USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Kowalczyk dała radę!!
 
Autor Wiadomość
kanna
Użytkownik
#1 - Wysłana: 27 Lut 2010 22:18:13
Odpowiedz 
Mamy złoto
pj26
Użytkownik
#2 - Wysłana: 27 Lut 2010 22:47:57
Odpowiedz 
wyjaśnij czemu nas to powinno obchodzić?
Adek
Użytkownik
#3 - Wysłana: 27 Lut 2010 22:49:03
Odpowiedz 
Aaa noooo. Widziałem. SZCZERE GRATULACJE!! AMBITNA DZIEWCZYNA.
kanna
Użytkownik
#4 - Wysłana: 27 Lut 2010 22:53:32 - Edytowany przez: kanna
Odpowiedz 
pj26

Przecież temat jest "różności" Różności jednych obchodza, innych nie. Słowo "powinno " nie znajduje to zastosowania
The_D
Użytkownik
#5 - Wysłana: 27 Lut 2010 23:48:11
Odpowiedz 
Brąz też mamy - panczenistek. Choć nie do końca rozumiem ideę tej konkurencji.
Sh1eldeR
Użytkownik
#6 - Wysłana: 28 Lut 2010 00:40:48
Odpowiedz 
Świetna walka. Nie będę udawał, że jestem jakimś wielkim kibicem biegów narciarskich. Kompletnie się nimi nie interesuję, mimo iż od jakichś 10 lat staram się chociaż ten raz w roku na nartach pojeździć. Oglądałem jednak ten bieg od 10 kilometra i jestem pod wielkim wrażeniem. To, co słyszałem o Kowalczyk -- ku mojemu zdziwieniu -- nie było w ogóle przesadzone. Jeśli ktoś podchodzi do takich sezonowych podjarek na różne rzeczy (np. dyscyplinę sportu) równie sceptycznie jak ja, to polecam mimo wszystko po prostu obejrzeć jakiś bieg Kowalczyk. Bo jak słucha się komentarze ludzi, którzy nagle stali się fanami biegów, to wydaje się, że muszą one być przesadzone. A nie są.

Nie ma co tego porównywać np. do naszych piłkarzy. W zasadzie nie przypominam sobie, by w którejkolwiek dyscyplinie było widać u kogoś taką determinację, wytrzymałość i wolę walki jak u Kowalczyk. Ona tam naprawdę robiła cuda. Jej walka do samego końca a potem zwycięstwo były niesamowite. Nie mam fioletowego pojęcia, skąd ona czerpie tyle siły. Uprawiam sport, wiem co to zmęczenie, wiem jak trudno z nim walczyć i jednocześnie że można z nim przez pewien czas wygrywać, ale... to po prostu przerasta moje pojęcie. Nie chodzi nawet o to, jak ona dobrze technicznie biegnie na tych nartach. Spróbujcie sobie powolutku podejść na zwykłych nartach (tą niby łatwiejszą "jodełką") choćby 20 metrów. Już po takim czymś wiele osób dostałoby lekkiej zadyszki. Fakt, Kowalczyk i inne zawodniczki mają narty biegowe, o wiele sprawniejsze w biegach i zupełnie inne, ale... Ale one biegną 30 kilometrów! Jak ktoś jeździ na nartach to wie, że nawet po półtorakilometrowym, trwającym kilka minut zjeździe (bez żadnego podchodzenia ani płaskiego odcinka) czuje się mięśnie czworogłowe, bo one muszą być stale napięte. A biegaczki zasuwają przez grubo ponad godzinę, większość czasu nie zjeżdżając, tylko biegnąc po płaskim terenie lub pod górkę.

Nawet gdyby zsumować ich umiejętności, wytrenowanie i specjalistyczne narty, to i tak da się rozpoznać, gdy człowiek daje już z siebie wszystko. I podczas tego biegu było to parę razy widać, a potem... potem Kowalczyk jeszcze bardziej przyspieszała.

