USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Narzekania młodego pierdoły
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
Pah Wraith
Użytkownik
#1 - Wysłana: 25 Lut 2008 14:45:46
Odpowiedz 
czyli Polska przed i po 89 roku. Pomysł na taki temat chodził mi już od dawna po głowie. Chodzi oczywiście o to żeby ponarzekać na dzisiejsze czasy ale bez polityki - bo to zbyt oczywiste.

Dzisiaj wspomniano "Sondę", popularny program popularyzujący naukę, który oglądały miliony (fenomen na miarę Teleexpressu). W Polsce - jest to sytuacja niemal nie do uwierzenia. Rozumiem, że "Sonda" była takim oknem na świat - pokazywano tam zdjęcia z innych krajów, nowe, zadziwiające technologie (w czasach, gdy TV kolorowy można było kupić tylko w dwóch wersjach kolorowy brązowy i kolorowy czarny ) itp. Sama formuła programu była jednak bardzo ciekawa - forma debaty. Twórcy programu wykonywali bardzo szerokie studium omawianych zagadnień, więc siłą rzeczy stawali się niemal ekspertami w temacie.

A dzisiaj? Próżno szukać takiego programu polskiej produkcji. Więcej, naszych, oryginalnych programów w TV szukać ze świecą. Niemal wszystko jest na licencji z USA lub innego państwa. Czyżby Polacy nie umieli po 1989 wymyślać solidnych programów TV?
Q__
Moderator
#2 - Wysłana: 25 Lut 2008 15:06:20
Odpowiedz 
Pah Wraith

Jak przeczytaałem ten tytuł, sządziłem, że będzie coś o Najjaśniejszym Panu

w latach Jego młodzieńczych.
Delta
Użytkownik
#3 - Wysłana: 25 Lut 2008 15:17:54 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Pah Wraith
A dzisiaj? Próżno szukać takiego programu polskiej produkcji. Więcej, naszych, oryginalnych programów w TV szukać ze świecą. Niemal wszystko jest na licencji z USA lub innego państwa. Czyżby Polacy nie umieli po 1989 wymyślać solidnych programów TV?

