USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Teorie Spiskowe i miejskie legendy.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  9  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#211 - Wysłana: 29 Sier 2017 15:39:59 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Abstract

Abstract:
Jest bardzo mało prawdopodobne, że z tak nieodpowiedzialnego podejścia do technologii wyniknie jakakolwiek długofalowa korzyść społeczna. Bardziej prawdopodobne, że życie zakończy zarówno aktualnie istniejące społeczeństwo jak i sama ludzkość.

Uzasadnij.

Abstract:
zawsze kokretne życia kolejnych pokoleń.

Życie zakończone śmiercią. A znasz zapewne argument moralny (padł m.in. w słynnym filmie "Siedem", czyli nawet do popkultury trafił), że nie jest moralne powoływanie do istnienia dziecka, które i tak umrze.

Abstract:
Uzasadnienia w rodzaju antropomorfizacji "przyrody" (i fatalizmu z nią związanego), ocierają się o schizofrenię.

Nie, to prosty rachunek trupów.

(Antropomofizacja to chwyt retoryczny, chodzi o pokazanie Ci jak negatywnie odbierałbyś naturalny porządek rzeczy, gdyby był dziełem ludzi.)

Abstract:
W typowy dla skrajnych egoistów sposób zakładają że wszyscy chcieliby tego samego co oni (co najwyżej o tym nie wiedzą), a ich osobsite mrzonki i fantazje uszczęśliwią miliony.

Ciekaw jestem jak wiele osób odrzuciłoby nieśmiertelność, gdyby dostało ją jutro za darmo (albo w rozsądnej cenie).

Abstract:
Można się więc pytać, czy transhumanizm to nie jest po prostu, w aspekcie psychologii swoich zwolenników, czysty totalitaryzm technokratyczny.

A czym jest fanatyczna akceptacja "naturalnego porządku rzeczy", o którym to porządku nic pewnego nie wiadomo, by stał za nim jakiś wyższy cel czy wyższy rozum. A który to naturalny porządek wygenerował więcej trupów niż wszelkie Hitlery. Ba, totalitarystów przecież on też wygenerował. Wszystko co istnieje/istniało jest przecież naturalne.
Hmmm?
mozg_kl2
Użytkownik
#212 - Wysłana: 30 Sier 2017 08:44:14
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#213 - Wysłana: 30 Sier 2017 13:40:38 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
o-tajemni czym-programie-mkultra

Podstawowe info wikipedyczne (artykuł z tych solidnych faktograficznie):
http://en.wikipedia.org/wiki/Project_MKUltra
I odtajnione dokumenty nt. w/w programu:
https://archive.org/details/mkultrafiles
Jak widać jest to jeden z tych przypadków gdy spiskowe teorie - można rzec - rodzą się z realnej spiskowej praktyki.

Nawiasem: o programie tym po raz pierwszy dowiedziałem się z książeczki "UFO i prawdziwe latające talerze" Janusza Wojciechowskiego, stanowiącej 18 tom Biblioteczki Skrzydlatej Polski (acz bodaj nie padła tam jego nazwa). A potem natrafiłem na - sprawnie splatającą spiskową prawdę ze spiskową fikcją - wzmiankę o nim w jednym z petruchowo-adlardowych komiksów spod znaku TXF*.

* W pierwszym numerze konkretnie:
http://www.wak.net.pl/old/index.php?idn=str_z_arch iwum_x_1997&kat=str#archiwum01
http://comicsalliance.com/the-x-files-cold-cases-d ismemberance-things-past/
Abstract
Użytkownik
#214 - Wysłana: 9 Wrz 2017 17:51:10 - Edytowany przez: Abstract
Odpowiedz 
Q__:
Uzasadnij.

Co mam uzasadniać? Że rozwiązania wiążące się z ogromnym ryzykiem prędzej je zrealizują, niż jakimś cudem obędą się bez negatywnych skutków i dadzą świetlaną przyszłość? To tak jakby uzasadniać, że grając w rosyjską ruletkę raczej nie strzelisz sobie w łeb, tylko nabędziesz odwagi. Mam wrażenie, ze absolutnie nie zdajesz sobie sprawy jak niszczycielską moc ma obecnie technika, nawet w rękach jednostki.

Q__:
Życie zakończone śmiercią. A znasz zapewne argument moralny (padł m.in. w słynnym filmie "Siedem", czyli nawet do popkultury trafił), że nie jest moralne powoływanie do istnienia dziecka, które i tak umrze.

