USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Kawiarenka [luźne rozmowy] - faza II
 Strona:  ««  1  2  3  ...  79  80  81  82  83  84  85  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#2491 - Wysłana: 22 Sier 2018 12:31:26
Odpowiedz 
resetta

resetta:
A DB znienawidzilam mocno...

Z tej przyczyny, że:
resetta:
dzieki mnie w ogole go ogladaliscie :P

?

Tj. praca wyszła Ci bokiem?

Seybr

Seybr:
Herezja, Dragon Ball to klasyk

Przyznam, że też jestem heretykiem. Podchodziłem do DB kilka razy, i nigdy mnie nie wciągnął...
Seybr
Użytkownik
#2492 - Wysłana: 22 Sier 2018 16:36:50
Odpowiedz 
Q__:
Podchodziłem do DB kilka razy, i nigdy mnie nie wciągnął...

Hahaha jak u mnie z The Expanse, tylko mi się odmieniło :P

Wiesz ja DB oglądałem za nastolatka, leciał w RTL 7 a potem jak wiadomo TVN 7. Francuska wersja haha. Sam DB na początku nie jest jakoś mega ciekawy. Gdy Goku dorasta robi się znacznie lepiej. DB Z to dla mnie poezja. Akira miał skończyć na sadze z Frezerem. Saga z Komórczakiem jest bardzo dobra. Saga z Buu ma swoje wesołe momenty i ujdzie. GT jak dla mnie to pomyłka. Nie powinna nigdy powstać. To taki dla mnie Terminator 3.

Całą serie uzupełniają filmy kinowe.
Q__
Moderator
#2493 - Wysłana: 22 Sier 2018 16:56:00 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Seybr

Seybr:
leciał w RTL 7 a potem jak wiadomo TVN 7.

Moje podejścia datują się na ten sam okres. Jedyne co sobie przypominam to brzydko narysowani goście przydługo naparzający się na przegięte supermoce, i przechodzący w trakcie tych walk jakieś transformacje. Nie umiałem w tym wychwycić żadnego sensu, ani nawet założeń świata zrozumieć. Choć miało toto jakiś monumentalizm, którym się broniło...

Jakoś tak to pamiętam:
http://www.youtube.com/watch?v=F2DPYDMjp3U
http://www.youtube.com/watch?v=d-Mpjl4mbBY
Seybr
Użytkownik
#2494 - Wysłana: 22 Sier 2018 17:18:38
Odpowiedz 
Q__:
Jedyna co pamiętam to brzydko narysowani goście przydługo naparzający się na przegięte supermoce, i przechodzący w trakcie tych walk jakieś transformacje.

Wiesz wersja francuska nie powalała. Wiesz mam gdzieś wersje US, inna bajka.
Jakie przegięte super moce. To jest energia KI, to nie Avengers.
Wtedy DB robił dla mnie wrażenie. Obecnie, wyrosłem z tego.
Q__
Moderator
#2495 - Wysłana: 22 Sier 2018 17:29:43
Odpowiedz 
Seybr

Seybr:
To jest energia KI,

Wiem, że energia ki*, ale jej stężenie i pożytek z tegoż robiony... Superman wysiada (jak twierdzą niektórzy).

* I nawet wiem co to jest:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Qi_(energia_życiowa)
Doctor_Who
Użytkownik
#2496 - Wysłana: 22 Sier 2018 18:18:23 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
Seybr

Ja się zamierzam zabrać za Super jak sobie skończę nieocenzurowaną wersję Z. A jestem dopiero w trakcie lotu na Namek, więc trochę to potrwa.

Seybr:
to nie Avengers.

Wiesz, patrząc na możliwości tudzież wytrzymałość bohaterów DB, to Avengersów by oni pozamiatali. Może Dr Strange potrafiłby coś im zaszkodzić, ale fizycznie to Thor czy Hulk przy gościach co lekką ręką niszczą całe planety, wysiadają (I właśnie dlatego uważam, że pierwszy DB zanim się zaczęła ta cała kosmiczna rozpierducha miał swój niepowtarzalny urok).