Wydaje mi się, że przyczyna leży w nas samych, w naszej mentalności, w bardzo niskiej samoocenie. Przez całe dziesięciolecia społeczeństwo żyło w przeświadczeniu, że na tzw. Zachodzie wszystko jest lepsze. I to w większości naszego społeczeństwa siedzi. Stąd, gdy ktoś podejmuje się jakiejkolwiek rodzimej produkcji, obojętne czy to samochód, program TV czy coś innego, to pojawiają się głosy, że nas na to nie stać, że na Zachodzie robi się lepsze. Czasem jest to prawdziwe, często jednak mija się to z prawdą. Do dziś pamiętam jak np. Kwaśniewski sprzeciwiał się budowie toru dla wyścigów takich jak F1, argumentując, że u nas to nie wypali, że jesteśmy za biedni (chociaż w skali kraju to grosze). A Węgrzy, kraj teoretycznie o kilkukrotnie mniejszym potencjale, mają od kilkunastu lat i nie narzekają. Niestety nadal to przeświadczenie o tym, że jesteśmy gorsi pokutuje także wśród ludzi podejmujących decyzje. I w efekcie wszystko jest na licencji, choćby było chłamem jak "Big Brother".
Druga sprawa, to fakt, że w naszym kraju nadal konkurencja w dziedzinach takich jak np. TV i produkcja filmowa jest słaba, by nie powiedzieć żałosna. Efekt jest taki, że stacje TV zlecające lub kupujące programy i seriale idą po najmniejszym oporze, bo ludzie nie mając co oglądnąć i tak oglądną. Dlatego szukają do pracy tanich "fachowców", co przyciąga ludzi takich jak z piosenki "śpiewać każdy może" i co w efekcie odbija się na jakości. O programach publicystycznych czy informacyjnych to już w ogóle lepiej nie wspominać bo ich jakość jest jeszcze bardziej ograniczona przez rozmaite polityczne interesy. To samo (i co mnie najbardziej drażni) dotyczy programów ekonomicznych. Nie uważam się w tej materii za jakiegoś eksperta, ale coś niecoś w tym temacie wiem, i ich poziom uważam za naprawdę marny (nie wspominając o tym, że też często zależny od własnych interesów).
Dobrym przykładem jest Benhakker, z tego co widzę to jemu udało się naszą reprezentację wziąć w garść głównie dzięki temu, że ma całkowicie odmienną od Polaków psychikę. I on sam przyznawał, że często powtarzał szkolonej kadrze o tym, że ich przeciwnicy w większości nie są lepsi technicznie, mają po prostu więcej pewności siebie. U niego nie ma narzekania, że gramy z Portugalią, to na pewno nam dokopią. Gramy to staramy się wygrać. I efekty tego są widoczne. Na mistrzostwach w Korei wysoko przegraliśmy z Portugalią, potem wysoko wygraliśmy ze Stanami, które Portugalii nieźle dokopały. To jak to jest? Kto był gorszy? A jednak wysoko przegraliśmy (bo gdyby to była jedna przypadkowo strzelona bramka to co innego, ale cztery?). A kadra Benhakkera, po bardzo krótkiej jego pracy u nas, z Portugalią wygrała. IMHO to jest jak mawiał mój nauczyciel od W-F psychika.
Karo
Użytkownik
#4 - Wysłana: 25 Lut 2008 15:34:41
Odpowiedz 
co do programów w telewizji to ja czasem odnoszę wrażenie że w tzw "dorbym czasie antenowym" to widz obejrzy wszystko więc nie ma co się wysilać, a jak jest jakiś ciekawy program czy serial to godzina emisji jest koszmarnie nie do przyjęcia np środa godz 23:40 był zdaje mi sie kiedyś jakiś cykl w tvp gdzie pokazywano naprawdę dobre fimy. a o 20 był jakiś koszmarny serial . Dalej coś jest w tym zachłystnięciu się zachodem, i jeszcze podejście ludzi z "showbiznesu" że najlepiej sprzeda się plastikowa papka skopiowana z zachodnich produkcji i że nie ma sensu robić ambitniejszych produkcji bo to i tak się nie sprzeda a potem owi spece nie mogą zrozumiec fenomenu "Jozina z Bazin"
Ja sobie jeszcze pomarudze na taką muzykę popularną, kiedyś muzykę pisał kompozytor, tekst jakiś tekściarz a wykonawca zajmował sie głownie śpiewaniem a teraz jak się słyszy teksty niektórych "przebojów" to mi się siekiera otwiera nie chodzi mi o jakąś ambitną muzykę dla koneserów ale taką normalną muzyke co sobie rano przy śniadaniu w radiu leci porównajcie sobie dawną gwiazde Rodowicz z obecną gwiazdą Dodą i chyba wszystko jasne
Domko
Użytkownik
#5 - Wysłana: 25 Lut 2008 15:36:53
Odpowiedz 
z obecną gwiazdą Dodą i chyba wszystko jasne

Która jeszcze co chwilę podkreśla: "my, artyści". Dawni artyści nigdy o sobie tak nie mówili, bo to publiczność oceniała. Obecni, pokroju Dody, muszą tak mówić, bo inaczej nigdy byśmy nie zgadli, że to jest artystka.
Delta
Użytkownik
#6 - Wysłana: 25 Lut 2008 15:46:59
Odpowiedz 
Skoro tak narzekamy na muzykę, to dorzucę do tego swoje trzy grosze. Mnie dobijają dwie rzeczy: to, że w radiu innych piosenek niemal nie ma (niech sobie tam Doda i jej podobni śpiewa, jak ma kogoś, kto ją lubi słuchać, ale niechże puszczą też coś dla innych) i to, że w radiu leci co chwila reklama. Puszczają z trzy "dodopodobne" kawałki pod rząd, potem jeden, którego chętnie posłucham, a gdy już liczę na kolejny, to wtedy jest 10 minut reklamy, a po kolejnych dziesięciu minutach takiej samej kolejności utworów, następne 10 minut reklamy. Siedzę przy kompie pół dnia i nie dam rady bez radia, ale czasami to jakbym rąbnął gdzieś nim w kąt...
Pah Wraith
Użytkownik
#7 - Wysłana: 25 Lut 2008 15:47:57
Odpowiedz 
Na mistrzostwach w Korei wysoko przegraliśmy z Portugalią, potem wysoko wygraliśmy ze Stanami, które Portugalii nieźle dokopały. To jak to jest? Kto był gorszy?

