USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Najgorsze seriale
 Strona:  ««  1  2  3  4  »» 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#61 - Wysłana: 8 Wrz 2006 12:35:16 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
L4SER

A w czym Cie on tak mocno zachwycił?
Q__
Moderator
#62 - Wysłana: 8 Wrz 2006 15:03:13
Odpowiedz 
Picard

A w czym Cie on tak mocno zachwycił?

Jak wiesz, mi się też podobał. Autorzy starali się byc wierni komiksowemu oryginałowi z jego miesznaką prawdopodobieństwa psychologicznego i barwnej durnoty. Zaś braki w efektach spec. nadrabiali poczuciem humoru. Jełśi ktoś lubi typowe komiksy i ich nieco "jarmarczną" konwencję, IMHO powinien polubić ten serial...
Q__
Moderator
#63 - Wysłana: 16 Mar 2007 06:28:00 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
sumik13
Użytkownik
#64 - Wysłana: 16 Mar 2007 10:08:36
Odpowiedz 
a buffy- postrach wampirów?????
Q__
Moderator
#65 - Wysłana: 16 Mar 2007 14:08:10
Odpowiedz 
Doctor_Who
Użytkownik
#66 - Wysłana: 14 Mar 2008 12:10:44 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
Narzekamy tak na Herkulesa... a przecież w pierwszych sezonach i filmach telewizyjnych ratował go jeszcze śp. Anthony Quinn jako wygnany Zeus.

Lois i Clark - też swojego czasu lubiłem ten serial, choć nie pokazywał wszystkich możliwości głównego bohatera i brakowało mu komiksowego rozmachu. Choć dla mnie Superman zawsze był postacią, która na ekranie traciła najwięcej z wszystkich superbohaterów. Zawsze dostawaliśmy ulizanego faceta w lajkrach i nawet ostatni kinowy film za bardzo poza tę konwencję nie wyszedł. Cain jako aktor przynajmniej miał odpowiednią muskulaturę (a marzy mi się Superman jako siłacz-paker taki jakim go np. Bogdanove rysował - ale to chyba musieliby kogoś o gabarytach Pudziana wziąć ).

BTW: Q__ wyczytałem, że nie lubisz "Samotnych Strzeclów". Nie rozumiem dlaczego. Mi tam się serial podobał. Muszę dodać, że owe trio z "The X-files" to moi ulubienie bohaterowie, a wszystkie odcinki z nimi były genialne. Niestety spin-off zakończył się po pierwszym sezonie. Większość widzów spodziewała się tajemnic i spisków, drugiego "Archiwum..." a dostali zabawny serial z elementami autopastiszu.

A ja tam sobie z tymi wariatami nie wyobrażam poważnego serialu po prostu. Komputerowy maniak Langly, Byers zawsze pod krawatem, czy niegrzeszący urodą Frohike beznadziejnie zakochany w Scully (BTW: Michael Cremo, ten od "Zakazanej Archeologii" zawsze mi z wyglądu przypominał Frohike'a, nie wiem dlaczego) - z taką galerią indywiduów nie mogła powstać poważna produkcja, to była taka "Drużyna A od teorii spiskowych" .

O serialu:



http://en.wikipedia.org/wiki/The_Lone_Gunmen_%28TV _series%29
http://www.thelonegunmen.stopklatka.pl/

Żałuję bardzo, że spadł z anteny...
Picard
Użytkownik
#67 - Wysłana: 14 Mar 2008 12:21:44 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Q__

Zaś braki w efektach spec. nadrabiali poczuciem humoru. Jełśi ktoś lubi typowe komiksy i ich nieco "jarmarczną" konwencję, IMHO powinien polubić ten serial...

Komiksow z Supermanem wiele w rece nie mialem - pamietam, ze mialem chyba do czyniania jedynie z historia o jego smierci, w ktorej ow pan okladal sie piesciami z wielkim szarym monstrum, a na koniec obaj kopneli w kalendarz, prawdziwie wzruszajace - ale kilka ladnych odcinkow serialu animowanego z udzialem facetaw czerwonych gatkach widzialem. Na ich tle Lois & Clark wypadaly bardzo bezbarwnie - zreszta tak samo jak ostatni film kinowy o S. Tylko zachodze w glowe czemu jesli podoba Ci jarmarcznosc i komiksowy klimat - to czemu nie lubisz tych wszytskich Xen i Herkulesow? A wspomnianom Buffy ratowaly jedynie przeblyski humoru - wiec dziwi mnie popularnosc serialu w pewnych kregach.
Doctor_Who
Użytkownik
#68 - Wysłana: 14 Mar 2008 12:38:28 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
Picard

pamietam, ze mialem chyba do czyniania jedynie z historia o jego smierci, w ktorej ow pan okladal sie piesciami z wielkim szarym monstrum, a na koniec obaj kopneli w kalendarz, prawdziwie wzruszajace

Z perspektywy czasu stwierdzam, że "Doomsday Saga" była baaardzo przeciętna, ale trzeba pamiętać, że Amerykanie podeszli do niej dużo bardziej emocjonalnie, to był dla nich szok, zginął symbol ich kultury.