To nie jest poważny argument, to jest rzecz, którą sformułowałem swego czasu po wypiciu dwóch piw będąc jeszcze w podstawówce - takiż poziom intelektualny tego jest. O tym, czy warto żyć decyduje istota żyjąca, a ponieważ nie wiesz jak to oceni, rozważanie tego problemu jest czystym intelektualnym bełkotem. Natura jest taka, a nie inna i mamy dzieci. NIe ma tu żadnej płaszczyzny do dalszej, poważnej dyskusji.

Q__:
Nie, to prosty rachunek trupów.

Czyli psychopatia c.b.d.o.

Q__:
Antropomofizacja to chwyt retoryczny, chodzi o pokazanie Ci jak negatywnie odbierałbyś naturalny porządek rzeczy, gdyby był dziełem ludzi

Chwyt retoryczny, będący typową erystyką (manipulacją). Co innego, że ludzie z natury po pewnym czasie umierają, a co za innego przerwanie tego cyklu i ich zabicie w pół życia. Co innego naturalny proces, a co innego ego jakiegoś pajaca. To jest właśnie coś, co przekracza horyzonty intelektualne psychopaty (psychopatia jest nieodłącznie również związana z narcyzmem).

Q__:
Ciekaw jestem jak wiele osób odrzuciłoby nieśmiertelność, gdyby dostało ją jutro za darmo (albo w rozsądnej cenie).

Zaczynam się zastanawiać, czy sam - jeśli to nie jest z Twojej strony intelektualna zabawa, a piszesz to od siebie - nie należysz do pewnej kategorii osób, po tym co napisałeś. Kilka możliwych przyczyn:

a) nie ma sumienia żyć, wiedząc, że np. jego rodzice (i ogólnie wcześniejsze pokolenia) nigdy nie mieli takiej szansy i że będzie musiał do końca egzystować ze świadomością tej niesprawiedliwości
b) zdaje sobie sprawę, jakie będą tego konsekwencje dla zaludnienia Ziemi, natury ludzkich stosunków, posiadania dzieci itd.
c) ma świadomośc egyzestencjalnej samotności i nudy

Q__:
A czym jest fanatyczna akceptacja "naturalnego porządku rzeczy", o którym to porządku nic pewnego nie wiadomo, by stał za nim jakiś wyższy cel czy wyższy rozum. A który to naturalny porządek wygenerował więcej trupów niż wszelkie Hitlery. Ba, totalitarystów przecież on też wygenerował. Wszystko co istnieje/istniało jest przecież naturalne.

Pomijając już to co napisałem wyżej ... Czy naprawdę tak trudno pojąć co oznacza odpowiedzialność? Odpowiedzialnośc zakłada to, że nie masz prawa wprowadzać świadomie i planowo zmiany, jeśli może ona potencjalnie poważnie dotknąć innych, bez ich zgody. Naturalny porządek rzeczy ma to do siebie, że jest w dużej mierze przewidywalny, oswojony i - póki co - nie mamy nań wpływu. Co wszystko razem oznacza, że jest domyślnie zaakceptowany (choćby z niechęcią), uświadomiony i wrunkujący całą resztę ludzkiej aktywności i oczekiwań. Ingerencja w ten porządek, wymaga akceptacji innych.

Jak ktoś tego nie rozumie, to po prostu i zwyczajnie JEST psychopatą i powinien siedzieć w zakładzie zamkniętym. Jak ktoś tak bardzo nie jest jakoby w stanie się pogodzić z losem ludzkości (co jest tak naprawdę najwyższym szczytem hipokryzji jaki można sobie wyobrazić), a nie - jak to jest realnie - swojego egoistycznego, załganego ja, to pracowałby np. nad bazą na Księżycu, gdzie mógłby do woli i bez groźby dla innych przeprowadzać dowolne niemal eksperymenty. Dlaczego tego nie robi? Napisałem wyżej.
Q__
Moderator
#215 - Wysłana: 9 Wrz 2017 17:57:14 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Abstract

Abstract:
Natura jest taka, a nie inna

Już samo to oznacza, że nie mamy płaszczyzny do dalszej dyskusji (dlatego proponuję ją kulturalnie zakończyć), ponieważ akceptujesz porządek naturalny tak ślepo i bezrefleksyjnie, że wszelkie argumenty będą odbijać się od tego - IMHO irracjonalnego - dogmatu.

Prosiłbym Cię tylko o przyjęcie do wiadomości, że nie wszyscy uznają, że naturalne = dobre/optymalne, itd. Niektórzy sądzą, że naturalne oznacza przypadkowe, byle jakie i wręcz - wedle ludzkich norm - złe (a minimum skrajnie amoralne).

Abstract:
Czyli psychopatia c.b.d.o.