Nie wiem, może zrobiło to na mnie takie wrażenie, bo normalnie nie interesuję się za bardzo sportami wytrzymałościowymi (długodystansowymi). Ale u Kowalczyk zobaczyłem większą wolę walki niż u znakomitych bokserów, którzy totalnie poobijani, zakrwawieni i słaniający się na nogach i tak wychodzili do kolejnej rundy i walczyli dalej. Ona zdawała się toczyć jeszcze gorszą, cięższą walkę ze swoim własnym ciałem i umysłem.

Nie boję się przyznać, że mnie zainteresowała swoimi występami i może nawet biegami narciarskimi. Umiejętności ma bardzo wysokie, wytrzymałość nieziemską, ale nad tym wszystkim naprawdę zdaje się górować charakter -- jak dziwnie by to nie brzmiało gdy powtarza to setna osoba.

pj26:
wyjaśnij czemu nas to powinno obchodzić?

Jeśli ktoś nie rozumie sportu, czy też nie interesuje się nim, to wręcz takie rzeczy nie powinny go obchodzić. Całkiem sporo osób tutaj jednak zdaje się tu być chociaż w minimalnym stopniu zainteresowanych tymi igrzyskami, a drugi złoty medal dla Polski w całej historii zimowych igrzysk, w dodatku w takim stylu -- to ogromne sportowe wydarzenie. Naturalnie, jeśli nie rozumiecie... wróć: jeśli Ty (bo na razie zdajesz się tu być w tym osamotniony) nie rozumiesz lub nie interesujesz się sportem, to wiedz, że nikt Cię nie zmusza do zaglądania tu. To Cię wcale nie powinno obchodzić, choć naturalnie może -- to Twój osobisty wybór i nic nikomu do tego.
kanna
Użytkownik
#7 - Wysłana: 28 Lut 2010 09:40:38
Odpowiedz 
The_D:
ideę tej konkurencji

Chyba chodzi o pracę w zespole.. chyba. Bo liczy się czas ostatniej.
"Byliśmy jedną druzyna, która nie zgubiła zawodniczki" jak sie jedna z panczenistek wypowiedziała.

Sh1eldeR:
a drugi złoty medal dla Polski

po 38 latach
The_D
Użytkownik
#8 - Wysłana: 28 Lut 2010 13:15:44 - Edytowany przez: The_D
Odpowiedz 
kanna:
Chyba chodzi o pracę w zespole.. chyba.

No, o to ogólnie w sportach drużynowych chodzi Tylko, że gdyby chodziło tylko o czas ostatniej to po prostu każda reprezentacja wystawiłaby 3. najlepszą zawodniczkę i wyszło by to samo. A tak to one się jakoś zmieniają, a dodatku w ćwierćfinałach chyba jakaś drużyna została zdyskwalifikowana za przejechanie jakieś linii nie wtedy co trzeba
kanna
Użytkownik
#9 - Wysłana: 28 Lut 2010 13:31:16
Odpowiedz 
The_D:
każda reprezentacja wystawiłaby 3. najlepszą zawodniczkę

no ale przeciez one jadą cały czas razem.. i najpierw te dwie musza przejechc linie, żeby czas trzeciej się liczył. Nie może tych dwóch przegonic i sama przejechać metę
Seybr
Użytkownik
#10 - Wysłana: 28 Lut 2010 14:40:24
Odpowiedz 
Dała radę ? Mało powiedziane, na tle asmatyczek z Norwegii jest mistrzem. One startowały z dodatkowym dopalaczem. Głupie tłumaczenie panienek, niby jedna z nich ma zanik płuc w 20 %. Jeżeli tak ma to co ona robi w sporcie zawodowym. Nie trzeba być lekarzem, żeby widzieć w tym procederze szwindel.
Wywiady z nią, dobry ma humor i jest bezpośrednia. Organizatorzy dali plamę w wielu dziedzinach. Śmierć zawodnika, lity alpejek niczym jak Małysz i Amman. Źle przygotowane trasy, organizacja techniczna. Pogoda tez zrobiła swoje.

Olimpiadę śledziłem, złapała mnie choroba i co ja miałem robić ;]. Chociaż raz pożytek był z grypy.

