USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Wszystko o czym trekker chciałby czasem porozmawiać gdy odpoczywa od Treka
 Strona:  1  2  3  »» 
Autor Wiadomość
atozz
Użytkownik
#1 - Wysłana: 26 Paź 2008 14:48:05 - Edytowany przez: atozz
Odpowiedz 
Jak wiadomo trekkerzy zwykle mają skłonności trochę bardziej intersować się światem, sztuką i nauką niż przeciętny szary obywatel statystyczny Trek jest pełny nawiązań do muzyki poważnej, filozofii, jazzu itp. Ale są to tylko nawiązania. A gdyby tak istniało miejsce, gdzie każdy może w sobie te skłonności rozwijać, nie jako dodatek do Treka ale jako zainteresowania conajmniej mu równorzędne?
Eviva
Użytkownik
#2 - Wysłana: 26 Paź 2008 14:56:49
Odpowiedz 
Ja nie odpoczywam od Treka. Ja wciąż mam go za mało. A gdy rozmawiam na poważnie, zwykle kończy się niezbyt dobrze.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#3 - Wysłana: 26 Paź 2008 17:21:58
Odpowiedz 
atozz

Towarzyszu ,
Forumowiczon nie trzeba następnego forum , nam trzeba lekarza pewnej specjalizacji ( czego dobitnym przykładem jest Towarzyszka Eviva oraz ja
biter
Użytkownik
#4 - Wysłana: 26 Paź 2008 18:45:02
Odpowiedz 
Eviva

Patrz obrona ENTka.

FederacyjneMSZ

urologa??

trekkerzy zwykle mają skłonności trochę bardziej intersować się światem, sztuką i nauką niż przeciętny szary obywatel

No włśnie chwilowa pamiętna awaria phoenixa pozbawiła nas malującego kolegi. przykre, najpierw trochę źle na niego zareagowałem ale wniósł koloryt nie powiem.
Eviva
Użytkownik
#5 - Wysłana: 26 Paź 2008 18:50:25
Odpowiedz 
biter
Patrz obrona ENTka.

Ostrzegam, że w obronie mogę też pogryźć!


urologa??


Raczej wręcz przeciwnie. Mnie jak na razie operacja prostaty nie grozi.
atozz
Użytkownik
#6 - Wysłana: 26 Paź 2008 18:53:19 - Edytowany przez: atozz
Odpowiedz 
No to ja mogę zostać Waszym lekarzem. Moja specjalizacja to leczenie trekozy maniakalnej Żartuję oczywiście, sam kiedyś byłem fanem treka chociaż po obejrzeniu wszystkiego po prostu przeniosłem swoje zainteresowania na co innego. No ale żarty na bok - nie udawajcie że nie wiecie o co mi chodzi. Picard słuchający opery Bizeta w ST8, Kirk puszczający muzykę poważną, różne postacie uczące się grać i malować, głębsze myśli filozoficzne zawarte w treku... Ale w ST to tylko namiastka.
Seybr
Użytkownik
#7 - Wysłana: 26 Paź 2008 18:58:04
Odpowiedz 
A u mnie można spróbować poznać świat niekomercyjnej muzyki i niekomercyjnej sztuki. Może to trochę złagodzi objawy przetrekowania?


Proponuje zadzwonić do Zochana i Fantoma nich zniszczą pop stacje typu Eska ;]. Widział ktoś film z Zochanem ?

Niekomercyjna muzyka, czyli czego kolego słuchasz ?
biter
Użytkownik
#8 - Wysłana: 26 Paź 2008 18:59:57
Odpowiedz 
Ostrzegam, że w obronie mogę też pogryźć!


najpierw musisz mnie spotkać. Do Kirka ci się nie czepiam ale t zacznasz przesadzać. niedługo weźmiesz VOYa pod opiekę jak go oejżysz jeszcze raz na chłodno.

Mnie jak na razie operacja prostaty nie grozi.

W to nie wątpiłem nawet przez chwilę.

