USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Uproszczenie polskiego?
 Strona:  1  2  3  4  »» 
Autor Wiadomość
Slovaak
Użytkownik
#1 - Wysłana: 27 Maj 2009 15:08:10 - Edytowany przez: Slovaak
Odpowiedz 
Eviva
Użytkownik
#2 - Wysłana: 27 Maj 2009 15:13:23
Odpowiedz 
A ja uważam, że to bzdura nad bzdurami. Co za pomysł! dlatego, że sie leniom nie chce uczyć? to może uprośćmy matematyke wyłącznie do tabliczki mnożenia, a historię do oredzi Kaczyńskiego?!
Slovaak
Użytkownik
#3 - Wysłana: 27 Maj 2009 15:15:01
Odpowiedz 
Co za porównanie. Jakie korzyści masz z pisania przez ó czy u? Może żeby było trudniej wymyślimy długie a? i średnie t?
Eviva
Użytkownik
#4 - Wysłana: 27 Maj 2009 15:23:25
Odpowiedz 
Może taka korzyść, że patrze na ortografię wypowiedzi i od razu widze, czy mam doczynienia z człowiekiem wykształconym, czy z nieukiem. Poza tym żaden kraj nie robi takich hopków, tylko w Polsce internautom odbija, bo nie chciało się uczyć w szkole i sadzą byki.
Darnok
Użytkownik
#5 - Wysłana: 27 Maj 2009 15:28:45 - Edytowany przez: Darnok
Odpowiedz 
Debilizm nad debilizmami.
Może od razu wprowadzimy klingoński?
Jeżeli ktoś wprowadzi te nowe zasady, to na pewno nie będę z nich korzystał. Język to spadek po naszych przodkach, a nie zabawka. Zresztą nie widzę sensu zmian, przecież nasz język daje sobie radę, a to, że jest trudny- jeżeli ktoś na prawdę chce się go nauczyć, to się nauczy.
Jeżeli robimy ustępstwa dla gimnazjalistów, to zróbmy też ustępstwa dla różowych blachar i pishhmy qul i jAk NaM SiEEEEE KCe :*:*:*:*:*:*!!!!!!!!!!
szwagier
Użytkownik
#6 - Wysłana: 27 Maj 2009 15:36:52
Odpowiedz 
Eviva
Święte słowa. Krew mnie zalewa jak ktoś kaleczy język. A polski się tym różni od innych, że jest tak rozbudowany, a przez to piękny.
Slovaak
Użytkownik
#7 - Wysłana: 27 Maj 2009 15:39:30
Odpowiedz 
Eviva

Może taka korzyść, że patrze na ortografię wypowiedzi i od razu widze, czy mam doczynienia z człowiekiem wykształconym, czy z nieukiem.

O i właśnie o tym chciałem napisać. Że dziś ortografia służy jedynie temu by jeden debil wypominał błędy drugiemu debilowi. I to jeszcze najczęściej w bardzo chamskiej formie. Wchodzi taki mądrala na forum pisze w wątku jakie błędy autor poprzedniego postu zrobił zamiast sie merytorycznie wypowiedzieć na temat a błędy co najwyżej przypomnieć przy okazji.


Darnok

to zróbmy też ustępstwa dla różowych blachar

Tak, to może skoro są dopłaty dla rolników z unii to może zalegalizujmy morderstwa? Takie właśnie debilne argumenty niektórzy mają.


Język to spadek po naszych przodkach

To jak tak bardzo ci na tym zależy to czemu siedzisz przed komputerem? Czy komputer jest spadkiem po przodkach? Nie. Jest szatańskim wynalazkiem by ułatwić sobie życie.


Naszym przodkom język służył do komunikacji, żeby jeden wieśniak rozumiał drugiego, a dziś zrobiono z tego jeden wielki zbiór zasad.
Domko
Użytkownik
#8 - Wysłana: 27 Maj 2009 16:08:45
Odpowiedz 
Zdecydowanie jestem przeciw. A czemu, to myślę, że wyjaśnili przedmówcy.
szwagier
Użytkownik
#9 - Wysłana: 27 Maj 2009 16:19:56
Odpowiedz 
O i właśnie o tym chciałem napisać. Że dziś ortografia służy jedynie temu by jeden debil wypominał błędy drugiemu debilowi. I to jeszcze najczęściej w bardzo chamskiej formie. Wchodzi taki mądrala na forum pisze w wątku jakie błędy autor poprzedniego postu zrobił zamiast sie merytorycznie wypowiedzieć na temat a błędy co najwyżej przypomnieć przy okazji.

