USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Kawiarenka [luźne rozmowy] - faza II
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  77  78  79  80  81  »» 
Autor Wiadomość
Seybr
Użytkownik
#31 - Wysłana: 25 Kwi 2010 10:52:54
Odpowiedz 
Jurgen

Nie jestem prawnikiem :P.

Eviva:
Może sędzia był po dobrym kielichu i znakiem tego pełen życzliwości dla świata?

Mój znajomy miał podobny problem. Nie dość że obniżyli karę, to punktów nie dostał.

Puki co ja jako kierowca nie dostałem ani jednego mandatu.
Eviva
Użytkownik
#32 - Wysłana: 25 Kwi 2010 11:01:20
Odpowiedz 
Seybr:
ja jako kierowca nie dostałem ani jednego mandatu.

Może po prostu jesteś dobrym kierowca i nie piratujesz na jezdni ?
Adek
Użytkownik
#33 - Wysłana: 25 Kwi 2010 13:09:36 - Edytowany przez: Adek
Odpowiedz 
Eviva:
Seybr: ja jako kierowca nie dostałem ani jednego mandatu.
Może po prostu jesteś dobrym kierowca i nie piratujesz na jezdni ?

Ja tak samo nie dostałem jeszcze od 1994 r. ani jednego mandatu. Raz tylko nie wiedziałem w Szczecinie, że zaparkowałem jeszcze w strefie płatnego parkowania. Ja wracam z rozmowy o pracę a tu kwitek za wycieraczką. (ale takie coś chyba się nie liczy jako mandat, prawda? ).
Ja najbardziej pękam i z drugiej strony współczuję kierowcom, kiedy nasza kochana Policja w okresie letnim skrupulatnie ciągnie kasę z fotoradarów na krajowej 3-ce nad morze, tam wystarczy nie raz przekroczyć tylko o 10 km/h i dostajesz pamiątkowe, płatne zdjęcie z wakacji. A co ciekawe np cioci koleżanka, która miała tą pamiątkę w sierpniu, od Policji dopiero dostała mandat pocztą w październiku.
Ja przeważnie jeżdżę trasami alternatywnymi (zwłaszcza w wekendy) żeby tam w korkach nie stać bo nie ma sensu marnować pięknego dnia na stanie w korku gdzieś na trasie. To samo na południu Polski, zakopiankę omijaliśmy szerokim łukiem. Raz się wystaliśmy i mieliśmy potąd.
kanna
Użytkownik
#34 - Wysłana: 25 Kwi 2010 20:22:36
Odpowiedz 
Byłam na Wyspie tajemnic. Ktos widział? Bo bym jedną sprawę chciała skonsultować.
Jurgen
Moderator
#35 - Wysłana: 25 Kwi 2010 20:43:04
Odpowiedz 
kanna

a)

ja tez tego nie rozumiem...

Policja związana jest taryfikatorem (bo Policja to nie jest niezawisły sąd i dlatego nie może decydowac o wysokości kary - wiem, trochę pokrętne wytłumaczenie, ale własnie tak - między innymi, oczywiście - tłumaczono taryfikator), Sąd nie. Może więc poruszać się w całym zakresie grzywny (czyli do 5000 zł). Najwyraźnej Sąd uznał, że grzywna w wysokości 100 zł odpowiada stopniowi winy i szkodliwości społecznej czynu Twojego męża.

b)

kanna:
Ktos widział?

Widziałem.
kanna
Użytkownik
#36 - Wysłana: 25 Kwi 2010 20:48:34
Odpowiedz 
Jurgen

W czasie przesłuchania w stołówce, pacjentka wysłała partnera bohatera po wodę. Potem piła i wydawało mi sie, że była przebitka z jej ręką ułozona w kształt, jaki ma reka obejmująca szklanke, ale samej szklanki nie było.
zauwazyłeś?
Jurgen
Moderator
#37 - Wysłana: 25 Kwi 2010 21:00:18
Odpowiedz 
kanna

Nie. Ale tak dokładnie to oglądałbym ST, Władcę Pierścieni i być może filmy typu "Polowanie na Czerwony Październik" lub "Karmazynowy Przypływ".
kanna
Użytkownik
#38 - Wysłana: 25 Kwi 2010 21:02:45
Odpowiedz 
Jurgen

