USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Czy Trek i ogólnie sci fi wyraża fobie społeczeństwa masowego?
 Strona:  1  2  3  4  »» 
Autor Wiadomość
atozz
Użytkownik
#1 - Wysłana: 2 Lis 2008 02:00:58
Odpowiedz 
Może temat brzmi poważnie ale zapewniam że nie jestem jakimś "aktywistą" albo innym "agentem" )) Chodzi mi o kilka prostych obserwacji i jestem ciekawy czy też to zauważyliście:

- cywilizacje uduchowione i nie-uprzemysłowione (np. wszelkie "wiejskie" planety w Treku) są zawsze postrzegane jako "zacofane", "naiwne" i "prymitywne" - i najczęściej robią kuku głównym bohaterom kierując się "przestarzałymi" prawami
- cywilizacje kierujące się innymi wartościami estetycznymi i odstające od żelaznej amerykańskiej filozofii (np. Klingoni) są postrzegane jako "złe" i "niebezpieczne" i najczęściej robią kuku głównym bohaterom
- cywilizacje o wysokim stopniu rozwoju naukowo-technicznego (np. Borg) są zawsze "zimne i złowrogie" oraz "anty-ludzkie" i... zgadliście - robią kuku naszym dobrym, wzorowym głównym bohaterom

Tacy są "oni" w sci fi - albo niebezpiecznie uduchowieni, albo niebezpiecznie odstający od prostego kodeksu moralnego albo "niebezpiecznie" rozwinięci naukowo i technologicznie.

Za to "my" czyli "dobrzy" to ludzie żyjący banalnym życiem, stroniący od akustycznej muzy, medytacji, kwestionowania nakazów społecznych a przede wszystkim zbytniego zainteresowania nauką i techniką, która ma pełnić tylko funkcje służalcze wobec codzienności.

Podsumowując - czy zgodzicie się, że kultura masowa boi się:

- duchowości
- nieuprzemysłowionej, dzikiej przyrody
- sztuki wysokiej czyli niosącej silne emocje i przekazy,
- szybkiego rozwoju nauki i techniki

i że te fobie są wyrażane w nachalnym moralizmie Treka itp., propagującym "mierne życie, posłuszne wobec nakazów czyniących wszystkich ludzi jednakowymi, nie przejawiające nadmiaru myślenia ani odczuwania"? Czy np. Federacja to nie jest taki kolejny sposób propagowania masowości - wszyscy noszą takie same mundury i są posłuszni wobec nakazów Gwiezdnej Floty?
Eviva
Użytkownik
#2 - Wysłana: 2 Lis 2008 08:04:37
Odpowiedz 
Czy np. Federacja to nie jest taki kolejny sposób propagowania masowości - wszyscy noszą takie same mundury i są posłuszni wobec nakazów Gwiezdnej Floty?

Czy Ty aby nie przesadzasz? Przecież te mundury i regulamin dotyczą jedynie członków Gwiezdnej Floty, przynajmniej jeśli chodzi o Federację. A GF jest formacją wojskową lub przynajmniej wywodzącą się z wojska, zatem nic dziwnego. Reszta, nie służąca w GF, ubiera się i zachowuje normalnie, zgodnie z profilem swej rasy. Jednakowo ubierają się za to Romulanie, ale tam to chyba całe społeczeństwo jest powołane pod broń.

Co do innych obiekcji - w Treku, niezależnie od serii, nieraz i nie dwa jest pokazane, że umiejętność wyłamania się poza schemat jest bardzo cenna, że nawet dyrektywy Floty nie są niewzruszone, że wszystko zmienia się, zależnie od okoliczności. Że nawet obowiązujące prawo nie może być jednakowe dla wszystkich, bo wtedy staje się niesprawiedliwe (TNG: "Heaven").

