USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Euro 2008
 Strona:  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  »» 
Autor Wiadomość
Madame Picard
Moderator
#1 - Wysłana: 8 Cze 2008 13:01:04
Oglądacie? Będziecie oglądać? Lubicie piłkę nożną?
Ja wczorajszych meczów nie oglądałam, ponieważ integrowałam sie towarzysko z dawno nie widzianymi znajomymi, ale od dziś uroczyście zaczynam piłkarskie świętowanie Akurat nie jestem zagorzałą fanką polskiej reprezentacji; bardziej lubię oglądać mecze ze względu na widowisko, podziwiać dobrą grę i technikę, ale również lat but not least... jak to było ujęte w jednym artykule z Gazety Telewizyjnej: "A potem te cukierki zaczynają biegać po boisku... (...) Te stalowe uda! Apetyczne i kształtne jak u greckich posągów. A potem jest jeszcze lepiej. Wystarczy doczekać do gola, a zaczyna się orgia. Ściskania, poklepywania, dzikie skoki. I wreszcie moment, dla którego warto siedzieć przed telewizorem, słuchać o spalonych i "niecelnych trafieniach" - to zdjęcie koszulki (...) Widok tych umięśnionych klat wart jest więcej niż 90 minut katorgi plus czasu doliczonego, plus dogrywki, plus karnych".
Nie wiem, skąd to powszechne przekonanie, że _wszyscy_ mężczyźni kochają futbol, a wszystkie kobiety cierpią potwornie podczas wszelkich turniejów. U mnie w domu jest akurat odwrotnie, podobnie jak u bardzo wielu moich znajomych. A ponieważ stereotypy są bardzo nietrekowe, to ja, kobieta, pozwalam sobie otworzyć dyskusję o Mistrzostwach. Aha, i jeszcze jedno: boskie klaty to boskie klaty, ale wiem też, na czym polega spalony .
Miłego oglądania .
Hazral
Użytkownik
#2 - Wysłana: 8 Cze 2008 13:51:46
Hehe, ja już flagę wywiesiłem Choć raczej na klaty nie będę sie napalał
Czy wygramy? Trzeba wierzyć, nawet jeżeli logika podpowiada coś innego Inaczej nic nie miało by sensu, a póki piłka w grze wszystko się zdarzyć może!
Jo_anka
Użytkownik
#3 - Wysłana: 8 Cze 2008 13:51:46 - Edytowany przez: Jo_anka
Te stalowe uda! Apetyczne i kształtne jak u greckich posągów.
Madame Picard

Z perpektywy antycznej greckiej estetyki są to... monstra, a nie 'cukiereczki'! I to nie jest żart.

[Co najwyżej mieszczą się w kanonie rzymskiego, plebejskiego gustu - jako obiecujący kandydaci na... Gladiatorów ]

Widok tych umięśnionych klat wart jest więcej niż 90 minut katorgi

Niestety, całe to piłkarskie towarzystwo, mnie się kojarzy jedynie z... ganiającym po murawie 'spacerniakiem'! Te wszystkie buźki! (Każda prawie jak z portretu pamięciowego...)

Ale jeżeli mecz będzie ciekawy, dynamiczny i 'strateczne' zagrania nie będą się rozsypywały przy drugim podaniu, to będę miała dużo przyjemnośći z jego oglądania!
Dragon
Użytkownik
#4 - Wysłana: 8 Cze 2008 14:01:23
Może jestem nietypowym facetem ale nigdy nie wytrzymałem całego meczu i dzisiaj zamiast oglądać pójdę spać bo mam nocną zmianę.
Q__
Moderator
#5 - Wysłana: 8 Cze 2008 14:41:25
Oglądałem macz Swajcaria-Czechy, nie wciągnął mnie.
Delta
Użytkownik
#6 - Wysłana: 8 Cze 2008 14:56:12 - Edytowany przez: Delta
Dragon
Może jestem nietypowym facetem ale nigdy nie wytrzymałem całego meczu

