USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Odkrycia astronomiczne
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  »» 
Autor Wiadomość
Sh1eldeR
Użytkownik
#31 - Wysłana: 15 Lut 2011 13:29:03
Odpowiedz 
biter
To lipa z tymi możliwościami obserwacyjnymi :/. Na pocieszenie (?) powiem Ci, że też tak mam, tylko od zachodu. Wschód mam w miarę wolny, choć z tej strony akurat świeci mi miasto. Do niedawna mogłem sobie wynieść teleskop na koniec ulicy, mniej niż 100 metrów (choć przenoszenie Dobsona na tak krótki dystans to też żadna przyjemność...), ale teraz w "moim miejscu" zrobili mi cały rządek lamp. Ja i tak żeruję na rodzicach. Sam mieszkam w środku Poznania, więc możliwości obserwacyjne są zerowe. Rodzice na obrzeżach kilkakrotnie mniejszego miasta, więc jak wpadnę na weekend... Niebawem mają się przeprowadzić jeszcze trochę dalej za miasto, w bardziej dziewiczy pod względem lamp ulicznych teren. I teren większy, więc przy samym domu może będzie 360 stopni. Ale wolę nie zapeszać. Jeszcze tam nie obserwowałem, więc może się okaże, że jednak coś świeci/zasłania. Jak będzie czysto, to chyba się szarpnę na jakieś DUŻE lustro. Bezczelnie czekam sobie na to, co zrobią rodzice , bo jak będę miał patrzeć u siebie w Poznaniu, to chyba jedyną opcją będzie dozbieranie na mój wymarzony teleskop: duży (i drogi jak diabli) Schmidt-Cassegrain. Albo kupno mniejszej wersji, którą miałbym szybciej w zasięgu i na którą nie musiałbym brać kredytu :P. Albo może jakiegoś Maksutova do planet... Dobra, koniec marzeń posiadacza niewielkiego Newtonika.

BTW. oceniałeś poziom ciemności swojego nieba? U mnie przed lampami ulicznymi było od +4 mag gdzieś do +5.2 mag. Ten górny zakres zdarzał się rzadko, może raz czy dwa miałem powietrze czyste jak żyleta. Oprócz lamp, w niewielkiej odległości kopcą mi elektrownie i inne zakłady :/. Te parę dni temu, z lampami, widziałem wyraźnie w zenicie +4.2 mag i prawdopodobnie majaczyła mi +4.65 mag, a nawet 5.1 mag, ale to już zupełnie na skraju widoczności. Ciężko mi powiedzieć, bo znam położenie tych gwiazd, a wzrok trochę szwankuje jak czasem widzi się kątem oka te lampy nieopodal.

Stellarium to świetny program, BTW. Teraz to pewnie i tak nikomu (oprócz prawdziwych astro-amatorów) nie chce się wyjść i patrzeć w niebo. Ale w cieplejsze wieczory... Można nawet wyjść na dwór z laptopem i odpalić tam Stellarium. Dostępny jest tryb nocny, gdzie ekran jest przyciemniony i podświetlony na czerwono, dzięki czemu wzrok nie traci adaptacji gdy patrzymy na ekran. Można porównywać swoje aktualne niebo z tym ze Stellarium. Świetny sposób na naukę gwiazdozbiorów.
biter
Użytkownik
#32 - Wysłana: 15 Lut 2011 16:21:28
Odpowiedz 
Sh1eldeR
U mnie miasto świeci znowu od południa i mam w tamtym kierunku jakieś +4 nie sprawdzałem dokładnie ile, we wszystkich innych kierunkach jest zupełna ciemność, nie licząc okien sąsiadów, na wschodzie mam spokojnie 5.2 osobiście najczęsciej obserwują zachód, teleskop stoi u mnie w pokoju na pierwszym piętrze i w tym kierunku tylko pola, więc zakładam kurtkę (latem oczywiście nie) otwieram okno tak na pół godzinki żeby wyrównała się temperatura i optyka skalibrowała i obserwuję, latem mam zachody wenus i marsa zimą Jowisza, oczywiście księżyc i przepiękne gwiazdy.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#33 - Wysłana: 15 Lut 2011 16:45:58 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Odpowiedz 
http://odkrywcy.pl/kat,111402,title,Najwiekszy-od- czterech-lat-wybuch-na-Sloncu,wid,13134956,wiadomo sc.html?smg4sticaid=6bc99