No zgadza się, z USA grał skład "z ławki" - oni mieli motywację.


Mnie to jednak nawet zadziwia, że naszego własnego chłamu się nie produkuje, tylko wciąż kopiuje z zachodu...
Delta
Użytkownik
#8 - Wysłana: 25 Lut 2008 16:36:12 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Pah Wraith
Mnie to jednak nawet zadziwia, że naszego własnego chłamu się nie produkuje, tylko wciąż kopiuje z zachodu...

Tu reklama wykorzystuje powszechne przeświadczenie, że Zachodnie = lepsze. "Obejrzyj to co oglądano w całym USA ("czy gdzieś tam")". Tyle, że czasem jest tak, jak w tym niezbyt wyrafinowanym kawale o gównie i muchach, których miliony nie mogą się przecież mylić. Są programy, które są naprawdę dobre i zasługują na zakup licencji, ale jest sporo takich, których licencja kosztuje grosze i z ekonomicznego punktu się opłaca (jak zwykle maksymalizacja zysków).
Jest też jeszcze jeden czynnik -wychowanie widza. Zobacz jak zaczynał Polsat. Kupowali tanie seriale i filmy, które na zachodzie były dawno przebrzmiałym hitem, jeśli w ogóle kiedykolwiek nimi były. Kosztowały niewiele, ale dla wygłodzonego rynku to była nowość. Zamiast wykorzystać zarobione pieniądze rozwijając własną produkcję na poziomie lub kupując podobne programy za granicą, Polsat (i inne stacje) odkrył, że można na tym nieźle zarobić nadal bo jest duża oglądalność. Pamiętasz jakie tłumy w latach 90-tych witały na lotniskach bohaterów południowoamerykańskich telenowel? Po co więc się wysilać, skoro i tak można zarobić? No i nagle, zamiast 2 telenowel jakie nadawano, zaczęto nadawać 10, zamiast 1 reality show, kilka. A widz wychowany tak od dziecka (bo minęło całe pokolenie), w wielu przypadkach jest zadowolony z rozrywki jaką mu się oferuje. I tak interes się kręci.
Ostatnio natknąłem się na wywiad z jedną z dziennikarek TVN24 (nie pamiętam jaką, przeczytałem tylko fragment). Zaczynając tam pracę, chciała by było więcej wiadomości ze świata. I po krótkim czasie musiała zrezygnować z tego pomysłu, bo okazało się, że największą oglądalnością cieszy się "stary model" wiadomości, w którym mamy praktycznie tylko informacje z kraju i to bardzo okrojone. I ludzie tego chętnie słuchają. Wiem to z autopsji. Sam nie pamiętam kiedy oglądałem wiadomości, teleexpres czy panorame, bo działa mi to na nerwy, a do tego wiadomości są powtarzane w każdym z tych programów niemal w tej samej kolejności. Ale np. moi domownicy oglądają i oglądali codziennie teleekspres, dwa dzienniki, wrocławskie Fakty i panoramę. Słysząc tą samą informację kilka razy a i tak za każdym razem słuchając i prosząc o niezmącony niczym spokój. Niewiele z tego mają, wpływu czy korzyści żadnej, IMHO marnują czas oglądając ta samą informację po raz n-ty, ale tak już są nauczeni i bardzo ciężko im ten nawyk zmienić.
Pah Wraith
Użytkownik
#9 - Wysłana: 25 Lut 2008 17:48:45
Odpowiedz 
Delta
ogólnie to racja, muszę jednak zasygnalizować, że nieco się mylisz, pisząc, że we wszystkich programach informacyjnych są te same wiadomości. Z autopsji wiem, że bardzo często dochodzi do takiej sytuacji, że to co jedna stacja przemilczy to druga chętnie dopowie, a trzecia skonfabuluje.

Ale generalnie masz rację.
Christof
Użytkownik
#10 - Wysłana: 25 Lut 2008 20:35:12
Odpowiedz 
Czyżby Polacy nie umieli po 1989 wymyślać solidnych programów TV?