Człowiek wykształcony, szanujący swojego rozmówcę, dyskutuje z nim na poziomie, co tyczy się także w jaki sposób pisze i używa języka. Upraszczanie wszytkiego jest przerażające, niedługo ludzie przestaną myśleć.

To jak tak bardzo ci na tym zależy to czemu siedzisz przed komputerem? Czy komputer jest spadkiem po przodkach? Nie. Jest szatańskim wynalazkiem by ułatwić sobie życie.

Mi zależy. Interesuje mnie historia i dzieje naszego kraju, tak samo dokonania naszych przodków i poświęcenia. Język jest jednym z dokonań, którym możemy się pochwalić, ponieważ wyróżnia się na tle innych.
Komputer jest moim narzędziem do tego co tworzę, co na związek właśnie z historią.
Darnok
Użytkownik
#10 - Wysłana: 27 Maj 2009 16:22:04 - Edytowany przez: Darnok
Odpowiedz 
To jak tak bardzo ci na tym zależy to czemu siedzisz przed komputerem? Czy komputer jest spadkiem po przodkach? Nie. Jest szatańskim wynalazkiem by ułatwić sobie życie.
Jest spadkiem po naszych przodkach. Niektórzy przypłacili życiem walkę z kościołem, co w końcu przyspieszyło rozwój techniki. Idąc twoim tokiem myślenia, to po przodkach nie mamy nic, no bo przecież pieczenie chleba musieli wymyślić twoi rówieśnicy...
Tak, to może skoro są dopłaty dla rolników z unii to może zalegalizujmy morderstwa? Takie właśnie debilne argumenty niektórzy mają.

Przecież w końcu upraszczając nasz język tak, by zrozumiał go chłop lub chłopka (czyli umysł blachary) dojdziemy do języka pokemonów. Widocznie nie załapałeś.
Maura
Użytkownik
#11 - Wysłana: 27 Maj 2009 16:34:33 - Edytowany przez: Maura
Odpowiedz 
Tradycyjne zasady wzięły się z różnic w wymowie. Tylko, że wymowa ma coraz mniejsze znaczenie - wielu osobom całkiem obojętne czy w danym słowie zwykle brzmiało gardłowe "h", czy raczej płytkie "ch".
Jeśli to się gubi, po co inna pisownia?
Slovaak
Użytkownik
#12 - Wysłana: 27 Maj 2009 16:36:49
Odpowiedz 
Idąc twoim tokiem myślenia, to po przodkach nie mamy nic, no bo przecież pieczenie chleba musieli wymyślić twoi rówieśnicy...

A idąc Twoim po przodkach mamy wszystko i nic nie wolno nam zmieniać. Tylko ciekawe dlaczego nasi przodkowie mogli coś zmieniać a już nam nie wolno? Bo przecież zdajesz sobie sprawę że jeszcze mój czy Twój dziadek czytając książkę 100 lat temu czytał ją w nieco innym języku niż dziś mamy, wielu słów się już nie używa, wiele ma inne znaczenie, doszły nowe słowa. Dlaczego ewolucja języka miałaby się nagle zatrzymać?


Przecież w końcu upraszczając nasz język tak, by zrozumiał go chłop lub chłopka (czyli umysł blachary) dojdziemy do języka pokemonów. Widocznie nie załapałeś.

No, dając dopłaty rolnikom niedługo dojdziemy do tego że nikt nie będzie nic robił a każdemu będzie trzeba dać kasę.
Darnok
Użytkownik
#13 - Wysłana: 27 Maj 2009 17:07:32 - Edytowany przez: Darnok
Odpowiedz 

A idąc Twoim po przodkach mamy wszystko i nic nie wolno nam zmieniać. Tylko ciekawe dlaczego nasi przodkowie mogli coś zmieniać a już nam nie wolno? Bo przecież zdajesz sobie sprawę że jeszcze mój czy Twój dziadek czytając książkę 100 lat temu czytał ją w nieco innym języku niż dziś mamy, wielu słów się już nie używa, wiele ma inne znaczenie, doszły nowe słowa. Dlaczego ewolucja języka miałaby się nagle zatrzymać?