Największy od czterech lat wybuch na Słońcu

http://forum.astropolis.pl/topic/30689-zorze-polar ne-w-polsce-kiedy/page__st__30

http://www.swpc.noaa.gov/rt_plots/xray_5mBL.html




Rozbłysk klasy X 2.2 z grupy 1158 skierowany ku Ziemi

O godzinie 02:45 CET (15.02.2011) grupa plam słonecznych 1158 wygenerowała rozbłysk klasy X, skierowany w Ziemię. Jest to najsilniejszy rozbłysk dla 24. cyklu aktywności słonecznej. W ciągu kilkudziesięciu najbliższych godzin jest bardzo prawdopodobne zaobserwowanie zórz polarnych z obszaru naszego kraju.

Po naszym wczorajszym artykule, w którym opisaliśmy rozbłysk klasy M z 13 lutego, wydarzyła się seria rozbłysków. Przez caly 14 lutego rejestrowano rozbłyski z aktywnej grupy 1158 skierowane w Ziemię, z których najsilniejszy był siły M 2.2.

Okazało się, że te rozbłyski były jedynie wstępem do znacznie silniejszego wydarzenia, które nastąpiło 15 lutego, o godzinie 02:45 CET. Po raz pierwszy dla 24. cyklu, Słońce wygenerowało rozbłysk klasy X. Co więcej, ten rozbłysk był skierowany ku naszej planecie. Pierwsze zebrane dane sugerują, że ten rozbłysk wywołał koronalny wyrzut masy (CME), również skierowany w Ziemię. Zdjęcia z galerii tego artykułu pokazują stan Słońca w zaledwie siedem minut po maksymalnej fazie rozbłysku.

Wydarzenia z 14 i 15 lutego dają duże szanse na wystąpienie silniejszej zorzy polarnej w ciągu najbliższych 48-60 godzin, widocznej także z Polski. Jest to prawdopodobnie najlepsza szansa od wielu lat na obserwacje tego wyjątkowego zjawiska z terenów naszego kraju.

http://www.swpc.noaa.gov/pmap/gif/pmapN.gif

czyżby powtórka z 2003 ??

http://oen.dydaktyka.agh.edu.pl/dydaktyka/inzynier ia_srodowiska/c_technika_satelitarna/geomagnetyzm/ zorza-bydgoszcz23.jpg

http://www.pta.edu.pl/orion/zapytaj/ziemia/zorza.j pg
Elaan
Użytkownik
#34 - Wysłana: 17 Lut 2011 17:51:47
Odpowiedz 
Kina Orange-IMAX w wprowadzają do swojego repertuaru obraz "Hubble 3D", zawierający trójwymiarowy film z misji serwisowych teleskopu Hubble oraz wspaniałe symulacje trójwymiarowych struktur we Wszechświecie starannie przygotowane w oparciu o obrazy z Teleskopu Hubbla.
Seybr
Użytkownik
#35 - Wysłana: 17 Paź 2012 14:31:32
Odpowiedz 
Coś ciekawego.

http://odkrywcy.pl/kat,111402,title,Najblizsza-nam -druga-Ziemia,wid,15015436,wiadomosc.html?smg4stic aid=6f5c6

Nie wydaje wam się że tym długim lotem, coś wp.pl się przeliczyło ?
Elaan
Użytkownik
#36 - Wysłana: 17 Paź 2012 15:01:51
Odpowiedz 
Seybr:
Nie wydaje wam się że tym długim lotem, coś wp.pl się przeliczyło ?

