USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Drużyna A nadciąga !!!
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  »» 
Autor Wiadomość
michstach
Użytkownik
#241 - Wysłana: 11 Cze 2010 20:43:36
Byłem dzisiaj w kinie na Drużynie Jak wchodziłem na salę, to strasznie sie bałem, że obejrzę jakąś typową profanację klasyka, w której nie dzieje się nic oprócz ciągłej "nawalanki". Muszę wam jednak powiedzieć, że film miło mnie zaskoczył - całkiem dobrze oddaje klimat samego serialu, do którego jest tu z resztą mnóstwo nawiązań. Jeżeli wybieracie się do kina - zostańcie do końca napisów! Nie powiem o co chodzi, żeby nie spojlerować, ale na prawdę warto
Slovaak
Użytkownik
#242 - Wysłana: 11 Cze 2010 21:55:16
Jeżeli wybieracie się do kina - zostańcie do końca napisów! Nie powiem o co chodzi, żeby nie spojlerować, ale na prawdę warto

Powiedz mi na ucho chociaż. :P
Sh1eldeR
Użytkownik
#243 - Wysłana: 15 Cze 2010 23:06:02
Niedawno wróciłem z Drużyny A.

Film dostarczył dokładnie to, czego się spodziewaliśmy (byłem wraz z trzema osobami). Sporo gagów, sporo humoru. Postacie bardzo fajnie oddane, aktorzy dobrze dobrani. Akcji też oczywiście mnóstwo, a niektóre kompletnie niedorzeczne i nierealne.

Ale to nie jest Mission Impossible, gdzie podobne akcje były robione na serio. W drużynie A tam wszędzie jest humor i postacie same się czasem śmieją z tego, co się dookoła nich dzieje. To na pewno nie jest poważny film!

Szczególnie głęboki też nie jest. Ale nie po to się idzie na Drużynę A, by oglądać jakieś dylematy moralne. Choć szczerze mówiąc jeden z bohaterów przeżywał pewien kryzys jeśli chodzi o zasadność zabijania i krzywdzenia ludzi, nawet w słusznej sprawie.

Całe kino chyba dobrze się bawiło. W wielu momentach nie sposób było się nie śmiać. Starcia na linii BA-Murdock były super. Same wariackie odchyły Murdocka były super. W filmie wreszcie wyjaśnione jest, jakim cudem BA, członek rangersów który oddał 268 (czy coś koło tylu) skoków spadochronowych, nagle zaczął panicznie bać się latać ;).

Film niestety (?) nie jest zgodny z serialem pod jednym względem: jest w nim dosyć dużo przemocy (nie więcej niż w przeciętnym filmie akcji, może nawet trochę mniej) i giną ludzie. A podczas iluś lat serialu tak naprawdę nikt tam nie zginął! Samochody się wywracały, ale zawsze pokazywano, że ktoś tam się z nich wyczołguje. Tutaj mamy pokazane explicite, że ludzie są zabijani. Bohaterowie jednak strzelają tylko do złych panów, którzy na dodatek ich także próbują zabić, więc usprawiedliwienie mają.

Wypad do kina uważam za udany. Jeśli ktoś chce trochę tego typu rozrywki, sporo śmiechu -- wywołanego humorem wcale nie tak prymitywnym i słabym jak np. w Transformersach 2 -- to nie powinien się zawieźć.
Pah Wraith
Użytkownik
#244 - Wysłana: 16 Cze 2010 16:50:33
Sh1eldeR
Sh1eldeR:
A podczas iluś lat serialu tak naprawdę nikt tam nie zginął!