Podczas premiery w Polsce wiadomo było kilka miesięcy naprzód, że Super kopnie w kalendarz, a potem zmartwychwstanie (to była zresztą b. zabawna polityka TM-Semic - najpierw streszczali fabułę komiksów, które ukazują się w Stanach, a za rok sami te same komiksy wydawali - ale spoilerów sadzili ), więc szoku nie było.

I rzeczywiście, animowany Superman był całkiem, całkiem...
Dzakas
Użytkownik
#69 - Wysłana: 14 Mar 2008 12:45:55
Odpowiedz 
Czasami zastanawiam się czy dyskusja nad najgorszymi (niekoniecznie serialami, ale też innymi wytworami kultury - celowo używam słowa wytwór, a nie dzieło) ma sens.
O ile jeszcze znamy cały serial (a czasami ma on wiele odcinków, vide Buffy czy Hercules) nasza krytyka jest obiektywna (o ile krytyka może być obiektywna). Ale ja na przykład jeżeli serial nie zadowala mnie po dwóch odcinkach zapominam o nim. Myslę, że w takim wypadku nie moge mówić o serialu jako całości
Doctor_Who
Użytkownik
#70 - Wysłana: 14 Mar 2008 13:37:08
Odpowiedz 
Dzakas

O ile jeszcze znamy cały serial (a czasami ma on wiele odcinków, vide Buffy czy Hercules) nasza krytyka jest obiektywna

Jest w tym trochę racji na pewno, ale... ile odcinków np. "Mody na Sukces" potrzeba obejrzeć, żeby wyrobić sobie zdanie na jej temat ?
Q__
Moderator
#71 - Wysłana: 14 Mar 2008 15:24:15
Odpowiedz 
Doctor_Who

Narzekamy tak na Herkulesa... a przecież w pierwszych sezonach i filmach telewizyjnych ratował go jeszcze śp. Anthony Quinn jako wygnany Zeus.

Ratował, jak ratował... Tego serialu nic nie mogło uratować...

Q__ wyczytałem, że nie lubisz "Samotnych Strzeclów". Nie rozumiem dlaczego. Mi tam się serial podobał.

Właśnie przez pastisz i burleskę. I przez to, że bohaterowie zachowywali isę jak idioci.

A ja tam sobie z tymi wariatami nie wyobrażam poważnego serialu po prostu.

A ja przeciwnie. Zwłąszcz po tym jakie informacje umieli dostarczać agentom w "Iskach" i po dramatycznym pilocie...

Picard

ielkim szarym monstrum

Niejakim Doomsday'em.

kilka ladnych odcinkow serialu animowanego z udzialem facetaw czerwonych gatkach widzialem. Na ich tle Lois & Clark wypadaly bardzo bezbarwnie

A to fakt.

Tylko zachodze w glowe czemu jesli podoba Ci jarmarcznosc i komiksowy klimat - to czemu nie lubisz tych wszytskich Xen i Herkulesow?

Bo to już dla mnie fantasy. A wobec tej nie bywam ślepo bezkrytyczny.

Doctor_Who

Z perspektywy czasu stwierdzam, że "Doomsday Saga" była baaardzo przeciętna

Owszem. Zresztą "Knightfall" też nie był aż tak doskonały. Czytałem lepsze historie o Gacku.

Dzakas

Czasami zastanawiam się czy dyskusja nad najgorszymi (niekoniecznie serialami, ale też innymi wytworami kultury - celowo używam słowa wytwór, a nie dzieło) ma sens.

Ostrzegawczy?