Małysz dał radę, nie spodziewałem się takiego stanu rzeczy. Do kolekcji brakuje jemu złota i raczej już go nigdy nie zdobędzie. Jest wielkim sportowcem, Amman zdeklasował wszystkich. Nasze nie loty, ich postawa była beznadziejna. No jest jeszcze jedna seria - super podejście zawodnika. Dali d... na całości, w wywiadach było widać iż pojechali od tak sobie dla przygody. Kazał bym im wracaj na piechotę, następnie dać łódkę i niech wiosłują do Europy.

Biatlon - tutaj panią nie udało się. Te co były mocne dały ciała, te na które nikt nie stawiał zdobyły wiele. Po drużynówce naszych pan było widać presję jaką narzucili trenerzy, media ? Choć nic nie zdobyły, miały o wiele lepszą postawę niż nasze nie loty.

Szkoda mi Sikory, facet dobrze biegał, ale z celnością gorzej. Może zostanie trenerem, nadaje się na takie stanowisko. Sam strzelam i wiem jak to jest w sporcie. Ma brązowy medal, wiem co to jest za uczucie, bo sam takowy zdobyłem na MS.

Wczorajszy brąz pan to wielkie zaskoczenie. Ta olimpiada zimowa dla naszych sportowców jest udana. Owszem mogło by być lepiej. Puki co na tej olimpiadzie zdobyliśmy najwięcej medali.

Curling - ludzie zamiatają lód przed toczącym się żelazkiem. Nie wiem czemu ale lubię ten sport ;].
Adek
Użytkownik
#11 - Wysłana: 28 Lut 2010 16:39:56
Odpowiedz 
Seybr:
Curling - ludzie zamiatają lód przed toczącym się żelazkiem. Nie wiem czemu ale lubię ten sport ;].

A noooo, fakt Też czasem lubię pooglądać sobie przy okazji jak natrafię ten nietypowy sport.
Ogólnie mogę się podpisać pod twoją analizą osiągnięć naszych sportowców. Mam chyba bardzo podobne spostrzeżenia. Jeszcze dodam od siebie, że kurczę ale no poza Małyszem nie mamy godnych następców. To się wszystko nagle skończy po erze Adama, Justyny Kowalczyk, Tomka Sikory. Jak pamiętam skoki miały być promowane, szkolenie nowych i godnych następców. Ale jakoś odnoszę wrażenie, że wszyscy zadowolili się Małyszem kiedy "odżył" na nowo. A potem znów będzie płacz i marudzenie, że nie ma sukcesów bo nie ma sponsorów, bo nie ma sukcesów...Ja nie wiem u nas to jakoś nie potrafi się myśleć perspektywicznie - aby dziś. Przecież takich dobrych sportowców to trzeba szkolić od dziecka zanim wyrośnie z niego MISTRZ na miarę Simona Ammana.
Tak na koniec optymistycznie mówiąc gratulacje dla sportowców, za to ,że jakoś promują nasz kraj godnie pomimo różnych trudności.
Seybr
Użytkownik
#12 - Wysłana: 28 Lut 2010 17:19:57
Odpowiedz 
Adek:
eszcze dodam od siebie, że kurczę ale no poza Małyszem nie mamy godnych następców

Wiesz mieli byśmy następce, miał sukcesy jako junior. Lecz palma jemu uderzyła do głowy. Parę sukcesów, trochę kasy a zarazem panienki, balety i alkohol zrobiły swoje.

Adek:
To się wszystko nagle skończy po erze Adama, Justyny Kowalczyk, Tomka Sikory.

Wiesz w biatlonie mamy dwie młode dziewczyny, może coś z nich będzie. Adaś za rok raczej na emeryturę idzie. W tedy skoki runą jak kamień ze skoczni.

Adek:
Tak na koniec optymistycznie mówiąc gratulacje dla sportowców, za to ,że jakoś promują nasz kraj godnie pomimo różnych trudności.

;].

