USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Star Trek: Detox?
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
atozz
Użytkownik
#1 - Wysłana: 30 Gru 2007 03:29:07
Odpowiedz 
Jak się kończy ekstremalna trekomania widzieliśmy chyba wszyscy na filmach dokumentalnych Trekkies i Trekkies 2. Czy jako fani jesteśmy zagrożeni? Do jakiego stopnia jesteście fanami? Ja na przykład przechodziłem okres fascynacji w czasach TNG i DS9 a nawet Voyagera ale w okolicach Entka mi w zasadzie przeszło (do tej pory widziałem tylko kilka odcinków i jakoś nie mam ochoty na resztę) a Nemesis już wogóle przesądził sprawę Teraz oglądam fanowskie produkcje na zasadzie ciekawostki, ale też z dużym dystansem.

Jak sądzicie, czy warto poświęcać cenny wolny czas na badanie fikcyjnego Wszechświata? Czy nie lepiej zainteresować się tym prawdziwym? Zgoda, NASA nie lata po kosmosie tak swobodnie ale za to zdjęcia które można zobaczyć pokazują jak tam jest NAPRAWDĘ. A więc 2 pytania: 1. jaki jest Wasz stosunek do prawdziwego kosmosu - astronomii i astronautyki 2. w jakim stopniu Trek wpływa na Wasze życie "codzienne"? Czy jest to wpływ negatywny?
Q__
Moderator
#2 - Wysłana: 30 Gru 2007 10:40:41
Odpowiedz 
atozz

Do jakiego stopnia jesteście fanami?

Nie do takiego jak ci z filmów...

1. jaki jest Wasz stosunek do prawdziwego kosmosu - astronomii i astronautyki

Interesuję sie postępami tych dziedzin, może nawet bardziej niż ST.

w jakim stopniu Trek wpływa na Wasze życie "codzienne"? Czy jest to wpływ negatywny?

Czasem wspomnienie ST dodaje mi trochę idealizmu... Ale czasem....
Madame Picard
Moderator
#3 - Wysłana: 30 Gru 2007 11:45:47
Odpowiedz 
Czy jako fani jesteśmy zagrożeni? Do jakiego stopnia jesteście fanami?
Umiarkowanego. Choć przyznaję, że świat treka ma w sobie coś, o bardzo wciąga.

warto poświęcać cenny wolny czas na badanie fikcyjnego Wszechświata?
Czemu nie? Zwłaszcza w długie zimowe wieczory. Dla mnie trek jest miłą odskocznią od pracy; przede wszystkim rozrywką bywającą pretekstem do socjologicznych i filozoficznych rozważań.

Czy nie lepiej zainteresować się tym prawdziwym?
Ten fikcyjny jest ciekawszy .

jaki jest Wasz stosunek do prawdziwego kosmosu - astronomii i astronautyki
Mam zbyt małą wiedzę, żeby się tym głębiej interesować.

w jakim stopniu Trek wpływa na Wasze życie "codzienne"? Czy jest to wpływ negatywny?
Ależ skąd. Bardzo lubię rozmawiać z mężem o treku. Czasami okazuje się też, że jest to wspólny temat z kimś nowo poznanym. Poza tym pozwala dowiedzieć się ciekawych rzeczy o swojej rodzinie np. tego, że moja mama jako jedyna w rodzinie potrafi bez trudu wykonać wolkańskie pozdrowienie .
Q__
Moderator
#4 - Wysłana: 30 Gru 2007 11:49:20
Odpowiedz 
Madame Picard

Ten fikcyjny jest ciekawszy

To spróbuj prawdziwy poznać....

ardzo lubię rozmawiać z mężem o treku.