Od DBZ zaczął się shonenowy problem z eskalacją mocy, na co potem cierpiały m.in. Naruto, Bleach. I tak obrazowo mówiąc super-miecz z odcinka powiedzmy 50, który jest przedstawiony jako megaultraostateczna broń, w odcinku 200 nadaje się już co najwyżej do obierania kartofli. Różni twórcy próbowali jakoś się z tym zmierzyć. W Alchemiku tego nie masz wcale, HunterxHunter próbowało z tego ciekawie wybrnąć (można swoje limity przekroczyć, ale jakim kosztem - vide walka Gona z Neferpitou), My Hero Academia też od tego odchodzi.
Q__
Moderator
#2497 - Wysłana: 22 Sier 2018 19:36:13
Odpowiedz 
Doctor_Who

Doctor_Who:
Od DBZ zaczął się shonenowy problem z eskalacją mocy, na co potem cierpiały m.in. Naruto, Bleach.

Kulminację tego trendu stanowi chyba Tengen Toppa Gurren Lagann z kosmiczną eskalacją rozmiarów (i mocy) mechów...
resetta
Użytkownik
#2498 - Wysłana: 23 Sier 2018 03:23:58 - Edytowany przez: resetta
Odpowiedz 
Seybr nie mam pojecia, od Sabre? Ja znam mandarynski, nie japonski :P Nok lamie, troche japonski tez, ale pewnie nie jak ty i nie az tak gleboko w anime i mandze.

Heh, a moze to twoja mama do mnie dzownila, ze mam cos zrobic z tym DB, nie puszczac albo puszczac o innej godzinie, bo jej dzieci nie chcaa wyjsc na dwor :P
Tak q, zohydzila mi praca... Ten milion odcinkow i pisanie do nich streszczen, a sens fabuly w sumie taki, ze power powera pogania, nikt nie moze umrzec, a im glosniej krzyczymy, tym jestesmy mocniejsi. Sorry, ale uwazam inne szoneny za lepsze od DB (chociazby InuYasha). Owszem ogladalam, bo konkurencji nie bylo, cale biuro ogladalo w ktoryms momencie koncowe odcinki, zeby wreszcie sie dowiedziec jak to sie skonczy...
Aha i wcale tak od samego poczatku od tego DB nie zwariowaliscie i nie uwazaliscie za cud, miod i orzeszki, poczatkowo mialo dosc niska ogladalnosc, dlatego nie planowano tego na dluzej, a potem ruszyla promocja oraz wydawanie mangi.

Tak, tumaczenia byly z francuskiego, wloskiego i angielskiego, kto by tam wtedy tlumaczyl oryginaly, do tego sprzedawane jako doklejki do wazniejszych rzeczy no i podnosil koszty. Internetu w formie graficznej, taniej i szerokopasmowej oraz domowej wtedy praktycznie nie bylo i duzym cudem bylo znalezc jakiekowiek informacje o anime i mandze w jezykach europejskich.
A czesc streszczen, nazw, tytulow bylo tlumaczone na oko, na poczekaniu bez mozliwosci zobaczenia materialu filmowego i na wczoraj. Wszystko bylo emitowane z Luksemburga, tez bez kontaktu z widzem polskim, nie mowiac juz o tym, ze wtedy nikt nie rozumial zjawiska anime.

