USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Gdyby Polacy mieli nakręcić treka.
 Strona:  ««  1  2  3  »» 
Autor Wiadomość
Seybr
Użytkownik
#31 - Wysłana: 6 Lut 2009 19:14:31
W takim ST znalazła by się piękna scena ;]. Polak oszukał, okradł by Ferengi. Sprzedał statek bezwypadkowy hehe.
RaulC
Użytkownik
#32 - Wysłana: 6 Lut 2009 21:11:12
Seybr
To by się im akurat należało
Darnok
Użytkownik
#33 - Wysłana: 7 Lut 2009 19:59:58
Bitwa pod Grunwaldem przeniesiona na jakąś niezamieszkaną planetę w wyniku anomalii, ale zdolną do podtrzymania życia. Po trzystu latach odnajduje ich statek z Polską załogą Polacy wreszcie mają swoją własną kolonię!
RaulC
Użytkownik
#34 - Wysłana: 7 Lut 2009 20:25:37
Darnok
I nowego Urlicha von Jungingena w osobie znanej nam?
No ale pomysł mnie się spodobał.
Christof
Użytkownik
#35 - Wysłana: 7 Lut 2009 23:16:59 - Edytowany przez: Christof
Polak oszukał, okradł by Ferengi. Sprzedał statek bezwypadkowy hehe.

A gdzie tam. Przywiózł by do Polski na lawecie A Scotty zamiast szkockiej chlałby czystą wyborową
Alucard87
Użytkownik
#36 - Wysłana: 7 Lut 2009 23:27:21
Dopsz. Ustaliliśmy Fabułkę i załogę. Teraz proszę obsadę
RaulC
Użytkownik
#37 - Wysłana: 8 Lut 2009 00:16:36 - Edytowany przez: RaulC
Ponieważ mają być prawdziwi aktorzy ...
1. Prezydent kolonii. - Jerzy Zelnik,
2. Marszałek sejmu. - Mariusz Dmochowski (tylko nie wiem czy jeszcze żyje, jak nie to), ew. Włodzimierz Press,
3. Marszałek senatu. - Franciszek Pieczka,
4. Naczelny inżynier kolonii. - znalazłbym jakiegoś studenta ze szkoły aktorskiej
5. Główny lekarz - Daniel Olbrychski, ew. Leszek Teleszyński
6. Rolnik/poseł - Zbigniew Zamachowski,
7. kapitan okrętu - tu mógłby być Żmijewski,
8. Klingon pacyfista - sternik (Krach'ciach) - podrzucony przez fedków jako kukułcze jajo - nawet mógłby być Małaszyński, bo by się go tak ucharakteryzowało żeby się nie dało poznać.
Alucard87
Użytkownik
#38 - Wysłana: 8 Lut 2009 00:28:54
Zapomniałeś o Eye Candy (ktoś w stylu Troi/Jadźki/Seven, nie ważne co mówi/robi, ważne, ze ma czym oddychać )
RaulC
Użytkownik
#39 - Wysłana: 8 Lut 2009 00:43:29
Alucard87
Zapomniałeś o Eye Candy
Do tej roli to kandydatek zatrzęsienie: chociaż ja wiem, może Guzik (ma czym oddychać) a w szkole aktorskiej też się pare dziewczyn odpowiednich by znalazło. Kilkanascie lat temu to bym wziął do takiej roli na przykład Raksę lub Krakowską (ta to dopiero ma zderzaki ), ale wiek już nie ten. Na mamuśke któregoś z członków załogi, najlepiej kapitana proponowałbym Tyszkiewiczową. Wbrew pozorom jest doskonała w komediowym repertuarze. Ewentualnie Maję Komorowską (tę też widziałem w dwóch komediach na deskach teatru).
Dobiłbym do załogi jeszcze Grześka Miecugowa na łącznościowca. Wykształcenie ma odpowiednie i to wieloznacznie.
Christof
Użytkownik
#40 - Wysłana: 8 Lut 2009 12:18:45
To może jeszcze Jerzy Sthur jako polski odpowiednik Khana. W końcu ma doświadzenie w graniu hibernowanych
Hanz
Użytkownik
#41 - Wysłana: 8 Lut 2009 13:43:13
To może jeszcze Jerzy Sthur jako polski odpowiednik Khana. W końcu ma doświadzenie w graniu hibernowanych

Warbird! Warbird! Jestesmy uratowani!