Podsumowanie "dobrych ludzi" wydaje mi się już zupełnie beznadziejne - odkąd to dobro jest równoznaczne z taka bylejakością życia, jaką tu wpierasz? A co do "nachalnego moralizmu" - to wolę juz nachalny moralizm niz filmy, w których wręcz zachęca się do mordowania i gwałtów, pokazując, jako to dobra zabawa i jak łatwo można uniknąć konsekwencji, bądź zagrać na uczuciach ławy przysięgłych powodując, że będą one śmiesznie małe.
Pah Wraith
Użytkownik
#3 - Wysłana: 2 Lis 2008 08:23:12
Odpowiedz 
Czy np. Federacja to nie jest taki kolejny sposób propagowania masowości - wszyscy noszą takie same mundury i są posłuszni wobec nakazów Gwiezdnej Floty?

Zwłaszcza te odcinki i filmy w których łamie się Pierwszą Dyrektywę. Są chyba jeden czy dwa takie
Madame Picard
Moderator
#4 - Wysłana: 2 Lis 2008 12:18:45
Odpowiedz 
atozz

Chodzi mi o kilka prostych obserwacji i jestem ciekawy czy też to zauważyliście:
Od tych "reguł" można wskazać tak wiele wyjątków, że trudno je nazwać regułami...

cywilizacje uduchowione i nie-uprzemysłowione (np. wszelkie "wiejskie" planety w Treku) są zawsze postrzegane jako "zacofane", "naiwne" i "prymitywne" - i najczęściej robią kuku głównym bohaterom
A INS chociażby, żeby daleko nie szukać?
A jeśli już coś takiego jest pokazane, to zwykle, żeby ostrzec przed fanatyzmem cy totalitaryzmem w dowolnej postaci, np. DS9 "Paradise". Z tego samego powodu ST ostrzega przed zagrożeniami wynikającymi z rozwoju technologicznego. Po prostu przesada w żadną stronę nie jest wskazana. ST opowiada się według mnie przede wszystkim za wolnością jednostki, która może być zagrożona z tych dwóch właśnie stron.

cywilizacje kierujące się innymi wartościami estetycznymi i odstające od żelaznej amerykańskiej filozofii (np. Klingoni) są postrzegane jako "złe" i "niebezpieczne" i najczęściej robią kuku głównym bohaterom
A Wolkanie? A Bajoranie?

"my" czyli "dobrzy" to ludzie żyjący banalnym życiem, stroniący od akustycznej muzy, medytacji, kwestionowania nakazów społecznych
Jak Ty to wykoncypowałeś?
Przecież wszyscy bohaterowie pokazani nam w ST to ogromne indywidualności, z własnym życiem, własnymi zainteresowaniami, mający odwagę powiedzieć "nie", gdy uznają, że tak jest słusznie...
Tam nawet Data maluje obrazy...

a przede wszystkim zbytniego zainteresowania nauką i techniką,
Zwłaszcza Scotty . Albo Geordi . Ten to się nawet zakochał w kawałku technologii

która ma pełnić tylko funkcje służalcze wobec codzienności.
A jakie funkcje ma pełnić? Fetyszu?

czy zgodzicie się, że kultura masowa boi się:
Kultura masowa w klasycznym ujęciu stroni od wszystkiego, co niestandardowe. Kultura popularna, czyli taka, która bliższa jest naszym czasom, wręcz przeciwnie, szuka tego, co nietypowe i co jeszcze się nie znudziło i co można komercyjnie wykorzystać. Ale co to wszystko ma wspólnego z ST?

te fobie są wyrażane w nachalnym moralizmie Treka itp., propagującym "mierne życie, posłuszne wobec nakazów czyniących wszystkich ludzi jednakowymi, nie przejawiające nadmiaru myślenia ani odczuwania"?
Trek jest niewątpliwie moralizujący, ale nie zauważyłam, żeby propagował akurat to, o czym piszesz. Który z bohaterów wiedzie "mierne życie, posłuszne wobec nakazów, nie przejawia nadmiaru myślenia i odczuwania"?
IcemanMC
Użytkownik
#5 - Wysłana: 2 Lis 2008 20:44:38
Odpowiedz 
Czy np. Federacja to nie jest taki kolejny sposób propagowania masowości - wszyscy noszą takie same mundury i są posłuszni wobec nakazów Gwiezdnej Floty?

