USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Piszczałka i Wilki czyli horrory dla dzieci .
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
reyden
Użytkownik
#1 - Wysłana: 25 Kwi 2009 21:03:09
Pamięta ktoś słynnego diabła Piszczałkę albo Wilki z Akademii Pana Kleksa ( tutaj fragment z muzyką zespołu TSA ) .

Nie wiem po czym miało się bardziej zrytą psychikę - po diable czy po wilkach .

W ogóle takie sceny w filmach dla dzieci to było przegięcie ; dziś to by nie przeszło .
Eviva
Użytkownik
#2 - Wysłana: 25 Kwi 2009 21:08:47
reyden
dziś to by nie przeszło

Poogladaj japońskie i pseudojapońskie kreskówki - to, co tak sie dzieciom serwuje, jest jeszcze gorsze.
Delta
Użytkownik
#3 - Wysłana: 25 Kwi 2009 21:11:21
reyden
Nie wiem po czym miało się bardziej zrytą psychikę - po diable czy po wilkach .
W ogóle takie sceny w filmach dla dzieci to było przegięcie ; dziś to by nie przeszło .


Natknąłem się kiedyś na Youtube na fragment tego serialu o tym diable i zdziwiło mnie, że tyle było komentarzy o tym jak to dzieci się go bały. Oglądałem ten serial o tym diable jak miałem parę lat (coś koło 7) i jakoś nie pamiętam bym się go bał. Za to wilków nie pamiętam, może dlatego, że nigdy nie przepadałem za Kleksem.
kanna
Użytkownik
#4 - Wysłana: 25 Kwi 2009 21:13:46
Pamietam Wilki, diabła gorzej. Ale najbardziej , to się bałam Boki z Muminków - pewnie dlatego też, że nie wiedziałam do konca, co to w sumie jest.
Eviva
Użytkownik
#5 - Wysłana: 25 Kwi 2009 21:15:14 - Edytowany przez: Eviva
kanna

Ja bałam się okropnie ożywających posągów z francuskiej kreskówki "Pasterka i kominiarczyk". Miałam po tym, zresztą bardzo ładnym filmie koszmary i przez jakiś czas bałam się nawet pomnika Szopena z Łazienek.
Delta
Użytkownik
#6 - Wysłana: 25 Kwi 2009 21:19:30
kanna
to się bałam Boki z Muminków

Muminki -obok Kubusia Puchatka, Żwirka i Muchomorka i Coralgola najbardziej znienawidzona przeze mnie bajka.
Eviva
Użytkownik
#7 - Wysłana: 25 Kwi 2009 21:21:00
Delta

Hehe, no to masz rys wspólny z Agnieszką Osiecka, która mówiła , że "Muminki-skurwysynki bardzo wredne są".
Delta
Użytkownik
#8 - Wysłana: 25 Kwi 2009 21:23:07 - Edytowany przez: Delta
Eviva
Hehe, no to masz rys wspólny z Agnieszką Osiecka

Przynajmniej znalazłem się w dobrym towarzystwie.

która mówiła , że "Muminki-skurwysynki bardzo wredne są".

Nie wiem czy wredne, ale mdłe do bólu (IMHO).
The_D
Użytkownik
#9 - Wysłana: 25 Kwi 2009 22:39:11
Wilków bałem się jak nie wiem co, Buki trochę mniej. Piszczałkę też oglądałem, ale pamiętam z filmu tylko tekst ja kudłaty durnowaty reperuję stare graty. Strachu nie pamiętam, a podobno adrenalina wspomaga zapamiętywanie, więc raczej się nie bałem.
Doctor_Who
Użytkownik
#10 - Wysłana: 25 Kwi 2009 23:21:54
Piszczałki się nie bałem (niby czego?), Wilki z Kleksa mnie fascynowały. Ale czego się spodziewać po kimś, kto po raz pierwszy oglądał ''Aliensów'' na VHSie we wczesnej podstawówce.

Buki mi zawsze żal było... to bardzo smutna postać.
Sh1eldeR
Użytkownik
#11 - Wysłana: 26 Kwi 2009 13:55:39
Diabeł był okropny! Panicznie się go bałem, dosłownie zakrywałem oczy gdy tylko pojawiał się na ekranie! Co prawda miałem wtedy jakieś 5 lat, ale szok był to potężny...