W moim związku też jest to stały temat...
Benjamin Sisko
Użytkownik
#5 - Wysłana: 30 Gru 2007 11:55:36
Odpowiedz 
Do jakiego stopnia jesteście fanami?
Na pewno nie takim, że zakładam ciuchy StarTreka, ale model Enterprisa mam lata sobie pod sufitem. W każdym razie ST zostanie na zawsze w moim sercu. Planuje nawet zrobić sobie tatuaż związany z ST ale to jeszcze faza przygotowań.
1. jaki jest Wasz stosunek do prawdziwego kosmosu - astronomii i astronautyki
Przyznam się szczerze, że to właśnie przez ST zacząłem się interesować astronomią. Moja dziewczyna powiedziała, że ze świrowałem. W sumie zawsze interesował mnie kosmos (pamiętam długie oczekiwanie do późna w nocy żeby zobaczyć pierwsze fotki z marsa z Pathfindera). Ale dopiero ST zapoczątkował moje hobby. (jakiś rok temu) i tak zaczęło się kupowanie książek o astronomii, oglądanie nieba przez lunetę – w planach kupno teleskopu i podłączenia go do aparatu. Od fana sf (ojciec mojej dziewczyny) przygarnąłem setki (w dosłownym tego słowa znaczeniu) książek SF. Czyste szaleństwo. I mógłbym tak się rozpisywać buszowanie po necie choćby strona http://hubblesite.org itd...
w jakim stopniu Trek wpływa na Wasze życie "codzienne"? Czy jest to wpływ negatywny? – na pewno nie jest to wpływ negatywny. Wręcz przeciwnie otworzyłem się bardziej na inne zainteresowania niż tylko studia - informatyka i grafika co mnie cieszy bo ile można siedzieć przed komp. !
PS. HUH dawno się tak nie rozpisałem.
Pozdrówki
Q__
Moderator
#6 - Wysłana: 30 Gru 2007 11:58:32 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Benjamin Sisko

Planuje nawet zrobić sobie tatuaż związany z ST

Proponuję sentencję "To Boldly Go..." weń wpasować...

Od fana sf (ojciec mojej dziewczyny) przygarnąłem setki (w dosłownym tego słowa znaczeniu) książek SF.

Ciekaw byłbym wrażeń z lektury (jeśli masz ochotę znów się rozpisać).
atozz
Użytkownik
#7 - Wysłana: 30 Gru 2007 18:29:56
Odpowiedz 
Ten fikcyjny jest ciekawszy

A pod jakim względem? Pytanie należy rozumieć dosłownie - jestem ciekawy co czyni zmyślony kosmos bardziej atrakcyjnym od prawdziwego - najlepiej w punktach
Q__
Moderator
#8 - Wysłana: 30 Gru 2007 18:47:59
Odpowiedz 
atozz

Pytanie należy rozumieć dosłownie - jestem ciekawy co czyni zmyślony kosmos bardziej atrakcyjnym od prawdziwego - najlepiej w punktach

Pewnie większa ilość gatunków do pogadania....
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#9 - Wysłana: 30 Gru 2007 20:37:38
Odpowiedz 
Myślę, że "Trekkies" w rodzaju tej amerykańskiej quasi religii opartej na gadżeciarstwie nas tu w Polsce nie dotyczy- Trek u nas jest w pewnym sensie wycieczką intelektualną połączoną z rozrywką - ze względu na bardzo ograniczoną popularnosc treka w Polsce osmielę się rzec nawet, że u nas Trek jest elitarny

Trekkies ogladałm początek i tylko początek gdyż czułem się zażenowany tym co zobaczyłęm. ST jest ważną częścią kultury, ale nie zamnierzam taj jak to pokazna e w filmie zamieniać fikcję treka na real. To jest ucieczka, która jest wg mnie bardzo gówniarska.
Trzeba pamiętać, że u nas Trek jest bardziej ideą a w USA (ale również np. w Niemczech aczkolwiek w mniejszym sensie) gałęzią przemysłu.

Świat istniej r-z po za Trekiem.
Q__
Moderator
#10 - Wysłana: 30 Gru 2007 20:47:18
Odpowiedz 
4_z_Szesciopaka

Myślę, że "Trekkies" w rodzaju tej amerykańskiej quasi religii opartej na gadżeciarstwie nas tu w Polsce nie dotyczy- Trek u nas jest w pewnym sensie wycieczką intelektualną połączoną z rozrywką - ze względu na bardzo ograniczoną popularnosc treka w Polsce osmielę się rzec nawet, że u nas Trek jest elitarny

I całe szczęście.

Trekkies ogladałm początek i tylko początek gdyż czułem się zażenowany tym co zobaczyłęm./.../
To jest ucieczka, która jest wg mnie bardzo gówniarska.


Owszem jest to żenujące.

a w USA (ale również np. w Niemczech aczkolwiek w mniejszym sensie) gałęzią przemysłu.

I dlatego wręcz produkuje się takich nieszczęsnych fanatyków, by na nich zarabiać...

Świat istniej r-z po za Trekiem.

