USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Koty psiaki i inne zwierzaki
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  »» 
Autor Wiadomość
ortkaj
Użytkownik
#91 - Wysłana: 13 Sier 2015 14:07:15 - Edytowany przez: ortkaj
Odpowiedz 
Tak sobie pomyślałem, że taki Komondor w biegu byłby lepszym obcym niż niektórzy farbowani obcy z ST i innych seriali

http://memey.com/pictures/Komondors

PS. podobno ma charakterek jak Romulanin
MarcinK
Użytkownik
#92 - Wysłana: 13 Sier 2015 14:16:41
Odpowiedz 
Zamiast smyczy kij i możesz nim sprzątać
Q__
Moderator
#93 - Wysłana: 14 Sier 2015 16:41:33 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

Czepiasz się... Wygląda
ortkaj:
w biegu

jak nadęty Phlox trochę. Ani chybi przedstawiciel bardziej owłosionej rasy z Denobuli.
Q__
Moderator
#94 - Wysłana: 8 Lut 2016 00:21:55
Odpowiedz 
Trek Pet You'd Want Is...

Porthos the Beagle (37%)
Spot the Cat (28%)
A Tribble (20%)
Isis the Cat (6%)
I-Chaya the Sehlak (5%)
Neelix the Cat (2%)
Christina the Tarantula (1%)

http://www.startrek.com/article/poll-says-trek-pet -youd-want-is

Elaan, cieszysz się?
Maveral
Użytkownik
#95 - Wysłana: 8 Lut 2016 09:48:30 - Edytowany przez: Maveral
Odpowiedz 
Ja bym chciał Sheliaka jako takie przemądrzałe zwierzątko domowe, z którym mógłbym się przekomarzać na wcześniej ustalone paragrafy porządku domowego ;) Mogło by być ciekawie jakbym mu zarzucił, że bełkocze (albo on mnie) :D

A tak bardziej serio, to z tej listy powyżej wybrałbym kota Daty, bo to taki badass ;)
Elaan
Użytkownik
#96 - Wysłana: 8 Lut 2016 13:56:13
Odpowiedz 
Q__:
Elaan, cieszysz się?

Jasne, nareszcie jakiś ludzki ranking.
Sehlata umieściłabym jednak na trzecim miejscu - nie dlatego, że mniej go kocham, tylko gabarytowo nie bardzo mieściłby się w mieszkaniu.
Q__
Moderator
#97 - Wysłana: 9 Lut 2016 00:04:27 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Maveral

Maveral:
to z tej listy powyżej wybrałbym kota Daty

Ja też.

Elaan

Elaan:
Jasne, nareszcie jakiś ludzki ranking.

Ano. Porthos dla Ciebie, koty dla mnie (choć, trudno, podzielimy się jednym z Maveralem - dni parzyste i nieparzyste, czy cuś...), nawet tarantula, z której Guauld się ucieszy, a nie tylko wieczne przewagi kapitana Picarda i TNG nad całą resztą...*

* Mam zresztą wrażenie, że bywalcy StarTrek.com tak Łysego kochają, że wygrałby nawet w rankingu na kapitana o najdłuższych - czy najczarniejszych - włosach . W sumie mogę to zrozumieć.
Guauld
Użytkownik
#98 - Wysłana: 9 Lut 2016 10:34:34
Odpowiedz 
Q__:
nawet tarantula, z której Guauld się ucieszy

Nie tarantula tylko ptasznik . Konkretnie Brachypelma smithi. W sumie to faktycznie bym się ucieszył, bo moja B. boehmei (podobna) okazała się być samcem i musiałem ją oddać. No, ale w zamian dostałem 3 maluszki innych gatunkow.
Swoją drogą, ciekawe czy Federacja wymaga CITESów na nie .
Q__
Moderator
#99 - Wysłana: 9 Lut 2016 15:38:38 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Guauld

Guauld:
Nie tarantula tylko ptasznik . Konkretnie Brachypelma smithi.

