USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Koszmary senne....
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  »» 
Autor Wiadomość
Doctor_Who
Użytkownik
#91 - Wysłana: 29 Sty 2009 11:01:53
Q__

Tu jeszcze dwa plakaty "Obcych":



Dla mnie jednak te kiczowate plakaty miały swój unikalny urok, który niestety ulotnił się wraz z otwarciem na zachód i unifikacją wszystkiego. Dodam tylko, że oryginalne egzemplarze pierwszego plakatu z tej listy chodzą dziś po bardzo wysokich cenach na różnych aukcjach.
Weronika
Użytkownik
#92 - Wysłana: 15 Lut 2009 15:54:09
Kiedyś mojej matce śniło się, że goni ją 6 – 7 dużych, czarnych i brązowych psów, które okropnie szczekały. Moja matka nie mogła uciekać, bo śnieg był po kolana, a psy były coraz bliżej…i się obudziła.
Weronika
Użytkownik
#93 - Wysłana: 16 Lut 2009 20:22:20 - Edytowany przez: Weronika
Raz śniło mi się, że jestem kimś w rodzaju rycerza – wojownika i moim zadaniem do wykonania było zabicie smoka. Ten smok znajdował się w…mieszkaniu mojego dziadka. I poszłam zabić tego smoka mieczem oczywiście jak na rycerza przystało. Podchodzę do niego, zauważam, że śpi w najlepsze i wbijam w jego grzbiet miecz po czym on się budzi z jękiem i mnie uderza ostatkiem sił. Potem jakby sen się zaczyna od początku, bo jakby ten smok mnie zabił i mam teraz drugie życie. Znowu podchodzę do tego smoka i uderzam w niego mieczem kilka razy, a on ani drgnie jakby był niezniszczalny. Potem nagle zamienia się w tyranozaura i zaczyna mnie gonić, a ja uciekam. Wybiegam z domu, potem przeskakuję jedno ogrodzenie, następnie drugie i trzecie. Po przeskoczeniu trzeciego ogrodzenia jakimś cudem zamieniam się w…ingwina. Tyranozaur tuż, tuż za mną, ale ogrodzenie jest na tyle duże, że mnie nie widzi i się ode mnie oddala. Ja wybiegam na drogę nieopodal i sen się kończy.
Eviva
Użytkownik
#94 - Wysłana: 16 Lut 2009 21:52:12
Ja miałam ostatnio sen, że niech ręka boska broni.
Śniło mi się, że Spock został posądzony o zdradę podczas wojny romulańskiej - diabli wiedzą, której, to było jakieś niewyraźne. Osądzono go i skazano na śmierć. Siedział w fotelu straceń, przywiązany do niego pasami, a jakiś zamaskowany typ wstrzykiwał mu truciznę. Nagle w pokoju zjawili się Kirk i McCoy. Jakoś wiedziałam, ze widzi ich tylko Spock. Kirk powiedział:
"Nie bój się, to nie jest straszne.

A McCoy wziął go za rękę i pogładził po głowie jak dziecko. Zaczęłam płakać i wtedy się obudziłam, w dodatku ze strasznym bólem głowy. Oglądanie TOSu może jednak zaszkodzić na zdrowie.
biter
Użytkownik
#95 - Wysłana: 24 Lut 2009 09:08:14
O Ludziska A co Mi się dziś nieeeeeeee śniło uhh. Szkoda gadać. Ale jedno powiem:

Śniło mi się że razem ze mną na uczelnię zaczął uczęszczać niejaki...... Q_ Tak się przeraziłem że aż się obudziłem i zasunąłem głową w ścianę. Sińca mam jak ta lala.
kanna
Użytkownik
#96 - Wysłana: 24 Lut 2009 09:15:20
biter
a Ty nie miałeś odpoczywac od Forum?
biter
Użytkownik
#97 - Wysłana: 24 Lut 2009 09:34:02
kanna

Kochana moja wychodzę o 10
Eviva
Użytkownik
#98 - Wysłana: 24 Lut 2009 10:46:43
biter

O, biedaku... A dużą miałeś gorączkę?
Weronika
Użytkownik
#99 - Wysłana: 24 Lut 2009 18:26:19
Parę lat temu śniło mi się, że uciekam z jaskini przed niedźwiedziem, a raczej stworem niedźwiedzio podobnym , bo to się działo niczym w ,,Gwiezdnych wojnach: Imperium kontratakuje’’. Ten niedźwiedź mnie gonił, ja wybiegłam z jaskini i wpadłam w ogromną zaspę i nie mogłam się ruszyć. Szarpałam się z całych sił, ale nic to nie pomogło.
Eviva
Użytkownik
#100 - Wysłana: 24 Lut 2009 18:50:34
Weronika

To bardzo częsty motyw senny - że nie można uciec przed niebezpieczeństwem, bo nogi na się jak z ołowiu lub dzieje się coś w tym guście. Paskudne uczucie, prawda?
Weronika
Użytkownik
#101 - Wysłana: 24 Lut 2009 19:02:21
Eviva