Zdecydowanie.
atozz
Użytkownik
#11 - Wysłana: 30 Gru 2007 22:50:34
Odpowiedz 
No ale jeśli przedkładamy fikcyjny kosmos nad ten prawdziwy, który można zobaczyć przez teleskop...
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#12 - Wysłana: 30 Gru 2007 23:09:53
Odpowiedz 
nie każdy ma teleskop.
atozz
Użytkownik
#13 - Wysłana: 30 Gru 2007 23:34:42
Odpowiedz 
Ja też nie mam. Ale wolę prawdziwe zdjęcie jakiejś planety od trekowych encyklopedii...
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#14 - Wysłana: 30 Gru 2007 23:39:20
Odpowiedz 
De gustibus non est disputandum
atozz
Użytkownik
#15 - Wysłana: 30 Gru 2007 23:47:13 - Edytowany przez: atozz
Odpowiedz 
True. Ciekawi mnie nie kwestia gustu w zakresie seriali tylko czemu ludzie wybierają fikcję odrzucając prawdziwy Wszechświat - przecież ten rzeczywisty może się okazać o wiele ciekawszy, z nie-humanoidalnymi obcymi bez kondomów na czole...
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#16 - Wysłana: 31 Gru 2007 01:35:23
Odpowiedz 
atozz
True. Ciekawi mnie nie kwestia gustu w zakresie seriali tylko czemu ludzie wybierają fikcję odrzucając prawdziwy Wszechświat

Dlaczego zakładasz iz ktoś kto obcuje z trekiem jednocześnie rezygnuje z prób poznania i zrozumienia prawdziwego wszechświata?

Fakt, że wielu naukowców odpoowiadających w za wyścig kosmiczny czasów zimnej wojny przyznaje się, że Trek miał wpływ na ich drogę zawodową zdaje sie przeczyć temu co mówisz.

Piszesz:

Ale wolę prawdziwe zdjęcie jakiejś planety od trekowych encyklopedii...

Z przyjemnością obejrzę zdjęcie prawdziwej planety, ale nie bęę się gapił na nie 45 minut tylko powiedzmy minutę. Mając do dyspoizycji godzinę mogę obskoczyć sobie to zdjęcie, wyszperać w necie info o tej planecie , obejrzeć odcinek treka i wyszperać w Memory Alpha więcej na temat jakiegos szczegółu, który mnie w tym odcinku zainteresował, a nawet z czystej ciekawości sprawdzić czy wspomniana przez Ciebie prawdziwa planeta nie pojawia się jakoś w Treku.

atozz
czemu ludzie wybierają fikcję

no czemu? Czemu Władca Pierścieni ma wioeksze powodzenie niz Historia średniowiecza? Czemu Makbet Szekspira będący wszak fikcją jest popularniejszy niż monografia n/t tego króla? Czemu cyberpunk jest popularniejszy id fiuturystycznych analiz socjologicznych?

Twierdzisz, że

odrzucając prawdziwy Wszechświat - przecież ten rzeczywisty może się okazać o wiele ciekawszy

Może, może się okazać ciekawszy, widocznie część ludzi nie koniecznie musi sie o tym przekonywać. Mogą nie mieć ochoty, mogą nie mieć czasu.
Q__
Moderator
#17 - Wysłana: 31 Gru 2007 02:33:51
Odpowiedz 
atozz

No ale jeśli przedkładamy fikcyjny kosmos nad ten prawdziwy, który można zobaczyć przez teleskop...

Cóż....W jakimś sensie kwestia gustu, choć wolę prawdziwy...

4_z_Szesciopaka

nie każdy ma teleskop.

Ale nocne niebo można oglądać i bez tego...

atozz

Ja też nie mam. Ale wolę prawdziwe zdjęcie jakiejś planety od trekowych encyklopedii...

Ja też choć ucieszyłaby mnie wiadomość o prawdziwych zamieszkałych planetach...

4_z_Szesciopaka

De gustibus non est disputandum

Teoretycznie.... Choć co innego robimy na Forum?

atozz

Ciekawi mnie nie kwestia gustu w zakresie seriali tylko czemu ludzie wybierają fikcję odrzucając prawdziwy Wszechświat - przecież ten rzeczywisty może się okazać o wiele ciekawszy, z nie-humanoidalnymi obcymi bez kondomów na czole...

Choć póki co tych Obcych nie widzimy...

4_z_Szesciopaka

Dlaczego zakładasz iz ktoś kto obcuje z trekiem jednocześnie rezygnuje z prób poznania i zrozumienia prawdziwego wszechświata?