Ewolucja języka nie zatrzymuje się. Co innego zmienić zasady pisowni, które kształtowały się przez setki lat w jeden dzień, a co innego dopisywać lub zmieniać pojedyncze zasady na przestrzeni wieków.

Degradując język zatrzymalibyśmy ewolucję.
Slovaak
Użytkownik
#14 - Wysłana: 27 Maj 2009 17:10:51 - Edytowany przez: Slovaak
Odpowiedz 
Czy wzgląd na przeszłość to jedyny powód utrzymywania u i ó?


EDYCJA:
Jest spadkiem po naszych przodkach. Niektórzy przypłacili życiem walkę z kościołem, co w końcu przyspieszyło rozwój techniki.

Widzisz, ułatwienia sobie życia też jest spadkiem po naszych przodkach. Weźmy np. samochód, dlaczego go wymyślono? No bo nasi przodkowie chcieli sobie ułatwić życie i nie przemierzać na piechotę dziesiątków kilometrów. Dlaczego nasi przodkowie nie mieli wtedy szacunku dla swoich przodków/dla naszych dalszych przodków? od tysięcy lat człowiek chodził piechotą lub do transportu używał zwierząt a nasi przodkowie zwyczajnie doszli do wniosku że nie dla tradycji się żyje.

Samochód przecież nie wyszedł we wszystkich kategoriach ludzkości na zdrowie, jest ułatwieniem w podróżowaniu ale przyczynia się do spadku sprawności fizycznej. Tam gdzie wygoda tam i zazwyczaj otyłość ale mimo wszystko człowiek chce ułatwiać sobie życie i olewać tradycję.

Jeśli wiec utrzymywanie ortografii ma uzasadnienie tylko i wyłącznie w tradycji to mnie to nie przekonuje. Język służy do komunikacji a nie żeby sobie życie utrudniać.
Sh1eldeR
Użytkownik
#15 - Wysłana: 27 Maj 2009 17:58:01
Odpowiedz 
Ja tam jestem za uproszczeniem, mimo że z polskim wielkich problemów nie mam (a nawet zajmuję się copywritingiem, choć na pewno nie jestem w tej dziedzinie prawdziwym profesjonalistą). Nasz język jest niepotrzebnie trudny i zupełnie niepotrzebnie sprawia ludziom problemy.

Ujednolicenie pisowni "ó" czy "h" nie odebrałoby językowi piękna. Obecnie nawet wymawia się te litery praktycznie tak samo. Są redundantne, a osobiście uważam, że minimalizm jest piękny (o ile stosowanie się do niego nie powoduje obcięcia ważnych funkcji).

I reforma języka to nie jest coś bezprecedensowego. W Niemczech takie coś jest na porządku dziennym i -- choć nie lubię jego brzmienia -- muszę przyznać, że jest bardziej logiczny od naszego i nie zawiera tylu mało sensownych wyjątków.
Eviva
Użytkownik
#16 - Wysłana: 27 Maj 2009 18:09:19
Odpowiedz 
Świetnie. Czy wiecie, drodzy zwolennicy uproszczenia, że powtarzacie niemal dosłownie poglady niejakiego Mao? tylko że on poszedł jeszcze dalej, twierdził np, ze lekarzom nie sa potrzebne dyplomy, bo w końcu liczy się człowiek, nie papierki. Moze i my to wprowadźmy? Może jeszcze lepiej, zrównajmy wszystkie prawa jazdy, bo to za wielkie utrudnieni, te cztery literki. A potem wogóle zlikwidujmy, skoro tak wszystko mamy upraszczać.
Jestem Polką i cenię to, co polskie, również nasza ortografię. Za możliwość mówienia i pisania po polsku ludzie ginęli tysiącami, a idąc Waszym tokiem myślenia prościej by było nie robić sobie trudności. Jednak jeśli męczyli się dla Was, to faktycznie, nie było warto.
Eviva
Użytkownik
#17 - Wysłana: 27 Maj 2009 18:20:31
Odpowiedz 
Postanowiłam tez zamieścić tu ten wiersz, choć nie łudze się, że cokolwiek z niego zrozumiecie.