Podszyte nieraz głębokim etycznym przerażeniem "naturalnymi" "porządkami" liczenie ilości ofiar jest psychopatią? Ciekawe...

Abstract:
Zaczynam się zastanawiać, czy sam - jeśli to nie jest z Twojej strony intelektualna zabawa, a piszesz to od siebie - nie należysz do pewnej kategorii osób

Może zatrzymaj te refleksje dla siebie, nie mamy tu zwyczaju wystawiać sobie "moralnych" ocen, tylko dyskutujemy na argumenty. Próba - nawet niedopowiedzianej - stygmatyzacji rozmówcy? Dość tanie to.
Abstract
Użytkownik
#216 - Wysłana: 9 Wrz 2017 18:01:31 - Edytowany przez: Abstract
Odpowiedz 
Q__:
Już samo to oznacza, że nie mamy płaszczyzny do dalszej dyskusji (dlatego proponuję ją zakończyć), ponieważ akceptujesz porządek naturalny tak ślepo i bezrefleksyjnie, że wszelkie argumenty będą odbijać się od tego - IMHO irracjonalnego - dogmatu.

Bzdura. Ja po prostu pojmuję co oznacza zastany stan rzeczy, a czym jest stan rzeczy wynikający z decyzji woli i dlaczego się różnia. Coś, co najwidoczniej przekracza Twoje horyzonty myślowe.

Q__:
Może zatrzymaj te refleksje dla siebie, nie mamy tu zwyczaju wystawiać sobie "moralnych" ocen, tylko dyskutujemy na argumenty. Próba - nawet niedopowiedzianej - stygmatyzacji rozmówcy? Dość tanie to.

Nie, po prostu właśnie takie procesy myślowe definiują psychopatę. Jeśli ten fakt cię dotyczy, to już nie moja wina. Jak nie wierzysz, to sobie poczytaj o charakterystyce tego zaburzenia. Narcyzm i skłonnośc do ryzyka bez oglądania się na zdanie innych (ze względy na całkowity brak empatii, połączony jednocześnie z urojeniami znaczniea i skłonnością do manipulacji np. zgrywania przejętego losem "ludzkości"), to wręcz jego definicja.

Jak Ci napisałem jasno w edicie, jeśli nie jesteś załganym zerem (za które transhumanistów co do zasady uważam - moga istnieć wyjątki) to wypad na Księżyc czy Marsa, i tam sobie do woli przeprowadzaj eksperymenty, a potem je zaproponuj. Jeśli nie przyszło Ci to nawet na myśl, tylko zamierzasz zmusić ludzkość do "dobra" jakie jakoby masz do zaoferowania, to jesteś definicją psychopaty i nowym wcieleniem Hitlera. I żadna retoryka tego nie zmieni.
Q__
Moderator
#217 - Wysłana: 9 Wrz 2017 18:04:10
Odpowiedz 
Abstract

Cii.... Wyluzuj... Nie nadymaj się tak...
Abstract
Użytkownik
#218 - Wysłana: 9 Wrz 2017 18:11:38 - Edytowany przez: Abstract
Odpowiedz 
Q__

Wybacz, ale ja reaguję na totalitarystów jak na alergen.

Naprawdę wierzysz, że da się stworzyć realnie komunizm i odniesie to pozytywne skutki, to zabieraj swoich kolegów podzielających to zdanie i stwórz takie społeczeństwo w niezamieszkanych regionach Afryki. Tylko jak się okaże, że dzieci tam potem umierają z głodu, albo że twój eksperyment się zmienił w państwo mające zamiar napaść na sąsiadów, to się nie dziw, jak wyślę na ciebie nalot bombowy. Proste? To może jeszcze jaśniej. Jak chcesz się wieszać, to weź sznut i idź do lasu, nie mieszaj w to innych.
Q__
Moderator
#219 - Wysłana: 9 Wrz 2017 18:13:28 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Abstract

Skąd wiesz czy nie mam podobnie z "porządkiem natury" (który i totalitarystów wyprodukował, przypomnę)?

ps. Ilość kategorycznych potępień, którymi rzucasz na prawo i lewo robi wrażenie, negatywne, po prawdzie. Mnie tam np. b. bliskie z chrześcijańskiego etosu jest jedno - "nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni", i w takim np. Treku zawsze mi się podobało, że - mimo całej swojej uroczo koturnowej moralistyki - stara się tej zasady dość konsekwentnie trzymać. Za to samo ceniłem dyskusje ze "starego Phoenixa".
Abstract
Użytkownik
#220 - Wysłana: 9 Wrz 2017 18:18:06 - Edytowany przez: Abstract
Odpowiedz 
Q__

Totalitarystów nie wyprodukował porządek natury (ludzkie wydumki z niego wyłączamy mocą definicji, inaczej sam problem jest bez sensu i zbiorowy gwałt na 2-letnim dziecku jest wyłącznie "losem"), tylko właśnie takie myślenie (osobowość) jaką opisujesz.

