USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Nasze "dziś" - wydarzenia wesołe, smutne, straszne i dziwne
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  8  9  10  11  12  »» 
Autor Wiadomość
Elaan
Użytkownik
#31 - Wysłana: 11 Sty 2011 18:50:18
Szpulka:
ciągle mi z żera kwiatki po chałupie i demoluje szafki

Eviva:
gania się z kocicami po domu w berka jak niedorosłe kocię.

Jak ja Wam zazdroszczę ! Niech Wasze zwierzaczki mają się jak najlepiej !
Eviva
Użytkownik
#32 - Wysłana: 11 Sty 2011 18:54:02
Elaan

Niech zgadnę... nie masz swojego futrzaka, bo rodzice skorzystali z prawa liberum veto?
Elaan
Użytkownik
#33 - Wysłana: 11 Sty 2011 20:23:31
Nie , to nie tak . Widzisz , jej ostatni miesiąc był ciężki . Co drugi dzień wizyta u weterynarza , serie zastrzyków [także w domu] i karmienie niemal siłą - to był jeden koszmar ! Miała przerzuty rakowe i wodę w płucach , tachykardię - a ja nie mogłam jej pomóc . Tęsknię ZA NIĄ , nie za jakimkolwiek stworzeniem .
Kiedy zdechł mój poprzedni pies , minęło 5 lat nim ona pojawiła się u nas . Teraz też musi minąć trochę czasu , to wszystko .
Eviva
Użytkownik
#34 - Wysłana: 11 Sty 2011 20:27:31
Elaan

Rozumiem. Już trzy lata, jak moja Iman odeszła, a ja wciąż nie mogę się zdecydować na psa...
Elaan
Użytkownik
#35 - Wysłana: 11 Sty 2011 21:01:16
Moja psina przybłąkała się do nas w wieczór wigilijny - mała , głodna , zziębnięta - jak dar od losu .
Ale ja chyba mam szczęście do znajdowania takich " sierotek".
kanna
Użytkownik
#36 - Wysłana: 11 Sty 2011 21:04:19
Elaan:
karmienie niemal siłą -

Rozumiem, że w ten sposób piszesz, że niechetnie jadła?

Bo zmuszanie umierającego psa do jedenia uwazam za skrajne okrucieństwo.
Elaan
Użytkownik
#37 - Wysłana: 11 Sty 2011 21:50:34 - Edytowany przez: Elaan
Tak , to właśnie miałam na myśli ! Nie uważasz mnie chyba za potwora ??
Jeśli piszę o tym w ten sposób , to dlatego , że wciąż podchodzę do tej sprawy bardzo emocjonalnie .
Nie wiesz jak boli taki zarzut , choćby postawiony pośrednio .
Eviva
Użytkownik
#38 - Wysłana: 11 Sty 2011 21:55:12
Elaan
Spokojnie, kochana. Wiem, co przeżywasz. Ja wiedziałam, że z Iman jest źle, ale póki jadła i piła, nie mogłam zdecydować się na wezwanie weterynarza, by pomógł jej odejść. Do dziś mam poczucie winy, choć to irracjonalne.
Elaan
Użytkownik
#39 - Wysłana: 11 Sty 2011 22:22:55
kanna
Eviva

Wiem , spokojnie . Przepraszam za tę zbyt emocjonalną reakcję . Przydałoby mi się więcej wolkańskiego opanowania .

"Każde życie kończy się , gdy nadchodzi czas . Opłakiwać je należy , gdy było to życie zmarnowane ."
Szpulka
Użytkownik
#40 - Wysłana: 12 Sty 2011 18:01:12
kanna