Andrzej Waligórski: List w sprawie polonistów

Polonista to nie zawód, lecz hobby,
Polonistą być - nie życzę nikomu.
Polonista po godzinach nie dorobi,
Choćby zabrał robotę do domu.
Polonista nie wędruje po mieszkaniach,
Nie odzywa się wchodząc ze dworu:
- Bardzo ładnie rozbieram zdania,
Czy jest jakieś stare zdanie do rozbioru?
Choćby szukał, racji i pretekstów
I tak zawsze pozostanie na uboczu -
Mniej się ceni analizę tekstu
Od banalnej analizy moczu...
Cera blada, na portkach łaty,
Rozmaite braki w kondycji,
Oświeceniem nie oświecisz sobie chaty,
Pozytywizm nie poprawi twej pozycji.
Poloniście sterczą chude żebra
Jak sztachety mizernego płotu,
Gdy się jeden raz u Zuzi rozebrał,
To się składał z orzeczenia i z podmiotu.
A jak inny zleciał kiedyś z ławki,
Bo był gapa wyjątkowa i niezguła,
To zostały zeń cztery przydawki,
Dwa zaimki i partykuła...
Polonista, niepoprawny romantyk,
Nie największym się cieszy mirem,
Ale ja mu - laury i akanty,
Ale ja mu - kadzidło i mirrę!
Ale ja go całuję w ramię,
Ale ja go podziwiam i cenię,
A ty przed nim na kolana, chamie,
Cały w złocie i volkswagenie!
Bo jeżeli jesteś i ja jestem,
To dlatego, że stojący na warcie
Polonista znużonym gestem
Kartki książek wertował uparcie
Za kajzera i za Hitlera,
I za cara, i za innych carów paru,
I dlatego właśnie nie umiera
Coś ważnego, co nazywa się Naród.
Więc zamieszczam na końcu listu
Ja, satyryk, błazen i ladaco,
Zdanie proste: - Kocham polonistów!
Rozwinięcie zdania: -
... bo jest za co!
Madame Picard
Moderator
#18 - Wysłana: 27 Maj 2009 18:29:35 - Edytowany przez: Madame Picard
Odpowiedz 
Język jest tworem żywym; istnieje tylko w ludzkim działaniu, mówieniu, pisaniu, używaniu. Jeśli jakichś zasad ludzie nie będą stosować, to po prostu one zanikną, i nic tego procesu nie powstrzyma.
Wiele zasad językowych ma swoje uzasadnienie historyczne, odzwierciedla proces kształtowania się języka. Z jednej strony miło by było, żeby język, jakiego używamy, odzwierciedlał ten proces. Z drugiej strony język to nie eksponat w muzeum, ale żywy twór. Ma być przede wszystkim dla ludzi. Wiele niegdyś obowiązujących zasad zresztą się zmienia. (Niedawno zaczęłam czytać wydaną przed wojną wersję "Wicehrabiego de Bragellone" i język tego tłumaczenia tak różnił się od języka używanego dzisiaj, że po jakichś 100 stronach miałam wrażenie, że mnie szlag zaraz trafi. W końcu kupiłam sobie nowszą wersję.)
A mnie osobiście akurat jest obojętne, czy będę pisać róża czy rurza; nie mam najmniejszych problemów z nauczeniem się ortografii.
A tak poza tym, to chyba bardziej przeszkadzają mi błędy stylistyczne niż ortograficzne. Bo w przeciwieństwie do tych drugich na ogół uniemożliwiają zrozumienie, o co delikwentowi chodzi. Co mi z tego, że dostaję pracę licencjacką bez błędów ortograficznych, skoro delikwent nie ma elementarnej umiejętności wyrażenia swoich myśli w tekście pisanym...
Eviva
Użytkownik
#19 - Wysłana: 27 Maj 2009 18:37:19
Odpowiedz 
Madame Picard

A gdyby ta praca była pełna błędów ortograficznych, zaliczyłabyś ją?
Slovaak
Użytkownik
#20 - Wysłana: 27 Maj 2009 18:45:23
Odpowiedz 
Eviva


Mao? tylko że on poszedł jeszcze dalej, twierdził np, ze lekarzom nie sa potrzebne dyplomy, bo w końcu liczy się człowiek, nie papierki. Moze i my to wprowadźmy?