Mam to samo, nie mogę wysiedzieć patrząc 45 minut w ekran, na którym jest wyświetlany mecz. Zawsze po kilkunastu minutach szukam gazety, lecę do kuchni, zaczynam gadać itp. a tylko od czasu do czasu rzucę okiem na sam mecz. Klubowych rozgrywek to w ogóle nie oglądam, ale czasami oglądam międzynarodowe mecze, zwłaszcza te z naszą reprezentacją.
Wczoraj byłem "zmuszony" obejrzeć dwa mecze pod rząd. Kolega -zapalony kibic zaprosił na oglądanie parę osób. Ale było fajnie, zwłaszcza, że dało się znieść siedzenie przed TV, bo sporą część tych meczy przegadaliśmy.
Dzakas
Użytkownik
#7 - Wysłana: 8 Cze 2008 15:02:41
Szwajcaria-Czechy to typowy mecz otwarcia - bez jakiejkolwiek historii, dużo gry w środku boiska, na dodatek Szwajcarzy stracili swojego najlepszego zawodnika.

W drugim meczu zawiodła mnie reprezentacja Turków. Oprócz Altintopa żaden z nich nie wyróżnił się in plus.

PS. Ceremonia otwarcia jak każda była: nudna, za długa i kiczowata
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#8 - Wysłana: 8 Cze 2008 15:04:22
Q__
Oglądałem macz Swajcaria-Czechy, nie wciągnął mnie. to są uroki fazy grupowej, gra defensywna, kontry i mało goli, wszystko zacznie się od ćwierfinałów tam sprawa prosta przegrywasz out. a dzisiaj jak bezie dobrze będzie POLSSSSSSSSSKKAAAAAAA BIAAAAAAAŁÓÓÓÓCZERWWWWWWOOOOOOONIIIIIIII!!!!! WROCŁAW za Polską
Madame Picard
Moderator
#9 - Wysłana: 8 Cze 2008 15:08:55
Jo_anka

To był żart; nie bierz wszystkiego tak dosłownie .
A co do męskiej urody głównych bohaterów tych widowisk... Cóż, ja jestem urodzonym prolem, więc i gust mam plebejski .
Jo_anka
Użytkownik
#10 - Wysłana: 8 Cze 2008 15:25:51
Cóż, ja jestem urodzonym prolem, więc i gust mam plebejski

Madame Picard

'De gustibus et coloribus non est disputandum.'
Alnilam
Użytkownik
#11 - Wysłana: 8 Cze 2008 15:28:42
Ja też nie będę oglądać, na tej samej zasadzie, według której nie lubię czytać bestsellerów w momencie kiedy są najbardziej popularne. Wiadomości o wyniku i przebiegu meczu i tak mnie nie ominą. Oczywiście to nie znaczy, że nie życzę wszystkim kibicom niezapomnianych wrażeń
The_D
Użytkownik
#12 - Wysłana: 8 Cze 2008 15:31:56
ja tam jestem niedzielnym kibicem. Oglądam mecze reprezentacji, czasem finały pucharów i mistrzostwa. Wczorajsze mecze oglądałem jednym okiem. Druga połowa Szwajcaria - Czechy była całkiem niezła. Zwłaszcza po stracie gola Szwajcarzy wzięli się w garść i zagrali kilka ciekawych akcji. Dziś wieczór jestem ustawiony z kumplem na piwko przed telewizorem. Może jeszcze wcześniej rzucimy okiem na Kubicę, bo zdaje się o 19. startuje.

Aha, i jeszcze jedno: boskie klaty to boskie klaty, ale wiem też, na czym polega spalony .
No cóż, żeńska piłka nożna u nas praktycznie nie funkcjonuje, ale w przypadku siatkówki wolę mecze męskiej reprezentacji. Nie żeby naszym złotkom czegoś brakowało , ale jednak męska siatkówka jest dynamiczniejsza a przez to milsza dla oka jako całokształt.
Q__
Moderator
#13 - Wysłana: 8 Cze 2008 15:54:23
Dzakas

Szwajcaria-Czechy to typowy mecz otwarcia - bez jakiejkolwiek historii, dużo gry w środku boiska, na dodatek Szwajcarzy stracili swojego najlepszego zawodnika.