Oj tam Szatan Serduszko to w koncu nazwa ikona, jak to Polacy mamy swoje nazewnictwa, sam uzywasz KI, czy Goku, a to jest niepoprawne bo powinno byc Czi i Sun Wukong (znaczy poprawne po japonsku, ale pierwozwor jest chinski, wiec tez przerobione). Pewnie pewne rzeczy bym nazwala dzis inaczej, wiedzac to co wiem o Japonii i Chinach, ale wtedy malo komu tak naprawde przeszkadzalo to Jatamani, ajuto, Bunny czy Dzidzi Nie mowiac juz o tym, ze to bylo pokolenie (to, ktore decydowalo o emisji), ktore moze co najwyzej znalo Zaloge G...
I tylko ja dostrzeglam potencjal w DB, to ze jest konkurencyjny dla Polonii1 oraz Polsatu oraz rozumialam wtedy co to takiego jest fandom i fanowanie na wzor zachodni. PRowiec nie mial zielonego pojecia jaka kura od zlotych jajek sie trafila, chcieli poprzestac na jednej serii, tkroa sie trafila przypadkiem, kupiona w komplecie z takim PSI czy Quantum Leap np. A moj szef byl starym sf jako polowka Pauli, ale jednak oni na grach komputerowych i szerokim anime poza klasyka czy jak ktos cos ze znajomych tlumaczyl, to juz malo sie wyznawali. W Polsce byly znane anime z lat 80, ale funkcjonowaly jako zwykle kreskowki (pamietacie Pania Lyzeczke, Jackie i Nuka, Psich Muszkieterow, Tajemniczy ogrod, Sindbada czy Biegnie bajka i oczywiscie Pszczolka Maja?). Ponowny boom i zrozumienie przypadly po emisji Czarodziejek, Tsubasy i wlasnie DB A to tez otworzylo droge dla Slayers i pozostalych glownie na Hyperze i Canal plus oraz anime w kinie jak Ksiezniczka Mononoke i filmy pelnomatrazowe ze studia Ghibli czy Ghost in the Shell. A potem kolejny boom z Naruto i Bleachem, ktore otworzyly droge Grobowcowi Swietlikow. Dzis to wszystko oklaplo, spowszednialo oraz gryzie wlasny ogon jak wiele innych rzeczy i na zachodzie i na wschodzie.

Co do Goku vs Marvel...
https://www.youtube.com/watch?v=4H_ULvEBqXI

Ja tez chyba wolalam poczatki serii, kiedy byl glupawy humor, maly goku i jeszcze do ogarniecia te pojedynki... a i kamehameha wbijala sie w pamiec

A patrzac na ostatnie trendy w powerach, to Saitama Goku i wszystkich innych by pokonal, Naruto pewnie tez by dal mu rade, w koncu tez bog :P
Q__
Moderator
#2499 - Wysłana: 23 Sier 2018 09:02:30
Odpowiedz 
resetta

resetta:
to bylo pokolenie (to, ktore decydowalo o emisji), ktore moze co najwyzej znalo Zaloge G...

Kto nie znał? To był pierwszy taki kult, choć nikt (w Polsce) wówczas nie wiedział, że to anime. Po prostu jako kreskówkę/SF się oglądało (bo porównanie do zachodnich superherosów też miał mało kto).

resetta:
pamietacie Pania Lyzeczke, Jackie i Nuka, Psich Muszkieterow,

Jasne .

resetta:
Sindbada

Jak przez mgłę.

resetta:
i oczywiscie Pszczolka Maja

Jak najbardziej .
Doctor_Who
Użytkownik
#2500 - Wysłana: 23 Sier 2018 09:16:35 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
resetta:
tumaczenia byly z francuskiego, wloskiego i angielskiego, kto by tam wtedy tlumaczyl oryginaly, do tego sprzedawane jako doklejki do wazniejszych rzeczy no i podnosil koszty. Internetu w formie graficznej, taniej i szerokopasmowej oraz domowej wtedy praktycznie nie bylo i duzym cudem bylo znalezc jakiekowiek informacje o anime i mandze w jezykach europejskich.
A czesc streszczen, nazw, tytulow bylo tlumaczone na oko, na poczekaniu bez mozliwosci zobaczenia materialu filmowego i na wczoraj.