Niestety, wygląda na to, że tak. Sytuacja ta dotyczy nie tylko programów TV, ale również seriali. Która z współczesnych produkcji może dorównać takim tytułom jak np."Alternatywy 4"(pseudokontynuacja tego serialu, tj "Dylematu 5", była cieniutka) , "Zmiennicy" czy "Janosik".
Dzakas
Użytkownik
#11 - Wysłana: 25 Lut 2008 20:48:31
Odpowiedz 
Prawda jest brutalna - liczy się tylko $$$.
Mógłbym pisać długo o misji TVP, o debilnych programach w komercyjnych TV, o właściwie dwóch stacjach radiowych (ogólnokrajowych!) których da się słuchać, o braku gustu większości Polaków. Tylko po co? Koń jaki jest każdy widzi.
dahaka
Użytkownik
#12 - Wysłana: 25 Lut 2008 21:16:55
Odpowiedz 
Ja tv ograniczyłem do minimum, tzn. oprócz sieriali sci-fi (odskocznia od rzeczywistości) oglądam tylko raz na jakiś czas wiadomości na którymkolwiek kanale i trochę discovery.
Generalnie zgadzam się ze wszystkimi wypowiedziami. Osobiście z sentymentem wspominam wtorki w latach '90 na TVP. Chyba gdzieś koło 13 zaczynały się programy o tematyce naukowej (laboratorium, kuchnia itp). Pamiętam, że przykro mi było kiedy zmienili ramówkę. O współczesnej tv (państwowej czy prywatnej) nie będę się wypowiadać bo nie ma o czym mówić.
Ethno
Użytkownik
#13 - Wysłana: 25 Lut 2008 22:31:01 - Edytowany przez: Ethno
Odpowiedz 
dahaka

O współczesnej tv (państwowej czy prywatnej) nie będę się wypowiadać bo nie ma o czym mówić.


Nie można tak uogólniać że wszytskie stacje są FE, bo np. projekt AXN - może na początku kiepski, ale teraz uważam go za bardzo udany, National Geo - kto powie, że to zła stacja, TVN24 - mają swoje zalety, Discovery Sience - perfekcyjne, akurat za zwykłym nie przepadam, TVP2 - trzymają klase, zresztą od lat Cartoon Network - ogólnie kicha, ale Dextera, Atomówek i Domu dla zmyślonych przyjaciół pani Foster nic nie przebije.
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#14 - Wysłana: 25 Lut 2008 23:10:04
Odpowiedz 
Pah Wraith
Dzisiaj wspomniano "Sondę"

skoro wspomniano nie zawadzi obejrzeć choć jeden odcinek:

http://www.youtube.com/user/andysipowitz

ech to był program...
Pah Wraith
Użytkownik
#15 - Wysłana: 26 Lut 2008 00:02:43
Odpowiedz 
4_z_Szesciopaka

masz u mnie browarka
mikus1978
Użytkownik
#16 - Wysłana: 26 Lut 2008 00:30:53
Odpowiedz 
Chodzi oczywiście o to żeby ponarzekać na dzisiejsze czasy

w piątki i soboty są straszne kolejki w supermarketach

Delta
Użytkownik
#17 - Wysłana: 26 Lut 2008 01:04:37 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Pah Wraith
masz u mnie browarka

Ode mnie drugiego.

mikus1978
w piątki i soboty są straszne kolejki w supermarketach

Ja nie wiem czy tylko w piątki i soboty, ja mam nieszczęście trafić na kolejkę zawsze.

A skoro już tak narzekamy, to narzekanie z nieco innej beczki. Nie wiem czy też tak macie, ale co mi w kieszeń wpadnie jakaś wypłata, to zaraz (dosłownie w ciągu góra 24 godzin) pojawia się podatek lub jakaś inna opłata do zapłacenia, co zwłaszcza gdy jest to podatek, doprowadza mnie do szału.

