USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Wybory prezydenckie w USA
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  9  »» 
Autor Wiadomość
IcemanMC
Użytkownik
#91 - Wysłana: 5 Lis 2008 20:04:47
Bo nasze prawo wymaga aby wystepować w czyimś imieniu przed sądem bycia adwokatem (w sprawach karnych) lub adwokatem czy radcą prawnym (w pozostałych sprawach). Wyjątki dotyczą tylko ograniczonego kręgu rodziny. Jeżeli natomiast potrzebujesz "porady" (piszę "porady", bo oficjalnie porad prawnych udzielać mogą w zasadzie radcowie i adwokaci - z różnej maści doradcami, kancelariami czy biurami prawnymi itp. to różnie bywa), to nie ma problemu (znaczy, mam nadzieję, że nie ma).

Kto tu kogo potrzebuje??!!

A co do wyborów w USA i tej szachownicy bialy czarny bialy czarny... mnie to jakoś nie interesuje... gdybym ja miał wybierać moglbym i wybrac nawet zielonokrwistego aby nie kaczynskiego
Eviva
Użytkownik
#92 - Wysłana: 5 Lis 2008 20:13:45
IcemanMC
gdybym ja miał wybierać moglbym i wybrac nawet zielonokrwistego aby nie kaczynskiego

Spock na prezydenta! Popieram!
biter
Użytkownik
#93 - Wysłana: 5 Lis 2008 20:16:43
Eviva

jeśli się hajtnie weźmie z Topolą to się więcej chętnych do głosowania weźmie
IcemanMC
Użytkownik
#94 - Wysłana: 5 Lis 2008 22:21:48
A kaczyńskiego oddamy Kubańczykom. Oni chyba potrzebują castro w wersji reversed
biter
Użytkownik
#95 - Wysłana: 5 Lis 2008 22:23:41
w wersji reversed

znaczy odwróconej?? tamten chudy wysoki ten gruby kurdupel??
IcemanMC
Użytkownik
#96 - Wysłana: 5 Lis 2008 22:29:44
Tjaa... tamten brodaty ten ze stonką pod nosem
biter
Użytkownik
#97 - Wysłana: 5 Lis 2008 22:36:29
IcemanMC

na to nie wpadłem
IcemanMC
Użytkownik
#98 - Wysłana: 5 Lis 2008 22:38:09
biter
no bo nie wiedziałem jak ochrzcić to jego "coś"
biter
Użytkownik
#99 - Wysłana: 5 Lis 2008 22:44:20
jak ochrzcić to jego "coś"

może to mózg? wygląd i rozmiar się zgadza
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#100 - Wysłana: 5 Lis 2008 22:46:08
gdybym ja miał wybierać moglbym i wybrac nawet zielonokrwistego aby nie kaczynskiego


Topola na prezydenta USA za 8 lat!! Chyba logiczne co?
IcemanMC
Użytkownik
#101 - Wysłana: 5 Lis 2008 22:47:13
Nie ośmieszajmy naszego Pana Prezydenta. Za to groźi grzywna lub kara pozbawienia wolności. Za podważanie dobrego imienia prezydenta. Obrazę głowy państwa. Co innego jak sam robi z siebie de*ila.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#102 - Wysłana: 5 Lis 2008 22:50:42
IcemanMC

Nie ośmieszajmy naszego Pana Prezydenta. Za to groźi grzywna lub kara pozbawienia wolności. Za podważanie dobrego imienia prezydenta. Obrazę głowy państwa. Co innego jak sam robi z siebie de*ila.


na poważnie, jakiego prezydenta mamy takiego mamy, chce czy nie chce jest prezydentem wszystkich polaków i należy mu się szacunek, tego wymaga kultura polityczna, a to że sam w stosunku do innych zachowuje się nieelegancko to inna sprawa. Najpierw zacznijmy od siebie , dajmy przykład obywatelskiej postawy, bo jak nie szanujemy pierwszej osoby w państwie, to nikogo nie będziemy szanowali.
IcemanMC
Użytkownik
#103 - Wysłana: 5 Lis 2008 22:54:40
No i po ptokach..