A wiesz że to by było dobre u nas? Moja mama poszła ostatnio do lekarza coś tam ją bolało, to lekarz zbadał wypisał receptę i na tym chciał skończyć a moja mama że jeszcze ją noga boli a lekarz na to że dziś leczymy co innego, na nogę proszę się zarejestrować jeszcze raz. :] Mają dyplomy bo chcą pozycji i pieniędzy a nie ludzi leczyć.


Może jeszcze lepiej, zrównajmy wszystkie prawa jazdy, bo to za wielkie utrudnieni, te cztery literki. A potem wogóle zlikwidujmy, skoro tak wszystko mamy upraszczać.

Nie wiem czy widzisz jakie bezsensowne argumenty podajesz. Różne prawa jazdy mają swoje logiczne uzasadnienie, inaczej prowadzi się Corsę a inaczej tira z "ryjem" i naczepą, a jeszcze inaczej autobus.
Eviva
Użytkownik
#21 - Wysłana: 27 Maj 2009 18:48:57 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Slovaak
[i]inaczej prowadzi się Corsę a inaczej tira z "ryjem" i naczepą, a jeszcze inaczej autobus.

No to co? Wiele słów tez się inaczej pisze. I jeśli komuś obojetne, czy siedzi w rurze, czy sadzi róże, to dostaję gorszej wysypki nerwowej niż policjant na widok niewłaściwiego prawa jazdy.
A co do lekarzy - fakt, jakby Twoja mama poszła do znachora, wyleczyłby ją od razu ze wszystkiego. Czemu więc nie poszła?
Slovaak
Użytkownik
#22 - Wysłana: 27 Maj 2009 18:57:50
Odpowiedz 
Eviva

No to co? Wiele słów tez się inaczej pisze.

I tylko pisze, ich znaczenie i wymowa pozostają takie same. Pisanie dla pisania nie ma sensu w przeciwieństwie do różnych praw jazdy dających prawo kierowania znacznie różniącymi się pojazdami.


A co do lekarzy - fakt, jakby Twoja mama poszła do znachora, wyleczyłby ją od razu ze wszystkiego. Czemu więc nie poszła?

Chyba nie rozumiesz, to nie był lekarz którego specjalność nie obejmowała bólu w nodze, tylko że podczas tej wizyty leczył coś innego.

Dlaczego nie poszła do znachora? Może dlatego że wierzymy w chemie a nie czary.
Eviva
Użytkownik
#23 - Wysłana: 27 Maj 2009 19:08:20
Odpowiedz 
Slovaak

Nie będe z Tobą dyskutować. Miałam rację - nic nie pojąłeś z zamieszczonego wiersza. Ale to było do przewidzenia.
Natomiast wypowiedź Madame Picard bardzo mnie rozczarowała. Spodziewałam się po niej czegoś więcej, jakichś szerszych horyzontów. Widać znowu się pomyliłam.
Poklok
Użytkownik
#24 - Wysłana: 27 Maj 2009 19:11:08
Odpowiedz 
Z jednej strony to prawda, że wiele zasad polskiej ortografii to relikty przeszłości, nie mające żadnego uzasadnienia. Gdyby spojrzeć na to okiem postronnego obserwatora, to trudno byłoby znaleźć powód na utrzymywanie podziału na np. "u" i "ó". Język się upraszcza, czy nam to się podoba, czy nie, i choć nie zawsze jest to proces pozytywny, to utrzymywanie na siłę starych zasad też niekoniecznie jest dobre. Np. przy reformie pisma w Niemczech też było dużo kontrowersji, ale teraz widać, że było to dobre posunięcie.