Moja specjalizacja to leczenie trekozy maniakalnej

Nawet nie próbuj mnie z tego leczyć.
Eviva
Użytkownik
#9 - Wysłana: 26 Paź 2008 19:28:06
Odpowiedz 
atozz

Jesli spróbujesz mnie wyleczyć, obetnę Ci uszy w szpic!
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#10 - Wysłana: 26 Paź 2008 19:31:20
Odpowiedz 
Eviva

kolega atozz mial dobre zamiary, oszczędż go Towarzyszko
Eviva
Użytkownik
#11 - Wysłana: 26 Paź 2008 19:40:49
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ
Gdybym pomyślała, że miał złe zamiary, nasłałabym na niego TOMT.
biter
Użytkownik
#12 - Wysłana: 26 Paź 2008 19:58:52
Odpowiedz 
obetnę Ci uszy w szpic!

obraza dla szpicouchych

kolega atozz mial dobre zamiary, oszczędź go Towarzyszko


wiesz co jest dobrymi chęciami wybrukowane??

nasłałabym na niego TOMT.

A ja wsadził go do SGORE
atozz
Użytkownik
#13 - Wysłana: 26 Paź 2008 20:39:40
Odpowiedz 
A ja Wam proponuję powstrzymanie się jeszcze przed masową rejestracją w mojej klinice bo w miarę korzystania z forum zobaczyłem że nieco się sypie no i shoutboxa brak. Jak tylko przeniosę się na lepszy engine to dam znać.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#14 - Wysłana: 26 Paź 2008 20:51:08
Odpowiedz 
atozz

Partia czeka z niecierpliwością
biter
Użytkownik
#15 - Wysłana: 26 Paź 2008 20:56:43
Odpowiedz 
atozz

Teraz to mówisz jak się próbowałem zarejestrować ale twoje forum mi linka na maila nie wysłało :[
atozz
Użytkownik
#16 - Wysłana: 26 Paź 2008 21:57:27 - Edytowany przez: atozz
Odpowiedz 
No nie musi byc od razu nowe forum. W końcu wątek nam o tym powstał mimochodem No więc prawda to że trekkerzy "myślą i czują więcej"? Ciągnie Was do muzyki poważnej i "sztuki wysokiej", filozofii, nauk ścisłych?
Beyond
Użytkownik
#17 - Wysłana: 27 Paź 2008 10:17:57 - Edytowany przez: Beyond
Odpowiedz 
Osobiście słucham muzyki poważnej (a nawet próbuję się nauczyć coś na kompie komponować w innych klimatach - tyle że nie wychodzi ) i jakoś tam interesuję się filozofią.

Ale czy to o czymś świadczy? Z pewnością nie da się oglądać z przyjemnością ST bez pewnej otwartości umysłu, wewnętrznej ciekawości świata, więc może coś w tym jest.
Scimitar
Użytkownik
#18 - Wysłana: 27 Paź 2008 19:54:22
Odpowiedz 
Beyond
wewnętrznej ciekawości świata...

He, he i tego co poza nim

Muzyka, muzyka, cóż trudno jest się zaszufladkować z tym czego lubi się słuchać, wedle statystyk na last.fm to są soundtracki w moim przypadku, a to dość rozległy zakres stylów i gatunków...
biter
Użytkownik
#19 - Wysłana: 28 Paź 2008 12:01:23
Odpowiedz 
uzyka, muzyka, cóż trudno jest się zaszufladkować z tym czego lubi się słuchać

absolutnie popieram. ja dajmy na to słucham zwykle Rocka w rozpiętości od Punck do Metalu, ale uwielbiam też Czajkowskiego, i gdzie tu sens gdzie logika

Z pewnością nie da się oglądać z przyjemnością ST bez pewnej otwartości umysłu, wewnętrznej ciekawości świata

sądze że nie tylko STwile filmów wyymaga otwartości umysłu
Eviva
Użytkownik
#20 - Wysłana: 28 Paź 2008 13:45:56
Odpowiedz 
Preferencje muzyczne to sprawa głęboko osobista. Ja na przykład nie słucham muzyki poważnej - nie dlatego, że jej nie doceniam, ale dlatego, że wogóle nie lubię muzyki bez słów - może poza drobnymi wyjątkami. To zaś, czego słucham, stanowi taki melanż, że konia z rządem temu, kto na jego podstawie nakreśli mój profil psychologiczne. Jak zauważył Witkacy, większość ludzi ma do muzyki tzw "stosunek wyjącego psa", to znaczy, że jej nie rozumieją. Pies tez nie rozumie - wyje, bo muzyka budzi w nim emocje. Ja przyznaję, że ze mną jest to samo - nie doceniam piękna obiektywnego takiej czy innej muzyki, oceniam jedynie reakcje uczuciowa, która ona we mnie budzi. I tyle.
Madame Picard
Moderator
#21 - Wysłana: 28 Paź 2008 14:10:32
Odpowiedz 
atozz