Podczas snu nic nie czuję, ale staram się uciec przed zagrożeniem. Tylko parę razy podczas snu czułam i to był strach.
A co do tego uciekania to czasami sama daję się złapać, bo jestem ciekawa co się wtedy stanie i się zwykle budzę albo czasami z tym czymś/kimś co mnie goni walczę.
Weronika
Użytkownik
#102 - Wysłana: 24 Lut 2009 19:04:25
2 razy śniła mi się moja świętej pamięci babcia. W tych snach ona stoi nieruchomo i się patrzy na mnie. Nie wiem co to może znaczyć (może ktoś na forum wie?).
Moja babcia zmarła 15 sierpnia 2008r.
Eviva
Użytkownik
#103 - Wysłana: 24 Lut 2009 19:13:26
Weronika

To znaczy, że czuwa nad Tobą. Ni mniej, ni więcej.
kanna
Użytkownik
#104 - Wysłana: 25 Lut 2009 18:58:17
Moja babcia - zmarła 12 lat temu, jeszcze zanim moje dorosłezycie się ułozyło - śni mi sie co jakis czas. Na poczatku miała dość "trupi" wygląd, była raczej przerażająca. Potem jej wizerunek się ocieplał, widziałam ją w codziennych czynnościach i nagle przypomniałam sobie, że nie żyje i mi sie robiło przykro (w tym śnie).
W końcu przyśnił mi sie sen przełomowy - jestem w starym mieszkaniu, mojej mamy, w drzwiach do łazienki stoi babcia. Wyciągam rękę, żeby ja dotknąć, a moja mama łapie mnie za tą rękę i mówi "Zostaw, ona nie żyje" "Przeciez wiem" odpowiedziałam, dotknęłam babci i pytam "Czy jesteś ze mnie dumna?" "Tak" powiedziała babcia.

I odtąd sni mi się co jakis czas, taka jak zwykle była - miła i ciepła. To moja ulubiona babcia, z druga - z którą miałam mniejszy kontakt emocjonalny - śniła mi się może raz.
Eviva
Użytkownik
#105 - Wysłana: 25 Lut 2009 20:22:02
A ja tej nocy miałam bardzo trekowy sen - byłam na statku w typie Enterprise podczas ostrzału. Zostałam ciężko poparzona podczas ostrzalu - opiekowali się mną Kesa i Jurgen. Potem pojawił się kapitan Picard. Był bardzo blady i powiedział, że sprzedał Romulanom jakiś ważny sekret wojskowy po to, by ratować nasz statek i jego załogę. Kapitan naszego statku musiał zamknąć go w brygu, choć tego wcale nie chciał. Przyszedł do mnie, do ambulatorium i mówił, że musi wydać naszego wybawcę w ręce władz i ze sam czuje się teraz jak ostatnia szmata. Nie wiem jednak, jak to się skończyło.
Alucard87
Użytkownik
#106 - Wysłana: 25 Lut 2009 20:27:16
Picard zdrajcą? Mocne te dragi były, przyznaj się
Eviva
Użytkownik
#107 - Wysłana: 25 Lut 2009 20:36:32
Alucard87

Żebyś Ty wiedział, jak moja wyobraźnia hula podczas snu, to byś się wywrócił na nice jak pończocha.
Jurgen
Moderator
#108 - Wysłana: 25 Lut 2009 20:57:28
opiekowali się mną Kesa i Jurgen

No to faktycznie - zgodnie z tytułem tematu - musiał być koszmar.
Eviva
Użytkownik
#109 - Wysłana: 25 Lut 2009 21:02:24
Jurgen

Wiesz, ciężkie poparzenie raczej nie jest czynnikiem euforyzującym. Ale Wy dwoje byliście dla mnie bardzo dobrzy, więc nie dlatego to był koszmar.
Jurgen
Moderator
#110 - Wysłana: 25 Lut 2009 22:10:28
Ale Wy dwoje byliście dla mnie bardzo dobrzy, więc nie dlatego to był koszmar.

To musiał być jakiś inny Jurgen. Na pewno żaden z moich.
biter
Użytkownik
#111 - Wysłana: 25 Lut 2009 22:20:49
Eviva

Myślę że mogli byśmy się ścigać w snach, dziś w nocy miałem trzy koszmary i jedno coś za co powinienem się leczyć u psychiatry.

Koszmar nr1. Byłem w pomieszczeniu 4x3 metry a na zewnątrz było pełno "obcych" i wewnątrz byłoi ze mną było iles osób i obcy ich rozszarpywali ale ja jakimś cudem przezyłem tylko się zamieniłem w glon który potem jakiś olbrzym wyją z pudełka po zapałkach....

koszmar nr2. Coś związane z serialem TrashHold (literówki narobiłem wiem) i odcinkiem gdzie jedli zainfekowane pomidory. ehh.

trzeci koszmar: Najgorszy. - Wróciłem do mojego gimnazjum, ten był najgorszy aż bałem się zasnąć.