Nie powinno to być raczej 169 lat?
Jo_anka
Użytkownik
#37 - Wysłana: 17 Paź 2012 15:39:37 - Edytowany przez: Jo_anka
Odpowiedz 
http://wyborcza.pl/1,75248,12684580,Jest_blisko_Zi emi_planeta_wielkosci_Ziemi_.html

Seybr

Cameronowi udało się proroctwo. Teraz do kompletu brakuje tylko Na'vi.

Co prawda by liby dobrze upieczeni... Bo planeta jest niemal przyklejona do słońca B.
reyden
Użytkownik
#38 - Wysłana: 17 Paź 2012 15:44:42
Odpowiedz 
169 lat to by było jak by wahadłowiec poruszał się z prędkością ~7800 km/s .

Wahadłowce osiągają zaledwie ~7,8 km/s , więc w teorii te 169 000 lat jest jak najbardziej prawidłowe .

Poruszająca się z prędkością 17 km/s sonda Voyager dotrze do układu AC za ~74 tyś. lat .

Wspomniana w jednym z komentarzy trylogia Borunia i Trempi o wyprawie do AC , ich statek leciał ponad 100 lat .
Seybr
Użytkownik
#39 - Wysłana: 17 Paź 2012 19:26:59
Odpowiedz 
Jo_anka

Jo_anka:
Co prawda by liby dobrze upieczeni... Bo planeta jest niemal przyklejona do słońca B.

Jeżeli jest jedna planeta, to czemu nie może być ich więcej. Tak czy siak mamy bliskiego sąsiada ;].

reyden

Czyli bez Warp albo czegoś co pozwoli szybko dolecieć ani rusz.
Toudi
Użytkownik
#40 - Wysłana: 18 Paź 2012 09:16:24
Odpowiedz 
Pół C jest chyba osiągalne z punktu widzenia dzisiejszej technologii (w sensie, że gdyby nie koszty, to byśmy sobie już tak latali). Co prawda samo rozpędzanie się do tej prędkości zajęłoby pewno z kilka miesięcy (a potem jeszcze hamowanie), ale gdyby tak ją osiągnąć, to lot do AC to już tylko jakieś 10 lat... A dla załogi pewno mniej.

Zresztą, problemem nie jest i nigdy nie będzie lot. (przesadziłem, bo dla lotów liczących więcej niż 1000 lat, to jednak chyba zawsze będzie) Bo gdyby stworzyć wielopokoleniowe arki, to one kiedyś dolecą i rozprzestrzenią ludzkie geny dalej. Cały problem z dzisiejszego punktu widzenia, to informacja zwrotna. A tej przy dzisiejszej technologii nie będzie.
Bo nawet gdyby lecieć tylko do AC arką, to od wystrzelenia do pierwszej informacji o ewentualnym sukcesie minie przynajmniej 16 lat (10 lat lot + start i hamowanie + czas powrotu sygnału) i to przy wielu założeniach, że damy radę nadać i odebrać sygnał z odległości około 5 lat świetlnych.
Ale gdyby taki lot zakończył się sukcesem to nic z niego nie wróci. Nie wrócą się z tego surowce itp. W najlepszych razie po kolejnych n latach, ktoś wróciłby z próbkami.

A do tego wszystkiego, jest problem z Arką. Bo jeśli już ją poślemy tak daleko, to musi ona mieć plan zapasowy, jak nie będzie w punkcie docelowym świata na którym może zostać, to musi mieć dość zapasów by polecieć dalej (lub wrócić), bądź być wstanie te zapasy zdobyć w układzie do którego się dostała (jeśli choć to tam będzie).