Jesli to mialaby byc komedia to Stuhr jak najbardziej
Madame Picard
Moderator
#42 - Wysłana: 8 Lut 2009 16:26:26
RaulC

Krach'ciac
ROTFL

nawet mógłby być Małaszyński
ROTFL 2
RaulC
Użytkownik
#43 - Wysłana: 8 Lut 2009 17:41:57
Madame Picard
Karach'Ciacha nie ja wymyśliłem

Alucard87
Na "duże niebieskie oczy" bym jeszcze proponował Liszowską.
Alucard87
Użytkownik
#44 - Wysłana: 8 Lut 2009 17:54:21
Chyba jako klingonkę Taki charakter ma Ale Guzik może być
RaulC
Użytkownik
#45 - Wysłana: 8 Lut 2009 18:08:41
Alucard87
To tylko propozycja obsady. Klingonka też może być powiedzmy dla tego Krach'Ciacha , albo półklingonka
Pisarz
Użytkownik
#46 - Wysłana: 22 Lut 2009 11:57:11
Zamiast LCARSa damy Microsoft LCARS ME, będzie okropnie się ciął, przy każdym kliknięciu wyskoczy błąd "nie wysyłaj", a czasem zwis. Oprócz tego proponuję odcinek - Polacy przenoszą się na statek Borg i rozkręcają go na części, czy coś w tym stylu.
Domko
Użytkownik
#47 - Wysłana: 23 Lut 2009 12:03:34
A te części potem sprzedają na złom, oczywiście.
Q__
Moderator
#48 - Wysłana: 10 Lis 2009 21:02:01
Ciekawe czy ta wizja polskich sukcesów przypominałaby ich starsze wizje?
http://esensja.pl/ksiazka/publicystyka/tekst.html? id=5446
Scimitar
Użytkownik
#49 - Wysłana: 11 Lis 2009 02:51:40
Dzięki Q że odkopałeś temat, bo jakoś nie miałem okazji wcześniej na niego trafić...

Czytając cały wątek przyszło mi do głowy kilka pomysłów.
Przede wszystkim zmieniłbym główne założenie fabuły
--> Background: owszem kolonia Polska, powstała z uchodźców z III wojny, ale powiedzmy że założona daleko na rubieżach Alfy (lub jakiegoś sąsiedniego kwadrantu), w obszarze dobrze odizolowanym z dala od konfliktów które wstrząsały Federacją. Co więcej jedyna pamięć o Ziemi wśród kolonistów to miejsce gdzie toczyła się kolejna bardzo krwawa wojna światowa, a oni mogą być/są jedynymi potomkami dawnego narodu Polskiego - swoistym centrum tego co nazywało się kiedyś kulturą Polską (starannie wyselekcjonowani ludzi którzy mieli odbudować cywilizację). Załóżmy że nawet przez 100 może i więcej lat lecieli na jakimś statku/statkach "lodówce" w kierunku jak najdalej od Ziemi i w końcu gdzieś na peryferiach kwadrantu osiedlają się na planecie (niekoniecznie klasy M i niekoniecznie raj - od taka planeta ze swoistym charakterem :-P ; ale jeśli ma to być realizowane w Polsce to budżetowo łatwiej wyjdzie standardowy świat).
--> Main Plot: poznajemy kosmos oczami ludzi pochodzących z kolonii nie oficerów federacyjnych, poza tym jak startuje fabuła serialu to "nasza" (jak to imperialistycznie brzmi ) kolonia nie wie że istnieje Federacja i vice versa, wie natomiast że nie są jedyni w kosmosie (tutaj wstawmy jakąś rasę/rasy żyjące w szeroko pojętym regionie kolonii). Dowiadujemy się że stosunkowo niedawno wynaleźli napęd WARP, zaczynają powoli nawiązywać stosunki dyplomatyczne, kupować technologię, nawiązywać kontakty handlowe, aż wreszcie po kilku odcinkach dochodzi do ciekawej konfrontacji - dowiadują się w końcu od jakichś obcych, że istnieje coś takiego jak Federacja. Ciągnąc dalej fabułę dochodzi do pierwszego kontaktu dzielnych kolonistów z okrętem Federacji (ujęcie już widzę - toporny okręt z dumną nazwą "ORPnU* Orzeł" z załogą umundurowaną na modłę ułańskiej fantazji spotyka, jadąc już mocno po bandzie np. "Lunę" :D), zaczyna się dość ciekawe zderzenie kultur - swoiste "co by było gdyby". Dalej następuje szerokoskalowe zetknięcie się kultur - ląduje personel Federacyjny na ..... (tutaj wstawiamy jakąś nazwę naszej kolonii), zaczynają się budować placówki, kolonia próbuje aplikować do Federacji, pojawiają się naukowcy itd itp...
Żeby ożywić trochę akcję wprowadzamy jakąś intrygę, która przekierowywuje niemal całą uwagę kwadrantu w ten rejon (np. odkrycie przez Federacyjnych naukowców jakichś naturalnych zasobów zlokalizowanych na którejś z planet/księżyców w unikalnych ilościach lub o unikalnej wartości; lub jakąś anomalię kosmiczną umożliwiającą rozgryzienie techniki podróży w Transwarp; albo coś całkiem innego). Dalej fabuła już łatwo dała by się poprowadzić - angażujemy np. długie macki Syndykatu Oriona, Sekcję 31 + jakieś inne służby specjalne; wprowadzamy okręty innych mocarstw w obszar systemu; całość podgrzewamy, mieszamy i doprawiamy do smaku :D
--> Co do głównych założeń:
- przez pierwsze parę odcinków poznajemy inną prawie utopię jaka powstała na tej planecie (taki system zadawalający z grubsza 80 do 90% obywateli) - tutaj możemy popuścić trochę wodze wyobraźni i wpleść tyle Polskości ile się da (oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu :-P).
- Akcję najlepiej było by spróbować skoncentrować jak najbardziej na planecie (było by to dość oryginalne w Treku), oczywiście do momentu póki kłopoty (konsorcja, rządy innych imperiów itp.) nie zaczną się pchać na nic do tąd nie znaczące rubieża...