Ja bym powiedział raczej że Federacja to typowe odzwierciedlenie STANÓW ZJEDNOCZONYCH AMERYKI. To kolejna próba pokazania USA w głównej roli panujących nad światem. Autor star trek'a był amerykaninem i chciał opisać swoje fantazje i opisał ję wzorując się na ameryce. Wszystkie przygody, wojny federacji itp można śmiało porównać do wojen USA z Irakiem, Wietnamem, Kubą i wieloma innymi.

Po prostu autor roddenbery tworząc coś zupełnie nowego nie miał na czym się wzorować więc wzorował sie na Ameryce.
Eviva
Użytkownik
#6 - Wysłana: 2 Lis 2008 20:48:29
Odpowiedz 
IcemanMC
Po prostu autor roddenbery tworząc coś zupełnie nowego nie miał na czym się wzorować więc wzorował sie na Ameryce.

... której przy okazji chciał powiedzieć parę słów prawdy, bo po przykrywką wazeliniarstwa wobec Wuja Sama ukazywał, co jakie byc powinno, a jakie nie jest i wtedy jeszcze się nawet nie śniło, że kiedyś będzie.
atozz
Użytkownik
#7 - Wysłana: 3 Lis 2008 00:20:45 - Edytowany przez: atozz
Odpowiedz 
IcemanMC: Ty chyba najlepiej zrozumiałeś o co mi chodzi Jest taki odcinek DS9 gdzie Sisko ma świra i wydaje mu się że jest pisarzem sci fi i sam wymyśla DS9. Takie żartobliwe przełamanie bariery między rzeczywistością a fikcją. Pewnie że federacja to takie jakby "USA kosmosu"

Tak naprawdę o kosmosie nic nie wiemy a to co jest pokazane w Treku to tylko przetransformowanie naszych ziemskich problemów a wojny między rasami to tak naprawdę nasze małe plemienne wojenki ziemskie pokazane w krzywym zwierciadle. Wogóle Trek to takie zwierciadło współczesnej mentalności a nie żadna wizja przyszłości - tak mi się wydaje.

Indywidualizm może i jest, ale wszystko w grzecznych, wytyczonych granicach. Zauważcie że co prawda cywile ubierają się normalnie, ale już na przykład obce gatunki przyjęte do federacji muszą założyć mundurek a z nim stopniowo zuniformizować sobie całą resztę. Taki na przykład Worf - mimo wszystko trochę się "asymiluje" kulturowo bo inaczej byłby postrzegany jako outsider. Jeśli chodzi o technikę - Geordi cieszący się gadżetami i naprawiający statek jest OK ale już Barkley próbujący odkryć coś naprawdę nowego od razu staje się mocno kontrowersyjny...

Madame Picard: nauka i technika nie są stworzone tylko do funkcji "służalczych". Nauka ma odkrywać przed nami świat a technika dawać nowe możliwości - właśnie dotarcia tam, gdzie nikt wcześniej nie dotarł a nie tylko podtrzymywania w nieskończoność nudnego stanu obecnego. Zawsze gdy któryś bohater Treka próbuje tak wdrożyć naukę albo technikę, od razu pojawia się reszta pilnującego go "społeczeństwa" i wszystko mu psuje albo robi mu kuku

No i na koniec szersza obserwacja - zauważcie że Treki są oparte na prostej formule, jak teleturnieje. Jest sobie statek, który sobie lata i jest załoga o dowolnej konfiguracji różnych cech. No i na przemian są odcinki o strzelaniu i takie w których z braku budżetu na efekty specjalne bohaterowie trafiają do jakiejś jaskini i tam przesiadują cały odcinek rozmawiając i niby "pogłębiając" psychologię postaci )) Strasznie to takie puste, ujednolicone i no właśnie... coś jak fast food
Spohkh
Użytkownik
#8 - Wysłana: 3 Lis 2008 10:07:54
Odpowiedz 
atozz
Strasznie to takie puste, ujednolicone i no właśnie... coś jak fast food