Ściślej mówiąc - zginęła jedna osoba - generał, który wydawał im polecenia w ostatnim sezonie.
Eviva
Użytkownik
#245 - Wysłana: 16 Cze 2010 17:03:59
Pah Wraith

W przed-ostatnim, i nie wydawał im poleceń, tylko ich scigał. W ostatnim sezonie rozkazy wydawał im jakiś łachudra, którego grał Robert Vaughn, i ani mu się śniło ginąć.
Pah Wraith
Użytkownik
#246 - Wysłana: 16 Cze 2010 19:34:25
Po sprawdzeniu wyszłoże jednak więcej - trzy osoby wyzionęły ducha, za wiki:
"W serialu unikano pokazywania zbędnej przemocy, mimo to zginęły następujące osoby: Więzień w 3 odcinku 1 serii, Harlan "Bull" Fullbright, wietnamski pułkownik, który go zabił, strażnik rezerwatu zwierząt, w odcinku "Królik, który zjadł Las Vegas" zginął Gionni Christian, a w odcinku "Dramat w czterech aktach" zginął Ivan Trigorin a.k.a "Brązowy Lis", w odcinku "Szpieg, który mnie okradł" zginął Charles Jourdan."
Dreamweb
Użytkownik
#247 - Wysłana: 17 Cze 2010 11:05:05
TROCHĘ SPOILERÓW


Widziałem wczoraj. Dla mnie jest to film na czwórkę z dużym minusem. Ma parę dobrych momentów, humor i aluzje nawet niezłe (np. "Reginald Barclay" - byłem w kinie z trójką nie-trekowych towarzyszy którym po filmie czułem się w obowiązku wytłumaczyć o co chodzi ). Ale jakoś nie ma to tej magii, i nawet nie chodzi o przemoc która nie była znowu aż tak przesadzona, a nawet i gdyby była większa to by mi nie przeszkadzała. Po prostu jest jakieś takie poczucie produktu czekoladopodobnego. Ogółem jest to film do obejrzenia raz, może drugi raz na DVD za jakiś czas, nie tak jak serial którego co lepsze odcinki mogę oglądać wielokrotnie.

PS. Co do niezgodności z pierwowzorem - mnie najbardziej raziło to że Murdock był ścigany razem z nimi - chyba każdy kto oglądał serial pamięta że Drużyna A oficjalnie składała się z 3 osób, Murdock nie miał żadnych zarzutów i dlatego mógł wieść "spokojny" żywot w szpitalu. Może się czepiam ale dla mnie jest to skucha takiego pokroju jakiego byłby np. B.A. lubiący latanie czy Hannibal nie palący cygar.
Alucard87
Użytkownik
#248 - Wysłana: 17 Cze 2010 13:50:48
Ja też wczoraj widziałem. Wypad był o tyle ciekawy, że byłem z kolegą, który nie znał serialu. Mieliśmy zatem różne podejścia do filmu.

I mnie i jemu film się podobał. Przyznam, że też się bałem, co zrobią z klasykiem, ale udało im się to całkiem zgrabnie. Wyjaśnienie, czemu B.A. boi się latać według mnie boskie Sporo smaczków i nawiązań, które gdzieś tam są, ale nie na tyle nachalne, żeby ten, kto nie oglądał nie wiedział o co chodzi. Nawet aktorzy byli w miarę podobni. Tylko Buźka mi trochu nie pasował.

Dreamweb:
PS. Co do niezgodności z pierwowzorem - mnie najbardziej raziło to że Murdock był ścigany razem z nimi - chyba każdy kto oglądał serial pamięta że Drużyna A oficjalnie składała się z 3 osób, Murdock nie miał żadnych zarzutów i dlatego mógł wieść "spokojny" żywot w szpitalu.