Doctor_Who

le odcinków np. "Mody na Sukces" potrzeba obejrzeć, żeby wyrobić sobie zdanie na jej temat

Pół?
Picard
Użytkownik
#72 - Wysłana: 14 Mar 2008 15:58:40
Odpowiedz 
Dzakas

ile jeszcze znamy cały serial (a czasami ma on wiele odcinków, vide Buffy

Calego to nie znam, ale w wyjatkowo nudne lato 2003 roku puszczali iles tam sezonow w TV4 - zreszta nie pierwszy raz serial ow gościł w Polsce - i mialem wowczas okazje go obejrzec. Obylo sie bez rewelacji. Sam pomysl na serial jest tak glupi jak Romulanin wchodzacy do baru pelnego pijanych Klingonow - nastolatka knockoutująca wampiry, z pół obrotu? Zreszta to co zrobili w tym serialu z wampirow wolalo o pomsye do nieba - wampir powinien byc mroczny, tajemniczy i potezny, a nie sprawiac wrazenie mlodocianego zbira na sterydach - gorzej nosferatu wyszly chyba tylko w Od zmierzchu do świtu. A najsmieszniejsze jest zas to, ze wszytskie postacie w tym serialu - lacznie z wiekowymi wampirami - przypominaly swym zachowaniem nastolentią młodzież, do której Buffy była adresowana. Pocieszyc sie mozna jedynie tym,ze film byl jeszcze gorszy...

Doctor_Who

to była zresztą b. zabawna polityka TM-Semic - najpierw streszczali fabułę komiksów, które ukazują się w Stanach, a za rok sami te same komiksy wydawali

To byl jeden z glownych powodow dla, ktorych przestalem kupowac ich komiksy - i sadze jeden z przyczynkow do upadku wydawnictwa.

Doomsday Saga" była baaardzo przeciętna

Na dodatek zapoczatkowala podobniez nieciekawom mode w amerykanskim komiksie, w mysl ktorej tytulowy bohater umiera by powrocic do zycia pare numerow poźniej - to przyklad komiksowosci w najgorszym wydaniu!

Q__

Bo to już dla mnie fantasy. A wobec tej nie bywam ślepo bezkrytyczny

A sam zdaje sie pisales,ze w USA komiksy o superbohaterach zalicza sie wlasnie do fantasy... Zreszta trudno je bylo by inaczej zakfalifikowac.
Q__
Moderator
#73 - Wysłana: 14 Mar 2008 16:07:35
Odpowiedz 
Picard

nastolatka knockoutująca wampiry, z pół obrotu?

No ona niby nadludzka moc miała.

gorzej nosferatu wyszly chyba tylko w Od zmierzchu do świtu

Fakt. Tamten film był beznadizejny. Wtopa Rodrugueza i Tarantino...

wszytskie postacie w tym serialu - lacznie z wiekowymi wampirami - przypominaly swym zachowaniem nastolentią młodzież

Widac wampiry zgłupły od nadmiernego chlania krwi.

To byl jeden z glownych powodow dla, ktorych przestalem kupowac ich komiksy - i sadze jeden z przyczynkow do upadku wydawnictwa.

A mi nie przeszkadzało. Ostatecznie wiedziałem, ze komiksy i tak dobrze isę kończą.

Na dodatek zapoczatkowala podobniez nieciekawom mode w amerykanskim komiksie, w mysl ktorej tytulowy bohater umiera by powrocic do zycia pare numerow poźniej - to przyklad komiksowosci w najgorszym wydaniu!

Najdurniejszy było zmartwychwstanie Daredevila.

A sam zdaje sie pisales,ze w USA komiksy o superbohaterach zalicza sie wlasnie do fantasy...

Kowiedzmy tak: klasycznej i new weird'owskeij fantasy stawiam pewne wymagania. Wobec superhero fantasy bywam bezkrytyczny.
Doctor_Who
Użytkownik
#74 - Wysłana: 14 Mar 2008 17:14:56
Odpowiedz 
Q__

Właśnie przez pastisz i burleskę.

A dla mnie to była miła odskocznia po "Iksach", gdzie wszyscy byli tak zakonspirowani, że nikt nie wiedział kto kogo i z kim .

bohaterowie zachowywali isę jak idioci.

1. Oni całkiem normalni nie byli (szczególnie Langly).
2. Iksy przedstawiały tylko wynik ich pracy, o ich metodach pracy niewiele wiedzieliśmy (a nuż zachowywali się jak w "The Lone Gunmen" ?)
3. Teorie spiskowe same w sobie są (w większości) niepoważne, czemu obruszać się na serial, który traktował je niepoważnie .

A mi nie przeszkadzało. Ostatecznie wiedziałem, ze komiksy i tak dobrze isę kończą.