I to tyle na razie, jeśli oczywiście to co napisałem ma jakiś sens - scenariusz zawsze możemy spróbować zrobić (nóż widelec komuś znaczącemu się spodoba), z realizacją to zobaczymy...

* - Okręt Rzeczpospolitej Polskiej na Uchodźctwie
Q__
Moderator
#50 - Wysłana: 11 Lis 2009 06:33:56 - Edytowany przez: Q__
Scimitar

Zauważam (a może dośpiewuję sobie? ) pewne podobieństwo do cyklu "Dominum Solarne" Kołodziejczaka. Peryferyjna kolonia mająca pewne cechy Polski w przededniu akcesji do dominującej ludzkiej struktury państwowej w Galaktyce, i istotne dla całej ludzkości odkrycie powiązane z w/w planetą.

Może by więc po prostu zaadaptować kołodziejczakowych Korgardów do scenariusza? Uważam, że problem Kontaktu z nimi - i możliwej do uzyskania tą drogą supertechnologii pasowałby jak znalazł.

(Natomiast tanatorów trzebaby z "Sędziów Dreddów" przerobić na coś w stylu neo-ułanów, czy neo-szlachtę w sarmackim stylu. Instytucja egzekutorów* - nawet jeśli sympatia Kołodziejczaka była po ich stronie - niezbyt pasuje do trekowej utopii.)


* co mówię ja, który przed chwilą dokonałem egzekucji na spambotach
Borlog
Użytkownik
#51 - Wysłana: 11 Lis 2009 11:10:46 - Edytowany przez: Borlog
Scimitar