Patrząc od strony systematyki na pająka, który Christinę zagrał - owszem (dlatego zresztą o Tobie tu wspomniałem, bo pamiętam, że lubisz ptaszniki). Warto jednak pamiętać, że Brachypelma smithi po angielsku zwana jest Mexican redknee tarantula*:
http://en.wikipedia.org/wiki/Mexican_redknee_taran tula

* Co ma związek z tym, że w tymże języku wszyscy przedstawiciele rodziny Ptasznikowatych (oraz sporo innych pająków z podrzędu Opisthothelae) zwani są popularnie tarantulami:
http://en.wikipedia.org/wiki/Tarantula

A ponadto z ekranu padło, że Christina należy do jakiegoś (buraczanego?) gatunku Lycosa tarantula:
http://memory-alpha.wikia.com/wiki/Lycosa_tarantul a

Guauld:
Swoją drogą, ciekawe czy Federacja wymaga CITESów na nie

Może nie musi, może odbudowali populację?
Guauld
Użytkownik
#100 - Wysłana: 9 Lut 2016 16:04:11
Odpowiedz 
Q__:
Co ma związek z tym, że w tymże języku wszyscy przedstawiciele rodziny Ptasznikowatych (oraz sporo innych pająków z podrzędu Opisthothelae) zwani są popularnie tarantulami:

No ja o tym oczywiście wiem, co nie znaczy, że to jest poprawne. Sami anglojęzyczni próbują z tym walczyć (ale to raczej trud próżny jak próba wprowadzenia do powszechnego użycia systemu dwunastkowego czy przestawienia się z krótkiego nazewnictwa liczb po milionie na długie), dlaczego my mamy powtarzać ich błędy?

Q__:
A ponadto z ekranu padło, że Christina należy do jakiegoś (buraczanego?) gatunku Lycosa tarantula:

No cóż, już się przyzwyczaiłem, że scenarzyści praktycznie nigdy nie zwracają uwagi na dokładność pod tym względem czy to stawonogów, czy nawet gadów (czy w ogóle zwierząt innych jak ssaki...). Takie sytuacje zawsze przypominają mi delikatną i praktycznie bezbronną Avicularię versicolor w pierwszym filmie Bonda, gdzie została zaprezentowana jako pająk-zabójca (w rzeczywistości nawet myszy nie dałaby rady załatwić). Można też po prostu powiedzieć, że dr No był bardzo kiepskim zoologiem .

Q__:
Może nie musi, może odbudowali populację?

Wiesz, rzecz w tym, że tu nie ma czego odbudowywać, dlatego napisałem to żartobliwie. Te wszystkie zagrożone gatunki stawonogów nie wyginą właśnie dzięki hodowcom, z tego powodu cała UE poza Polską olewa ich kontrolę (oczywiście jak cię na lotnisku z takim przyłapią to inna sprawa, chodzi o to, że nikt ci do domu w tej sprawie policji nie przyśle). Jeszcze całkiem niedawno był przepis w Polsce o wymaganym papierze potwierdzającym, że dany osobnik pochodzi z hodowli a nie odłowu, ale nie było możliwości uzyskania takiego papierka inaczej, jak wypisanie go sobie samemu (i, prawdę mówiąc, to wystarczało). Potem ktoś bardzo zmartwiony losem stawonogów, nie wiedząc jak wygląda rzeczywistość, postanowił wprowadzić przepis o dokumencie wystawianym przez weterynarza i wprowadziło to sporo zamieszania. Zirytowało mnie to, bo ja nie miałem jak potwierdzić, że kupiłem pajączka od hodowcy, a nie znalazłem w Meksyku (tzn. pewnie jak bym nakierował na sprzedającego to jakoś by to poszło, ale to było po trzech latach od zakupu i jak by coś poszło nie tak, to by jeszcze sam weterynarz na mnie doniósł, bo u nas to całkiem możliwe, dodatkowo już nie raz czytałem o hodowcy Brachypelm, do którego wpadła policja, bo nie mają lepszych zajęć), więc ostatecznie po prostu oddałem komuś, kto miał nadmiar certyfikatów (a płci na nich nie ma, więc to bez różnicy) zamiast sprzedać. Dlatego już nigdy więcej Brachypelm (jedyny chroniony rodzaj ptaszników), za dużo z tym nerwów.
Q__
Moderator
#101 - Wysłana: 9 Lut 2016 17:03:35 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Guauld