Pewnie są i tacy, choć w większości wypadków idzie to w parze (lub wręcz poznanie fikcyjnego wszechświata zachęca do poznawania prawdziwego).

no czemu? Czemu Władca Pierścieni ma wioeksze powodzenie niz Historia średniowiecza? Czemu Makbet Szekspira będący wszak fikcją jest popularniejszy niż monografia n/t tego króla? Czemu cyberpunk jest popularniejszy id fiuturystycznych analiz socjologicznych?

W sumie ciekawe pytanie...
Madame Picard
Moderator
#18 - Wysłana: 31 Gru 2007 17:17:03
Odpowiedz 
W moim związku też jest to stały temat...
Trek zbliża ludzi .

A pod jakim względem? Pytanie należy rozumieć dosłownie - jestem ciekawy co czyni zmyślony kosmos bardziej atrakcyjnym od prawdziwego
Wiesz, to Twoje pytanie to jest trochę jak: wolisz pieczeń wołową czy budyń czekoladowy? Kosmos prawdziwy i trekowy to są dwie zupełnie różne sprawy. O pierwszym wiemy na razie bardzo niewiele, a to, co wiemy, trudno jest zrozumieć bez posiadania specjalistycznego przygotowania. Dla laika jest tam ciemno, cicho i pusto; znawca znajdzie tam jednak fascynujące zjawiska. Drugi jest światem fikcyjnym, w którym ciekawe postaci przeżywają ciekawe przygody. Czy wolisz popatrzeć w gwiazdy czy pooglądać telewizję? To są rzeczy nieporównywalne. Można lubić jedno i drugie albo tylko jedno. Łączy je jedynie to, że w jednym i drugim są gwiazdy, planety, czarne dziury itd. i dlatego fascynacja trekiem może się przełożyć na zainteresowanie astronomią. Ale ten prawdziwy kosmos jest jednak czymś zupełnie innym.

no czemu? Czemu Władca Pierścieni ma wioeksze powodzenie niz Historia średniowiecza? Czemu Makbet Szekspira będący wszak fikcją jest popularniejszy niż monografia n/t tego króla? Czemu cyberpunk jest popularniejszy id fiuturystycznych analiz socjologicznych?

Dlaczegoż los tak różni mieli ci malarze?

Piotr malował podobnie, Jan piękniejsze twarze.
Q__
Moderator
#19 - Wysłana: 31 Gru 2007 17:28:42 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Madame Picard

Łączy je jedynie to, że w jednym i drugim są gwiazdy, planety, czarne dziury itd. i dlatego fascynacja trekiem może się przełożyć na zainteresowanie astronomią. Ale ten prawdziwy kosmos jest jednak czymś zupełnie innym.

W sumie racja. (Choć istnieje sporo autorów SF, którzy staraja sie by Kosmos w ich utworach był jak najrealistycznejszy - i takich najbardziej cenię. Więcej realizmu w Treku też by mi nie przeszkadzało...)

Dlaczegoż los tak różni mieli ci malarze?
Piotr malował podobnie, Jan piękniejsze twarze.


Trafne. Bardzo trafne.
atozz
Użytkownik
#20 - Wysłana: 31 Gru 2007 22:53:40 - Edytowany przez: atozz
Odpowiedz 
Madame Picard

O pierwszym wiemy na razie bardzo niewiele, a to, co wiemy, trudno jest zrozumieć bez posiadania specjalistycznego przygotowania.

Ludzie interesujący się astronomią wcale nie muszą nic liczyć, czasem wystarczy teleskop i aparat cyfrowy - a ja na przykład przede wszystkim bawię się opgoramowaniem i po prostu czytam o tym w necie. Astroamatorzy też organizują konwencje i dobrze się bawią w różnych fajnych miejscach. Niektórzy na przykład jeżdżą po całym świecie żeby zobaczyć zaćmienie Słońca. Co prawda nie udało się jeszcze odkryć w przestrzeni innych istot, ale zgłębiając kosmos można przynajmniej poznać odpowiedzi na część ważnych pytań, które sobie zawsze zadawaliśmy a przed wszystkim zobaczyć dużo pięknych widoków:



Astronomia jest łatwiejsza i przyjemniejsza niż myślisz, zapraszamy np. tu:

Forum astronomia.pl
Madame Picard
Moderator
#21 - Wysłana: 1 Sty 2008 17:59:54
Odpowiedz 
atozz