Własnie NIE oglądałam specjalnie dokładnie.. i teraz mnie ciekawi, czy to moje złudzenie, czy tak było ;)
Eviva
Użytkownik
#39 - Wysłana: 28 Kwi 2010 20:49:10 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Nie wiem, co się dzieje, ale ostatnio nie daje się wklejać fotek na forum. Ktoś wie może, czemu?
The_D
Użytkownik
#40 - Wysłana: 28 Kwi 2010 21:50:40 - Edytowany przez: The_D
Odpowiedz 
No to sprawdzimy

obrazek
kanna
Użytkownik
#41 - Wysłana: 28 Kwi 2010 22:00:49
Odpowiedz 
The_D

czy pękły mu spodnie?
The_D
Użytkownik
#42 - Wysłana: 29 Kwi 2010 03:02:48
Odpowiedz 
Podobno TOS-owe mundury rwały się nawet częściej niż scenariusz to przewidywał ;)
Tutaj pewnie reżyser uznał,ze nie warto robić dubla bo ujęcie jest zbyt krótkie bywidzowie zauważyli. Skąd mógł wiedzieć, że video wejdzie pod strzechy, nie mówiąc już o DVD ;)
Madame Picard
Moderator
#43 - Wysłana: 29 Kwi 2010 12:53:21
Odpowiedz 
The_D:
Podobno TOS-owe mundury rwały się nawet częściej niż scenariusz to przewidywał ;)

Ciekawe, że rwały się tylko na Kirku .

The_D:
Skąd mógł wiedzieć, że video wejdzie pod strzechy, nie mówiąc już o DVD ;)

I Internecie .
Eviva
Użytkownik
#44 - Wysłana: 29 Kwi 2010 17:02:15
Odpowiedz 
The_D

Tobie się udaje, a mi nie? Czyżby kolejna akcja wymierzona w Evivę?
Q__
Moderator
#45 - Wysłana: 29 Kwi 2010 18:36:24
Odpowiedz 
Eviva

Raczej nie... Po prostu teraz nie działa tag [img] wyłacznie [imgs]
Eviva
Użytkownik
#46 - Wysłana: 29 Kwi 2010 18:39:08
Odpowiedz 
Q__

Kiedy ten [ imgs] tez mi nie wkleja obrazka, sam link i co ja mam robić?
Q__
Moderator
#47 - Wysłana: 29 Kwi 2010 18:40:54
Odpowiedz 
Eviva

Po prostu zacznij link tagiem, którym właśnie po mnie powtózyłaś. W środek wrzuć link obrazka, najpewniej zakończony .jpg i zakończ [/imgs] procedura ręczna, ale skuteczna.
Eviva
Użytkownik
#48 - Wysłana: 29 Kwi 2010 18:53:39 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Q__

Ok, zaraz spróbuję


Chorroba, działa! Grazias, jefe!
Seybr
Użytkownik
#49 - Wysłana: 2 Maj 2010 12:16:22
Odpowiedz 
Piękna pogoda czas na piknik. Jedziemy do lasu na domek, grill ale taki normalny, z kamienia, palony drzewem.
Eviva
Użytkownik
#50 - Wysłana: 2 Maj 2010 12:17:26
Odpowiedz 
Seybr

A co na grillu?
Seybr
Użytkownik
#51 - Wysłana: 3 Maj 2010 12:27:25 - Edytowany przez: Seybr
Odpowiedz 
Eviva:
A co na grillu?

Standardowo to karkówka, kiełbasa, kaszanka oraz coś tam z dzika ;]. Wypoczynek całkiem udany, tylko co nie którzy robili wiochę w lesie. Rozumiem wypić sobie piwo. Ale napić się jak szpadel, tym bardziej że są dzieci ? Wk... mnie przyjedzie wieśniak i zapodaje ze szrotowego aut, gdzie ma szrotowe radio z pierdzącymi głośnikami a tam gra disco polo. Ale dobrze że miał w szrocie szrotowaty akumulator i skończyło się granie. Owszem wcześniej poprosiłem żeby ściszył. Nie wiem czemu nasz znajomy myśliwy zabrał takich buraków. Wiocha robiła wiochę. Spacer w lesie był udany, młody sobie spał w swojej karocy po takich wertepach jeździł ;].

Jak ja jadę do lasu to chcesz słyszeć dźwięki lasu a nie huk z auta.
Eviva
Użytkownik
#52 - Wysłana: 3 Maj 2010 14:14:16
Odpowiedz 
Seybr:
Jak ja jadę do lasu to chcesz słyszeć dźwięki lasu a nie huk z auta.