Człowiek, że spytam brutalnie, to co Ty tu robisz, jak Ci się nie podoba?
atozz
Użytkownik
#9 - Wysłana: 3 Lis 2008 13:13:22
Odpowiedz 
Ale kiedyś mi się podobało. Dopóki nie odkryłem lepszych rzeczy. Więc zaglądam tu z sentymentu Poza tym Trek i sci fi nie musi taki być - zdarzały się przebłyski czegoś fajnego, głębsze treści - jak na przykład w ST7. ST11 też być może będzie jakimś krokiem w stronę ambitniejszego kina - tyle że nikt o tym filmie nie chce nic powiedzieć jeszcze
Eviva
Użytkownik
#10 - Wysłana: 3 Lis 2008 14:17:07
Odpowiedz 
atozz
Ale kiedyś mi się podobało. Dopóki nie odkryłem lepszych rzeczy.

Bluźnierca! Na stos z nim! Na pal! Obedrzeć ze skóry! Rozerwać końmi! Nie ma rzeczy lepszych od ST!
IcemanMC
Użytkownik
#11 - Wysłana: 3 Lis 2008 19:23:24 - Edytowany przez: IcemanMC
Odpowiedz 
IcemanMC: Ty chyba najlepiej zrozumiałeś o co mi chodzi Jest taki odcinek DS9 gdzie Sisko ma świra i wydaje mu się że jest pisarzem sci fi i sam wymyśla DS9. Takie żartobliwe przełamanie bariery między rzeczywistością a fikcją. Pewnie że federacja to takie jakby "USA kosmosu"

Jest to pierwszy i drugi odcinek 7-ego sezonu. Na końcu doktorek każe mu przestać pisać a on po chwili namysłu rzuca doktorkiem o ścianę.

"USA kosmosu" .. Jeśli porównasz np świat z lat 1990 i wcześniejszych to zauważysz że Federacje można porównać do USA. np Dominium do Iraku (samobójcy - jem'Hadar, Dyktatorstwo przywódcy - ucisk przez jem'hadar) Romulan do Rosji (wyścig zbrojeń i wielka tajemnica technologiczna (skrytość romulan w sprawach technologii itp). Porównanie na pewno znalazłoby się także dla klingonów itp...

Bluźnierca! Na stos z nim! Na pal! Obedrzeć ze skóry! Rozerwać końmi! Nie ma rzeczy lepszych od ST!

Tak szczerze mówiąc jest Sci-Fi lepsze od star trek'a. Podobał mi się chociażby bardziej od star trek a Wing Commander. Ale zauważcie że np taka Battlestar Galactica jest zmajstrowana dosłownie identycznie. Mamy odcinek gdzie wybierają prezydenta, Mamy odcinek gdzie ktoś się z kimś pokłóci a mamy odcinek gdy dzieje się dobra akcja w stylu flota walczy z flotą itp itd id(i d**a) po co to ma służyć?? Żeby po serii słabszych odcinków znudzony oglądacz zobaczył coś co go obudzi i sprawi że będzie czekał na następny odcinek.


Chyba się rozpisałem trochę nie na temat:/
atozz
Użytkownik
#12 - Wysłana: 3 Lis 2008 19:34:18
Odpowiedz 
Ależ na temat. To jest właśnie moim zdaniem zmora wszystkich seriali sci fi. Komercja czyli podporządkowanie wszystkiego zarabianiu oraz oszczędzaniu kasy. Ponieważ nie ma kasy na efekty specjalne, to robi się tylko kilka widowiskowych odcinków a pomiędzy nimi wstawia zapychacze.