Myślałem iż duch sportu umarł po tej chinskiej olimpiadzie. Jednak paru zawodników z zimówki pozwoliło mi uwierzyć iż są ludzie, którzy startują dla pokonania swoich słabości. Czarny alpejczyk, czy wiekowy meksykanin. Oni startowali dla idei. Ja doceniam taki fakt najbardziej. Typowy duch walki ;].
The_D
Użytkownik
#13 - Wysłana: 28 Lut 2010 17:40:48
Odpowiedz 
kanna:
no ale przeciez one jadą cały czas razem.. i najpierw te dwie musza przejechc linie, żeby czas trzeciej się liczył. Nie może tych dwóch przegonic i sama przejechać metę

No ale skoro będzie trzecią pod względem szybkości w grupie to i tak by tamtych nie dogoniła. Więc po co one jadą przed nia?

Seybr:
Nasze nie loty, ich postawa była beznadziejna. No jest jeszcze jedna seria - super podejście zawodnika. Dali d... na całości, w wywiadach było widać iż pojechali od tak sobie dla przygody. Kazał bym im wracaj na piechotę, następnie dać łódkę i niech wiosłują do Europy.

Jesteś chyba zbyt surowy. Np. na dużej skoczni Kamil Stoch był 14. a Hula 19. Może patrząc na skoki Ammana, Małysza, czy Schlierenzauera druga dziesiątka nie wzbudza takich emocji, ale pamiętajmy, że na olimpiadzie startują najlepsi zawodnicy z całego świata.

Adek:
Jeszcze dodam od siebie, że kurczę ale no poza Małyszem nie mamy godnych następców. To się wszystko nagle skończy po erze Adama, Justyny Kowalczyk,

A ja jestem dobrej myśli. Dzięki sukcesom Małysza oprócz Zakopanego powstały jeszcze 2 skocznie na światowym poziomie w Wiśle i Szczyrku, dodatkowo wyremontowano i przebudowano sporo mniejszych, szkoleniowych. A przepis na mistrza skoków nie jest prosty. Pamiętajmy, że 8 lat temu przed igrzyskami Amman nie wygrał żadnego konkursu pucharu świata, a i do pierwszej dziesiątki dostał się dopiero w grudniu - na dwa miesiące przed olimpiadą. A w następnym sezonie 2002/2003 też orbitował w okolicach 30 miejsca, niejednokrotnie nie kwalifikując się nawet do drugiej serii. Podałem przykład Ammana, bo jest na tapecie, ale takich zawodników wskakujących na podium jak Filip z konopii jest na pęczki. Powiedziałbym raczej, że zawodnicy jak Małysz, Ahonen, czy Goldberger utrzymujący się w czołówce przez wiele sezonów to wyjątki.

Ale nie samymi skokami olimpiada stoi. Z tego co wiem nie mamy w Polsce żadnego toru saneszkowo-bobslejowego, ani nawet krytego lodowiska z prawdziwego zdarzenia.
Seybr
Użytkownik
#14 - Wysłana: 28 Lut 2010 18:42:14
Odpowiedz 
The_D:
Jesteś chyba zbyt surowy.

Wynik wynikiem, oni nie są rewelacyjni. Skaczą przeciętnie, a ich postawa jako reprezentanta naszego kraju podobna jest do naszych paralityków od piłki kopanej.

The_D:
Powiedziałbym raczej, że zawodnicy jak Małysz, Ahonen, czy Goldberger utrzymujący się w czołówce przez wiele sezonów to wyjątki.

Goldi, Toma oraz inni, w tedy to były skoki, Małysz skakał w tedy słabo, ale dla mnie tamte sezony są zapamiętane. Z kumplami oglądaliśmy skoki ;]. Czasem w zimę była to jedyna rozrywka oprócz piwa czy baletów.

Wiesz ja bym wolał słabo skakać przez dwa sezon i mieć złoty medal niż skakać dobrze i mieć srebro. Z drugiej strony może i nie ? Małyszowi do kompletu brakuje olimpijskie złoto.

Fakt Małysz zrobił wiele dla skoków, jest wielkim zawodnikiem. Dzięki niemu może za jakiś czas powstanie kadra na poziomie.