Inna sprawa, że racjonalne argumenty to jedno, a siła przyzwyczajeń drugie. Czułbym się co najmniej nieswojo, gdyby za poprawną pisownię uznano "żekę". Pewnie prędzej czy później bym się przestawił, ale niesmak by był. Zresztą patrząc na to, jakie byki stawiają gimnazjaliści, można mieć wątpliwości, czy jakakolwiek reforma im pomoże. W końcu język polski to nie fizyka kwantowa, trochę treningu i wysiłku wystarczy, by operować nim bez większych byków. Uproszczenie pisowni niewiele pomoże, gdy sprawność językowa uczniów jest tak niska.

Eviva

To prawda, że ciężkie jest życie polonisty. Mam kilku w rodzinie. Nie dość, że praca ciężka i kiepsko płatna - nawet, jeśli się nie utknęło w szkole - to jeszcze nawet zrelaksować się nad książką nie bardzo mogą. Ciągle tylko: "kto tak zapisał dialogi?!", "to powinno być pisane razem" itd.
Eviva
Użytkownik
#25 - Wysłana: 27 Maj 2009 19:15:04
Odpowiedz 
Poklok

Widzisz, chodzi mi o to, ze jeśli zaczniemy wyzbywać się tak ochoczo tego, co polskie, w końcu nie zostanie nam nic. Dzieci we Wrześni ciężko zapłaciły za bunt przeciw odmawianiu pacierza po niemiecku - a niedaleko od zmiany odrtografii na łatwiejszą do zmiany języka na popularniejszy - bo po co ludzie mają się w przyszłości męczyć nauką angielskiego jako języka obcego?
Delta
Użytkownik
#26 - Wysłana: 27 Maj 2009 19:15:10
Odpowiedz 
Slovaak
Nie wiem czy widzisz jakie bezsensowne argumenty podajesz. Różne prawa jazdy mają swoje logiczne uzasadnienie, inaczej prowadzi się Corsę a inaczej tira z "ryjem" i naczepą, a jeszcze inaczej autobus.

Ale i tira i osobówkę można nauczyć się prowadzić, a posiadanie prawa jazdy nie zwiększy/zmniejszy umiejętności, w końcu 99% wypadków powodują ludzie z... prawem jazdy.

A wracając do tematu, ja jestem przeciw upraszczającym zmianom przede wszystkim z przyzwyczajenia. Nie mam nic do ludzi robiących błędy ortograficzne, mi się też zdarza, chociaż głównie z gapiostwa, ale jakoś źle mi się czyta tekst z błędami ortograficznymi. I nie wyobrażam sobie takiego tekstu w np. książce, straciłaby urok.
Poza tym są słowa, z którymi byłby kłopot np. "może" i "morze" -dwa słowa określające dwie skrajnie różne rzeczy. Jedyna różnica to odpowiednie "ż/rz". Czyli ortografia nie tylko utrudnia życie, czasem może je ułatwić. Jest też kwestia przyzwyczajenia -wprowadzone na siłę zmiany spowodują masową ilość błędów w pisanym tekście, bo ludzie odruchowo będą pisać tak jak teraz jest poprawnie. IMHO język ewoluuje i powinien ewoluować bo inaczej staje się martwy, ale nie powinna to być ewolucja na przymus, tylko dlatego, że drobny odsetek ludzi ma kłopot z nauczeniem się poprawnie pisać. Są osoby, które rzeczywiście cierpią na dysleksję i są usprawiedliwione, ale jest to drobny odsetek całego społeczeństwa, bo cudowny wysyp dyslektyków miał u nas miejsce dopiero parę lat temu. Wcześniej dysleksja była niemal niezauważalna i jakoś miliony osób pokończyły szkoły w czasach, gdy za dwa-trzy błędy dostawało się ocenę niedostateczną bez względu na poprawność napisanej odpowiedzi (sam doświadczyłem końcówki takiego systemu szkolnictwa i to nie tylko na polskim, ale na wszystkich przedmiotach z matematyką włącznie -do dziś pamiętam jak nauczycielka w pierwszej czy drugiej klasie podstawówki nastawiała niedostatecznych przy sprawdzaniu zadania domowego, bo większość klasy napisała "który" przez "u". Każdy dostał dwóję i napisane na czerwono słowo "który" na szerokość obu kartek zeszytu I metoda była skuteczna -w życiu nie napiszę "który" przez "u", tak jak definicję funkcji wyklepię z pamięci obudzony w środku nocy. ).
Eviva
Użytkownik
#27 - Wysłana: 27 Maj 2009 19:17:06
Odpowiedz 
Delta