I dzisiaj miałem taki dzień. W końcówce zeszłego tygodnia dostałem zawiadomienie o konieczności opłacenia podatku za nieruchomość za dwa kwartały zeszłego roku. No i dzisiaj poleciałem do banku, zapłacić. Przy okazji wziąłem wypłatę. Wróciłem do domu i jeszcze nie zdążyłem dobrze usiąść, dzwoni listonosz. I mówi że ma dla mnie przesyłkę. Ja od razu mówię, że lepiej by to nie był jakiś podatek, bo jeden przed chwilą zapłaciłem i nie jestem, delikatnie mówiąc, w nastroju do płacenia następnych. I co listonosz na to? Że właśnie mi przyniósł podatek za nieruchomość za ten rok (jak się okazało wyższy o kilkanaście procent niż w ubiegłym; żeby świat miał gardło, za które można by było chwycić...). I znów się pożegnałem z wypłatą. I tak jest za każdym niemal razem.
Pah Wraith
Użytkownik
#18 - Wysłana: 26 Lut 2008 10:27:45
Odpowiedz 
Delta
zawiadomienie o konieczności opłacenia podatku za nieruchomość

Taki los obszarników
Ale serio - masz rację z tymi opłatami i podatkami :]
Delta
Użytkownik
#19 - Wysłana: 26 Lut 2008 10:35:39
Odpowiedz 
Pah Wraith
Taki los obszarników

O tak, całe hektary, raptem 46 arów.

Ale serio - masz rację z tymi opłatami i podatkami :]

Wiesz, nawet by mi nie przeszkadzało gdyby nie przeświadczenie, że większość z tego co płacimy, państwo marnuje (ot, choćby nasze autostrady płacimy podatek, płacimy podatek w benzynie a na koniec płacimy za przejazd byle jaką autostradą, z której budowę zapłaciliśmy). Ponoć ktoś kiedyś policzył, że płacimy więcej niż chłop pańszczyźniany, bo on oddawał 10 %, a my, we wszelkiego rodzaju podatkach, jakieś 70 %.
Pah Wraith
Użytkownik
#20 - Wysłana: 26 Lut 2008 10:40:53
Odpowiedz 
nasze autostrady płacimy podatek, płacimy podatek w benzynie a na koniec płacimy za przejazd byle jaką autostradą

do tego przecież płacimy za kurs prawa jazdy, za sam dokument, za badania, ubezpieczenie, za przeglądy, za rejestrację wozu, za wyrejestrowanie i tak dalej i tym podobne...
Delta
Użytkownik
#21 - Wysłana: 26 Lut 2008 10:45:59
Odpowiedz 
Pah Wraith
do tego przecież płacimy za kurs prawa jazdy, za sam dokument, za badania, ubezpieczenie, za przeglądy, za rejestrację wozu, za wyrejestrowanie i tak dalej i tym podobne...

Ale jest pewna różnica, za kurs, przegląd czy ubezpieczenie, płacę, kupując pewien produkt, to jest uczciwe. Pieniądze z akcyzy na benzynę i częściowo podatków dochodowych idą docelowo na drogi. To tak, jakbym zapłacił za kurs na prawo jazdy a potem zapłacił za każdy nabity kilometr jeszcze raz, co byłoby zwykłym zdzierstwem.
Madame Picard
Moderator
#22 - Wysłana: 26 Lut 2008 11:01:04
Odpowiedz 
Pah Wraith
Dzisiaj wspomniano "Sondę", popularny program popularyzujący naukę, który oglądały miliony (fenomen na miarę Teleexpressu). W Polsce - jest to sytuacja niemal nie do uwierzenia.
Ludzie oglądali to, bo w TV były dwa programy, z czego na jednym była sonda, a na drugim - załóżmy - program o sukcesach socjalistycznego rolnictwa, to co mieli oglądać? Na tej samej zasadzie niesamowitą oglądalność miał teatr teleiwzji, co nie znaczy, że wszyscy widzowie sondy i teatru byli intelektualistami o szerokich horyzontach od fizyki kwantowej po dramaty Szekspira. Ot, brzęczało sobie w tle.

Więcej, naszych, oryginalnych programów w TV szukać ze świecą. Niemal wszystko jest na licencji z USA lub innego państwa. Czyżby Polacy nie umieli po 1989 wymyślać solidnych programów TV?
Formaty kupuje się, bo tak jest bezpieczniej. Format gdzieś już się sprawdził, więc jest większa szansa, ze sprawdzi się również gdzie indziej, jeśli się go odpowiednio przytnie do lokalnych wymogów.