Q__:
mimo całej swojej uroczo koturnowej moralistyki - stara się tej zasady trzymać

Nonsens. Właśnie w kwestii transhumanizmu Trek jest wprost drastycznie na nie. Nie pamiętasz Khana? Nie zastanawia Cię o czym mówi Borg? To jest jedyny temat w ST tak ostro potraktowany. I to jest - niestety - w mojej opinii najmniej realistyczna rzecz w Treku. Trek właśnie dlatego nigdy nie będzie realny (nic takie się nie zrealizuje), że istnieje parcie na transhumanizm. Pal sześć wątpliwości naukowe i techniczne - Trek jest mrzonką przez totaliratne tendencje ludzkości, obecnie głównie technokratyczne. Ludzkość się sama wykończy. To jest praktycznie nieuniknione. Kwestią otwartą jest tylko czy to będzie walnięta na głowę jednostka, czy moda.
Q__
Moderator
#221 - Wysłana: 9 Wrz 2017 18:21:01 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Abstract

Abstract:
ludzkie wydumki z niego wyłączamy mocą definicj

"Wygodny kodeks, mości wiedźminie", czyli wygodne przyjęcie definicji, by móc stosować podwójne standardy, wymagając od ludzi dalece więcej niż od świata. Ba, by móc udawać, że Wszechświat nie jest maszynką do mięsa mielącą miliardy swoich - mniej czy bardziej rozumnych - mieszkańców każdego dnia, na krwawą miazgę. Bo skoro "niczyja wina", "taki lajf", to można czuć się bardzo dobrze wmawiając sobie, że tego nie ma, zamiast starać się coś z tym zrobić.

Dla tego nie znajdziesz potępienia?

Abstract:
Nonsens. Właśnie w kwestii transhumanizmu Trek jest wprost drastycznie na nie.

Nie do końca. Pokazuje tragiczną poronność takich prób, ale nie twierdzi, że to się nigdy, nikomu, nie uda*. Jak inaczej wyjaśnisz takich Q? "Porządek naturalny" dał im wszechmoc?

* Przeciwnie, "The Measure of a Man" sugeruje, że na horyzoncie armia Datów czeka... W "11001001" obiecujące wzmianki o cyborgizacji powodują, że Beverly skacze z radości jak dziecko...

Abstract:
Nie pamiętasz Khana? To jest jedyny temat w ST tak ostro potraktowany

Tak? Zauważ jednak, że zarówno w finale "Space Seed", jak i ST XII Khan pozostawiony jest przy życiu. W TOSie dostaje nawet szansę na budowanie swojej genetycznej utopii (Meyer to akurat popsuł, bo zauważył ciekawego antagonistę, nie zrozumiał przesłania*).

* Acz z drugiej strony w tym samym filmie dał swoim bohaterom w ręce "boską" technologię Genesis (i choć film później testy z nią okazały się prowadzić do mocno dwuznacznych wyników - Spocka wskrzesiło, ale planetę rozwaliło, sam fakt eksperymentowania z nią pokazał w b. pozytywnym świetle):
http://www.youtube.com/watch?v=U4cDjwsVFhg
Abstract
Użytkownik
#222 - Wysłana: 9 Wrz 2017 19:08:35 - Edytowany przez: Abstract
Odpowiedz 
Q__:
"Wygodny kodeks, mości wiedźminie", czyli wygodne przyjęcie definicji, by móc stosować podwójne standardy, wymagając od ludzi dalece więcej niż od świata.

Jest dokładnie na odwórt. Trzeba naprawdę dużej dozy cierpliwości, żeby nie umrzeć ze smiechu słysząc o mierze, która wymaga tyle samo od istoty inteligentnej (co oznacza - świadomej i decydującej), co od otoczenia (ślepego losu).

Q__:
Nie do końca. Pokazuje tragiczną poronność takich prób, ale nie twierdzi, że to się nigdy, nikomu, nie uda

Dyskusja absolutnie nie dotyczy możliwości praktycznej realizacji. Dotyczy moralności i socjologii, i jednoznacznie potępia się tanshumanizm. Od Khana, przez Borga, po wreszcie Bashira (który jest rozgrzeszony wyłącznie tym, że sam za to nie odpowiadał, praktyka jest jednoznacznie potępiona).