A mnie się zawsze wydawało, że on "poszedł na wariata", żeby uniknąć zamknięcia. A nawet jeśli, to Murdock od początku był stuknięty. W serialu po prostu jest w szpitalu tak jak był na początku filmu, bo świra wpakują do szpitala, nie do więzienia.
Dreamweb
Użytkownik
#249 - Wysłana: 18 Cze 2010 23:00:47
O ile pamiętam to Murdock w serialu był oficjalnie tylko pilotem który ich transportował jak popełnili domniamane przestępstwo, sam nie miał zarzutów, nawet w odcinku w którym ich sądzą odpowiada "z wolnej stopy". Był też odcinek w którym Murdock skarżył się Hannibalowi że nigdy o nim nie mówią w mediach a Hannibal mu tłumaczył że jest takim "tajnym członkiem" i na tym polega jego atut
jasiek1
Użytkownik
#250 - Wysłana: 21 Cze 2010 19:36:13
Film wykonany świetnie, ale i tak serial jest 10 do 14 razy lepszy od filmu.
Eviva
Użytkownik
#251 - Wysłana: 21 Cze 2010 19:39:46
jasiek1:
Film wykonany świetnie, ale i tak serial jest 10 do 14 razy lepszy od filmu.

Z pewnością, głównie ze względu na aktorów. Oni byli niepowtarzalni.
Eviva
Użytkownik
#252 - Wysłana: 12 Mar 2011 09:09:24 - Edytowany przez: Eviva
Obejrzałam wreszcie, dzięki uprzejmości kolegi Dragona , owo dzieło. Uczucia mam raczej, że tak powiem, wstrząśnięte-nie-zmieszane.

Jako film sam w sobie jest to bardzo dobra, sprawnie zrealizowana historia, na której się człowiek nie nudzi. Szybka akcja, strzelanki, dużo koszarowego dowcipu, niezła cycatka na okrasę. Jako remake kultowego serialu jest to kompletna porażka.

Przede wszystkim przeniesienie akcji we współczesność od razu stawia wszystko na głowie. Drużyna A to Wietnam, i tylko Wietnam, gdyż tam był punkt wyjścia, z określonych powodów. Wszystko wiązało się z tym przeklętym krajem i tamtą wojną. Gdy akcję przenosimy do Iraku, nie opowiadamy już o tych samych ludziach i nie ma takiej potrzeby. Równie dobrze można by akcję Przeminęło z wiatrem przenieść w czasy I wojny światowej. Jasne, można, tylko po kiego grzyba? Żeby wszystko zepsuć?
Niestety wygląda na to, że współcześni reżyserzy, idąc na łatwiznę, stają się takimi właśnie psujami. Z powodzeniem można było przecież nakręcić film Nowa Drużyna A, o czterech żołnierzach, którzy wpadają w takie tarapaty, jak opowiedziano i czują duchowe pokrewieństwo z wietnamską legendą. I dziury w niebie by nie było, a tak jest, i to spora, nie do zacerowania.

Druga porażka to najważniejsi aktorzy. Właściwie najlepsza aktorsko i najbardziej chwytająca za serce była... ciężarówka BA, w samej rzeczy dokładnie taka, jak powinna być.Reszta...
Liam Neeson nie dorasta do pięt George'owi Peppardowi, który był co prawda bardzo przeciętnym aktorem, ale posiadał nieprawdopodobny wdzięk i magnetyczną osobowość, Neeson nie budzi żadnych uczuć, ani dobrych, ani złych, a to już kłopot. Drugi partacz to Bradley Cooper jako Buźka, czyli "Najpiękniejszy z całej wsi" jak się kiedyś mawiało. Cooper tak bardzo usiłuje podszyć się pod Dirka Benedicta, że jego rola staje się parodiowaniem gestów i min tamtego. Jest to o tyle trudniejsze, że pod względem urody i charyzmy jest za nim daleko w tyle. To wszystko sprawia, że jako Buźka staje się sztuczny i wtórny do granic wszelkiej możliwości. Sytuację usiłuje ratować Quinton 'Rampage' Jackson jako BA, bo ostatecznie jego rola jest najłatwiejsza, oraz Sharlto Copley, czyli nowy Murdock, rzeczywiście najlepszy z całej czwórki. Jednak w pojedynkę nie mógł uratować filmu, którego ozdobą, a jednocześnie dodatkową kotwicą, ciągnącą do dna, była Jessica Biel - równie naturalna co lalka z sex-shopu. Gdzie jej do Melindy Culea (Amy) czy Marli Heasley (Tawnia). Podobno rozważano stworzenie kolejnej serii, w której towarzyszką czterech zawadiaków byłaby znana skądinąd Tia Carrere, wówczas bardzo młoda, w roli nieślubnej córki generała Harlana "Bull" Fullbrighta, W ostatnim odcinku oryginalnej serii Drużyna przywozi ją z Wietnamu i...
- Trzymaj się nas. Coś wymyślimy - pociesza dziewczynę Hannibal, gdy ta pyta, co będzie robić w Ameryce.
Niestety, akurat wtedy George Peppard wylądował w szpitalu. Diagnoza była tragiczna - rak płuc. Po operacji i chemioterapii aktor wrócił na plan. Nakręcono jeszcze trzynaście odcinków, ale wisiał nad nimi cień śmierci i nawet żarty Murdocka przestały być śmieszne. Ale to tak na marginesie.