Guauld:
No ja o tym oczywiście wiem, co nie znaczy, że to jest poprawne. Sami anglojęzyczni próbują z tym walczyć (ale to raczej trud próżny jak próba wprowadzenia do powszechnego użycia systemu dwunastkowego czy przestawienia się z krótkiego nazewnictwa liczb po milionie na długie)

Wydaje mi się to trudem syzyfowym, tym bardziej, że przeciętni ludzie, ich - szczątkowa - wiedza i język potoczny sobie, a fachowcy - ze swoją terminologią - sobie. Nadto: o ile nauce ścisłość zawsze potrzebna i wszystko inne musi się do niej nagiąć (poza samymi faktami, bo te pierwotne), o tyle norma językowa jest b. demokratyczna - odpowiednio szeroko rozpowszechniony błąd staje się z czasem regułą.

Guauld:
dlaczego my mamy powtarzać ich błędy?

Ja tam powtórzyłem błąd świadomie i żartobliwie, zakładając z dużym prawdopodobieństwem, że sprostujesz/uściślisz...

Guauld:
No cóż, już się przyzwyczaiłem, że scenarzyści praktycznie nigdy nie zwracają uwagi na dokładność pod tym względem czy to stawonogów, czy nawet gadów (czy w ogóle zwierząt innych jak ssaki...).

Cóż... Albo zakładają, że ciemny lud to kupi, albo sami mają +/- podobne, o sprawie, pojęcie.

Guauld:
Można też po prostu powiedzieć, że dr No był bardzo kiepskim zoologiem

I, że Bond też się nie znał i bezbronnego zwierzaka wykończył...

Guauld:
Wiesz, rzecz w tym, że tu nie ma czego odbudowywać, dlatego napisałem to żartobliwie. Te wszystkie zagrożone gatunki stawonogów nie wyginą właśnie dzięki hodowcom

A jednak chciałbym wierzyć, że w szczęśliwej UFP i odbudowana "naturalna" przestrzeń dla różnych gatunków się znajdzie i te gatunki w niej (choćby ściągnięte sposobem jak humbaki)... Co oczywiście nie znaczy bym miał coś przeciwko hodowcom (w końcu wątek opieki O'Briena nad Christiną przywołałem z sympatią).
Guauld
Użytkownik
#102 - Wysłana: 9 Lut 2016 17:27:24
Odpowiedz 
Q__:
Ja tam powtórzyłem błąd świadomie i żartobliwie, zakładając z dużym prawdopodobieństwem, że sprostujesz/uściślisz...

Ładnie to tak takie pułapki zastawiać? Jak celowe umieszczenie błędu ortograficznego .

Q__:
Wydaje mi się to trudem syzyfowym, tym bardziej, że przeciętni ludzie, ich - szczątkowa - wiedza i język potoczny sobie, a fachowcy - ze swoją terminologią - sobie. Nadto: o ile nauce ścisłość zawsze potrzebna i wszystko inne musi się do niej nagiąć (poza samymi faktami, bo te pierwotne), o tyle norma językowa jest b. demokratyczna - odpowiednio szeroko rozpowszechniony błąd staje się z czasem regułą.

Wiem, dlatego przytoczyłem te dwa przykłady, których realizacja jest równie wątpliwa. Skoro Anglicy czy Amerykanie nawet z systemu imperialnego na metryczny przez tyle lat nie potrafią się przestawić.

Q__:
I, że Bond też się nie znał i bezbronnego zwierzaka wykończył...

Choć strach aktora był autentyczny, bo ponoć Connery ma archnofobię. Przez to pajączek ani razu go nie dotknął tylko po jakimś przezroczystym materiale chodził. Dużo stracił, bo są delikatne jak aksamit .

Q__:
A jednak chciałbym wierzyć, że w szczęśliwej UFP i odbudowana "naturalna" przestrzeń dla różnych gatunków się znajdzie i te gatunki w niej

No raczej nie widziałbym tego inaczej, w końcu Ziemia to w Treku raj. A z takimi stworzonkami jest taka fajna sprawa, że nie muszą się uczyć adaptacji jak bardziej złożone organizmy, więc można bez obaw zniewolone okazy wypuścić na wolność.