Kiedy włączam kryminał wiem, że na końcu dzielny detektyw i tak rozwiąże zagadkę morderstwa. Ale czy muszę od razu wiedzieć, że zabił ogrodnik (wyjątek: Columbo )? Szczegółów akcji nie musieli zdradzać...
Q__
Moderator
#75 - Wysłana: 14 Mar 2008 18:05:10
Odpowiedz 
Doctor_Who

A dla mnie to była miła odskocznia po "Iksach", gdzie wszyscy byli tak zakonspirowani, że nikt nie wiedział kto kogo i z kim

Inna rzecz, że "Iksy" też stosunkowo szybko mi się znudziły...

Oni całkiem normalni nie byli

Ale żeby do tego stopnia?

Teorie spiskowe same w sobie są (w większości) niepoważne, czemu obruszać się na serial, który traktował je niepoważnie

Teoretycznie racja, ale do Cartera jakoś to nie pasowało. No i humor był jednak b. niskich lotów,

Ale czy muszę od razu wiedzieć, że zabił ogrodnik (wyjątek: Columbo

A tak. W "Columbo" ujawinenie roziwązania na pocątku nie psuje przyjemności. Rzadka to sztuka.

Szczegółów akcji nie musieli zdradzać...

IMHO stopień spoilerowania był jeszcze do znisienia...
Doctor_Who
Użytkownik
#76 - Wysłana: 14 Mar 2008 18:22:21
Odpowiedz 
Q__

do Cartera jakoś to nie pasowało.

Może tworząc TLG chciał sie odżegnać od fanów, którzy przypisywali mu, że sam wierzy w to, o czym kręci?

No i humor był jednak b. niskich lotów,

Miejscami tak, żeby jednak np. zrozumieć z czego się nabijano w odcinku o małpach, wypadałoby jednak to 'twierdzenie' o Szekspirze znać...

W "Columbo" ujawinenie roziwązania na pocątku nie psuje przyjemności.

Bo jeszcze zostaje kwestia jak i po co.
Pamiętam odcinek jak facet wmontował w film wyświetlany ofierze przekaz podprogowy z automatem do napojów i czekał na ofiarę przy tymże automacie... Pomysł jak z CSI .
Q__
Moderator
#77 - Wysłana: 14 Mar 2008 18:34:29 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Doctor_Who

Może tworząc TLG chciał sie odżegnać od fanów, którzy przypisywali mu, że sam wierzy w to, o czym kręci?

Mozliwe. Choć nie zmienia to faktu, że w kategorii fantastyki humorystycznej TLG mają równie niski poziom co dalsze sezony "X-fajli" w kategorii SF serio.

żeby jednak np. zrozumieć z czego się nabijano w odcinku o małpach, wypadałoby jednak to 'twierdzenie' o Szekspirze znać...

To, że bywały tam smaczki dla erudytów nie uratowało jednak (IMHO) serialu.

Bo jeszcze zostaje kwestia jak i po co.

No i "Columbo" nawet pozostajac autospoilerującym się kryminałem pozostawał trzymającym w napięciu thrillerem psychologicznym, bronił się tez innymi zaletami.
Delta
Użytkownik
#78 - Wysłana: 14 Mar 2008 19:33:09
Odpowiedz 
Co do Columbo, widzieliście może kto grał Mrs. Columbo?
Q__
Moderator
#79 - Wysłana: 14 Mar 2008 19:39:34
Odpowiedz 
Delta

Co do Columbo, widzieliście może kto grał Mrs. Columbo?

Myślałem, że nigdy jej nie pokazali...
Delta
Użytkownik
#80 - Wysłana: 14 Mar 2008 19:58:52
Odpowiedz 
Q__
Myślałem, że nigdy jej nie pokazali...

W oryginalnym "Columbo" chyba nie, on tylko czasami o swojej żonie wspominał. Za to najwyraźniej nakręcili serial z Kaśką w roli głównej. Ale zdaje się, że u nas nie był wyświetlany.
Picard
Użytkownik
#81 - Wysłana: 14 Mar 2008 20:00:53
Odpowiedz 
Q__

No ona niby nadludzka moc miała

Tylko jakas kiepska bo ograniczala sie wiadac tylko do kopa z polobrotu. Poza tym jej przeciwnicy i tak mieli podobno kilkusetletnie doswiadczenie a w starciu z dzielna blondynom, mierzącą 1.50 w kapeluszu i tak okazywali sie bezsilni.