Niech mi wybaczy Picard, co powiem, ale w porównaniu z ową nieszczęsną "Iracką Drużyną A" Star Trek Abramsa to prawdziwe, rzetelne dzieło filmowej sztuki z nieznacznymi błędami w scenariuszu.

PS: właśnie przeczytałam na FILWEB, że kontynuacji "Drużyny A" nie będzie. Napisano tam
Wszystkiemu winne są słabe wyniki box-office'u. Kosztująca 110 milionów dolarów kinowa wersja popularnego serialu zarobiła na całym świecie zaledwie 177 milionów. Biorąc pod uwagę, że połowa tej kwoty pozostała w kasach multipleksów, producentom nie zwróciły się nawet koszty realizacji.

Tyle dobrego.
Toudi
Użytkownik
#253 - Wysłana: 12 Mar 2011 13:41:06
Eviva:
Niech mi wybaczy Picard, co powiem, ale w porównaniu z ową nieszczęsną "Iracką Drużyną A" Star Trek Abramsa to prawdziwe, rzetelne dzieło filmowej sztuki z nieznacznymi błędami w scenariuszu.

Picard może i Ci wybaczy, ale myślę że nowa Drużyna względem starej jest lepsza, niż nowy Star Trek względem całej reszty.
Eviva
Użytkownik
#254 - Wysłana: 12 Mar 2011 17:28:28
Toudi:
myślę że nowa Drużyna względem starej jest lepsza, niż nowy Star Trek względem całej reszty.

Absolutnie nie mogę się z tym zgodzić.
Toudi
Użytkownik
#255 - Wysłana: 12 Mar 2011 19:45:58
Absolutnie się o kłócić nie będę, bo płyta dvd z Drużyną A z 2010 w końcu wyląduje obok płyt dvd z serialem Drużyna A. ;) Podobnie jak Star Trek JJA wylądował obok płyt ze starym dobrym Trekiem. ;)
Eviva
Użytkownik
#256 - Wysłana: 12 Mar 2011 19:48:30
Toudi

Jak wolisz
Ja zatrzymam otrzymaną kopię, ale zdania nie zmienię. Kocham "Drużynę A" i to, co z nią zrobiono po prostu mnie boli, jak cios w kość ogonową kijem baseballowym.
Dreamweb
Użytkownik
#257 - Wysłana: 12 Mar 2011 23:14:26
Wszystkiemu winne są słabe wyniki box-office'u. Kosztująca 110 milionów dolarów kinowa wersja popularnego serialu zarobiła na całym świecie zaledwie 177 milionów. Biorąc pod uwagę, że połowa tej kwoty pozostała w kasach multipleksów, producentom nie zwróciły się nawet koszty realizacji.