kanna:
zmuszanie umierającego psa do jedenia uwazam za skrajne okrucieństwo

Jasne że zmuszanie zwierzęcia do jedzenia to okrucieństwo, no ale jak to jedzenie ma je uratować? Mojej kotce też się wciskało specjalne paćki dla chorych kotów jak się z dziesięć lat temu najadła anielskiego włosa z choinki. Weterynarze wów czas nie dawali jej szans przeżycia. No i dzięki temu żyje!
Elaan
Użytkownik
#41 - Wysłana: 17 Lut 2011 19:11:15
Wiadomość dla wszystkich miłośników i właścicieli kotów ! Dziś obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Kota . Pogłaszczcie i przytulcie swoich ulubieńców szczególnie mocno .
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#42 - Wysłana: 17 Lut 2011 20:23:28
Elaan
Użytkownik
#43 - Wysłana: 18 Lut 2011 12:41:39
Dragon
Użytkownik
#44 - Wysłana: 23 Lut 2011 21:53:46
To dość smutno wesoła informacja.
Dziś dostałem wypowiedzenie z pracy gdzie zmarnowałem 3.5 roku życia i młodości. Ale co zrobię. Mogę liczyć tylko na coś lepszego.
MarcinK
Użytkownik
#45 - Wysłana: 4 Mar 2011 19:31:29
Otóż wczoraj mój kolega odkrył że w jego szafce w szatni są myszy, cała szafka była w ...odchodach a myszy wyjadły mu jakąś odżywkę na porost mięśni i prawdopodobnie teraz w szatni będziemy mieli Hardcorowe Myszy
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#46 - Wysłana: 4 Mar 2011 19:33:28
MarcinK

Motomyszy z Marsa?? Marcin trzeba był zawiadomić Centrum Zarządzania Kryzysowego w jego rejonie
Eviva
Użytkownik
#47 - Wysłana: 4 Mar 2011 19:48:25
Dragon

Jestem pewna, że znajdziesz inną robotę i dasz sobie rade. Uszy do góry, bracie. Jesteśmy z Tobą.
Seybr
Użytkownik
#48 - Wysłana: 4 Mar 2011 19:54:23
Dragon:
Dziś dostałem wypowiedzenie z pracy gdzie zmarnowałem 3.5 roku życia i młodości. Ale co zrobię. Mogę liczyć tylko na coś lepszego.

Jeżeli można wiedzieć, na jakim stanowisku byłeś. Nie jesteś sam, ja obecnie wykonuję pracę w domu i więcej zarabiam niż poprzednio a nie długo jak się uda to będę na swoim.

FederacyjneMSZ:
Motomyszy z Marsa?? Marcin trzeba był zawiadomić Centrum Zarządzania Kryzysowego w jego rejonie

To będą wojownicze myszy.
Elaan
Użytkownik
#49 - Wysłana: 6 Mar 2011 13:04:51
Dragon

Mam nadzieję , że znajdziesz coś lepszego , ciekawego i za odpowiednią stawkę . Powodzenia !
Eviva
Użytkownik
#50 - Wysłana: 6 Mar 2011 18:47:38 - Edytowany przez: Eviva
Coś dla odprężenia:

Czekałam dziś na moją psiapsiółę pod sklepem zoologicznym. Ponieważ się spóźniała, dla skrócenia czasu podglądałam papużki faliste w dużej klatce. Zaobserwowałam ciekawą scenkę: jeden pięknie ubarwiony papug, którego z punktu ochrzciłam "Kirk", bezczelnie przywalał się do skromnej samiczki. Ponieważ dała mu stanowczego kosza, przesiadł się do innej i dawaj ją uwodzić i na siłę całować. Ta strzepnęła skrzydełkami i pogoniła go. Niezrażony "Kirk" zajął się trzecią swą towarzyszką, ale że ta również popędziła mu kotka, naburmuszył się, wlazł do karmidełka i zaczął dziobać. Nawtrajał się, popił i zadowolony siadł na drążku, by się przedrzemać po posiłku. Wtedy jedna z samiczek doszła do wniosku, że jednak "Kirk" się jej podoba i przysunęła się do niego znacząco. Druga, jak to zobaczyła, tak się rozzłościła, że rzuciła się na biedaczkę z dziobem. Sam "Kirk" na te walkę kobiet nic nie powiedział, tylko napuszył się w kulkę i odwrócił kuprem, demonstrując całkowite desinteresment.
Alucard87
Użytkownik
#51 - Wysłana: 6 Mar 2011 22:51:26
Eviva
Bo zwierzęta są jak ludzie, tylko wojen nie mają
Jo_anka
Użytkownik
#52 - Wysłana: 7 Mar 2011 01:06:24
Alucard87:
Bo zwierzęta są jak ludzie, tylko wojen nie mają