Poza tym dlaczego odcinek ma być albo strzelanką albo psychologiczny? Przecież obie te rzeczy można połączyć. A tak, sezony są nierówne - jak już traci się widzów, to się w końcu wysila na zrobienie dobrego odcinka, najczęściej właśnie pierwszego i ostatniego odcinka sezonu oraz tzw. "mid-season finale" czyli dwuczęściowca pośrodku sezonu.

Gdzie w tym sztuka czyli przekaz? Co takie sci fi mówi nam o czymkolwiek? Już książki są lepsze bo tam nie chodzi o to żeby wstawić na ekrany kolejny odcinek bo idzie nowy tydzień. Trek jest podporządkowany komercji, kulturze masowej a co najśmieszniejsze telewizji - agencje mierzą oglądalność i na tej podstawie decydują jakie seriale będą kontynuowane. Nie dość, że telewizja to przeżytek, to jeszcze ta produkcja na ilość odcinków...

Może dlatego niektórzy decydują się na odstąpienie wogóle od pomysłu serialu - serial to może być o gosposi domowej i jej życiu codziennym. Za mało wiemy żeby robić seriale o życiu codziennym obcych - o wiele lepiej wyglądają pokazani bardziej oszczędnie, w filmach. W końcu serial Stargate: Atlantis skasowali sami twórcy, bo zamiast mechanicznego stukania odcinków wolą zrobić film na DVD wtedy, kiedy rzeczywiście mają coś do powiedzenia.
Jurgen
Moderator
#13 - Wysłana: 3 Lis 2008 19:38:20
Odpowiedz 
Poza tym dlaczego odcinek ma być albo strzelanką albo psychologiczny? Przecież obie te rzeczy można połączyć

Takie rzweczy to tylko w Erze... W SAAB ma się rozumieć.
IcemanMC
Użytkownik
#14 - Wysłana: 3 Lis 2008 19:53:13 - Edytowany przez: IcemanMC
Odpowiedz 
Ponieważ nie ma kasy na efekty specjalne, to robi się tylko kilka widowiskowych odcinków a pomiędzy nimi wstawia zapychacze.

Prawie cały TNG to w takim układzie zapychacz. Dobrych jest tylko kilka odcinków. A lubiany jest dlatego bo to w sumie podstawa kanonu.

A tak, sezony są nierówne - jak już traci się widzów, to się w końcu wysila na zrobienie dobrego odcinka, najczęściej właśnie pierwszego i ostatniego odcinka sezonu oraz tzw. "mid-season finale" czyli dwuczęściowca pośrodku sezonu.

Gdyby taki serial przenieść na ziemie do normalnego zycia publika zmieniłaby się z facetów lubiących SCF-FI na kobiety bo z serialu stałaby się telenowela. To jest błąd star treka. Publiczność na pewno byłaby większa (publika star trek'a_ Gdyby w Treku działo się więcej. Wiadomo że z reguły kobiety nie oglądają SCI-FI a facet nie będzie oglądał jak całe 45 minut ktoś choruje i czy go uratują. A to jest właśnie tym zapychaniem dziur. Zapychanie dziur mogą oglądać kobiety ale nie SCI-FI bo kobiety z eguły nie rozumieja zasad panujących w SCI-FI (Eviva i kanna mnie zabiją:/)

Efekt:

Kobieca część widowni : Nie lubi nie ogląda
Meska część widowni: chce SCI-FI a ma co??... tasiemca...

Przez to TREK stracił publike po zakończeniu emisji TOS. Bo o ile tos był pionierskim serialem i każdy go oglądał to TNG już nim nie był.

to jeszcze ta produkcja na ilość odcinków...