Eh, i w sumie to dobrze, może następnym razem się zastanowią zanim zabiorą się za partolenie kolejnej klasyki. Nowa Drużynę widziałem w kinie i rozczarowała mnie bardziej niż Star Trek Abramsa, choć w sumie oba te filmy to dla mnie nie najwyższe loty. W obu zresztą w sumie główną bolączką było to samo - poza tytułem i imionami bohaterów niewiele miały wspólnego z pierwowzorami. Choć muszę przyznać że koledze, który podobnie jak ja z Drużyną A dorastał, i był ze mną w kinie na remaku, ów remake się podobał - ot, gusta.
Eviva
Użytkownik
#258 - Wysłana: 13 Mar 2011 08:51:51
Dreamweb

Cóż, każdy ma prawo do swego zdania, nie będę prowadzić krucjaty jak Picard. Wystarczy, że jasno określiłam swe stanowisko i będę się go trzymać (jak pijany brzytwy ).
MarcinK
Użytkownik
#259 - Wysłana: 16 Lis 2013 17:21:35
TVP 1 od poniedziałku będzie puszczać Drużynę A
mozg_kl2
Użytkownik
#260 - Wysłana: 24 Wrz 2015 22:34:24 - Edytowany przez: mozg_kl2
http://naekranie.pl/aktualnosci/druzyna-a-bedzie-n owy-serial-750210

-A McGyver?
-też był kobietą

tak bardziej serio, niby taka drużyna a tu już 2 reboot. Nowy skład drużyny A Murdock chińczyk, BA meksykański imigrant, Bużka biały homoseksualista, Hanibal kobieta murzynka.
Q__
Moderator
#261 - Wysłana: 24 Wrz 2015 22:43:10
mozg_kl2

mozg_kl2:
druzyna-a-bedzie-n owy-serial

W nowej Drużynie A mają być także kobiety, co będzie zmianą w stosunku do oryginału.

Opis w sumie nieprecyzyjny... W oryginalnej drużynie też były kobiety (Amy, Tawnia, Tia), tyle, że nie należały do pierwotnego składu, że tak powiem... Rozumiem, że teraz ma się to zmienić...

Ale bardziej niż to niepokoi mnie:

Nowa „Drużyna A” skupia się na grupie agentów sił specjalnych, którzy zostali wrobieni w zbrodnię, której nie popełnili. Mają na celu zlikwidowanie tajnej organizacji, która ich wrobiła.

Bo tyle już tych historii spiskach i o zemstach było, plaga istna...
mozg_kl2
Użytkownik
#262 - Wysłana: 24 Wrz 2015 23:22:27
Q__:
Opis w sumie nieprecyzyjny... W oryginalnej drużynie też były kobiety (Amy, Tawnia, Tia), tyle, że nie należały do pierwotnego składu, że tak powiem... Rozumiem, że teraz ma się to zmienić...

własnie one były tylko dodatkiem i szybko opuściły skład drużyny.

Q__:
Bo tyle już tych historii spiskach i o zemstach było, plaga istna...

To wyglądało tak: narada nad nowym serialem
- może coś o agentach którzy walczą z inna wersją hydry
- e nie to zalatuje "tożsamością szpiega"
- fakt hmhmhmhmh
- zróbmy z tego reboot drużyny a zyskamy sporo na starcie.
- profit
Eviva
Użytkownik
#263 - Wysłana: 25 Wrz 2015 07:38:20
mozg_kl2:
Q__:
Opis w sumie nieprecyzyjny... W oryginalnej drużynie też były kobiety (Amy, Tawnia, Tia), tyle, że nie należały do pierwotnego składu, że tak powiem... Rozumiem, że teraz ma się to zmienić...

własnie one były tylko dodatkiem i szybko opuściły skład drużyny.