Q__:
Przeciwnie, "The Measure of a Man" sugeruje, że na horyzoncie armia Datów czeka...

AI nie ma nic wspólnego, sama w sobie, z transhumanizmem.

Q__:
Tak? Zauważ jednak, że zarówno w finale "Space Seed", jak i ST XII Khan pozostawiony jest przy życiu. W TOSie dostaje nawet szansę na budowanie swojej genetycznej utopii (Meyer to akurat popsuł, bo zauważył ciekawego antagonistę, nie zrozumiał przesłania).

Wyłącznie na podstawie - mleko się rozlało, nie jesteśmy barbarzyńcami, zdania nie zmieniamy, ale też nie będziemy kogoś mordować za przeszłość. Patrz również, Bashir. Szansę dostaje taką, jaką i Ty byś miał - mimo tego co piszę - dla swojej komuny na Marsie. Chcesz? Twoja sprawa. Póki nie mieszasz w tego innych, baw się. Zaczniesz mieszać? Oczekuj atomówki spuszczonej na głowę. Proste? To jest maksimum tolerancji wobec takich spraw na jakie zdobywa się Star Trek (są epizody, które temu przeczą, ale to typowy objaw ignorancji konkretnego scenarzysty, który łamie cały kanon - i nie, to nie jest wygodna definicja, to jest stwierdzenie wynikające z sekwencji i częstotliwości).

Q__:
Podszyte nieraz głębokim etycznym przerażeniem "naturalnymi" "porządkami" liczenie ilości ofiar jest psychopatią? Ciekawe...

Wybacz, ale jeśli Ty myślisz, że osoby wyznające transhumanizm przejmują się ofiarami, to masz właściwie zerowe pojęcie o psychologii. Ludzie, którzy takimi rzeczami się naprawdę przejmują (a nie własne ego tak tłumaczą) są przerażeni perspektywą, że miliby żyć np. setki lat, kiedy poprzednie pokolenia nie miały takiej szansy. Odczuwają to za pewnego rodzaju zdradę. W szczególności wobec własnych rodziców, dziadków. Głupie? Być może, ale właśnie na tym polega nie bycie psychopatą.

Egoistycznie i logicznie rzecz biorąc jest głupie, że pozwalam komukolwiek na tej planecie, poza ludźmi na ktorych mi zależy, żyć. Jak zabiłbym wszystkich (np. celowaną zarazą), byłbym niemal bogiem. Ja i moja rodzina mielibyśmy niemal wszystko, bo tego co zostałoby po reszcie starczyłoby na tysiące lat.

Q__:
PProsiłbym Cię tylko o przyjęcie do wiadomości, że nie wszyscy uznają, że naturalne = dobre/optymalne, itd. Niektórzy sądzą, że naturalne oznacza przypadkowe, byle jakie i wręcz - wedle ludzkich norm - złe (a minimum skrajnie amoralne).

Powiem Ci bardzo dokładnie kto tak uważa. Ludzie, którzy uważają, ze pozjadali wszystkie rozumy, czyli ludzie pyszni. Nie przypadkiem pycha jest matką wszystkich grzechów. Człowiek, który nie jest pyszny widzi doskonale ile złego jest w naturalnym porządku, ale nie uważa, że jego wydumki są nagle remedium na to wszystko, które w dodatku ma ludzkości zaaplikować jako dar (choćby wbrew jej wiedzy i woli). Ma dość pokory, żeby widzieć przeciwskazania i dość przyzwoitości, żeby pytać i przyjąć "nie" do wiadomości.
Q__
Moderator
#223 - Wysłana: 9 Wrz 2017 19:32:06 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Abstract

Abstract:
Jest dokładnie na odwórt. Trzeba naprawdę dużej dozy cierpliwości, żeby nie umrzeć ze smiechu słysząc o mierze, która wymaga tyle samo od istoty inteligentnej (co oznacza - świadomej i decydującej), co od otoczenia (ślepego losu).

Zauważ skutek praktyczny: dostajesz piany na myśl o tym, że będzie Tobą rządził człowiek rozumny ("totalitarysta", "psychopata", etc.), tymczasem to, że włada Tobą przypadek, ślepy los, bezosobowa głupota, i że Cię w końcu wykończy, uznajesz za dobre... Więc z kogo tu należy się śmiać?

Transhumaniści - choć nie gloryfikuję tego nurtu, na Lem.pl nazwałem go nawet przedszkolnym) mają nad Tobą tę wyższość, że słusznie wskazują głównego - bezosobowego i bezrozumnego - wroga i tyrana. Totalitarystę ukatrupić łatwo - zwł. jak chcesz atomówkami machać - prawdziwe wyzwanie to pokonać ten "ład".