A w ogóle Wasze marudzenie przypomina mi narzekania zgryźliwych tetryków, którzy wygrażają laskami na dzisiejszą młodzież. Temat narzekań ten sam zresztą od wieków - że tylu jest na świecie idiotów. No jest, jest, nie da się ukryć. Nie da się odgórnie nakazać ludziom, żeby byli mądrzy. To, czy będą choć odrobinę mądrzejsi, zależy również od nas, od tego, jak się zachwoujemy na co dzień, jak odnosimy się do innych, jak sami uczestniczymy w kulturze...
Domko
Użytkownik
#23 - Wysłana: 26 Lut 2008 11:04:11 - Edytowany przez: Domko
Odpowiedz 
OK. Ale obecne media poklepują tych idiotów po ramieniu mówiąc, że są solą tej Ziemi, poprzez oferowanie programów właściwie TYLKO dla nich. Ja nie twierdzę, że tego typu programy mają zniknąć - ja się pytam gdzie są programy dla ludzi choć trochę inteligentniejszych? Szczerze mówiąc ich po prostu nie ma, albo są o takich porach, gdy porządny człowiek śpi/imprezuje/robi cokolwiek innego* (niepotrzebne skreślić), ale nie ogląda telewizji. W tzw. "prime time" lecą po prostu śmieci.

Tak naprawdę programy lub filmy, które mnie interesują szukam na YouTube czy eMule'u. I taki jest nasz los, jeśli nas nie interesują programy, w których ciągle tańczą i śpiewają.
Delta
Użytkownik
#24 - Wysłana: 26 Lut 2008 11:24:02
Odpowiedz 
Madame Picard
Nie da się odgórnie nakazać ludziom, żeby byli mądrzy. To, czy będą choć odrobinę mądrzejsi, zależy również od nas, od tego, jak się zachwoujemy na co dzień, jak odnosimy się do innych, jak sami uczestniczymy w kulturze...

Prawda, ale media jako takie mają znacznie większą siłę przebicia, w sumie mają bardzo duży wpływ na wychowanie ludzi. Niestety jakością w większości przypadków nie grzeszą. No ale tak to już jest, skoro koszt produkcji jednej z ostatnich edycji Big Brothera to może z milion czy dwa, a zysk to 40 mln. To tylko zysk z jednego programu lecącego raptem dwa czy trzy miesiące. Nie dałoby się choćby za niewielki ułamek tej kwoty czegoś porządnego nakręcić i ludziom puścić? Nie, bo TV wychodzi z założenia, że tak jest najkorzystniej i najpewniej.
A bajki? Wspominaliśmy niedawno "Duck Tales". Nie każdy musi lubić, ale porównaj sobie ich poziom do np. "Włatców Móch" (gdzie sama ortografia w tytule mówi za siebie). A później się dziwimy, że nauczone tak dzieci są takie, jakie są. I później idzie kilkuletni dzieciak z babcią na spacer, dopada drzewa i łamie a babcia się patrzy i cieszy z wnusia (sam widziałem). Albo kiedyś dwie dziewczyny, niemal dorosłe, wlazły jedna za drugą na słup linii wysokiego napięcia, bo się chciały popisać przed trzecią, mającą na szczęście więcej rozumu. Ledwo zdążyłem dobiec bo kilkanaście sekund później byłoby po wszystkim, bo linii wcale nie trzeba dotknąć by spaść w płomieniach, a wtedy (zakładając że się przeżyje) amputację kończyn ma się jak w banku. I to wszystkich. Całe szczęście, że posłuchały. Ja nie grzeszę czasem rozumem, ale nawet jako małemu gówniarzowi, w życiu by mi to przez myśl nie przeszło.
Niedawno przyjechała do mnie kilkunastoletnia kuzynka. Z nią nie pogadasz za bardzo. Książki nie, programu w TV nie, gdzieś wyjść coś zobaczyć, choćby zamek w Książu, nie. Ale dyskoteka to i owszem. I to wcale nie byłoby złe, gdyby nie to, że najlepiej przez 24 godziny na dobę. Bo tak jest nauczona od dziecka. Bo rodzina chciała mieć spokój to sadzała ją od małego przed TV, dawała do reki pilota i miała gdzieś co ogląda. A jak pooglądała, to na dwór do koleżanek wychowywanych tak samo. W efekcie tworzy się środowisko dla którego to norma. I to środowisko, jak każde inne wywiera presję na każdego, kto pod jakimś względem się wyłamuje. No więc się nie wyłamuje. no i plany są takie, ze góra 18 lat i wychodzi za mąż koniecznie musząc mieć zaraz dzieci. A szkoła? A po co?
Pah Wraith
Użytkownik
#25 - Wysłana: 26 Lut 2008 11:58:51
Odpowiedz 
Madame Picard
co nie znaczy, że wszyscy widzowie sondy i teatru byli intelektualistami o szerokich horyzontach od fizyki kwantowej po dramaty Szekspira