Poważnie kolego FederacyjneMSZ ja cie całkowicie popieram. Masz rację... Ale jak tu nie skomentować gdy głowa państwa ośmiesza sam siebie i przy okazji WSZYSTKICH OBYWATELI???
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#104 - Wysłana: 5 Lis 2008 22:59:23
IcemanMC

le jak tu nie skomentować gdy głowa państwa ośmiesza sam siebie i przy okazji WSZYSTKICH OBYWATELI???

przypomnę że on reprezentuje naszych obywateli, a 54 % obywateli głosowało na niego. Zachowanie prezydenta odzwierciedla zachowanie jego elektoratu. Widocznie im to nie przeszkadza. Pokaż mi kandydata a powiem tobie co to za elektorat. takie zachowanie jakie widzisz to standardowe zachowanie wielu polaków, tylko zachowanie Prezydenta jest w skali makro..
IcemanMC
Użytkownik
#105 - Wysłana: 5 Lis 2008 23:26:29
przypomnę że on reprezentuje naszych obywateli, a 54 % obywateli głosowało na niego. Zachowanie prezydenta odzwierciedla zachowanie jego elektoratu. Widocznie im to nie przeszkadza. Pokaż mi kandydata a powiem tobie co to za elektorat. takie zachowanie jakie widzisz to standardowe zachowanie wielu polaków, tylko zachowanie Prezydenta jest w skali makro..

Wiec powiem ci że zaden polak głosując nie wie jaki jest kandydat. Bo kandydaci pokazuja sie z najlepszej strony w walce o stolki a gdy te stolki zdobeda nie robia nic. Czasem sie zdarza ze kloca sie i wtedy klada laske na wszystko. Nawet na wyborco. Osmieszaja caly kraj i ludzi ktorzy wybierali ich na glowy panstwa rzadu itp. Czyli tak naprawde wybieramy naszych politykow w ciemno. Wiec skoro wybieramy ciemno to moze od razu lepiej napisac program ktory bedzie losowo glosowal za obywateli. Bedzie przynajmniej frekwencja 100%owa
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#106 - Wysłana: 5 Lis 2008 23:38:59 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
IcemanMC

Wiec powiem ci że żaden polak głosując nie wie jaki jest kandydat.

bo nie chce się mu ruszyć du...sko aby zobaczyć jego program wyborczy, co on oferuje itp,

Sorry ale nasz prezydent jest aktywnym politykiem od wielu lat, elektorat zna jego oblicza i jakoś im to nie przeszkadza .On się zachowuje tak jak większa cześć społeczeństwa. To jest nasza mentalność

Czyli tak naprawde wybieramy naszych politykow w ciemno

naród się na to godzi, a politycy to wykorzystują, nasz naród musi jeszcze dostać parę razy po 4 literach żeby się nauczył korzystania w pełni z narzędzi jakie daje nam tzw demokracja. Nie jesteśmy nauczeni społeczeństwa obywatelskiego. dajemy się sobą pomiatać, widocznie taka nasza natura.
biter
Użytkownik
#107 - Wysłana: 5 Lis 2008 23:45:36
FederacyjneMSZ

analizowałem analizowałem i doszedłem jak nauczyć społeczeństwo korzystania z demokracji, na wzór Włoski (oni to znieśli) wprowadzić obowiązek wyborczy. jak polacy kilka razy zle wybiorą to zaczną się zastanawiać. a nie idzie 30 % społeczeństwa z czego połowa nie wie co to za wybory tak naprawde a już na pewnoo nie kto kandyduje
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#108 - Wysłana: 5 Lis 2008 23:50:34
biter