Ciągnie Was do muzyki poważnej i "sztuki wysokiej", filozofii, nauk ścisłych?
Nie; jestem prostym prolem, mam prosty prolski gust, w ST najbardziej podoba mi się klata Kirka, a piosenki lubię najbardziej te, które już kiedyś słyszałam .
Beyond
Użytkownik
#22 - Wysłana: 28 Paź 2008 15:22:56 - Edytowany przez: Beyond
Odpowiedz 
Eviva

A wiesz, że psy mają słuch absolutny? Taka ciekawostka

Powiedziałaś coś bardzo ważnego - że większość osób nie słucha muzyki, a raczej docenia w danym utworze czy gatunku specyficzny sposób w jaki pociąga on za sobą umysł, pewien uczuciowy rytm, atmosferę, która ogarnia myśl i wytycza jej określoną perspektywę. Upodobanie do takich czy innych perspektyw jest rzeczą jak najbardziej podlegającą pod stwierdzenie, że o gustach się nie dyskutuje.

Natomiast - co również trafnie zauważasz - w muzyce istnieje jeszcze pierwiastek obiektywny, który można nazwać konstrukcyjnym. O tym obiektywnym pierwiastku zbyt wiele osób zapomina, albo nie zdaje sobie z niego sprawy, co jest wyjątkowo irytujące (nie da się takiej osoby przekonać o wyższości muzyki klasycznej w tej sferze, nad np. hip hopem).

Jest to spojrzenie od strony kompozycji, struktury. Dla mnie osobiście jest to chyba najważniejsza strona. Moim zdaniem w jakimś choćby stopniu pojęta jako taka niebywale tę pierwszą stronę wzbogaca i pogłębia, bo to właśnie forma, struktura projektuje treść, a nie na odwrót. Za treść bez formy można by co najwyżej uznać barwę instrumentu. Natomiast już formę można rozpatrywać abstrahując od treści.

Tak więc każde słuchanie zakłada przedrozumienie strony obiektywnej, inaczej nie ma mowy o muzyce. Słuchanie ze specjalnym zwracaniem uwagi na tę stronę - w moje opinii - pogłębia jednak doznania, wyczula na niuanse, pozwala też zrozumieć jak dany efekt uczuciowy wynika z budowy. To już jest początek przejścia w dziedzinę stylów, wyczulenia na różnice gatunkowe i autorskie, cytaty, analogie etc. Poza tym - nie ma nic przyjemniejszego, niż utwór znakomity formalnie, po prostu uwielbiam transpozycje, inwersje, klamry kompozycyjne, prowadzenie równolegle kilku melodii (polifonia) itd.
Jurgen
Moderator
#23 - Wysłana: 28 Paź 2008 19:27:55
Odpowiedz 
Beyond

Tak więc każde słuchanie zakłada przedrozumienie strony obiektywnej, inaczej nie ma mowy o muzyce. Słuchanie ze specjalnym zwracaniem uwagi na tę stronę - w moje opinii - pogłębia jednak doznania, wyczula na niuanse, pozwala też zrozumieć jak dany efekt uczuciowy wynika z budowy. To już jest początek przejścia w dziedzinę stylów, wyczulenia na różnice gatunkowe i autorskie, cytaty, analogie etc. Poza tym - nie ma nic przyjemniejszego, niż utwór znakomity formalnie, po prostu uwielbiam transpozycje, inwersje, klamry kompozycyjne, prowadzenie równolegle kilku melodii (polifonia) itd.

Ale chcesz przekonać do tego ludzi w okresie "Tańca z Gwiazdami", "Jak oni śpiewają" itp.? No nić, ambitny plan...
Eviva
Użytkownik
#24 - Wysłana: 28 Paź 2008 19:45:40
Odpowiedz 
Jurgen

Nikt tu nie wspomniał o tych programach. Nie chcemy psuć sobie apetytu przed kolacja.
Jurgen
Moderator
#25 - Wysłana: 28 Paź 2008 20:02:49
Odpowiedz 
Nikt tu nie wspomniał o tych programach.

Owszem, nikt. Ale te programy są dokładnie zaprzeczeniem tego, o czym pisał Beyond.
Seybr
Użytkownik
#26 - Wysłana: 28 Paź 2008 20:15:05 - Edytowany przez: Seybr
Odpowiedz 
Jak zauważył Witkacy, większość ludzi ma do muzyki tzw "stosunek wyjącego psa", to znaczy, że jej nie rozumieją. Pies tez nie rozumie - wyje, bo muzyka budzi w nim emocje.