Ale teraz tak nie można, bo się dzieciątko zestresuje....
Sh1eldeR
Użytkownik
#28 - Wysłana: 27 Maj 2009 19:25:03
Odpowiedz 
Eviva
Nie mówimy przecież o zrezygnowaniu z języka polskiego, tylko o wprowadzeniu zmian -- uproszczeń. Zmiany w języku są czymś normalnym. Ludzie ginęli tysiącami za język polski, który wyglądał nieco inaczej niż obecnie. Wciąż jednak był to nasz własny język polski. Ginęli zresztą nie tylko za to -- za całą polską kulturę. Nawet nasza literatura to nie tylko słowa napisane w naszym języku -- to również myśli, fabuła, bohaterowie itd.

Nie wiem czemu wyjechałaś z tym prawem jazdy i dyplomami dla lekarzy. To są zupełnie inne rzeczy i nie muszę Ci chyba tłumaczyć różnic. Kierowcy muszą umieć jako tako jeździć, bo spowodują wypadek -- potencjalnie tragiczny w skutkach. Zrezygnowanie z egzaminu na prawko to coś zupełnie innego niż reforma języka. Bardziej można to porównać do rezygnacji z egzaminu maturalnego z Polaka, choć prawo jazdy ma dużo bardziej krytyczne znaczenie. Jednak zdecydowaną większość ludzi kaleczących ortografię, czy gramatykę da się zrozumieć. Kierowca nie umiejący jeździć daleko nie zajedzie, a na pewno nie zrobi tego bezpiecznie. Zdecydowanie mniej niebezpieczne jest napisanie "u" zamiast "ó".


Jeśli mielibyśmy uczynić Twoje porównanie adekwatnym, to ustawa samochodowa musiałaby np. sprawić, że nagle wszystkie samochody będą miały automatyczne skrzynie biegów. Wtedy na egzaminie na prawo jazdy zmiana biegów nie byłaby wymagana (odpadłoby również korzystanie ze sprzęgła, co wielu początkującym sprawia problemy). To jest właściwa analogia, choć być może wprowadzenie takich przepisów byłoby jeszcze trudniejsze niż reforma języka.

Naturalnie reforma uraziłaby purystów językowych, ale na szczęście nie jest ich zbyt wielu, a poza tym rzeczywista krzywda nikomu by się nie stała.

Muszę przyznać, że dla mnie osobiście nowa pisownia wygląda koszmarnie i strasznie daje po oczach, ale to już jest subiektywna opinia, nie poparta logiką.
Eviva
Użytkownik
#29 - Wysłana: 27 Maj 2009 19:38:35
Odpowiedz 
Sh1eldeR
Nie mówimy przecież o zrezygnowaniu z języka polskiego

Na razie.

tylko o wprowadzeniu zmian -- uproszczeń.

Miłe złego początki.

Nie wiem czemu wyjechałaś z tym prawem jazdy i dyplomami dla lekarzy. To są zupełnie inne rzeczy

Nie są różne. I tu, i tu chodzi o ułatwienie życia niedoukom.
Slovaak
Użytkownik
#30 - Wysłana: 27 Maj 2009 19:42:18
Odpowiedz 
to ustawa samochodowa musiałaby np. sprawić, że nagle wszystkie samochody będą miały automatyczne skrzynie biegów.

Ale pomimo że na ulicy każdy samochód miałby automatyczną to na egzaminie mimo wszystko trzeba by było pokazać że potrafi sie używać ręcznej. A tak, dla tradycji.

I właśnie dlatego jest to bez sensu.

A jeszcze lepsze jest to że tata opowiadał mi jak jeździł 25 lat temu ciężarówką w wojsku i zmienić bieg to nie było tak prosto jak dziś... i co? Też powinniśmy się tego uczyć dla tradycji? Eviva?
 Strona:  1  2  3  4  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Uproszczenie polskiego?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!