Takie czasy, ja nikogo nie winię. Pionierzy zawsze mają pod górkę. Przywołałem to, bo zabawna koincydencja z tym jaskiniowcem powstała .

resetta:
KI, czy Goku, a to jest niepoprawne bo powinno byc Czi i Sun Wukong (znaczy poprawne po japonsku, ale pierwozwor jest chinski

DB zaczął się jako wariacja na temat chińskiej Podróży na Zachód, ale z biegiem czasu coraz mniej zaczął mieć wspólnego z oryginałem... Więc jak dla mnie Goku z DB i Wukong to dwie zupełne różne postaci, choć ten pierwszy był inspiroway tym drugim (a badacze upatrują się z kolei w chińskim Wukongu wpływów hinduskiego Hanumana...).

resetta:
Ja tez chyba wolalam poczatki serii, kiedy byl glupawy humor, maly goku

Pojawiały się postaci ze Slumpa, Roshi latał na małej Gamerze, gdy Nam opowiada o swojej wiosce co cierpi z powodu suszy to mistrz w oryginalnej wersji zauważa, że to za poważny temat na gagowe anime.

resetta:
Saitama Goku i wszystkich innych by pokonal

OPM to pastisz, więc nie można tego traktować całkiem serio.

resetta:
Naruto pewnie tez by dal mu rade, w koncu tez bog

I tu się właśnie Kishimoto potknął solidnie moim zdaniem. W końcu przewodnią myślą Naruto było: chrzanić przeznaczenie, sami budujemy swój los. A tu nagle bohaterowie od początku okazują się reinkarnacjami jakichś bóstw...

Q__:
Pania Lyzeczke, Jackie i Nuka, Psich Muszkieterow,

Jeszcze Wiewiórcze Opowieści, Opowieści z Zielonego Lasu...
Mała Księżniczka, ale to już początek lat 90.
Seybr
Użytkownik
#2501 - Wysłana: 23 Sier 2018 09:57:34
Odpowiedz 
resetta:
Seybr nie mam pojecia, od Sabre

Zgadza się.
resetta:
ale pewnie nie jak ty i nie az tak gleboko w anime i mandze.

Wiesz kiedyś dość mocno siedziałem. Jestem bardzo wybredny. Na dzień dzisiejszy właściwie nic nie oglądam.

resetta:
Heh, a moze to twoja mama do mnie dzownila, ze mam cos zrobic z tym DB, nie puszczac albo puszczac o innej godzinie, bo jej dzieci nie chcaa wyjsc na dwor :P

Hahah na pewno nie moja matula. Wiesz gdy pierwszy raz oglądałem DB, miałem 17-18 lat ? Byłem w technikum, więc nie taki dzieciak. Musiał bym poszukać datę pierwszej emisji to był bym pewien co do wieku.

resetta:
ze wtedy nikt nie rozumial zjawiska anime.

No z tym się nie zgodzę. Od początku lat 90 tych interesowałem się tym. Piracki kanał dystrybucji był dość duży. Zainteresowałem się jako gówniak, czyli podstawówka.

resetta:
Oj tam Szatan Serduszko

Ja tam z kumplem mówiłem walniemy po Picolo, mieliśmy na myśli Sztana serduszko. Chodziło o zapitkę do alkoholu.

resetta:
sam uzywasz KI, czy Goku,

KI występuje nie tylko w DB, ale w innych bajkach. Goku występuje też jako Kakarotto.

Q__:
to Jatamani, ajuto, Bunny czy Dzidzi

Oglądało się haha.

Wiesz ja DB oglądałem od któregoś odcinka pierwszej serii. W tym czasie leciał Teknoman z dubbingiem. W Polsce leciała wersja jak pamięć mnie mili wersja z USA. Wersja z Japonii jest bardziej mroczna. Oglądałem na zasadzie Tekoman a potem DB, gdy TM się skończył oglądałem DB i zostałem fanem.

Jeżeli chodzi o opisy odcinków DB. W tym odcinku drą ryja przez cały czas, powiedzieli dwa słowa, pokazują nowe techniki, end. Był taki odcinek, gdzie faktycznie powiedzieli z 3 słowa, resztę to darcie mordy.

W Polsce w latach 90 tych gdyby nie piractwo to byśmy dużo rzeczy nie widzieli. Obecnie prawie każdy ma dostęp do legalnych dystrybucji. Masz dobrego neta, to wsio obejrzysz. Ja obecnie jestem na uchodzctwie, remon chałupy, łazienka itp. Mieszkam u rodziców. Wieczorem szukałem sobie jakiegoś filmu na Netflixie, nie oglądam TV. Moja matka była zdziwiona. Córka wytłumaczyła jej co to jest, jak to działa. Ona ogląda różne bajki. Moja młdoa ma 7 lat.