Dokładnie. Tu damy troche akcji tu cos wstawimy tu coś odwalimy i git. Odwalili fuszerke jakiej mało a szkoda. W porównaniu z Battlestar Galactica idea jest ta sama. Tu zapchamy czymś tu damo coś lepszego... Ale to zapychanie to profesjonalne zapychanie. Nawet takie zapychanie można śmiało oglądać. Np Wspomniany wyżej battlestar oglądałem z o wiele większą przyjemnością niż TNG i nie chodzi mi tu o efekty czy grafike. Chodzi o styl. Na TNG idzie usnąć a tu w każdej chwili spodziewasz się że cos się nagle stanie. Cyloni zaatakują. Ktoś porwie raptora itp...

Paramount zwietrzył interes i zaczął robić byle co... Efekt?? Nemesis. Próba połączenia SCI-FI z teraźniejszością. Próba nie udana. Wszystko ładnie pięknie ale tak bardzo się przejeli nad produkcją akcji decydującej że kompletnie zapomnieli o reszcie filmu wynikiem czego oglądamy Nemesis z przymróżeniem oka (FIZYCZNIE!!)

Ja np chciałbym zobaczyc serial gdy cały czas się coś dzieje. Coś w stylu "24H" Akcja nie kończy się z końcem odcinka. Tak się trzyma widzów.
Jurgen
Moderator
#15 - Wysłana: 3 Lis 2008 20:19:55
Odpowiedz 
Przez to TREK stracił publike po zakończeniu emisji TOS. Bo o ile tos był pionierskim serialem i każdy go oglądał to TNG już nim nie był.

Trek po TOSie stracił publikę??? Mi się cos wydaje, że on ja właśnie po zaprzestaniu emisji TOSu zyskał - dzięki filmom, TNG i DS9...
Eviva
Użytkownik
#16 - Wysłana: 3 Lis 2008 20:23:46
Odpowiedz 
Jurgen
Mi się cos wydaje, że on ja właśnie po zaprzestaniu emisji TOSu zyskał - dzięki filmom, TNG i DS9...

Zyskał nie dzięki DS9 i filmom, bo ich jeszcze wtedy nie było i nie byłoby, gdyby popularność TOSu nie rosła z każdym rokiem. Zyskał dzięki samemu sobie, mój panie.

IcemanMC
kobiety z eguły nie rozumieja zasad panujących w SCI-FI (Eviva i kanna mnie zabiją:/)

Masz cholerną rację, koleś.
Jurgen
Moderator
#17 - Wysłana: 3 Lis 2008 20:26:57
Odpowiedz 
Zyskał nie dzięki DS9 i filmom, bo ich jeszcze wtedy nie było i nie byłoby, gdyby popularność TOSu nie rosła z każdym rokiem. Zyskał dzięki samemu sobie, mój panie.

Oj, wałkujemy to juz przez kilka tematów. Nie lepiej w sumie jakies statystyki oglądalności sprawdzić?
Eviva
Użytkownik
#18 - Wysłana: 3 Lis 2008 20:29:15
Odpowiedz 
Jurgen

Ależ , nieszczęsny, gdyby nie rosnąca popularność TOSu, nie byłoby na ten temat żadnych statystyk, bo nie powstałoby ani TNG, ani DS9, ani żaden z filmów kinowych. Kolejne powtórki gromadziły coraz większą widownię i dlatego się na nie zdecydowano. Dociera? A kto miał potem lepszą statystykę, to już się nie wypowiadam.
Jurgen
Moderator
#19 - Wysłana: 3 Lis 2008 20:36:44
Odpowiedz 
Kolejne powtórki gromadziły coraz większą widownię i dlatego się na nie zdecydowano.

Własnie na to potrzebowałbym dowodów (bo słyszałem np. teorię, że dopiero sukces... SW doprowadził do powstania ST1 i reaktywacji treka). Póki co jest to "prawda objawiona".
atozz
Użytkownik
#20 - Wysłana: 3 Lis 2008 21:09:37
Odpowiedz 
Kobiety nie rozumieją sci fi i oglądają tylko jak "kogoś ratują"? Faceci nie oglądają nic poza "filmami o zabijaniu"? Może mi jeszcze napiszesz że jedyna rola kobiety to zrobienie mężowi obiadu jak wróci z pracy... Czy ja się magicznie przeniosłem do świata lat 50-tych?