Wiem, mam paru znajomych, którzy się tym interesują. Dwa razy nawet byłam z nimi na obserwowaniu gwiazd przez taki duży teleskop, ale jakoś mnie to nie wciągnęło. Gwiazdy jak gwiazdy, tylko trochę większe . Ale jak zdarzy się w gazecie jakiś artykuł na temat nowych odkryć, napisany w zrozumiały sposób, to czytam z przyjemnością.
Q__
Moderator
#22 - Wysłana: 1 Sty 2008 19:15:29
Odpowiedz 
atozz

Niektórzy na przykład jeżdżą po całym świecie żeby zobaczyć zaćmienie Słońca.

I później nawet ich w TV pokazują.

Co prawda nie udało się jeszcze odkryć w przestrzeni innych istot, ale zgłębiając kosmos można przynajmniej poznać odpowiedzi na część ważnych pytań, które sobie zawsze zadawaliśmy a przed wszystkim zobaczyć dużo pięknych widoków

Zdecydowanie. (A życie też się znajdzie... z czasem.)

Madame Picard

Ale jak zdarzy się w gazecie jakiś artykuł na temat nowych odkryć, napisany w zrozumiały sposób, to czytam z przyjemnością.

To już coś.
vieux_nouveau
Użytkownik
#23 - Wysłana: 5 Sty 2008 00:25:42
Odpowiedz 
Świat wyobrażony – ST bywa niekiedy ciekawszy, ponieważ został wymyślony jako bardziej interesujący. Tym, co przyciąga nie są kolorowe przypadki gwiazd, tylko ci wymyśleni obcy co je zamieszkują.

Do tego na poły magiczne instrumenty ST też są pożywką dla wygłodniałej wyobraźni.

Co do możliwego sporu miedzy tym, co nierealne – wyobrażone, a tym, co rzeczywiste – mieniące się w szkiełku teleskopu. Byli i są tacy, co powiedzieliby, że świat rzeczywisty nie jest bardziej rzeczywisty od tego wyobrażonego. Jak to, ktoś kiedyś zaważył – wszystkiemu winne „zmysłowe formy naoczności”.

Nigdy nie określiłbym siebie fanem ST, ale sympatykiem jak najbardziej. Mimo to między gwiezdne przypadki współżycia istot rozumnych mocno minie pociągają.

ST jest dla mnie w dużej mierze idealistyczną wariacją na temat popkultury.
Q__
Moderator
#24 - Wysłana: 5 Sty 2008 01:23:39
Odpowiedz 
vieux_nouveau

Tym, co przyciąga nie są kolorowe przypadki gwiazd, tylko ci wymyśleni obcy co je zamieszkują.

Wszyscy w sumie podobni do ludzi.

Do tego na poły magiczne instrumenty ST też są pożywką dla wygłodniałej wyobraźni.

Taak, Trzecie Prawo Clarke'a w całej krasie.

Mimo to między gwiezdne przypadki współżycia istot rozumnych mocno minie pociągają.

Zwłaszcza te w wydaniu Kirka i Rikera?
atozz
Użytkownik
#25 - Wysłana: 5 Sty 2008 03:46:49
Odpowiedz 
Q pstryknij palcami i ukaż mi prawa Clarke'a bo z praw to ja znam tylko prawa robotyki Aasimova

Nasza wyobraźnia jest ograniczona bo nie jesteśmy jednak w stanie wyobrazić sobie rzeczy, o których wogóle jeszcze nawet nie mamy pojęcia. Podobnie obcy niestety są mało obcy, zwłaszcza w treku. Jak lubisz relacje między istotami to równie dobrze możesz oglądać Modę na Sukces albo Klan

Gadżety trekowe podobnie - są tylko wariacją na temat gadżetów rzeczywistych i to co gorsze akurat tych dostępnych w czasach tworzenia serialu. Będę trochę brutalny ale walnę prosto z mostu:

komunikator z TOS-a - golarka/radio tranzystorowe
komora regeneracji Borga - kabina prysznicowa
pad - palmtop

itd.
vieux_nouveau
Użytkownik
#26 - Wysłana: 5 Sty 2008 12:38:02
Odpowiedz 
w sumie podobni do ludzi

Sie rozumie, że podobni. Jednak istotne nie jest to, że ktoś ma aparycję kałuży, ale to jak postrzega świat i jaka jest jego kultura – jak mocno obca.