Bardziej chyba odpowiadała by wizja zamkniętego, ksenofobicznego religijnego państewka założonego przez uciekinierów, ale nie uciekających z powodu III WŚ.
Nasi prawdziwi genetyczni patrioci (tylko PRAWDZIWI Polacy) uciekli przed ruchem, który ogarnął Ziemię po pierwszym kontakcie i doprowadził do zjednoczenia i likwidacji tworów politycznych w rodzaju tego z Encounter at Farpoint - (czarne orły, fetysz kostiumów i "naturalne" prawo wskzują na jakiś prawackich oszołomów). Zjednoczeniowcy i stworzony pzez nich system mieli raczej lewicowe charakter - religia do lamusa koniec z uprzedzeniami wszelkiego rodzaju. Stąd też i nasi ucikinierzy, których przodki juz w kołchozie UE wytrzymać nie mogli bo wszędzie ta zgnilizna z zachodu a tu jeszce cały świat się taki staje. Stąd niczym Purytanie w Angli co to nie mogli już wytrzymać otoczeni zepsuciem popłyneli do Ameryki zakładając 13 kolnii nasi patryoci zakładają świat wolny od Federacyjnego lewactwa.....
Delta
Użytkownik
#52 - Wysłana: 11 Lis 2009 11:32:03
Borlog
Bardziej chyba odpowiadała by wizja zamkniętego, ksenofobicznego religijnego państewka założonego przez uciekinierów

Wyłączywszy z tej wyliczanki religię (chyba), to wypisz wymaluj Imperium Romulańskie.

A swoją drogą, taki serial o samych początkach Imperium od momentu wyniesienia się z Wolkana nie byłby zły.
Borlog
Użytkownik
#53 - Wysłana: 11 Lis 2009 11:55:59 - Edytowany przez: Borlog
Delta:
Wyłączywszy z tej wyliczanki religię (chyba), to wypisz wymaluj Imperium Romulańskie.

Hmmm - nauki Suraka można uznac pod pewnymi względami za religię a podział na Wolkan i Romulan za rodzaj schizmy religijnej...

Romulanie stworzyi też stabilne i trwałe państwo gdzie wszelkie spory załatwiano szybko eliminacją oponenta.
Pytanie czy państweko naszych patryotów stałoby się podobnym tworem? Moim zdaniem nie - biorac za przykład histrię kilku parti politycznych i platform blogowych ciągle mielibyśmy do czynienia z jakimiś podziałami. W naszej tradycji są rokosze i konfederacje a nie skrytobójstwo stąd światek tych patryotów byłby zamkniętą enklawą pełną kryzysów wewnętrznych kończących się jednak gdyby ktoś krzyknął że Federacja stoi u bram....

edit
ciekawie by wyglądało polowane na wyimaigowanych agentów federacji...

Delta:
A swoją drogą, taki serial o samych początkach Imperium od momentu wyniesienia się z Wolkana nie byłby zły.

Hmm pewnie byłaby to romulańska wersja Rome oraz Ja,Klaudiusz....
Scimitar
Użytkownik
#54 - Wysłana: 11 Lis 2009 12:56:30
Q__:
Zauważam (a może dośpiewuję sobie? ) pewne podobieństwo do cyklu "Dominum Solarne" Kołodziejczaka.

Patrząc się z tej perspektywy to owszem przypomina to trochę ten cykl, ale jeśli już to było to nie zamierzone (ładne parę lat temu czytałem pierwszą część tego cyklu [to chyba się nazywało "Kolory Sztandarów"]; kolejnych już nie miałem niestety okazji czytać). Wracając do pomysłu serialu o Polskiej kolonii to mimo wszystko nie chciałbym, żeby była to bezpośrednio wizja z tego cyklu - tamtejsza "władza" rządząca Ziemią i innymi koloniami za bardzo przypominała Borga, z cała jego bezwzględnością.
Swoją drogą myślałem, że zauważysz pewne nawiązania do systemu kolonizacji znanego z "Hyperiona" :P

Borlog:
Bardziej chyba odpowiadała by wizja zamkniętego, ksenofobicznego religijnego państewka założonego przez uciekinierów, ale nie uciekających z powodu III WŚ.

Ok, ale po co robić kolejny serial przygnębiający swoim klimatem? Uważam że pora zrobić coś co wniosło odrobinę optymizmu - pokazać świat stworzony przez ludzi o prawdziwej Polskiej mentalności (nie mylić z reliktami komunizmu, którzy uważają się za prawdziwych patriotów) - świat w którym powstał nowy system polityczny oparty na wartościach takich jak prawdziwy patriotyzm, brak podziałów, szanowanie odrębności itp.
Zakładając że ludzie ci pochodzą od uciekinierów tuż z przed III wojny, że byli zdeterminowani odbudować cywilizację daleko od Ziemi, że przez długi okres czasu współpracowali ze sobą w imię szeroko pojętego patriotyzmu, mógłby powstać całkiem ciekawy twór, w dodatku świadczący o tym że jednak wciąż potrafimy coś jako naród wspólnymi siłami zrobić...