Ostatnio ona gra w MainCrafta. Pytam się co to jest, ona że magma, pytam się skąd jest magma, ona z piekła. Ja zdziwiony i mówię z jakiego piekła. Ona odpowiedziała ze Endermoru. Zrobiłem aha i dalej skupiłem się na pracy przed kompem.
MarcinK
Użytkownik
#2502 - Wysłana: 23 Sier 2018 11:26:18
Odpowiedz 
Seybr:
Jeżeli chodzi o opisy odcinków DB. W tym odcinku drą ryja przez cały czas, powiedzieli dwa słowa, pokazują nowe techniki, end. Był taki odcinek, gdzie faktycznie powiedzieli z 3 słowa, resztę to darcie mordy.

Chyba w czasie pojedynku z Freezą, Goku przez 1 albo nawet 2 odcinki trzymał tylko ręce w górze i ładował jakąś kulę życia
Dreamweb
Użytkownik
#2503 - Wysłana: 23 Sier 2018 11:29:17
Odpowiedz 
resetta:
Sindbada

Miałem nawet jego gumową figurkę. Razem z kilkoma Smerfami czy Tytusem, Romkiem i A'Tomkiem... Czy słynnymi podróbami ze Star Wars, o których kiedyś tam pisałem (że straciłem fortunę wyrzucając je hehe). Swoją drogą teraz jak patrzę ile takie figurki (nie te stare, tylko robione współcześnie, dostępne w różnych Smykach czy Empikach) kosztują to... Wtedy to była cena może dwóch gum Turbo.
Doctor_Who
Użytkownik
#2504 - Wysłana: 6 Wrz 2018 13:06:58 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
resetta:
W Polsce byly znane anime z lat 80, ale funkcjonowaly jako zwykle kreskowki

Seybr:
Od początku lat 90 tych interesowałem się tym. Piracki kanał dystrybucji był dość duży.

No ja też się nie zgodzę, że pomiędzy grzecznymi bajkami typu "Pszczółka Maja" czy "Pani Łyżeczka" a serialami pokroju "Dragon Balla" czy "Sailor Moon" kompletnie była pustka. I nie mówię tu o piratach bazarowych, którzy dali nam m.in. "Akirę" na kilka lat przed oficjalną premierą w C+, ale o firmach - choć jak wiadomo, prawa autorskie wprowadzono dopiero w 1995, więc nie wiem jak to do końca z legalnością było ). Na początku lat byli obrotni prywaciarze-dystrybutorzy, na przykład takie świętej pamięci Video Rondo, które też jak pamiętam zajmowało się między innymi dystrybucją anime. Oczywiście były to pozycje tłumaczone tak jak "Dragon Ball" czy "Yattaman" z drugiej ręki, z dubbingiem włoskim lub angielskim, w tym niesławne pocięte, przepisane i zmacekrowane (od nazwiska Carla Maceka, pioniera tego haniebnego działania) wersje Harmony Gold. W taki sposób na pewno dostały się na nasz rynek na pewno "Robotech", "Lensman", "Uchu Kubo Blue Noah", czyli "Thundersub", "Gigi i fontanna młodości" czy "Świat Talizmanu" (ten ostatni tytuł na przekór tym co narzekają, że "kiedyś to było", stanowi dowód na to, że ZAWSZE istniały słabe anime).
Q__
Moderator
#2505 - Wysłana: 6 Wrz 2018 15:06:35 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta
Seybr
Doctor_Who