Ale to wszystko i tak nie ma znaczenie, dopóki nie mamy przemysłu orbitalnego. Arki nie wybuduje się na Ziemi. I nie powstanie w kilka dni, ale raczej lat (lotniskowiec buduje się około 4-5 lat, a taka arka na pewno będzie od niego większa). Więc wszystko i tak sprowadza się do podboju naszego układu...
reyden
Użytkownik
#41 - Wysłana: 18 Paź 2012 13:35:38
Odpowiedz 
Przy takich lotach jest jest jeszcze jeden problem - ekspedycja dolatuje do celu a zaastaje tam w pełni rozwiniętą kolonię bo w czasie kiedy lecieli ktoś wynalazł lepszy napęd i kolejna wyprawa dotarła tam błyskawicznie .

Do tego przy 0,5 C dochodzą efekty relatywistyczne .

W praktyce mamy podróż w czasie tyle że w przyszłość .
Q__
Moderator
#42 - Wysłana: 18 Paź 2012 13:49:21 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
reyden

reyden:
W praktyce mamy podróż w czasie

Tego akurat nie da się ominąć przy podróżach na takie dystanse... Jak to wygląda w wypadku efektów relatywistycznych wszyscy - z grubsza - wiemy, natomiast jedyne +/- realne sposoby obejścia tego (Warp, wormhole) oznaczają sztuczki z czasoprzestrzenią (a więc - jak sama nazwa wskazuje - także i z czasem)...
(Są, owszem, snujący nadzieje związane z hiperprzestrzeniami itp., ale to - jeśli w ogóle możliwe, bo spekulacja tu spekulację pogania - oznacza sięganie po jeszcze dalsze, niedostępne, na dziś, empirii, wymiary, wynikłe z hipotez, że - a nuż - jest ich więcej niż cztery - 3 przestrzenne + 1 czasowy. Czyli metody jeszcze egzotyczniejsze.)
Kapitan James Tyberiusz Kirk
Użytkownik
#43 - Wysłana: 18 Paź 2012 15:11:54
Odpowiedz 
Planeta z Alfa Centaurii planują nazwać "Centaurii Prime" :D (każdy obeznany w serialach sci fi załapie o co chodzi)

Ogólnie to planete znamy kilka dni ale naukowcy już twierdzą że jest tam za gorąco by powstało życie (przynajmniej podobne do Ziemskiego). Wiec nie ma sie czym Ekscytowac.. już dosyć blisko nas jest Wenus to i tak ciekawa planeta i wielkością przypomina Ziemie...
Q__
Moderator
#44 - Wysłana: 18 Paź 2012 15:35:55 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Kapitan James Tyberiusz Kirk

Kapitan James Tyberiusz Kirk:
każdy obeznany w serialach sci fi załapie o co chodzi

Skojarzenie oczywiste, jednak... obyczaj nadawania takich nazw jest dalece starszy niż B5 i - w sumie - oznacza nazewnicze pójście na łatwiznę. Centauri Prime, znaczy bowiem - z angielskiego (i łaciny) na nasze - tyle, co "pierwsza (w tym wypadku: pierwsza odkryta) planeta układu (Alfa) Centauri (czyli układu jednej z gwiazd składających się - pozornie - na w/w gwiazdozbiór)".
Kapitan James Tyberiusz Kirk
Użytkownik
#45 - Wysłana: 18 Paź 2012 15:40:23
Odpowiedz 
Q__ w każdym razie "numerowo" planet typu NK-15555 (przypadkowy numer) stał osie troche.. nudne.
Q__
Moderator
#46 - Wysłana: 18 Paź 2012 15:47:26
Odpowiedz 
Kapitan James Tyberiusz Kirk

Zauważ jednak, że nazewnictwo numerowe w astronomii jest stosunkowo świeżej daty, tradycyjna nomenklatura była raczej poetycka wręcz...
Kapitan James Tyberiusz Kirk
Użytkownik
#47 - Wysłana: 18 Paź 2012 16:16:05
Odpowiedz 
Q__:
Zauważ jednak, że nazewnictwo numerowe w astronomii jest stosunkowo świeżej daty, tradycyjna nomenklatura była raczej poetycka wręcz...