Momencik, chyba nikt tego nie twierdził.

Ot, brzęczało sobie w tle.

Wydaje mi się, że się trochę mylisz - w czasach kiedy emitowano Sondę nie było zwyczaju puszczania TV do obiadu.

Temat narzekań ten sam zresztą od wieków - że tylu jest na świecie idiotów.

Nie wiem, ja na to nie narzekam. Jestem tego świadom i tyle. narzekam, że nie polskie media nie produkują własnych programów. nawet żeby to miał być chłam, ale nasz, a nie "na licencji".

Domko
OK. Ale obecne media poklepują tych idiotów po ramieniu mówiąc, że są solą tej Ziemi, poprzez oferowanie programów właściwie TYLKO dla nich.

To akurat jest zrozumiałe - vox głupoli, vox dei

ja się pytam gdzie są programy dla ludzi choć trochę inteligentniejszych?

I to jest drugie dobre pytanie.


Delta
porównaj sobie ich poziom do np. "Włatców Móch" (gdzie sama ortografia w tytule mówi za siebie).

Wiesz, jak dla mnie to nie jest bajka dla dzieci. to że dzieci ją oglądają jest nieporozumieniem, ale nie jest to program skierowany do nich.
Dużo bardziej niepokoją mnie właśnie amerykańskie i inne śmieci typu Power Rangers...

Albo kiedyś dwie dziewczyny, niemal dorosłe, wlazły jedna za drugą na słup linii wysokiego napięcia, bo się chciały popisać przed trzecią, mającą na szczęście więcej rozumu. Ledwo zdążyłem dobiec bo kilkanaście sekund później byłoby po wszystkim

Wow, gdybyś był w zasięgu reki to z chęcią uścisnąłbym ci dłoń! Szacunek.

Niedawno przyjechała do mnie kilkunastoletnia kuzynka.

Na pocieszenie powiem, że poznałem w zeszłym roku sporo rozsądnej młodzieży. Więc nie wszystko stracone.
Domko
Użytkownik
#26 - Wysłana: 26 Lut 2008 12:09:40
Odpowiedz 
Na pocieszenie powiem, że poznałem w zeszłym roku sporo rozsądnej młodzieży. Więc nie wszystko stracone.

O tak. Udzielając się w jakichś stowarzyszeniach - czy to oficjalnych czy nie - uczestnicząc w jakichś projektach, etc. można natrafić na wiele rozsądnych osób - i to niezależnie od ich wieku. Dzięki temu mam okazję znać nawet osoby w wieku 16 lat, które są dużo bardziej rozsądne niż.... no, np. ja w ich wieku , ale też wielu moich rówieśników, których znam. Także narzekać na młodzież (rany, czuję się jak jakiś dziadek ) nie ma co, gdyż widzimy to, co negatywne, gdyż podkręcają to media i opinia społeczna - a jest bardzo dużo pozytywnych przykładów, na które powinniśmy zwracać uwagę. Trochę optymizmu.
mr homn
Użytkownik
#27 - Wysłana: 26 Lut 2008 16:47:43 - Edytowany przez: mr homn
Odpowiedz 
Cóż, piękny temat Pah Wraith trafiłeś chyba w sedno naszego polskiego charakteru, go zakładając Widzieliście to: http://www.narzekalnia.pl/.


"...kiedy poczujesz że Twój poziom frustracji wzrasta ponad normę, wchodzisz na stronę Narzekalni i piszesz co Ci leży na wątrobie Możesz założyć sobie konto- wówczas Twój nick będzie należał tylko do Ciebie i nikt inny go nie użyje.