Zależy o czym mowa... Faktycznie anime najwcześniej obecne w polskiej telewizji adresowane były zwykle do młodego widza i traktowane jako zwykłe kreskówki w związku z tym (może trochę z wyjątkiem "Załogi G" bo się wyróżniała, odstawała od kreskówkowego szablonu jaki ówczesna publiczność nosiła w głowie). Co innego z piratami - tu kupujący je zazwyczaj wiedział po co sięga (w końcu płacił) i na co się orientuje, więc miał (lub wyrabiał sobie szybko) świadomość istnieniu specyficznego świata japońskiej animacji. A pierwszym istotnym przełomem nie były DB i Sailor Moon (choć stały się na tyle popularne, że można tu mówić o drugim przełomie, wejściu anime - jako anime - do mainstreamu), a seriale z Polonii 1 (oczywiście Tōshō Daimosu, Taigā Masuku i Yattāman). Stopień społecznego uświadamiania sobie ich odrębności był na tyle duży, że nawet w pismach katolickich o brutalnych japońskich kreskówkach z w/w stacji pisano (oczywiście zarzucając im epatowanie przemocą i - rzekome - satanistyczne podteksty; no i zerwanie z tradycją grzecznych bajek, przy okazji), choć mało kto rozumiał do końca z czym ma do czynienia.
mozg_kl2
Użytkownik
#2506 - Wysłana: 27 Wrz 2018 07:06:46
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#2507 - Wysłana: 27 Wrz 2018 10:21:52 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

No i fajnie. W końcu do lądowania Klingonów na Ziemi zostało tylko niespełna 133 lata. Jak chłopak będzie miał szczęście ma jakąś szansę tego dożyć. Zresztą w załodze T'Plana-Hath może być jakiś Wolkanin mówiący po klingońsku, a to jeszcze szybciej.
Doctor_Who
Użytkownik
#2508 - Wysłana: 27 Wrz 2018 13:16:58 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
W "Małolatach u taty" albo innej podobnej komedyjce był taki motyw z dziciakiem gadającym tylko po klingońsku. Rzeczywistość dogoniła ten film (ale tam protagonista miał kumpla trekkera, który potrafił się z nim dogadać).
krzychu
Użytkownik
#2509 - Wysłana: 7 Paź 2018 21:20:25
Odpowiedz 
Grzegorz Dyndała albo mąż zmieszany (fr. George Dandin ou le Mari confondu) – komedia Moliera wystawiona po raz pierwszy w obecności Ludwika XIV w Wersalu w 1668.

Bogaty chłop Grzegorz Dyndała z próżności swej i snobizmu żeni się z córką ubogiego szlachcica. Po ślubie jest on jednak poniżany przez zdradzającą go żonę; gardzą nim także jego teściowie. Znane dziś powiedzenie: "Sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało" wywodzi się z tej właśnie komedii Moliera i dotyczy ludzi łasych na szybki zysk, chciwych i cynicznych, którzy ostatecznie zostają ukarani przez los.
Q__
Moderator
#2510 - Wysłana: 7 Paź 2018 22:28:25 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
krzychu

Przypomniałeś mi tym postem (który nie do końca rozumiem, choć chyba się domyślam co miał znaczyć) słynną, nawiązującą do w/w sztuki Molière'a piosenkę z Kabaretu Olgi Lipińskiej:
http://www.youtube.com/watch?v=pUeiDj6e_eE

A co do Twoich żali, które - mam wrażenie - w tej niecodziennej formie wylewasz, cóż mogę Ci rzec ponad to, co Riker odpowiedział Dacie?
http://www.youtube.com/watch?v=vgGEZ_uqt9M

Transkrypcja:

[Riker's quarters]
Riker: Come in.
(Data enters)
Riker: Data, what's on your mind?
Data: Recent events have left me puzzled, sir. It has been days since Ishara left, and yet my thoughts seem to dwell on her. Almost as if I were experiencing a feedback loop in my mnemonic network.
Riker: I know what you mean.
Data: It is curious that I was so easily misled.
Riker: Make that we.
Data: Yes, sir.
Riker: Data, sit down.
Data: Thank you, sir.
Riker: In all trust, there is the possibility of betrayal. I'm not sure you were prepared for that.
Data: Were you prepared, sir?
Riker: I don't think anybody ever is.
Data: Then it is better not to trust.
Riker: Without trust, there's no friendship, no closeness. None of the emotional bonds that make us what we are.
Data: And yet you put yourself at risk.
Riker: Every single time.
Data: Perhaps I am fortunate, sir, to be spared the emotional consequences.
Riker: Perhaps.
(Data walks back out into the corridor, and looks at the proximity chip that Ishara gave him)