Ja myślę że zarówno kobiety jak i faceci lubią DOBRE produkcje. To znaczy takie, które są robione z poszanowaniem widza a nie przypominają teatr kukiełkowy. Te same schematy powielane w niezliczonych serialach, tylko z drobnymi zmianami w wyglądzie statków, nie mogły się sprawdzić na dłuższą metę. Stąd odwrót nie tylko od Treka ale od całego sci fi i zrobienie z fanów Treka zamkniętego kręgu "wyznawców".

Zauważcie że ST11 nawiązuje do TOS-a - bo świat TNG, DS9 był mocno związany z epoką lat 90-tych i teraz wygląda dość naiwnie. Ale sam TOS też był tylko "ugrzecznioną" wersją oryginalnego pomysłu jakim było The Cage. Kto nie oglądał The Cage, nie wie jak odkrywczy był Trek zanim został poddany komercjalizacji, "ogłupieniu" i "ugrzecznieniu" pod kątem "najniższego wspólnego mianownika".
Eviva
Użytkownik
#21 - Wysłana: 3 Lis 2008 21:12:51 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Jurgen
Własnie na to potrzebowałbym dowodów

Jeszcze każ mi udowodnić, że nie jestem wielbłądem. A rozważałeś, czy bez ST powstałaby Gwiezdna Saga? Przypuszczam, że wątpię.
IcemanMC
Użytkownik
#22 - Wysłana: 3 Lis 2008 21:18:27
Odpowiedz 
Może mi jeszcze napiszesz że jedyna rola kobiety to zrobienie mężowi obiadu jak wróci z pracy...

Kobiety mają własny świat filmów. A co robienia obiadu itp. Co do obiadów to powiem ci że faktycznie dziewczyna robi mi obiad ale śniadanie to moja działka. Codziennie z samego rana dostaje gorącego buziaka na dziendobry i śniadanie do łóżka tak więc stary chyba źle mnie zrozumiałeś.

Co do tosu panowie:

TOS byl oryginalnym serialem. Pionierskim. Nie było jeszcze takiego serialu. Dlatego każdy go oglądał. Jestem pewny że największą popularność Star trek miał właśnie w okresie emisji TOSu. TNG i DS9 powstało bo TOS odniósł wielki sukces. Tak jak Wychodzi Gra gothic zaraz wychodzi Gothic2 czyli sequel. W przypadku star treka niestety sequel mało udany. Odstaje pod kątem akcji bardzo od TOS'a. W momencie gdy wyszedł cały serial i kilka filmów z serii ST zeby kolejny serial mógł się przebić na rynku musi być naprawde dobry. TNG niestety nie było. I przez TNG ST stracił widownie.
Eviva
Użytkownik
#23 - Wysłana: 3 Lis 2008 21:23:32
Odpowiedz 
IcemanMC

Twoja wypowiedź jest dla mnie niczym manna niebieska na rozpalonej pustyni...
IcemanMC
Użytkownik
#24 - Wysłana: 3 Lis 2008 21:35:47
Odpowiedz 
Twoja wypowiedź jest dla mnie niczym manna niebieska na rozpalonej pustyni...