Możesz odpowiedzieć innym narzekającym- powspółczuć, albo, wręcz przeciwnie, napisać im żeby nie przesadzali bo to nic w porównaniu z Twoimi kłopotami.

Narzekalnia ma być miejscem zabawy, tak więc komentarze i narzekania obrażające konkretne osoby, ponad miarę wulgarne, obrzydliwie niegramatyczne, niesmaczne, zrozumiałe wyłącznie dla autora, czy wreszcie sprzeczne z polskim prawem będziemy usuwać. Od naszej decyzji nie ma odwołania, ale będziemy powstrzymywać cenzorskie nożyce."


otworzyłeś taką startrekową, forumową narzekalnię
Pah Wraith
Czyżby Polacy nie umieli po 1989 wymyślać solidnych programów TV?

a klan? wielomilionowa widownia tysiące listów do Rysia i Maciusia od wiernych fanek?

czyli Polska przed i po 89 roku.

czyli Polska w ogóle

Delta
Druga sprawa, to fakt, że w naszym kraju nadal konkurencja w dziedzinach takich jak np. TV i produkcja filmowa jest słaba, by nie powiedzieć żałosna.

Tak to niestety sie dzieje, kiedy głównym "sponsorem" produkcji filmowych jest Państwo - czyt. Instytut Produkcji Filmowych albo TVP... brak róznych źródeł finansowania i prawdziwego sponsoringu, bądź też prawdziwego biznesu filmowego, wspieranego, przez rzesze ludzi chodzących na polskie filmy do kina... w tym tkwi problem!

dahaka
Ja tv ograniczyłem do minimum, tzn. oprócz sieriali sci-fi (odskocznia od rzeczywistości) oglądam tylko raz na jakiś czas wiadomości na którymkolwiek kanale i trochę discovery.

A ja nie mam w ogóle TV! Polecam! Gazety i net - to mi starcza!
Doctor_Who
Użytkownik
#28 - Wysłana: 26 Lut 2008 21:42:35 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
Te byki ortograficzne to jakaś współczesna plaga i wbrew pozorom nie dotyczy tylko dzieciaków wychowanych na "Włatcach móch", ale sięga też normalnych ludzi, którzy piszą całkiem do rzeczy.

Gdy patrzę na niektóre kwiatki typu "anatomja", "wkródce" czy "tżymali" (wpisy na Xenopedii )...

BTW: Ja tam "Włatców" lubię, (choć nie wszystkie odcinki są dobre), a filmy tokusatsu (m.in. Super Sentai czyli pierwowzór Power Rangers) też .
Pah Wraith
Użytkownik
#29 - Wysłana: 27 Lut 2008 10:16:34
Odpowiedz 
mr homn
Cóż, piękny temat Pah Wraith trafiłeś chyba w sedno naszego polskiego charakteru, go zakładając



Doctor_Who
Niezależnie od błędów ortograficznych wielu ludzi dosięga wtórny analfabetyzm nawyższym poziomie - rozumienia znaczenia konkretnych słów. Moim "ulubionym" przykładem jest słowo "bynajmniej", które notorycznie używane jest jako synonim "przynajmniej" podczas gdy oznacza ono po prostu "wcale nie". Zdanie typu "Bynajmniej go nie widziałem" doprwadza mnie do szewskiej pasji.
Madame Picard
Moderator
#30 - Wysłana: 27 Lut 2008 10:34:56
Odpowiedz 
Pah Wraith
Zdanie typu "Bynajmniej go nie widziałem" doprwadza mnie do szewskiej pasji.
Przecież to zdanie jest sformułowane prawidłowo. "Bynajmniej" to przecież podkreślenie przeczenia. Nieprawidłowe jest np. "Ktoś musi być na tym statku, bynajmniej kapitan".
Z takich kwiatków mnie chyba najbardziej razi "ubieranie" róznych części garderoby. Tłumoczowi z Pulsu też się przytrafiło "ubieranie butów"...
A co do błędów, to wiem, że można mieć różne "dys", ale można też sobie ustawić sprawdzanie pisowni w przeglądarce (ja mam ustawione, żeby nie robić literówek; z ortografią na szczęście nie mam problemów)...
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Narzekania młodego pierdoły

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!