"Legacy"
krzychu
Użytkownik
#2511 - Wysłana: 7 Paź 2018 22:59:28
Odpowiedz 
Seybr
Użytkownik
#2512 - Wysłana: 21 Paź 2018 11:17:21
Odpowiedz 
Lubię ten kanał, warto obejrzeć. Ten kanał zachęca do nauki historii.

https://www.youtube.com/watch?v=Uyjg6GjsPOs
MarcinK
Użytkownik
#2513 - Wysłana: 22 Paź 2018 19:44:31
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#2514 - Wysłana: 31 Gru 2018 00:57:27
Odpowiedz 
Mav

W nawiązaniu do naszej starej dyskusji:
Mav:
jedyny świetny dokument "Cosmos: A Spacetime Odyssey"

Q__:
A wiesz kto go robi? Brannon Braga i Steth McFarlane

Zwiastun kolejnego sezonu, zatytułowanego dla odmiany Cosmos: Possible Worlds:
http://www.youtube.com/watch?v=DiVN-GFYLGo
MarcinK
Użytkownik
#2515 - Wysłana: 8 Sty 2019 19:48:00
Odpowiedz 
Mam wrażenie że Netflix zabija fanowskie podejście do seriali. Obecnie w modzie jest oglądanie nowo wydanych sezonów na jedno kopyto, no i co zapamiętasz jak w jeden dzień obejrzysz 13 odcinków?
Kiedy weszły nośniki pokroju VHS fanowstwo rozrosło, ludzie potrafili siedzieć i analizować na okrągło jeden odcinek TNG. A teraz? Zagubieni w kosmosie wyszli i w zasadzie tyle, prawie nikt o tym nie pamięta. Czym to jest spowodowane? Poziomem serialu? Nową modą?
Q__
Moderator
#2516 - Wysłana: 4 Lut 2019 21:36:54
Odpowiedz 
Do klasycznych juź określeń Trekkies, Warsies, Trekers, Niners i Browncoats dochodzą właśnie, na naszych oczach, dwa nowe: Drekkies - to pogardliwe określenie fanów DSC (acz nie zdziwię się jeśli ktoś zacznie używać tego miana z dumą) i Orvilleans (też podszyte ironią, ale jw.) miano fanów ORV.

Przy czym warto zauwaźyć, że zwrot Star Drek starszy jest niż Discovery:
http://www.youtube.com/watch?v=ZtU_FZAcCZo
MarcinK
Użytkownik
#2517 - Wysłana: 10 Kwi 2019 18:08:51
Odpowiedz 
https://www.youtube.com/watch?v=7TavVZMewpY

Czyli Aslan nadal pozostaje najrealistyczniejszym CGI ssakiem
Q__
Moderator
#2518 - Wysłana: 10 Kwi 2019 18:18:41
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Czyli Aslan nadal pozostaje najrealistyczniejszym CGI ssakiem

W końcu co Bóg, to Bóg...

Ale skoro o trailerze "Króla Lwa" mowa...
http://www.youtube.com/watch?v=TZDu8cuCY6A
MarcinK
Użytkownik
#2519 - Wysłana: 10 Kwi 2019 18:22:14
Odpowiedz 
Q__:
Ale skoro o trailerze "Króla Lwa" mowa...

Niestety widać że to marna odtwórczość, brakuje artyzmu, wyczucia tonacji kolorów i emocji u zwierzą
Q__
Moderator
#2520 - Wysłana: 10 Kwi 2019 19:04:10
Odpowiedz 
MarcinK

Mnie tam bardziej smuci co innego... 1. że Disney odchodzi od klasycznej animacji, która dała mu sławę (i gotówkę na budowanie imperium), 2. że stać go dziś głównie na odcinanie kuponów od dawnej chwały...
 Strona:  ««  1  2  3  ...  79  80  81  82  83  84  85  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Kawiarenka [luźne rozmowy] - faza II

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!