Czwartego snu nie podam bo Moderatorzy prześlą moje IP policji
kanna
Użytkownik
#112 - Wysłana: 25 Lut 2009 22:58:30
biter
Wróciłem do mojego gimnazjum, ten był najgorszy aż bałem się zasnąć.

To mi sie co jakiś czas śni - powrót do szkoły. Choć ostatnio rzadziej. mam robic jakies zadania, nia mam ksiązek, panika. Potem (we śnie) uświadamiam sobie - na tak, przeciez już mam skończone studia...
biter
Użytkownik
#113 - Wysłana: 25 Lut 2009 23:04:27 - Edytowany przez: biter
kanna

Ja też mam tą świadomość że już dawno to gimnazjum opuściłem ale sama świadomośc powrotu w to miejsce mnie tak przybija. No i zawsze mi się śni że jak jestem w gimnazjum to jest tam dwóch cwaniaków z nożami "motylkami" i coś odemnie chcą. Nigdy coś takiego się nie przytrafiło. Muszę Freuda poczytaę, dowiem się że to podświadoma ciągota do czegoś tam... on połowę snów na sex tłumaczył ehhh
kanna
Użytkownik
#114 - Wysłana: 25 Lut 2009 23:08:44
biter
on połowę snów na sex tłumaczył ehhh

wszystkie ale Freudem sie nie przejmuj, nikomu jescze nie udało się potwierdzic jego teorii (ani obalić...) Na tym polega jej genialność - jest nieweryfikowalna
biter
Użytkownik
#115 - Wysłana: 25 Lut 2009 23:20:34
wszystkie

bałem się to powiedzieć, sądziłem że mam niewiarygodne informacje.
Doctor_Who
Użytkownik
#116 - Wysłana: 26 Lut 2009 12:41:03
Weronika

Jedyne co można tak naprawdę powiedzieć, to to, że babcia była dla Ciebie bardzo ważna i przeżyłaś jej odejście. Nic mniej, nic więcej. Na logikę biorąc sprawę wynikłoby, że skoro komuś jego babcia się nie śni (bo był za mały by ją dobrze pamiętać, jak ja) - to znaczy, że nie czuwa. Sam nie wierzę w zaświaty ani życie po śmierci.

kanna

To mi sie co jakiś czas śni - powrót do szkoły.

A mi się śni od jakiegoś czasu mój stary ogólniak. Ale nie są to koszmary. Może dlatego, że miło go wspominam i różne cyrki które tam się odstawiało.

Raz śniło mi się, że byłem zaproszony na nową maturę jako jakiś obserwator czy coś podobnego.

Dzisiaj nagle moja stara szkoła przemieniła się w coś w rodzaju Hogwartu, a ja musiałem zgadnąć zaklęcie by otworzyć tajne przejście, w którym ukrywał się Voldemort. LOL.
Weronika
Użytkownik
#117 - Wysłana: 26 Lut 2009 13:38:21
Doctor_Who

Ja miałam 2 podobne sny:

1. Akcja toczy się koło mojej starej szkoły (podstawówki) w alejkach. Jest wieczór, albo noc. Jestem czarodziejką, w dłoni trzymam różdżkę, podchodzi do mnie Dumbledore i mówi, że mam pokonać Dementorów. No to ja idę dalej, a tu wyskakuje kilka tych stworów, a ja wyciągam do nich różdżkę i mówię: ,,Expecto patronum!’’ i Dementorzy uciekają i tak kilka razy. Potem Dementorów jest coraz więcej i sobie z nimi nie radzę. Podchodzę do drzwi starej szkoły i niestety się budzę, bo budzik zadzwonił.

2. Taki sam sen, tyle, że tym razem dokończony. Otwieram owe drzwi podczas panicznej ucieczki i wbiegam do którejś sali lekcyjnej i tam kryję się pod biurkiem nauczycielskim, czekając aż do rana. Uczniowie wchodzą do sali, a sen się kończy.
biter
Użytkownik
#118 - Wysłana: 2 Mar 2009 11:04:25
Dzisiaj w nocy:

Szedłem sobie przez wieś (wersja wyimaginowana) u ojca teściowej i ścigały mnie stada wielkich krokodyli (nie mylić z aligator). Kłapały pyskami i chciały mnie zjeść. Ich paszcze były przy moich kostkach, wskoczyłme na jakieś drzewo a one za mną i drzewo się przewróciło i nie pamiętam czy mnie zjadły.

Brrr. nienawidzę spać....
kanna
Użytkownik
#119 - Wysłana: 2 Mar 2009 11:14:28
A ja uwielbiam spać I śnić

Warto nauczyć się sterować sobą we śnie, zyskujesz wtedy kontrole i wpływ na to, co się dzieje.
biter
Użytkownik
#120 - Wysłana: 2 Mar 2009 11:25:01
Warto nauczyć się sterować sobą we śnie, zyskujesz wtedy kontrole i wpływ na to, co się dzieje.

? To tak się da?
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Koszmary senne....

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!