Polacy to naród, że jak coś im się narzuci to od razu zaczyna się bunt...nieważne czy to prawo, czy inna rzecz.
biter
Użytkownik
#109 - Wysłana: 5 Lis 2008 23:58:30
FederacyjneMSZ
jeden bies niech sie buntują. u nas jak w Rosji przydało by się troche polityki jak to mawiają moi wykładowcy "zaryjtrzymania" jak w rosji
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#110 - Wysłana: 6 Lis 2008 00:01:57
biter

zaryjtrzymania" jak w rosji

dokładnie
Jurgen
Moderator
#111 - Wysłana: 6 Lis 2008 10:17:33
Poważnie kolego FederacyjneMSZ ja cie całkowicie popieram. Masz rację... Ale jak tu nie skomentować gdy głowa państwa ośmiesza sam siebie i przy okazji WSZYSTKICH OBYWATELI???

Jak? Normalnie. Przestepstwem jest znieważenie prezydenta, a nie jego krytyka. Więc jak powiemy, że "prezydent to idiota/debil/co tam jeszcze wymyślimy", to będzie to zniewaga, a jak powiemy, że "przeydent się ośmieszył, bo to czy tamto", to jest krytyka i każdemu wolno. W końcu zyjemy w demokratycznym kraju. mam nadzieję.
biter
Użytkownik
#112 - Wysłana: 6 Lis 2008 11:04:04
Jurgen

a jak powiem "powiedział bym że prezydent to debil ale nie powiem bo go nie znieważe"
Delta
Użytkownik
#113 - Wysłana: 6 Lis 2008 11:17:17
Jurgen
Więc jak powiemy, że "prezydent to idiota/debil/co tam jeszcze wymyślimy", to będzie to zniewaga
biter
a jak powiem "powiedział bym że prezydent to debil ale nie powiem bo go nie znieważe

Zdaje się, że Tuwim mawiał, że nazwanie kogoś idiotą to nie obraza lecz diagnoza. Czyli nawet w takim wypadku mamy linię obrony.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#114 - Wysłana: 6 Lis 2008 17:19:17
Delta

Zdaje się, że Tuwim mawiał, że nazwanie kogoś idiotą to nie obraza lecz diagnoza. Czyli nawet w takim wypadku mamy linię obrony.

tylko że u nas nie obowiązuje anglo - saski system prawny.
biter
Użytkownik
#115 - Wysłana: 6 Lis 2008 17:27:45
FederacyjneMSZ

nie ma prawa którego nie dało by się zmienić: w 19 wieku Rusc zrobili rewolucję w prawodastwie, zrównując ludzi w prawie, "Sądy Pokoju" no ale okazało się że te sądy działają wadliwie, za dużo osób okazywało się niewinnymi. Wprowadzono więc sądy wojskoowe działające tak: Policja donosi do sądu wojskowego że osoba x może w przyszłości stanowić zagrożenie dla władzy, popełnić przestępstwo polityczne. Osoba taka jest więc aresztowana i przez sąd wojskowy skazywana prewencyjnie na dożywotnie odosobnienie. To się nazywa sondownictwo: Raport Mniejszości nie istnieje
Eviva
Użytkownik
#116 - Wysłana: 6 Lis 2008 18:34:24
biter
jak powiem "powiedział bym że prezydent to debil ale nie powiem bo go nie znieważe"

Masz pełne prawo to powiedzieć, gdyż demokracja gwarantuje wolność słowa. Pamiętaj jednak, że we własnych czterech ścianach żyje się dużo przyjemniej .
Q__
Moderator
#117 - Wysłana: 6 Lis 2008 18:41:14
Eviva

Pamiętaj jednak, że we własnych czterech ścianach żyje się dużo przyjemniej

Za to bezdomny nie ma ise czego bać. Państwo da mu dach nad głową na parę lat, a media rozgłos.
Jurgen
Moderator
#118 - Wysłana: 7 Lis 2008 16:14:35
tylko że u nas nie obowiązuje anglo - saski system prawny.