Chciałbym uniknąć dyskusji na temat tego, że podobnie wyglądające istoty muszą mieć podobne charaktery – bo byłaby długa żmudna i możliwe, że bezowocna.

Oczywiście, że kultury obce pokazane w ST są bardzo monotypiczne, to znaczy jedna cecha kultury została mocno wyeksponowana – ni o mam Klingonów niekiedy przypominających japońskie klany samurajów.

Zwłaszcza te w wydaniu Kirka i Rikera?

Też, ale chodziło mi o szersze znaczenie tego terminu – jakakolwiek forma kontaktu międzykulturowego.

Co do gadżetów – nie chodzi mi o fizyczne podobieństwo, ale o ideę, którą zabawka ma reprezentować – 1) miniaturyzacja i komunikacja o ogromnym zasięgu; 2) koncepcja czerpania energii w sposób „estetyczny” bez jedzenia i wydalania.


na poły magiczne to nie palmtop, a promień holowniczy, holodek, replikator itp.
Q__
Moderator
#27 - Wysłana: 5 Sty 2008 14:40:06 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
atozz

Q pstryknij palcami i ukaż mi prawa Clarke'a bo z praw to ja znam tylko prawa robotyki Aasimova

Oto i one:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawa_Clarke'a

Podobnie obcy niestety są mało obcy, zwłaszcza w treku. Jak lubisz relacje między istotami to równie dobrze możesz oglądać Modę na Sukces albo Klan

I dlatego wolałbym w Treku mniej humanoidów.

komunikator z TOS-a - golarka/radio tranzystorowe
komora regeneracji Borga - kabina prysznicowa
pad - palmtop


Komunikator z TOS wyprzedził telefony komórkowe i zainspirował ich powstanie. Komora regeneracyjna to raczej wariacja na temat fotela RoboCopa. Zaś PADD pwstał zanim realne palmtopy weszły na rynek (choć wymyślił je Niven w "Całkowych drzewach".)

vieux_nouveau

jaka jest jego kultura – jak mocno obca.

Problem w tym, że poza wolkańską niewzruszoną logiką, tak naprawdę w ST dostaliśmy b. nieiwele obcości kulturowej. Wszyscy inni Obcy są jakąś wariacją na ziemskie tematy.

Też, ale chodziło mi o szersze znaczenie tego terminu – jakakolwiek forma kontaktu międzykulturowego.

To wyeksponował w sumie DS9 - i też w sposób b. nawiązujący do ziemskich realiów. (No ale Le Guin czyniła podobnie.)

Co do gadżetów – nie chodzi mi o fizyczne podobieństwo, ale o ideę, którą zabawka ma reprezentować – 1) miniaturyzacja i komunikacja o ogromnym zasięgu; 2) koncepcja czerpania energii w sposób „estetyczny” bez jedzenia i wydalania.

Owszem. Podobny kształt nie ma znaczenia przy całkiem nowej funkcji.

na poły magiczne to nie palmtop, a promień holowniczy, holodek, replikator itp.

Skoro z tych technologii (tractor beam'y, pola, broń energetyczną) Trek odziedziczył wraz z resztą graciarni wymyślonej przez E. E. Smitha, który "wynalazł" space operę.
Jurgen
Moderator
#28 - Wysłana: 5 Sty 2008 15:15:36
Odpowiedz 
Problem w tym, że poza wolkańską niewzruszoną logiką, tak naprawdę w ST dostaliśmy b. nieiwele obcości kulturowej. Wszyscy inni Obcy są jakąś wariacją na ziemskie tematy.

Logika Wolkan też jest "wariacją na ziemskie tematy"...
Q__
Moderator
#29 - Wysłana: 5 Sty 2008 15:20:27
Odpowiedz 
Jurgen

Logika Wolkan też jest "wariacją na ziemskie tematy"...

Ale mimo wszystko znacząco odstaje od wzorców ziemskich społeczeństw i ziemskich kodeksów postępowania. Pozostali Obcy (przynajmniej ci, któryc h mamy okazje dokładniej poznać) zachowują się jak ludzie (czasem okrutniejsci, czasem mądzejsi, czasem głupsi).
Jurgen
Moderator
#30 - Wysłana: 5 Sty 2008 15:26:06
Odpowiedz 
A czasem logiczniejsi. Kultura Wolkan w zasadzie też odpowiada pewnym nurtom w kulturze ziemskiej.
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Star Trek: Detox?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!