Delta:
A swoją drogą, taki serial o samych początkach Imperium od momentu wyniesienia się z Wolkana nie byłby zły.

Borlog:
Hmm pewnie byłaby to romulańska wersja Rome oraz Ja,Klaudiusz....

Dokładnie - nie problem jest zrobić interesujący film/serial o początkach imperium, bo zazwyczaj efektem końcowym jest dominacja początkowo małego kraju/cywilizacji nad sporym obszarem, lub widoczna powolna degradacja systemu politycznego, który nie może już bardziej rozciągnąć swoich granic, oczywiście poprzedzona okresem budującej dobre samo poczucie chwały.
Co do mało znaczącej kolonii, jest to pewne ryzyko - historia nie jest jeszcze z góry napisana, ustrój polityczny zazwyczaj nie jest do końca stabilną strukturą, jest za to idealnym miejscem do pokazania procesu integrowania się ludzi o odmiennych poglądach (za przykład z historii można by przytoczyć chociażby miasto Leon w Hiszpanii, z okresu przed wyprawami krzyżowymi - w obrębie jego murów żyły wspólnie 3 wówczas z założenia wrogie sobie kultury - katolicy, żydzi i muzułmanie, a miasto wówczas przeżywało swój rozkwit).
Poza tym czynnikiem wymuszającym wspólne działanie mogło by być przeświadczenie, że któregoś dnia piekło które opuścili może podążyć za nimi i zażądać bezwarunkowej kapitulacji...
Madame Picard
Moderator
#55 - Wysłana: 11 Lis 2009 12:59:33
Borlog:
ciągle mielibyśmy do czynienia z jakimiś podziałami. W naszej tradycji są rokosze i konfederacje a nie skrytobójstwo stąd światek tych patryotów byłby zamkniętą enklawą pełną kryzysów wewnętrznych kończących się jednak gdyby ktoś krzyknął że Federacja stoi u bram....

Też mi się tak wydaje. Mielibyśmy też nieustanne licytowanie się, kto jest prawdziwszym Polakiem i większym patryotą, a kto sowieckim... pardon, federacyjnym kryptoagentem .
Delta
Użytkownik
#56 - Wysłana: 11 Lis 2009 13:21:42 - Edytowany przez: Delta
Borlog
Hmmm - nauki Suraka można uznac pod pewnymi względami za religię a podział na Wolkan i Romulan za rodzaj schizmy religijnej...

Właściwie tak, jeśli założymy, że Romki mają jakąś tam religię.

Romulanie stworzyi też stabilne i trwałe państwo gdzie wszelkie spory załatwiano szybko eliminacją oponenta.
Pytanie czy państweko naszych patryotów stałoby się podobnym tworem? Moim zdaniem nie - biorac za przykład histrię kilku parti politycznych i platform blogowych ciągle mielibyśmy do czynienia z jakimiś podziałami.

Toteż ja nie wspomniałem o tym w kontekście pomysłu Scimitara, tylko trochę offtopem.

I rzeczywiście podziałów jest dużo, ale z drugiej strony nie tylko ten naród jest podzielony -takie podziały są naturalne. Zresztą nawet w RSE pokazanym w ST je widać (choćby wzmianka Shinzona na temat częstych na Romulusie przewrotów). I także pod tym względem jednoczenia się w obliczu zagrażającego wroga Romulanie wydają się być podobni -działania jednostek są umotywowane dobrem Imperium (różnie postrzeganym) i nieszkodzeniem mu.

Hmm pewnie byłaby to romulańska wersja Rome oraz Ja,Klaudiusz....

Prawdopodobnie.

Borlog
ciekawie by wyglądało polowane na wyimaigowanych agentów federacji...

Madame Picard
Też mi się tak wydaje. Mielibyśmy też nieustanne licytowanie się, kto jest prawdziwszym Polakiem i większym patryotą, a kto sowieckim... pardon, federacyjnym kryptoagentem .

Antoś M. ze szpiczastymi uszami?

Scimitar
Ok, ale po co robić kolejny serial przygnębiający swoim klimatem?