Planety układu słonecznego i kilka gwiazd (tych najbardziej wyróżniających sie jak Canis Majoris czy Słońce) to wyjątek.
Q__
Moderator
#48 - Wysłana: 18 Paź 2012 16:21:36
Odpowiedz 
Kapitan James Tyberiusz Kirk

Kapitan James Tyberiusz Kirk:
Canis Majoris czy Słońce) to wyjątek.

Ekhm... Planety (i ich księżyce) ponazywane od mitycznych bogów, gwiazdozbiory (mniejsza o to, że porządkowanie gwiazd w nie wynikało z całkiem błędnych koncepcji budowy Wszechświata) ochrzczone od postaci mitycznych, a potem np. od tarczy Sobieskiego... Wspomniany przez Ciebie Canis, to przecież, po łacinie, "pies" (i to pies związany z określonym mitem)...
Kapitan James Tyberiusz Kirk
Użytkownik
#49 - Wysłana: 18 Paź 2012 17:06:33
Odpowiedz 
Q__ ale chodzi o inne układy planetarne... nie ma chyba planety pozasłonecznej która miała by jakąś "lepsza" nazwę.
Q__
Moderator
#50 - Wysłana: 18 Paź 2012 17:17:04 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Kapitan James Tyberiusz Kirk

Kapitan James Tyberiusz Kirk:
ale chodzi o inne układy planetarne...

Odkrywanie tychże, to - zauważ - kwestia ostatnich lat... (Wolszczan etc.)
Elaan
Użytkownik
#51 - Wysłana: 18 Paź 2012 17:23:54 - Edytowany przez: Elaan
Odpowiedz 
Q__:
Odkrywanie tychże, to - zauważ - kwestia ostatnich lat...

A kto wie, ile odkryć jest jeszcze przed nami.

http://kopalniawiedzy.pl/Teleskop-Kosmiczny-Jamesa -Webba-MIRI-kamera-podczerwien,15792

http://kopalniawiedzy.pl/planeta-okolopodwojna-PH1 -planethunters-org,16805
Kapitan James Tyberiusz Kirk
Użytkownik
#52 - Wysłana: 19 Paź 2012 19:04:33 - Edytowany przez: Kapitan James Tyberiusz Kirk
Odpowiedz 
[url=]http://odkrywcy.pl/kat,111402,title,Planeta- z -czterema-sloncami,wid,15011667,wiadomosc.html[/u rl]

Odkryto planete z 4 gwiazdami... jak myślicie które odkrycie jest większe? (chodzi o planete z alfa centaurii i to)
reyden
Użytkownik
#53 - Wysłana: 19 Paź 2012 21:40:16
Odpowiedz 
Technicznie AC jest układem potrójnym .

Alfa Centauri to 2 gwiazdy zwane różnie - Toliman AB , Rigel Kent AB .

Trzecia gwiazda - czerwony karzeł nazwana Promixma Centauri znajduje się w odległości 15 000 AU od AC i 4.24 ly od Słońca , 0,24 ly bliżej niż AC .

Więc układ poczwórny nie jest aż taki szokujący , nauka od dawna przewidywała takie coś .

W sumie jak dla mnie odkrycie z AC jest większe , PH1 to gazowy gigant wielkości Neptuna , szansa że tam będzie życie jest sporo mniejsza niż przypadku planety z AC .
MarcinK
Użytkownik
#54 - Wysłana: 20 Paź 2012 07:42:28
Odpowiedz 
reyden:
PH1 to gazowy gigant wielkości Neptuna , szansa że tam będzie życie jest sporo mniejsza niż przypadku planety z AC .

Planeta z AC krąży bardzo blisko gwiazdy macierzystej więc jeśli jest tam życie to chyba oparte na krzemie.
Q__
Moderator
#55 - Wysłana: 20 Paź 2012 15:42:19
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
więc jeśli jest tam życie to chyba oparte na krzemie

Jeśli tak, to ciekawe na ile podobne do tego opisywanego przez Lema?