Jasne, to możesz i w centrum miasta.
Ale jak przeczytałam o tych przysmaczkach z grilla, to mmmm....
Evelin Siv
Użytkownik
#53 - Wysłana: 3 Maj 2010 14:51:27
Odpowiedz 
Nie ma to jak grill mniam dawno nie byłam na spotkaniu z grillem.
Za to dziś wsiadłam na rowerek i z godzinkę pojeździłam. Jak dla mnie dobra pogoda na rower (przynajmniej u mnie): chmurki, ale jest ciepło, rześko i zielono
Seybr
Użytkownik
#54 - Wysłana: 3 Maj 2010 14:58:56
Odpowiedz 
Evelin Siv

U mnie leje i to mocno, ale jest ciepło.
Evelin Siv
Użytkownik
#55 - Wysłana: 3 Maj 2010 15:11:05
Odpowiedz 
Seybr
U mnie na szczęście nie jeszcze może wyjdę o 18 pojeździć a ty lubisz rowerek?
Seybr
Użytkownik
#56 - Wysłana: 3 Maj 2010 15:49:44
Odpowiedz 
Evelin Siv:
U mnie na szczęście nie jeszcze może wyjdę o 18 pojeździć a ty lubisz rowerek?

Lubie lubię, wiesz mam zamiar reanimować swój stary rower. Rama jest wspaniała, po prostu jest bardzo wygodna. Muszę wymienić przedni teleskop, tylne koło + nowa zębatka. Pomijam takie drobne rzeczy jak hamulce czy osprzęty do tego. Owszem jak bym robił to i oponki. Prawie cały rower do wymiany. Myślę że w 400 - 500 zł bym się złapał kupując części z średno-dolnej półki.
Evelin Siv
Użytkownik
#57 - Wysłana: 3 Maj 2010 16:08:34
Odpowiedz 
Seybr
Wow, no to sporo napraw, pewnie nie prędko wsiądziesz na rower plus minus zmęczenie, brak czasu i "innym razem" może zdążysz do zimy heh
No i u mnie też się rozpadało może przejdzie niedługo
Jurgen
Moderator
#58 - Wysłana: 3 Maj 2010 17:30:09
Odpowiedz 
Seybr:
Lubie lubię, wiesz mam zamiar reanimować swój stary rower. Rama jest wspaniała, po prostu jest bardzo wygodna. Muszę wymienić przedni teleskop, tylne koło + nowa zębatka.

Jak Ty chcesz to zrobić?

Amortyzator - 400-500 zł (średnio dolna półka, jak piszesz; średnia to już koło 1000 zł), koło z 300, zębatka to już pikuś...

Seybr:
Pomijam takie drobne rzeczy jak hamulce czy osprzęty do tego. Owszem jak bym robił to i oponki. Prawie cały rower do wymiany.

Pominąć lekko licząc 500 zł...

natoamist co do czasu, to jest do zrobienia w tydzień. I można jeździć.
Q__
Moderator
#59 - Wysłana: 7 Maj 2010 01:30:44
Odpowiedz 
Sh1eldeR
Użytkownik
#60 - Wysłana: 7 Maj 2010 02:49:13 - Edytowany przez: Sh1eldeR
Odpowiedz 
Q__
Trudno mi rozsądzić, czy matma powinna być obowiązkowa, czy nie.

Trzeba zauważyć, że obowiązkowa matma oznacza konieczność opanowania absolutnych podstaw. Trzeba tylko zdać wersję podstawową. A żeby zdać, trzeba zrobić... 30% z tego, co jest do zrobienia. Naprawdę, nie trzeba do tego umysłu ścisłego i nie wiadomo jak nastawionego na matematykę!

O ile pamiętam, matma w szkole zawiera również podstawy logiki. Uczy logicznego myślenia. Człowiek ze średnim wykształceniem powinien choćby wiedzieć, jaka jest różnica pomiędzy "LUB", "I" oraz "ALBO", prawda? Albo powinien wiedzieć, czym się różni implikacja od równoznaczności. Nieznajomość tych podstawowych zasad logiki prowadzi do błędów poznawczych, popełnianych codziennie przez bodaj każdego człowieka.