Ale czemu to zaraz musi być przygnębiający klimat? Niech to będzie coś w rodzaju DS9 gdzie klimat jest mieszany od ponurego, związanego z wojną czy polityką, po komediowy w wykonaniu Ferengi.

Co do mało znaczącej kolonii, jest to pewne ryzyko - historia nie jest jeszcze z góry napisana, ustrój polityczny zazwyczaj nie jest do końca stabilną strukturą, jest za to idealnym miejscem do pokazania procesu integrowania się ludzi o odmiennych poglądach

A co stoi na przeszkodzie by te początki tak właśnie wyglądały (np. przez sezon lub dwa)? Z Wolkana wynieśli się przeciwnicy Suraka, wcale nie powiedziano, że przedstawiali oni tylko jedną frakcję. Entek miał nawet sugerować, że było ich wiele, które chwilowo zjednoczyły się przeciw Surakowi. Ale niestety scenę z odcinka Chosen Realm wycięto.
Q__
Moderator
#57 - Wysłana: 11 Lis 2009 15:17:29 - Edytowany przez: Q__
Scimitar

Scimitar:
ładne parę lat temu czytałem pierwszą część tego cyklu [to chyba się nazywało "Kolory Sztandarów"

Była tylko druga część.

Scimitar:
to mimo wszystko nie chciałbym, żeby była to bezpośrednio wizja z tego cyklu - tamtejsza "władza" rządząca Ziemią i innymi koloniami za bardzo przypominała Borga, z cała jego bezwzględnością.

Ja też nie, myślałem o prawdziwej, idealistycznej UFP. (Co nie znaczy, że neo-Polacy nie powinni być początkowo wobec niej nieufni. By odkryć, że się mylą w tej nieufności.)

Scimitar:
Swoją drogą myślałem, że zauważysz pewne nawiązania do systemu kolonizacji znanego z "Hyperiona" :P

Ten wątek jest starszy w sumie. I spotkać go można w większej ilości utworów.
Borlog
Użytkownik
#58 - Wysłana: 11 Lis 2009 16:00:39 - Edytowany przez: Borlog
Scimitar:
Ok, ale po co robić kolejny serial przygnębiający swoim klimatem? Uważam że pora zrobić coś co wniosło odrobinę optymizmu - pokazać świat stworzony przez ludzi o prawdziwej Polskiej mentalności (nie mylić z reliktami komunizmu, którzy uważają się za prawdziwych patriotów) - świat w którym powstał nowy system polityczny oparty na wartościach takich jak prawdziwy patriotyzm, brak podziałów, szanowanie odrębności itp.

Spory o to kto jest prawdziwym patriotą są chyba nieodłącznym elementem naszej kultury politycznej. Od czasów schyłku I RP (konflikt między reakcjonistami zwolennikami złotej wolności z reformistami posądzanymi do dzisiaj o masoństwo itp.) przez II RP (galimatias endecji, sanacji socjalistów, partii chłopskich) po naszą III/IV RP....
Aby serial nie trącił jakimś socrealistycnym produkcyjniakiem należałoby pokazać spory związane z tworzeniem tego nowego państwa. Na pewno znaleźli by się "konserwatyści" ktorzy chcieliby w takim nowym tworze kultywować "odwieczne" tradycje narodu -do tego ich postawy byłyby komiczne bo jak na poważnie brać ich postulaty. Postępowi reformiści musieliby sobie w serialu jakoś z takimi konserwami jakoś poradzić.......

Scimitar:
Co do mało znaczącej kolonii, jest to pewne ryzyko - historia nie jest jeszcze z góry napisana, ustrój polityczny zazwyczaj nie jest do końca stabilną strukturą, jest za to idealnym miejscem do pokazania procesu integrowania się ludzi o odmiennych poglądach

Patrząc na przykład naszych ziemskich raliów to kolonie były kontynuatorami myśli politycznych swoich krajów macierzystych. 13 koloni przejeło angielskie tradycje parlamentaryzmu i wolności obywatelskich (oczywiście tylko dla białych protestantów, murzyni na plantację a dla indian hmm.....), co ciekawe stworzyli robie również władze wykonawczą o pozycji silniejszej od tej jaką miał Król Angli...
Z kolei hiszpańskie kolonie po uzyskaniu niepodległości stworzyły raczej repliki Hiszpani z rakcyjnymi dytatorskimi rządami.
Nasi bohaterzy przenieśliby chyba na nową kolonię kłótliwy sarmacki parlamentaryzm i ciągłe spory.....