Abstract:
Ludzie, którzy takimi rzeczami się naprawdę przejmują (a nie własne ego tak tłumaczą) są przerażeni perspektywą, że miliby żyć np. setki lat, kiedy poprzednie pokolenia nie miały takiej szansy. Odczuwają to za pewnego rodzaju zdradę. W szczególności wobec własnych rodziców, dziadków. Głupie? Być może, ale właśnie na tym polega nie bycie psychopatą.

Sądzisz, że owych przodków ucieszyłoby, że ich potomkowie dobrowolnie skazują się na śmierć?

Abstract:
Powiem Ci bardzo dokładnie kto tak uważa. Ludzie, którzy uważają, ze pozjadali wszystkie rozumy, czyli ludzie pyszni. Nie przypadkiem pycha jest matką wszystkich grzechów. Człowiek, który nie jest pyszny widzi doskonale ile złego jest w naturalnym porządku, ale nie uważa, że jego wydumki są nagle remedium na to wszystko, które w dodatku ma ludzkości zaaplikować jako dar (choćby wbrew jej wiedzy i woli). Ma dość pokory, żeby widzieć przeciwskazania i dość przyzwoitości, żeby pytać i przyjąć "nie" do wiadomości.

Masz świadomość, że taką "pokorą" usprawiedliwisz wszystko - wstrzymanie pomocy medycznej (bo może lepiej by ewolucja selekcjonowała), powstrzymanie się od ratowania tonącego dziecka (może na nowego Stalina wyrośnie), itd. W podanych przypadkach też jesteś - jak każdy z nas - za cienki, by przewidzieć pełne konsekwencje.

Co do Treka - nie widzę pola do dyskusji, raczej do sporządzenia protokołu rozbieżności, ale jeszcze V'gera Ci pod nos podsunę - zakończenie jego wątku to nie jest czyste transhuhu? (A, przypomnę, Roddenberry TMP robił, nie jakiś scenarzysta-z-przypadku.)
Abstract
Użytkownik
#224 - Wysłana: 9 Wrz 2017 19:37:24 - Edytowany przez: Abstract
Odpowiedz 
Q__:
Zauważ skutek praktyczny: dostajesz piany na myśl o tym, że będzie Tobą rządził człowiek rozumny ("totalitarysta", "psychop

NIe uważam. Akceptuję to, póki (czy o ile) nie będę w stanie tego bezpiecznie zmienić, dla siebie, lub jeśli szerzej, za w pełni poinformowaną zgodą innych.

Q__:
Transhumaniści - choć nie gloryfikuję tego nurtu, na Lem.pl nazwałem go nawet przedszkolnym) mają nad Tobą tę wyższość, że słusznie wskazują głównego - bezosobowego i bezrozumnego - wroga i tyrana. Totalitarystę ukatrupić łatwo - zwł. jak chcesz atomówkami machać - prawdziwe wyzwanie to pokonać ten "ład".

Nie mają nade mną żadnej przewagi. Nazwanie ich dziećmi (infantylizm), to pochlebstwo. To są narcystyczne błazny o głębszym rozumieniu rzeczywistości bliskim zera. Fakt, że miewają konkrente talenty niczemu tu nie przeczy. Bardzo często tak jest, ze dno społeczne miewa talent. To jest jedna z przyczyn, dlaczego tak często dno społeczne jest wyznawane przez ogół. Bo sprawia pozory. I jednocześnie jedna z przyczyn, dla których wróżyć ludzkości przyszłość dłuższą, niż 200 lat, to być skrajnym optymistą. Osiągamy właśnie poziom technologii taki, że jeden egzemplarz takiego dna, będzie niedługo w stanie nas wykończyć.

Q__:
Sądzisz, że owych przodków ucieszyłoby, że ich potomkowie dobrowolnie skazują się na śmierć?

To nie ma żadnego znaczenia. Znaczenie ma to co ja o tym wszystkim myślę. Nie wyobrażam sobie miliona lat życia, pamiętając, że pochowałem matkę. Tym bardziej jakbym zaczął o niej zapominać z czasem. I po co to wszystko? I nie jestem tutaj odosobniony. Wręcz przeciwnie.