Q__:
w końcu wątek opieki O'Briena nad Christiną przywołałem z sympatią

A szkoda, że to był taki jednorazowy wybryk. Liczyłem zawsze oglądając TNG, czy później DS9, że jednak się jeszcze ona pokaże.
Elaan
Użytkownik
#103 - Wysłana: 9 Lut 2016 17:48:44
Odpowiedz 
Q__:
A jednak chciałbym wierzyć, że w szczęśliwej UFP i odbudowana "naturalna" przestrzeń dla różnych gatunków się znajdzie i te gatunki w niej (choćby ściągnięte sposobem jak humbaki)...

A które z tych gatunków miałyby szanse załapać się na rebirth w szczęśliwej UFP?

https://www.youtube.com/watch?v=IX6MjRB_LmA

[Szkoda tylko, że ta lista gatunków wymarłych w naszych czasach wciąż się wydłuża...]
Q__
Moderator
#104 - Wysłana: 10 Lut 2016 20:03:05 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Guauld

Guauld:
No raczej nie widziałbym tego inaczej, w końcu Ziemia to w Treku raj.

No właśnie.

(Swoją drogą: zakładam, że CITESy i inne biurokratyczne środki nie są tam potrzebne - chyba, że przywołanym przez Maverala Sheliakom - bo mieszkańcy Federacji zbyt są zdyscyplinowani wewnętrznie by podejmować, ot tak, jakieś szkodliwe działania... No, chyba, że są młodym Parisem/Locarno, albo kandydatem na Elbę II.)

Guauld:
A szkoda, że to był taki jednorazowy wybryk. Liczyłem zawsze oglądając TNG, czy później DS9, że jednak się jeszcze ona pokaże.

Z drugiej strony... Dobrze, że w ogóle był. Dzięki temu hodowcy ptaszników stali się kolejną grupą reprezentowaną w bogactwie Trekowej różnorodności (co dokłada sympatyczną, acz malutką, cegiełkę do tejże). No i zobaczyliśmy kolejne fajne zwierzątko na pokładzie.

(Podwójna afirmacja: pająków i opiekujących się nimi ludzi. Nieźle jak na tak drobny wąteczek.)

Elaan

Elaan:
A które z tych gatunków miałyby szanse załapać się na rebirth w szczęśliwej UFP?

Pewnie wszystko zależy od sprawności chronomocyjno-geninżynieryjno-restytutorskiej, a the sky's the limit, cytując jedną z piękniejszych fraz Treka.
Elaan
Użytkownik
#105 - Wysłana: 11 Lut 2016 18:49:50 - Edytowany przez: Elaan
Odpowiedz 
Q__:
the sky's the limit, cytując jedną z piękniejszych fraz Treka

A nie zdrowy rozsądek?
Przy najlepszej nawet "sprawności chronomocyjno-geninżynieryjno-restytutorskiej" - jak zwał, tak zwał - najistotniejsze jest pytanie, czy w jakimś znanym ówcześnie ekosystemie będzie istniała nisza ekologiczna, w której dany gatunek mógłby egzystować.

Swoją drogą, to pobudza do ciekawych rozważań na temat owych trekowych humbaków, tak troskliwie przeniesionych w czasie przez Kirka i jego "buntowników".
1] Jak jedna para tych zwierząt miałaby wystarczyć do odtworzenia gatunku?
[No chyba, że nie zawracano sobie tym głowy, licząc, iż obca sonda więcej nie wróci]
2] Zakładając, że punkt pierwszy byłby możliwy do zrealizowania, to czy po trzech wiekach humbaki znalazły by dla siebie jeszcze miejsce w ziemskich oceanach?
Wszak, jak wiadomo, Natura nie znosi próżni...
Q__
Moderator
#106 - Wysłana: 11 Lut 2016 22:50:55 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Elaan

Elaan:
Przy najlepszej nawet "sprawności chronomocyjno-geninżynieryjno-restytutorskiej" - jak zwał, tak zwał - najistotniejsze jest pytanie, czy w jakimś znanym ówcześnie ekosystemie będzie istniała nisza ekologiczna, w której dany gatunek mógłby egzystować.