Znaczy się ktoś sobie przypomniał że na tym forum są także kobiety??
Eviva
Użytkownik
#25 - Wysłana: 3 Lis 2008 21:37:02 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
IcemanMC

Nie, ktoś wypowiada się o TOSie w tym tonie, co Ty. Bo dotąd poza mną chyba nikt.
Kobietą jestem tylko ubocznie, a głównie trekkerem w wersji TOS.
IcemanMC
Użytkownik
#26 - Wysłana: 3 Lis 2008 21:45:23
Odpowiedz 
Tak szczerze to powiem ci że TOS'a znam piąte przez dziesiąte... Obejrzałem wszystkie filmy no i kilka..naście odcinków z serialu... Ale jeśli chodzi o tą popularność to takie jest poprostu moje zdanie. TOS wprowadził coś nowego do telewizji.... TNG to w sumie było to samo tylko z bardziej ubogą akcją. Bardziej nudne, bardziej telenowelowate...
Eviva
Użytkownik
#27 - Wysłana: 3 Lis 2008 21:57:34
Odpowiedz 
IcemanMC
TNG to w sumie było to samo tylko z bardziej ubogą akcją. Bardziej nudne, bardziej telenowelowate...

Święte słowa, bracie. Nie widać przez internet, ale uśmiecham się z satysfakcją.
IcemanMC
Użytkownik
#28 - Wysłana: 3 Lis 2008 21:59:53
Odpowiedz 
A tym czasem ide obejrzec ST:VOY SE02x01. Radzie ci zrobić to samo . Cya all
atozz
Użytkownik
#29 - Wysłana: 3 Lis 2008 22:00:42
Odpowiedz 
IcemanMC: no właśnie nie zgodzę się że "kobiety mają własny świat filmów". To że istnieją tzw. babskie filmy to żałosny stereotyp, tak samo jak to że mężczyzna ogląda koniecznie filmy z mordobiciem. To wszystko tylko takie urabianie na siłę przez kulturę masową właśnie. Facetowi nie wypada oglądać filmów z sensem a kobiecie nie wypada oglądać filmów o technice... Lata 50-te - wtedy tak było. Ale fakt, że kobiety dość wcześnie są zniechęcane do nauki, techniki i ogólnie niezależności i jest im wmawiane że mają przede wszystkim szukać faceta, rodzić mu dzieci i prać skarpetki Tak jest w Polsce, tak jest w Afryce, ale na szczęście nie wszędzie )) Szkoda tylko, że przez to jest tak mało kobiet na forach o sci fi.


Co do TOS-a to nie tak. TOS był emitowany jeszcze przed wyprawą ludzi na Księżyc i był zbyt wybiegający w przyszłość, żeby zainteresować mocno już wtedy "umasowionego" i "uziemionego" telewidza karmionego ogłupionymi i uproszczonymi treściami. Serial został skasowany bodajże po 3 sezonach ze względu na małą oglądalność.

Dopiero po wyprawie na Księżyc i okresie wzmożonego zainteresowania kosmosem, ludzie zaczęli masowo oglądać POWTÓRKI TOS-a i stał się kultowy. No i zapotrzebowanie widzów spowodowało najpierw powstanie ANIMOWANEGO Treka czyli TAS (The Animated Series) zawierającego pomysły początkowo przeznaczone dla TOS-a.

Potem sukces Star Wars przekonał wytwórnię Paramount do nakręcenia kinowej wersji Treka. Gdy to odniosło sukces, powstało jeszcze kilka kinowych filmów trekowych a siłą rozpędu nowy serial - TNG. Początkowo TNG też nie odniósł sukcesu, między innymi z powodu oporu fanów przyzwyczajonych do starej obsady. Dopiero od 3 sezonu wzięli się do roboty i TNG przez jakiś czas BYŁ popularny jako jedyny serial sci fi w telewizji (przełom lat 80-tych i 90-tych). To właśnie sukces TNG spowodował, że odważono się zacząćemitować DS9, Babylon 5 itp. Ale wraz z przeminięciem lat 90-tych, zainteresowanie tym osłabło.
Jurgen
Moderator
#30 - Wysłana: 3 Lis 2008 22:02:53
Odpowiedz 
Jeszcze każ mi udowodnić, że nie jestem wielbłądem.

Czyli zakładasz, że popularność TOSu to sprawa oczywista. Watpię...
 Strona:  1  2  3  4  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Czy Trek i ogólnie sci fi wyraża fobie społeczeństwa masowego?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!