"Słońce zapadało za horyzont. Powierzchnia oceanu drżała; pomykały po niej drobne, sine płomyki. Ogniste chmury bladły i mrok zapadał coraz większy. Pojawiały się słabe, pierwsze gwiazdy. Młody Kralosz zmęczony całodziennymi zajęciami wydostał się właśnie ze swego trzpionu, by zażyć wieczornego spaceru. Nie śpieszył się nigdzie; poruszając miarowo skrzypionami, z rozkoszą wdychał świeże, wonne kłęby rozpalonego amoniaku. Ktoś zbliżał się do niego ledwo widoczny w rosnącej ciemności. Kralosz natężył smęch, lecz dopiero gdy tamten znalazł się tuż, młodzieniec rozpoznał swego przyjaciela.
- Jaki piękny wieczór, nieprawdaż? - rzekł Kralosz. Przyjaciel przestąpił z obojni na obojnię, wychylił się do połowy z ognia i rzekł:
- Istotnie ładny. Salmiak obrodził w tym roku nadzwyczajnie, wiesz?
- A tak, zbiory zapowiadają się doskonałe.
Kralosz pokołysał się leniwie, odwrócił się na brzuch i wytrzeszczając wszystkie wzrocza, zapatrzył się w gwiazdy.
- Wiesz, mój drogi - rzekł po chwili - ilekroć patrzę w nocne niebo, jak teraz, nie mogę się oprzeć przekonaniu, że tam daleko, daleko są inne światy, podobne do naszego, tak samo zamieszkane przez istoty rozumne...
- Kto tu mówi o rozumie?! - rozległo się w pobliżu. Obaj młodzieńcy zwrócili się tyłem w tę stronę, aby rozpoznać przybysza. Zobaczyli sękatą, lecz krzepką jeszcze postać Flamenta. Sędziwy uczony zbliżył się do nich majestatycznymi ruchami, a przyszłe potomstwo, podobne do kiści gron winnych, wzbierało już i wypuszczało pierwsze kiełki na jego rozłożystych barkach.
- Mówiłem o rozumnych istotach zamieszkujących inne światy... - odrzekł Kralosz unosząc łusty w pełnym szacunku pozdrowieniu.
- Kralosz mówi o rozumnych istotach z innych światów?... - odrzekł uczony. - Patrzcie go! Z innych światów!!! Ach, ten Kralosz, ten Kralosz. Co też czynisz najlepszego, młodzieńcze? Puszczasz wodze fantazji? Owszem... pochwalam... można w tak piękny wieczór... Co prawda wyraźnie pochłodniało, nie zauważyliście?
- Nie - odparli równocześnie obaj młodzieńcy.
- Naturalnie, młody ogień, wiem. A jednak jest teraz ledwo osiemset sześćdziesiąt stopni; powinienem był wdziać narzutkę na podwójniej lawie. Trudno, starość. Więc powiadasz - podjął zwracając się tyłem do Kralosza - że na innych światach istnieją stworzenia rozumne? I jakież to istoty według ciebie?
- Dokładnie wiedzieć tego nie można - odrzekł nieśmiało młodzieniec. - Myślę, że są rozmaite. Podobno nie jest wykluczone, że na chłodniejszych planetach mogłyby z substancji zwanej białkiem powstać żywe organizmy.