Madame Picard:
Mielibyśmy też nieustanne licytowanie się, kto jest prawdziwszym Polakiem i większym patryotą, a kto sowieckim... pardon, federacyjnym kryptoagentem

Zastanawiam się jak w Federacji spoglądano by na taki komiczny wręcz tworek - coś w stylu tych prawdziwych republik wolnego teksasu gdzie kilku kolesi ogłasza secesję od USA. Najlepiej gdyby tą kolonią zajmował się jakiś oficer gwiezdnej floty pochodzenia polskiego - nastąpiłoby odwrócenie motywu polskiej literatury SF spod znaku Ziemkiewicza gdzie to jakiś zahibernowany "konserwatysta" znajduje się w przyszłości i znajduje się w "cywilizacji śmierci".

Delta:
I rzeczywiście podziałów jest dużo, ale z drugiej strony nie tylko ten naród jest podzielony -takie podziały są naturalne. Zresztą nawet w RSE pokazanym w ST je widać (choćby wzmianka Shinzona na temat częstych na Romulusie przewrotów). I także pod tym względem jednoczenia się w obliczu zagrażającego wroga Romulanie wydają się być podobni -działania jednostek są umotywowane dobrem Imperium (różnie postrzeganym) i nieszkodzeniem mu.

Nie nadarmo Romulanie to taka kalka Rzymian - eliminując debatę parlamentarną zastępując ją jakimś teatrzykiem senackim skazali się na system przewrotów gdzie opozycja może zdobyć wladzę zabijając poprzedników. Remanie są jak barbrzyńscy najemnicy wykorzysywani przez Rzymian do walki politycznej w końcu sami przejeli władze umieszczając na tronie żałosne marionetki. Romulanie chyba nie osiągneli jeszcze etapu gdzie w walkach wewnętrznych wykorzystuje się obce siły militarne.
Madame Picard
Moderator
#59 - Wysłana: 11 Lis 2009 16:55:42
Scimitar:
pokazać świat stworzony przez ludzi o prawdziwej Polskiej mentalności (nie mylić z reliktami komunizmu, którzy uważają się za prawdziwych patriotów) - świat w którym powstał nowy system polityczny oparty na wartościach takich jak prawdziwy patriotyzm, brak podziałów, szanowanie odrębności itp.

Teoretycznie to właśnie miało powstać po '89 roku. Z efektem jak widać .

Borlog:
Zastanawiam się jak w Federacji spoglądano by na taki komiczny wręcz tworek

Prawdopodobnie jak zgniłe jajo: odsunąć jak najdalej od siebie, nie dotykać, nie ruszać .
Borlog
Użytkownik
#60 - Wysłana: 11 Lis 2009 22:08:22
Madame Picard:
Prawdopodobnie jak zgniłe jajo: odsunąć jak najdalej od siebie, nie dotykać, nie ruszać

No ale może się zdarzyć jak pisze Scimitar że na terenie naszych patryotów są jakieś cenne złoża, portal czy też dogodne miejsce na tarczę antytorpedową...
Delegacja Federacji musi teraz układać się z nimi - tutaj mnóstwo problemów bo to tylko kapitana okrętu Federacji tylko przysłali zamiast prezydenta, albo najpierw odwiedzono premiera czy prezydenta.

Gdyby zaś stworzyć tę kolonię w realiach "sarmatów" to byłoby jeszcze ciekawsze bo z kim tu się układać - nie ma króla, seym zerwany a szlachta się tylko rąbie na seymikach. Magnaci zaś torpedują plany konkurentów...
Do tego oczywiście barbarzyński wyzysk jakieś obcej rasy zdegradowanej do roli chłopstwa. Ferengi robią za karczmarzy.....
Oczywiście nasi sarmci posiadaliby nowoczesną broń - jakieś świetlne karabele i fazerowe gwintówki, mają też mechkonie. Każda próba inwazji byłaby bolesna dla najeźdcy.
Federacja musi teraz ułoży się z tym tworem...
 Strona:  ««  1  2  3  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Gdyby Polacy mieli nakręcić treka.

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!