Zdaje mi się, że cywilizacja, której przedstawiciele potrafili tak łatwo znaleźć rozwiązania dylematów trapiących od wieków tak wiele cywilizacji odcinka i z tym sobie poradzą... W końcu skoro - jak z materiałów pozaekranowych wynika - posiadają psychohistotrię, to pewnie i dość narzędzi matematycznych mają, by odpowiednio ekosystemy skalkulować...
Q__
Moderator
#107 - Wysłana: 13 Kwi 2016 23:09:06
Odpowiedz 
Na StarTrek.com świętowali amerykański National Pet Day, na Trekowo:
http://www.startrek.com/article/happy-national-pet -day-trek-style
Guauld
Użytkownik
#108 - Wysłana: 6 Wrz 2016 14:48:31
Odpowiedz 
W sumie raczej nikogo to nie obchodzi, ale i tak pochwalę się samcem, który dzisiaj do mnie przyjechał. Pierwszy raz w życiu będę dopuszczał do samicy i stresuję się jak ojciec na porodówce . Jest taki uroczy, że naprawdę byłoby szkoda gdyby go zjadła...

http://i.imgur.com/cUl6RbV.jpg
Daje linka zamiast miniaturki, bo wiem, że nie każdemu może pajączek odpowiadać.
Elaan
Użytkownik
#109 - Wysłana: 6 Wrz 2016 15:32:30
Odpowiedz 
Guauld:
Jest taki uroczy, że naprawdę byłoby szkoda gdyby go zjadła...

Całkiem miły włochatek.
Mam nadzieję, że przeżyje ten miłosny rytuał.
Guauld
Użytkownik
#110 - Wysłana: 9 Wrz 2016 00:43:59 - Edytowany przez: Guauld
Odpowiedz 
Elaan
Przeżył i to jeszcze jak. Amorom nie było końca . Chociaż trochę za długo go trzymałem, bo po sześciu godzinach gdy zalecał się po raz n-ty samica w końcu go zaatakowała, na szczęście ostatecznie nic mu się nie stało i teraz już go oddzieliłem. Nagrało mi się w sumie ok. półtorej godziny tego, skróciłem to do 10 ciekawszych, moim zdaniem, minut. W 8:40 widać najwyraźniej.
https://www.youtube.com/watch?v=JGY9_3VAgXM

Tym razem miałem porządny aparat, nie jak zwykle w telefonie, więc skorzystałem z okazji i kilka wyraźniejszych zdjęć też zrobiłem (choć wszystkie przez szybę).
http://imgur.com/a/Vnh4W

Teraz muszę czekać parę miesięcy i mieć nadzieję, że kokon będzie udany (bo niestety nie zawsze taki jest). Jak wszystko pójdzie pomyślnie, to będę miał ok. 300 malutkich szczęść (tak, szczęście może być policzalne ).

Przy okazji, jak karmiłem samicę, to doszło do trochę komicznej sytuacji, że była zupełnie niezainteresowana jedzeniem i nie mogłem się powstrzymać, żeby nagranie w głupi (uprzedzam) sposób trochę przerobić...
https://www.youtube.com/watch?v=Dj9I62ofdvw

No, to tyle małego spamu z mojej strony .
Elaan
Użytkownik
#111 - Wysłana: 9 Wrz 2016 15:33:36
Odpowiedz 
Guauld:
Amorom nie było końca

Guauld:
skróciłem to do 10 ciekawszych, moim zdaniem, minut

Dobrze, że uprzedziłeś jak się to pajęcze tête-à-tête skończyło, bo inaczej przez te 10 minut ciśnienie by mi skoczyło.

Guauld:
skorzystałem z okazji i kilka wyraźniejszych zdjęć też zrobiłem

Fotki "rodzinne" też wyszły Ci całkiem fajnie - w sam raz do albumu.
Tylko jak Ty sobie dasz radę z policzeniem tego przychówku?
Będziesz pewnie musiał wszystkie nogi policzyć i przez osiem podzielić.