Wilków chyba nie pamiętam z tego okresu, choć klip nie tak dawno widziałem -- TSA to jeden z moich ulubionych zespołów.

Powiem Wam, że mnie bardzo dziwi, jakie to rzeczy pokazują dzieciom. Już jak byłem mały to wydawały mi się strasznie dziwne, ale dzisiaj jestem już od jakiegoś czasu dorosły i widzę, że oni naprawdę przesadzali. Akademia Pana Kleksa... strasznie banioryjna! Co tam się wyrabiało? Burza w szklance, czy jak to było? Przecież to bez sensu. Jak sobie to teraz wyobrażam to jest mi dziwnie. I wtedy też było.

Albo niektóre bajki Disney'a. Widziałem ostatnio fragment starego Kaczora Donalda. To jest tak dziwnie rysowane, dziwnie animowane i on tak dziwnie mówi... Pamiętam dokładnie, że gdy oglądałem te bajki będąc dzieckiem to wydawały mi się takie jakieś ciężkie, ale teraz to już po prostu kosmos. Jakby mi dziecko (którego nie mam, żeby nie było) powiedziało, że tych bajek nie lubi, to nigdy bym mu ich nie puszczał bo doskonale bym to rozumiał.

Nie wiem, mi to jakoś dziwnie wjeżdża na psychikę i nie jest tak, że to mi się teraz tak wydaje, a jak byłem dzieckiem to wszystko było ok -- dokładnie pamiętam, jak było i jak mnie to męczyło. Tego kaczora Donalda widziałem teraz z bratem i on też stwierdził, że to jest okropne.

Jakoś nie było takich problemów z Tomem i Jerrym, misiem Yogim, czy nawet Wredniakiem i Bałwanem w latających maszynach. Taki Król Lew też był w porządku (a też jest z Disneya), ale te starsze bajki były po prostu porąbane, moim skromnym zdaniem.
Eviva
Użytkownik
#12 - Wysłana: 26 Kwi 2009 14:27:15
Sh1eldeR

Zaszło tu pewne nieporozumienie. Zarówno Kaczor Donald, jak i Mickey Mouse nie były w zasadzie adtresowane do dzieci, a powstawały jako dodatki do "normalnych" filmów dla dorosłych - taki początek, żeby spóźnialscy nie psuli filmu innym widzom. Dla dzieci była Królewna Śnieżka i takie tam - pamiętam, że mnie się najbardziej podobała Zła Królowa.
Doctor_Who
Użytkownik
#13 - Wysłana: 26 Kwi 2009 14:42:53 - Edytowany przez: Doctor_Who
Sh1eldeR

To chyba ja jestem schizolem pogiętym na maksa, skoro te wszystkie stare bajki z ich ''banioryjnością'' mi się podobały .

Ale tak naprawdę, to bajki dla dzieci były właśnie krwawe i okrutne od zarania. Poczytajcie stare oryginalne baśnie Grimm, albo zbiory baśni ludowych - tam to się makabra dzieje, nie w Pokemonach .
Eviva
Użytkownik
#14 - Wysłana: 26 Kwi 2009 14:44:58
Doctor_Who

Bez przesady, w Pokemonach też dzieją się paskudne rzeczy - co nie zmienia poruszonego przez ciebie faktu, że te stare bajki wg mnie dla dzieci zupełnie się nie nadawały.
Doctor_Who
Użytkownik
#15 - Wysłana: 26 Kwi 2009 14:48:11
Wilki widziałem chyba w zerówce w kinie - od razu ich niepowstrzymana siła zrobiła na mnie wrażenie. Kilka lat później podobne wrażenie zrobił na mnie... Borg .

stare bajki wg mnie dla dzieci zupełnie się nie nadawały.

Uważam wręcz przeciwnie, to nowe na siłę łagodzone baśnie mi nie podobają się. Dziecko wyczuje każdy fałsz.
Eviva
Użytkownik
#16 - Wysłana: 26 Kwi 2009 14:49:57
Doctor_Who
Dziecko wyczuje każdy fałsz.