Tylko dzieci, albo psychopaci rozumują inaczej. Dzieci nie mają świadomości i wszystko im się wydaje jeszcze fascynujące, a psychopaci to skrajni egoiści. Psychopatę przerasta nawet zrozumienie nudy egzystencji. On jest jak ameba. Albo, jak naprawdę pozbawiony głębszych uczuć, celu i wyobraźni Q z TNG. Egzystowałby dla samej egzystencji i dla wprowadzenia nowości był gotowy zabić. Historia Q właśnie o tym jest. Że jednak nie jest tak pustą i marną istotą. Że jest jednak czymś więcej. I uczą go tego ludzie. Jak pisałem - Star Trek jest totalnie anty-transhumanistyczny. Na Boga, w tym serialu całe rodziny latają statkami kosmicznymi, które realnie byłyby sondami opartymi na AI. Star Trek to jest bajka o ludzkości w świecie, który normalnie by jej w ogóle niepotrzebował, ba - wręcz się domagał jej pozbycia.

Q__:
Co do Treka - nie widzę pola do dyskusji, raczej do sporządzenia protokołu rozbieżności, ale jeszcze V'gera Ci pod nos podsunę - zakończenie jego wątku to nie jest czyste transhuhu?

Absolutnie nie jest. Transumanizm jest dlatego totalitarny, że ryzykuje albo dopuszcza ryzyko wobec innych, w imię egoistycznych celów. Praktycznie nie występują w tym świecie ludzie, którzy chcieliby po prostu sami poeksperymentować na sobie, a innym dać spokój i się upewnić, że inni nie zostaną dotknięci. Przeciwnie, w praktyce prawie każdy jeden uważa, że jest Prometeuszem i dlatego właśnie to jest społeczne dno. Mnie absolutnie nie obchodzi możliwość, że Kowalski sobie poleci do galaktyki Andromedy, znajdzie planetę i tam się zmieni w kogo sobie chce. To nie jest moja sprawa. Obchodzi mnie Kowalski, który jest takim egoistą i psychopatą, że wmawia mi, że robi coś dla dobra ludzkości, a po prostu sam chciałby nie umrzeć i gotow jest zaryzykować wszystko, zeby osiągnąć ten cel. Takiego Kowalskiego bym własnoręcznie i bez najmniejszych wyrzutow sumienia powiesił na najbliższym drzewie.

Q__:
Masz świadomośc, że taką "pokorą" usprawiedliwisz wszystko - wstrzymanie pomocy medycznej (bo może lepiej by ewolucja selekcjonowała), powstrzymanie się od ratowania tonącego dziecka (może na nowego Stalina wyrośnie), itd. W podanych przypadkach też jesteś - jak każdy z nas - za cienki, by przewidzieć pełne konsekwencje.

Typowy strawman fallacy. To co mnie irytuje w Twojej manierze, to że Ty celowo to robisz, wiedząc co robisz. To nie jest intelifencja, to nie jest bystrość, to jest typowe nadużycie. Właśnie tak się uprawia propagandę.

Co to w ogóle za brednie, że miałbym nie ratować tonącego dziecka, bo na Stalina być może wyrośnie? Jakie jest tego prawdopodobieństwo? Bliskie zera.Czy równie dobrze może się to okazać nowy EInstein?. A jakże. Czy późniejsze decyzje mogą o tym zadecydować? (zachowanie wpływi). Oczywiście. Czy robię to dla własnego ego? Nie, ratuję inne życie. Czy mam czas na debatowanie o tym? Nie. Czy debata mogłaby coś zmienić. Nie, bo nikt nie ma tutaj odmiennego zdania ode mnie.

Transhumaniści natomiast doskonale wiedzą, że to co robią wiąże się z ogromnym ryzykiem, nierzadko dla całej ludzkości, i są gotowi zrobić taki deal. Nawet mając alternatywy. Bo ich nie obchodzi absolutnie nic poza nimi samymi. Robią to wyłącznie dla zaspokojenia własnego ego. Nie liczą sie ze zdaniem innych, wręcz przeciwnie. Jak ktoś się z nini nie zgadza, to z definicji jest uznawany za głupca. To jest powód dla którego należy ich jednoznacznie uznać za psychopatów i sekciarzy. Za totalitarystów.
mozg_kl2
Użytkownik
#225 - Wysłana: 27 Paź 2017 07:16:45
Odpowiedz 
mozg_kl2
Użytkownik
#226 - Wysłana: 27 Paź 2017 23:37:04 - Edytowany przez: mozg_kl2
Odpowiedz 
mozg_kl2
Użytkownik
#227 - Wysłana: 31 Paź 2017 12:25:55
Odpowiedz 
CIA odtajniło materiały według których Adolf Hitler przeżył II Wojnę Światową
-------------------------------------------------- -------------------------
Dokument datowany jest na 3 października 1955 roku. Zanotowano w nim: 29 września agent CIMELODY-3 złożył raport, według którego jego bliski przyjaciel, którego danych nie chce ujawniać, nawiązał kontakt z byłym członkiem niemieckiej SS - Philiiipem Citroenem.