Warto też mieć opanowane np. podstawy statystyki. Przecież zewsząd atakuje nas się statystykami. Informacje biznesowe, sondaże, wyniki badań. Obniżki cen w sklepie. Każdy na co dzień posługuje się gotówką. Przydałoby się rozumieć podstawowe operacje arytmetyczne wykonywane na naszych pieniądzach, prawda? Umieć oszacować, ile litrów benzyny nalejemy za tyle i tyle złotych (a jeszcze niektóre stacje dają upust paru groszy na każdym litrze -- to też warto uwzględnić). Nie dać się bankom, gdy będą próbowali ukryć przed nami rzeczywiste koszta kredytu. Operacji gotówkowych wykonujemy mnóstwo i tu solidne podstawy arytmetyczne są musem, jeśli nie chcemy, by forsa przeciekała nam przez palce!

Podstawy geometrii -- obliczanie pola powierzchni, czy brakującej długości boku trójkąta -- mogą przydać się podczas malowania domu, kupowania firan, szycia, komponowania ogródka, czy planowania trasy.

Nie ma sensu wymagać za wiele, bo raczej nie można powiedzieć, by na co dzień przydawało nam się różniczkowanie (o całkowaniu nie wspominając). Całek na maturze chyba nie ma, pochodne się liczy, ale bez nich na pewno można te 30% uzyskać.

Na filmiku mówią, że dziś wszystko liczą komputery. Cóż, ja jestem programistą i jakoś nie mogę potwierdzić, by komputery faktycznie wszystko za nas robiły. Ciekawe kiedy ostatni raz ta parka coś liczyła na komputerze? Kiedy w ogóle coś liczyła? Może po prostu nigdy? Może nie wiedzą, ile paliwa będą potrzebowali na pokonanie danej trasy i ile mniej więcej potrwa jej przejechanie. Może nie wiedzą, ile tak naprawdę dają im te promocje i jak się ma oferta jednego operatora komórkowego do drugiego, po sprowadzeniu obu do wspólnego mianownika. Może nie wiedzą, ile kasy przybędzie im rocznie na tej lokacie, a ile stracą na oprocentowaniu debetu na karcie kredytowej. Może nie obchodzi ich to, że nie będą potrafili wytłumaczyć dziecku zadania domowego z matmy. Może nie mają własnej firmy, a jak mają, to prowadzą ją totalnie na pałę i niczego nawet nie szacują ani nie podliczają.

OK. Da się tak żyć? Da. Ale czy to znaczy, że można nazwać matmę nieprzydatną? Że nie byłoby lepiej, gdyby w pewnym momencie musieli wbić sobie do głowy podstawy?

Zresztą, musieć to nikt nic nie musi. Matura jest obowiązkowa. Pytanie tylko, zasługują na nią ci, co nie znają nawet samych podstaw matematyki!

I jeszcze jedna rzecz, która wg mnie jest żałosna do bólu. A słyszę ją często. To nieszczęsne stwierdzenie "Nie umie[m] matematyki -- jestem humanist0!". Nie, nie jesteś. Humanista to nie jest ktoś, kto nie umie matematyki.

Jurgen
Hah. Z góry przepraszam za te obelgi graniczące z świętokradztwem, ale... Ja w zeszłym roku odkopałem swój STARY rower. Lepiej niż dziesięcioletni chyba. Wystarczyło w nim wymienić coś przy tylnej przerzutce. Parędziesiąt złotych. Działa. Jeździ. To wystarczy. A że nie mam najrówniejszych kół, najlżejszej ramy, że ani jeden element systemu przeniesienia napędu nie jest jakiejkolwiek rozsądnej jakości... no to co? Trochę bardziej się zmęczę. O to chodzi!

Amortyzatory, powiadasz. Nie mam z nimi problemów. Bo nie mam na pokładzie takowego urządzenia. A jak jadę przez jakieś totalne dziury, to staję na pedałach. Mięśnie czworogłowe są jednymi z najsilniejszych mięśni w ciele człowieka. Może nie zostaliśmy stworzeni do podrzucania ciężarów -- drobniejsze od nas szympansy są w tym znacznie lepsze -- ale za to zostaliśmy stworzeni do biegania. Albo jeżdżenia na rowerze.

Chociaż OK, przyznaję. Wkurzało mnie, gdy rok temu ciągle odpadał mi jeden z pedałów. Ale już go przyczepiłem na dobre. Chyba.

No dobra, dobra! Już kończę! Przecież już na samym początku przeprosiłem! Nie bij... aaa!

Evelin Siv
No proszę! Dziewczyna + sport = epic win. Szkoda, że to zjawisko jest jeszcze rzadsze niż facet + sport (a pomyślałby kto, że to niemożliwe).
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  77  78  79  80  81  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Kawiarenka [luźne rozmowy] - faza II

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!