No i nie dosc, że miało dynamicznie,to zawodnicy zamiast poruszać sie całymi formacjami albo stali w miejscu, albo rozłazili isę po boisku...
Seybr
Użytkownik
#14 - Wysłana: 8 Cze 2008 16:11:35
Ja tam się ciesze że Czesi wygrali, jeszcze bardziej napawam się iż popłyneli Turcy.
elbereth
Moderator
#15 - Wysłana: 8 Cze 2008 16:49:06
flaga, szalik, dwa browarki już weszły ;]
Q__
Moderator
#16 - Wysłana: 8 Cze 2008 19:19:13
Dzakas

Szwajcaria-Czechy to typowy mecz otwarcia - bez jakiejkolwiek historii, dużo gry w środku boiska, na dodatek Szwajcarzy stracili swojego najlepszego zawodnika.

No i nie dosc, że mało dynamicznie, to zawodnicy zamiast poruszać sie całymi formacjami albo stali w miejscu, albo rozłazili się po boisku...
Hazral
Użytkownik
#17 - Wysłana: 8 Cze 2008 22:43:31
Hura Kubica jest pierwszy!!! A mecz?
michstach
Użytkownik
#18 - Wysłana: 8 Cze 2008 23:00:55
A w meczu niestety przegalśmy, ale i tak trzeba byc dumnym bo graliśmy bardzo ładnie Mam nadzieję, że spotkamy się z Niemcami jeszcze raz - w finale!!!
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#19 - Wysłana: 8 Cze 2008 23:04:31
Co za idioci, jedynym dobrym polakiem w tym meczu był roger ( i ewentualnie boruc) nasi nie istnieli na boisku. Niemcy po 50 meczach w klubach biegali jak sarenki ehhhh..........
Hazral
Użytkownik
#20 - Wysłana: 8 Cze 2008 23:08:59
Roger i Piszczek powinni zagrać od początku! Nasz zespól jak zwykle powolny, rozkręcił się dopiero w 2giej połowie. Ale i tak, nasi "starzy" zawodnicy są ociężali na boisku, różnicę widać było wyraźnie gdy wszedł Roger. Trzeba było by wymienić połowę kadry na świeżą krew. Podolski za to grał bardzo ładnie. Polak potrafi, czy może mi ktoś przypomnieć dlaczego gra w barwach Niemiec?
Jo_anka
Użytkownik
#21 - Wysłana: 8 Cze 2008 23:13:05
Jak zawsze!... Ale ruszali się z sensem, więc może jest nadzieja?
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#22 - Wysłana: 8 Cze 2008 23:18:54
Hazral
czy może mi ktoś przypomnieć dlaczego gra w barwach Niemiec?
Podolski ma 23 lata, 8 lat temu łukasz podolski chciał grac w polskiej reprezentacji, ale nasze kochana PZPN wypieło się na niego, po 5 latach powołna go to Reprezentacji Niemiec i od tej pory jest lukas podolski, szkoda ....
Jo_anka
więc może jest nadzieja nadzieje 12 czerwca w meczu z Austrią jak tam nie wyjdzie to tylko zostanie Leo Why????
Q__
Moderator
#23 - Wysłana: 8 Cze 2008 23:23:54
Swój komentarz do meczu zawarłem w opisie na GG, brzmi on:

A mówią, że nie poleci orzeł w gówna!
Benjamin Sisko
Użytkownik
#24 - Wysłana: 8 Cze 2008 23:37:41
Polacy strzelili nam gole! Eh porażka totalna jak zwykle. Pierwsza połowa beznadzieja, druga super gdyby tak grali od poczatku. Oczywiscie musieli popelnic blad i druga bramka zniczego :/ Czekam na dwa kolejne mecze mam nadzieje, że wygraja. Do boju ! Polska Biało-Czerwoni!!!!!!
Delta
Użytkownik
#25 - Wysłana: 9 Cze 2008 00:10:53
No i po meczu. Wyniku nie muszę chyba nikomu podawać (i dobrze, bo ochoty najmniejszej na to nie mam). Teraz tylko pozostaje czekać jak się te wszystkie sępy rzucą na biednego Beenhakkera. I już mi go szkoda, bo nie zasłużył. Dlaczego?