Mają. A przynajmniej toczą je szympansy (- jak przystało na jednych z naszych najbliższych kuzynów).
The_D
Użytkownik
#53 - Wysłana: 7 Mar 2011 10:55:47 - Edytowany przez: The_D
Jo_anka:
A przynajmniej toczą je szympansy

Z tego co pamiętam to również mrówki, piaseczniki i niektóre inne owady społeczne.

Na nasze nieszczęście wielka mózgownica pozwala na wymyślanie coraz to skuteczniejszych sposobów masowej zagłady.
MarcinK
Użytkownik
#54 - Wysłana: 31 Mar 2011 19:11:33 - Edytowany przez: MarcinK
A więc dziś na ósmej lekcji mój kolega OSA owiązał sobie głowę papierem toaletowym ze niby bandaż i poszedł na opowiazkowe kółko z matmy. Nauczycielka pyta się go co się stało a on:
-Prz*pi*rd*liłem w szafkę
Madame Picard
Moderator
#55 - Wysłana: 31 Mar 2011 19:53:13
I teraz jeśli komuś przyjdzie ochota narzekać na swoją pracę, to niech pomyśli, jakie ma szczęście, jakie ma wielkie szczęście, jakie ma niebywałe szczęście, że nie uczy cudzych dzieci w gimnazjum
Eviva
Użytkownik
#56 - Wysłana: 31 Mar 2011 19:56:06
Madame Picard

Jeśli było to pite do mnie, to już pomyślałam i złożyłam sobie serdeczne gratulacje z bukietem kwiatów i kieliszkiem ruskiego szampana, co to został po Sylwestrze,
Elaan
Użytkownik
#57 - Wysłana: 31 Mar 2011 19:57:05
Była kiedyś , jeśli dobrze pamiętam , taka klątwa .

"Obyś żył w ciekawych czasach i cudze dzieci uczył ."

Czego , oczywiście , nikomu nie życzę .
Madame Picard
Moderator
#58 - Wysłana: 31 Mar 2011 20:01:43
Eviva:
Jeśli było to pite do mnie

Nie jesteś jedyną osobą, która narzeka na pracę.

Elaan:
"Obyś żył w ciekawych czasach i cudze dzieci uczył ."
Czego , oczywiście , nikomu nie życzę .

Ja uczę cudze dzieci .
Ale na szczęście nie w gimnazjum. Co za szczęście, rany, co za szczęście...
MarcinK
Użytkownik
#59 - Wysłana: 31 Mar 2011 20:26:34 - Edytowany przez: MarcinK
Madame Picard
To jeszcze nic. Jedna dziewczyna odeszła że szkoły po była podobno w ciąży I odkąd o tym usłyszałem ni myślę o współżyciu przed 21 rokiem życia.
Eviva
Użytkownik
#60 - Wysłana: 1 Kwi 2011 18:51:57
Spotkała mnie dziś pewna duża przykrość, o której naturze zmilczę. Nie jest pierwszą ani ostatnią tego typu, ale i tak dołuje.
Ma to jednak swoje dobre strony. Dawno nauczyłam się, że co mnie nie zabije to mnie wzmocni i już teraz nie ustanę w swych wysiłkach tylko dlatego, że ktoś rzuca mi kłody pod nogi. I osiągnę swój cel, nim zakopią mnie w czterech deskach... tzn, raczej zatopią w formalinie, bo zapisałam swe szanowne zwłoki Akademii Medycznej z zaznaczeniem, że jeszcze jakiś czas będa mi potrzebne, więc żeby się zanadto nie spieszyli.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  8  9  10  11  12  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Nasze "dziś" - wydarzenia wesołe, smutne, straszne i dziwne

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!