The_D:
Ale nie samymi skokami olimpiada stoi. Z tego co wiem nie mamy w Polsce żadnego toru saneszkowo-bobslejowego, ani nawet krytego lodowiska z prawdziwego zdarzenia.

Mamy mamy, u mnie na wsi był i w tym roku kolejne pokolenie też zrobiło ;]. Jak człowiek był młody to był głupi ;]. Kolejne pokolenie robi tor w lesie ;].
Tak serio, to brakuje takich torów, lodowisk. Prosta sprawa, kasa.
Jurgen
Moderator
#15 - Wysłana: 28 Lut 2010 19:19:25
Odpowiedz 
Seybr:
Curling - ludzie zamiatają lód przed toczącym się żelazkiem. Nie wiem czemu ale lubię ten sport

kanna:
Chyba chodzi o pracę w zespole.. chyba. Bo liczy się czas ostatniej.
"Byliśmy jedną druzyna, która nie zgubiła zawodniczki" jak sie jedna z panczenistek wypowiedziała.

Jeżeli ja dobrze rozumiem tę koncepcję, to to przypomina jazdę drużynową na czas w kolarstwie czy jeszcze bardziej drużynową jazdę w kolarstwie torowym. Panczeniści nie osiągają chyba takich prędkości jak kolarze, ale kluczem do sukcesu jest opór powietrza. Zawodnik jadący z przodu ma najcięższą robotę, bo on rozcina powietrze, a reszta może schować się w "cieniu aerodynamicznym". Pamiętam takie wyliczenie, że przy prędkości ok. 30 km/h (na szosie) kolarze jadący na drugim czy trzecim miejscu zużywają ok. 27% mniej energii niż ten pierwszy. Ta kwestia determinuje sposób jazdy. O ile w kolarstwie należy jechać jak najprościej (w sensie po linii prostej), to na łyżwach sie nie da. Dlatego zawodnicy muszą trzymać się blisko siebie (żeby jak najbardziej schować się za poprzedzającym zawodnikiem) i nie wychylać się zza niego (czyli slizg powiedzmy w prawo powinni wykonywać razem i w tej samej długości). Zawodnik prowadzi przez chwilę (i powiedzmy daje 100% swoich mozliwości), a potem schodzi ze zmiany i pracę zaczyna drugi. Ten pierwszy może wtedy jechać powiedzmy na 80-90% i "odpoczywa". Najlepiej byłoby, gdyby zawodnicy mieli mniej więcej równe możliwości i dawali równe zmiany, ale jak nie mają, to zmianami da się to regulować. Choć były takie przypadki, e jeden kolarz "urwał" pozostałych (np. Fabian Cancellara urwał w czasie jednej z drużynowych czasówek niemal całą drużynę - konkretnie 7 osób z 9, na kole utrzymał mu się tylko Voigt).

A żeby nie było tak, że powiedzmy poświęci się całą drużynę dla jednego gościa, który np. jest w stanie szybko zafiniszować wprowadzono zasadę, że liczy się czas którejś osoby: tu jest to trzeci zawodnik, w drużynowej jeździe na czas zazwyczaj 5.) Chodzi o to, żeby ocenić siłę drużyny, a nie jej lidera.
kanna
Użytkownik
#16 - Wysłana: 28 Lut 2010 21:07:28
Odpowiedz 
Seybr:
Dała radę ?

W sensie, ze na ostatnich metrach utrzymała tempo i sie nie poddała. To zwycięstwo było w psychice, nie mięśniach.
The_D
Użytkownik
#17 - Wysłana: 1 Mar 2010 00:04:33
Odpowiedz 
Seybr:
Dała radę ? Mało powiedziane, na tle asmatyczek z Norwegii jest mistrzem.

Ale zanim zdobyła medal strasznie marudziła: a to trasa zbyt płaska, a to dziennikarze denerwują itd.
Mav
Użytkownik
#18 - Wysłana: 1 Mar 2010 01:53:06
Odpowiedz 
kanna:
To zwycięstwo było w psychice, nie mięśniach.

i w psychice i w mięśniach
 
USS Phoenix forum / Różności / Kowalczyk dała radę!!

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!