Ale moze za to nie będzie miało nocnych koszmarów, to też jest coś warte.
Doctor_Who
Użytkownik
#17 - Wysłana: 26 Kwi 2009 16:17:40
Eviva

Na tych starych ''okropnych'' baśniach wychowały się pokolenia naszych dziadków i pradziadków . Ale co ja będę się wymądrzał, psychol jestem .
Domko
Użytkownik
#18 - Wysłana: 26 Kwi 2009 18:00:07
Ja też się wychowałem na bajkach braci Grimm. Uwielbiałem je - nigdy do mnie nie przemawiał taki np. sentymentalny ton Andersena, tylko właśnie pokręceni bracia Grimm.

Widocznie też jestem psycholem.
Eviva
Użytkownik
#19 - Wysłana: 26 Kwi 2009 18:09:22
Doctor_Who
Domko

A ja nigdy nie lubiłam ani braci Grimm, ani bajek ludowych, za to kochałam Andersena. Nasi dziadkowie nie mieli specjalnego wyboru, ale my go mamy - możemy karmić nasze dzieci makabrą albo nie. Ja bym wolała nie.
Doctor_Who
Użytkownik
#20 - Wysłana: 26 Kwi 2009 18:32:06 - Edytowany przez: Doctor_Who
Eviva

Tylko, że ta ''makabra'' to nieodłączna część świata, w którym żyjemy. Kiedyś zresztą zdaje mi się, baśnie miały inny cel niż dzisiaj. Miały przygotować dzieci i przyswoić im zasady moralne i reguły postępowania w życiu. Pod płaszczykiem różnych wilków, potworów, maszkar, wiedźm, trolli i innych poczwar przekazywano im jak mają się zachować (a wtedy zamiast uczyć się w szkołach i przedszkolach dzieciaki musiały niestety od najmłodszych lat pomagać w pracy rodzicom). Nie rozmawiaj z obcymi, nie zbaczaj ze ścieżki, bo zje cię wilk. Nie chodź w zimie na jezioro, bo porwie cię wodnik.

A jednocześnie mimo tej ''makabry'' zawsze na koniec zło w nich zostawało zwyciężone, a dobro i uczciwy postępek nagradzany. Za kłamstwo, oszustwo chciwość - żaby i jaszczury wychodzące z ust, piorun z nieba, pożarcie przez wilkołaki.

Nasi dziadkowie nie mieli specjalnego wyboru, ale my go mamy

Ale wkrótce możemy go nie mieć, bo stare bajki są łagodzone i przerabiane.

Pamiętam całkiem niedawno, może parę lat temu ''skandal'' jaki wywołało wydanie ''Tomcia Palucha'', gdzie olbrzym podrzyna gardła. A przecież to nie był żaden wymysł wydawcy, tylko prawdziwy tekst baśni!!

Niedługo to pewnie nawet Baby Jagi nie wolno będzie palić w piecu...

Może ja mam zboczone spojrzenie, bo od najmłodszych lat lubiłem straszne historie i to nie tylko baśnie Grimm czy ludowe klechdy, ale i całkiem dorosłe horrory .

Może po prostu mam zryty beret, ale te wszystkie diabły Piszczałki (jak czegoś takiego się bać?? może to to i brzydkie, ale z zachowania takie pocieszne) i armie wilków nie przerażały mnie, tylko fascynowały. A Buka wzbudzała jedynie smutek.
Delta
Użytkownik
#21 - Wysłana: 26 Kwi 2009 20:15:27
Doctor_Who
co ja będę się wymądrzał, psychol jestem
Domko
Widocznie też jestem psycholem.

Ja chyba też, tylko w nieco inną stronę, bo nigdy nie lubiłem bajek Andersena i Grimm, właściwie to były mi obojętne. Za to, o zgrozo Sh1eldeR, uwielbiam kreskówki Donalda.

A tą bajkę znacie? To była pierwsza taśma VHS jaką miałem. I mogłem do obrzydzenia oglądać.
http://www.youtube.com/watch?v=UnU_IxDzPk8
kanna
Użytkownik
#22 - Wysłana: 26 Kwi 2009 20:27:12 - Edytowany przez: kanna
Domko
Widocznie też jestem psycholem.