Nie tak szybko. Amy była dość długo, dwa czy trzy sezony (aktorka sama nie chciała przedłużenia kontraktu). Tawnia po prostu nie chwyciła, bo w odróżnieniu od Amy wszystkie jej zalety mieściły się w biuście, a czółko miała myślą nieskażone. Tia pojawiła się w ostatnim odcinku oryginalnie pomyślanych serii i była przewidziana na kolejny sezon, ale zdjęcia odłożono z powodu choroby George'a Pepparda, a w międzyczasie Tia Carrere dostała lepsze finansowo propozycje. Ostatnia seria była robiona na siłę i skrócona z konieczności, bo Hannibal już wysiadał i to się widziało.
reyden
Użytkownik
#264 - Wysłana: 25 Wrz 2015 08:44:00
Aby nowej A-Team nie skopali tak jak KR 2008 .

Serial zapowiadał się fajnie ale niektóre bzdury ( m.in idiotyczne transformacje KITT-a czy sama jego odporność , nowa wersja KARR-a ) czy błędu w fabule pogrążyły serial .
Mav
Użytkownik
#265 - Wysłana: 25 Wrz 2015 16:22:53
Q__:
W nowej Drużynie A mają być także kobiety, co będzie zmianą w stosunku do oryginału.

Żadnego geja w drużynie nie będzie? Ani Azjaty, Araba? Ksenofobiczny, rasistowski, homofobiczny serial!
Eviva
Użytkownik
#266 - Wysłana: 25 Wrz 2015 20:00:46
Moim zdaniem to będzie do chrzanotarcia. Nie da się oddać wspaniałej atmosfery oryginału, za to można skopać dokumentnie.
Q__
Moderator
#267 - Wysłana: 25 Wrz 2015 20:28:41 - Edytowany przez: Q__
reyden

reyden:
Aby nowej A-Team nie skopali tak jak KR 2008 .

W sumie z tym KR to nawet o tyle ciekawie, że dokręcali kontynuacje (i spin offy) raz za razem:
http://en.wikipedia.org/wiki/Code_of_Vengeance
http://en.wikipedia.org/wiki/Knight_Rider_2000
http://en.wikipedia.org/wiki/Knight_Rider_2010
http://en.wikipedia.org/wiki/Team_Knight_Rider
http://en.wikipedia.org/wiki/Knight_Rider_(2008_fi lm)
http://en.wikipedia.org/wiki/Knight_Rider_(2008_TV _series)
I żaden z tych projektów nie chwycił, choć w prawie wszystkie - co ciekawe - zaangażowany był Glen A. Larson, twórca oryginału...

W wypadku Drużyny A spodziewam się podobnego efektu, bo
Eviva:
Nie da się oddać wspaniałej atmosfery oryginału

Mav
Użytkownik
#268 - Wysłana: 25 Wrz 2015 20:56:07
reyden
Eviva
Q__

Zastanawiam się czy oglądaliście "Drużynę A" jakoś niedawno po wielu latach? Bo ja w dzieciństwie uwielbiałem ten serial, ale gdy obejrzałem kilka odcinków jakieś dwa lata temu, to byłem lekko przerażony tym, jakie to trochę głupkowate.

Co nie zmienia faktu, że serial kultowy i świetnie go wspominam.
Eviva
Użytkownik
#269 - Wysłana: 25 Wrz 2015 21:33:48
Mav

Ja oglądałam całość całkiem niedawno, jeszcze z mamą. Rzeczywiście miejscami głupkowate, czasem naiwne do bólu, trochę hurrapatriotyczne i przegięte. W sumie jednak miło sie to ogląda, a chyba o to chodzi,
Dreamweb
Użytkownik
#270 - Wysłana: 25 Wrz 2015 21:40:27
Głupawe? Jak najbardziej, ale to przecież był serial z przymrużeniem oka. Te przebieranki Hannibala itd. Ta głupkowatość była wpisana w konwencję.

A tego nowego serialu nie chce mi się nawet komentować. Zamiast wymyślić coś oryginalnego, przyklejają znaną etykietę na zupełnie nowy towar. Jakiej on by nie był jakości, to już na początek traci jak dla mnie.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Drużyna A nadciąga !!!

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!