Jako dj mówię to samo ;]. Spora część ludzi w klubach nie odróżni gatunku muzycznego, lub nie zna się na dobrej muzie.

Ja przyznaję, że ze mną jest to samo - nie doceniam piękna obiektywnego takiej czy innej muzyki, oceniam jedynie reakcje uczuciowa, która ona we mnie budzi. I tyle.


Ja doceniam gatunki, przykładowo nie słucham metalu, ale jestem w stanie docenić, powiedzieć co jest dobre.

O tym obiektywnym pierwiastku zbyt wiele osób zapomina, albo nie zdaje sobie z niego sprawy, co jest wyjątkowo irytujące (nie da się takiej osoby przekonać o wyższości muzyki klasycznej w tej sferze, nad np. hip hopem).


Znasz nowoczesną formę muzyki klasycznej ?

Jurgen

Ale chcesz przekonać do tego ludzi w okresie "Tańca z Gwiazdami", "Jak oni śpiewają" itp.? No nić, ambitny plan...


Walka z wiatrakami ;]. Połamańce z gwiazdami i jak oni ryczą, pożywka dla niskiego intelektu.
Eviva
Użytkownik
#27 - Wysłana: 28 Paź 2008 20:22:14
Odpowiedz 
Seybr
Ja doceniam gatunki, przykładowo nie słucham metalu, ale jestem w stanie docenić, powiedzieć co jest dobre.

Ja tez mam lubiane gatunki, ale tak naprawdę moje ulubione składanki to mieszanina wybuchowa - jedno oko na Maroko, a drugie na Kaukaz. Każdy hicior z innej wsi. Jak mi się coś podoba, to nie patrzę, czy gatunek taki, czy inny, po prostu łapie za łeb i nagrywam.
Seybr
Użytkownik
#28 - Wysłana: 28 Paź 2008 20:24:40
Odpowiedz 
Każdy hicior z innej wsi. Jak mi się coś podoba, to nie patrzę, czy gatunek taki, czy inny, po prostu łapie za łeb i nagrywam.


Ja też tak robię. Jako maniak muzyki słucham pewne klimaty, jako dj jednak gram z nawiasem, tylko to i tamto.
Beyond
Użytkownik
#29 - Wysłana: 28 Paź 2008 20:36:33 - Edytowany przez: Beyond
Odpowiedz 
Seybr

Znasz nowoczesną formę muzyki klasycznej ?

Do czego zmierzasz? Przyznam, że do współczesnych kompozytorów jeszcze w swojej rozwijającej się przygodzie z klasyką nie dotarłem, co nie oznacza, że nigdy nie słyszałem utworów ze współczesnych nurtów klasyki. Oznacza tylko, że co najwyżej je słyszałem, nie poświęcając im większej uwagi. Innymi słowy nie orientuję się w tych tematach.

Moje osobiste wrażenia nie są zbyt przychylne, ale podobnie reagowałem w życiu na zbyt wiele dzieł, które doceniłem z czasem, żeby po prostu od współczesnych nurtów się na zawsze odżegnać. Einstein np. zarzucał współczesnej klasyce, że jest muzyka pisaną przez kompozytorów dla kompozytorów, przez znawców, dla znawców. Nie jestem zatem przekonany, że amelodyjność, częste wrażenie ściany dźwięków, pewnej monotonii etc. nie kryją w sobie przy głębszym i uważniejszym wysłuchaniu niezwykle ciekawych, acz zbyt zniuansowanych dla pobieżnego słuchania, gier formalnych.

Eviva

Spróbuj tak z Pink Floyd, albo z Abbey Road Beatlesów
Nie da się bez zubożenia dzieła. Też słucham wielu gatunków, ale składanki, albo The Best Of? Rzadko spełniają swoją rolę gdzie indziej, niż na potańcówce
Eviva
Użytkownik
#30 - Wysłana: 28 Paź 2008 20:58:42
Odpowiedz 
Beyond

Swoje składanki tworzę sama. Są owszem odtwórcy, których słucham wyłącznie w kompilacjach, tacy jak wyż wspomniani Beatlesi , zespół Queen, Army of Lovers czy David Bowie, ale lubię też te swoje zbitki muzyczne. Szczęśliwie za to ludzi jeszcze nie wieszają.
 Strona:  1  2  3  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Wszystko o czym trekker chciałby czasem porozmawiać gdy odpoczywa od Treka

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!