Niekoniecznie

Baśnie braci Grimm są oparte na oryginalnych wątkach , motywach, były opowiadane wieczorami w domach zwykłych ludzi; przekazywano je od dawien dawna. Bracia Grimm je tylko spisali. Oddają lęki, i nadzieje ludzi - od zawsze, można powiedzieć. Kierują się też prostą, ale dobrze pojęta sprawiedliwością - jak ktos jest niedobry, czeka go kara, czesto bardzo surowa (ale lud od zawsze pragnie krwi i igrzysk, czyż nie?). Przekazują odwieczne archotypy - np. dojrzewanie (jako trudny proces, pełen niebezpieczeństw); przestrzegają przed pokusami, promują uczciwość , szlachetnośc i odwagę.
I ZAWSZE dobrze się kończą.

Opowiastki Andersena nie sa baśniami. To bajki. Andersen zbiera stare motywy i przekształca je na swój sposób, czasem barwny, ale zapomnia o najwazniejszym - baśń powinna dobrze się kończyć, dawać nauke i otuchę.
A dziewczynka z zapałkami zamarza.

Nie znosze Andersena.
Eviva
Użytkownik
#23 - Wysłana: 26 Kwi 2009 20:36:37
kanna
Nie znosze Andersena.

Widocznie go nie rozumiesz. Jego bajki i opowiadania sa prawdziwie magiczne, bo choć często smutno się kończą, to uczą wrażliwości i myślenia o innych.
kanna
Użytkownik
#24 - Wysłana: 26 Kwi 2009 20:49:16
Eviva
Widocznie go nie rozumiesz.

pozwolę sobie mieć inne zdanie na ten temat
Duzo rzeczy mi się podoba, choc ich nie rozumiem. Np. piosenki francuskie

ja nie odbieram magii Andersnowi, mówie tylko, ze jego opowiastki zwykle kończa się źle.
Eviva
Użytkownik
#25 - Wysłana: 26 Kwi 2009 20:52:05
kanna

To prawda. Mimo to ja go uwielbiam. Z punktu widzenia psychologicznego pewnie duuużo to o mnie mówi....
Madame Picard
Moderator
#26 - Wysłana: 26 Kwi 2009 21:20:56 - Edytowany przez: Madame Picard
Nie cierpię baśni Andersena. Jako dziecko dostawałam po nich histerii i nie można mnie było uspokoić . A uraz został mi do dziś.
Eviva
Użytkownik
#27 - Wysłana: 26 Kwi 2009 21:22:37
Madame Picard
kanna

Aha. Czyli że to ze mną jest cos nie tego. Trudno, taka mnie trzeba kochać.
Doctor_Who
Użytkownik
#28 - Wysłana: 26 Kwi 2009 21:33:19
kanna

Oddają lęki, i nadzieje ludzi - od zawsze, można powiedzieć. Kierują się też prostą, ale dobrze pojęta sprawiedliwością - jak ktos jest niedobry, czeka go kara, czesto bardzo surowa

Dokładnie to samo wyżej napisałem, tylko mniej profesjonalnym jezykiem. Jak specjalista przemówi, od razu wszystko wygląda jaśniej .

Eviva
Madame Picard

Opowieści Andersena są piękne i bardzo IMHO poetyckie. Ale wychodzi na to, że to właśnie one są mało odpowiednie dla dzieci, bo nie wszystkie potrafią tę poezję pokochać dla niej samej, a nie dla treści którą niosą.

A i tak wolałem Grimmów .
A jeszcze bardziej swojskie (''cudze chwalicie...'') klechdy ''Przy Kominku'' ''Kwiat paproci'' itp.
Madame Picard
Moderator
#29 - Wysłana: 26 Kwi 2009 21:46:04
Doctor_Who

Jak specjalista przemówi, od razu wszystko wygląda jaśniej .
A jak ktoś by sobie życzył więcej opinii specjalistów, to polecam lekturę książek tego pana:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bruno_Bettelheim
http://www.biblionetka.pl/ks.asp?id=15754
The_D
Użytkownik
#30 - Wysłana: 26 Kwi 2009 23:51:12
ja nie odbieram magii Andersnowi, mówie tylko, ze jego opowiastki zwykle kończa się źle.

Ale jednak Brzydkie Kaczątko zamienia się w łabędzia, a Gerda ostatecznie ratuje Kaja
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Piszczałka i Wilki czyli horrory dla dzieci .

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!