Oglądając mecz przypomniał mi się poprzedni na mistrzostwach świata w RFN. I widać różnicę w grze naszej reprezentacji. Tyle, że to dla nas szczyt możliwości i lepiej nie będzie. Winę za to nie ponosi Beenhakker (zwłaszcza, że, w ostatniej chwili, odpadło mu dwóch, jeśli dobrze pamiętam, podstawowych zawodników ze składu). Winę ponosi PZPN i dotychczasowe szkolenie naszych piłkarzy (co tu się zresztą dziwić, patrząc po aferach korupcyjnych).
Oglądając ten mecz i porównując z tamtym z mistrzostw świata, rzuciła mi się w oczy jedna rzecz: na poprzednim nasi piłkarze, gdy dostali piłkę, sprawiali wrażenie, że nie wiedzą co z nią zrobić. "Bawili się" nią, wyraźnie mając kłopot z podjęciem decyzji. Te kilka sekund powodowało, że przeciwnicy zdążyli nie tylko licznie dobiec ale i odbierać piłkę. I tak było przez cały czas.
Dziś naprawdę było widać różnicę, bo nie licząc tej drugiej straconej bramki, gdzie błąd obrońcy umożliwił strzał, tą pierwszą straciliśmy właśnie w momencie, gdy naleciałości "polskiej myśli szkoleniowej" spowodowały, że "nasi" otrzymawszy piłkę zaczęli znów się wahać. Niemcy wykorzystali to i efektem była bramka (nawiasem mówiąc Beenhakker uważa, że był spalony, ale już teraz za późno). Zauważcie jednak, że tym razem, w odróżnieniu od meczu z 2006 roku, nasi piłkarze bardzo często grali bez tego momentu zawahania, w ten sposób od pierwszych minut potrafili atakować bramkę niemiecką, tyle, że akurat tym razem bez szczęścia, chociaż ta nieuznana przez sędziego bramka strzelona Niemcom budzi kontrowersje, bo tu z kolei sędzia w jakiś dziwny sposób dopatrzył się spalonego.