- Od kogo to słyszałeś?! - zakrzyknął gniewnie Flament.
- Od Imploza. To ten młody student biochemii, który...
- Młody dureń, powiedz raczej! - palnął gniewnie Fłament. - Życie z białka?! Żywe istoty z białka? Nie wstydzisz się wypowiadać takich andronów w obecności swego nauczyciela?! Oto są płody nieuctwa i arogancji, jakie szerzą się dzisiaj zastraszająco! Wiesz, co należałoby uczynić z tym twoim Implozem? Pokropić go wodą, ot co!
- Ależ, czcigodny Flamencie - odważył się odezwać przyjaciel Kralosza - dlaczego domagasz się aż takiej kaźni dla Imploza? Czy nie mógłbyś powiedzieć nam, jak mogą wyglądać istoty na innych planetach? Czy nie mogą one posiadać postawy pionowej i poruszać się na tak zwanych nogach?
- Kto ci to mówił? Kralosz milczał, przelękniony.
- Imploz... - wyszeptał jego przyjaciel.
- A dajcież mi już raz święty spokój z waszym Implozem i jego wymysłami! - wykrzyknął uczony. - Nogi! Rzeczywiście! Jak gdybym jeszcze dwadzieścia pięć Płomieni temu nie udowodnił matematycznie, że istota dwunożna, ledwo byś ją postawił, natychmiast wywróciłaby się jak długa! Sporządziłem nawet odpowiedni model i wykres, ale cóż wy, leniuchy, możecie o tym wiedzieć? Jak wyglądają istoty rozumne z innych światów? Nie odpowiem wprost, sam się zastanów, naucz się myśleć. Najpierw muszą mieć organy do przyswajania amoniaku, nieprawdaż? Jaki narząd uczyni to lepiej od skrzypień? Czy nie muszą poruszać się w środowisku w miarę opornym, w miarę ciepłym, jak nasze? Muszą, co? A widzisz! Jakże czynić to inaczej niżeli obojniami? Podobnie będą się też kształtować narządy zmysłowe - wzrocza, łuspiny i kutrwie. Nie tylko wszakże budową muszą być podobne do nas, pięciorniaków, ale i ogólnym trybem życia. Wiadomo przecież, że pięciornia jest podstawową komórką naszego życia rodzinnego - spróbuj w fantazji wymyślić coś innego, wytężaj wyobraźnię, jak chcesz, a ręczę ci, że poniesiesz klęskę! Tak, bo żeby założyć rodzinę, żeby dać życie potomstwu, muszą połączyć się Dada, Gaga, Mama, Fafa i Haha. Na nic wspólne sympatie, na nic plany i marzenia, jeśli zbraknie przedstawiciela choć jednej z tych pięciu płci - sytuację taką, niestety, zdarzającą się czasem w życiu, nazywamy dramatem czwórni, czyli nieszczęśliwą miłością... Tak więc, jak widzisz, jeśli rozumować bez najmniejszych uprzedzeń, opierając się wyłącznie na faktach naukowych, jeśli użyć precyzyjnego narzędzia logiki, działając chłodno i obiektywnie, dochodzimy do nieodpartego wniosku, że każda istota rozumna musi być podobna do pięciorniaka... Tak. No, mam nadzieję, że was przekonałem?"


