmy. Dzisiaj jesteśmy bardziej krytyczni. Pamiętam z dzieciństwa taki jeden film o Mikołaju z jakimś przerośniętym elfem. Co ja się po sieci naszukałem tego tytułu, w końcu znalazłem - "It Nearly Wasn't Christmas" czyli "Niezwykła podroż świętego Mikołaja". No i okazało się, że - z punktu widzenia dorosłego to nie było nic takiego specjalnego. Z drugiej strony niektóre filmy wciąż mają magię - wspomniany "Gwiazdkowy prezent" czy serial BBC na podstawie "Opowieści z Narnii".

Co tam jeszcze puszczano w dawnych latach... Radzieckie "Świat się śmieje", "Królowa śniegu", "Kiedy zapalają się ognie na choince". Albo odcinek wigilijny czechosłowackiego serialu "Pan Tau". Głowa rodziny ma wynieść psa na balkon i zabić karpia. W jednym ręku trzymał młotek, w drugim psa. Ale coś poplątał facet bo na balkonie w pierwszym podejściu zamknął młotek . A kiedy już, chowając młotek za plecami, skrada się wanny, ryba wystawia pyszczek z wody i mówi ludzkim głosem: pokaż, co tam schowałeś . Nie było powszechnego CGI i efekty specjalne wyglądały zupełnie inaczej, ale wtedy na dziecku robiło to niesamowite wrażenie. Na końcu wypuszczają ją z powrotem do wody.
Elaan
Użytkownik
#9 - Wysłana: 23 Gru 2018 21:25:51 - Edytowany przez: Elaan
Odpowiedz 
Jeżeli chodzi o świąteczne filmowe przysmaki, to chętnie zgodzę się w tej kwestii z resettą - brakuje mi starych, dobrych klasyków.
Wymieniłabym tu przede wszystkim "Pożegnalny walc" Mervyna Le Roya.
Do tego "Świąteczną gospodę" z Bingiem Crosby, "To wspaniałe życie" z Jamesem Stewartem, "Zagubiony horyzont" z 1937 r., czy "Królewskie wesele" i "Tęczę Finiana" z genialnym Fredem Astairem.
Oczywiście, co to by były za Święta bez "Opowieści wigilijnej"?
Tu bezkonkurencyjny jest sir Patrick Stewart jako Ebenezer Scrooge, podobnie jak w ekranizacji "Ducha z Canterville".
Doctor_Who wspomniał o radzieckiej ekranizacji "Królowej Śniegu" z 1966 roku - przyznam bez bicia, że zawsze lubiłam ten film i chętnie znów bym go obejrzała.
Całości przysmaków dopełniłaby jakaś animowana ekranizacja "Dziadka do orzechów" [rzecz jasna ta z lat 70-tych lub 90-tych], albo jeszcze lepiej balet z udziałem Michaiła Barysznikowa.
Dragon
Użytkownik
#10 - Wysłana: 23 Gru 2018 21:57:52
Odpowiedz 
Ja sobie chyba odświerzę W krzywym zwierciadle:Witaj Święty mikołaju. Film który jako pierwszy mało mnie nie udusił ze śmiechu.
Doctor_Who
Użytkownik
#11 - Wysłana: 24 Gru 2018 09:58:25 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
Q__:
odrywałem się kiedyś rok w rok od wigilijnego stołu by ową historię po raz kolejny obejrzeć, bo TV powtarzała ją wtedy jak dziś "Keviny...".

Do świątecznych ulubionych filmów dorzuciłbym wprawdzie zdecydowanie odmienny klimatem od "Gwiazdkowego prezentu", ale równie animatroniczny majstersztyk - dziejące się a jakże w Gwiazdkę "Gremliny rozrabiają" (pierwszy dzień świąt 1995 na Polsacie).

Kolędnicy:

Merry Christmas

Mikołaj chyba już nic dziś nie przyniesie:

Santa

Ktoś pamięta i lubi?
reyden
Użytkownik
#12 - Wysłana: 6 Sty 2019 01:09:31
Odpowiedz 
Dla mnie świąteczny hit to Kevin 2 i W krzywym zwierciadle - Witaj Swięty Mikołaju ( w sumie jedyna część serii która mi się podoba ) .

Kevin 1 podoba mi się dużo mniej .

Z serii Die Hard bardziej lubię 3 niż pierwsze 2 części
 
USS Phoenix forum / Różności / Ulubiony świąteczny filmowy specjał

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!