A co to ma do rzeczy. U nas coś takiego jak linia obrny też istnieje.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#119 - Wysłana: 7 Lis 2008 16:25:39
Jurgen

U nas coś takiego jak linia obrony też istnieje

teoretycznie tak , ale jak mawiał dziadek Feliks Nie ma ludzi niewinnych, są tylko ludzie źle przesłuchani
Beyond
Użytkownik
#120 - Wysłana: 10 Lis 2008 10:10:11 - Edytowany przez: Beyond
waterhouse

Ale stwierdziłeś że ta wypowiedź nabiera sensu w kontekście (fałszywych) oskarżeń Obamy o chęć zabijania dzieci po urodzeniu.

W znacznie szerszym kontekście, niż ta jedna (jak się okazuje nie mająca takiego znaczenia jakie jej się przypisuje) decyzja. Obama przejawia ni mniej ni więcej, jak pewną manię w tym względzie. Już na studiach bardzo go ten temat zajmował:

http://farm4.static.flickr.com/3096/2788839820_576 7644798_b.jpg
http://farm4.static.flickr.com/3265/2788840038_d38 fdd5807_b.jpg
http://farm4.static.flickr.com/3128/2787985353_78c 6145961_b.jpg
http://farm4.static.flickr.com/3059/2787985575_29f 5d231a1_b.jpg
http://farm4.static.flickr.com/3010/2788838954_0a6 95ca1ae_b.jpg
http://farm4.static.flickr.com/3034/2788839158_e67 71821b6_b.jpg

I jak się można było spodziewać, to pierwsze co zaprząta jego myśl po wygranych wyborach, na kongres też się nie ogląda; jak mówiłem - on już dawno wie co jest słuszne i nie może ścierpieć istnienia innych rozporządzeń:

http://wiadomosci.onet.pl/1860088,12,item.html

Co ciekawe priorytetowe poświęcenie uwagi wycofaniu wielu Bushowskich decyzji motywuje ich "szczególnym zideologizowaniem" jakby nie widział, że ta priorytetowość objawia szczególne zideologizowanie jego własnej osoby. Przypominam - ja ze swej strony nigdzie nie przeczyłem zideologizowaniu Busha.

______________________

Jeśli chodzi o akcję afirmatywną, to problem jest ten - bardzo to charakterystyczne dla Obamy - że niewiele wiemy o jego ścisłych przekonaniach w tym względzie. Obama zręcznie tai swoją przeszłość, jest też zazwyczaj zręcznym dyplomatą jeśli chodzi o drażliwe kwestie. Nie wiem czy można się sugerować procentowymi określeniami jakie można znaleźć np. na stronie ontheissues; według zamieszczonych tam określeń pewnych organizacji ma on 100% pro w tym względzie.

Wiemy, że uważa czynnik rasowy za nadal istotny, choć zauważa, że należy podnieść rolę czynnika socjalnego. Dla mnie jednak jakiekolwiek uwzględnienie czynnika rasowego zawsze pozostanie mocno analogiczne do numerus clausus w tym sensie, że dopuszcza jakieś tam sytuacje w których ktoś jest preferowany tylko i wyłącznie ze względu na kolor skóry. Jest to dosłownie (to żadne pejoratywne określenie; akcja afirmatywna to eufemizm) odwrócona dyskryminacja. W dodatku dochodzi do tego oddawanie się pojęciu jakie uważam za zideologizowany absurd: niesprawiedliwości statystycznej.

Warto wprost powiedzieć co oznacza owo "ma znaczenie" (tymi słowy Obama bronił uwzględnienia tego czynnika w akcji afirmatywnej), ażeby lepiej wyłapać pokrętność tego rozumowania: ma znaczenie tzn. bierze udział w procesie decyzyjnym co rozpoznajemy po nadprezentacji statystycznej białych i nazywamy dyskryminacją, a jednocześnie ponieważ ma w tym sensie znaczenie, to ma mieć takie znaczenie, tylko my zmienimy kolor i nazwiemy to akcją afirmatywną. Co jeszcze lepsze - nikt nie pyta, czy nadprezentacja w jakiejś dziedzinie nie jest przykładowo akurat wynikiem różnic kulturowych, a nie dyskryminacyjnego uwzględniania czynnika rasowego przez osoby trzecie. Nie jestem np. tak bardzo przekonany, że niedostateczny udział obywateli pochodzenia Żydowskiego w ubojniach wieprza, byłby dostatecznym powodem, ażeby uważać ich za dyskryminowanych (to przykład; prawdę mówiąc nie wiem czy zasady koszerności dotyczą też kontaktu).