Citroen twierdził, że nawiązał kontakt z Adolfem Hitlerem, który koło stycznia 1955 roku przeniósł się z Kolumbii do Argentyny. Citroen uważał, że skoro minęło 10 lat od wojny to Hitler nie może być już sądzony jako zbrodniarz wojenny.

Jako dowód załączono zdjęcie, na którym po lewej widnieje wspomniany Philip Citroen, zaś po prawej bez wątpienia Adolf Hitler. Na odwrocie zdjęcia napisano: ""Adolf SCHRITTELMAYOR, Tunga, Colombia, 1954".
Q__
Moderator
#228 - Wysłana: 3 Lis 2017 11:43:34
Odpowiedz 
mozg_kl2

Taka jednostkowa relacja (i nawet zdjęcie) nie są niepodważalnym dowodem (ba, są dowodem dość słabym*), ale - prawdę mówiąc - nie zdziwiłoby mnie nawet gdyby wersja, że Hitler przeżył okazała się prawdziwa...

* W końcu wiele relacji o UFO, yeti, nessie itd. to również opowieść + zdjęcie.
mozg_kl2
Użytkownik
#229 - Wysłana: 12 Gru 2017 06:58:55
Odpowiedz 
mozg_kl2
Użytkownik
#230 - Wysłana: 24 Gru 2017 00:39:16
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#231 - Wysłana: 30 Sty 2018 17:33:34
Odpowiedz 
Dreamweb
Użytkownik
#232 - Wysłana: 31 Sty 2018 22:28:32
Odpowiedz 
Tej o windzie nie kojarzyłem wcześniej, te pozostałe dwie jak najbardziej tak.

Z takich bardziej znanych to chyba nie był jeszcze wymieniany Polybius - automat do gry, od którego ponoć grającym dzieciom dziwne rzeczy się robiły...

https://en.wikipedia.org/wiki/Polybius_(urban_lege nd)
mozg_kl2
Użytkownik
#233 - Wysłana: 5 Lut 2018 21:42:13
Odpowiedz 
Kazeite
Użytkownik
#234 - Wysłana: 6 Lut 2018 13:22:06
Odpowiedz 
AKA "masowy grób ze szkieletami leżącymi w przypadkowych pozycjach"
mozg_kl2
Użytkownik
#235 - Wysłana: 6 Lut 2018 14:01:53
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#236 - Wysłana: 16 Lut 2018 10:06:38
Odpowiedz 
Dreamweb
Użytkownik
#237 - Wysłana: 18 Lut 2018 22:25:53
Odpowiedz 
Q__, ale to jest sprawa sprzed 4 lat.
Czyli w tym roku będzie film o panu smukłym... Dorobił się niezłej popularności, nie ma co.
Z takich rzeczy to parę lat temu powstał film o Tedzie Grotołazie, również bohaterze podobnej legendy.

https://www.imdb.com/title/tt2100573/
Q__
Moderator
#238 - Wysłana: 18 Lut 2018 22:57:15 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
ale to jest sprawa sprzed 4 lat.

Owszem, acz w tym roku o2 o niej przypomniało, bo wyrok w sprawie ledwo co zapadł.

ps. Jeszcze a propos:
http://pl.creepypasta.wikia.com/wiki/Slenderman

Znamienne, swoją drogą, że kiedyś najpierw tworzyło się film, a w nim fikcyjną postać z fikcyjną "prawdziwą" miejską legendą (Freddy i wyliczanka, Candyman i... wiadomo), a dziś najpierw tworzy się postać, potem się z tego (z tragicznymi skutkami), miejska legenda robi, a na koniec film powstaje...
Dreamweb
Użytkownik
#239 - Wysłana: 19 Lut 2018 14:41:05
Odpowiedz 
Jakiś czas temu zaczytywałem się trochę w creepypastach. Jest tam dużo badziewia, ale parę co lepszych historyjek nawet wciąga, jak ktoś lubi się bać. To może coś z klasyki - Barbie.avi:

Po angielsku:
http://creepypasta.wikia.com/wiki/Barbie.avi?page= 3

Po polsku:
http://pl.creepypasta.wikia.com/wiki/Barbie.avi
mozg_kl2
Użytkownik
#240 - Wysłana: 11 Kwi 2018 21:08:34
Odpowiedz 
dla fanów teori spiskowych polecam odsłuchać przesłuchanie cukenberga przed komisją senatu USA.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  9  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Teorie Spiskowe i miejskie legendy.

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!