Guauld:
nie mogłem się powstrzymać, żeby nagranie w głupi (uprzedzam) sposób trochę przerobić...

Mnie się podobało i nieźle się ubawiłam. Dzięki.
MarcinK
Użytkownik
#112 - Wysłana: 9 Wrz 2016 16:37:43
Odpowiedz 
Ja 3 dni temu rozmnażałem króliki.
Q__
Moderator
#113 - Wysłana: 16 Wrz 2016 08:08:05
Odpowiedz 
Hmmm... Star Trek: Into Barkness -- Pawsplay
http://www.youtube.com/watch?v=MHuoY_Om-ik
krzychu
Użytkownik
#114 - Wysłana: 19 Wrz 2016 00:15:46
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#115 - Wysłana: 7 Sty 2017 17:39:56
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#116 - Wysłana: 20 Lut 2017 16:17:05
Odpowiedz 
O miłości do zwierząt na Trekowo (wśród przykładów: Porthos, Wompat Jil Orry, Spot, Christina, I-Chaya, kot Neelix* i Tribble):
http://www.startrek.com/article/love-your-pet-day- trek-style

* Jedyny Neelix, którego pokochać się da
Q__
Moderator
#117 - Wysłana: 24 Lut 2017 18:13:19
Odpowiedz 
Zastanawiałem się czy dać TU, do "Dla Nieobecnych" czy "Żegnaj, Spock"... Nie żyje ukochany psiak Nimoy'a:
https://trekkerscrapbook.com/2017/02/23/leonards-l ittle-dog-is-with-him-now/

Przeżył swojego Pana o niecałe 2 lata.
Elaan
Użytkownik
#118 - Wysłana: 25 Lut 2017 15:18:09
Odpowiedz 
Q__:
Zastanawiałem się czy dać TU, do "Dla Nieobecnych" czy "Żegnaj, Spock".

Szczerze rzekłszy, pasowałoby do każdego z tych tematów.
To smutna wiadomość, bo psiak wyglądał na przeuroczego zwierzaka.
Ja jednak wierzę, że rację miał ten, kto powiedział:
"Jeśli w niebie Twój pies będzie ci potrzebny do pełnego szczęścia, to Bóg tak sprawi, że spotkasz go tam po śmierci."
Q__
Moderator
#119 - Wysłana: 25 Lut 2017 20:51:12 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Elaan

Elaan:
To smutna wiadomość

Nawet bardzo smutna.

Elaan:
psiak wyglądał na przeuroczego zwierzaka



Elaan:
Ja jednak wierzę, że rację miał ten, kto powiedział:
"Jeśli w niebie Twój pies będzie ci potrzebny do pełnego szczęścia, to Bóg tak sprawi, że spotkasz go tam po śmierci."

Są chwile kiedy i ja chciałbym w to wierzyć. Ta do nich należała.
Q__
Moderator
#120 - Wysłana: 11 Kwi 2017 22:20:00
Odpowiedz 
Kolejny ranking Trekowych zwierzaków:

12. Reginald Barclay’s cat Neelix (VOY)
11. Dr. Phlox’s Pyrithian bat (ENT)
10. Miles O’Brien’s Lycosian tarantula Christina (TNG)
9. Commander Kruge’s Monster Dog (Star Trek III: The Search for Spock)
8. Mr. Scott’s tribble (Star Trek 2009)
7. Khan Noonian Singh’s Ceti Eels (Star Trek II: The Wrath of Khan)
6. Captain Janeway’s dog Mollie (VOY)
5. Captain Picard’s fish Livingston (TNG)
4. Spock’s sehlat I’Chaya (TOS, TAS)
3. Captain Archer’s dog Porthos (ENT)
2. Lt. Uhura’s tribble (and eventually the rest of the Enterprise’s) (TOS)
1. Data’s cat Spot (TNG)

http://trekmovie.com/2017/04/11/star-treks-twelve- most-lovable-pets/
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Koty psiaki i inne zwierzaki

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!