"Podróż dwudziesta piąta"
Elaan
Użytkownik
#56 - Wysłana: 6 Sty 2013 22:42:00
Odpowiedz 
15-latek z Francji podważył teorie Einsteina i Newtona

Francuski 15-latek dokonał sensacyjnego odkrycia, które według specjalistów podważa teorie Einsteina i Newtona. Rezultaty jego badań opublikowane zostały przez jedno z najbardziej renomowanych pism naukowych na świecie - brytyjski periodyk "Nature".

W czasie zaledwie kilkudniowego stażu w Obserwatorium Astronomicznym w Strasburgu, 15-letni licealista Neil Ibata stworzył program informatyczny, dzięki któremu udowodnił, iż teorie dotyczące kosmosu - opracowywane tam od 10 lat przez jego ojca i 14 innych naukowców - są błędne.

Dokonał pomiarów, które wykazały, że tzw. galaktyki karłowate krążą w sposób skoordynowany wokół wielkiej Galaktyki Andromedy. Renomowane pismo naukowe "Nature" podkreśla, że podważa to dotychczasowe fundamenty astrofizyki, według których galaktyki karłowate miały przemieszać się w sposób mniej lub bardziej chaotyczny. Już wcześniej inni badacze byli zwolennikami tej odważnej hipotezy. Nie potrafiono jednak tego w sposób niezbity udowodnić.

Nastolatek wyraził zadowolenie z faktu, że przyczynił się do postępu wiedzy i znalazł się na pierwszej stronie "Nature". Po dokonaniu odkrycia, które wstrząsnęło światem naukowców, licealista oświadczył jednak, że nie zamierza zajmować się dalej kosmosem - pozostawia to swemu ojcu, któremu po prostu pomógł w pracy.


za portalem Interia.pl
Seybr
Użytkownik
#57 - Wysłana: 15 Lut 2013 08:47:25
Odpowiedz 
Slovaak
Użytkownik
#58 - Wysłana: 15 Lut 2013 10:58:14
Odpowiedz 
Elaan
Użytkownik
#59 - Wysłana: 17 Lut 2013 15:57:57
Odpowiedz 
Liczba odkrytych egzoplanet wciąż rośnie.

a

Układ Kepler-68

Lista znanych i potwierdzonych egzoplanet wzrosła o trzy obiekty za sprawą układu planetarnego Kepler-68. Jest to układ z jednym gazowym gigantem, jednym gorącym „mini-Neptunem” i jedną egzoplanetą, która prawdopodobnie jest skalista.

Trwa analiza danych z misji teleskopu Kepler. Dotychczas udało się zidentyfikować już 2740 kandydatów na planety pozasłoneczne, które teraz czekają na potwierdzenie. Jak na razie potwierdzono istnienie 105 egzoplanet odkrytych przez Keplera – część z nich krąży w układach wielokrotnych. Najnowsze odkrycia tej misji to układ Kepler-68, w którym krążą trzy planety pozasłoneczne.

Układ Kepler-68 składa się z trzech egzoplanet – Kepler-68 b, Kepler-68 c i Kepler-68 d. Pierwszą z tych planet, Kepler-68 b, można określić mianem gorącego „mini-Neptuna”, gdyż ma masę minimalną około 8,3 masy Ziemi i promień ponad 2 x większy od naszej planety. Kepler-68 b krąży w odległości zaledwie 9 milionów kilometrów od gwiazdy macierzystej z czasem około 130 godzin.

Kolejny obiekt w tym układzie, Kepler-68 c, jest prawdopodobnie skalisty. Ta egzoplaneta ma masę minimalną około 5 mas Ziemi i promień zbliżony do naszej planety. Może to być obiekt typu „super-Ziemia”. Kepler-68 c krąży w odległości 13,5 milionów kilometrów od swej gwiazdy macierzystej z czasem około 230 godzin.

Ostatnią egzoplanetą w układzie Kepler-68 jest Kepler-68 d. Jest to znacznie większy obiekt w porównaniu z Kepler-68 b i Kepler-68 c. Ta planeta pozasłoneczna ma masę około 0,95 masy Jowisza i krąży w odległości około 1,4 jednostki astronomicznej ( 210 milionów kilometrów) od swej gwiazdy macierzystej.

Co ciekawe, Kepler-68 ma nieco większą od masy naszego Słońca, temperaturę efektywną rzędu 5800 K i promień rzędu 1,2 promienia Słońca. Może to oznaczać, że na potencjalnych egzoksiężycach Keplera-68 c mogą panować odpowiednie warunki do utrzymania wody w stanie ciekłym.

Wraz z potwierdzeniem istnienia układu Kepler-68 lista znanych egzoplanet wzrosła do 865 obiektów wg Encyklopedii Pozasłonecznych Układów Planetarnych (EPE).

Za serwisem Kosmonauta.net
tuvok
Użytkownik
#60 - Wysłana: 20 Lut 2013 19:32:24
Odpowiedz 
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Odkrycia astronomiczne

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!