Drugim problemem jest widoczny brak w technice. Tutaj Niemcy są bezapelacyjnie daleko lepsi. I to jest główna wina PZPN-u. U nas zawsze tak będzie, jeśli nie zostanie zbudowana liga z prawdziwego zdarzenia (na wzór niemieckiej, włoskiej czy angielskiej). Beenhakker dostaje piłkarzy na moment i przez to niewiele może z nimi zdziałać na treningach. Resztę powinny załatwić kluby. Tyle, że u nas takich brak, a na Zachodzie nasi w większości albo grają w drugiej czy trzeciej lidze, albo grzeją ławkę w pierwszoligowych. W ten sposób nie tylko nie rozwijają swoich umiejętności, ale na dodatek brak dobrego systemu ligowego powoduje trudności w wyłuskiwaniu talentów, takich jak ten nieszczęsny Podolski, który błagał PZPN o możliwość gry, a ci wszyscy "działacze", mający często dziś kłopoty z prawem, go po prostu olali. I to się teraz mści, ale obawiam się, że i tak nie wyciągniemy wniosków. Z tego co wiem to dopiero Beenhakker zaczął zwracać uwagę na młodzieżówkę, szukając już potencjalnych kandydatów do przyszłej kadry. Ale to nie on powinien to robić, to PZPN powinien o to zadbać, tyle że jak się pilnuje, za przeproszeniem, koryta, to ciężko mieć czas na inne rzeczy, a w razie czego kozioł ofiarny w postaci trenera kadry się znajdzie. Tomaszewski pluł się już dobry tydzień przed rozpoczęciem mistrzostw. Teraz dołączą do niego koledzy i Beenhakker nie ma czego tu szukać. I wiecie co? Wydaje mi się, że dla takiej klasy trenera to nawet na zdrowie mu wyjdzie jeśli zrezygnuje z gry z nami. Po co ma sobie nerwy psuć na tradycyjne polskie piekiełko? Gdzie indziej przyjmą go z otwartymi rękami. Australijczycy to po niego specjalnie do Polski przylecieli, tuż po podpisaniu kontraktu, by namawiać go do zrezygnowania i podpisania kontraktu na szkolenie reprezentacji Australii, która zresztą całkiem nieźle radziła sobie na ostatnich mistrzostwach świata.
The_D
Użytkownik
#26 - Wysłana: 9 Cze 2008 00:36:34
Co do tego spalonego - nie ma się co pasjonować, taka gra. Z resztą na moje oko minimalny ale jednak był. Ważne że Polacy nie tylko się bronili - stworzyli kilka sytuacji, choć Niemcy ogólnie grali lepiej.
A na koniec trochę optymizmu: Przegrana z Niemcami to nie dyshonor, w końcu to bardzo utytułowana drużyna. Jeżeli zawalimy z Austriakami to będzie prawdziwa wtopa.
Madame Picard
Moderator
#27 - Wysłana: 9 Cze 2008 09:53:51
Q__
zawodnicy zamiast poruszać sie całymi formacja
Co rozumiesz przez poruszanie się całymi formacjami? To drużyny piłakrskie, nie rzymskie legiony... (to też był "dowfcip", Jo_anko ).

A wczorajszym meczem jestem głeboko zdegustowana :-/.
Karo
Użytkownik
#28 - Wysłana: 9 Cze 2008 10:13:47
ja generalnie lubię sobie jakiś mecz obejrzeć ale na naszą reprezentację mam stanowczo zbył słabe nerwy znaczy z jednej strony zawsze mam nadzieję że będzie dobrze i oczywiście życzę naszej drużynie jak najlepiej, z drugiej strony brak mi wiary. Tego wczorajszego nie widziałam W moim przypadku oglądanie meczu Polska : ktokolwiek inny wygląda tak: idę do kuchni zrobić sobie herbatę, rywale biegną pod naszą bramkę ja idę zrobić sobie kanapkę, nasi pod bramką rywali zamykam oczy tak na wszelki wypadek. W krytycznych momentach wybiegam do innego pokoju i zamykam za sobą drzwi Jeżeli jakimś cudem mamy karne to moje oglądanie wygląda tak: zamykam oczy i zatykam uszy co jakiś czas podglądam wynik i oczywiście zawsze podglądam w najbardziej nie odpowiednim momencie: czyli nasz bramkarz prawie obronił, nasz piłkarz prawie nie strzelił potem sobie zawsze obiecuję że nigdy więcej i tak do następnego razu.
kanna
Użytkownik
#29 - Wysłana: 9 Cze 2008 10:17:31
Mój synek ogląda mecz z tatą. Przychodze, a mały jęczy"Tato, oni nam ciągle strzelaja gole. Juz trzeci" A mąż mówi "To ciągle ten sam gol"
Q__
Moderator
#30 - Wysłana: 9 Cze 2008 11:56:22
Madame Picard

Co rozumiesz przez poruszanie się całymi formacjami? To drużyny piłakrskie, nie rzymskie legiony...

Ech, jakby Ci to wyjaśnić... Wszyscy piłkarze poryszają się po boisku jak zgrany mechanizm, podają sobie piłkę w efektownych akcjach itp. A to było jakieś takie bezładne...
 Strona:  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Euro 2008

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!