Wobec superhero fantasy bywam bezkrytyczny

Rozumie twoj punkt widzenia ale go nie podzielam - to tak jakgdyby narzekać na Star Trek, a niezauwazac mankamentów Gwiezdnych Wojen...
Q__
Moderator
#82 - Wysłana: 14 Mar 2008 20:11:28
Odpowiedz 
Delta

W oryginalnym "Columbo" chyba nie, on tylko czasami o swojej żonie wspominał.

Czyli dobrze pamiętałem.

Picard

Tylko jakas kiepska bo ograniczala sie wiadac tylko do kopa z polobrotu. Poza tym jej przeciwnicy i tak mieli podobno kilkusetletnie doswiadczenie a w starciu z dzielna blondynom, mierzącą 1.50 w kapeluszu i tak okazywali sie bezsilni.

Bo to:
1. komedia,
2. komiks w sumie.
Ale prawdą jest, że serial wydawał mi się b. głupi.
Eviva
Użytkownik
#83 - Wysłana: 23 Mar 2008 19:04:41
Odpowiedz 
"Buffy- postrach wampirów" - bo mnie wkurzała nieprzeciętnie. Fabuła idiotyczna, mdła bohatrka i... fakt, że jestem autorką serii opowiadań o wampirach. U mnie są to całkiem sympatyczne, choć o dziwnych upodobaniach istoty (raczej jak z filmu "Nick Knight").
"Xena" - Herkulesa jeszcze znosiłam mimo beznadziejnego scenariusz, bo mi się podobał.
"Nowe przygody Robin Hood" - pierwsza seria jeszcze się miejscami broniła, ale wogóle to ta bzdura rozsypuje się po prostu.
"Conan" - bo tyle ma wspólnego z pierwowzorem Howarda, co ja z Evitą Peron.
"Potępieniec" - rzygać się chciało.
"Cyrograf" - jak wyżej.
"Samotni strzelcy" - po prostu nudne.
"Ptaki nocy", "Viper", "Anioł ciemności", "Cień anioła" - to wszystko już bez wyliczania. I generalnie polskie telenowele plus nieśmiertelna "Moda na sukces" - rozstrzelałabym tego, kto odpowiada za takie zaśmiecanie programu.
Q__
Moderator
#84 - Wysłana: 23 Mar 2008 19:08:12
Odpowiedz 
Eviva

"Xena" - Herkulesa jeszcze znosiłam mimo beznadziejnego scenariusz, bo mi się podobał.

Miałem na odwrót

ps. w opinii co jesdt do d*** zasadniczo się nie różnimy.
Dragon
Użytkownik
#85 - Wysłana: 23 Mar 2008 19:11:14
Odpowiedz 
Powiem krótko, wszystko co wymieniła Eviva.
Eviva
Użytkownik
#86 - Wysłana: 23 Mar 2008 19:26:40
Odpowiedz 
No to choc raz na jakis czas ktoś się ze mną w czymś zgadza. Fajne uczucie!
Dragon
Użytkownik
#87 - Wysłana: 23 Mar 2008 19:32:59
Odpowiedz 
Kurde, jak mnie wpieniało jak człowiek miał ochotę oglądnąć coś porządnego a tu tv takie ścierwo dawało. Festiwal badziewia, pamieta ktoś kosmitów i wechikół czasu w robinie h, albo w ogóle kretyńsko zrobionego Vipera. I te wszystkie badziewia miały po kilka sezonów. A taką moja perełkę, kochaniutką Gwiezdną Eskadrę wycieli po pierwszym sezonie. O reszcie szkoda pisać, żal miejsca na forum.
Eviva
Użytkownik
#88 - Wysłana: 23 Mar 2008 20:20:20
Odpowiedz 
Jakbym słyszała własne żale!
Q__
Moderator
#89 - Wysłana: 23 Mar 2008 23:53:53
Odpowiedz 
Dragon

Powiem krótko, wszystko co wymieniła Eviva.

Jak by człowiek poszukał, coś by dodał... ;]]

Eviva

No to choc raz na jakis czas ktoś się ze mną w czymś zgadza. Fajne uczucie!



Dragon

A taką moja perełkę, kochaniutką Gwiezdną Eskadrę wycieli po pierwszym sezonie.

Też uwielbiam. Ex-equo z TNG.

Eviva

Jakbym słyszała własne żale!

Znów muszę się z Wami zgodzić.
Eviva
Użytkownik
#90 - Wysłana: 24 Mar 2008 18:55:51
Odpowiedz 
Zapomniałam dopisać "Power Rangers" - wszystkie serie. A miały być na pierwszym miejscu!
 Strona:  ««  1  2  3  4  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Najgorsze seriale

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!