Może być też tak, że czynnik kulturowy się uwzględnia i nadprezentacji nie traktuje jako efektu dyskryminacji aktualnej, a przeszłej. Np. niedostateczny udział czarnoskórych obywateli w szkolnictwie wyższym traktuje się jako efekt gettyzacji, wychowywania się na ulicy przy dźwiękach rapu, w otoczeniu środowiskowej niechęci do nauki jako takiej. To już myślenie znacznie uczciwsze wobec rzeczywistości i znacznie przenikliwsze. Ale znowu - czy np. dodatkowe wsparcie finansowe jako zachęta do nauki powinno być w tym wypadku przydzielane w oparciu o czynnik rasowy czy socjalny? Jak dodatkowe dobra materialne mają zachęcić kogoś kto ma ich pod dostatkiem? A jeśli ktoś nie ma ich pod dostatkiem to czy z konieczności jest wtedy czarny?

Jednym słowem nie ma takiej sytuacji w której usprawiedliwione byłoby posługiwanie się czynnikiem rasowym, bo rasa po prostu jest i się wewnętrznie (istotnie) nie różni od innych, różni się co najwyżej powierzchownie (socjalnie, kulturowo etc.) poprzez to że kiedyś brano ją za różną wewnętrznie. Jako taka różni się najwyżej zewnętrznym uwarunkowaniem i tylko i wyłącznie to uwarunkowanie można brać za czynnik. Czynnik rasowy może co najwyżej służyć za statystycznie motywowane przydzielenie specjalnej uwagi pewnym społecznościom jako tym gdzie szczególnie często zdarza się patologia; za nic więcej nie może służyć jeśli nie chcemy nikogo dyskryminować.

I będę uważał, że jest to fałsz i dyskryminacja o każdym uwzględnieniu czynnika rasowego o ile sama rzeczywistość go nie uwzględniła (tak jest np. w przypadku postaci historycznych; i o zgrozo bywa, że tam gdzie czynnik rasowy jest istotny z kolei się go nie uwzględnia i mamy afroamerykańskich Cezarów). Nie musi to być tak rażąca odwrotna dyskryminacja jak w sprawie Hoopwood v. Texas (gdzie rasę postawiono ponad wynikami, więc de facto zabezpieczono miejsca dla mniejszości), ażebym uważał to za "lewackie".

__________________

Wojna i spadające słupki. Problem jest taki, że nie chodzi o same słupki popularności Obamy, ale i słupki poparcia dla interwencji irackiej czy też - odwrotnie - dla jej przerwania. Obama może i mówił już dawniej o wycofaniu za jakiś czas, tylko że ta data się u niego przesuwa wraz z czasem.

W 2006 uważał za konieczne rozpoczęcie operacji wycofywania kontyngentu już w 2007 roku; mówił, że należy pokazać Irakijczykom, że USA nie są okupantami, że trzeba się porozumieć z władzami irackimi, ażeby pokazać dobrą wolę opuszczenia ich kraju. Twierdził, że nic nie wskazuje na to, iż dosłanie kolejnych sił coś zmieni, uważał wzmocnienie kontyngentu za olbrzymi błąd. Okazało, że się pomylił - sytuacja została ustabilizowana, wzmocnienie okazało się skuteczne, data się przesuwa, Obama już nie jest tak jednoznacznie antywojenny.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  9  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Wybory prezydenckie w USA

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!